Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Stephen King
Autor Wiadomość
Sammael 


Posty: 668
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2012-10-14, 20:22   

Ja mam zbyt emocjonalny stosunek do tej serii, nie wierzę że umieliby to dobrze przenieść na ekran i cieszę się że kolejne plany ekranizacji upadają. :mrgreen:

A komiksy są mega, zgadzam się.
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12269
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2012-10-14, 20:43   

Sammael napisał/a:
Ja mam zbyt emocjonalny stosunek do tej serii, nie wierzę że umieliby to dobrze przenieść na ekran i cieszę się że kolejne plany ekranizacji upadają. :mrgreen:



A to nieładnie/bardzo egoistycznie. Azaliż ktoś lub coś zmusiłoby Cię do oglądania ewentualnej ekranizacji, biorąc pod uwagę/mając na względzie taki opór z Twojej strony? :-P
 
 
Sammael 


Posty: 668
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2012-10-14, 21:41   

Mhm.
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4426
Skąd: fnord
Wysłany: 2012-10-14, 21:51   

ASX76 napisał/a:
Sammael napisał/a:
Ja mam zbyt emocjonalny stosunek do tej serii, nie wierzę że umieliby to dobrze przenieść na ekran i cieszę się że kolejne plany ekranizacji upadają. :mrgreen:



A to nieładnie/bardzo egoistycznie. Azaliż ktoś lub coś zmusiłoby Cię do oglądania ewentualnej ekranizacji, biorąc pod uwagę/mając na względzie taki opór z Twojej strony? :-P

A jakgdybykolwiek mógłbyś/byłbyś w stanie, napisać/przelać na klawiaturę tenże myśl siermiężną/pierdolenie w języku polskim/mowie ojczystej, a nie w jakimś pokurwionym narzeczu sarmacko-synonimicznym?
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16935
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2012-10-14, 22:06   

Ł napisał/a:
A jakgdybykolwiek mógłbyś/byłbyś w stanie, napisać/przelać na klawiaturę tenże myśl siermiężną/pierdolenie w języku polskim/mowie ojczystej, a nie w jakimś pokurwionym narzeczu sarmacko-synonimicznym?

Jestę ASXę? //panda
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Sammael 


Posty: 668
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2012-10-14, 23:06   

Ł napisał/a:
A jakgdybykolwiek mógłbyś/byłbyś w stanie, napisać/przelać na klawiaturę tenże myśl siermiężną/pierdolenie w języku polskim/mowie ojczystej, a nie w jakimś pokurwionym narzeczu sarmacko-synonimicznym?


Chyba za wiele wymagasz.
 
 
silaqui 
Valkyrie


Posty: 142
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-10-16, 23:53   

Tixon napisał/a:
Ja wyrosnę, jak przeczytam te kilkanaście powieści i zbiorów opowiadań.

Przeczytałam kilka powieści i kilka opowiadań. I bez względu na datę ich powstania coraz mniej frajdy mi sprawiają. King to Grafoman. Sprawny i dający się kochać, ale TYLKO do pewnego momentu..
Ł napisał/a:

Adaptacja komiksowa jest serio ok, więc filmowa również może taka być.

Komiksu nie miałam w swych rączkach, ach zachwycałam się wrzuconymi do sieci fragmentami. Co nie zmienia niczego: widok kolesia dźwigającego czarnoskórą, beznożną laskę przez tereny wydumanych przez Kinga lokacji będzie żałośnie... nędzny. Już lepiej by było, gdyby jakieś anime porządne z tego powstało.
Jak lubię Stefcia, tak w MW zbyt mało jest realizmu.
Sammael napisał/a:
Ja mam zbyt emocjonalny stosunek do tej serii, nie wierzę że umieliby to dobrze przenieść na ekran i cieszę się że kolejne plany ekranizacji upadają. :mrgreen:

A komiksy są mega, zgadzam się.

I w tym coś jest... MW jest dziwna, i jakakolwiek ekranizacja nie odpowie gustom milionów (nie będę się rozdrabniać) fanów. Poza tym, toż to groteska, czysta groteska. Może bawić jako przekaz na kartkach papieru, ale na ekranie albo będzie żałośnie śmieszna, albo totalnie nie będzie się zgrywać z pierwowzorem. Tego NIE DA się zrobić, I tyle :)
_________________
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6270
Skąd: Piła
Wysłany: 2012-12-22, 21:14   

Wzięło mnie ostatnio na Kinga i postanowiłem sięgnąć po zbiory opowiadań.
Na pierwszy ogień poszła Nocna zmiana, będąca pierwszym zbiorem opowiadań autora. I to jakim. Duża różnorodność pomysłów, czasami lepszych, czasami gorszych, ale nawet z wydawało by się kiczowatych - jak mordercza magiel - autor potrafi wydusić wszystkie soki. Aż czuć, że autor dobrze się bawił pisząc opowiadania (szczególnie Pole walki).

Szkieletowa załoga - jest moim zdaniem jeszcze lepsza. Zaczyna się od znakomitej Mgły, by potem znowu dać pola niesamowitej wyobraźni autora : Skrót pani Todd, Jaunting, Tratwa, Babcia... Literatura wysokiej próby.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6270
Skąd: Piła
Wysłany: 2013-12-22, 20:05   

Zrobiłem sobie maraton Kinga. Pierwotnie chciałem przeczytać tylko Christine, ale z biblioteki wróciłem łącznie z trzema, dobrałem jeszcze Mroczną połowę i Podpalaczkę. Nadal było mi mało, więc dobrałem sobie jeszcze Lśnienie, a jak przypadkowo trafiłem do nowej biblioteki, to znalazłem bardzo ładne wydanie To, więc siłą rzeczy też je wziąłem.

Christine.
Z opisu książka brzmi cokolwiek tandetnie – samochód widmo, który zabija ludzi którzy w jakiś sposób weszli w drogę właścicielowi. W latach młodości widziałem chyba nawet jego ekranizację i samochód ściągający rowerzystę który pokazał mu palec.
Ale King jest dla mnie autorem, który nawet z najbardziej kuriozalnego pomysłu jest w stanie przygotować smakowite danie. I nie zawiodłem się na Christine.
Ciężko mówić o tym jak o rasowym horrorze, nacisk jest większy na sferę obyczajową niż paranormalną. Wyłączając sam wątek morderczego samochodu, samo obserwowanie rodzącej się obsesji u porządnego i cichego chłopaka było by wystarczające - konflikt z rodzicami, przyjacielem, dziewczyną, finalnie z grupą łobuzów. Christine wpasowuje się tutaj jako ucieleśnienie złej woli, zła zrodzonego z gniewu (i – chyba- miłości).


Mroczna połowa.
Oto Thad Beaumont, powieściopisarz (King uwielbia tworzyć bohaterów-pisarzy bądź nauczycieli, ewentualnie nauczycieli będących pisarzami ;) ). Thad właśnie symbolicznie pochował swoje alterego - Georga Starka, autora brutalnych kryminałów, ogólnie niezbyt sympatycznego gościa. Zaraz po tym zaczynają ginąć ludzie odpowiedzialni za ujawnienie tożsamości Starka i jego „pogrzeb”. Ślady wskazują na Beaumonta, ale może to Stark wstał z grobu?
King musiał się zdrowo ubawić, pisząc Mroczną połowę.

Podpalaczkę.
Zabierając się za Podpalaczkę miałem obawy, czy nie wziąłem sobie za dużo Kinga i czy nie wystąpi po prostu przejedzenie. Jednak kilka stron powieści szybko rozwiały moje wątpliwości.
Podpalaczka różni się od innych książek Kinga. Nie jest to typowy (typowy w rozumieniu Kingowy, nie tradycyjny) horror. Następuje odwrócenie założeń – to nie inność jest zła, tylko ludzie próbujący ją opanować, nie boimy się małej dziewczynki potrafiącej wywoływać ogień (chociaż powinniśmy, bo jest w końcu czego), boimy się agentów rządowych, którzy mają ją schwytać. I to pomimo ich nieskuteczności. Na każdym kroku powija im się noga, ale – podobnie jak filmowy potwór – to tylko wydłuża pościg, ostatecznie ofiara i tak zostanie złapana. A każdy kto wejdzie im w drogę, zostanie zmiażdżony.
Dramat ojca uciekającego z córką jest bardzo emocjonalny, do tego sytuacja bohaterki cały czas budziła mi skojarzenia z Elfen Lied, z więzionymi dziewczynkami posiadającymi nadnaturalne zdolności. A do dołożyło swoją cegiełkę do odbioru książki.

Lśnienie
Idąc za ciosem, postanowiłem w końcu zabrać się za jeden z najsłynniejszych horrorów Kinga - Lśnienie. Rodzina pisarza/nauczyciela sama w hotelu. Mąż jest alkoholikiem na odwyku i miał problemy z kontrolowaniem agresji. Żona ma problemy z matką i jest całkowicie uzależniona od męża. Syn ma moce parapsychiczne – tytułowe lśnienie. A hotel Panorama jest nawiedzony.
Od początku wiadomo, że dojdzie do tragicznych wydarzeń, atmosfera zagrożenia narasta ze strony na stronę i tak powieść obyczajowa powoli przeradza się grozę.
Pierwsza klasa.

TO
Wielka książka. Nie tylko ze względu na rozmiar, ale też i zawartość. Powieść łączy w sobie te cechy pisarstwa Kinga, za które się go uwielbia bądź nie znosi.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Magnis 


Posty: 1080
Wysłany: 2014-07-14, 18:05   

Pockety co niedawno wyszły :



Cena waha się od 14.99 zł do 16.99 zł za pocket.
_________________
Wielcy Przedwieczni : Dagon, Wielki Cthulhu i Wielki Staruch.
 
 
Drakk 


Posty: 11
Wysłany: 2015-02-25, 22:01   

Tixon napisał/a:
Mroczna połowa.
Oto Thad Beaumont, powieściopisarz (King uwielbia tworzyć bohaterów-pisarzy bądź nauczycieli, ewentualnie nauczycieli będących pisarzami ;) ). Thad właśnie symbolicznie pochował swoje alterego - Georga Starka, autora brutalnych kryminałów, ogólnie niezbyt sympatycznego gościa. Zaraz po tym zaczynają ginąć ludzie odpowiedzialni za ujawnienie tożsamości Starka i jego „pogrzeb”. Ślady wskazują na Beaumonta, ale może to Stark wstał z grobu?
King musiał się zdrowo ubawić, pisząc Mroczną połowę.


Stephen King to autor wielbiony przeze mnie od 10 lat a właśnie od "Mrocznej połowy" wszystko się zaczęło. Książka nie należy do tych najwyżej ocenianych przez fanów ale mi spodobała się na tyle aby sięgnąć po kolejne pozycje.
Stan na dzień dzisiejszy to 44 przeczytane książki. Te najlepsze to według mnie: Bastion, Cmętarz zwieżąt, Christine, Szkieletowa załoga (genialna Mgła), 4 po północy (Langoliery), choć prawdą jest, że mógłbym tutaj wymienić nawet 10 tytułów :mrgreen: Ach! No i ciągle przede mną "To" :mrgreen:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 12