Jest takie wydawnictwo "planeta-czytelnika".
Zainteresowałem się, jak trafiłem na antologie słowiańskich opowiadań, potem przyuważyłem, ze nie tylko takie antologie wydają.
Dostępność książek niestety albo na jakichś targach, albo wysyłkowo wprost z wydawnictwa (nie znalazłem w księgarniach, ale może słabo szukałem).
W marcu wrzucili listę kilku książek które chcą wydać. Spoko, zamówiłem, zapłaciłem, czekam.
Promocja na nowe książki była chyba do 15 marca. Nagle 17 marca wrzucili informację, że mają problem, redaktorka im się rozchorowała i że będzie opóźnienie. Spoko, rozumiem. Opóźnienie miało być maksymalnie 2 miesiące i to bardziej dla książek w twardej oprawie (ja zamówiłem w miękkiej, więc powinienem mieć szybciej).
Ale przyznaję, że lekko mi podpadło, ze ta informacja pojawiła się dosłownie kilka dni po zakończeniu promocji, poza tym podobno redaktorka rozchorowała się w styczniu ... więc wiedzieli o wiele wcześniej, że mają problem.
No i to, że informacja nie została wysłana w żaden sposób do mnie jako zamawiającego, tylko dowiedziałem się bo sprawdziłem po prostu na ich stronie jak tam książki.
No ale ok, poczekam.
2 tygodnie temu, jak już minęły te kolejne 2 miesiące, wysłałem im pytanie, czy już wiadomo o jakimś konkretnym terminie, kiedy książki będą. I cisza. Kompletny brak jakiegokolwiek odzewu.
Widzę, że na ich fb od 2 dni wisi też pytanie kogoś innego o to samo - czy cokolwiek wiadomo o książkach, które miały być w marcu, kwietniu, maju ... a od dzisiaj mamy już czerwiec. Piszą, że jeżdżą po różnych targach, fajnie ... ale przydałoby się też realizować zamówienia które ludzie zrobili.
Nie wiem co o tym myśleć.
Nie zakładam jakiejś całkowitej złej woli.
Ale mam coraz większe wrażenie, że oni kompletnie nie ogarniają tego wydawnictwa jakie prowadzą. Wypadałoby po prostu napisać cokolwiek a nie totalnie ignorować pytania, zwłaszcza od ludzi którzy kilka miesięcy temu im zapłącili jakby nie patrzeć.
Ja się już nawet nie zdziwię, jesli z 3 książek które zamówiłem a tylko 1 miała mieć opóźnienie, teraz nie będzie dostępnych tych 2 które były wcześniej ...
Zakładając optymistycznie, że tam w końcu ktoś zacznie te książki wysyłać (albo w ogóle zostaną wydane) ...
Na pewno przed kolejnym zamówieniem książek u nich się nastepnym razem 5 razy zastanowię.
_________________ Załączam różne wyrazy i pozdrawiam
Goldsun
Z twojego opisu wygląda to trochę na amatorsko piwniczane podejście do biznesu. Nie doszukiwałbym się złej woli (bądź podejrzewał bankructwa) po prostu jak ogarną to wyślą ofc to jest słabe, ale chyba można troszkę wyrozumiałości mieć dla małego podmiotu szczególnie jak się pamięta ile czasu na wysyłkę z MAG trzeba było kiedyś czekać
Mogli też stracić płynność finansową gdzieś po drodze i teraz gaszą pożar kto ich tam wie...
_________________ W życiu - oczekujemy co najwyżej sporej porcji bezrefleksyjnej zabawy i przyczynku do dalszej zabawy.
Wygląda na to, że ta planeta jest na innej orbicie. Klient, który zapłacił, jest już całkowicie zbędny. Z całym szacunkiem, ale opis idealnie pasuje do złej woli: a to choroba, a to rozjazdy, a to brak czasu... i zero kontaktu. Wydawnictwo powinno się nazywać: planeta-wydmuszka z czytelnika.
Wygląda na to, że ta planeta jest na innej orbicie. Klient, który zapłacił, jest już całkowicie zbędny. Z całym szacunkiem, ale opis idealnie pasuje do złej woli: a to choroba, a to rozjazdy, a to brak czasu... i zero kontaktu.
Zgadzam się z ASX-em, gdybym miał sądzić po swoich podobnych doświadczeniach, powiedziałbym, że to przewał. Zwłaszcza te głupie, niespójne tłumaczenia. Ale może można by ich zweryfikować, spotkać osobiście, skoro bywają na jakichś targach?
Pewno drukują te książki w Chinach, statek długo płynie a kapitan ma grypę, ot i całe wyjaśnienie. W kwietniu zamówiłem koszulki w dziwnym sklepie, napisali mi że będę czekał 4 tygodnie, po 6 tygodniach napisali mi że się opóźni , zaczekałem jeszcze 3 tygodnie i poprosiłem o zwrot kasy i o dziwo zwrócili więc może to jednak nie było oszustwo?
Tutaj pewnie też tak nie jest
_________________ Beata: co to jest "gangrena zobczenia"?
Fidel-F2: Pojęcie wprowadził Josif Wissarionowicz
Fidel-F2: Jak choćby raz opuścisz granice rodiny, ty już nie nasz, zobczony.
Fidel-F2: Na tę gangrenę lek jest tylko jeden.
Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
Może by i można na jakieś targi pojechać, ale najczęściej info że będą na jakichś targach wrzucają w tym samym dniu, albo 1 dzień wcześniej. ;-)
Żeby nie było, na ich stoisku byłem w zeszłym roku na jednych targach, więc wiem, że "fizycznie istnieja"a nie sa tylko wirtualnym bytem. ;-)
Ja czasami wspieram planszówki w crowdfundingu, gdzie opóźnienia rzędu pół roku to norma i owszem, zazwyczaj produkcja w Chinach. Ale wtedy wiem, że to crowdfunding i wiem na jakie terminy się nastawiać. Plus jednak jakaś informacja zazwyczaj jest minimum 1/miesiąc.
A to właśnie brak jakiejkolwiek informacji jest tu irytujący.
Poczekamy, zobaczymy. Ale na razie takie mam odczucia, że niezbyt fajnie się od nich kupuje i następnym razem (o ile będzie) to się mocno zastanowię.
Crowdfundng pokazał nie raz, że wiarygodność się szybko traci i bardzo wolno odbudowuje.
_________________ Załączam różne wyrazy i pozdrawiam
Goldsun
Oni chyba jakieś tąpnięcie ostatnio przechodzili, pisali zdaje się o przekładaniu premier, ograniczaniu naboru itp. A i tak działali dość chałupniczo.
Ja rozumiem, że "jakieś tąpnięcie", natomiast absolutnie w niczym nie usprawiedliwia to olewania klientów, którzy zapłacili za książki i choćby jakąś zasraną wiadomość powinni każdemu wydalić.
Ech ...
Widzę, że pojawił się wpis na fb o tych opóźnieniach, wyraźnie tych pytań było więcej. Notabene ciekawi mnie czy ktoś im pokazał również mój wpis tutaj, bo mam takie wrażenie.
Ale szczerze to aż żenujące jest trochę.
Cały długi wpis w którym na początku owszem piszą, że mają trochę problemów z przekazywaniem informacji, ale zaraz chwilę potem winni są wszyscy wokół (czytelnicy/kupujący, autorzy ...).
Piszą, że niektóre osoby idą w komentarzach w fantastykę, ale sami robią to samo sugerując chociażby wymaganie informacji co kilka dni. Dla przypomnienia to są już prawie 3 miesiące od poprzedniej informacji.
Ze mną kontaktu nie było ani mailem (nie znalazłem żadnego), ani telefonicznie (możliwe, że nie odebrałem bo często w godzinach pracy nie mogę rozmawiać, ale to dalej jest brak kontaktu). Ale co najważniejsze - moje pytania wysłane na ich własnej stronie, przy pomocy ich własnego formularza, dalej mają brak odpowiedzi ... od 3 tygodni.
Fajnie że są ludzie z którymi się skontaktowali. Ja niestety do tych szczęśliwców nie należę.
Nie żeby to mi robiło różnicę, bo dalej zakładam poczekać aż wydadzą. ... No chyba, że dostanę informację, że wydadzą za 50 lat, to mogę nie dożyć.
Ale absolutnie wisienką na torcie jest to, ze w tym całym długim wpisie ... dalej nie ma informacji kiedy te książki będą. ;-)
Ja nie oczekuję informacji z konkretną datą, tylko szacunkowo: "za miesiąc", "za 3 miesiące", "za rok" ...
Odpowiedź "czekamy" jest lekko ... no ręce trochę opadają.
Żeby chociaż napisali na co czekają / na jakim są etapie ...
I serio aż nie chce się kopać leżącego i wskazywać głupoty jakie sami napisali, ale ...
Np. o tym, że przecież nie będą się kontaktować z każdym ... ale to przecież nie ja im kazałem wybierać sprzedaż bezpośrednią która z definicji wymaga właśnie kontaktów bezpośrednich z każdym (zwłaszcza jak się samemu coś zawaliło), notabene informacja ogólna też jak na razie pojawiła się tylko na fb ... wiem, że to może być dla niektórych zaskakujące, ale są ludzie którzy nie mają i nie czytają fb. Na ich własnej stronie ostatnia informacja jest z 17 marca.
Albo, że przecież są ebooki ... ale ja ebooków nie zamawiałem, gdyby napisali, że będą tylko ebooki to byłaby inna rozmowa ...
Ech ...
Mam wrażenie, że ten wpis to już jest lekki "syndrom oblężonej twierdzy".
Ja serio chciałbym wspierać wydawnictwa zwłaszcza jeśli wydają interesujące mnie książki, bo to właśnie książki mnie interesują.
Crowdfunding nie jest mi obcy, a i w przedsprzedażach kupowałem nie raz (i nie raz były opóźnienia, a w crowdfundingu to opóźnienia liczone w półroczach).
Ale trochę mam wrażenie, że tym wpisem wydawnictwo robi ze mnie debila, tylko dlatego, że chciałbym wiedzieć (szacunkowo) kiedy te książki przyjdą.
Notabene w komentarzach pod tym wpisem już takie osoby jak ja, które chciały po prostu dostać informację o zamówionych książkach, zostały dokładnie debilami nazwane (a samo wydawnictwo radośnie takie wpisy zalajkowało).
Ech ...
Empatia to jest coś co powinno działać w dwie strony.
_________________ Załączam różne wyrazy i pozdrawiam
Goldsun
_________________ Im mniej cię co dzień, miodzie, tym mi smakujesz słodziej/I słońcem i księżycem, rozkoszą nienasyceń/szczodrością moich dni - dziękuję ci
_________________ Im mniej cię co dzień, miodzie, tym mi smakujesz słodziej/I słońcem i księżycem, rozkoszą nienasyceń/szczodrością moich dni - dziękuję ci
Napiszę, żeby dać znać jak się skończyło.
Jakiś miesiąc później od pierwszego pytania do nich (na które nie odpowiedzieli), ponownie zapytałem na kiedy planują wysyłkę, bo za chwilę ludzie na urlopy wyjeżdżają i trzeba będzie kombinować, żeby paczki ktoś odebrał jak kogoś nie będzie.
Tym razem otrzymałem odpowiedź (Hurra), że w ciągu 2 tygodni i oczywiście, że wiedzą o sezonie urlopowym, więc będą się kontaktować przed wysyłką.
Nie to, żebym za bardzo w obietnice uwierzył, więc załatwiłem sobie ze znajomą, że w razie czego za mnie paczkę odbierze.
W połowie urlopu dostałem smsa "paczka już do ciebie jedzie" ... oczywiście bez wcześniejszego kontaktu, no bo ... przecież to ludzi wina że nie odbierają paczek jak są do nich wysyłane, a nie wydawnictwa, które wysyła w całkowicie innym terminie niż było wcześniej zapowiedziane, bez ostrzeżenia, mimo, że ludzie mogą mieć problem z odbiorem wtedy i nawet wprost o tym piszą.
Paczka odebrana, o dziwo wszystko tak jak zamówione.
Ale jeśli będę chciał kupić książki tego wydawnictwa to następnym razem poszukam na jakimś olx/vinted/allegro ... jakoś kontakt na tych portalach jest o niebo lepszy niż z wydawnictwem.
I zdaję sobie sprawę z tego, że jeśli więcej ludzi tak zrobi, to książki po prostu nie zostaną wydane - trudno.
_________________ Załączam różne wyrazy i pozdrawiam
Goldsun
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum