Dwudzieste, jubileuszowe zamówienie od MAGa właśnie do mnie dotarło po zaledwie 5-ciu dniach. Podoba mi się nowa organizacja pracy sklepu i w ogóle nowe podejście Wydawnictwa do biznesu. Oczywiście jak zwykle książki są w idealnym stanie i bezpiecznie zapakowane. Ciekaw jestem co spowodowało, że MAG jednak wydał trylogię Becketta? Chwila słabości na zasadzie "a może jednak się sprzeda"? Czy może "a niech mają i przestaną wreszcie jojczyć"? W każdym razie jeśli o mnie chodzi to decyzja była jak najbardziej słuszna. Dobrze byłoby się dowiedzieć - może gdzieś tak pod koniec roku - jak się sprzedaje Beckett. Podejrzewam, że nie rozkłada się to równo na wszystkie tomy i że największe branie ma Córka. Ta odnowiona UW też wygląda bardzo dobrze. W sumie jedynie co mi trochę przeszkadza po tych wszystkich zmianach to to, że dla czytelnika głównie UW i Artefaktów trudno jest skompletować darmową przesyłkę. Ale to mały pikuś w sytuacji gdy nie ma już czasowych kodów rabatowych, książki mają stały rabat i (generalnie) są na stanie (a jak nie to niebawem dojadą). Trzeba tylko trochę dłużej poczekać aż się uzbierają książki do wysyłki.
Ot, taki głos czytelnika.
W moim zamówieniu od piątku nic nie ruszyło. Ale może mają dużo zamówień i kompletują po kolei.
Mam nadzieję, że jednak nie po kolei. Pisałem we wtorek z zapytaniem o możliwość odłożenia przesyłki w czasie, to dostałem odpowiedź, żeby składać zamówienie, to postarają się wysłać jeszcze w tym tygodniu
Jeśli przeze mnie czyjaś cierpliwość zostanie nadwyrężona, to przepraszam!
Nie znacie się. Aurafarming na okładce zawsze dobrze się sprzedaje.
Tak czy siak, ładniejsze okładki jeszcze lepiej. Grafików mamy prima sort, przeto grzech nie skorzystać z ich usług, a nie zadowalać się zaprezentowanymi szkaradzieństwami.
Wyszła dziś paczka z MAG-a. Pewnie będzie w poniedziałek, chociaż u mnie inpost to nawet w niedzielę o 21 potrafił paczki wrzucać, że wracając z siłowni miałem niespodziankę. Chyba takie są "uroki" pracy kurierów na b2b.
Panie Andrzeju, szansa na naprawę ambicjonalnych niepowodzeń.
China Mieville - The Rouse (premiera 15 września tego roku). 1260 stron!
Bierzecie i robicie z tego hicior. Mag na ustach wszystkich fantastów w Polsce. Miliony napływają do wydawnictwa, kupuje Pan sobie kolejny jacht. Bardzo ładnie prosimy (przykro mi grupo, musiałem was przymusowo podciągnąć)
"From the bestselling, award-winning master of uncanny fiction comes a defining work, twenty years in the making—a deeply moving, decade- and continent-spanning epic of personal grief, global tumult, and grim conspiracy.
Maur’s life has been shaped by loss: an apparently ordinary tragedy. But in its aftermath arise deeper, stranger questions. Their answers may lie within the dark heart and darker history of an old soldier who shares Maur’s obsessions and who is violently pursued by the same unknown, unquiet forces.
So begins a book unlike any other: at once an encyclopaedic and multitudinous saga of a bloody century and the intimate story of two lives, their loves, regrets, and secrets—and a terrifying journey into infinite mystery."
Vesper chyba ma starsze rzeczy Mieville'a wznawiać, a taką np. Ambasadorię wydał Zysk. Myślę, że prawa mogą być już zajęte. Zresztą już widzę te rzesze nabywców tej cegły. Ale zapowiedź ciekawa, ten autor ma niesamowite pomysły, a chyba dawno nic nie wydał.
_________________ Im mniej cię co dzień, miodzie, tym mi smakujesz słodziej/I słońcem i księżycem, rozkoszą nienasyceń/szczodrością moich dni - dziękuję ci
Jakby Mieville był takim moneymakerem to byśmy tyle lat na wznowienie Dworca nie czekali...
Ja NAPRAWDĘ wierzyłem, że jak napiszę, że AM będzie mógł sobie kupić kolejny jacht za China Mieville'a, to będzie to wystarczająco czytelny żart/ironia... Serio w to wierzyłem.
Po prostu bardzo dobrze pamiętam, jak tu kiedyś ktoś zapytał "autor którego nigdy Pan nie wydał i tego żałuje" (coś-takiego) i padł China Mieville. Jakoś utkwiło mi to w głowie.
Po prostu bardzo dobrze pamiętam, jak tu kiedyś ktoś zapytał "autor którego nigdy Pan nie wydał i tego żałuje" (coś-takiego) i padł China Mieville. Jakoś utkwiło mi to w głowie.
Pamiętam, że w jakimś kontekście wybrzmiał, ale zależało mi właściwie tylko na Bas-Lag z naciskiem na "zależało". Po raz ostatni odzywałem się do agenta w tej sprawie w 2014 . Mam jeszcze tego maila. W tym czasie przewartościowały mi się zainteresowania kilka razy.
Socrealistyczne jak ruskie pomniki.
EDIT: obejrzałem resztę okładek od BB i odszczekuję - tylko ta okładka tak mi się skojarzyła, reszta całkiem przyzwoita.
_________________ Jeśli wolność słowa w ogóle coś oznacza, to oznacza prawo do mówienia ludziom tego, czego nie chcą słyszeć.
G. Orwell
Socrealistyczne jak ruskie pomniki.
EDIT: obejrzałem resztę okładek od BB i odszczekuję - tylko ta okładka tak mi się skojarzyła, reszta całkiem przyzwoita.
Po twoim komentarzu też sprawdziłem i nie podobają mi się jeszcze bardziej. Jaki jest sens zamienienia całej oprawy pod obwolutą w jeden wielki obrazek?
Jaki jest sens zamienienia całej oprawy pod obwolutą w jeden wielki obrazek?
Estetyka. Ładne obrazki cieszące oko. Co w tym dziwnego?
Zresztą to dyskusja o pietruszce. MAG i tak nie kupi okładek od BB. AM przy jakiejś okazju pisał o próbie zakupu jakichś okładek od nich i więcej już chyba do tego wrócił.
_________________ Jeśli wolność słowa w ogóle coś oznacza, to oznacza prawo do mówienia ludziom tego, czego nie chcą słyszeć.
G. Orwell
To już lepiej by działało jako wyklejka, od biedy ilustracja w środku. Podobna sytuacja jak ze stawianiem na półce barwionymi do przodu: nie wiadomo, co to za książka.
Mam jeszcze tego maila. W tym czasie przewartościowały mi się zainteresowania kilka razy.
I to właśnie mnie utrzymuje w nadziei, że nigdy nie znasz dnia ani godziny, gdy gusta znów zaliczą fikołka
A tak w ogole podobno bardzo mało Mieville'owy ten konkretny Mieville jeśli chodzi o treść, jedynie (aż) proza się ostała. Będę musiał na jakieś wydawnictwo liczyć bo to jedyny pisarz, na którym kompletnie poległem w oryginale. Słowa z angielskiego tłumaczyłem na polski a potem musiałem szukać wyjaśnień tych polskich odpowiedników ;D tak się nie da czytac powieści.
A dowiedziałem się o tej książce przypadkiem, bo Broken Binding robi swoje wydanie. Z resztą bardzo estetyczne. Coś jak książkowy plakat do filmu "Cure for Wellness" z 2016 roku.
Mam jeszcze tego maila. W tym czasie przewartościowały mi się zainteresowania kilka razy.
I to właśnie mnie utrzymuje w nadziei, że nigdy nie znasz dnia ani godziny, gdy gusta znów zaliczą fikołka
A tak w ogole podobno bardzo mało Mieville'owy ten konkretny Mieville jeśli chodzi o treść, jedynie (aż) proza się ostała. Będę musiał na jakieś wydawnictwo liczyć bo to jedyny pisarz, na którym kompletnie poległem w oryginale. Słowa z angielskiego tłumaczyłem na polski a potem musiałem szukać wyjaśnień tych polskich odpowiedników ;D tak się nie da czytac powieści.
A dowiedziałem się o tej książce przypadkiem, bo Broken Binding robi swoje wydanie. Z resztą bardzo estetyczne. Coś jak książkowy plakat do filmu "Cure for Wellness" z 2016 roku.
Nie byłem zainteresowany ze względu na treść. Bas-Lag był chyba najlepiej sprzedającym się new weird. Wtedy wydawało się, że może być przyzwoitym evergreenem.
Jest Pan największym niszczycielem i twórcą czytelniczych marzeń Jeszcze raz wielkie dzięki za "Córkę Edenu", mam już u siebie i zabieram się gdy tylko skończę "Cesarstwo, które nigdy nie istniało" (które niezmiernie polecam niezdecydowanym czytelnikom!)
Jaki jest sens zamienienia całej oprawy pod obwolutą w jeden wielki obrazek?
Estetyka. Ładne obrazki cieszące oko. Co w tym dziwnego?
Zresztą to dyskusja o pietruszce. MAG i tak nie kupi okładek od BB. AM przy jakiejś okazju pisał o próbie zakupu jakichś okładek od nich i więcej już chyba do tego wrócił.
Te wszystkie Broken Bindings, Illumicrate itp. to psy ogrodnika. Nieważne, że dla nich polski rynek równie dobrze mógłby być na innej planecie i na nim nie zarabiają. Ma być ekskluzywnie, nie podzielą się i tyle.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum