FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Wydawnictwo Vesper
Autor Wiadomość
goldsun 
Szeregowy


Posty: 2438
Skąd: Bytom
Wysłany: 2026-01-14, 13:04   

Trojan napisał/a:
eh,
to są właśnie wydawnictwa które produkują książki na półki, jako ozdobę.
Co tam warto czytać, max 2 może 3 tom.
ktoś przetrwa wicej... ?

Przeczytałem całość. Ale nie uważam, że warto. Właściwie można sobie podarować po pierwszym tomie.
Ale zawsze ciekawiło mnie czy warto opowiadania napisane przez innych autorów w tym świecie - ciekawe czy Vesper je wyda ...
_________________
Załączam różne wyrazy i pozdrawiam
Goldsun

Per ASperger ad astra
 
 
Typical_troll 
Ultio dei


Posty: 1278
Skąd: Sośnicowice
Wysłany: 2026-01-14, 14:27   

ASX76 napisał/a:
Vesper wyda "Świat rzeki" Farmera.

Nie wróżę im wielkiego sukcesu.
_________________
Jeśli wolność słowa w ogóle coś oznacza, to oznacza prawo do mówienia ludziom tego, czego nie chcą słyszeć.
G. Orwell
 
 
m_m 
Uchodźca

Posty: 3260
Skąd: Zewsząd
Wysłany: 2026-01-14, 14:37   

Od trzeciego tomu to straszne nudy.
_________________
quot libros, quam breve tempus
 
 
ASX76 
zrzęda


Posty: 16915
Skąd: z grzędy
Wysłany: 2026-01-14, 14:49   

m_m napisał/a:
Od trzeciego tomu to straszne nudy.


Pierwsze dwa mają wyjść w omnibusie, więc będzie w sam raz. ;)
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
Shadowmage 


Posty: 3356
Skąd: Wawa
Wysłany: 2026-01-14, 16:09   

Trojan napisał/a:
eh,
to są właśnie wydawnictwa które produkują książki na półki, jako ozdobę.
Co tam warto czytać, max 2 może 3 tom.
ktoś przetrwa wicej... ?
Ja całość i się zgadzam. 2 ok.
_________________
 
 
Trojan 


Posty: 12969
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2026-01-14, 17:21   

Gdzie wasze ciała porzucone leciało w Fantastyce , wtedy robiło wrażenie. Potem wydał to przecież MAG - AM, ty od początku zajmowałeś się w MAGu literaturą ?
Potem jeszcze Najwspanialszy parostatek a dalej grzechów nie pamiętam - jakpaczę na tytuły to chyba na tym się zatrzymałem, już tak słabo było.


Naprawdę mam wrażenie że w Vesperze zapatrują się kolekcjonerzy którzy nie czytają tego szajsu. ładnie wygląda na półce z ikei.
 
 
goldsun 
Szeregowy


Posty: 2438
Skąd: Bytom
Wysłany: 2026-01-15, 06:03   

Trojan napisał/a:
Naprawdę mam wrażenie że w Vesperze zapatrują się kolekcjonerzy którzy nie czytają tego szajsu. ładnie wygląda na półce z ikei.

Głupiej chyba nie można napisać.
Vesper jak na razie wygląda, że próbuje wydawać książki różne w tych Wymiarach.
I starsze i nowsze. I ambitniejsze i lżejsze.
Co niby powinien robić? Wydawać takie same gówno które się mega sprzedaje, ale dalej jest co najwyżej czytadłami pisanymi na jedno kopyto?
Dobrze jeśli wydawnictwa wydają książki z którymi może zapoznać się młodsze pokolenie.
Przecież to wpisuje się dokładnie w naszą dyskusję żeby ci którzy na kilometry czytają Sullivanów, Ericksonów itp, mogli też zapoznać się z czymś innym.
Dobrze jest czasami patrzeć dalej niż czubek własnego nosa. My to czytaliśmy 20-30 lat temu, młodzież tego nie czytała, chyba że ktoś starszy im polecił. Teraz może się zainteresuje, skoro dostanie to nowe wydanie.
_________________
Załączam różne wyrazy i pozdrawiam
Goldsun

Per ASperger ad astra
 
 
Drzymała

Posty: 207
Wysłany: 2026-01-15, 06:58   

goldsun napisał/a:
Trojan napisał/a:
Naprawdę mam wrażenie że w Vesperze zapatrują się kolekcjonerzy którzy nie czytają tego szajsu. ładnie wygląda na półce z ikei.

Głupiej chyba nie można napisać.
Vesper jak na razie wygląda, że próbuje wydawać książki różne w tych Wymiarach.
I starsze i nowsze. I ambitniejsze i lżejsze.
Co niby powinien robić? Wydawać takie same gówno które się mega sprzedaje, ale dalej jest co najwyżej czytadłami pisanymi na jedno kopyto?
Dobrze jeśli wydawnictwa wydają książki z którymi może zapoznać się młodsze pokolenie.
Przecież to wpisuje się dokładnie w naszą dyskusję żeby ci którzy na kilometry czytają Sullivanów, Ericksonów itp, mogli też zapoznać się z czymś innym.
Dobrze jest czasami patrzeć dalej niż czubek własnego nosa. My to czytaliśmy 20-30 lat temu, młodzież tego nie czytała, chyba że ktoś starszy im polecił. Teraz może się zainteresuje, skoro dostanie to nowe wydanie.


Zgadzam się z #goldsun.
Trudno czynić zarzut Wydawnictwu, że próbuje.
Jeśli się uda, być może zaryzykuję jakimś nieoczywistym tytułem.
Ja trzymam kciuki.
Oby odwaga ich nie opuściła, moc była z nimi a kasa zawsze na +
 
 
Trojan 


Posty: 12969
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2026-01-15, 09:35   

ja nie czynie zarzutów wydawnictwu - znaleźli swoja niszę w niszy i pracują na tym materiale.
Zastanawiam się kto czyta od deski do deski te stare artefakty
:)
 
 
fdv 


Posty: 1992
Skąd: Neverland
Wysłany: 2026-01-15, 09:49   

No pewnie nie zblazowane dziadersy które wszystko widziały i wszystko czytały, a ludzie dla których co pozycja to wyprawa w nieznane.
_________________
W życiu - oczekujemy co najwyżej sporej porcji bezrefleksyjnej zabawy i przyczynku do dalszej zabawy.
 
 
KS 
KS


Posty: 3644
Wysłany: 2026-01-15, 09:52   

Ale jest też pewnie jakaś grupa, która daną pozycję zna, a nawet ma już tylko w kiepskim wydaniu i kupuje, by postawić na półce. Nie sądzę, by wydawnictwo dopłacało do interesu, bo inaczej seria już by się zakończyła.
_________________
Kiedy jesteś martwy, nie wiesz, że jesteś martwy. Cały ból odczuwają inni.
To samo dzieje się, kiedy jesteś głupi.
(Lemmy)
 
 
goldsun 
Szeregowy


Posty: 2438
Skąd: Bytom
Wysłany: 2026-01-15, 09:58   

Trojan napisał/a:
ja nie czynie zarzutów wydawnictwu - znaleźli swoja niszę w niszy i pracują na tym materiale.
Zastanawiam się kto czyta od deski do deski te stare artefakty
:)

Ale ktoś komuś nakazuje czytać wszystko? Nie wszyscy mają podejście "muszę mieć całą serię bo muszę".
Ja kupuję to czego nie mam i mnie zainteresuje. Czyli może 1/3 z całej serii (chociaż głowy nie dam czy aż tyle, nie chce mi się sprawdzać ile ta seria ma już książek).
Ale ktoś inny może kupować coś innego.
Dopóki mają w sumie dość spory przekrój tego co tam wypuszczają to moim zdaniem dobrze. Trafiają do różnych ludzi.

I to raczej żadna nisza nie jest. Częściowo to przecież zabawa jak Artefakty, czy WC od Rebisu.
_________________
Załączam różne wyrazy i pozdrawiam
Goldsun

Per ASperger ad astra
 
 
Trojan 


Posty: 12969
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2026-01-15, 10:03   

goldsun napisał/a:
Trojan napisał/a:
ja nie czynie zarzutów wydawnictwu - znaleźli swoja niszę w niszy i pracują na tym materiale.
Zastanawiam się kto czyta od deski do deski te stare artefakty
:)

Ale ktoś komuś nakazuje czytać wszystko? Nie wszyscy mają podejście "muszę mieć całą serię bo muszę".
Ja kupuję to czego nie mam i mnie zainteresuje. Czyli może 1/3 z całej serii (chociaż głowy nie dam czy aż tyle, nie chce mi się sprawdzać ile ta seria ma już książek).
Ale ktoś inny może kupować coś innego.
Dopóki mają w sumie dość spory przekrój tego co tam wypuszczają to moim zdaniem dobrze. Trafiają do różnych ludzi.

I to raczej żadna nisza nie jest. Częściowo to przecież zabawa jak Artefakty, czy WC od Rebisu.


no jest to nisza - ile można sprzedać Eryka Promiennokiego (ja mam małe kieszknkowe) ? 500 sztuk (pięknie wydany, moje jakby pierwsze fantasy) ale teraz to cegła. Albo masz za dużo miejsca na półkach albo szukasz ładnej mozaiki na ścianę.
 
 
Trojan 


Posty: 12969
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2026-01-15, 10:33   

fdv napisał/a:
No pewnie nie zblazowane dziadersy które wszystko widziały i wszystko czytały, a ludzie dla których co pozycja to wyprawa w nieznane.


no dobra, ale z tego co AM pisze, i zresztą tak jest faktycznie, nowi już nie sięgają po starą lekturę - bo napisana jest ona po "dziadersku" ;)
 
 
AM

Posty: 4071
Wysłany: 2026-01-15, 10:35   

Trojan napisał/a:
fdv napisał/a:
No pewnie nie zblazowane dziadersy które wszystko widziały i wszystko czytały, a ludzie dla których co pozycja to wyprawa w nieznane.


no dobra, ale z tego co AM pisze, i zresztą tak jest faktycznie, nowi już nie sięgają po starą lekturę - bo napisana jest ona po "dziadersku" ;)


To dotyczy dużych grup. Na pewno są jacyś nowi, którzy sięgają, ale...
  
 
 
Bibi King

Posty: 2667
Skąd: Stamtąd
Wysłany: 2026-01-15, 10:44   

goldsun napisał/a:
Vesper jak na razie wygląda, że próbuje wydawać książki różne w tych Wymiarach.(...)I ambitniejsze i lżejsze.

(pogrubienie moje)
Ty serio z tymi "ambitniejszymi" Wymiarami? Różne przymiotniki przychodzą mi do głowy, ale ten akurat nie. W Eonach też niby wydają czasem "ambitniejszą fantasy"?
 
 
goldsun 
Szeregowy


Posty: 2438
Skąd: Bytom
Wysłany: 2026-01-15, 10:53   

Bibi King napisał/a:
goldsun napisał/a:
Vesper jak na razie wygląda, że próbuje wydawać książki różne w tych Wymiarach.(...)I ambitniejsze i lżejsze.

(pogrubienie moje)
Ty serio z tymi "ambitniejszymi" Wymiarami? Różne przymiotniki przychodzą mi do głowy, ale ten akurat nie. W Eonach też niby wydają czasem "ambitniejszą fantasy"?

Czy ja chociaż w jednym miejscu pisałem o Eonach? Nie wiem czemu na siłę razem z Trojanem dyskutujecie z chochołami które sami stawiacie.

A jeśli uważasz, że trylogia kolorowych Marsów Robinsona nie jest z tych ambitniejszych to nic na to nie poradzę.
A Xenogenesis czytałeś?
_________________
Załączam różne wyrazy i pozdrawiam
Goldsun

Per ASperger ad astra
 
 
AM

Posty: 4071
Wysłany: 2026-01-15, 10:54   

Założyłbym, że większość tej grupy to po niewidoczni w mediach społecznościowych "starzy" czytelnicy, którzy czują się wyobcowani na obecnym rynku i porzuceni przez wydawców, wracający do jedynego miejsca (chodzi mi o typ literatury, a nie konkretne firmy), w którym znajdują coś dla siebie.
 
 
goldsun 
Szeregowy


Posty: 2438
Skąd: Bytom
Wysłany: 2026-01-15, 10:56   

Trojan napisał/a:
fdv napisał/a:
No pewnie nie zblazowane dziadersy które wszystko widziały i wszystko czytały, a ludzie dla których co pozycja to wyprawa w nieznane.


no dobra, ale z tego co AM pisze, i zresztą tak jest faktycznie, nowi już nie sięgają po starą lekturę - bo napisana jest ona po "dziadersku" ;)

Ale rozumiesz pojęcie "uogólnienie"?
To, że większość młodych prawdopodobnie nie sięgnie, nie znaczy, że nikt nie sięgnie.
Tyle co pożyczyłem takim młodym (20+):
- Hyperiona Simmonsa
- Dzieci czasu Tchaikovskiego
- Głębię Podlewskiego
- Distortion Zbierzchowskiego
A wcześniej był np. Watts.
I te młode płci obojga już zdążyło przeczytać Fundację Asimova i Diunę Herberta.
W zależności jak im się spodoba, to następnym razem dobiorę coś kolejnego.
Na pewno zakładam dać im później np. Reynoldsa, ale zobaczymy czy coś ambitniejszego (i jeszcze starszego) im w którymś momencie nie podsunę.

Inna koleżanka mojej córki (czyli również 20+) czytała ode mnie np. Lovecrafta. A jego to się na pewno źle czyta - nawet mnie.
Ale też chociażby Drogę McCarthyego.

Młodzieży da się podsunąć inną literaturę, trzeba tylko wiedzieć co oni czytają, co im się podoba i dobrać coś ... a następnie coś kolejnego i powoli im podrzucać ciekawsze pozycje.
_________________
Załączam różne wyrazy i pozdrawiam
Goldsun

Per ASperger ad astra
 
 
Trojan 


Posty: 12969
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2026-01-15, 11:01   

goldsun napisał/a:
Trojan napisał/a:
fdv napisał/a:
No pewnie nie zblazowane dziadersy które wszystko widziały i wszystko czytały, a ludzie dla których co pozycja to wyprawa w nieznane.


no dobra, ale z tego co AM pisze, i zresztą tak jest faktycznie, nowi już nie sięgają po starą lekturę - bo napisana jest ona po "dziadersku" ;)

Ale rozumiesz pojęcie "uogólnienie"?
To, że większość młodych prawdopodobnie nie sięgnie, nie znaczy, że nikt nie sięgnie.
Tyle co pożyczyłem takim młodym (20+):
- Hyperiona Simmonsa
- Dzieci czasu Tchaikovskiego
- Głębię Podlewskiego
- Distortion Zbierzchowskiego
A wcześniej był np. Watts.
I te młode płci obojga już zdążyło przeczytać Fundację Asimova i Diunę Herberta.
W zależności jak im się spodoba, to następnym razem dobiorę coś kolejnego.
Na pewno zakładam dać im później np. Reynoldsa, ale zobaczymy czy coś ambitniejszego (i jeszcze starszego) im w którymś momencie nie podsunę.

Inna koleżanka mojej córki (czyli również 20+) czytała ode mnie np. Lovecrafta. A jego to się na pewno źle czyta - nawet mnie.
Ale też chociażby Drogę McCarthyego.

Młodzieży da się podsunąć inną literaturę, trzeba tylko wiedzieć co oni czytają, co im się podoba i dobrać coś ... a następnie coś kolejnego i powoli im podrzucać ciekawsze pozycje.


cała Fundację i Diunę (całe cykle, przynajmniej tylko autora właściwego)
 
 
Bibi King

Posty: 2667
Skąd: Stamtąd
Wysłany: 2026-01-15, 11:02   

goldsun napisał/a:
Czy ja chociaż w jednym miejscu pisałem o Eonach?(...) A jeśli uważasz, że trylogia kolorowych Marsów Robinsona nie jest z tych ambitniejszych to nic na to nie poradzę.
A Xenogenesis czytałeś?

Z Eonami żartowałem. "Długi" nie równa się "ambitny" i Marsy nie są ambitniejsze, tylko przeciągnięte. Mnie akurat nawet, nawet podeszły (pierwsze dwa, trzeci czeka), leniwa narracja, mnóstwo detali i niepchanie akcji do przodu na siłę przypadło mi do gustu, ale ambitności żadnej to ja tam nie widzę. Xeno nie czytałem, może okaże się rodzynkiem.
 
 
AM

Posty: 4071
Wysłany: 2026-01-15, 11:05   

goldsun napisał/a:
Trojan napisał/a:
fdv napisał/a:
No pewnie nie zblazowane dziadersy które wszystko widziały i wszystko czytały, a ludzie dla których co pozycja to wyprawa w nieznane.


no dobra, ale z tego co AM pisze, i zresztą tak jest faktycznie, nowi już nie sięgają po starą lekturę - bo napisana jest ona po "dziadersku" ;)

Ale rozumiesz pojęcie "uogólnienie"?
To, że większość młodych prawdopodobnie nie sięgnie, nie znaczy, że nikt nie sięgnie.
Tyle co pożyczyłem takim młodym (20+):
- Hyperiona Simmonsa
- Dzieci czasu Tchaikovskiego
- Głębię Podlewskiego
- Distortion Zbierzchowskiego
A wcześniej był np. Watts.
I te młode płci obojga już zdążyło przeczytać Fundację Asimova i Diunę Herberta.
W zależności jak im się spodoba, to następnym razem dobiorę coś kolejnego.
Na pewno zakładam dać im później np. Reynoldsa, ale zobaczymy czy coś ambitniejszego (i jeszcze starszego) im w którymś momencie nie podsunę.

Inna koleżanka mojej córki (czyli również 20+) czytała ode mnie np. Lovecrafta. A jego to się na pewno źle czyta - nawet mnie.
Ale też chociażby Drogę McCarthyego.

Młodzieży da się podsunąć inną literaturę, trzeba tylko wiedzieć co oni czytają, co im się podoba i dobrać coś ... a następnie coś kolejnego i powoli im podrzucać ciekawsze pozycje.


Ale jakaś część czyta, bo musi czytać (szczególnie, jeśli ma dobrych przewodników). Rozmawiamy o wielkich liczbach, a nie mniejszych nurtach. Część zalicza też różne doświadczenia, to ten czas. Herbert, Asimov czy Lovecraft nie są najlepszymi przykładami, bo to już raczej "zjawiska" popkulturowe niż po prostu pisarze fantastyki. W dodatku w przypadku 2 pierwszych wspomagane serialami i filmami, co z automatu, choć w różnym stopniu, wciaga ich książki na listę punktów do zaliczenia.
 
 
Cerber108 
Sąsiad


Posty: 707
Wysłany: 2026-01-15, 11:08   

Wy już żeście wszystko przeczytali i pewnie z literaturą żyjecie dłużej niż ja na tym świecie. Sam kompletuję te serie, bo: 1. lubię mieć wszystko, 2. z niekłamaną ciekawością cały czas zapoznaję się z klasykami/pażdzierzami/utworami, które w jakimś stopniu ukształtowały dany (pod)gatunek (niepotrzebne skreślić). Poza tym przeczytam Sullivana lub Eriksona i co? Przecież czymś trzeba to przeplatać. Kiedyś, jak u każdego czytającego gimbusa, na półkach stały tylko Metra, Asasyny i fabryki słów, ale na szczęście w pewnym momencie naszła mnie chętka na coś innego, no i tak to się zaczęło.
 
 
goldsun 
Szeregowy


Posty: 2438
Skąd: Bytom
Wysłany: 2026-01-15, 11:13   

Bibi King napisał/a:
goldsun napisał/a:
Czy ja chociaż w jednym miejscu pisałem o Eonach?(...) A jeśli uważasz, że trylogia kolorowych Marsów Robinsona nie jest z tych ambitniejszych to nic na to nie poradzę.
A Xenogenesis czytałeś?

Z Eonami żartowałem. "Długi" nie równa się "ambitny" i Marsy nie są ambitniejsze, tylko przeciągnięte. Mnie akurat nawet, nawet podeszły (pierwsze dwa, trzeci czeka), leniwa narracja, mnóstwo detali i niepchanie akcji do przodu na siłę przypadło mi do gustu, ale ambitności żadnej to ja tam nie widzę. Xeno nie czytałem, może okaże się rodzynkiem.

Dla mnie Marsy podchodzą pod ambitne, bo:
- opierają się na faktach i konkretach - pierwszy tom to jest fabularna wersja prawdziwych planów podboju Marsa przez NASA ... dawno temu. Czytałem kiedyś właśnie o tych przygotowaniach i widać było, że Robinson znał te plany, chyba nawet uczestniczył w ich opracowywaniu.
- próbują przewidywać w jakim kierunku to może pójść dalej, chociaż bardziej z punktu widzenia socjologii

Notabene Xenogenesis to trochę podobny klimat, tylko wsadzenie ludzi w inne okoliczności.
Ale po prostu mam wrażenie, że Butler próbowała napisać trochę "instrukcję obsługi człowieka" ;-)
Jak definiujemy człowieczeństwo, ale również płcie (pisała to w latach 80tych - sporo wyprzedziła dzisiejsze czasy), jak modyfikacje genetyczne mogą zmienić ludzi i jeszcze sporo podobnych tematów. Plus ekologia, sporo antywojennych haseł plus mocno o tym, ze ludzie są głupi itd. ;-) (obcy też popełniają błędy, żeby nie było)
Też trochę przegadane momentami, jak Marsy, ale mimo wszystko chyba warto przeczytać.
To na pewno nie jest "literatura rozrywkowa", bo ludzie (ci którzy muszą w tym samym czasie rolkować) przy tym zasną, albo po prostu nie wytrzymają nawet 50 stron.

A przy okazji to Dzieci czasu też uważam, że nawet jeśli to jest rozrywka, to na zdecydowanie wyższym poziomie niż aktualna średnia literatury rozrywkowej.
_________________
Załączam różne wyrazy i pozdrawiam
Goldsun

Per ASperger ad astra
 
 
czytacz060

Posty: 209
Wysłany: 2026-01-15, 11:45   

Cerber108 napisał/a:
Wy już żeście wszystko przeczytali i pewnie z literaturą żyjecie dłużej niż ja na tym świecie. Sam kompletuję te serie, bo: 1. lubię mieć wszystko, 2. z niekłamaną ciekawością cały czas zapoznaję się z klasykami/pażdzierzami/utworami, które w jakimś stopniu ukształtowały dany (pod)gatunek (niepotrzebne skreślić). Poza tym przeczytam Sullivana lub Eriksona i co? Przecież czymś trzeba to przeplatać. Kiedyś, jak u każdego czytającego gimbusa, na półkach stały tylko Metra, Asasyny i fabryki słów, ale na szczęście w pewnym momencie naszła mnie chętka na coś innego, no i tak to się zaczęło.


Mówienie o "utworach, które ukształtowały gatunek" w przypadku każdego starocia, to już wyświechtany frazes. Co wam ten gatunek ciągle kształtuje? Ilu jest takich autorów? Jak myślimy o fantastyce jako całości pewnie Herbert, pewnie Tolkien, pewnie Le Guin, pewnie Lovecraft. Może kogoś się jeszcze doda, ale nie przesadzajmy że teraz wszystko w Wymiarach, Wehikule Czasu czy Artefaktach to "utwory kształtujące gatunek".

Tak jak i teraz są książki wyznaczające trendy/standardy i szmiry tak i wtedy było tego nie mniej. Tak samo jak książek kategorii środka. Nie wszystko złoto, co wydane w ładnej okładce i sprzed lat 2000.
 
 
Bibi King

Posty: 2667
Skąd: Stamtąd
Wysłany: 2026-01-15, 12:00   

Dla mnie oparcie na faktach to za mało na ambitność. Książka ambitna musi mi chcieć coś powiedzieć od siebie, czego wcześniej nie wiedziałem, nie rozumiałem albo rozumiałem inaczej, może próbować powiedzieć to w inny sposób, ale przede wszystkim musi mnie sprowokować do wysiłku, myślenia, refleksji, przewartościowania poglądu... Albo inaczej: powinna do takiego celu przynajmniej dążyć, bo czasem może jej się nie udać z mojego powodu. Dla mnie rozkminy socjologiczne w Marsach są tak trochę na siłę, na doczepkę, nieprzekonujące, choć oczywiście patrzę z perspektywy czasu i wiadomo, "analiza wsteczna zawsze skuteczna".

Po namyśle (długim): ambitniejszy w tej serii jest Egan, ciężki, ale każe myśleć. Końcowe rozwiązania i ich konsekwencje są seriozne. Jeśli dołączymy do tego Butler, to moje kategoryczne twierdzenie, że w Wymiarach nie ma NIC ambitniejszego, słabnie. OK.

@czytacz060,
Za wąsko patrzysz. Np. Heinlein z Kawalerią kosmosu miał wpływ na Haldemana i jego Wieczne... (i zapewne stu innych, o których nigdy nie usłyszymy), a z kolei obaj mieli wpływ na Scalziego i Wojnę starego człowieka (oraz zapewne kolejnych stu innych, o których nigdy nie usłyszymy).
  
 
 
Cerber108 
Sąsiad


Posty: 707
Wysłany: 2026-01-15, 12:00   

czytacz060 napisał/a:
Mówienie o "utworach, które ukształtowały gatunek" w przypadku każdego starocia, to już wyświechtany frazes. Co wam ten gatunek ciągle kształtuje? Ilu jest takich autorów? Jak myślimy o fantastyce jako całości pewnie Herbert, pewnie Tolkien, pewnie Le Guin, pewnie Lovecraft. Może kogoś się jeszcze doda, ale nie przesadzajmy że teraz wszystko w Wymiarach, Wehikule Czasu czy Artefaktach to "utwory kształtujące gatunek".

Tak jak i teraz są książki wyznaczające trendy/standardy i szmiry tak i wtedy było tego nie mniej. Tak samo jak książek kategorii środka. Nie wszystko złoto, co wydane w ładnej okładce i sprzed lat 2000.


Dlatego napisałem "niepotrzebne skreślić", bo oczywistym jest, że niektóre nic nie wnosiły i były tylko kolejną wariacją na jakiś temat oraz "podgatunki", bo nawet jeżeli do ogółu sci-fi/fantasy nic specjalnego nie dodały, tak do jakiejś niszy nisz już tak. Nie wszystko jest rewolucją ani nawet ewolucją.
 
 
The Game 85

Posty: 36
Wysłany: 2026-01-15, 16:21   

W tym roku chyba mają wydać pierwszy tom Sagi o Drenejach Davida Gemmella. Czytałem jego Troję i bez wątpienia jest to jedna z moich ulubionych trylogii. Na pewno sprawdzę pierwszy tom, choć długość cyklu nieco zniechęca do zaczynania.
 
 
Trojan 


Posty: 12969
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2026-01-15, 18:12   

Legenda to legenda.

drzewiej trochę poczytałem Gemmela, i trafił u mnie dość wysoko. Troi nie czytałem, ale ta trylogia Macedońska znakomita.
 
 
Ash 
Ash


Posty: 1662
Wysłany: 2026-01-20, 13:14   

Dworzec Perdido :shock:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Neil Gaiman- blog w polskiej wersji językowej


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,13 sekundy. Zapytań do SQL: 13