u nas funkcjonuje HBO i MAX
i jest ten serial na HBO.
HBO to dla mnie trzy kanały satelitarne. O ile mogę stwierdzić, serialu nie emitowały. Inne opcje nie sa dla mnie dostępne w domu, bo Orange od dwóch lat nie chce mnie podpiąć do światłowodu.
_________________ Jeśli wolność słowa w ogóle coś oznacza, to oznacza prawo do mówienia ludziom tego, czego nie chcą słyszeć.
G. Orwell
z tym HBO coś strasznie pomieszali,
pierwotnie zawsze miałem HBO w ramach abo C+, później jak się pojawił HBO MAX to włączyli mi MAXa, a "teraz" jak szukałem TLOU to okazało się że mam w ramach abo C+ dostęp do HBO oraz niedostępny do HBO MAX
nie za bardzo wiem czym się różnią (poza np. "okładkami" do TLOUII) - serial wspomniany jest na "zwyklym" HBO, choć oglądać go nie zamierzam. Hokej to nie moja bajka.
natomiast - faktycznie, skoro jesteś bez dostępu do steamingu, to została ci tylko "oldskulowa" antena satelitarna... i seanse "na żywo" lub zgrywane do dekodera.
z tym HBO coś strasznie pomieszali,
pierwotnie zawsze miałem HBO w ramach abo C+, później jak się pojawił HBO MAX to włączyli mi MAXa, a "teraz" jak szukałem TLOU to okazało się że mam w ramach abo C+ dostęp do HBO oraz niedostępny do HBO MAX
nie za bardzo wiem czym się różnią (poza np. "okładkami" do TLOUII) - serial wspomniany jest na "zwyklym" HBO, choć oglądać go nie zamierzam. Hokej to nie moja bajka.
natomiast - faktycznie, skoro jesteś bez dostępu do steamingu, to została ci tylko "oldskulowa" antena satelitarna... i seanse "na żywo" lub zgrywane do dekodera.
Streaming mogę oglądać tylko w pracy A tak zostaje mi C+ - chociaż chyba właśnie zrezygvnuję.
Takie sa minusy mieszkania w mieście liczącym 1969 mieszkańców...
_________________ Jeśli wolność słowa w ogóle coś oznacza, to oznacza prawo do mówienia ludziom tego, czego nie chcą słyszeć.
G. Orwell
Tak, przepraszam, chodziło mi w kontekście Gejów Hokejów o MAX.
Młody Sherlock bardzo fajny, solidne 7/10, przyjemnie się oglądało, doskonały casting.
_________________ Im mniej cię co dzień, miodzie, tym mi smakujesz słodziej/I słońcem i księżycem, rozkoszą nienasyceń/szczodrością moich dni - dziękuję ci
Jeśli cię nudzi po dwóch to nie oglądaj dalej. Sezon - na razie - bardzo udany, aczkolwiek potem robi się trochę typowo dla postapo, czyli nudno. Ale może nie, bo po 5 odcinku nadal jestem w mniejszym lub większym stopniu zaskakiwany.
_________________ There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
No i się nie dowiedziałem jaki ten C+ masz. A ciakwy jestem bo się zastanawiam w sumie kto oprócz ludzi starszych ogląda jeszcze i płaci za normalną tv.
Co do tematu Młody Sherlock ode mnie 6/10 niby wszystko jest, plot twisty, dobra obsada, ciekawe postacie, różne lokalizacje ale nie można powiedzieć żeby jak na serial przygodowy przystało trzymał w napięciu. Obejrzałem bo obejrzałem raczej nie polecam jeśli już ktoś chce Sherlocka to chyba lepiej przypomnieć sobie tego z Cumberbatchem i Bilbem. Nawet procedural z Lucy Liu i typkiem z Trainspoting wydaje się bardziej angażujący niż najnowsza odsłona z Amazona. Dla uczciwości aktor grający Moriartego wręcz się wybijał ponad i tak bardzo dobrą obsadę.
_________________ W życiu - oczekujemy co najwyżej sporej porcji bezrefleksyjnej zabawy i przyczynku do dalszej zabawy.
Ja płacę i oglądam TV, ale raczej tylko kanały informacyjne i czasem coś na Kulturze. Czy należę do osób starszych
Poza tym, myślisz że ludzie na wsiach i małych miasteczkach siedzą na streamingach? Spójrz czasem z innej niż wielkomiejska perspektywy.
Jako mieszkaniec "miasta" <2000 mieszkańców nie mam innego wyboru jak tv satelitarna. Światłowód Orange jest co prawda 100 m od mojego domu, ale firma ta ma mnie głęboko w doopie i od lat zlewa moje zgłoszenia chęci podłączenia. O żadym streamingu nie ma mowy bo mam tylko LTE Stąd canalplus, ale muszę zrezygnować, bo w tv oglądam już tylko HBO (za dopłatą) i sport a w C+ nic ciekawego nie ma.
_________________ Jeśli wolność słowa w ogóle coś oznacza, to oznacza prawo do mówienia ludziom tego, czego nie chcą słyszeć.
G. Orwell
Poza tym, myślisz że ludzie na wsiach i małych miasteczkach siedzą na streamingach? Spójrz czasem z innej niż wielkomiejska perspektywy.
Ty chyba masz takie pojęcie o wsi jak ja o górnictwie. Wieś wsi nie równa i dla przykładu na tych które znam na Mazowszu światłowody są i ludzie tak samo korzystają ze streamingów jak miastowi. Nawet u Typical_troll ten światłowód jest w okolicy tylko Orange jak to korpo w dupie ma pojedynczego użytkownika Swoją drogą nie pytałeś się czy nie mógłbyś się na własny koszt podpiąć? Mój znajomy w miasteczku ~40k też ostatnio musiał ciągnąć na własny koszt bo dom ma oddalony od głównej drogi mniej więcej 50-70m z tym że to chyba nie z Orange, a od lokalnego providera. Tzn wiem że to koszt ale mieć, a nie mieć porządnego neta to jednak jest różnica
_________________ W życiu - oczekujemy co najwyżej sporej porcji bezrefleksyjnej zabawy i przyczynku do dalszej zabawy.
,,Według danych GUS i raportów rynkowych z ostatnich lat:
Brak dostępu do sieci: Około 7–10% gospodarstw domowych wciąż nie posiada stałego dostępu do internetu. Choć liczba ta systematycznie spada, problem dotyczy głównie mniejszych miejscowości i osób starszych.
Osoby poza siecią: Szacuje się, że około 3–4 milionów Polaków nigdy nie korzystało z internetu. To ogromna grupa, która znajduje się poza obiegiem e-administracji, bankowości online czy e-recept."
Niestety, nie jest tak prosto, skala wykluczenia cyfrowego jest, może nie ogromna, ale znacząca.
"All Her Fault" - SkyShowtime. 8 odcinków. Kiedy jakiś czas temu przeczytałem opis postanowiłem nie oglądać. Zwłaszcza że nie ma tu jakiejś wybitnej obsady, dla której mógłbym zrobić wyjątek. Po kilku tygodniach doścignęły mnie pozytywne opinie na temat serialu, nominacja do Złotego Globu i odezwał się we mnie FOMO i niechętnie postanowiłem dać szansę.
Serial zaczyna się dosłownie od pierwszej sceny. Nie ma tu żadnej ekspozycji: od razu strzał w ryj i jedziemy: bohaterka puka do drzwi, otwiera jej jakaś starsza pani, bohaterka mówi, że przyjechała po syna, który miał tu spędzać czas z innymi dziećmi. Starsza pani zdziwiona: ale o co chodzi, jaki syn?
Od razu robi się intensywnie. Long story short: dzieciak został porwany.
Aha, w prologu jest jeszcze scena z 27 lub 37 dnia, zapomniałem, w której na policyjnej tablicy wiszą zdjęcia jakichś ośmiu osób i policjanci (jednego z nich gra Michael Pena) mówią, że tu jakieś tajemnice, hohoho, ktoś musi zacząć gadać.
No i po tej scenie z drzwiami serial rozkręca się błyskawicznie. Ma świetne tempo, ciekawych bohaterów, każdy odcinek popycha fabułę do przodu, żadnych znaczących spowalniaczy typu: matka robi buuu, bo jej synusia zabrali. To znaczy robi, ale nie wpływa to na tempo. Co ciekawe, w odniesieniu do tego prologu, całość rozwiązuje się chyba 10 dnia od zdarzenia. Nie będzie spoilerem napisanie, że dzieciak wraca do domu cały i zdrowy i bez większej traumy. I to już chyba pod koniec 5 odcinka. A tu jeszcze trzeba dociągnąć do 8.
Tak naprawdę spowalniaczem jest chyba 6 odcinek, który pokazuje jak i dlaczego do tego wszystkiego doszło. Ale i tak nie odkrywa wszystkich tajemnic.
Fajne to było, wciągające. Z trochę głupim i naciąganym wyjaśnieniem pewnej istotnej kwestii, ale to cecha tego typu fabuł, także w książkach, dlatego ich nie czytam/oglądam zbyt często, bo te przewrotki bywają naprawdę głupie i naciągane jak guma od sparciałych gaci.
Ty chyba masz takie pojęcie o wsi jak ja o górnictwie. Wieś wsi nie równa i dla przykładu na tych które znam na Mazowszu światłowody są i ludzie tak samo korzystają ze streamingów jak miastowi. Nawet u Typical_troll ten światłowód jest w okolicy tylko Orange jak to korpo w dupie ma pojedynczego użytkownika Swoją drogą nie pytałeś się czy nie mógłbyś się na własny koszt podpiąć? Mój znajomy w miasteczku ~40k też ostatnio musiał ciągnąć na własny koszt bo dom ma oddalony od głównej drogi mniej więcej 50-70m z tym że to chyba nie z Orange, a od lokalnego providera. Tzn wiem że to koszt ale mieć, a nie mieć porządnego neta to jednak jest różnica
Jasne, byłem gotowy sam wynająć gościa z koparką lub zapłacić dodatkoweo podwykonawcy realizującemu przyłącza, ale kazali mi spadać radośnie, bo po co im dodatkowy kłopot. Jest tez u mnie lokalna firma, która gotowa jest mnie podpiąć do światłowodu, ale ma taką opinię, że jeszcze nie jestem aż tak zdesperowany. Stąd streamingi mogę tylko w pracy, a tego wolałbym nie nadużywać ze wszsytkich możliwych względów.
Popadamy w offtopa a nie wypada, więc kończę.
_________________ Jeśli wolność słowa w ogóle coś oznacza, to oznacza prawo do mówienia ludziom tego, czego nie chcą słyszeć.
G. Orwell
Wbrew swojemu zwyczajowi jakoś tak nic do mnie nie przemawiało, a po dość rozczarowującym Sherlocku postanowiłem włączyć The Pitt. Pomimo tego że dopiero 9/15 odcinków wyszło. Z jednej strony się cieszę bo po pierwsze twórcy utrzymali poziom pierwszego sezonu, przyjemna dawka humoru, postacie są dalej dobrze napisane (o ile w pierwszym sezonie dla mnie damska część obsady była zdecydowanie lepsza tak tutaj póki co panowie też dają radę), tak też trochę żałuję bo jest to ten typ serialu który imo najlepiej się ogląda "bingując". W pierwszym sezonie było jakieś wydarzenie które "zalało" ich ostry dyżur tak i tutaj jest niby podobnie, ale inaczej Ciekawy już jestem co wymyślą w trzecim, a przecież jeszcze mnie czeka sześć odcinków tego. Zdecydowanie polecam każdemu kto nie jest bardzo wrażliwy na sceny realistyczne.
_________________ W życiu - oczekujemy co najwyżej sporej porcji bezrefleksyjnej zabawy i przyczynku do dalszej zabawy.
Annika. Detektywistyczny serial BBC z ciekawym setem bohaterów i ich relacji. Warto, choćby tylko dla znakomitej Nicoli Walker.
Tylko zakończenie z dupy, zwłaszcza że nie będzie trzeciego sezonu.
_________________ Beata: co to jest "gangrena zobczenia"?
Fidel-F2: Pojęcie wprowadził Josif Wissarionowicz
Fidel-F2: Jak choćby raz opuścisz granice rodiny, ty już nie nasz, zobczony.
Fidel-F2: Na tę gangrenę lek jest tylko jeden.
Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
Wywiad z Wampiurem.
2 sezon - na scenę wkracza Lestat.
Ogólnie super, ale żeby było trochę dziegciu.
Uważam że serial jest przeładowany wątkami homo&racial. Taki mamy klimat, nie przeszkadza mi to jakoś szczególnie, ale rzuca się (niepotrzebnie) w oczy.
czekam na finałowe sceny.
"Ponies" SkyShowtime. Osiem odcinków, pewnie będzie drugi sezon. Fabuła osadzona w Moskwie w latach 80-tych, drugiej połowie. Dwie główne bohaterki to tytułowe ponies - persons of no interest, pracowniczki ambasady amerykańskiej zbyt niskiego szczebla, aby ktoś, w sensie swoi i obcy, brali je poważnie jako źródła lub agentów. Tymczasem obydwie bohaterki już w pierwszym odcinku wplątują się w intrygę szpiegowską, w której szybko się odnajdują. Serial jest mieszkanką lekkiego i ciężkiego. Ton lekki, nawet zabawny momentami, ale wydarzenia poważne i groźne. Przyjemnie się to oglądało, aczkolwiek włączyłem tylko dla Emilii Clarke. Ale nie żałuję, choć to nie jest jakoś szczególnie wybitne dzieło. https://www.youtube.com/w...zIHRyYWlsZXI%3D
_________________ There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
"The Death Of Bunny Munro" SkyShowtime. Krótki, sześcioodcinkowy miniserial, większość odcinków po pół godziny lub z haczykiem. Historia jest prosta: tytułowy bohater to ktoś w rodzaju przedstawiciela handlowego, rzutki, lubiący kobiety, utracjusz. Umiera jego żona cierpiąca na depresję, a na niego spada opieka nad ich kilkuletnim synem, wskutek niedojrzałości głównego bohatera opieka społeczna się dąsa i muszą uciekać. Serial oparty na książce Nicka Cave'a, z jego muzyką. Nie jest to optymistyczna historia, ale nie jest jeszcze jakoś specjalnie ponura. Doskonały Matt Smith w roli głównej, aktor utalentowany i ma tu co pograć. Nie żeby specjalnie mnie ta fabuła kupiła, ale była interesująca, bo nie wpadała w żadne dydaktyczne tony i nie oferowała łatwych odpowiedzi. https://www.youtube.com/w...vIHRyYWlsZXI%3D
_________________ There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
Wywiad z W. - do końca.
Wow, no końcówka trochę mnie jednak zaskoczyła, nie sama sytuacja z Armandem (w serialu postać mocno zbiedzona wobec powieści) a z Lestatem owszem.
Jedynego czego mogę się czepiać - to nadmiar wątków lgbt, czy w zasadzie - tylko takie relacje.
ale to szczegół. Znakomita ekranizacja.
Lestat (Sam Reid) winien jakąś nagrodę
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum