FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Seriale gały widziały...
Autor Wiadomość
ASX76 
zrzęda


Posty: 16896
Skąd: z grzędy
Wysłany: 2026-04-27, 11:27   

Trojan napisał/a:

podobał mi się Lost więc podoba mi się From,
widzę słabości, potknięcia logiczne - czemu np.nikt nie próbował ich spalić, skąd się bierze bimber.

O tyle dobrze że jakby wprost jest powiedziane że trafili do jakieś faktycznie szczeliny rzeczywistości, a nie są w jakimś dziwnym niestanie snu/etc.


1. A może rzekome potknięcia logiczne i słabości, biorą się z niezrozumienia istoty rzeczy przez widza? ;) Ustosunkuję się do tej kwestii w pkt. 2.

2. Nie sądzę, aby była to szczelina rzeczywistości. Co poniektórzy chcą szybszych rozwiązań, "wyłożenia kawy na ławę", tymczasem odpowiedzi mogą mieć tuż przed nosem. :-P
Jeśli mnie pamięć nie myli, w serialu nieraz jest mowa o tym, że: "historia została już opowiedziana i nie da się zmienić jej zakończenia". Mamy rysunki, które obrazują wydarzenia z przeszłości (ilustracje?). Mamy rozdziały. Nie wspominając o postaci w bardzo charakterystycznym kolorze. Cuś świta? ;)
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
Trojan 


Posty: 12956
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2026-04-27, 12:57   

ilustracje obrazują też przyszłość/przeszłość
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 25139
Wysłany: 2026-04-28, 16:40   

"Robin Hood", serial z 2025 r. 10 odcinków, ale będzie drugi sezon. W Polsce na razie "wyszło" 7, a serial można oglądać na kanale Epic Drama. Zatem kto nie trafił, na pewno załapie się na powtórki.

Serial z brytyjską obsadą, ale kręcony w Serbii (plenery), co mnie zdziwiło, bo przecież w UK średniowiecznych dekoracji nie brakuje. Może było taniej.

Fabuła jest interesująca, nawet biorąc to, że historia Robin Hooda mało kogo może zaskoczyć. Tu mamy dobry historyczny background: sto lat po inwazji normańskiej. Wciąż trwa wynaradawianie Anglosasów przez Normanów. Rodzina Robina z Locksley jest tego ofiarą. Anglosaska szlachta, która musiała "oddać" ziemię pazernemu normańskiemu szlachetce z ambicjami hrabiowskimi. Jest trochę magii, jak w klasycznym serialu "Robin of Sherwood" sprzed dekad. Ale trochę, odrobinę. Robin jest nieopierzonym dzieciakiem, porywczym i gwałtownym, co wpędza go w kłopoty. Akcja rozwija się konsekwentnie. Obsada w większości nieznana, poza Seanem Beanem - który gra szeryfa i Connie Nielsen, która gra królową Eleonorę Akwitańską. W tle rozwija się wątek polityczny. Zatem z odcinka na odcinek jest coraz lepiej, a jestem dopiero po 5. Fajna postać córki szeryfa, która jest ciekawsza od Marion, która na razie jest romantyczną gąską.

Nie jest to arcydzieło, ale, ku memu zaskoczeniu, całkiem przyzwoita i z odcinka na odcinek coraz lepsza produkcja. Taki średniak, ale z ambicjami.
https://www.youtube.com/w...fWMSNQEJc&t=13s
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 25139
Wysłany: 2026-05-03, 11:21   

"Człowiek w ogniu" - najpierw była powieść (czytałem, jedna z serii, do zapomnienia), potem film (widziałem i też do zapomnienia, choć chyba nie był zły) i wreszcie kolejny film, w reżyserii Tony Scotta, z Denzelem Washingtonem w roli głównej (do tego młodziutka Dakota Fanning, czy zniszczony Mickey Rourke). Film Scotta pozamiatał temat (Tony Scott w swojej znakomitej, teledyskowej formie), do tego świetna muzyka i głos Lisy Gerrard. Jedyne co warto pamiętać, jeśli chodzi o tytuł "Człowiek w ogniu" to właśnie to dzieło. Dlatego do serialu Netflixa podchodziłem z przekonaniem, że jest on zbyteczny i nie dowiezie. I okazał się on zbyteczny i nie dowiózł. Wyszedł z tego średni akcyjniak, bez emocji, dużo nawalanek, może będzie ciąg dalszy, bo takie zakończenie d tego zaprasza. Aczkolwiek przyznam się, że obejrzałem tylko 1 i 2 odcinek a potem przeskoczyłem do ostatniego (7 lub 8 ). Nie mam wrażenia abym cokolwiek stracił, ale warto się przyznać. :)
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Trojan 


Posty: 12956
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2026-05-04, 12:34   

Człowiek w ogniu... u mnie przeszedł bez echa, kolejny sensacyjniak jakich bez liku, zwłaszcza z Denzelem który odkrył mięte do kina akcji
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 25139
Wysłany: 2026-05-06, 18:49   

"Człowiek w ogniu" z Denzelem to jeden z moich ulubionych filmów ever.

"Daredevil. Odrodzenie"
- 2 sezon był już bardziej zborny, niż pierwsza połowa pierwszego. Można napisać, że stary, dobry Daredevil z serialu Netflixa. Obydwa sezony to historia finałowego starcia Matta i Fiska, z mocnymi akcentami dotyczącymi współczesności (autokracja, rządy przemocy i kłamstwa). Świetnie się ten sezon oglądało i nie kupuję wszystkich zastrzeżeń do tej produkcji. Ma wady, jak i serial Netflixa miał, ale generalnie jest spoko. Mocne 7/10. https://www.youtube.com/w...24gMiB0cmFpbGVy
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Cintryjka 

Posty: 2385
Wysłany: 2026-05-06, 19:12   

Odpadłam z nudów po pierwszym odcinku drugiego sezonu.
_________________
Im mniej cię co dzień, miodzie, tym mi smakujesz słodziej/I słońcem i księżycem, rozkoszą nienasyceń/szczodrością moich dni - dziękuję ci

J.K.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 25139
Wysłany: 2026-05-11, 20:07   

"Gary" - na Disney+ "wjechał" odcinek specjalny "The Bear", na który nikt nie czekał a i tak jest bardzo dobry. Fabuła lużno jest związana z serialową, rozgrywa się przed pierwszym sezonem. I opowiada o podróży do tytułowego miasta Gary Richiego (Ebon Moss-Bachrach) i Michaela (Jon Bernthal). Fabuły tu dużo nie ma, ale ło ja cie - jak to jest zagrane i świetnie napisane (zresztą przez obydwu panów). Obydwu aktorów lubię (bardziej Jona Bernthala) a postać Richiego jest moją ulubioną w serialu. Panowie dali popis swojej gry, scena w barze pod koniec mnie zatkała. Brawo.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 25139
Wysłany: 2026-05-14, 17:52   

"The Punisher: One Last Kill" - Disney. Nie ma innego Punishera niż ten grany przez Jona Bernthala, którego ryk powinien być wpisany do jakiegoś Światowego Dziedzictwa Kinematografii. Film ma wady. Po pierwsze, jest krótki. Po drugie, rozbudza apetyt na więcej i go nie zaspokaja. Martwi mnie to, że Punishera teraz zobaczymy w kolejnym filmie o Spidermanie. Boję się bowiem, że w filmie o tym fikuśnym fajfusie zrobią z Franka jakiegoś mdłego kolesia. Aczkolwiek, może nie? W tym filmie obserwujemy, jak Frank podnosi się z kryzysu. Zemsta nie dała mu ukojenia, jest wypalony. Do czasu. Fajny restart tej postaci i oby było go więcej w kolejnych filmach, czy to Marvela, czy w serialach. I tak najlepsze wejście miał w 2 sezonie "Daredevila" od Netflixa. Tęsknię za tamtym Punisherem i ten film mi o tym przypomniał.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Neil Gaiman- blog w polskiej wersji językowej


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,27 sekundy. Zapytań do SQL: 13