FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Co gały widziały...
Autor Wiadomość
Bibi King

Posty: 2550
Skąd: Stamtąd
Wysłany: 2026-03-02, 22:00   

Whoresbane napisał/a:
Prometeusz mi się zawsze podobał.

Mnie też. Ten wątek ze stale odrastającą wątrobą jest poniekąd cudowny.
 
 
m_m 
Uchodźca

Posty: 3045
Skąd: Zewsząd
Wysłany: 2026-03-02, 22:05   

XD
_________________
quot libros, quam breve tempus
 
 
Trojan 


Posty: 12703
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2026-03-02, 23:13   

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:


dla mnie Prometeusz to zagadka - niby wszystko się w tym filmie ma zgadzać, rozwój świata, zawiązanie tematu, historia ok, aktorsko dobrze, a film kupa..
  
 
 
fdv 


Posty: 1849
Skąd: Neverland
Wysłany: 2026-03-03, 10:04   

Prometeusz to przede wszystkim przy zrównaniu z 3 i 4 to majstersztyk kinematografii te dwie części to dopiero było dno i metr mułu.

Jak dla mnie Romulus był średniakiem w dolnym zakresie skali nigdy nie powtórzę seansu, a Prometeusza pewnie jeszcze obejrzę przy rewatchu 1 i 2.
_________________
W życiu - oczekujemy co najwyżej sporej porcji bezrefleksyjnej zabawy i przyczynku do dalszej zabawy.
 
 
Trojan 


Posty: 12703
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2026-03-03, 10:07   

zacznij brać jakieś tabletki...
 
 
fdv 


Posty: 1849
Skąd: Neverland
Wysłany: 2026-03-03, 10:09   

Ale że co 3 i 4 to były dla ciebie dobre filmy :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: ?
_________________
W życiu - oczekujemy co najwyżej sporej porcji bezrefleksyjnej zabawy i przyczynku do dalszej zabawy.
 
 
Trojan 


Posty: 12703
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2026-03-03, 10:56   

oczywiście.
przynajmniej przykrywają późniejsze Scotty miętka pytą.
 
 
fdv 


Posty: 1849
Skąd: Neverland
Wysłany: 2026-03-03, 11:04   

Ja zdania nie zmienię, przed Romulusem zrobiłem rewatch wszystkiego i pomimo tego że już w latach 90 mi się nie podobało dałem szansę i to było jak żarcie szkła. Prometeusz chociaż świat poszerzał, a nie tylko ganianie się po zamkniętej przestrzeni niczym w pierwszym z brzegu slasherze.Wplecenie klonowania i hybryd do fabuły było zwykłym hołdem dla tamtych czasów i zachwytów nad owieczką Dolly.
_________________
W życiu - oczekujemy co najwyżej sporej porcji bezrefleksyjnej zabawy i przyczynku do dalszej zabawy.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 24938
Wysłany: 2026-03-03, 17:55   

"Fenicki układ" Wesa Andersona. Oficjalnie wymiękłem i odpuszczam sobie dzieła tego reżysera, tak jak odpuściłem filmy Jorgosa Lanthimosa. Może to i wielcy reżyserzy, ale uprawiają za dużo artystycznego samogwałtu własnym stylem. Ten film jest o niczym. W połowie dałem sobie spokój.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Typical_troll 
Ultio dei


Posty: 1196
Skąd: Sośnicowice
Wysłany: 2026-03-03, 20:41   

Animacje Andersona sa całkiem fajne. Grand Budapest Hotel też.
_________________
Jeśli wolność słowa w ogóle coś oznacza, to oznacza prawo do mówienia ludziom tego, czego nie chcą słyszeć.
G. Orwell
 
 
m_m 
Uchodźca

Posty: 3045
Skąd: Zewsząd
Wysłany: 2026-03-03, 21:00   

A ja się w tym temacie tylko wypowiem, że uwielbiam wszystkie filmy Lanthimosa i 90% procent filmów Andersona, Asteroid City to przerażające dziadostwo, ale traktujmy to jako wypadek przy pracy.
A Grand Budapest Hotel rules!!!
_________________
quot libros, quam breve tempus
 
 
m_m 
Uchodźca

Posty: 3045
Skąd: Zewsząd
Wysłany: Wczoraj 16:25   

Od góry do dołu to bardzo zly film Spike'a Lee. Nudny i przeciągnięty. Nie polecam.
_________________
quot libros, quam breve tempus
 
 
kamyk

Posty: 148
Wysłany: Wczoraj 19:50   

Panna młoda! - Maggie Gyllenhaal. Ten znak wykrzyknienia powinien być rozumiany jako ostrzeżenie bo nie wszystkim ten film się spodoba. Maggie Gyllenhaal jest twórczynią na tyle niepokorną, że nie oczekiwałem łatwego/przyjemnego seansu. Obraz przypomina monstrum zszyste z innych filmów i chcąc porównać wskazałbym na Jokera, który jest jego nogami i Bonnie&Clyde będące jego sercem. W roli tytułowej rewelacyjna Jessie Buckley, to najwyraźniej jej czas, oraz jej narzeczony, długo nie widziany, Christian Bale, najwrażliwszy potwór Frankensteina jakiego kino widziało
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Fahrenheit 451


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,23 sekundy. Zapytań do SQL: 13