Gaiman akurat dzisiaj wypełzł i powiedział coś, ekhm, niezbyt mądrego.
_________________ Im mniej cię co dzień, miodzie, tym mi smakujesz słodziej/I słońcem i księżycem, rozkoszą nienasyceń/szczodrością moich dni - dziękuję ci
t’s been a while since I've posted anything anywhere, but I didn't want to let any more time go by without thanking everyone for all your kind messages of support over the last year and a half.
I've learned firsthand how effective a smear campaign can be, so to be clear:
The allegations against me are completely and simply untrue. There are emails, text messages and video evidence that flatly contradict them.
These allegations, especially the really salacious ones, have been spread and amplified by people who seemed a lot more interested in outrage and getting clicks on headlines rather than whether things had actually happened or not. (They didn't.)
One thing that's kept me going through all this madness is the conviction that the truth would, eventually, come out. I expected that when the allegations were first made there would be journalism, and that the journalism would take the (mountains of) evidence into account, and was astonished to see how much of the reporting was simply an echo chamber, and how the actual evidence was dismissed or ignored.
I was a journalist once, and I have enormous respect for journalists, so I've been hugely heartened by the meticulous fact and evidence-based investigative writing of one particular journalist, whom some of you recently brought to my attention, who writes under the name of TechnoPathology.
I've had no contact with TechnoPathology. But I'd like to thank them personally for actually looking at the evidence and reporting what they found, which is not what anyone else had done.
If you are curious about what they've uncovered so far, this clickable link takes you to really good investigative reporting: https://technopathology.substack.com/.../neil-gaiman-is...
It's been a strange, turbulent and occasionally nightmarish year and a half, but I took my own advice (when things get tough, make good art) and once I was done with making television I went back to doing something else I love even more: writing.
I thought it was going to be a fairly short project when I began it, but it's looking like it's going to be the biggest thing I've done since American Gods. It's already much longer than The Ocean at the End of the Lane, and it's barely finished wiping its boots and hanging up its coat.
And I spend half of every month being a full-time Dad, and that remains the best bit of my life.
It's a rough time for the world. I look at what's happening on the home front and internationally, and I worry; and I am still convinced there are more good people out there than the other kind.
Thank you again to so many of you for your belief in my innocence and your support for my work.
It has meant the world to me.
A tymczasem na fejsowym profilu MAGa poszukiwane wcześniej nowe przepychanki o okładki DC pojawiły się zgodnie z zapytaniem redaktora.
Czekam na gownoburze o wszystkie okladki UW
To burzątko. Ja czekam na następną aktualizację.
Ja już gotowa na Hobb do kosza. Żałuję że nie kupiłam SE po angielsku ale zapisałam się na dodruk może będzie. A potem więcej niż pierwszą trylogia
Weeks też myślę że wypadnie
Ale Barkera to bym chciała nawet w 27/28
Te decyzje nie będą dotyczyły książek, które się jeszcze nie ukazały. Skupimy się na rozliczeniu z przeszłością. Co więcej zmieniły się priorytety i to jest coraz bardziej widoczne. Nie kupujemy nowych rzeczy, dopóki nie potraktujemy dobrze starych. Więc Barker w ogóle nie jest atrakcją na tej imprezie.
Budujesz takie napięcie, że na pewno będę rozczarowany (skromnymi) rozmiarami cięć.
Być może. Ale cięcia to nie tylko rezygnacja z kilku autorów, ale również brak wspierania dodruków w UW czy Artefaktach. Po wyczerpaniu nakładów, większość książek zniknie z rynku, poza wybranymi tytułami, które niezbyt trudno wytypować.
Będzie też o odpowiedzialności za serie. Jeśli kupujemy trylogię to wydajemy trylogię. Kontynuacje tylko wtedy, gdy ma to sens ekonomiczny.
To samo dotyczy dodruków. To osobna inwestycja i decyzja, a nie automat. Musi mieć sens.
Naturalnie, rozumiem. Zwłaszcza z dodrukami. Szczerze mówiąc, myślałem, że akurat dodruki (zwłaszcza po latach, kiedy trzeba odnowić prawa) macie przemyślane pod względem ekonomicznym, a nie tylko robicie to charytatywnie dla najzagorzalszych fanów.
Naturalnie, rozumiem. Zwłaszcza z dodrukami. Szczerze mówiąc, myślałem, że akurat dodruki (zwłaszcza po latach, kiedy trzeba odnowić prawa) macie przemyślane pod względem ekonomicznym, a nie tylko robicie to charytatywnie dla najzagorzalszych fanów.
Teraz już nie, ale w 2023 albo 2024 zrobiliśmy mnóstwo dodruków Artefaktów, Uczt itd., które nie miały uzasadnienia ekonomicznego. Nie chodzi tylko o same dodruki, ale odnawianie praw na tytuły, które się nie zwróciły. Przez lata trzymaliśmy przy życiu książki, które nie powinny mieć racji bytu.
Więc obecne rezygnacje to tylko pierwszy krok - za rok lub dwa wiele książek zniknie z naszej oferty, bo nie odnowimy praw.
A czy przy okazji tej nowej aktualizacji wskażecie, które to książki wypadną na dobre za ten rok lub dwa?
Nie. Jednak przy założeniu, że na przykład w przypadku Artefaktów skupiamy się na Simmonsie, Bradburym, Gibsonie i Heinleinie (niekoniecznie w obrębie serii), łatwo przewidzieć rozwój wydarzeń. Oczywiście nie dotyczy to nowych książek.
Ale tylko połowa warunków spełniona, nie ma Chyżwara tylko Shriek jakiś
Shrike, nie Shriek. Team Dzierzba
Okładeczki eleganckie. Dajcie takie
Nie wiem czy chcą sprzedawać prawa, bo to jednak ma być coś wyjątkowego. Kiedyś już odbiłem się w przypadku innego autora, choć nie od The Broken Binding.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum