Hiszpania ma najwyższe bezrobocie w UE, a bezrobocie wśród młodych sięga 25%... a socjalistyczny rząd tak prosto z dupy legalizuje 500tysi jakichś brudasów w trzeciego świata...a dla Ciebie problemem są "obsesje" prawicy? xd
To zwyczajna kalkulacja, bo chyba nikt nie podejrzewa, że ktoś w polityce kieruje się sercem, czy górnolotniej, wartościami humanistycznymi. Zalegalizować, a w kolejnym kroku przyznać obywatelstwo. I masz plus 500 000 głosów. Na początek.
To jest ten sam styl myślenia, co kościelny zakaz antykoncepcji i aborcji, tylko z drugiej strony. Każdy orze, czym może. I zawsze chodzi o to samo, czyli ilość szabel
_________________ Kiedy jesteś martwy, nie wiesz, że jesteś martwy. Cały ból odczuwają inni.
To samo dzieje się, kiedy jesteś głupi.
(Lemmy)
Niby tak, ale ciekawe jaki jest realny przyrost głosów. Po pierwsze ci migranci to nie są orły wątpię czy w ogóle im chodzi po głowie żeby pójść na głosowanie jak już będą mieli dokumenty. A jak już pójdą to kto wie jak zagłosują przecież często jest tak że imigranci są najbardziej przeciwni nowym imigrantom bo to kolejni do podziału tortu już nie wspominając o tym że na różne kwestie światopoglądowe mogą mieć inne zapatrywania niż lewica.
To trochę jak Demokraci w US zdziwieni że latynosi głosują na republikanów.
_________________ W życiu - oczekujemy co najwyżej sporej porcji bezrefleksyjnej zabawy i przyczynku do dalszej zabawy.
przecież często jest tak że imigranci są najbardziej przeciwni nowym imigrantom bo to kolejni do podziału tortu
Czyżbyś miał doświadczenia z polskiej emigracji? Bo ja takie postawy zaobserwowałem właśnie u Polaków za granicą. U muzułmanów tak nie jest. Oni zawsze dążą do tego, by ściągać rodziny i sąsiadów, paradoksalnie w myśl polskiego powiedzenia: w kupie zawsze raźniej.
_________________ Kiedy jesteś martwy, nie wiesz, że jesteś martwy. Cały ból odczuwają inni.
To samo dzieje się, kiedy jesteś głupi.
(Lemmy)
przecież często jest tak że imigranci są najbardziej przeciwni nowym imigrantom bo to kolejni do podziału tortu
Czyżbyś miał doświadczenia z polskiej emigracji? Bo ja takie postawy zaobserwowałem właśnie u Polaków za granicą. U muzułmanów tak nie jest. Oni zawsze dążą do tego, by ściągać rodziny i sąsiadów, paradoksalnie w myśl polskiego powiedzenia: w kupie zawsze raźniej.
Lol doświadczenia z emigracjii 😂😂😂
A tak na poważnie to raczej sugerowałem się doświadczeniami i artykułami opisujące zjawisko w US. Szczerze wątpię czy u muzułmanów tak nie jest, na jakimś poziomie być może ale oni są za ściąganiem ich własnych plemiennych krewniaków nie każdego imigranta, bo co wspólnego ma taki arab z Syrii z pakistanczykiem?
_________________ W życiu - oczekujemy co najwyżej sporej porcji bezrefleksyjnej zabawy i przyczynku do dalszej zabawy.
Napieprzacie na katoli, na fobie prawicy.
Czasami i słusznie.
Mam nadzieję, że do żyjecie momentu kiedy będziecie pod niebiosa wychwalać but muzułmanina i jego pojęcie demokracji i wolności.
Wątpię, ich poważam jeszcze mniej niż kościół katolicki.
A co do Hiszpanii, to problem Hiszpanii i nie wiem, jakie reperkusje polityczne ma ta decyzja? Jakieś powstanie wybuchło? Jakiś przewrót polityczny? Jakieś tąpnięcie w sondażach?
_________________ There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
Napieprzacie na katoli, na fobie prawicy.
Czasami i słusznie.
Mam nadzieję, że do żyjecie momentu kiedy będziecie pod niebiosa wychwalać but muzułmanina i jego pojęcie demokracji i wolności.
Wątpię, ich poważam jeszcze mniej niż kościół katolicki.
A co do Hiszpanii, to problem Hiszpanii i nie wiem, jakie reperkusje polityczne ma ta decyzja? Jakieś powstanie wybuchło? Jakiś przewrót polityczny? Jakieś tąpnięcie w sondażach?
też nie bardzo rozumiem co to ma do Polski. Hiszpania ma długie tradycje goszczenia muzułmanów
i komentarz pod postem który prezentował powyższy link - zupełnie od innego usera
Cytat:
W zeszłym roku w maju podczas krótkiej objazdówki po Słowacji wybrałem się do Koszyc, ichnie stare miasto ma małą, kameralną staróweczkę z kilkoma ciekawymi knajpkami, wielką katedrą i bardzo przyjemny, niewielki park z fontanną sikającą wodą w rytm znanych przebojów. Polecam każdemu kto będzie w okolicy wpaść na kilka godzin do Koszyc. Zgadnijcie natomiast kto zaburzał skutecznie spokój tego miejsca, oczywiście bandy cyganów zaczepiających turystów o kasę i drących japy na cały regulator po to aby zrobić trochę dymu. Moim planem było z ciekawości odwiedzenie osiedla Lunik za pomocą szybkiego aczkolwiek ryzykownego przejazdu samochodem. W sumie to odechciało mi się po tym co widziałem na rynku. Tak więc po Koszycach zostały mi nieco mieszane uczucia, bo staróweczka dość ładna i klimatyczna ale śmierdząca elementem społecznym. Nie wiem czy tam jest tak zawsze czy miałem po prostu pecha, aczkolwiek osiedle Lunik jest w całkiem bliskiej odległości.
Mam nadzieję, że do żyjecie momentu kiedy będziecie pod niebiosa wychwalać but muzułmanina i jego pojęcie demokracji i wolności.
Ja podobnie jak Trojan. Mam rodzinę w Niemczech, m.in. w Stuttgarcie. W odróżnieniu od teoretyków widziałem z bliska, co tam się dzieje, jak przez ostanie 20 lat zmienił się Stuttgart czy Berlin. I nie chcę tego u nas. Jestem przeciw masowej emigracji z krajów Afryki czy Bliskiego Wschodu.
Ale z drugiej strony, nie wylewajmy dziecka z kąpielą. Więcej godności. Jesteśmy, do kurwy nędzy, 36-milionowym narodem i sranie ze strachu przed paroma tysiącami islamskich emigrantów nam nie przystoi. Prawdziwym zagrożeniem jest Rosja i jej imperialne ambicje, czy pomarańczowy gówniarz bawiący się granatem.
Mój brat jest budowlańcem, kieruje dużymi budowami na terenie całego kraju. Bez imigrantów nie ukończyłby żadnej. Ukraińcy, z powodu których tak zapluwa się prawicowa szuria, podtrzymują naszą gospodarkę. I nie tylko oni, bo ekipy budowlane robią się coraz bardziej międzynarodowe i wielowyznaniowe. Jesteśmy skazani na imigrantów, bo wbrew "nauce Kościoła" katolickie kobiety jakoś nie chcą rodzić dzieci. Mamy ujemny przyrost naturalny i nic nie zapowiada zmiany tego trendu. I nawet jeśli AI wywali iluś zatrudnionych z biur na bruk, to przecież oni na budowę czy na pole do roboty nie pójdą.
_________________ Kiedy jesteś martwy, nie wiesz, że jesteś martwy. Cały ból odczuwają inni.
To samo dzieje się, kiedy jesteś głupi.
(Lemmy)
mamy pono niecały milion Ukraińców - po pierwsze, dziwi mnie że tak mało, bo odnoszę wrażenie że we Wro jest ich pełno. I nie przeszkadza mi to w najmniejszym stopniu - mają wysoki poziom zatrudnienia, mamy wysoki poziom komunikatywności, no i uzupełniają luki w zatrudnieniu tam gdzie zawsze migranci pracują: budowlanka, gastronomia, rolnictwo i taksówki.
Bez migrantów te branże wystrzelą cenowo w górę albo padną.
Nie chodzi o sranie ze strachu.
Może tej godności należy też wymagać od gości a nie tylko od swoich.
Mam bliska rodzinę w Szwecji, opowieści mam z pierwszej ręki.
Takie zmiany oczywiście wymagają czasu. Ale też do Szwecji nie przyjęto od razu tysięcy.
Stopniowo.
Nie ma co rozwadniać tematu budową, KK, bo nie to jest, mam wrażenie, przyczyną tych wątpliwości.
Jasne zawsze wszystko można sprowadzić do wybranego przez siebie absurdu.
Tyle ode mnie.
ale rozumiesz różnicę pomiędzy bośniackimi muzułmanami a arabskimi muzułmanami ?:)
Rząd Szwecji od 1 stycznia znacznie podwyższy kwotę, jaka przysługuje migrantom, którzy zdecydują się na dobrowolne opuszczenie kraju. Współpracy przy mającej do tego zachęcić kampanii odmówiła już jednak co najmniej jedna czwarta szwedzkich gmin.
W odróżnieniu od teoretyków widziałem z bliska, co tam się dzieje, jak przez ostanie 20 lat zmienił się Stuttgart czy Berlin. I nie chcę tego u nas. Jestem przeciw masowej emigracji z krajów Afryki czy Bliskiego Wschodu.
A później piszesz
KS napisał/a:
Ale z drugiej strony, nie wylewajmy dziecka z kąpielą. Więcej godności. Jesteśmy, do kurwy nędzy, 36-milionowym narodem i sranie ze strachu przed paroma tysiącami islamskich emigrantów nam nie przystoi.
Niemcy też pewnie tak myśleli na początku. Pomożemy, uratujemy a oni będą pracować. Kilkanaście lat później o boże o kurwa, będziemy musieli podrzucać Polakom nielegalsów na przystanki autobusowe bo sami sobie nie radzimy.
Szczęśliwie jestem coraz starszy i perspektywa imigracji lub jej braku z każdym mijającym rokiem coraz bardziej g... mnie obchodzi. A niech sobie imigrują jak u nas tak fajnie.
_________________ Jeśli wolność słowa w ogóle coś oznacza, to oznacza prawo do mówienia ludziom tego, czego nie chcą słyszeć.
G. Orwell
Niemcy też pewnie tak myśleli na początku. Pomożemy, uratujemy a oni będą pracować. Kilkanaście lat później o boże o kurwa, będziemy musieli podrzucać Polakom nielegalsów na przystanki autobusowe bo sami sobie nie radzimy.
Niemcy to chybiony przykład. Ich case jest zupełnie niepodobny do naszego. Byłem tam pierwszy raz w ejtisach, już było wielu Turków, nierzadko z drugiego pokolenia. Niemcy to, co mają, hodowali sobie dziesiątki lat. Merkel oczywiście dołożyła do tego swój istotny wkład w ten bałagan.
W porównaniu z nimi u nas imigracja islamska co najwyżej raczkuje. I z tego, co mi wiadomo, nie ma obecnie siły politycznej, która nawoływałaby do masowego wpuszczania imigrantów bez kontroli, jak to było u Niemców. Więc nie panikujmy.
Drzymała napisał/a:
Nie ma co rozwadniać tematu budową, KK, bo nie to jest, mam wrażenie, przyczyną tych wątpliwości.
Jasne zawsze wszystko można sprowadzić do wybranego przez siebie absurdu.
Tyle ode mnie.
Celowo lub nie pomijasz oczywisty fakt, że zdarzenia i procesy społeczne mają charakter przyczynowo - skutkowy i są ze sobą tak powiązane, iż rozpatrywanie ich z osobna jest pozbawione sensu. Można się oczywiście boczyć na naturę rzeczywistości, ale nie jest to postawa, którą nazwałbym rozsądną. Tyle ode mnie.
_________________ Kiedy jesteś martwy, nie wiesz, że jesteś martwy. Cały ból odczuwają inni.
To samo dzieje się, kiedy jesteś głupi.
(Lemmy)
Ale z drugiej strony, nie wylewajmy dziecka z kąpielą. Więcej godności. Jesteśmy, do kurwy nędzy, 36-milionowym narodem i sranie ze strachu przed paroma tysiącami islamskich emigrantów nam nie przystoi. Prawdziwym zagrożeniem jest Rosja i jej imperialne ambicje, czy pomarańczowy gówniarz bawiący się granatem.
Mój brat jest budowlańcem, kieruje dużymi budowami na terenie całego kraju. Bez imigrantów nie ukończyłby żadnej. Ukraińcy, z powodu których tak zapluwa się prawicowa szuria, podtrzymują naszą gospodarkę. I nie tylko oni, bo ekipy budowlane robią się coraz bardziej międzynarodowe i wielowyznaniowe. Jesteśmy skazani na imigrantów, bo wbrew "nauce Kościoła" katolickie kobiety jakoś nie chcą rodzić dzieci. Mamy ujemny przyrost naturalny i nic nie zapowiada zmiany tego trendu. I nawet jeśli AI wywali iluś zatrudnionych z biur na bruk, to przecież oni na budowę czy na pole do roboty nie pójdą.
Wszystkie osoby, które wykażą, że mieszkają od co najmniej pięciu miesięcy w Hiszpanii, będą mogły otrzymać pozwolenie na roczny pobyt i pracę z możliwością przedłużenia po upływie tego okresu. Przewidywana liczba imigrantów, którzy będą mogli skorzystać z tej okazji, to pół miliona.
Także ten.
Cytat:
Projekt zostanie ostatecznie zrealizowany w formie dekretu królewskiego, zatwierdzanego przez rząd. Okrężna ścieżka jest wynikiem tego, że koalicyjny rząd jest mniejszościowy. Przejście przez parlament mogłoby zakończyć się porażką projektu.
Także ten 2.
A poza tym:
Cytat:
Spójrzmy więc na przestępczość w Hiszpanii. Choć mieszka tam cztery razy więcej osób urodzonych za granicą niż w Polsce (Our World in Data podaje dla 2024 roku kolejno: 18,5 proc. i 4,5 proc. ludności), to w naszym kraju morderstwa zdarzają się obecnie nieco częściej. W 2024 roku było to 0,7/100 tys. w Polsce kontra 0,8/100 tys. w Hiszpanii. Hiszpania jest dziś na dodatek znacznie bezpieczniejszym miejscem niż na początku XXI wieku, gdy wskaźnik morderstw był dwukrotnie wyższy. W tym samym czasie odsetek imigrantów w społeczeństwie wzrósł prawie czterokrotnie. Poruszanie tematu imigracji i przestępczości nie jest więc, jak skłonny jest twierdzić np. Grzegorz Sroczyński, wyrazem zdrowego symetryzmu, ale uleganiem rasistowskiej paranoi.
Cytat:
Jak wykazało badanie opublikowane w „Labor Economics”, trzymilionowa fala migracji do Hiszpanii w latach 2001-2006 nie miała wpływu na płace ani wysoko, ani nisko kwalifikowanych pracowników. Jeśli nie patrzymy na ekonomię przez pryzmat obsesji niedoboru, dynamika gospodarcza w Hiszpanii wyda nam się całkiem naturalna: imigracja została wchłonięta przez wzrost zatrudnienia, szczególnie w branżach takich jak hotelarstwo, gastronomia, budownictwo i usługi publiczne.
Ktoś może przytoczyć inny artykuł, o mniej optymistycznych konkluzjach. Dlatego ostateczne wnioski można wyciągnąć tylko z metabadań. Najnowsza metaanaliza wpływu imigracji na płace rdzennych mieszkańców krajów przyjmujących – opierająca się na 88 artykułach z prawie czterech dekad – wskazuje, że średni oszacowany wpływ jest wprawdzie negatywny, ale bliski zeru.
Średni szacowany wpływ wzrostu liczby imigrantów o 1 proc. na płace wynosi -0,03 proc. To znaczy, że jeśli w kraju pracuje pięć milionów imigrantów, a pracownik zarabia dwa tysiące euro, to przyjazd kolejnych 50 tys. pracowników zmniejszy jego płacę o 60 eurocentów. Oczywiście takie uogólnione rozumowanie jest niepoprawne, bo badania dotyczą różnych krajów, kontekstów i typów pracowników – chodzi jednak o unaocznienie, o jakich wielkościach mówimy.
Czytaj także
Prawo do azylu: granica Europy granicą człowieczeństwa?
Dimitris Angelidis
Ponieważ oszacowania w tych 88 artykułach oscylują wokół zera, niektóre statystyki są pozytywne, co tłumaczy się choćby faktem, że wzrostowi zatrudnienia pracowników nisko wykwalifikowanych towarzyszy wzrost liczby stanowisk white collar i ożywienie popytu. Część rdzennych mieszkańców może więc awansować lub znaleźć zatrudnienie, które wcześniej nie istniało.
Prawica najczęściej odwołuje się do fiskalnych aspektów imigracji. Oskarża się więc imigrantów o wydłużone kolejki do lekarzy. Wielokrotnie już krytykowano ten argument w Polsce, wskazując na fakt, że wkład finansowy uchodźców w ochronę zdrowia przewyższa koszt ich leczenia, a istotna część z nich sama zasila załogi przychodni i szpitali.
To, czy ludność migrancka jest obciążeniem netto dla budżetu państwa, zależy od wielu czynników: wieku, wykształcenia, statusu prawnego. Sytuacja wygląda różnie w zależności od kraju. Imigranci stanowią obciążenie po uwzględnieniu ich wkładu w budżet na przykład w Szwecji i Danii. Przeciwnie jest w Niemczech i Włoszech. W Hiszpanii pozytywny wpływ na saldo budżetowe mają także nisko wykwalifikowani imigranci. Fakt ten jest zbieżny z narracją rządu, który otwarcie traktuje imigrację jako wsparcie dla starzejącej się gospodarki. Co więcej, jak wskazują badania na temat programu regularyzacji, który socjaliści zrealizowali w 2005 roku, przyznanie pozwoleń na legalną pracę znacznie zwiększyło wpływy budżetowe (o około cztery tysiące euro rocznie na osobę), nie generując przy tym znacznych dodatkowych kosztów.
I wreszcie:
Cytat:
To, że imigracja nie stanowi w Hiszpanii problemu, widać w odpowiedziach na pytanie o główne problemy kraju. Tylko jeden procent respondentów wymienia imigrację jako najważniejszy problem, a pięć procent jako drugi lub trzeci z kolei. Najwyżej są „kryzys ekonomiczny”. „bezrobocie” i „jakość pracy” (więcej niż co czwarty respondent wskazuje jedną z tych kwestii).
Wydaje się, że wypowiedzi lidera radykalnej prawicy o tym, że „tyran Sánchez nienawidzi Hiszpanów i chce ich zastąpić” nie przysporzą mu wiele poparcia. Obecny wspólny wynik lewicy w sondażu – ok. 43 proc. – jest zbliżony do wyników w wyborach w 2023 roku, kiedy Sumar i Socjaliści zdobyli razem 44,6 proc. głosów. Jak pisał Krzysztof Katkowski w „Magazynie Gromady”, główne konflikty polityczne w Hiszpanii rozgrywają się wokół korupcji i kwestii gospodarczych.
Polityka hiszpańska wciąż bardziej przypomina „demokratyczną walkę klas” niż „demokratyczną wojnę religijną”. W takiej sytuacji możliwe jest jeszcze zachowanie człowieczeństwa.
_________________ There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
Według danych MSW Hiszpanii w porównaniu do minionych lat coraz bardziej widoczny staje się wysoki odsetek obcokrajowców zatrzymanych lub objętych śledztwem w związku popełnieniem tym kraju przestępstw o charakterze seksualnym. W 2023 r. sięgnął on rekordowego poziomu 37,3 proc.
Najgorsze imo w takich dyskusjach jest to że ludzie lekkoduchy pokroju Romulusa chętnie starają się zacierać różnicę między migrantami pożądanymi takimi jak Ukraińcy i Białorusini z elementem niepożądanym z afryki i państw muzułmańskich. Jedni nawet jeśli są zobrzydzani przez element braunowski to i tak w większej części społeczeństwa są postrzegani pozytywnie, natomiast drudzy niezależnie ile fikołków krytyka polityczna by nie stosowała nigdy większość się z nimi nie zgodzi bo jaki koń jest każdy widzi.
Co do tego wpływu na pensje to już takie mistrzostwo fałszowania rzeczywistości że hej. Gdyby nie było tych migrantów to presja płacowa by wymogła podniesienie zarobków.(a nie że pensje nie wzrosły, ale spadło ci tylko o 0,03% więc się ciesz :D ) Ofc w tych branżach które mają ręce i nogi, a w tych które bazują na stałym dopływie taniej siły roboczej albo by wymusiło większą automatyzację albo by poszły z torbami.
A tutaj ciekawy fikołek wykonał Larry Fink dla tych którzy nie wiedzą CEO Blackrock (kawał ... wpisz dowolny wulgaryzm) do tej pory kompletnie co innego śpiewał.
https://www.linkedin.com/...3835289600-swVr
_________________ W życiu - oczekujemy co najwyżej sporej porcji bezrefleksyjnej zabawy i przyczynku do dalszej zabawy.
Jako lekkoduch, chciałbym zobaczyć jak głupoty, które opowiada bogaty pan dla swojego zysku, stają się prawdą.
Ja też pospekuluję. W przyszłości wzrośnie liczba mądrych ludzi, będą światli, oczytani, będą nosicielami pokoju i bogactwa. Każdy będzie miał dom w chmurach.
Tyle mniej więcej są warte spekulacje tego pana.
_________________ There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
Sęk w tym że gdybyś wyciągnął jego wywiady sprzed roku, dwóch to śpiewał na inną nutę, że przyjmowanie imigrantów jest absolutnie niezbędne, że świat się zawali. A przecież jemu nie chodziło o to że komuś się poprawi los czy to migrantom czy to obywatelom państw przyjmujących, tylko o dopływ taniej siły roboczej dzięki której po pierwsze firmy które balackrock przejmuje wykazują zyski, a po drugie całe otoczenie finansowe jest stabilne i zachowany jest dzisiejszy status quo.
_________________ W życiu - oczekujemy co najwyżej sporej porcji bezrefleksyjnej zabawy i przyczynku do dalszej zabawy.
Po pierwsze ci migranci to nie są orły wątpię czy w ogóle im chodzi po głowie żeby pójść na głosowanie
Wszystko zależy od polityków. Brauniarze też mądrzy nie są, a głosują.
A propos Niemiec... Rzeczywiscie hodowali problem przez dekady (Turcy), ale dzisiaj bez imigrantów nie działałaby tam masa rzeczy: transport masowy, śmieciarstwo, ochroniarstwo, dowóz żarcia, taksówki, budowy, fabryki samochodów... Oczywiście sami Turcy nie obskakują wszystkich biznesów, doszli m.in. Arabowie, ale Niemcy już się do tysięcy prostych prac zwyczajnie nie garną. I u nas zaczyna to - pomalutku - wyglądać podobnie. I Ukraińców w końcu zabraknie.
Cytat:
będziecie pod niebiosa wychwalać but muzułmanina i jego pojęcie demokracji i wolności.
To but chrześcijańskiego debila-zamordysty jest jakiś lepszy? Bo Amerykanie właśnie testują to rozwiązanie. Ostatnio chce, zdaje się, przejąć wybory w wybranych stanach pod skrzydła federalne, żeby odbywały się zgodnie z jego planami, a nie że ot tak, każdy głosuje jak chce
potrzebujemy migrantów jak kania dżdżu
tylko takich którzy chcą pracować - na razie w najprostszych gałęziach gospodarki.
Niestety E.zach dorobiła się migrantów (gł. z afryki) którzy chcą brać ale bez pracy - i tych właśnie chcą nam "odsprzedać"
potrzebujemy migrantów jak kania dżdżu
tylko takich którzy chcą pracować
Co proponujesz, selekcję na rampie? Według koloru skóry, bo to najprostsze?
tak.
1. nie przyjmować spadów z bogatej UE.
2. skupić się na migrantach z obszaru byłego ZSRR, czy Ameryka płd. oraz rejonów które już drzewiej były kanałem dystrybucji (indochiny)
3. zapierać się ręcyma i nogami przed przymusową migracją od Arabów i Afryki - my naprawdę nie mamy nic z nimi wspólnego. Nawet wroga. Żadnej historii (jak w przypadku większości europy zachodniej) , nic od nich nie braliśmy i nic od nich nie chcemy, a na pewno nie jesteśmy nic im winni.
Ci którzy chcą pracować - to przyjadą tak czy inaczej.
Sęk w tym że gdybyś wyciągnął jego wywiady sprzed roku, dwóch to śpiewał na inną nutę, że przyjmowanie imigrantów jest absolutnie niezbędne, że świat się zawali. A przecież jemu nie chodziło o to że komuś się poprawi los czy to migrantom czy to obywatelom państw przyjmujących, tylko o dopływ taniej siły roboczej dzięki której po pierwsze firmy które balackrock przejmuje wykazują zyski, a po drugie całe otoczenie finansowe jest stabilne i zachowany jest dzisiejszy status quo.
A zwycięstwo Trumpa i zmiana melodii śpiewanej przez miliarderów zatroskanych (wszyscy co do jednego) o los ludzkości, nie miały z tą zmianą nic wspólnego.
_________________ There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
A zwycięstwo Trumpa i zmiana melodii śpiewanej przez miliarderów zatroskanych (wszyscy co do jednego) o los ludzkości, nie miały z tą zmianą nic wspólnego.
Pewnie miało, ale co to zmienia w dyskusji dalej myślisz że oni leją łzy nad każdy niepożądanym elementem na pontonie albo pod murem granicznym? Naprawdę myślisz że oni to robią z pobudek humanitarnych, a nie w celu zwiększania kapitalizacji swoich spółek tak żeby im rosły wyceny portfela akcji?
_________________ W życiu - oczekujemy co najwyżej sporej porcji bezrefleksyjnej zabawy i przyczynku do dalszej zabawy.
Co proponujesz, selekcję na rampie? Według koloru skóry, bo to najprostsze?
Najrozsądniejszą propozycją jest likwidacja "rampy". Najgorszy model to przyjmowanie wszystkich jak leci na zasadzie: potem będziemy się martwić, co z nimi zrobić.
Przyjmowanie ludzi hurtowo jak banany i upychanie ich w obozach "przejściowych" to pomysł, który sam w sobie jest inkubatorem nieszczęść i problemów.
Należy wrócić do normalnych procedur (wizowych, pobytowych itd) i każdy wniosek rozpatrywać w trybie indywidualnym. Kandydat na Polaka stawia się na granicy (lub przylatuje) po otrzymaniu uprawniającego dokumentu. Może to być np. małżeństwo. Żadnych grupowych spędów. Wtedy można jakoś nad tym zapanować. Zdaję sobie sprawę, że biurokracja opóźni ten proces i stworzą się kolejki, będą dąsy, także w Brukseli, ale to nie jest wielka cena za jako takie uporządkowanie.
Trojan napisał/a:
3. zapierać się ręcyma i nogami przed przymusową migracją od Arabów i Afryki
Przymusową i masową - tak. Ale nie uogólniałbym, że jak ktoś z Afryki to absolutny szlaban. Tam są również porządni i pracowici ludzie. Najlepszy dentysta, jakiego spotkałem to Libijczyk pracujący w Poznaniu. Tak zrobił mi resekcję korzenia jedynki, że ząb wytrzymał 35 lat. A polscy dentyści twierdzili, że można tylko wyrwać.
_________________ Kiedy jesteś martwy, nie wiesz, że jesteś martwy. Cały ból odczuwają inni.
To samo dzieje się, kiedy jesteś głupi.
(Lemmy)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum