FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Seriale gały widziały...
Autor Wiadomość
fdv 


Posty: 1786
Skąd: Neverland
Wysłany: 2025-12-12, 16:02   

Chłopie ten serial ma ponad 20 lat wal spoilery, bo jak piszesz
Cytat:
że miało się zacząć od tego, od czego się zaczęło, by na koniec przejść na... wiadomix
to ni cholery nie wiem ocb.
_________________
W życiu - oczekujemy co najwyżej sporej porcji bezrefleksyjnej zabawy i przyczynku do dalszej zabawy.
 
 
ASX76 
zrzęda


Posty: 16704
Skąd: z grzędy
Wysłany: 2025-12-14, 11:27   

fdv napisał/a:
Chłopie ten serial ma ponad 20 lat wal spoilery, bo jak piszesz
Cytat:
że miało się zacząć od tego, od czego się zaczęło, by na koniec przejść na... wiadomix
to ni cholery nie wiem ocb.


Det. Wagenbach chciał dogłębnie poznać jak to jest, kiedy zabija się ofiarę i patrzy, jak ucieka z niej życie. Kiedy napatoczył się kot, w pewnym momencie zadziałał pod wpływem impulsu (od tego nieraz się zaczyna...) i go udusił, bacząc w mu w ślepia.
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
Misiel


Posty: 495
Wysłany: 2025-12-14, 12:19   

I ewidentnie sugerowano, że na tym nie poprzestanie.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 24832
Wysłany: 2025-12-19, 08:18   

"Fallout" - sezon 2. Amazon po sukcesie pierwszego sezonu zmądrzył się i chce przedłużyć widzom experience z serialem i przyciągnąć ich do swojego serwisu. Dlatego drugi sezon wypuszcza metodą telewizyjną, czyli po jednym odcinku tygodniowo. Nie dziwię się. Bo początek 2 sezonu świetnie wprowadza znowu w klimat serialu. I zapewne oglądałbym może nie ciągiem (choć kto wie, w weekend mógłbym pójść na całość), ale na pewno po dwa odcinki dziennie. Podoba mi się konsekwentnie rozbudowywany świat i większa historia. I bohaterowie. Nie wiem, ile ma to wszystko wspólnego z fabułami gier, ale ostatecznie to zagadka i "problem" dla graczy.
https://www.youtube.com/w...24gMiB0cmFpbGVy
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
fdv 


Posty: 1786
Skąd: Neverland
Wysłany: 2025-12-19, 12:08   

W trailerze widziałem sporo nawiązań do New Vegas, wiec tutaj jeśli ktoś będzie narzekać to ewentualni jacyś ultrasi kanonu. Ja niestety przekonam się dopiero w lutym jak będzie całość dostępna to bo takie ciepanie po jednym odcinku to mogą sobie w buty wsadzić.
_________________
W życiu - oczekujemy co najwyżej sporej porcji bezrefleksyjnej zabawy i przyczynku do dalszej zabawy.
 
 
Ash 
Ash


Posty: 1441
Wysłany: 2025-12-19, 13:54   

Maximus nadal jest taki wkurwiający? To był mój jedyny problem z pierwszym sezonem, postać/aktor grający Maximusa.
 
 
Cintryjka 

Posty: 2285
Wysłany: 2025-12-19, 20:02   

Na razie go nie było.
_________________
Im mniej cię co dzień, miodzie, tym mi smakujesz słodziej/I słońcem i księżycem, rozkoszą nienasyceń/szczodrością moich dni - dziękuję ci

J.K.
 
 
Ash 
Ash


Posty: 1441
Wysłany: 2025-12-19, 20:10   

Co prawda i tak czekam na wszystkie odcinki bo nie będę jak jakiś barbarzyńca oglądał co tydzień ale drugi sezon zapowiada się dobrze :mrgreen:
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 24832
Wysłany: 2025-12-29, 18:27   

"Pluribus". Nie mogę się nadziwić "metodzie" spolszczania tytułów. "Jedyna". Sprzeczność na sprzeczności. Ale ok. Tak myślę, że gdyby to nie był serial Vince'a Gilligana to miałby na starcie -50 na hajpie w stosunku do tego, co jest teraz. Choć to nie jest zła fabuła. Oglądałem z przyjemnością, ale zakładam, że wielu ludzi może poczuć się zawiedzionych. Pierwszy sezon to zaledwie wstęp do całości, co też nie dziwi, skoro ta całość ma być pomyślana na 4 sezony. Wadą jest powolne tempo, z którego nie wynika za wiele. To jest, gdyby serial był ze dwa odcinki krótszy, no dobra, jeden, to niczego by nie stracił. Nie oczekiwałem fabularnej rewolucji, więc nie jestem zawiedziony. Niemniej, na razie jest u mnie typowo, jeśli chodzi o seriale Gilligana ("Better Call Saul" nadal nie widziałem): jest bardzo dobrze, ale nie rozumiem hajpu. Serial przez to nie traci w moich oczach, po prostu nie nazwałbym go mimo wszystko serialem roku.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
AM

Posty: 3665
Wysłany: 2025-12-29, 19:43   

Romulus napisał/a:
"Pluribus". Nie mogę się nadziwić "metodzie" spolszczania tytułów. "Jedyna". Sprzeczność na sprzeczności. Ale ok. Tak myślę, że gdyby to nie był serial Vince'a Gilligana to miałby na starcie -50 na hajpie w stosunku do tego, co jest teraz. Choć to nie jest zła fabuła. Oglądałem z przyjemnością, ale zakładam, że wielu ludzi może poczuć się zawiedzionych. Pierwszy sezon to zaledwie wstęp do całości, co też nie dziwi, skoro ta całość ma być pomyślana na 4 sezony. Wadą jest powolne tempo, z którego nie wynika za wiele. To jest, gdyby serial był ze dwa odcinki krótszy, no dobra, jeden, to niczego by nie stracił. Nie oczekiwałem fabularnej rewolucji, więc nie jestem zawiedziony. Niemniej, na razie jest u mnie typowo, jeśli chodzi o seriale Gilligana ("Better Call Saul" nadal nie widziałem): jest bardzo dobrze, ale nie rozumiem hajpu. Serial przez to nie traci w moich oczach, po prostu nie nazwałbym go mimo wszystko serialem roku.


Problem polega na tym, ze to serial, który mogłaby zrobić połowa Mietków z Hollywood. Przepraszam, nie mogłaby, bo projekt zostałby zamknięty po pierwszym sezonie.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 24832
Wysłany: 2025-12-30, 07:04   

AM napisał/a:
Romulus napisał/a:
"Pluribus". Nie mogę się nadziwić "metodzie" spolszczania tytułów. "Jedyna". Sprzeczność na sprzeczności. Ale ok. Tak myślę, że gdyby to nie był serial Vince'a Gilligana to miałby na starcie -50 na hajpie w stosunku do tego, co jest teraz. Choć to nie jest zła fabuła. Oglądałem z przyjemnością, ale zakładam, że wielu ludzi może poczuć się zawiedzionych. Pierwszy sezon to zaledwie wstęp do całości, co też nie dziwi, skoro ta całość ma być pomyślana na 4 sezony. Wadą jest powolne tempo, z którego nie wynika za wiele. To jest, gdyby serial był ze dwa odcinki krótszy, no dobra, jeden, to niczego by nie stracił. Nie oczekiwałem fabularnej rewolucji, więc nie jestem zawiedziony. Niemniej, na razie jest u mnie typowo, jeśli chodzi o seriale Gilligana ("Better Call Saul" nadal nie widziałem): jest bardzo dobrze, ale nie rozumiem hajpu. Serial przez to nie traci w moich oczach, po prostu nie nazwałbym go mimo wszystko serialem roku.


Problem polega na tym, ze to serial, który mogłaby zrobić połowa Mietków z Hollywood. Przepraszam, nie mogłaby, bo projekt zostałby zamknięty po pierwszym sezonie.

Tak. Może w Apple przetrwałby dwa. Zastanawiam się jednak, czy byłby to skutek nie tego, że jest to serial nieudany (bo, moim zdaniem, nie jest) tylko tego, że przez streamingi (lub święte jeże) masowa rozrywka wygląda już jednak inaczej niż np. dziesięć lat temu.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Whoresbane


Posty: 1718
Wysłany: 2026-01-01, 17:12   

Po cichu liczyłem, że marny poziom trzeciego sezonu Tulsa King to wypadek przy pracy. Ale skala dziadostwa jaką serwuje czwarty sezon Mayor of Kingstown to nowy level upadku. To się da ledwo oglądać, a sądząc po ilości śmierci bohaterów drugo- i trzecioplanowych, szczury spieprzają z tonącego okrętu.

Klaruje się pewien wzór: Sheridan tworzy super serial, nadzoruje go chwile, a potem oddaje go jakimś stażystom, i idzie tworzyć coś nowego. A stażyści to psują.

Jestem zmartwiony jak wypadnie drugi sezon Landmana
_________________
Moje marzenie z MAGa: wznowienie wszystkich Stephensonów
 
 
Cintryjka 

Posty: 2285
Wysłany: 2026-01-01, 19:24   

Źle, odpadłam po drugim odcinku.
_________________
Im mniej cię co dzień, miodzie, tym mi smakujesz słodziej/I słońcem i księżycem, rozkoszą nienasyceń/szczodrością moich dni - dziękuję ci

J.K.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 24832
Wysłany: 2026-01-01, 20:54   

"Mayor Of Kingstown" powinien się skończyć po trzecim sezonie. Czwarty był zbędny, choć nie wiem kogo mieliby zabijać w piątym, jeśli wyniki oglądalności będą się zgadzały.

"Landman" w 2 sezonie jest spoko. Nie był to nigdy wielki serial, nie aspirował, a ja oglądam z przyjemnością. Zresztą, skoro pojawił się Sam Elliott to może być największym badziewiem w telewizji - będę oglądał dopóki on tam gra.

"Stranger Things" - oj długi był to finał, ale bardzo dobrze, bo ponad 45 minut to był epilog, na który liczyłem. Fabularnie bez zaskoczeń, ale przecież nie należało się spodziewać jakiejś liczby zgonów, która mogła wywołać wstrząs. :) Ogólnie był to sezon przeciągnięty - ale też się nie dziwię: ten serial był dla Netflixa kurą znoszącą złote jajka, a i czytałem analizę, ile zrobił dla całej gospodarki (kilka miliardów wpompował). Zapewne będzie pokusa, aby może za jakiś czas powstał sezon szósty. Zakończenie jest raczej jednoznaczne, a nawet jeśli "alternatywna" wersja ma sens w finale - to niczego to nie zmienia. Właśnie tak powinien się ten serial skończyć - pewnym niedopowiedzeniem. Bracia Duffer już w pierwszym sezonie pokazali, że są pierwszą ligą w graniu nostalgią i na nostalgii. Zatem ten ruch w finale z tym niewielkim "luzem" to wcale nie jest furtka do kontynuacji. Ale o tym przyjdzie się przekonać za kilka lat. Wszystkie wady tego serialu w zasadzie mało znaczą dla odbioru całości - dla mnie. Mimo zastrzeżeń warto znać.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Trojan 


Posty: 12540
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2026-01-03, 21:41   

Pluribus - niby fajne, ale jak większość nie kumam tego domniemanego hajpu na ten serial (domniemanego - bo na razie więcej słyszałem że on jest niż go doświadczyłem). Poprawne, wszyscy bohaterzy nader wkrwiający , Panczo jedynie daje radę, ( ale też mam zastrzeżenia) i chyba jedyny w miarę wiarygodny psychologicznie/emocjonalnie.
Powolny rozwój, trochę dziwne że mało wspomina się o analogiach do P3C.

Silos 1&2 - nie wiem czy coś lepszego na Applu znajdę. (popatrze na te Kulawe i Rozdzielenie - ktoś coś ma do zasugerowania ?). Bardzo mi się, wspólne korzenie z Falloutem (ale F poszedł w inną stronę), czy statkami-arkami (non stop czy Reynolds, czy co tam jeszcze W.Much).
 
 
KS 
KS


Posty: 3476
Wysłany: 2026-01-04, 18:23   

HBO serwowało powtórki, to se obejrzałem kolejny raz 3 sezon Gry o tron. Uczta. Utwierdziłem się we wcześniejszej opinii, że nic lepszego w serialach w obszarze fantasy nie widziałem i nie zobaczę. Podkreślam, ten konkretny sezon, nie cały serial, to Himalaje serialowej sztuki. Właściwie wszystkie elementy składające się na jakość całości są tu doskonałe. Scenariusz ze zwrotami akcji i momentami podnoszącymi ciśnienie to oczywiście głównie zasługa Martina, podobnie jak bosko wykreowane postaci i interakcje między nimi. Ale i ekipa dołożyła swój kunszt. Reżyseria, gra aktorów, scenografie i plenery, efekty specjalne, charakteryzacja i kostiumy, dźwięk i muzyka - wszystko w najlepszym gatunku.
_________________
Kiedy jesteś martwy, nie wiesz, że jesteś martwy. Cały ból odczuwają inni.
To samo dzieje się, kiedy jesteś głupi.
(Lemmy)
 
 
fdv 


Posty: 1786
Skąd: Neverland
Wysłany: 2026-01-04, 19:25   

Stranger Things Cały sezon się łapałem na tym że bardzo mało pamiętam z poprzednich i w zasadzie oprócz okazjonalnych przebłysków traktowałem to jako standalone historyjkę. Nie ma się czemu dziwić pierwszy sezon wyszedł w połowie 2016, a piąty miał finał w samej końcówce 2025, za długo imo na ciągnięcie historii. Ale ogólnie nieźle, daje się oglądać chociaż wiele uroku serialu zniknęło kiedy już te dzieciaki są dorosłe, to już nie Goonies na sterydach. Dalej tak jak te 10 lat temu uważam że najmocniejszym punktem jest to niesamowite oddanie trochę wręcz idylliczne klimatu lat 80 w małym miasteczku US. Były tez fajne postacie z ról męskich kolesie którzy grali Dustina i Murraya dawali radę komediowo, z kolei panie Nancy i Max to i aktorsko półka wyżej od całej reszty obsady.

Pluribus Jestem na półmetku, 5 odcinków za mną i nuda panie nuda. Czym się ludzie podniecali po pierwszym odcinku? zabijcie mnie nie wiem. Czy to jest ten przykład kiedy jakiś showrunner znany z innej produkcji dostaje taki kredyt zaufania że wszyscy się boją krzyknąć król jest nagi. Skąd ten hype? przecież tutaj nic nie ma ani wybitnej gry aktorskiej co najwyżej poprawna, ani budowania napięcia (wiadomo że nie akcji bo to nie taki typ produkcji), ani postaci czy ich rozwoju no kompletnie nic. Jeśli to porównać do innego nieoczywistego serialu Appla jakim jest Severance to te różnice w poziomie są jeszcze bardziej widoczne. Już te ostatnie 4 odcinki domęczę i zobaczę może w finale twórcy się zrehabilitują, ale mimo wszystko serial to nie powinna być taka męka przez połowę sezonu. Na ten moment dałbym góra 5/10.
_________________
W życiu - oczekujemy co najwyżej sporej porcji bezrefleksyjnej zabawy i przyczynku do dalszej zabawy.
 
 
bio 
Człek pod dębem

Posty: 1936
Skąd: Znad stawu w parku
Wysłany: 2026-01-04, 22:54   

Dwa seriale z Disneya: Mroki Tulsy z Ethanem Hawke i Wirus wedle powieści Del Toro i Hogana. Pierwszy ma szansę na zaangażowanie z mej strony, bo wygląda na coś powyżej średniej serialowej a Ethan robi swoje na modłę jakiej u niego nie widziałem, zaś ten drugi to sprawnie zrobione kino z wampiryczną zarazą, które bardzo dobrze się ogląda i w swej kategorii też satysfakcjonuje. Na razie jestem przy 8 odcinku pierwszej serii i jest szansa, że jeszcze trochę pociągnę.
_________________
Nie było Nieba ani Ziemi, ino jeden dumb stojał.
 
 
Trojan 


Posty: 12540
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2026-01-05, 00:26   

Kulawe Konie 1 sezon.
Fajne, Podoba się, ale czy dożyję do oglądnięcia wszystkich 5 sezonów...
szczerzę wątpię.

Pluribus to może nie jest przypadek "król jest nagi" ale spotkałem się na razie z jedną opinią spośród znajomych że serial jest "mega".
Niby wszystko w serialu się "zgadza" ale. Oczywiste nonsensy, które powinny być wielbłądami. Przede wszystkim - inżynieria DNA (rekombinacja?) robiona na jakimś Wypiździewie Mniejszym którą się w zasadzie nikt nie interesuje. Cixin lepiej to zmyślił. Ciekawe jaka jest ostateczna wycena przez widza...
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 24832
Wysłany: 2026-01-05, 07:27   

"Kulawe konie" - im dalej, tym lepiej. Przez pięć sezonów wysoki poziom i bardzo dobrze się to ogląda. Za sprawą obsady i sprawnie i szybko prowadzonej fabuły. Zatem wątpię, że będziesz rozczarowany.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Cintryjka 

Posty: 2285
Wysłany: 2026-01-05, 15:09   

Trojan napisał/a:
Kulawe Konie 1 sezon.
Fajne, Podoba się, ale czy dożyję do oglądnięcia wszystkich 5 sezonów...
szczerzę wątpię.

Pluribus to może nie jest przypadek "król jest nagi" ale spotkałem się na razie z jedną opinią spośród znajomych że serial jest "mega".
Niby wszystko w serialu się "zgadza" ale. Oczywiste nonsensy, które powinny być wielbłądami. Przede wszystkim - inżynieria DNA (rekombinacja?) robiona na jakimś Wypiździewie Mniejszym którą się w zasadzie nikt nie interesuje. Cixin lepiej to zmyślił. Ciekawe jaka jest ostateczna wycena przez widza...


Średnia ocena z imdb 8,1 (91k opinii), Rottentomatoes - krytycy 98%, publika - 67%.
_________________
Im mniej cię co dzień, miodzie, tym mi smakujesz słodziej/I słońcem i księżycem, rozkoszą nienasyceń/szczodrością moich dni - dziękuję ci

J.K.
 
 
Trojan 


Posty: 12540
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2026-01-05, 15:58   

Pluribus 7/10
Kulawe 8/10
Silos 1 sez 8,5/10 2 sez 9/10
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 24832
Wysłany: 2026-01-05, 17:54   

Te oceny "Silosu" to jakieś kosmiczne, moim zdaniem. Serial snuje się i jest mniej interesujący od "Pluribus". Oglądałem go jednym okiem w trakcie prasowania koszul. Przewidywalny i monotonny.

"Parish" - Netflix, ale serial AMC. Sześć odcinków, amerykańska wersja angielskiego miniserialu sprzed 10 lat. Pomysł mocno ograny i wywołuje ziew: mamy przedsiębiorcę, który ma problemy finansowe. Kumpel sprzed lat wpada z propozycją. Bo przed laty główny bohater był kierowcą na napadach. Ale się ustatkował. Los zmusza go do powrotu i ostatniego, ale to naprawdę ostatniego skoku - który ma być prosty więc oczywiste jest od pierwszej sceny, że wszystko się posypie.

A jednak... Wciąga. Intryga jest ciekawa i nie przesadzona - nie ma wielkiego heistu z nie wiadomo iloma dnami i przewrotkami. Fabuła zborna, konsekwentna i rozpisana na 6 odcinków (oby). W roli głównej Giancarlo Esposito i to był dodatkowy atut, który mnie przekonał. Mimo męczących klisz tu i ówdzie (żałoba głównego bohatera - no ziew taki, że buzię rozrywa). https://www.youtube.com/w...oIHRyYWlsZXI%3D
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
fdv 


Posty: 1786
Skąd: Neverland
Wysłany: 2026-01-06, 14:03   

Mayor of Kingstown Imo formuła serialu się wyczerpała po dwóch sezonach, aftermath po buncie w więzieniu mogli wcisnąć w końcówkę drugiego i nic więcej nie kręcić. Ale skoro oglądalność się zgadza to doją temat i kręcą się wokół własnego ogona. Takie 6/10 jak ktoś oglądał wcześniejsze to można, ale w sumie po co 🤷‍♂️

Pluribus końcówka, dalej krzyczę że król jest nagi. Nuda przeraźliwa 8 odcinków zmarnowane na przyglądanie jak główna bohaterka pęta się od ściany do ściany, a fabuły nie popycha to ani o milimetr. Wypada zaznaczyć że jest bardzo antypatyczną postacią (efekt zamierzony) co potęguje niesmak tego dreptania w jednym miejscu. Ocenę końcową podbijam o 0,5 pkt bo mimo wszystko kiedy Paragwajczyk dociera gdzie miał dotrzeć wraz ze swoją pryncypialnością ogląda się przyjemniej. Życzę cancela, ale chyba płonne to będą nadzieje bo wyniki są, ode mnie 5.5/10

Co do Silos zgodzę się że ocena bardzo zawyżona, ale tam przynajmniej po pierwszym sezonie od razu kupiłem książki (i przeczytałem przed emisją drugiego) co do kolejnych to jako że i książka nie dowiozła to moje zainteresowanie historią i w kolejnym sezonie spadło, ale to i tak sporo lepsze było niż Pluribus S1.
_________________
W życiu - oczekujemy co najwyżej sporej porcji bezrefleksyjnej zabawy i przyczynku do dalszej zabawy.
 
 
Trojan 


Posty: 12540
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2026-01-06, 19:04   

cóż, jam "wychowany" na Arkach :)

polecany Wywiad z Wampirem - zaskakująco dobry, niegdyś ceniłem sobie książkę, a także film, który jednak z czasem zaczął nieco trącić tandetą. Serial (po 2 odc) świetnie oddaje klimat dawnego zauroczenia, i przypomina że te wszystkie wampiurze tandety są tylko cieniem niezłego, nastrojowego romansu spod ręki całkiem utalentowanej AR.

fdv - mi tam nawet przez głownie nie przemkła myśl o tym żeby kupować książki z serii (Silos) ;)
 
 
Ash 
Ash


Posty: 1441
Wysłany: 2026-01-06, 20:19   

Ja też się skusiłem po pierwszym serialowym sezonie... książki były mocno średnie.
 
 
m_m 
Uchodźca

Posty: 2933
Skąd: Zewsząd
Wysłany: 2026-01-06, 20:27   

Mocno średnie? Gruby eufemizm.
_________________
quot libros, quam breve tempus
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4556
Skąd: fnord
Wysłany: 2026-01-08, 13:14   

fdv napisał/a:
Pluribus końcówka, dalej krzyczę że król jest nagi. Nuda przeraźliwa 8 odcinków zmarnowane na przyglądanie jak główna bohaterka pęta się od ściany do ściany, a fabuły nie popycha to ani o milimetr. Wypada zaznaczyć że jest bardzo antypatyczną postacią (efekt zamierzony) co potęguje niesmak tego dreptania w jednym miejscu. Ocenę końcową podbijam o 0,5 pkt bo mimo wszystko kiedy Paragwajczyk dociera gdzie miał dotrzeć wraz ze swoją pryncypialnością ogląda się przyjemniej. Życzę cancela, ale chyba płonne to będą nadzieje bo wyniki są, ode mnie 5.5/10


Po mojemu Twoja opinia o tym serialu to 0.5/10 i te 0.5 jako nagrodę że przynajmniej obejrzałeś sezon do końca. Może nic nie zrozumiałeś, ale tym większa nagroda za wytrwałość i +0.5 się należy.

Pluribus jest serialem o samotności i wyobcowaniu - fabuła oraz tempo są podporządkowane realizacji i eksplotacji tych zjawisk na wielu różnych aspektach. Serial nie oszukuje i dość konsekwentnie trzyma taki styl i pacing przez całość sezonu. W tym snuciu jest cała masa informacji które trzeba wyłapywać, często niewerbalnych co jest na przekór współczesnu gównowaceniu seriali które robi się by widz mógł oglądac je przeglądając social media, a bohater 10 razy powtarza skąd i dokąd idzie. To jest cały fun z tym serialem - łapanie pewnych subtelności i układanie z nich znaczeń. Dla mnie to zabawa, zwlaszcza jak widzę że ludzie z innym backgrountem czasami dochodzą do zupełnie innych wniosków.
 
 
Trojan 


Posty: 12540
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2026-01-08, 15:23   

a ja bym powiedział że zachowanie jednostek jest mocno niewiarygodne, nawet jak na ludzi z innym backgroundem.

mi serial nawet, ale nie wiadomo dokąd jedzie ten tramwaj.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 24832
Wysłany: 2026-01-12, 16:48   

"His and Hers" - Netflix. Miniserial, 6 odcinków, adaptacja jakiejś powieści kryminalnej. Dwa punkty widzenia, choć to nieco naciągane, na początku może są i dwa, a potem się jednak przeplatają. Intryga jest zgrabna, ale w gruncie rzeczy nie tyle przejrzysta, co typowa. Ginie pewna pani, okazuje się, że zarówno główny bohater, jak i główna bohaterka mogą mieć z tą śmiercią coś wspólnego. On jest policjantem, który prowadzi śledztwo, a ona dziennikarką i jego byłą żoną. Ofiara to kochanka policjanta.

Warto tylko dla obsady - Jon Bernthal: zawsze i wszędzie oglądany przeze mnie będzie. Takoż i Tessa Thompson. W zasadzie wszystko psuje finałowa przewrotka, która przychodzi w epilogu. Bo wygląda jak wyciągnięta z kapelusza, to jest: wcześniej nikt na to nie wpadnie i nie ma żadnych tropów. Nie żebym ich szukał, więc może są. :)

Generalnie, krótkie to, w cztery, pięć godzin można ogarnąć całość. Na leniwy weekend w sam raz.

"Reservation Dogs"
- Disney. Trzy krótkie sezony, 28 odcinków. Bohaterami serialu są młodzi Indianie mieszkający w rezerwacie, ale nie tylko, dosyć szybko jest to serial o całej społeczności. Tytuł inspirowany "Reservoir Dogs" Quentina Tarantino, ale fabuła to bardziej indiańska "Atlanta". Świetny serial. Świetne fabuły poszczególnych odcinków. Czasami są zabawne, a czasami chwytają za gardło. Moje odkrycie :) 2025 r., które kończę powoli w 2026 r. https://www.youtube.com/w...G9ncyB0cmFpbGVy
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Neil Gaiman- blog w polskiej wersji językowej


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,39 sekundy. Zapytań do SQL: 13