_________________ Im mniej cię co dzień, miodzie, tym mi smakujesz słodziej/I słońcem i księżycem, rozkoszą nienasyceń/szczodrością moich dni - dziękuję ci
Po ostatnim akcie dywersji Putina Szczepan Twardoch popełnił świetny komentarz - już go usunęły politycznie poprawne algorytmy Fejsbuka.
Ale napisał w nim, że Polska powinna przyjebać Rosji. Jakimś adekwatnym aktem dywersji zorganizowanym przez polskie służby. A jeśli nie potrafią, to może przy współpracy z ukraińskimi, które tym dzikusom nie odpuszczają.
I to jest genialny pomysł. Premier powinien wezwać szefa wywiadu i mu wydać rozkaz. Od siebie dodam, że powinien to być rozkaz przygotowania kilku aktów dywersji. Tak na zapas. I żeby był wybór.
Bo Twardoch ma rację, takie prężenie muskułów, szpanowanie po lasach w "kryzysowych" kurtkach przez premiera i ministrów to tylko tani show, na pomiocie Czarnoksiężnika to wrażenia nie zrobi. Zwłaszcza że na pewno spróbują powazniejszych działań.
Ale kiedy im się przypierdoli w taki sposób, a następnie bardzo, ale to bardzo ostetacyjnie się odetnie od sprawstwa...
_________________ There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
Chociaż tak na poważnie to szkoda podejmować ryzyko i marnować zasoby na taki pissing contest jak nie jesteśmy w ostrej fazie wojny z nimi.
Mogli doprowadzić do wykolejenia pociągu z pewnie kilkuset pasażerami na pokładzie, co mogło spowodować trochę ofiar i nie tylko.
Serio uważasz, że oni nie jadą na ostro?
Co mają zrobić następnym razem? Spróbować wysadzić jakąś elektrownię? Albo zrobić wybuch podczas jakiejś wielotysięcznej imprezy? Czy to już będzie "na ostro"?
Romulus napisał/a:
Po ostatnim akcie dywersji ...
To nie jest dywersja.
To jest terroryzm w czystej postaci.
Ma zasiać obawy wśród zwykłych ludzi. Bo to nie był atak na jakieś obiekty wojskowe itp, tylko uderzający w cywilów.
_________________ Załączam różne wyrazy i pozdrawiam
Goldsun
chłopie w ostrej fazie wojny wyboldowałem bo może ci to umyka jest Ukraina. Jak ty uważasz że teraz kiedy przeprowadzają sabotaż warto ryzykować życiem ludzi/agentów (zasobów ludzkich) żeby ewentualnie ich nie mieć kiedy będą naprawdę potrzebni podczas prawdziwego konfliktu to jesteś najdelikatniej mówiąc dzieckiem (a podobno grasz w strategie tj chyba te planszówki mają elementy strategiczne)
_________________ W życiu - oczekujemy co najwyżej sporej porcji bezrefleksyjnej zabawy i przyczynku do dalszej zabawy.
chłopie w ostrej fazie wojny wyboldowałem bo może ci to umyka jest Ukraina. Jak ty uważasz że teraz kiedy przeprowadzają sabotaż warto ryzykować życiem ludzi/agentów (zasobów ludzkich) żeby ewentualnie ich nie mieć kiedy będą naprawdę potrzebni podczas prawdziwego konfliktu to jesteś najdelikatniej mówiąc dzieckiem (a podobno grasz w strategie tj chyba te planszówki mają elementy strategiczne)
No cóż, ze strategii to zakładam, że znasz tylko bierki. ;-)
Słyszałeś kiedyś o tym, żeby wykonywać swoje ruchy, żeby uniknąć większej walki? Zastraszyć przeciwnika? Zaszachować go? A może znasz pojęcie "impasu" z brydża?
Piszesz, żeby nie ryzykować życiem kilku ludzi? Fajnie, bo z tego co kojarzę, to tutaj miał na te tory wjechać pociąg z prawie 500 pasażerami. Cywilami, nie wojskowymi.
Przypomnę - wojsko ma bronić cywilów.
Więc tak, to jest ten moment w który ryzykuje się życiem kilku wojskowych, żeby wybić z głowy przeciwnikowi ataki na setki cywilów.
Wiesz na czym polega terroryzm? Na zastraszeniu przeciwnika, tak, żeby bał się cokolwiek zrobić.
Jeśli nic nie zrobisz, bo boisz się stracić swoich ludzi, to efekt jest osiągnięty.
Znasz zasadę gotowania żaby?
Najpierw nad Polskę trafiały pojedyncze rakiety.
Potem było ich już kilkadziesiąt.
Teraz wysadzają tory po których mają jechać pociągi.
Powtórzę - kiedy chcesz zareagować? Jak rozpieprzą jakąś elektrownię? (dobrze, że nie mamy jeszcze żadnej atomowej)
Jak zabiją na serio setki ludzi, albo i tysiące? Bo ich działania idą w tym kierunku. Krok po kroku.
Dokładnie już teraz mogły być setki ofiar gdyby ten pociąg się nie zatrzymał.
Ich nie zatrzyma nic poza siłą - wszyscy znawcy ruskiej mentalności mówią, ze ruscy rozumieją tylko argumenty siły.
Jeśli teraz nie zawahali się zaryzykować doprowadzenie do śmierci kilkuset cywilów, to następnym razem pójdą w tysiące.
Chyba, że im to wybijesz z głowy. Siłą.
_________________ Załączam różne wyrazy i pozdrawiam
Goldsun
nawet nie zaszczycę cie dłuższą odpowiedzią bo ty się nakręcasz wręcz w komiczny sposób taki sam jak żeś gardłował o ukradzionych wyborach bo Giertych tak powiedział. Powtórzę chłop 50 letni, a rozumowanie przedszkolaka, całe szczęście że nie rządzisz eot z mojej strony.
_________________ W życiu - oczekujemy co najwyżej sporej porcji bezrefleksyjnej zabawy i przyczynku do dalszej zabawy.
nawet nie zaszczycę cie dłuższą odpowiedzią bo ty się nakręcasz wręcz w komiczny sposób taki sam jak żeś gardłował o ukradzionych wyborach bo Giertych tak powiedział. Powtórzę chłop 50 letni, a rozumowanie przedszkolaka, całe szczęście że nie rządzisz eot z mojej strony.
I w dodatku pamięć ci szwankuje (albo umiejętność czytania ze zrozumieniem) bo nigdy tak o wyborach nie uważałem.
_________________ Załączam różne wyrazy i pozdrawiam
Goldsun
Ale napisał w nim, że Polska powinna przyjebać Rosji. Jakimś adekwatnym aktem dywersji zorganizowanym przez polskie służby. A jeśli nie potrafią, to może przy współpracy z ukraińskimi, które tym dzikusom nie odpuszczają.
I to jest genialny pomysł. Premier powinien wezwać szefa wywiadu i mu wydać rozkaz. Od siebie dodam, że powinien to być rozkaz przygotowania kilku aktów dywersji. Tak na zapas. I żeby był wybór.
Bo Twardoch ma rację, takie prężenie muskułów, szpanowanie po lasach w "kryzysowych" kurtkach przez premiera i ministrów to tylko tani show, na pomiocie Czarnoksiężnika to wrażenia nie zrobi. Zwłaszcza że na pewno spróbują powazniejszych działań.
Ale kiedy im się przypierdoli w taki sposób, a następnie bardzo, ale to bardzo ostetacyjnie się odetnie od sprawstwa...
Podchodząc do sprawy emocjonalnie, z gorącą głową, mógłbym przyklasnąć. To normalna reakcja, że uczciwy człowiek po prostu chciałby tym skurwysynom dokopać.
Ale biorąc rzecz na zimno - kopanie się z koniem nikomu nie wyszło na dobre. My akurat w te klocki nie jesteśmy dobrzy, nie mieliśmy tego jak i gdzie przećwiczyć, pociągi wysadzaliśmy i takie inne sprawy ostatnio w latach 40. XX wieku, a ruskie konsekwentnie "robią w dywersjach" od dziesięcioleci. Nie mam aż takiego zaufania do naszych uwikłanych w politykę (i prawdopodobnie inwigilowanych) służb i widzę tu ryzyko fuszerki a nawet kompromitacji. Zostawmy to tym, którzy potrafią - Ukraińcom, Amerykanom, udzielając im oczywiście moralnego wsparcia
To nie znaczy, że jak plują, to mamy udawać, że deszcz pada. Odpowiedź na ruskie dywersje widziałbym chętniej na polu ekonomicznym i dyplomatycznym. Podjąć np. wspólne działania ze Skandynawami w celu zatrzymań i konfiskaty ruskiej "floty cieni" na Bałtyku. Torpedować wszelkie ruskie wysiłki by odbudować więzi handlowe z krajami Unii. Na cały głos obrzydzać wszystkim zainteresowanym pomysły w rodzaju Nord Stream. Ujawniać ich interesy, jakie po cichu robią z Niemcami czy Francuzami, pokazywać, jak obchodzone są bokiem sankcje. Jebać czarnym pi-arem wszystkich, którzy z nimi współpracują, Orbana, Fico i innych polityków, ale też przejechać się po koncernach, które mimo wojny i sankcji handlują w Rosji w najlepsze. Można też namawiać Amerykanów i inne państwa do konfiskat ruskich majątków, gdzie tylko to możliwe.
To ich bardziej zaboli niż np. wysadzenie pociągu, bo to, że zginie im parę setek więcej własnych obywateli, oni mają głęboko w dupie.
_________________ Kiedy jesteś martwy, nie wiesz, że jesteś martwy. Cały ból odczuwają inni.
To samo dzieje się, kiedy jesteś głupi.
(Lemmy)
Ale napisał w nim, że Polska powinna przyjebać Rosji. Jakimś adekwatnym aktem dywersji zorganizowanym przez polskie służby. A jeśli nie potrafią, to może przy współpracy z ukraińskimi, które tym dzikusom nie odpuszczają.
I to jest genialny pomysł. Premier powinien wezwać szefa wywiadu i mu wydać rozkaz. Od siebie dodam, że powinien to być rozkaz przygotowania kilku aktów dywersji. Tak na zapas. I żeby był wybór.
Bo Twardoch ma rację, takie prężenie muskułów, szpanowanie po lasach w "kryzysowych" kurtkach przez premiera i ministrów to tylko tani show, na pomiocie Czarnoksiężnika to wrażenia nie zrobi. Zwłaszcza że na pewno spróbują powazniejszych działań.
Ale kiedy im się przypierdoli w taki sposób, a następnie bardzo, ale to bardzo ostetacyjnie się odetnie od sprawstwa...
Podchodząc do sprawy emocjonalnie, z gorącą głową, mógłbym przyklasnąć. To normalna reakcja, że uczciwy człowiek po prostu chciałby tym skurwysynom dokopać.
Ale biorąc rzecz na zimno - kopanie się z koniem nikomu nie wyszło na dobre. My akurat w te klocki nie jesteśmy dobrzy, nie mieliśmy tego jak i gdzie przećwiczyć, pociągi wysadzaliśmy i takie inne sprawy ostatnio w latach 40. XX wieku, a ruskie konsekwentnie "robią w dywersjach" od dziesięcioleci. Nie mam aż takiego zaufania do naszych uwikłanych w politykę (i prawdopodobnie inwigilowanych) służb i widzę tu ryzyko fuszerki a nawet kompromitacji. Zostawmy to tym, którzy potrafią - Ukraińcom, Amerykanom, udzielając im oczywiście moralnego wsparcia
To nie znaczy, że jak plują, to mamy udawać, że deszcz pada. Odpowiedź na ruskie dywersje widziałbym chętniej na polu ekonomicznym i dyplomatycznym. Podjąć np. wspólne działania ze Skandynawami w celu zatrzymań i konfiskaty ruskiej "floty cieni" na Bałtyku. Torpedować wszelkie ruskie wysiłki by odbudować więzi handlowe z krajami Unii. Na cały głos obrzydzać wszystkim zainteresowanym pomysły w rodzaju Nord Stream. Ujawniać ich interesy, jakie po cichu robią z Niemcami czy Francuzami, pokazywać, jak obchodzone są bokiem sankcje. Jebać czarnym pi-arem wszystkich, którzy z nimi współpracują, Orbana, Fico i innych polityków, ale też przejechać się po koncernach, które mimo wojny i sankcji handlują w Rosji w najlepsze. Można też namawiać Amerykanów i inne państwa do konfiskat ruskich majątków, gdzie tylko to możliwe.
To ich bardziej zaboli niż np. wysadzenie pociągu, bo to, że zginie im parę setek więcej własnych obywateli, oni mają głęboko w dupie.
Ja bym się z tym zgodził, gdyby ostatnie lata nie pokazały, że to kompletnie nie działa.
I nie dlatego, że my nie umiemy.
Tylko dlatego, że ruscy mają sojuszników o wiele więcej, którzy w dupie mają czarny PR, będą z ruskimi handlować i stać po ich stronie bo im się to ekonomicznie opłaca, a nawet robią PR odwrotny twierdząc, że to Polska jest antyrosyjska a ci ruscy to są w rzeczywistości grzeczne aniołki.
Na czele z Trumpem. Przypomnę, że jak jakiś czas temu ruskie rakiety wleciały nad terytorium Polski, to Trump powiedział, że "nie wiem, nie znam tematu, pewnie to jakaś pomyłka". Nie, nie liczyłbym na Amerykanów w tej chwili. Na Ukraińców tak, na resztę państw bałtyckich, Skandynawów, może nawet jakichś Belgów, Holendrów ...
Ja rozumiem niechęć do eskalacji, bo sam nie chcę wojny - to jest oczywiste.
Problem w tym, że ruscy będa eskalować, tak jak to robią cały czas - dopóki im na to pozwalamy i nie reagujemy. Na nich nasza niechęc do eskalacji wpływa dokłądnie odwrotnie - uważają, to za przyzwolenie na więcej. Jak na razie widać, że ruscy coraz bardziej eskalują, więc nic co zostało zrobione do tej pory ich w tym nie hamuje.
Dawno temu uważałem, że my (poza mocną współpracą z tymi z którymi można w europie) powinniśmy współpracować z Chinami - być dla nich "oknem na europę" w handlu. Gdyby ruskie działania uderzyły w chiński handel, to by chiński panda sam zrobił putinowi z dupy jesień średniowiecza.
Tylko rachunek ekonomiczny może ruskich powstrzymać.
A jeśli sankcje nie działają, bo połowa państw te sankcje olewa, a nawet olewają to różne firmy osobno, to trzeba innego sposobu. Bardziej "skutecznego". I nie "wysadzenie pociągu" - absolutnie nic nie powinno uderzyć w cywilów. Ale np. uniemożliwienie przesyłania do europy ruskiego gazu na jakiś czas, raczej by mogło jakoś zadziałać.
Takie działania nie wykluczają dyplomacji, PRu itp. - to powinno być robione cały czas, niezależnie.
Ale sama dyplomacja i działania "miękkie" to moim zdaniem za mało.
Moim zdaniem ruscy w końcu doprowadzą do jakichś ofiar w Polsce, to jest tylko kwestia czasu. I nie, nie będę się wtedy cieszyć i mówić "a nie mówiłem" ...
Plan koncentruje się na daniu obu stronom gwarancji bezpieczeństwa, by zapewnić długotrwały pokój
Cytat:
plan ten ma zakładać m.in. oddanie Rosji reszty nieokupowanego Donbasu, częściowe rozbrojenie i radykalne zmniejszenie liczebności ukraińskiej armii.
Acha ... a co mają zrobić ruscy? Bo jakby pokazali działanie tylko w jedną stronę. I kompletnie nie widać, żeby to dawało gwarancje Ukrainie. ... jakiekolwiek ...
No i
Cytat:
Ukraina nie brała udziału w opracowywaniu planu
Trumpowi Amerykanie cały czas robią Jałtę 2.0
_________________ Załączam różne wyrazy i pozdrawiam
Goldsun
Ale mamy wywiad, który nie jest beznadziejny. Coś tam może, nie wiemy tego co może a czego nie może - i może to lepiej. Tu nie chodzi o poklask opinii publicznej. Nawet niech Ukraińcy przypiszą sobie taką naszą zemstę - jeszcze lepiej, moim zdaniem. Byle Putin wiedział, że możemy go uderzyć tak, gdzie zaboli. Bo obawiam się, że mają rację ci, że kolejne ciosy od niego będą coraz mocniejsze.
_________________ There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
Nawet niech Ukraińcy przypiszą sobie taką naszą zemstę - jeszcze lepiej, moim zdaniem. Byle Putin wiedział, że możemy go uderzyć tak, gdzie zaboli.
Zaboli? To musiałbyś mu Kreml wysadzić. Nawet nie zauważy kolejnego wybuchu, bo Ukraińcy codziennie coś tam wysadzają. A jeśli to pójdzie na ich konto, to tym bardziej nie powstrzyma go w żaden sposób od dywersji u nas.
Romulus napisał/a:
Bo obawiam się, że mają rację ci, że kolejne ciosy od niego będą coraz mocniejsze.
Nie wiem, czy bardziej wszedł Wam Rambo, czy Xavras Wyżryn? Naprawdę jesteście tacy naiwni i uważacie, że po naszej odpowiedzi w ich stylu, czyli wysadzenie czy podpalenie, Putin siądzie i pomyśli: jednak ta Polska jest niebezpieczna, nie warto z nią zadzierać, odwołuję wszystkie dalsze dywersje. Serio?
Nie widzicie, że ten facet nas chorobliwie nienawidzi? Dopóki będzie trwać wojna, a on nadal będzie u władzy, te akty dywersji się nie skończą, bo coś tam gdzieś wybuchnie.
Nadal twierdzę, że konfiskata lub chociaż internowanie statków z ropą zaboli go wielokroć bardziej. Sprzedaż surowców finansuje tę wojnę. Tylko ekonomia może zmusić go do wstrzymania agresji.
Oczywiście, to wszystko będzie można o kant dupy rozbić, jeśli Trump znów rozwinie przed nim czerwony dywan. My jesteśmy niestety tylko pionkiem w tej grze.
_________________ Kiedy jesteś martwy, nie wiesz, że jesteś martwy. Cały ból odczuwają inni.
To samo dzieje się, kiedy jesteś głupi.
(Lemmy)
Nie wiem, czy bardziej wszedł Wam Rambo, czy Xavras Wyżryn? Naprawdę jesteście tacy naiwni i uważacie, że po naszej odpowiedzi w ich stylu, czyli wysadzenie czy podpalenie, Putin siądzie i pomyśli: jednak ta Polska jest niebezpieczna, nie warto z nią zadzierać, odwołuję wszystkie dalsze dywersje. Serio?
Oczywiście, że nie w taki sposób.
Napisałem - gdyby mu zatrzymać przepływ gazu do europy ...
Bo to z jednej strony uderzyłoby go ekonomicznie, a z drugiej uderzyło w jego sojuszników w europie.
To jest podobne przecież do tego co sam napisałeś niżej. Ten sam efekt, tylko trochę innymi środkami. Bo ja bym tu dodał trochę drastyczności/widowiskowości. Żeby to się po świecie rozniosło.
KS napisał/a:
Nadal twierdzę, że konfiskata lub chociaż internowanie statków z ropą zaboli go wielokroć bardziej. Sprzedaż surowców finansuje tę wojnę. Tylko ekonomia może zmusić go do wstrzymania agresji.
KS napisał/a:
Nie widzicie, że ten facet nas chorobliwie nienawidzi? Dopóki będzie trwać wojna, a on nadal będzie u władzy, te akty dywersji się nie skończą, bo coś tam gdzieś wybuchnie.
On nas nie nienawidzi.
On uważa nas za swoich parobków/własność, którzy mu się zbuntowali i których trzeba przykładnie ukarać. I przywrócić porządek - ustawić nas tam gdzie nasze miejsce (według niego).
Dlatego pokorne schylanie głowy nic nie da.
KS napisał/a:
Oczywiście, to wszystko będzie można o kant dupy rozbić, jeśli Trump znów rozwinie przed nim czerwony dywan. My jesteśmy niestety tylko pionkiem w tej grze.
A różne ptaszki ćwierkają, że Trump właśnie znowu to zrobił.
Dlatego liczenie na Amerykanów w tej chwili nie ma sensu.
I dlatego wszyscy kretyni którzy mówią, że UE to zło i wróg powinni ...
Bo sojusz w ramach europy, nawet jeśli nie ze wszystkimi, to jedyne co nas może ochronić.
... zwłaszcza jeśli Ukraina w upadnie.
_________________ Załączam różne wyrazy i pozdrawiam
Goldsun
Bo ja bym tu dodał trochę drastyczności/widowiskowości. Żeby to się po świecie rozniosło.
Ukraińcy robią to tak widowiskowo, że bardziej nie można. Roznosi się po świecie jak jasna cholera. I co? Pomogło?
Oni walczą w tej wojnie kolejny rok, zebrali olbrzymie doświadczenie kosztem wielu nieudanych prób i wielu swoich ofiar i teraz już to potrafią. My nie. Musielibyśmy się tego uczyć, zdobywając doświadczenie (też kosztem wielu nieudanych prób i ofiar), bo to nie jest matematyka, którą możesz opanować teoretycznie.
Pomysł, że nasze orły sobie jak gdyby nigdy nic wjadą, wysadzą ruski rurociąg, blokując wypływ ropy jest, sorry, typowo z książek, seriali albo gier komputerowych.
A z drugiej strony, o każdym zatrzymaniu ruskiego, czy pseudoruskiego tankowca, czy konfiskacie ruskiego mienia i tak trąbi cały internet i wszystkie stacje, czyli cały świat w dzisiejszym pojęciu, więc nie widzę tu jakiejś decydującej różnicy w rozgłosie. A metoda jest skuteczniejsza, bo szybsza i łatwiejsza do realizacji.
goldsun napisał/a:
Dlatego pokorne schylanie głowy nic nie da.
Serio? Tak chcesz dyskutować? Przypisując mi pogląd, którego nigdzie nie wyraziłem?
To chyba tracimy czas.
_________________ Kiedy jesteś martwy, nie wiesz, że jesteś martwy. Cały ból odczuwają inni.
To samo dzieje się, kiedy jesteś głupi.
(Lemmy)
Bo ja bym tu dodał trochę drastyczności/widowiskowości. Żeby to się po świecie rozniosło.
Ukraińcy robią to tak widowiskowo, że bardziej nie można. Roznosi się po świecie jak jasna cholera. I co? Pomogło?
Oni walczą w tej wojnie kolejny rok, zebrali olbrzymie doświadczenie kosztem wielu nieudanych prób i wielu swoich ofiar i teraz już to potrafią. My nie. Musielibyśmy się tego uczyć, zdobywając doświadczenie (też kosztem wielu nieudanych prób i ofiar), bo to nie jest matematyka, którą możesz opanować teoretycznie.
Pomysł, że nasze orły sobie jak gdyby nigdy nic wjadą, wysadzą ruski rurociąg, blokując wypływ ropy jest, sorry, typowo z książek, seriali albo gier komputerowych.
Jasne.
Ale czy właśnie nasze orły takiego doświadczenia nie powinni zdobywać?
I to im szybciej tym lepiej?
KS napisał/a:
goldsun napisał/a:
Dlatego pokorne schylanie głowy nic nie da.
Serio? Tak chcesz dyskutować? Przypisując mi pogląd, którego nigdzie nie wyraziłem?
To chyba tracimy czas.
A to akurat nie było do Ciebie, tylko wniosek ogólny.
Zwłaszcza po dyskusji z fdv.
_________________ Załączam różne wyrazy i pozdrawiam
Goldsun
goldsun, ruscy są na akty terroru uodpornieni, jak pokazuje praktyka, to nie działa. Wybuch w kolejnej fabryce, samolocie, czy wieży wiertniczej nic nie zmieni. Nota bene, wysadzenie rurociągu, o którym wcześniej pisałeś, to nie jest taka prosta operacja jak z torami kolejowymi, czy pożarem w hali handlowej. Tego nie zrobi paru agentów przebranych za ruskich żuli. A nie możemy przecież sobie pozwolić, by wjechać tam Gromem na pełnej kurwie z tonami specjalistycznego sprzętu.
Więcej zdziałasz konfiskując na dużą skalę majątki ruskich elit, bo wtedy oni pójdą do Putina i powiedzą: kończ kurwa tę wojnę, a jak nie, to go wymienią na inny model.
To oczywiście też może pozostawać w sferze marzeń, bo z tego, co wiadomo, nie ma woli politycznej w Ameryce i Europie Zachodniej, by robić to na serio. Raczej jest to gra pozorów.
_________________ Kiedy jesteś martwy, nie wiesz, że jesteś martwy. Cały ból odczuwają inni.
To samo dzieje się, kiedy jesteś głupi.
(Lemmy)
Specjalnym wysłannikiem w sprawie Ukrainy uczynił swojego funfla, którego jedyną kompetencją jest umiejętność gry w golfa. Rosjanie napisali mu, czego chcą a oni to przedstawiają jako swój plan.
Zaiste. Cieszmy się, że już po politycznej poprawności i w końcu jest normalnie.
_________________ There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
Teraz się dopiero wczytałem w 28 punktowy plan Trumpa. Chyba go pojebało.
Może i tak, ale ciąg na kasę ma niezakłócony.
_________________ Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
Ale te trwające obecnie negocjacje dobitnie pokazują że rusy pogardzają UE i uznają nad za słabeuszy. A Polsza to w ogóle nie zagranica. Putin rozgrywa Trumpa jak chce.
No nie wiem, wydaje mi się, że bardziej prawdopodobne jest, że chcą - poprzez działanie za plecami UE (lub ponad nią) - stworzyć wrażenie nieważności UE jako podmiotu politycznego, a w efekcie ją osłabić.
m_m napisał/a:
Putin rozgrywa Trumpa jak chce.
Tu pełna zgoda. Trampowi wystarczy pomachać przed nosem odpowiednio grubym plikiem zielonych. I dać portret.
_________________ Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
Nawet jak UE w jakiś sposób wynegocjuje pokój, to i tak ten pokój będzie tylko dlatego, że rusy tak chcą, bo im to akurat będzie na rękę. Kłamali i kłamią teraz, aż się rzygać chce patrząc na mordy Ławrowa, Pieskowa i innych.
Uśpią czujność, UE obetnie wydatki na obronność, bo przecież niedźwiedź już niegroźny. Aż się znowu obudzi i łyknie Pribałtikę a może i nas łapy podniesie. Nie ufam im jak psom. Trump oczywiścue widzi tylko pieniądze, nie rozumie tej cholernej ruskiej duszy.
Ja tylko dodam coś co może umyka.
Trumpowi wcale nie zależy na silnej UE.
Z pojedynczymi państwami UE łatwiej mu się negocjuje i narzuca swoją wolę (ceny, cła, technologiczne wymagania, ograniczenia itp.).
Zjednoczona UE byłaby (mogłaby być) silniejszą konkurencją gospodarczą dla USA niż pojedyncze państwa UE.
_________________ Załączam różne wyrazy i pozdrawiam
Goldsun
Ale jaka silna UE????
Na jakim polu?
Możesz wskazać sukcesy negocjacyjne UE obecnie?
Szkoda gadać, tak słabej unii chyba nigdy nie było.
Ale być może żyje w innym wszechświecie i nie dostrzegam tej SILY UE.
Ale jaka silna UE????
Na jakim polu?
Możesz wskazać sukcesy negocjacyjne UE obecnie?
Szkoda gadać, tak słabej unii chyba nigdy nie było.
Ale być może żyje w innym wszechświecie i nie dostrzegam tej SILY UE.
Określenia "byłaby, mogłaby być" sugerują, że piszący posta nie pisze o teraźniejszości tylko o możliwej przyszłości.
_________________ Załączam różne wyrazy i pozdrawiam
Goldsun
Hmmm. Słaba? No nie wiem, czy taka słaba. Przemysłowo pod wieloma względami silniejsza od USA. W produkcji stali, na przykład. Politycznie stabilniejsza niż USA, które są rządzone przez idiociejącego oszusta i degenerata oraz przez fanatyków religijnych rozwalających republikę od środka. W UE też religijna prawica się panoszy, ale - jeszcze - nie taką skalę. Militarnie też potencjał rośnie - za co dziękować należy Putinowi.
_________________ There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum