Masz odpowiedź na wszystko i ciężko z tym dyskutować a jednak mam nieodparte wrażenie że trzeba czegoś naprawdę grubego by wylecieć, ten sędzia co kradł w sklepach zdaje się został skreślony po raptem 7 latach, myślisz że tak samo by było gdyby był kierowcą?
Kierowca dostałby mandat i gdyby go przyjął, nawet nie zobaczyłby sądu.
Nie znam statystyk sądów dyscyplinarnych. Ale znam sędziów dyscyplinarnych. Jednak to nie to samo. Niemniej, do znudzenia przypominam, że za PiS i za PO obecnie w Prokuraturze Krajowej istnieje specjalny "wydział" do łapania tych strasznych sędziów, którzy kradno, pijo, zabijajo, dzieci jedzo i co tam jeszcze ta mafia robi w czasie wolnym. I co? I pstro. Wniosek z tego taki, że nie ma kogo łapać za te wszystkie wydumane zbrodnie.
Sądy dyscyplinarne działają. Obecnie, na skutek deform PiS-u są chyba mniej efektywne niż wcześniej, jak wszystko w wymiarze sprawiedliwości, który podupadł od kiedy władzę przejął ponownie Ziobro.
Nie wiem, jak długo może trwać postępowanie dyscyplinarne wobec takiego pisowskiego lizusa jak sędzia Schab. Moim zdaniem, za długo, ale nie wiem. Może w sam raz? Zwłaszcza że pewnie sędzia Schab je przedłuża jak może. Ale jeśli je przedłuża, to dlatego, że pozwalają mu na to przepisy procedury, a nie jakiś spisek, czy zawodowa solidarność - bo ta akurat nie istnieje i od kiedy jestem w wymiarze sprawiedliwości nigdy się z nią nie zetknąłem.
Pamiętam jaka była sraka medialna z oświadczeniami majątkowymi sędziów. Że mają być jawne. Nie wiem do dziś jaki był tego sens, poza biciem medialnej piany. Ale ok. Są już jawne od lat.
Gdzie są ci wszyscy obrońcy sprawiedliwości, ci wszyscy tropiciele układów w mafii sędziowskiej, gdzie, ach gdzie się oni podziali po tym jak krzyczeli, że ludzie mają prawo wiedzieć, jakie majątki mają sędziowie, którzy uniewinniają tych mafiozów z cygarami w gębach i hawajskich koszulach?
Bo cóż się okazało? Że ci straszni sędziowie wcale nie mają wielkich majątków. Jest w tych oświadczeniach majątkowych cały przekrój społeczeństwa. Ci nieliczni, majętni (jak moja koleżanka, która odziedziczyła kupę hajsu po rodzicach) i ci średniacy, z kredytami, bez kredytów itd.
_________________ There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
Ale o czym ty piszesz chyba jest oczywiste że teraz jak jest jawność majątkowa to przytulenie pieniędzy pod stołem jest zdecydowanie trudniejsze jak nikt nie miał wglądu do ich oświadczeń. Teraz jak się pojawi u sędziego Bentley to można przeanalizować czy miał zgromadzonego majątku na tyle żeby go na niego było stać, a nie że dostał wziatkę. Więcej hopek musi skorumpowany sędzia zrobić żeby ukryć kasę i na swoje nazwisko nie bardzo to może zrobić.
Z taka logiką to się zaraz okaże że oświadczenia majatkowe i u polityków nie są potrzebne bo w zasadzie na co i po co się ludzie interesują skąd mają pieniądze
_________________ W życiu - oczekujemy co najwyżej sporej porcji bezrefleksyjnej zabawy i przyczynku do dalszej zabawy.
Ale o czym ty piszesz chyba jest oczywiste że teraz jak jest jawność majątkowa to przytulenie pieniędzy pod stołem jest zdecydowanie trudniejsze jak nikt nie miał wglądu do ich oświadczeń. Teraz jak się pojawi u sędziego Bentley to można przeanalizować czy miał zgromadzonego majątku na tyle żeby go na niego było stać, a nie że dostał wziatkę. Więcej hopek musi skorumpowany sędzia zrobić żeby ukryć kasę i na swoje nazwisko nie bardzo to może zrobić.
Z taka logiką to się zaraz okaże że oświadczenia majatkowe i u polityków nie są potrzebne bo w zasadzie na co i po co się ludzie interesują skąd mają pieniądze
Tyle, że sędziowie od zawsze muszą składać oświadczenia majątkowe. Raz w roku. Od zawsze były one badane przez urząd skarbowe i sąd apelacyjny. Sam byłem kiedyś wzywany do złożenia wyjaśnień - bo nie wskazałem, ile mi kredytu do spłaty zostało.
Jawność nic pod tym względem nie zmieniła. Wcześniej badały je służby, a teraz może lud tylko, że lud ma to w nosie. Media też, bo pamiętam tylko jakieś dwa artykuły w ciągu miesiąca od kiedy wprowadzono jawność. Raczej suche i chyba trochę rozczarowane brakiem sensacji.
EDIT: "od zawsze" oznacza, że od 1 października 2001 r. wprowadzono obowiązek składania oświadczeń majątkowych. Ich jawność dla wszystkich wprowadził PiS. I "wszyscy" znaleźli nic.
_________________ There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
W takim razie powinieneś się cieszyć że nie poszło po myśli PiS i lud nie ma niezdrowej fascynacji dochodami sędziów. To że media nic nie wywlokły to przecież dobrze, a imo lepiej żeby mieli do takich danych dostęp niż liczyć że w zależności od tego kto aktualnie rządzi mieć nadzieję na współpracę urzędu skarbowego.
_________________ W życiu - oczekujemy co najwyżej sporej porcji bezrefleksyjnej zabawy i przyczynku do dalszej zabawy.
Romulus, Prawie Ci wierzę, wkładam na półkę "do sprawdzenia kiedyś"
_________________ Beata: co to jest "gangrena zobczenia"?
Fidel-F2: Pojęcie wprowadził Josif Wissarionowicz
Fidel-F2: Jak choćby raz opuścisz granice rodiny, ty już nie nasz, zobczony.
Fidel-F2: Na tę gangrenę lek jest tylko jeden.
Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
Ja tam nie wiem, ale ogólnie uważam, że sędzia powinien złożyć urząd, zanim przyjmie nominację na ministra.
_________________ Im mniej cię co dzień, miodzie, tym mi smakujesz słodziej/I słońcem i księżycem, rozkoszą nienasyceń/szczodrością moich dni - dziękuję ci
Ja tam nie wiem, ale ogólnie uważam, że sędzia powinien złożyć urząd, zanim przyjmie nominację na ministra.
Cytat:
"Zgodnie z ustawą Prawo o ustroju sądów powszechnych sędzia powołany do pełnienia funkcji w organach państwowych "jest obowiązany zrzec się niezwłocznie swojego urzędu, chyba że przechodzi w stan spoczynku". Sędzia Żurek nie może jeszcze przejść w stan spoczynku (ma 55 lat), stąd jedyną możliwością jest w tym przypadku zrzeczenie się urzędu."
Więc cokolwiek uważasz w tej sprawie, najwyraźniej uważasz zgodnie z prawem
Zrzeczenie się urzędu to oczywista oczywistość. I tak się stanie.
Ja nic do sędziego Żurka osobiście nie mam, choć mam kolegów, którzy mają. Ale to stare dzieje, długo by to opisywać, a i historie nie moje.
Natomiast nie wiem, czy on się nadaje do bycia ministrem. Jeszcze żaden sędzia przed nim na tym stołku (Barbara Piwnik, czy wiceminister Andrzej Kryże, znany komunistycznie lojalny sędzia, którego pokochał PiS) wiele nie zdziałał.
Żurek pewnie pójdzie w zdecydowane działania, bez rękawiczek, jak Bodnar, jeśli chodzi o czyszczenie sądów. Które jest potrzebne i tego nie kwestionuję. Tak samo jak oczyszczenia SN, czy KRS.
I tu zaczyna się "ale". Bo twardy kurs na to czyszczenie nie cieszy się poparciem wszystkich sędziów. I ja należę do tych, którzy uważają, że postulaty stowarzyszenia "Iustitia" (Żurek do niego nie należy, należy do "Themis", które lubi zadzierać nosa swoją wyjątkowością, która nie ma w niczym poparcia) - idą za daleko i są zbyt radykalne jeśli chodzi o tzw. neosędziów.
Żurek chyba myśli tak, jak "Iustitia", więc im w to graj.
Oczywiście, jest jeszcze prezydent i jest pani Manowska w SN. Bez prezydenta nie da się zrobić niczego - chyba że Konfederosja poprze odrzucenie ewentualnego weta. Nie wiem, czy Żurek potrafi się dogadać z prezydentem, być politykiem i rozgrywać to politycznie. Szczerze w to wątpię. Ale obym się mylił.
Zapewne cel polityczny jest inny, taki, jaki powinien być od początku - rzucanie w prezydenta ustawami po to, aby ten je wetował. To pokaże elektoratowi to, co powinno być pokazane na początku: jesteśmy, walczymy o wasze sprawy tylko prezydent nam przeszkadza. W pierwszej połowie kadencji mogłoby to przydać głosów Trzaskowskiemu. W drugiej połowie będzie to obliczone na poparcie w wyborach w 2027 r.
Zatem żadnej reformy się nie spodziewam. Bo Bodnar szybciej dogadałby się z Nawrockim niż Żurek.
Ale może Żurek okaże się mistrzem politycznych gier, a Nawrocki mężem stanu.
_________________ There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
Z Nawrockim nikt z tego obozu się nie dogada, ale może faktycznie doprowadzą do tych wet. Tylko co z tego? To jest już za późno. Przed wyborami należało to zrobić i być może wybory byłyby wygrane. Gdyby oprócz tego Duda zawetował aborcję i związki partnerskie. A teraz to już musztarda po praworządności.
_________________ Im mniej cię co dzień, miodzie, tym mi smakujesz słodziej/I słońcem i księżycem, rozkoszą nienasyceń/szczodrością moich dni - dziękuję ci
Dogadać się pewnie nie dogada. Bo i o to już nie chodzi. Teraz będzie granie w mężów stanu, którzy chcą reformować i złego prezydenta, który nie pozwala, cementując "układ". Jedyna szansa na reformę wymiaru sprawiedliwości była, kiedy szanse na bycie prezydentem miał Trzaskowski. Jego przegrana wszystko pogrzebała.
_________________ There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
No dokładnie to wyżej napisałam w zasadzie. Mnie to jako zawodową pełnomocniczkę po prostu przeraża. Ludzie nie zdają sobie sprawy, jakie konsekwencje będzie miało domknięcie systemu.
_________________ Im mniej cię co dzień, miodzie, tym mi smakujesz słodziej/I słońcem i księżycem, rozkoszą nienasyceń/szczodrością moich dni - dziękuję ci
A chcecie trochę rzeczywistości z wymiaru sprawiedliwości? Hi, hi, hi. Będzie "śmieszkowane".
Poważnie dodam, że te problemy dotyczą przede wszystkim dużych miast, w mniejszych jest łatwiej, trochę łatwiej, ale i tak: https://www.tiktok.com/@u...288460905416194
_________________ There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
No jak kończyłam swoją karierę asystentki w mniejszym mieście, to po podwyżce dostałam 1 wypłatę - 2.750 zł netto (za lipiec 2019). Koleżanki, które zostały, teraz dostają sporo więcej, bo jakieś 7.500 zł brutto, ale długo czekały na to, żeby zobaczyć pięć na rękę. W porównaniu do waloryzowanych corocznie zarobków sędziów to jest ponury żart.
_________________ Im mniej cię co dzień, miodzie, tym mi smakujesz słodziej/I słońcem i księżycem, rozkoszą nienasyceń/szczodrością moich dni - dziękuję ci
hehe "wolniej: a myślisz że ktoś by zwrócił na to uwagę jak to różnica czy na wyrok się czeka 2 czy 4 lata, 5 czy 10 ?
Wrzuciłem wcześniej statystyki i nie jest tak źle. Aż dziwne i nie mogę uwierzyć, ale liczby nie kłamią. Sam możesz sprawdzić, w ilu sprawach czeka się 10 lat.
_________________ There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
A to ciekawostka, sąd rejonowy "aresztował" ma 3 miesiące tego myśliwego co to pomylił człowieka z dzikiem przed jego oświetloną posesją. Oczywiście nieprawomocnie więc pewnie się nie ostanie ale sam fakt pozostaje, pierwszy raz myśliwy ma odpowiadać za to co zrobił, aż się zastanawiam kim był cel
Co prawda media tak o tym piszą że nie wiadomo o co chodzi, ile było tych strzałów:
Cytat:
Zmarł na miejscu w wyniku rany postrzałowej klatki piersiowej i prawego przedramienia.
Cytat:
W tym czasie jeden z myśliwych - sądząc, że ma do czynienia z dzikiem - oddał w kierunku pokrzywdzonego strzał, który trafił mężczyznę w klatkę piersiową.
_________________ Beata: co to jest "gangrena zobczenia"?
Fidel-F2: Pojęcie wprowadził Josif Wissarionowicz
Fidel-F2: Jak choćby raz opuścisz granice rodiny, ty już nie nasz, zobczony.
Fidel-F2: Na tę gangrenę lek jest tylko jeden.
Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
Tymczasowe aresztowanie pewnie się ostanie. Ewentualnie sąd odwoławczy może mu dać poręczenie majątkowe i wtedy uchyli. Ale to zależy od tego, co jest w aktach sprawy.
Nie wiem, jak można pomylić człowieka z dzikiem. I to w takich okolicznościach, jak opisywane w mediach. Naprawdę nie wiem.
_________________ There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
Nie wiem, jak można pomylić człowieka z dzikiem. I to w takich okolicznościach, jak opisywane w mediach. Naprawdę nie wiem.
Zacznij od: jak można być myśliwym, chcieć zabijać zwierzęta, często tylko dla własnej przyjemności / bez jakiegokolwiek przymusu itp.
To nie jest racjonalne myślenie.
To jest instynkt zabijania, adrenalina z tym związana itp.
Przy czym jestem świadom, że dziki rzeczywiście w niektórych miejscach zaczynają zagrażać ... bo się nauczyły, że ludzie wyrzucają kupę jedzenia, po co szukać gdzieś w lesie, jak w śmietniku znajdziesz bez problemu.
Ale to pewnie dałoby się rozwiązać bez zabijania.
_________________ Załączam różne wyrazy i pozdrawiam
Goldsun
Jak można pomylić, to nie wiem. Ale jest to standardowe wyjaśnienie myśliwych i AFAIK chyba jeszcze nigdy żaden taki gwiazdor nie został skazany za zabójstwo. Dlatego postawienie takiego zarzutu jest sporym zaskoczeniem.
_________________ Im mniej cię co dzień, miodzie, tym mi smakujesz słodziej/I słońcem i księżycem, rozkoszą nienasyceń/szczodrością moich dni - dziękuję ci
Przy czym jestem świadom, że dziki rzeczywiście w niektórych miejscach zaczynają zagrażać ... bo się nauczyły, że ludzie wyrzucają kupę jedzenia, po co szukać gdzieś w lesie, jak w śmietniku znajdziesz bez problemu.
Ale to pewnie dałoby się rozwiązać bez zabijania.
Myśliwskie lobby jest mocne, zaś każdy pretekst do zabijania jest dobry.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum