FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Steven Erikson i jego Malazańska Księga Poległych
Autor Wiadomość
goldsun 
Szeregowy


Posty: 1670
Skąd: Bytom
Wysłany: 2024-04-25, 09:43   

Tomasz napisał/a:
Ale po co czytać Esselmonta ?

Poprawiłem ;-)
_________________
Załączam różne wyrazy i pozdrawiam
Goldsun

Per ASperger ad astra
 
 
Tomasz 
Kain Czarny


Posty: 4642
Skąd: Skraj Nieba
Wysłany: 2024-04-25, 20:00   

goldsun napisał/a:
Tomasz napisał/a:
Ale po co czytać Esselmonta ?

Poprawiłem ;-)

Błędnie poprawiłeś, manipulujesz moimi słowami, wkładasz mi w usta coś czego nie powiedziałem. //pisowcy
Kupować Esselmonta i czytać ale po ponownym zakupieniu i przeczytaniu MKP. Tak rzekłem i tak masz uczynić. :mrgreen:
_________________
"Różnorodność warto celebrować, z niej bowiem rodzi się mądrość." Duiker, historyk imperialny (Steven Erikson "Malazańska Księga Poległych")
 
 
Trojan 


Posty: 11396
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2024-04-25, 20:02   

MKP to można z rozbiegu zrobić ze trzy tomy, ale potem się grzęźnie w suabiźnie.
 
 
ASX76 
zrzęda


Posty: 15649
Skąd: z grzędy
Wysłany: 2024-04-25, 20:24   

Trojan napisał/a:
MKP to można z rozbiegu zrobić ze trzy tomy, ale potem się grzęźnie w suabiźnie.


Ja to ugrzęzłem cokolwiek dalej, bo w "Przypływach nocy", ale to były lata temu. Tehol & Bugg mnie wykończyli psychicznie. ;)
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
Trojan 


Posty: 11396
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2024-04-25, 20:32   

ja podobnie, stwierdzam tylko że warto było porzucić wcześniej

oczywiście - uważam że każdy powinien przeczytać odpowiednią ilość szajsu żeby się wyrobić i docenić perły.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 23217
Wysłany: 2024-04-26, 06:36   

Tomasz napisał/a:
Romulus napisał/a:
Rzeczywiście. Aczkolwiek nie zgadzam się z tym, co napisał Tixon. "Noc noży" nie jest tylko dla fanów MKP.

Ale po co czytać Esselmonta bez znajomości MKP? Kto na to wpadnie?

Będąc w trakcie "Powrotu Karmazynowej Gwardii" muszę ci przyznać rację. Ale "Noc noży" akurat wygląda mi na samodzielną powieść. Zarówno w stosunku do MKP, jak i "Powrotu...". Taka zajawka na granicy dwóch cykli.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
bio 
Człek pod dębem

Posty: 1824
Skąd: Znad stawu w parku
Wysłany: 2024-04-26, 13:37   

Nigdy nie udało mi się wyjść poza kilkanaście stron pierwszego tomu. To jest tak koszmarnie napisane, że siły mnie opuszczały na rozgrzewce.
_________________
Nie było Nieba ani Ziemi, ino jeden dumb stojał.
 
 
Whoresbane


Posty: 1081
Wysłany: 2024-04-26, 14:39   

A ja pierwszy tom łyknąłem z zachwytem. Czekam na wyjście wszystkiego i robię mega maraton
_________________
Moje marzenia z MAGa: wznowienie wszystkich Stephensonów i wydanie wszystkich Słońc Wolfe'a w Artefaktach
 
 
Fidel-F2 
Fidel-f2


Posty: 13227
Wysłany: 2024-04-26, 14:46   

Pierwszy tom marnie się zaczyna, pierwsze sto kilkadziesiąt stron wprowadza dezorientację, ale im dalej tym lepiej. Koniec końców robi się naprawdę nieźle i przyjemnie. Ale drugi, oooo! takiego gniota to ze świecą szukać.
_________________
https://m.facebook.com/Apartament-Owocowy-108914598435505/

zamaszyście i zajadle wszystkie szkaradne gryzmoły

Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!
 
 
Trojan 


Posty: 11396
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2024-04-26, 19:34   

Pierwszy tom przeczytałem i zapomniałem
Jakiś czas później (rok czy dwa, a był to 2002/3) - znajomi się podniecali BDU (2tom) - przeczytałem i ja - i chwyciło, drugi tom to była rakieta - która podniosła Stiwena w górę.
Potem zacząłem czytać od początku, i w połowie OK zorientowałem się "że ja to chyba czytałem..." dotarem do 3czy4 tomu i ugrzązłem na mieliznach. Więcej nie znaczy lepiej.

Później pojawiło się trochę naśladowców - w tym Zamboch (Koniasz) i Wegner który to zrzynał z Zambocha i Eriksona.


* potwierdzam, pierwszy tom suaby, zyskuje gdy znasz już np. 2 i 3. ale.
 
 
Typical_troll 
Ultio dei


Posty: 683
Skąd: Sośnicowice
Wysłany: 2024-04-29, 17:34   

Whoresbane napisał/a:
A ja pierwszy tom łyknąłem z zachwytem. Czekam na wyjście wszystkiego i robię mega maraton

Przy pierwszym miewałem momenty zagubieni, ale drugi po dziś dzień pozostaje moją ulubioną książką rozrywkową. Kilka kolejnych też jest świetne i dopiero na końcu Steven zaczyna zbyt wiele filozofować.
Esslemonta najlepszy tom właśnie wyszedł. Kolejny jest niewiele gorszy a dwa ostatnie znowu słabsze.
_________________
Jeśli wolność słowa w ogóle coś oznacza, to oznacza prawo do mówienia ludziom tego, czego nie chcą słyszeć.
G. Orwell
 
 
Tomasz 
Kain Czarny


Posty: 4642
Skąd: Skraj Nieba
Wysłany: 2024-05-01, 14:41   

Cytat:
Esslemonta najlepszy tom właśnie wyszedł. Kolejny jest niewiele gorszy a dwa ostatnie znowu słabsze.

Czytałeś w oryginale, czy tylko piszesz w oparciu o jakieś opinie? Ja jakiś czas temu ten trzeci tom kupiłem po angielsku ale w końcu nie przeczytałem jeszcze aż wychodzi po polsku. Gdzieś mi się obiło o uszy, że ten drugi cykl Esslemonta lepszy.
_________________
"Różnorodność warto celebrować, z niej bowiem rodzi się mądrość." Duiker, historyk imperialny (Steven Erikson "Malazańska Księga Poległych")
 
 
Typical_troll 
Ultio dei


Posty: 683
Skąd: Sośnicowice
Wysłany: 2024-05-01, 16:25   

Tomasz napisał/a:
Cytat:
Esslemonta najlepszy tom właśnie wyszedł. Kolejny jest niewiele gorszy a dwa ostatnie znowu słabsze.

Czytałeś w oryginale, czy tylko piszesz w oparciu o jakieś opinie? Ja jakiś czas temu ten trzeci tom kupiłem po angielsku ale w końcu nie przeczytałem jeszcze aż wychodzi po polsku. Gdzieś mi się obiło o uszy, że ten drugi cykl Esslemonta lepszy.

Całego ICE'a zmęczyłem w oryginale, włącznie z The Path to Acendancy, bo zanosiło się, że nigdy u nas nie wyjdą. Wtedy jeszcze działało boodepository i można było kupić z darmową dostawą do Polski.
Stonewielder, dzięki tajemnicom Korelu i samego Szarej Grzywy oraz niezłej dynamice, nie ustępuje w moim przekonaniu książkom SE. Czwarty tom też jest OK. Przy piątym i szóstym lądujemy na niepoznanych wcześniej kontynentach i czegoś mi w nich brakowało, pomimo wielu istotnych dla całej MKP wydarzeń. Nie potrafię napisać teraz czego dokładnie. Może teraz będzie inaczej a może po prostu oczekiwałem nie wiadomo czego na koniec.
Z kolei Path to Asendancy jest b. fajne - zwięzły styl, nowe spojrzenie na wydarzenia, które uważamy, że znamy. No i historia oblężenia miasta Li Heng - jeden z najciekawszych wątków w całym MKP.
_________________
Jeśli wolność słowa w ogóle coś oznacza, to oznacza prawo do mówienia ludziom tego, czego nie chcą słyszeć.
G. Orwell
 
 
Tomasz 
Kain Czarny


Posty: 4642
Skąd: Skraj Nieba
Wysłany: 2024-05-03, 10:21   

Typical_troll napisał/a:
Tomasz napisał/a:
Cytat:
Esslemonta najlepszy tom właśnie wyszedł. Kolejny jest niewiele gorszy a dwa ostatnie znowu słabsze.

Czytałeś w oryginale, czy tylko piszesz w oparciu o jakieś opinie? Ja jakiś czas temu ten trzeci tom kupiłem po angielsku ale w końcu nie przeczytałem jeszcze aż wychodzi po polsku. Gdzieś mi się obiło o uszy, że ten drugi cykl Esslemonta lepszy.

Całego ICE'a zmęczyłem w oryginale, włącznie z The Path to Acendancy, bo zanosiło się, że nigdy u nas nie wyjdą. Wtedy jeszcze działało boodepository i można było kupić z darmową dostawą do Polski.
Stonewielder, dzięki tajemnicom Korelu i samego Szarej Grzywy oraz niezłej dynamice, nie ustępuje w moim przekonaniu książkom SE. Czwarty tom też jest OK. Przy piątym i szóstym lądujemy na niepoznanych wcześniej kontynentach i czegoś mi w nich brakowało, pomimo wielu istotnych dla całej MKP wydarzeń. Nie potrafię napisać teraz czego dokładnie. Może teraz będzie inaczej a może po prostu oczekiwałem nie wiadomo czego na koniec.
Z kolei Path to Asendancy jest b. fajne - zwięzły styl, nowe spojrzenie na wydarzenia, które uważamy, że znamy. No i historia oblężenia miasta Li Heng - jeden z najciekawszych wątków w całym MKP.

A ja zawsze z lenistwa wolałem coś po polsku czytać i Stonewielder przeleżał sobie aż go w tłumaczeniu teraz przeczytam.
Skoro potwierdzasz, że drugi cykl fajny, to tym bardziej mam nadzieję, że Mag go wyda.
_________________
"Różnorodność warto celebrować, z niej bowiem rodzi się mądrość." Duiker, historyk imperialny (Steven Erikson "Malazańska Księga Poległych")
 
 
Typical_troll 
Ultio dei


Posty: 683
Skąd: Sośnicowice
Wysłany: 2024-05-03, 12:14   

Tomasz napisał/a:
A ja zawsze z lenistwa wolałem coś po polsku czytać i Stonewielder przeleżał sobie aż go w tłumaczeniu teraz przeczytam.
Skoro potwierdzasz, że drugi cykl fajny, to tym bardziej mam nadzieję, że Mag go wyda.

Też wolałem, ale to mój ulubiony świat fantasy, więc nie zdołałem się powstrzymać. Poza ty teraz mogę przeczytać na nowo.
Fajny=bardziej zwarte fabuły, dobra rozrywka i sporo niespodzianek.
_________________
Jeśli wolność słowa w ogóle coś oznacza, to oznacza prawo do mówienia ludziom tego, czego nie chcą słyszeć.
G. Orwell
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Fahrenheit 451


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,2 sekundy. Zapytań do SQL: 14