FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Co teraz czytam? V2.0
Autor Wiadomość
Fidel-F2 
Fidel-f2


Posty: 11985
Wysłany: 2022-09-22, 09:15   

Benson napisał/a:
Drugą książką, która mnie pokonała, jest Cień i Kość chwalonej w Internetach Leigh Bardugo.
było zapytać
_________________
https://m.facebook.com/Apartament-Owocowy-108914598435505/

zamaszyście i zajadle wszystkie szkaradne gryzmoły

Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!
 
 
Fidel-F2 
Fidel-f2


Posty: 11985
Wysłany: 2022-09-22, 09:57   

Remedium - Stefan Wul

Przeczytałem, żebyś Ty Alek, nie musiał drugi raz.

Wbrew pozorom, Stefan Wul to Francuz. Nazywał się Pierre Pairault i był kombajnem medialnym - filmowcem, radiowcem, eseistą, pisarzem, poetą, dramaturgiem. Przyznam, że było to dla mnie zaskoczenie.

Sama powieść, przez lwią część, jest pulpą z okresu złotej ery. W jak najgorszym, niestety wydaniu. Heros ratuje blond piękność przed obcymi - ci skonstruowani są przez biologię w najdziwniejszy sposób. Para bohaterów napotyka masę niebezpieczeństw i z każdej przygody wychodzi obronną ręką, zakochani są w zasadzie od początku i takie tam. Do tego wiktoriańskie standardy obyczajowe. Sztampa, banał, płycizna. I na ostatnich stronach autor odwala twist, który sankcjonuje i uzasadnia tę miałkość. Nie jest to jakiś wyjątkowy myk, rzecz z gatunku "...i wtedy się obudził", ale jednak fabularnie i logicznie jest to wszystko uzasadnione. Co z tego jednak, kiedy przez dziewięćdziesiąt osiem procent lektury mamy do czynienia z najtańszą pulpą. Gdyby z tego pomysłu zrobić kilkustronicowe opowiadanie, byłoby super.

W czasach gdy powstała - koniec lat pięćdziesiątych - mogła robić jakieś wrażenie. Dziś rzecz warta naprawdę niewiele.
2/10
_________________
https://m.facebook.com/Apartament-Owocowy-108914598435505/

zamaszyście i zajadle wszystkie szkaradne gryzmoły

Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!
 
 
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 6838
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2022-09-22, 09:57   

Benson napisał/a:
Mam ostatnio pecha do fantasy.
Warto zerrknąć na Akty Caine'a (M.Stover) i cykl Roberta Wegnera, nie że to arcydzieła ale na pewno lepsze i dobrze się czyta
_________________
Beata: co to jest "gangrena zobczenia"? //ooo
Fidel-F2: Pojęcie wprowadził Josif Wissarionowicz
Fidel-F2: Jak choćby raz opuścisz granice rodiny, ty już nie nasz, zobczony.
Fidel-F2: Na tę gangrenę lek jest tylko jeden.

Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
Fidel-F2 
Fidel-f2


Posty: 11985
Wysłany: 2022-09-22, 10:01   

Wegnera, poza zbiorami opowiadań, można sobie darować. Chyba że jesteś fanem Eriksona, wtedy jedziesz po całości.
_________________
https://m.facebook.com/Apartament-Owocowy-108914598435505/

zamaszyście i zajadle wszystkie szkaradne gryzmoły

Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!
 
 
Benson 

Posty: 94
Wysłany: 2022-09-22, 10:04   

utrivv napisał/a:
Warto zerrknąć na Akty Caine'a (M.Stover) i cykl Roberta Wegnera, nie że to arcydzieła ale na pewno lepsze i dobrze się czyta

Stovera czytałem kiedyś chyba ze 2 tomy. Lepsze od Grzędowicza, ale nie na tyle, żebym to skończył. Wegnera przeczytałem wszystkie strony świata i bardzo mi się podobały. Reszta czeka na półce, aż autor skończy cały cykl.
Mam tę nową trylogię Abercrombiego, więc chyba do niej się zabiorę. Wcześniej może sobie jednak przypomnę jego poprzednie książki, bo pamiętam pojedyncze postaci, ale o co w tym chodziło już niezupełnie :)
 
 
Tomasz 
Kain Czarny


Posty: 4060
Skąd: Skraj Nieba
Wysłany: 2022-09-22, 10:56   

Benson napisał/a:
Lepsze od Grzędowicza

Czemu akurat fantasy porównujesz do Grzędowicza? W sensie, że do PLO?

Fidel-F2 napisał/a:
Remedium - Stefan Wul

Przeczytałem, żebyś Ty Alek, nie musiał drugi raz.

Gdzie ty te perełki znajdujesz?
Jakiś wróg ci podrzuca? Pod płotem leżą? Co cię skłania do takich wyborów?
_________________
"Różnorodność warto celebrować, z niej bowiem rodzi się mądrość." Duiker, historyk imperialny (Steven Erikson "Malazańska Księga Poległych")
 
 
xan4
Tatuś Muminków


Posty: 328
Skąd: Silesia
Wysłany: 2022-09-22, 10:58   

Kurcze, Fidel, a takie dobre wspomnienia miałem z tą książką, ok, dzięki za ostrzeżenie, nie będę dotykał, nawet kijem.
_________________
Oddział chwilowo zamknięty
 
 
Benson 

Posty: 94
Wysłany: 2022-09-22, 11:06   

Tomasz napisał/a:
Benson napisał/a:
Lepsze od Grzędowicza

Czemu akurat fantasy porównujesz do Grzędowicza? W sensie, że do PLO?

Bo w Aktach Caine'a bohater z przyszłości podróżuje na inną planetę przypominającą setting fantasy, a w PLO bohater z przyszłości podróżuje na inną planetę przypominającą setting fantasy.
 
 
Młodzik 


Posty: 1280
Skąd: Heidelberg/Ladenburg
Wysłany: 2022-09-22, 12:48   

utrivv napisał/a:
Benson napisał/a:
Mam ostatnio pecha do fantasy.
Warto zerrknąć na Akty Caine'a (M.Stover) i cykl Roberta Wegnera, nie że to arcydzieła ale na pewno lepsze i dobrze się czyta

Wegner jest nieczytalny. Generyczna, mechanicznie stworzona saga fantasy. Bez grama polotu, czy interesujących bohaterów. Sukces jego książek jest dla mnie jedną z Tajemnic Wszechświata.

Dobrą serią fantasy jest Trylogia Pękniętej Ziemi.
 
 
Fidel-F2 
Fidel-f2


Posty: 11985
Wysłany: 2022-09-22, 13:10   

Tomasz napisał/a:
dzie ty te perełki znajdujesz?
Jakiś wróg ci podrzuca? Pod płotem leżą? Co cię skłania do takich wyborów?
tym razem była to prośba xana4, poza tym, z dawnych czasów mam tego trochę na półkach
_________________
https://m.facebook.com/Apartament-Owocowy-108914598435505/

zamaszyście i zajadle wszystkie szkaradne gryzmoły

Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!
  
 
 
Tomasz 
Kain Czarny


Posty: 4060
Skąd: Skraj Nieba
Wysłany: 2022-09-22, 14:37   

Fidel-F2 napisał/a:
z dawnych czasów mam tego trochę na półkach

Czasem mnie kusi żeby posprawdzać paru autorów, których nawet w młodości nie czytałem, jak np. A.E. van Vogt. Może akurat coś polecisz, co nie zaboli za bardzo.
_________________
"Różnorodność warto celebrować, z niej bowiem rodzi się mądrość." Duiker, historyk imperialny (Steven Erikson "Malazańska Księga Poległych")
 
 
AM

Posty: 2053
Wysłany: 2022-09-22, 14:40   

Tomasz napisał/a:
Fidel-F2 napisał/a:
z dawnych czasów mam tego trochę na półkach

Czasem mnie kusi żeby posprawdzać paru autorów, których nawet w młodości nie czytałem, jak np. A.E. van Vogt. Może akurat coś polecisz, co nie zaboli za bardzo.


Koniecznie przeczytaj Diłowa i Cublesana :) .
 
 
Tomasz 
Kain Czarny


Posty: 4060
Skąd: Skraj Nieba
Wysłany: 2022-09-22, 14:44   

AM napisał/a:
Koniecznie przeczytaj Diłowa i Cublesana :) .

Długa podróż Ikara? To jedyne Diłowa co u nas wyszło.
Cublesan - Trawa? j.w.
To polecenie na serio czy żart? Bo jak na serio to już szukam.
_________________
"Różnorodność warto celebrować, z niej bowiem rodzi się mądrość." Duiker, historyk imperialny (Steven Erikson "Malazańska Księga Poległych")
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 18765
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2022-09-22, 15:03   

Młodzik napisał/a:
Wegner jest nieczytalny. Generyczna, mechanicznie stworzona saga fantasy.


Ej no. Pierwszy tom opowiadan Wegnera był całkiem fpyte. Drugi mniej, ale zdecydowanie czytalny. Odbiłem się dopiero od pierwszego tomu powieści.
_________________
Instagram
Twitter
 
 
AM

Posty: 2053
Wysłany: 2022-09-22, 15:04   

Tomasz napisał/a:
AM napisał/a:
Koniecznie przeczytaj Diłowa i Cublesana :) .

Długa podróż Ikara? To jedyne Diłowa co u nas wyszło.
Cublesan - Trawa? j.w.
To polecenie na serio czy żart? Bo jak na serio to już szukam.


Żart
 
 
AM

Posty: 2053
Wysłany: 2022-09-22, 15:52   

Ale podobały mi się kiedyś:

Lloyd Biggle Pomnik

Edmund Cooper Testament Overmana, Zdobywca przestworzy
 
 
Młodzik 


Posty: 1280
Skąd: Heidelberg/Ladenburg
Wysłany: 2022-09-22, 15:59   

MrSpellu napisał/a:
Ej no. Pierwszy tom opowiadan Wegnera był całkiem fpyte. Drugi mniej, ale zdecydowanie czytalny. Odbiłem się dopiero od pierwszego tomu powieści.

Opowiadania też przeczytałem. Od początku widać, że Wegner przede wszystkim chciał stworzyć epicką sagę fantasy i wszystko temu podporządkował. No i wielka kobyła mu wyszła, zabrakło temu tylko polotu, oryginalności i bohaterów. Jakiejś iskry bożej. Wiem, że to kiczowato brzmi, no ale tego właśnie brakuje.
 
 
KS 
KS


Posty: 1905
Wysłany: 2022-09-22, 16:41   

Tomasz napisał/a:

Czasem mnie kusi żeby posprawdzać paru autorów, których nawet w młodości nie czytałem, jak np. A.E. van Vogt.


Van Vogta czytałem w zamierzchłych czasach, szczegóły nie przechowały się w pamięci, raczej ogólne wrażenie. Dziś ten typ space opery musi wydawać się archaiczny.

A propos space opery, uwaga będzie śmiesznie, w swoim czasie chłonąłem (tak, to właściwe słowo) Colina Kappa Formy Chaosu. Jak śpiewał uncle Bob the times they are a-changin'.

Kiedyś człek zaczytywał się w przygodówkach Harry Harrisona i Poula Andersona, dziś chyba mierziła by mnie taka konwencja, choć może nie w każdym przypadku. Podejrzewam, że Gwiazdy moim przeznaczeniem Bestera jakoś bym przełknął. Interesujący wydawał się Simak, plasujący się w mainstreamie sf, też nie wiem, jak dziś. Pomijam oczywiste oczywistości typu Le Guin czy Bradbury, ale warto by może odświeżyć sobie nie wznawianego chyba jeszcze Człowieka Plus Fredericka Pohla. To była solidna sf, mocno kojarząca się z Lemem, nie tak "odlotowa" jak bardziej znane Gateway, może dlatego podobała mi się bardziej.

No i opowiadania Sheckleya i Kuttnera zawsze warte grzechu.
_________________
Kiedy jesteś martwy, nie wiesz, że jesteś martwy. Cały ból odczuwają inni.
To samo dzieje się, kiedy jesteś głupi.
(Lemmy)
 
 
Fidel-F2 
Fidel-f2


Posty: 11985
Wysłany: 2022-09-22, 18:49   

jedziesz mainstreamem, chyba nie zajarzyłeś pytania
_________________
https://m.facebook.com/Apartament-Owocowy-108914598435505/

zamaszyście i zajadle wszystkie szkaradne gryzmoły

Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!
 
 
Trojan 


Posty: 9249
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2022-09-22, 19:25   

Długa podróż Ikara to socjalistyczna odpowiedź na Stark Treka
nawet wówczas nudziło mnie to.
 
 
KS 
KS


Posty: 1905
Wysłany: 2022-09-22, 22:57   

Fidel-F2 napisał/a:
jedziesz mainstreamem, chyba nie zajarzyłeś pytania

AE VAn Vogt to najbardziej mainstreamowy mainstream, ale możesz tego nie wiedzieć.
_________________
Kiedy jesteś martwy, nie wiesz, że jesteś martwy. Cały ból odczuwają inni.
To samo dzieje się, kiedy jesteś głupi.
(Lemmy)
 
 
Fidel-F2 
Fidel-f2


Posty: 11985
Wysłany: 2022-09-22, 23:42   

Tja. Van Vogt to już był rupieć gdy byłem młody.
_________________
https://m.facebook.com/Apartament-Owocowy-108914598435505/

zamaszyście i zajadle wszystkie szkaradne gryzmoły

Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!
 
 
Trojan 


Posty: 9249
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2022-09-23, 08:11   

ej tam,
Misja międzyplanetarna to była moja pierwsza książkowa fantastyka przeczytana w ogóle.
Potem podróż do gwiazd, Krypta , Slan
vV był na topie :)
 
 
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 6838
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2022-09-23, 09:44   

AM napisał/a:
Ale podobały mi się kiedyś:

Lloyd Biggle Pomnik

Czytałem za dzieciaka, bardzo mi się podobała, nawet gdzieś mam, na pewno wybijała się na plus na tle innych (oczywiście nie licząc Dicka/Lema/Strugackich)
Podobała mi się jeszcze Czarna chmura Hoyla
_________________
Beata: co to jest "gangrena zobczenia"? //ooo
Fidel-F2: Pojęcie wprowadził Josif Wissarionowicz
Fidel-F2: Jak choćby raz opuścisz granice rodiny, ty już nie nasz, zobczony.
Fidel-F2: Na tę gangrenę lek jest tylko jeden.

Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
Trojan 


Posty: 9249
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2022-09-23, 10:28   

te stare okładki ... :)
 
 
xan4
Tatuś Muminków


Posty: 328
Skąd: Silesia
Wysłany: 2022-09-23, 10:40   

Czarna chmura to moja najwyższa liga z tamtych lat.
_________________
Oddział chwilowo zamknięty
  
 
 
KS 
KS


Posty: 1905
Wysłany: 2022-09-23, 11:12   

Ta "biała" seria WL miała być "arystrokracją fantastyki", zresztą WL odkąd pamiętam miało w ogóle wysokie ambicje. Dla zaakcentowania tego podpierali ją uznanymi poza gettem sf nazwiskami jak William Golding, Jonathan Swift, Doris Lesing czy James Ballard. Może nie wszystko było strzałem w tarczę (pamiętam że np. Primo Levi mnie znudził), ale wyróżniała się na ówczesnym rynku i w środowisku fanów mówiło się o serii z uznaniem. W odróżnieniu od serii "kolorowej" WL, gdzie poziom był co najmniej dyskusyjny.
_________________
Kiedy jesteś martwy, nie wiesz, że jesteś martwy. Cały ból odczuwają inni.
To samo dzieje się, kiedy jesteś głupi.
(Lemmy)
 
 
xan4
Tatuś Muminków


Posty: 328
Skąd: Silesia
Wysłany: 2022-09-23, 11:41   

Tak, masz rację.
Potem po latach wymyśliłem, że zbiorę wszystkie tomy, trochę mi to zajęło, ale w końcu się udało. Najtrudniej było dostać Mnicha Lewisa, z tego co pamiętam. Teraz tego jest mnóstwo na allegro.
_________________
Oddział chwilowo zamknięty
 
 
Fidel-F2 
Fidel-f2


Posty: 11985
Wysłany: 2022-09-23, 11:52   

To ja coś o Polakach.

Z mniej znanych, jak na swoje czasy było świetne i wciąż imho trzyma się bardzo dobrze, Eksodus VI Mil i Mil.

Już lekka mysz ale wciąż lektura może być interesująca Miliardy białych płatków - Czesława Białczyńskiego.

Warty lektury jest chyba Jacek Sawaszkiewicz. Zawsze miał dobre opinie. Kronikę Akaszy wspominam jako wielkie WOW!. Ale to może być mylne wrażenie. Nie weryfikowałem w ostatnich latach.

Ponoć Trylogia międzygwiezdna Trepki i Boruńa to rzecz warta lektury, ale ja w to nie wierzę.

W porządku są zbiory Zabawa w strzelanego Andrzeja Drzewińskiego (wtedy zrobiło wrażenie, teraz może być słabiej chyba), A to mistyka! -Grzegorz Babula (pamiętam że dobre, ale nie weryfikowałem), Jana Ciągwy władza nad materią Danaka i Dworaka.

Dodatkowo zdecydowanie warto Sotnie Łysego Iwanki Danaka. To jest rzecz klasy Głowy Kasandry Baranieckiego, czyli crème de la crème polskiej fantastyki. Przy okazji wszystko co Baraniecki napisał zawiera się w przedziale ocen 8-10/10. No może poza poza Gwiezdnym kupcem - 6-7/10.

Spotkanie w przestworzach: antologia młodych - seria antologii którą wspominam bardzo dobrze, ale też czytałem je bardzo młodym. Niemniej to jeden z kamieni węgielnych mojego zainteresowania fantastyką.

Dobrze wspominam Gar’Ingawi, wyspa szczęśliwa Borkowskiej, choć to zakonnica.

Zdecydowanie omijać Hollanka, Edmunda Wnuka-Lipińskiego, Zbigniewa Doleckiego, Tadeusza Markowskiego, Mirosława Piotra Jabłońskiego.

I to chyba tyle
_________________
https://m.facebook.com/Apartament-Owocowy-108914598435505/

zamaszyście i zajadle wszystkie szkaradne gryzmoły

Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!
 
 
xan4
Tatuś Muminków


Posty: 328
Skąd: Silesia
Wysłany: 2022-09-23, 12:55   

Zgoda, ale oprócz Edmunda Wnuka Lipińskiego, jego trylogia była świetna.
Sawaszkiewicz pisał jako pierwszy prozę rozrywkową, przez co gnoili go w Fantastyce.
_________________
Oddział chwilowo zamknięty
  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

gamedecverse


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,36 sekundy. Zapytań do SQL: 13