FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Rzeźnia na polskich drogach czyli o kulturze jazdy słówkilka
Autor Wiadomość
KS 
KS


Posty: 1787
Wysłany: 2022-08-02, 18:37   

I wtedy zastosowanie ma Kodeks Honorowy Boziewicza ;)
_________________
Kiedy jesteś martwy, nie wiesz, że jesteś martwy. Cały ból odczuwają inni.
To samo dzieje się, kiedy jesteś głupi.
(Lemmy)
 
 
goldsun 
Szeregowy


Posty: 1042
Skąd: Bytom
Wysłany: 2022-08-02, 19:41   

Romulus napisał/a:
Odnośnie tej bójki to tak sobie przypuszczam, że po prostu uczestnicy mogli mieć trochę oleju w głowie.
Bójka i pobicie w jednym stoją przepisie. :) Art. 158 paragraf 1 k.k. Kto bierze udział w bójce lub pobiciu...
Przy tym różnią się ze sobą zasadniczo.

"Bójką jest starcie co najmniej trzech osób, z których każda występuje równocześnie w roli atakującego i broniącego się. Pobicie oznacza czynną napaść dwóch lub więcej napastników na jedną lub więcej osób, przybierającą przynajmniej postać naruszenia nietykalności cielesnej".

Czyli przy pobiciu są atakujący i broniący się. Zaś przy bójce są wyłącznie atakujący. Jeśli była bójka to wystarczy, że jej uczestnicy zamkną ryje i nie będą składać wyjaśnień lub uzgodnią wersję zeznań. I wtedy zasadniczo mogą mieć z górki, w tym sensie, że prokurator nie będzie wiedział, co się zdarzyło, czy była bójka, czy pobicie. A nie może sobie przyjąć odpowiedzialności na zasadzie entliczek pentliczek...

Świadków było trochę - nikt ich nie przesłuchiwał?
Nagranie było publicznie dostępne, a chyba nawet dwa. Autobusy też często mają własne kamerki*.
Ale dalej nie rozwiązuje to podstawowego problemu - dlaczego te zdarzenia zostały rozdzielone?

* znam podobną sytuację, chociaż bez ofiar.
Trzech narąbanych i najaranych debili urządziło sobie zabawy na ulicach (tak, na kilku).
- skakali po zaparkowanych samochodach, kilka skopali (urwane lusterka, karoseria do wyprostowania) - jeden z tych samochodów był mój
- zaatakowali jadący autobus (serio, wyskoczyli przed jadący autobus, urwali wycieraczki, kierowca nie potraktował ich masą autobusu, chociaż też by mógł, nagrania z kamerki autobusu były, zeznania przestraszonych pasażerów również w tym znajomej)
- rozwalili szybę i kratę zabezpieczającą u fryzjera
- rozwalili szybę w barze
Policja ich złapała na goraco. Oni bynajmniej się tym nie przejmowali, tylko jeszcze grozili gliniarzom. Byłem przy tym, nie tylko ja.
Jak się skończyło? Właśnie tak samo - prokuratura rozbiła zdarzenia na osobne, każdy uszkodzony samochód osobno, fryzjera i bar osobno. Od każdego były pozbierane wyceny uszkodzeń. I prokuratura w każdej sprawie postanowiła pojedynczo o niskiej szkodzie i zamknęła temat. Nawet nie musieli zwrócić kosztów tego co zniszczyli.
Nie przekonuje mnie takie podejście za cholerę. Jeśli są zdarzenia ewidentnie połączone ze sobą, to rozbijanie ich na pojedyncze, brak patrzenia na całość, brak patrzenia na kontekst, brak patrzenia na "jak ktoś rozrabia to chyba wypadałoby zareagować"? I jakoś mam przekonanie że to jednak celowe działanie, żeby "ułatwić sobie życie" upraszczając sprawy, zeby była niska szkodliwość, albo znaleźć jednego winnego a resztę olać.
_________________
Załączam różne wyrazy i pozdrawiam
Goldsun

Per ASperger ad astra
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 21702
Wysłany: 2022-08-03, 17:25   

Trojan napisał/a:
czyli jak się mamy do czynienia ze starciem 1na1 - to nie jest to bójka, ani pobicie a pojedynek ?
;)

W zależności od skutków lub ich braku może to być:
- naruszenie nietykalności cielesnej - nie ma skutku, a czyn nawet nie jest ścigany przez prokuratora tylko z oskarżenia prywatnego, np. jeden gość da drugiemu plaskacza, szarpnie go itp.

- spowodowanie uszczerbku na zdrowiu: na okres powyżej 7 dni jest to czyn ścigany z oskarżenia publicznego (aczkolwiek jeśli sprawcą jest osoba najbliższa to konieczny jest jej wniosek o ściganie); na okres poniżej 7 dni - czyn ścigany z oskarżenia prywatnego, prokurator ma to w pompie

- nieumyślne spowodowanie śmierci, dla przykładu (ogólnie) dasz komuś z pięści, ta osoba straci równowagę, przewróci się i uderzy głową o kant chodnika i umrze

- spowodowanie innych różnych ciężkich uszczerbków na głowie: dasz komuś z pięści, osoba ta przewróci się, uderzy w głowę i straci wzrok, węch, słuch, dojdzie do jakiegoś ciężkiego kalectwa wskazanego w przepisie (art. 156)

Przy tym czyny te mogą ze sobą pozostawać w zbiegach.

Goldsun - niekoniecznie. Takie rozdzielanie czynów to nic nadzwyczajnego i raczej nie chodzenie na skróty, aby umorzyć sprawę. Prokuratorzy umarzają sprawy, ale z doświadczenia wiem, że albo naprawdę debilne albo takie, które ich przerastają intelektualnie (z całą sympatią dla prokuratorów, bo przerastają intelektualnie także sędziów). To kwestia udowodnienia zamiaru. Łatwiej udowodnić zamiar uszkodzenia pojedynczego samochodu w sytuacji, kiedy gościu idzie, widzi auto, wskazuje na maskę lub rozbija szybę itp; niż udowodnić zamiar uszkodzenia kilku pojazdów spotykanych na drodze. Sprawca musi obejmować jednym zamiarem uszkodzenie wszystkich. A to bywa problematyczne. Ale bywa także proste. Zależy od dowodów.

Powtarzam to co jakiś czas i powtórzę ponownie: to, że sprawca wypełnia swoim zachowaniem wypełnia znamiona zarzucanego przestępstwa nie oznacza jeszcze, że jest winny.

Może brzmieć dziwnie, ale takie nie jest. I uwierzcie mi na słowo, wielu prokuratorów, adwokatów i sędziów na tym rozróżnieniu się potrafi koncertowo wyłożyć.

Czym innym jest bowiem wina (która jest stosunkiem psychicznym sprawcy do popełnionego czynu) a czym innym wypełnienie znamion przestępstwa.

Na przykładzie: mamy człowieka chorego psychicznie, który z racji swojej choroby nie kontroluje swojego zachowania i nie zachowuje się zgodnie z przyjętymi normami społecznymi, w szczególności prawnymi. Uszkadza samochody. Formalnie dochodzi do wypełnienia znamion przestępstwa: mamy uszkodzenie cudzej rzeczy posiadającej wymierną pieniądzem wartość. Ale czy jest wina? Nie ma. Bo sprawca nie kontrolował swojego zachowania.
Kodeks karny napisał/a:
Art. 1
§ 1. Odpowiedzialności karnej podlega ten tylko, kto popełnia czyn zabroniony pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia.
§ 2. Nie stanowi przestępstwa czyn zabroniony, którego społeczna szkodliwość jest znikoma.
§ 3. Nie popełnia przestępstwa sprawca czynu zabronionego, jeżeli nie można mu przypisać winy w czasie czynu.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Trojan 


Posty: 8970
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2022-08-03, 18:12   

czy jeśli ktoś zmusi* mnie zażycia np. narkotyku / tudzież do upojenia alko/ a w wyniku czego popełnię przestępstwo to czy będę mógł się bronić tym paragrafem ?:)

*albo podstępnie dosypie do drinka
 
 
m_m 
Uchodźca

Posty: 1171
Skąd: Zewsząd
Wysłany: 2022-08-03, 19:09   

Twoje posty brzmią jak pisane po zażyciu, nie dziwi mnie więc to zapytanie.
_________________
quot libros, quam breve tempus
 
 
KS 
KS


Posty: 1787
Wysłany: 2022-08-03, 21:03   

Trojan napisał/a:

*albo podstępnie dosypie do drinka

Marzą ci się przygody, co?
_________________
Kiedy jesteś martwy, nie wiesz, że jesteś martwy. Cały ból odczuwają inni.
To samo dzieje się, kiedy jesteś głupi.
(Lemmy)
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 18690
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2022-08-04, 09:22   

Wiedziałem. Prawdziwy Trojan łyka pigułki gwałtu na śniadanie, a to co go potem kontroluje wypisuje głupoty na forum --_-
_________________
Instagram
Twitter
 
 
KS 
KS


Posty: 1787
Wysłany: 2022-08-04, 09:36   

Czy jest na sali egzorcysta?
_________________
Kiedy jesteś martwy, nie wiesz, że jesteś martwy. Cały ból odczuwają inni.
To samo dzieje się, kiedy jesteś głupi.
(Lemmy)
 
 
goldsun 
Szeregowy


Posty: 1042
Skąd: Bytom
Wysłany: 2022-08-04, 10:09   

Sytuacja:
- idzie trzech najaranych ulicą, wskakują przed autobus, zeby go zatrzymać, wskakują na maskę i urywają wycieraczki, szarpią za drzwi, ale nie udaje im się ich otworzyć/wyrwać, przestają, autobus odjeżdża
- przechodzą przez ulicę, na początku następnej ulicy rozwalają szyby i kratę zabezpieczającą w witrynie fryzjera
- następnie stoi zaparkowany samochód, skaczą po nim
- za nim stoją cztery kolejne zaparkowane samochody - urywają we wszystkich lusterka
- za nimi ostatni zaparkowany samochód - skopują go z boku - błotniki i drzwi
- na końcu ulicy jest bar w którym rozbijają szyby
- przechodzą na kolejną ulicę, gdzie rozrabiają dalej ...
Uważasz że tu nie jest do udowodnienia chęć uszkodzenia wielu rzeczy, a dokładniej wszystkich które po prostu były dostępne na tej ulicy? To się do tego sprowadza - oni uszkodzili dokładnie wszystkie samochody, które stały na ulicy i które mieli "po drodze".
Pomijam całkowicie to co wyrabiali zamknięci w radiowozach jak ich gliniarze zgarnęli i jak im się odgrażali i wyzywali - na jakichś marszach kobiet, dostaliby za samą "obrazę munduru" pewnie z 15lat ...
Na wszystko byli świadkowie i nagrania z kamer, autobusu i monitoringów na kamienicach. Wszystko zostało rozbite na małe kawałki/pojedyncze tematy i umorzone bo "niska wartość uszkodzeń".

Dla mnie takie coś świadczy o celowym działaniu, bo gdyby tych tematów nie rozbić na pojedyncze, to sumarycznie wartość uszkodzeń już nie byłaby taka mała, więc ten argument by nie mógł być użyty.

I jak słyszę, że ten temat z rozjechaną przez autobus dziewczyną, która weszła na ulicę, żeby rozdzielić szarpiących się, jest rozbijana na dwie sprawy
- szarpaniny/bójki od której się wszystko zaczęło i bez której nie byłoby żadnych ofiar - i to jest umarzane
- kierowcy autobusu, któremu się banda kretynów najpierw biła na ulicy, a potem próbowali mu wtargnąć do autobusu, więc spanikował i odjechał, przejeżdżając dziewczynę, której jak zeznawał, po prostu w tym momencie nie zauważył, bo pewnie bardziej patrzył w bok na kretynów szarpiących mu za drzwi
to mam wrażenie, ze tu też jest próba "uproszczenia tematu i znalezienia jednego winnego".
_________________
Załączam różne wyrazy i pozdrawiam
Goldsun

Per ASperger ad astra
  
 
 
wred 


Posty: 3186
Wysłany: 2022-08-04, 13:04   

goldsun napisał/a:
Dla mnie takie coś świadczy o celowym działaniu, bo gdyby tych tematów nie rozbić na pojedyncze, to sumarycznie wartość uszkodzeń już nie byłaby taka mała,
Może synkowie prokuratorów, sędziów, radnych czy innych możnowładców...
 
 
Trojan 


Posty: 8970
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2022-08-04, 14:33   

celowo to on wjechał w grupę - mimo że powinien zatrzymać się przed zadymą.
ot szeryf w autobusie.
 
 
Fidel-F2 
Fidel-f2


Posty: 11846
Wysłany: 2022-08-04, 14:35   

Trojan napisał/a:
ot szeryf
przyganiał kocioł
_________________
https://m.facebook.com/Apartament-Owocowy-108914598435505/

zamaszyście i zajadle wszystkie szkaradne gryzmoły

Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 21702
Wysłany: 2022-08-04, 17:48   

goldsun napisał/a:
Sytuacja:
- idzie trzech najaranych ulicą, wskakują przed autobus, zeby go zatrzymać, wskakują na maskę i urywają wycieraczki, szarpią za drzwi, ale nie udaje im się ich otworzyć/wyrwać, przestają, autobus odjeżdża
- przechodzą przez ulicę, na początku następnej ulicy rozwalają szyby i kratę zabezpieczającą w witrynie fryzjera
- następnie stoi zaparkowany samochód, skaczą po nim
- za nim stoją cztery kolejne zaparkowane samochody - urywają we wszystkich lusterka
- za nimi ostatni zaparkowany samochód - skopują go z boku - błotniki i drzwi
- na końcu ulicy jest bar w którym rozbijają szyby
- przechodzą na kolejną ulicę, gdzie rozrabiają dalej ...
Uważasz że tu nie jest do udowodnienia chęć uszkodzenia wielu rzeczy, a dokładniej wszystkich które po prostu były dostępne na tej ulicy? To się do tego sprowadza - oni uszkodzili dokładnie wszystkie samochody, które stały na ulicy i które mieli "po drodze".
Pomijam całkowicie to co wyrabiali zamknięci w radiowozach jak ich gliniarze zgarnęli i jak im się odgrażali i wyzywali - na jakichś marszach kobiet, dostaliby za samą "obrazę munduru" pewnie z 15lat ...
Na wszystko byli świadkowie i nagrania z kamer, autobusu i monitoringów na kamienicach. Wszystko zostało rozbite na małe kawałki/pojedyncze tematy i umorzone bo "niska wartość uszkodzeń".

Dla mnie takie coś świadczy o celowym działaniu, bo gdyby tych tematów nie rozbić na pojedyncze, to sumarycznie wartość uszkodzeń już nie byłaby taka mała, więc ten argument by nie mógł być użyty.

I jak słyszę, że ten temat z rozjechaną przez autobus dziewczyną, która weszła na ulicę, żeby rozdzielić szarpiących się, jest rozbijana na dwie sprawy
- szarpaniny/bójki od której się wszystko zaczęło i bez której nie byłoby żadnych ofiar - i to jest umarzane
- kierowcy autobusu, któremu się banda kretynów najpierw biła na ulicy, a potem próbowali mu wtargnąć do autobusu, więc spanikował i odjechał, przejeżdżając dziewczynę, której jak zeznawał, po prostu w tym momencie nie zauważył, bo pewnie bardziej patrzył w bok na kretynów szarpiących mu za drzwi
to mam wrażenie, ze tu też jest próba "uproszczenia tematu i znalezienia jednego winnego".

Już ci o tym pisałem. Prościej nie potrafię wytłumaczyć.

Ale odnośnie tej twojej sprawy - to jako pokrzywdzonemu przysługiwało ci zażalenie na umorzenie, jeśli prokurator umorzył. A jeśli uznał czyny za wykroczenie to sprawa nadal powinna trafić do sądu, a ty nadal masz prawa jako pokrzywdzony. Mogłeś ustanowić się oskarżycielem posiłkowym i wnosić do sądu, aby uznał te czyny za przestępstwa, skoro tak dobrze rozumiesz prawo karne. Sąd mógł to zrobić. A jeśli nie zrobił i wydał wyrok za wykroczenie - nadal mógłbyś, jako oskarżyciel posiłkowy - się od niego odwołać i wtedy rozstrzygnąłby ostatecznie sąd odwoławczy. Nie wiem, czemu tego nie zrobiłeś skoro poniosłeś szkodę i wiesz lepiej jak powinno być. Nie zapłaciłbyś ani złotówki, bo polskie procesy karne są za darmo.

Ileż ja piniendzy podatników wydawałem, aby szacować wartość rzeczy przez biegłych... :mrgreen: Czasami koszty opinii były większe od tej wartości. :mrgreen: Zresztą, często są. Ostatnio zapłaciłem biegłemu z piętnaście tysięcy za wycenę wartości opłat licencyjnych, wyszło coś koło tysiąca złotych. :mrgreen:
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
  
 
 
goldsun 
Szeregowy


Posty: 1042
Skąd: Bytom
Wysłany: 2022-08-04, 19:00   

Ja byłem jednym z tych od lusterek. Koszt nowego + wymiany, około 200pln. Więc uznałem, że szkoda czasu i nerwów - zwłaszcza gdybym miał to robić sam. Gdyby było to robione jako cała grupa pokrzywdzonych, to nie miałbym problemu z dołączeniem. Z drugiej strony - nikt nam nawet słowem nie powiedział co moglibyśmy zrobić, dostaliśmy tylko informację, że sprawa umorzona i do widzenia. Czyli mamy niby służby, które powinny nas bronić, stac po naszej stronie - ale nie kiwnęły palcem ...

Natomiast, ja nie wychodzę z założenia, że "lepiej rozumiem prawo karne", ja patrzę z punktu widzenia "normalnego ludzia" - sytuacja ewidentna, kilku łosi, pod wpływem, rozpieprza czyjąś własność, i nie ma co do tego żadnych wątpliwości - ciężko mieć więcej dowodów ... i włos im z głowy nie spada. Sprawa jest umarzana i całość jest tłumaczona "no bo prawo karne, bo przepisy, bo niska wartość szkód, bo się nie da ...", to co się dziwisz, że generalnie ludzie dość krzywo na te całe sądy patrzą.
I w tej drugiej sprawie jest podobnie - wystarczy nie być nawiedzonym Trojanem, żeby zauważyć, że gdyby kilku nawalonych debili nie urządziło sobie bójki na środku ulicy, to nie byłoby całej tej sytuacji i nie byłoby ofiary w postaci kobiety rozjechanej przez spanikowanego kierowcę. A mimo to sprawa tej bójki jest również umarzana, w ogóle bez sądu. Ja nie mówię, żeby tych debili od bójki uznawać winnym, a kierowcę jako niewinnego. Ale rozbijanie sprawy na dwie odrębne i umarzanie sprawy bójki w ogóle bez sądu, jest dla mnie niezrozumiałe.
Przecież z tego idzie serio prosty przekaz - można rozpierdalać ludziom samochody, można urządzać bijatyki na środku ulicy - i nikt (żaden sąd czy prokuratura) z tym nic nie zrobi. Nawet jeśli policja zgarnie Cię dokładnie podczas łamania prawa.
Nie jestem nawiedzonym szeryfem, który od razu by strzelał do wszystkich, ale to jest sytuacja dokładnie odwrotna - zero kary, mimo ewidentnych działań, które pociągają za sobą bardzo konkretne szkody/efekty/pośrednio ofiary.
_________________
Załączam różne wyrazy i pozdrawiam
Goldsun

Per ASperger ad astra
  
 
 
Trojan 


Posty: 8970
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2022-08-04, 19:42   

ogarnij się chłopie, serio.
Pewnie że gdyby nie było bójki na śr. ulicy to nic by się nie stało, ale była a kierowca zrobił co zrobił. sytuacja była, a on postanowił w nią wjechać autobusem.
Od kogo oczekiwać w takiej sytuacji zachowania rozsądku ?
od pijanej agresywnej dresomłodzieży ? czy od kierowcy autobusu miejskiego ?



ciekawym uzasadnienia wyroku

goldsun napisał/a:
J- wystarczy nie być nawiedzonym Trojanem, żeby zauważyć, że gdyby kilku nawalonych debili nie urządziło sobie bójki na środku ulicy, to nie byłoby całej tej sytuacji i nie byłoby ofiary w postaci kobiety rozjechanej przez spanikowanego kierowcę.


wystarczy rozumieć sytuację jaka się "działa" na ulicy - kierowca autobusu, podobnie jak i ty, jej nie pojmował. Ta, że (ff2!) wyciągnij z tego lekcje póki czas - gdy będziesz w podobnej sytuacji - nie podjeżdżaj samochodem, trzymaj się z daleka i wezwij policję.
 
 
Fidel-F2 
Fidel-f2


Posty: 11846
Wysłany: 2022-08-04, 20:05   

Trojan napisał/a:
Ta, że (ff2!) wyciągnij z tego lekcje póki czas - gdy będziesz w podobnej sytuacji - nie podjeżdżaj samochodem, trzymaj się z daleka i wezwij policję.
trojan, dla Ciebie nie ma ratunku.

Btw, miałem sprawę o przejechanie lasce po nodze. 8)
_________________
https://m.facebook.com/Apartament-Owocowy-108914598435505/

zamaszyście i zajadle wszystkie szkaradne gryzmoły

Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!
 
 
goldsun 
Szeregowy


Posty: 1042
Skąd: Bytom
Wysłany: 2022-08-04, 20:17   

Trojan napisał/a:

Od kogo oczekiwać w takiej sytuacji zachowania rozsądku ?
od pijanej agresywnej dresomłodzieży ? czy od kierowcy autobusu miejskiego ?

Od jednych i drugich. Dla mnie ani bycie dresem, ani bycie najebanym, nie stanowi okoliczności łagodzącej. Dlatego nie rozumiem umorzenia sprawy dla nich, w ogóle bez sądu.


Trojan napisał/a:
goldsun napisał/a:
J- wystarczy nie być nawiedzonym Trojanem, żeby zauważyć, że gdyby kilku nawalonych debili nie urządziło sobie bójki na środku ulicy, to nie byłoby całej tej sytuacji i nie byłoby ofiary w postaci kobiety rozjechanej przez spanikowanego kierowcę.


wystarczy rozumieć sytuację jaka się "działa" na ulicy - kierowca autobusu, podobnie jak i ty, jej nie pojmował. Ta, że (ff2!) wyciągnij z tego lekcje póki czas - gdy będziesz w podobnej sytuacji - nie podjeżdżaj samochodem, trzymaj się z daleka i wezwij policję.

1. Ulica jest dla samochodów, a nie dla ludzi.
2. Tym bardziej jest dla autobusów, jesli w tym miejscu jest po prostu przystanek autobusowy.
3. On nie mógł nie podjechać do przystanku na którym powinien wysadzić, lub zabrać ludzi. Czego nie rozumiesz?
I nie jestem pewny na ile mógł sobie pozwolić na długie czekanie, kiedy kilku debili łaskawie w końcu z ulicy zejdzie. Patrz punkt niżej.
4. Policja ma posterunek chyba 200-300m od tego miejsca. Ludzie zdążyli się obudzić, wstać, zacząć nagrywać filmiki. Chodzą słuchy, że ta bójka/awantura trwała nawet kilkanaście minut. I policja nadeszła jak już się wszystko skończyło i to nie od strony posterunku. Przemyśl to jeszcze raz ... Policja jakoś chyba nie kwapiła się do interwencji. I nawet nie byłbym tym jakoś zdziwiony, bo 50m od okien mam plac, na którym regularnie w nocy, w weekendy, popijawy a następnie darcie ryjów urządzają sobie różni ... "młodzież". Kilka razy były nawet jakieś bójki. W przypadku wzywania policji, może w 20-30% policja faktycznie zdążała przyjechać, zanim się "młodzież/kibolstwo" nie wyszalało. A zdarzało się, że to trwało nawet godzinę a i tak "nie zdążali".
_________________
Załączam różne wyrazy i pozdrawiam
Goldsun

Per ASperger ad astra
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 21702
Wysłany: 2022-08-05, 06:22   

goldsun napisał/a:
Ja byłem jednym z tych od lusterek. Koszt nowego + wymiany, około 200pln. Więc uznałem, że szkoda czasu i nerwów - zwłaszcza gdybym miał to robić sam. Gdyby było to robione jako cała grupa pokrzywdzonych, to nie miałbym problemu z dołączeniem. Z drugiej strony - nikt nam nawet słowem nie powiedział co moglibyśmy zrobić, dostaliśmy tylko informację, że sprawa umorzona i do widzenia. Czyli mamy niby służby, które powinny nas bronić, stac po naszej stronie - ale nie kiwnęły palcem ...

Natomiast, ja nie wychodzę z założenia, że "lepiej rozumiem prawo karne", ja patrzę z punktu widzenia "normalnego ludzia" - sytuacja ewidentna, kilku łosi, pod wpływem, rozpieprza czyjąś własność, i nie ma co do tego żadnych wątpliwości - ciężko mieć więcej dowodów ... i włos im z głowy nie spada. Sprawa jest umarzana i całość jest tłumaczona "no bo prawo karne, bo przepisy, bo niska wartość szkód, bo się nie da ...", to co się dziwisz, że generalnie ludzie dość krzywo na te całe sądy patrzą.
I w tej drugiej sprawie jest podobnie - wystarczy nie być nawiedzonym Trojanem, żeby zauważyć, że gdyby kilku nawalonych debili nie urządziło sobie bójki na środku ulicy, to nie byłoby całej tej sytuacji i nie byłoby ofiary w postaci kobiety rozjechanej przez spanikowanego kierowcę. A mimo to sprawa tej bójki jest również umarzana, w ogóle bez sądu. Ja nie mówię, żeby tych debili od bójki uznawać winnym, a kierowcę jako niewinnego. Ale rozbijanie sprawy na dwie odrębne i umarzanie sprawy bójki w ogóle bez sądu, jest dla mnie niezrozumiałe.
Przecież z tego idzie serio prosty przekaz - można rozpierdalać ludziom samochody, można urządzać bijatyki na środku ulicy - i nikt (żaden sąd czy prokuratura) z tym nic nie zrobi. Nawet jeśli policja zgarnie Cię dokładnie podczas łamania prawa.
Nie jestem nawiedzonym szeryfem, który od razu by strzelał do wszystkich, ale to jest sytuacja dokładnie odwrotna - zero kary, mimo ewidentnych działań, które pociągają za sobą bardzo konkretne szkody/efekty/pośrednio ofiary.

Prokurator nie powinien tego umarzać, jeśli uznał za wykroczenie - chyba że się przedawniło. Jeśli nie, powinien kazać policji skierować wniosek o ukaranie do sądu. Kwota 200 zł uszkodzonego mienia to wykroczenie i tego nie przeskoczysz. Chyba że... No i tu zaczyna się gdybanie. O art. 12 i 91 k.k. :-P Bo jeśli jest kilka wykroczeń, które da się objąć jednym zamiarem, to można je traktować jak przestępstwo. Przepis ten jest stosowany głównie do kradzieży sklepowych, ale jego treść dotyczy czynów przeciwko mieniu więc i uszkodzenie/zniszczenie pod to podada.

Zgadzam się, że prawo powinno być zrozumiałe dla obywatela, który nie jest prawnikiem. Jednak czasami nie da rady, bo w grę wchodzą porządkujące je zasady, które wymagają specjalistycznego podejścia. Bo potem można zostać z absurdami w stylu amerykańskim: np. gość dostaje trzy dożywocia i każde z nich musi odbyć, bo nie można ich połączyć. Jest to absurd, bo wiadomo, że odbędzie tylko jedną karę dożywocia, a pozostałe tylko pod warunkiem, że każda wcześniejsza zostanie nadzwyczajnie złagodzona. :) Niby proste dla laika: trzy dożywocia, ale prowadzi do prawnego absurdu. :-P
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
wred 


Posty: 3186
Wysłany: 2022-08-05, 11:32   

Prowadzi do pewności ukarania, 300% ;) . Akurat sumowanie kar za różne rzeczy bardzo mi się podoba. Jest po prostu sprawiedliwsze...
 
 
Trojan 


Posty: 8970
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2022-08-05, 17:57   

potrójne dożywocie w świetle rozwoju technologii (scifi) brzmi całkiem sensownie ;)
do tego może oznaczać że wyjdziesz dopiero po 3 amnestiach :)
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 21702
Wysłany: 2022-08-05, 22:16   

Powiedzcie mi, jak odbyć potrójne dożywocie. Tak, żeby to prosty obywatel zrozumiał, taki, który wie, że życie kiedyś się kończy a dożywocie właśnie znaczy "do końca życia". Spoko, rozumiem, jedno życie? Ale trzy? Dawajcie. :mrgreen:
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
wred 


Posty: 3186
Wysłany: 2022-08-06, 01:51   

A jak się jest kotem to co? Potrójne będzie mało :p
 
 
goldsun 
Szeregowy


Posty: 1042
Skąd: Bytom
Wysłany: 2022-08-06, 07:02   

Romulus napisał/a:
Powiedzcie mi, jak odbyć potrójne dożywocie. Tak, żeby to prosty obywatel zrozumiał, taki, który wie, że życie kiedyś się kończy a dożywocie właśnie znaczy "do końca życia". Spoko, rozumiem, jedno życie? Ale trzy? Dawajcie. :mrgreen:

Dla mnie kara 3 dożywoci jest jak najbardziej logiczna. ;-)
Bo nie patrzysz na realność tej kary, wiadomo, że to po prostu oznacza "siedzisz do końca" (o czym zaraz), ale to jest moim zdaniem wyznacznik dla skazanego "od takiego poziomu schodzisz, żeby karę odbyć".
Bo o to tu moim zdaniem chodzi - dostajesz 3 dożywocia. Od tego poziomu zaczynasz. Jak się dobrze zachowujesz, możesz mieć karę zmniejszoną.
Ale jak masz 3 dożywocia, to musisz się 3 razy bardziej postarać o zmniejszenie kary, od tego który dostał 1 dożywocie. Musisz 3 razy zrobić coś, żeby z kar typu dożywocie zejść na jakiś wynik typu np. "25 lat" (cyfry z głowy). Przy kliencie który dostał 1 dożywocie, widzisz w systemie możliwości, żeby ta kara została zmieniona i on jednak będzie mieć możliwość wyjścia zamiast siedzenia "do końca", przy 3 dożywociach, tak jakbyś dał 2 dodatkowe zabezpieczenia żeby on jednak nie wyszedł.

Nie patrzysz na to czy ten klient faktycznie odsiedzi 3 dożywocia - wiadomo, że nie. Ale dokładnie ta samo, jak np. 70latkowi zasadziłbyś 50 lat odsiadki, to też przecież realnie tego nie odsiedzi. Jak innemu zasądzisz że ma oddać/odpracować np. miliard odszkodowania, to normalny człowiek raczej też tego nie odrobi. Ale to jest punkt wyjścia od którego ten klient zaczyna karę odrabiać. I ma jakieś możliwości dodatkowe, żeby tę karę nie tylko faktycznie, po prostu odrabiać, ale również dodatkowo niwelować "za coś dodatkowego" jeśli coś takiego zrobi.

Jako "normalny ludź" w ten sposób takie kary rozumiem i uważam jak najbardziej za logiczne i sensowne. ;-)
_________________
Załączam różne wyrazy i pozdrawiam
Goldsun

Per ASperger ad astra
  
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 21702
Wysłany: 2022-08-06, 08:33   

Widzisz, dla mnie to idiotyzm. Możesz zasądzić od jakiegoś sprawcy wypadku drogowego na rzecz pokrzywdzonego kwotę znacznie przekraczającą jego możliwości finansowe. Kwotę, której nie zapłaci, bo nie będzie w stanie. I umyć w ten sposób ręce, jak Piłat. Martw się, panie pokrzywdzony, my zrobilim swoje, masz tu wyrok i ściągaj z niego piniondz, którego nigdy nie ściągniesz, nigdy na oczy nie zobaczysz. Ale jest sprawiedliwość!

To samo z potrójnym dożywociem. Prymitywna żądza zemsty, która trwa pięć minut. Bezproduktywna. Ale idąc tym tropem, to nawet ćwiartowanie na oczach tłumu byłoby za mało. Bo jak to? Trzy minuty, no dobra, dziesięć i koleś umarł? Jakże to? To nie jest sprawiedliwość! Trzeba być subtelniej okrutniejszym, żeby mocniej i dłużej cierpiał.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Herbatek

Posty: 39
Wysłany: 2022-08-06, 09:08   

Romulus, sorry ale do łez mnie rozbawiłeś.
Od kiedy: jest sprawiedliwość w sądach?
To chyba raczej przez przypadek - tak pół żartem, pół serio pisząc, bez drążenia tematu.
W dzisiejszych czasach sprawiedliwość?!

Dla mnie też potrójne dożywocie ma sens.
Dla Ciebie to idiotyzm, prymitywna żądza zemsty, która trwa 5 minut.
Otóż: NIE
 
 
Fidel-F2 
Fidel-f2


Posty: 11846
Wysłany: 2022-08-06, 09:49   

Herbatek napisał/a:
Otóż: NIE
wyjebisty argument, kradnę
_________________
https://m.facebook.com/Apartament-Owocowy-108914598435505/

zamaszyście i zajadle wszystkie szkaradne gryzmoły

Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!
  
 
 
KS 
KS


Posty: 1787
Wysłany: 2022-08-06, 10:21   

Herbatek napisał/a:

Otóż: parówkowym skrytożercom mówimy stanowcze NIE

poprawiłem
_________________
Kiedy jesteś martwy, nie wiesz, że jesteś martwy. Cały ból odczuwają inni.
To samo dzieje się, kiedy jesteś głupi.
(Lemmy)
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 21702
Wysłany: 2022-08-06, 12:42   

Szukasz sprawiedliwości? Wynajmij wiedźmina. :-P
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Trojan 


Posty: 8970
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2022-08-06, 13:38   

wielokrotność dożywocia ma sens w przypadku postępu techn. który przeskoczy barierę śmierci - lub, co ważniejsze, w przypadku częstych amnestii. Taki potrójniak łapałby się dopiero na czwartą amnestię.
 
 
Trojan 


Posty: 8970
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2022-08-06, 14:34   

https://www.youtube.com/watch?v=wGHVpt46bmc

(wczorajsze) - jednak z czerwca
https://kielce.naszemiasto.pl/o-wlos-od-tragedii-kolo-galerii-echo-w-kielcach-omal-nie/ar/c1-8938627
  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Neil Gaiman- blog w polskiej wersji językowej


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,16 sekundy. Zapytań do SQL: 13