Zaginiona Biblioteka

Twórczość - Artykuł historyczny

Jachu - 2025-05-14, 10:25
: Temat postu: Artykuł historyczny
Post z serii tzw. chwaliposta :)
Spłodziłem swój pierwszy artykuł o związkach historii z prawem, co wiąże się z tym, że prawnikiem jestem z wykształcenia, a zamiłowanie do historii nie osłabło na przestrzeni wielu lat mojego życia, więc postanowiłem spróbować połączyć oba żywioły :badgrin: Nie wiem jak wyszło, więc jeśli ktoś ma ochotę, to zapraszam do lektury. Tematyka jest związana z omówieniem kultury prawnej mieszkańców Kaganatu Chazarów na przykładzie zachowanej historii sporu sądowego o podział spadku.

miesięcznik In Gremio nr 177 (str 17-20).
m_m - 2025-05-14, 10:55
:
Przeczytam, ale pewnie nic nie zrozumiem XD
utrivv - 2025-05-14, 11:15
:
Nie jestem specjalistą ale fajnie piszesz, przeczytałem z ciekawością, interesujący punkt widzenia - pod kątem prawa.
Tomasz - 2025-05-14, 11:22
:
Gratuluję i wieczorem czytam do kawy. I trzymam kciuki za całą książkę.
KS - 2025-05-14, 14:59
:
Fajnie, że realizujesz swoje pasje poprzez pisanie, a jeszcze fajniej, że ktoś to publikuje. Powodzenia :)
Jachu - 2025-05-14, 15:08
:
m_m napisał/a:
Przeczytam, ale pewnie nic nie zrozumiem XD
Trochę wiary :mrgreen:

utrivv napisał/a:
Nie jestem specjalistą ale fajnie piszesz, przeczytałem z ciekawością, interesujący punkt widzenia - pod kontem prawa.
Chyba "kątem", c'nie? ;) Dzięki za miłe słowa!

Tomasz napisał/a:
Gratuluję i wieczorem czytam do kawy. I trzymam kciuki za całą książkę.
Miłej lektury! Książka? Daleka droga, ale obiecuję, że się nie poddam! Na razie nie jestem gotowy na tak poważne wyzwanie ;)

KS napisał/a:
Fajnie, że realizujesz swoje pasje poprzez pisanie, a jeszcze fajniej, że ktoś to publikuje. Powodzenia :)
Obawiałem się, czy jest to odpowiednia tematyka zbieżna z profilem magazynu prawniczego lub na tyle interesująca dla czytelników, aby mieć szansę na publikację... Zakładałem, że mi odmówią i będę zmuszony do poszukiwania innego periodyku, być może bardziej zaangażowanego w materię historii. Ale na szczęście się udało :)
Romulus - 2025-05-14, 16:52
:
Fajny. Dobrze, że o historii a nie prawnicze dzielenia włosa na czworo i rozkminy tematów nie budzących wątpliwości - idealne dla studentów. :mrgreen:
Jachu - 2025-05-16, 12:32
:
Romulus napisał/a:
Fajny.
//piwo Dzięki.

Romulus napisał/a:
Dobrze, że o historii a nie prawnicze dzielenia włosa na czworo i rozkminy tematów nie budzących wątpliwości - idealne dla studentów. :mrgreen:
Ja o prawie nie umiem pisać. Co prawda pozwy, pisma procesowe czy apelacje wychodzą mi chyba nieźle, ale artykułów o przepisach aktualnie obowiązujących pisać nie umiem. I w sumie też nie lubię :mrgreen:

Tomasz napisał/a:
Gratuluję i wieczorem czytam do kawy.
Kawa już chyba wystygła :badgrin:
Tomasz - 2025-05-16, 13:04
:
Przeczytałem. Spodobało mi się i zaciekawiło do tego stopnia, że sobie gdybam co mógłbyś rozwinąć. Znaczące jest, że ten adoptowany syn był najwidoczniej przed sądem traktowany na równi i uznawany za tak samo uprawnionego do dziedziczenia jak rodzony. Stąd jak można wnioskować sąd i to przed władcą.
Muszę sobie w końcu kupić tę książkę o Chazarach, o której mi pisałeś.
I zaciekawiło mnie jak się te kwestie prawne kształtowały w innych państwach czy tworach państwo podobnych w tamtym rejonie. Może to pomysł na kolejne teksty?
Jachu - 2025-09-09, 10:58
:
W najnowszym numerze czasopisma "In Gremio" można znaleźć mój kolejny artykuł, tym razem o prawnych aspektach procesów czarownic w średniowiecznej Europie. Przeczytajcie, jeśli chcecie.

https://izba-adwokacka.szczecin.pl/wp-content/uploads/2025/09/IG179.pdf (magazyn "In Gremio" nr 179, str 27-30).
m_m - 2025-09-09, 11:00
:
Ciekawy temat XD będzie czytane
utrivv - 2025-09-09, 11:28
:
Ciekawy jestem czy na zasadzie reperacji wojennych potomkowie "czarownic" których mienie przepadło na rzecz oskarżyciela mogą dochodzić odszkodowań od beneficjentów owych oskarżeń? Są jakieś precedensy?
Czy w takiej sytuacji najpierw trzeba by przywrócić proces? Jaki jest obecnie status prawny tych wyroków czy te osoby zostały "uniewinnione" czy też pozostają formalnie skazane?

E
Poza tym, makabrycznie ciekawy artykuł, tak trzymaj! :-)
Może moglibyśmy te twoje artykuły umieszczać gdzieś na ZB?
Jachu - 2025-09-22, 11:27
:
m_m napisał/a:
Ciekawy temat XD będzie czytane
//kas

utrivv napisał/a:
Ciekawy jestem czy na zasadzie reperacji wojennych potomkowie "czarownic" których mienie przepadło na rzecz oskarżyciela mogą dochodzić odszkodowań od beneficjentów owych oskarżeń? Są jakieś precedensy?
Nic mi na ten temat nie wiadomo, ale raczej jedyną formą rehabilitacji ofiar będzie działalność edukacyjna, mająca na celu wskazanie, że to nie były żadne czarownice i nie doszło do złamania prawa. Poza tym - reparacje wojenne? :badgrin:

utrivv napisał/a:
Czy w takiej sytuacji najpierw trzeba by przywrócić proces? Jaki jest obecnie status prawny tych wyroków czy te osoby zostały "uniewinnione" czy też pozostają formalnie skazane?
Myślę, że pierwszym sporym problemem byłoby w ogóle wskazanie, że się jest w linii prostej spadkobiercą skazanej czarownicy. Kwestia procesu jest drugorzędna, choć faktycznie wydaje się, że najpierw należałoby przeprowadzić proces uniewinniający skazaną czarownicę, czyli coś jak u nas rehabilituje się żołnierzy wyklętych skazanych przez komunistyczne władze w pokazowych politycznych procesach. Przy czym, z tego co się orientuję, to w naszym kraju jest ustawa, która uznaje za nieważne orzeczenia wydane wobec osób represjonowanych za działalność niepodległościowych i ona stanowi podstawę do wnoszenia spraw o sądowe uznanie zapadłego niegdyś wyroku za nieważny. Myślę, że podobną drogę musiałyby przejść osoby uznające się za potomków skazanych czarownic, przy czym nie sądzę aby w krajach Europy zachodniej funkcjonowały tego typu ustawy, więc procesy rehabilitacyjne musiałby by się odbywać na zasadach ogólnych i wymagałyby szeroko zakrojonego postępowania dowodowego. Proces o odszkodowanie byłby dopiero drugim etapem.
Jako ciekawostkę podam, że z podobną sprawą "bujają się" ludzie chcący rehabilitacji Jezusa skazanego przez Piłata. Sprawy chyba ostatecznie jeszcze nie złożyli (?), ale z przekazów medialnych wynikało, że traktują oni Włochy jako spadkobiercę Cesarstwa Rzymskiego i przed tamtejszym sądem chcieliby unieważnienia procesu Jezusa... ale nie wiem jak kwestia ewentualnego odszkodowania, bo z tego co wiem, to nie ma chyba żyjących potomków Jezusa :badgrin:

utrivv napisał/a:
Poza tym, makabrycznie ciekawy artykuł, tak trzymaj! :-)
//piwo

btw. poszedł następny artykuł, według redakcji publikacja będzie w numerze listopadowym lub styczniowym ;)
Jachu - 2025-11-12, 21:47
:
W listopadowym numerze czasopisma "In Gremio" możecie przeczytać mój nowy artykuł. Polecam się życzliwej uwadze.

https://izba-adwokacka.szczecin.pl/wp-content/uploads/2025/11/IG180.pdf (magazyn "In Gremio" nr 180, str 28-30).
m_m - 2025-11-12, 22:21
:
Się rozkręcasz. Jak zwykle przeczytam, bo i temat ciekawy.
utrivv - 2025-11-12, 23:17
:
Musze jeszcze raz przeczytać bo cos mi chyba umknęło:
Cytat:
W kontekście przymusu nie było
niczym niezwykłym, że młodzi arysto-
kraci porywali kobiety i zmuszali je do
małżeństwa. W czasach średniowiecza
normy społeczne i obyczajowe często
wymuszały zawarcie małżeństwa siłą,
a granice przemocy były wyznaczane
przez mężczyznę.

Cytat:
W średniowieczu zawarcie związku
małżeńskiego było często powiązane
nie tylko z relacjami rodzinnymi, lecz
także z funkcjonowaniem całej lokal-
nej wspólnoty. Wybór małżonka był
zwykle domeną kobiety.

KS - 2025-11-12, 23:40
:
Piszesz o tym, co nas czeka po następnych wyborach?
utrivv - 2025-11-14, 00:07
:
KS napisał/a:
Piszesz o tym, co nas czeka po następnych wyborach?
Jakieś porwanko się szykuje? //jachu
Jachu - 2025-11-14, 21:35
:
utrivv napisał/a:
Musze jeszcze raz przeczytać bo cos mi chyba umknęło:
Przecież jedno drugiego nie wyklucza.

KS napisał/a:
Piszesz o tym, co nas czeka po następnych wyborach?
:>

m_m napisał/a:
Się rozkręcasz. Jak zwykle przeczytam, bo i temat ciekawy.
Mam.sporo pomysłów, a i się dzieje w kuluarach --_-
Jachu - 2025-12-18, 22:37
:
W ostatnim czasie udało się nawiązać współpracę z kwartalnikiem radca.pl, wydawanym przez Okręgową Izbę Radców Prawnych w Katowicach. Jej efektem jest powstanie w czasopiśmie stałej rubryki historycznej, w ramach której w bieżącym numerze można przeczytać mój artykuł poświęcony prawnym aspektom postępowań sądowych przeciwko zwierzętom w średniowiecznej Europie. Polecam się życzliwej uwadze.

radca.pl nr 4 (48)/2025 (strona 30-34)
utrivv - 2025-12-19, 07:40
:
Cytat:
Chociaż księża z każdej parafii w diecezji Autun wezwali wszystkie
szczury, żaden nie stawił się w sądzie w następnym terminie.
//panda
Brak słów na to wyjątkowo obstrukcyjne zachowanie!
Jachu, jak zwykle ciekawy artykuł ale ciekawi mnie niezmiernie czy w czasie pisania słuchałeś marszu żałobnego i żałobnego zawodzenia? //mysli

Tak sobie myślę czy były jakieś procesy rehabilitacyjne, rodzina nie wnosiła?
Romulus - 2025-12-19, 08:05
:
Fajny tekst.
Procesy przeciwko zwierzętom to bardzo wdzięczny temat do obśmiania kato kleru. Ale i w czasie rewolucji francuskiej wydarzył się proces papugi oskarżonej o wykrzykiwanie rojalistycznych haseł. :) Papuga została uniewinniona i wysłana na reedukację do jakiegoś republikańskiego obywatela. :mrgreen:
KS - 2025-12-19, 09:55
:
Jak widzę i słyszę te psy uwiązane przy budach na łańcuchach, to marzy mi się, by czasem zwierzęta mogły podać do sądu człowieka. A jeszcze taki skurwiel Nawrocki ci weźmie i zawetuje ustawę.
Jachu - 2025-12-19, 13:29
:
utrivv napisał/a:
Cytat:
Chociaż księża z każdej parafii w diecezji Autun wezwali wszystkie
szczury, żaden nie stawił się w sądzie w następnym terminie.
//panda
Brak słów na to wyjątkowo obstrukcyjne zachowanie!
Zgadzam się w całej rozciągłości! Sąd powinien ukarać pozwanych dotkliwą karą porządkową! Karać i nie certolić się ;)

utrivv napisał/a:
Jachu, jak zwykle ciekawy artykuł ale ciekawi mnie niezmiernie czy w czasie pisania słuchałeś marszu żałobnego i żałobnego zawodzenia? //mysli
Dzięki :)
Nie, skąd ten pomysł?

Romulus napisał/a:
Fajny tekst.
Dzięki :)

Romulus napisał/a:
Procesy przeciwko zwierzętom to bardzo wdzięczny temat do obśmiania kato kleru. Ale i w czasie rewolucji francuskiej wydarzył się proces papugi oskarżonej o wykrzykiwanie rojalistycznych haseł. :) Papuga została uniewinniona i wysłana na reedukację do jakiegoś republikańskiego obywatela. :mrgreen:
Nie znałem tej historii :mrgreen:

KS napisał/a:
Jak widzę i słyszę te psy uwiązane przy budach na łańcuchach, to marzy mi się, by czasem zwierzęta mogły podać do sądu człowieka. A jeszcze taki skurwiel Nawrocki ci weźmie i zawetuje ustawę.
//przytul
utrivv - 2025-12-19, 13:59
:
Jachu napisał/a:

utrivv napisał/a:
Jachu, jak zwykle ciekawy artykuł ale ciekawi mnie niezmiernie czy w czasie pisania słuchałeś marszu żałobnego i żałobnego zawodzenia? //mysli
Dzięki :)
Nie, skąd ten pomysł?l
Humor absurdalny więc od razu skojarzyłem z Ja! Beiherhund das Oder die :DDD
Jachu - 2026-04-27, 09:33
:
Przełom marca i kwietnia był dość szczęśliwy dla mnie, bo ukazały się niemal w jednym momencie dwa moje artykuły:
- Król, który leczył rękami: niezwykła wiara w średniowiecznych władców "radca pl" nr 1(49)/2026, str. 37-40
oraz
- Oskarżenia o likantropię w nowożytnej Francji "In Gremio" nr 182, marzec-kwiecień 2026, str. 28-29.
Polecam się życzliwej uwadze, jeśli ktoś dysponuje nadmiarem wolnego czasu ;)
utrivv - 2026-04-27, 10:26
:
Fajne ale w Oskarżenia o likantropię w nowożytnej Francji zabrakło ilości, w poprzednich artykułach podawałeś liczby a tu nie wiemy jak częste były to przypadki zwłaszcza w porównaniu z oskarżeniami o czary, czy była to ciekawostka czy bardzo częsty motyw postępowań itp.

Edyta
A co z Cesarzami niemieckimi, nie mieli święceń czy byli święci sami z siebie, leczyli skrofuły czy tylko Francuscy i Angielscy monarchowie mieli taką moc?
Najważniejsze pytanie, skrofuły a sprawa polska, czy któryś z naszych władców podjął rękawicę, są jakieś dane na ten temat?
Trojan - 2026-04-27, 12:17
:
ciekawe, przeczytałem wszystkie cztery :)

dobra robota :)
a jak ze źródłami ?
czym się podpierasz ?
Jachu - 2026-04-27, 12:54
:
utrivv napisał/a:
Fajne ale w Oskarżenia o likantropię w nowożytnej Francji zabrakło ilości, w poprzednich artykułach podawałeś liczby a tu nie wiemy jak częste były to przypadki zwłaszcza w porównaniu z oskarżeniami o czary, czy była to ciekawostka czy bardzo częsty motyw postępowań itp.
Nie wrzucałem ilości, bo to jednak były - w porównaniu do procesów o czary - marginalne przypadki. Z tego co czytałem, przygotowując się do napisania artykułu, w wielu przypadkach oskarżenia o czary były prowadzone wspólnie z oskarżeniami o czary. Trudno więc o precyzyjną liczbę postępowań, a biorąc pod uwagę popularnonaukowy charakter publikacji, nie widziałem sensu w podawaniu niepewnych i szacunkowych liczb.

utrivv napisał/a:
A co z Cesarzami niemieckimi, nie mieli święceń czy byli święci sami z siebie, leczyli skrofuły czy tylko Francuscy i Angielscy monarchowie mieli taką moc?
Cesarze rzymscy Świętego Cesarstwa Rzymskiego raczej się nie zajmowali tak przyziemnymi sprawami ;) Ale szczerze mówiąc, nie wiem. Czytałem, że to zwyczaj najbardziej rozpowszechniony był właśnie we Francji i Anglii, ale nie umiem precyzyjnie się wypowiedzieć.

Trojan napisał/a:
ciekawe, przeczytałem wszystkie cztery :)
Jakie cztery? :shock:

Trojan napisał/a:
dobra robota :)
a jak ze źródłami ?
czym się podpierasz ?
Dzięki ;)
Źródła to przy okazji, głównie jednak dane biorę już z gotowych opracowań. Uznałem, że skoro to nie jest praca naukowa, to źródeł podawać nie muszę i mogę bazować na badaniach innych.
Trojan - 2026-04-27, 13:08
:
1. Czarownice
2. Małżeństwa
3. Ręce które leczą
4. Wilkołaczki
5. i jeszcze o procesach zwierząt

o wiedzę że jeszcze o Chazarach jest.
KS - 2026-04-28, 00:04
:
No paczpan, a jednak prawda. O tym leczeniu skrofułów przez królewski dotyk czytałem za młodu w pierwszym lub drugim tomie cyklu "Królów przeklętych" Druona. Wydało mi się to dziwaczne, ale w tamtych czasach nie miałem podręcznych możliwości, by to zweryfikować. Dzięki, Jachu :mrgreen:
fdv - 2026-04-28, 14:58
:
KS napisał/a:
O tym leczeniu skrofułów przez królewski dotyk czytałem za młodu w pierwszym lub drugim tomie cyklu "Królów przeklętych" Druona.



Kompletnie tego nie pamiętam, tzn że królewski dotyk może leczyć i faktycznie było, ale że to miało swoją nazwę i do tego tak osobliwą nic, a nic :(
KS - 2026-04-28, 17:55
:
No głowy nie dam, lecz jeśli mnie skleroza nie myli, było to w momencie, gdy Filip Piękny leży na łożu śmierci i przekazuje tajemnicę leczenia dotykiem skrofułów swojemu synowi Ludwikowi, następcy tronu.
Trojan - 2026-04-28, 19:54
:
niestety, wiedza o tym że trzeba dodać do tego skruszone liście Atheas niestety odeszła wraz z nim....