| fdv napisał/a: |
| 99 zł ceny okładkowej - sporo. |
| fdv napisał/a: |
| Ja wiem że po okładkowej nikt nie (albo prawie nikt nie kupuje) ale nawet jak się odejmie te standardowe 30% to i tak drogo nawet bardzo.
Ale tam nie wiem za komiks mógłbym tyle zapłacić albo za jakiegoś grubasa ponad 1k stron tutaj to chyba się rozjeżdżają z rynkiem. |
| Romulus napisał/a: |
|
Nie należę do miłośników tej powieści, podobnie jak "Drooda". Nie dla mnie, zwłaszcza że próbowałem i odpadłem znudzony po 50 stronie. Cholera, nawet serialu nie zmogłem. |
| Romulus napisał/a: |
| To akurat dobra wiadomość, jeśli chodzi o ofertę tego wydawnictwa. |
| ASX76 napisał/a: | ||
Poza tym, Vesper kupił prawa do wydania: "Carrion Comfort" i "Black Hills" Simmonsa |
| Whoresbane napisał/a: |
| Vesper zapowiedziało od przyszłego roku eBooki |
| Typical_troll napisał/a: |
|
Hm... przy okazji zapowiedzieli też, że już nic w tym roku nie wydadzą, za to w przyszłym, kiedy wszysstkie kolejne podwyżki kosztów zwalą się im na głowy, wydadzą bardzo wiele książek...
(..) |
| ASX76 napisał/a: | ||
Nie zapominajmy, że są to tylko szkice i rozpisane na więcej niźli rok. |
| Procella napisał/a: |
| Sypnęli zapowiedziami na FB. No cóż, jeżeli im się uda zrealizować plany, będzie bardzo ładnie, są tam fajne rzeczy. Oby wyszło. |
| Mamerkus napisał/a: |
| Wszystko już było (..) |
| Mamerkus napisał/a: |
| Wszystko już było, a Księga czaszek jest szczytem Silverbergowego grafomaństwa. |
| ASX76 napisał/a: |
|
Było dawno, więc na rozkręcanie nowej serii będzie jak znalazł. Tym bardziej, iż książki skromne objętościowo. |
| Mamerkus napisał/a: |
| Wszystko już było, a Księga czaszek jest szczytem Silverbergowego grafomaństwa. |
| Trojan napisał/a: | ||
i temu w omni powinno wyjść. Przecie przy obecnym trendzie to są broszurki. |
? | Cytat: |
| W 2024 roku Vesper przywali "Stingerem". |
| Tomasz napisał/a: | ||
McCammon musi im się sprzedawać jak ciepłe bułeczki. |
| ASX76 napisał/a: |
|
Trafnie przewidziałem cenę okładkową "Trupiej otuchy" - 129,90 zł. |
| Cerber108 napisał/a: | ||
A nie celowałeś w 140? |
| ASX76 napisał/a: |
| Wydanie MAG-a kupiłem, gdy tylko się ukazało. Takoż będzie i z Vesper. |
| ASX76 napisał/a: |
| W Sklepie Vesper dowolne 3 Simmonsy - 45% taniej!
Promocja do końca czerwca (a może i dłużej). |
| Jachu napisał/a: | ||
|
| ASX76 napisał/a: |
| To normalne, że nalicza rabat od ceny okładkowej. |
| Tomasz napisał/a: |
| Po prostu świnie, że za darmo nie rozdają.
Jak was czasem czytam, to zaczynam popierać jednolitą cenę książki. |
| Rec napisał/a: |
Te zapowiedzi Vespera pt. "wydamy mnóstwo wiaderek porządnego s-f, z każdym dniem wiaderka coraz bardziej imponujące" chociaż żadna z tych książek jeszcze się nie ukazała, zaczynają mnie irytować.
Dzisiaj do serii niewydanych książek dołączył Robinson z kompletnym Marsem, zaczynam mieć wrażenie, że jutro bedzie "Dhalgren" Delany'ego, a pojutrze całe SF Masterworks. |
| Rec napisał/a: |
No wszystko fajnie, wszystko pięknie, niech się ten Robinson ukaże. Ja tylko powątpiewam w zapowiedzi wydania Robinsona, Harrisona, Vance'a, Tchaikovsky'ego, Silverberga, Nivena itp, w większości w kilku tomowych cyklach. To chyba kwestia zaufania do serii, w których ukazało się mnóstwo zapowiedzi, ale żadnego papieru jeszcze |
| Tomasz napisał/a: |
| Po prostu świnie, że za darmo nie rozdają.
Jak was czasem czytam, to zaczynam popierać jednolitą cenę książki. |
| Herbatek napisał/a: |
|
Wydaje mi się, że na początku UW było podobnie. Ale tyle to już minęło, że może pamięć zawodzi. Jednak się udało. |
| Fidel-F2 napisał/a: |
| No to jesteś jebnięty. |
| AM napisał/a: | ||
Byłem, ale sama prawda |
| Fidel-F2 napisał/a: |
| Z drugiej strony, hobby kosztuje. Dogadzanie ego też. Nie mów że nie myślałeś o postawieniu sobie pomnika. |
| goldsun napisał/a: | ||||
Bo to jest po prostu inny rodzaj marketingu. Zamiast ładować w "marketingowe slogany i reklamy", Wy władowaliście kasę w zbudowanie opinii "wydawnictwa które wydaje ciekawe rzeczy". Zamiast w banery reklamowe, władowaliście w książki, które Was reklamują na półkach. IMHO taka reklama jest trochę trudniejsza i bardziej ryzykowna, ale jak zadziała to jest trwalsza (bo te książki na półkach nie mają określonego, skończonego "okresu wyświetlania"), w dodatku trafia dokładnie do odpowiedniej grupy docelowej, chociaż może trudniej dociera do nowych odbiorców. Tak ja to odbieram. I to jest dla mnie zaleta żeby była jasność, ja zawsze wolę czyny od słów. |
| AM napisał/a: |
| Chciałem tylko zwrócić uwagę na to, że będzie to ekstremalnie trudny projekt do zrealizowania. |
| Whoresbane napisał/a: |
| Może na horrorach taką kasę trzepią, że to jest wykonalne i takie ryzyko jeszcze im się opłaci |
| AM napisał/a: |
| iczyłem na to, że będziesz przychodził na mój grób z kwiatami i spędzał godzinkę lub dwie na połykaniu łez . |
| Typical_troll napisał/a: | ||
Hm... konkurencyjne, o ile można tak je nazwać, projekty na razie się trzymają. Artefakty i Wehikuł cały czas są wydawane. Zapewne nie chodzi Panu jednak o konkurencję a o cały splot obecenie występujących problemów? I generalnie nie wierzy Pan, że te szumne zapowiedzi uda sie zrealizować? |
| AM napisał/a: | ||||
Zgarnęliśmy z Rebisem najatrakcyjniejsze kotlety (książki pierwszego i drugiego wyboru). Kolejne to już ryzyko i orka... |
| Herbatek napisał/a: | ||||||
Nie mam pojęcia co jeszcze DW Rebis ma do zaproponowania. Na ten moment seria jest ok. chociaż siedzenia nie parzy. Nie chce mi się liczyć ilość pierwszych wydań vs wznowienia vs ilość pozycji w serii. Z punktu widzenia czytelnika i "inwestora" Czy to były są najatrakcyjniejsze pozycje I i II wyboru? Być może z punktu widzenia Wydawcy. Bez trudu wskazałbym kolejnych dziesiąt albo naście pozycji z punktu mojego widzenia Osobnym oczywiście pozostaje ich potencjał sprzedażowy. Naturalnie największe szczęście jest wtedy gdy część wspólna oczekiwań czytelników i możliwości Wydawnictwa jest jak największa. PS. Dlatego ja wydając coś ok 7 500 pln (patrząc na ostatnie 60 zamówień, które są dostępne w sklepie) czasami ośmielę się zasugerować tytuł. Wszak wydaje mi się to całkiem rozsądną inwestycją w Wydawnictwo np takiego Eriksona mam 3 wydania itd. itp. |
| AM napisał/a: |
| Zgarnęliśmy z Rebisem najatrakcyjniejsze kotlety (książki pierwszego i drugiego wyboru). Kolejne to już ryzyko i orka. Następni autorzy również. |
| Typical_troll napisał/a: | ||
Czyli, w skrótowym uproszczeniu, nie wróży Pan Vesperowi wieloWymiarowego sukcesu? Trudno mi nie uwierzyć ekspertowi, ale tym bardzie zastanawia mnie rozmach Vesperowych zapowiedzi. To przecież nie jest olbrzymia firma jak Zysk, który pozwala sobie na losowe wydawanie Simaka, Nivena nie wspominając o Phlebasie. |
| Trojan napisał/a: |
| rozmach ? |
| Typical_troll napisał/a: | ||
Czyli, w skrótowym uproszczeniu, nie wróży Pan Vesperowi wieloWymiarowego sukcesu? Trudno mi nie uwierzyć ekspertowi, ale tym bardzie zastanawia mnie rozmach Vesperowych zapowiedzi. To przecież nie jest olbrzymia firma jak Zysk, który pozwala sobie na losowe wydawanie Simaka, Nivena nie wspominając o Phlebasie. |
| AM napisał/a: |
|
Nie było podobnie. I "udało się", bo założyliśmy, że będziemy dopłacać. Nigdy nie chciało mi się liczyć, ale dołożyliśmy do UW pomiędzy 1 a 1,5 mln zł, a może więcej. W żadnym normalnym wydawnictwie nie byłoby to możliwe. I ma sens tylko wtedy, jeśli ktoś chce dołączyć do klubu mecenasów, w którego skład wchodzi obecnie 1 wydawca fantastyki. |
| AM napisał/a: |
| (każdy z tych autorów ma przynajmniej jedną książkę na koncie, która przekroczyła 20000 sprzedanych egzemplarzy), a przecież są i tacy (spoza tej listy), którzy osiągnęli 15 lub 10:
Haydon McKillip Moore |
| goldsun napisał/a: |
|
Bo to jest po prostu inny rodzaj marketingu. |
| Trojan napisał/a: |
| No właśnie dziwi mnie nazwisko Bradburego na tej liście - kompletnie nie pasuje do reszty.
451 - 30 tys ? dlatego że serial ? |
| AM napisał/a: |
| Na pewno my nie poradzilibyśmy sobie z taką listą tytułów, gdybyśmy nie mieli wymienionych powyżej autorów. Nawet w przypadku normalnych sprzedaży na poziomie do 5000 tys w ciągu kilku lat (o które wcale nie jest łatwo), a nie o połowę mniejszych (czy nawet słabszych), Ucztowych, wszystko działoby się za wolno. Przecież są koszty stałe, podatki itd. Oczywiście, Vesper nie jest chyba samotnym bytem, tylko częścią InRocka. I to najistotniejsza kwestia. Plany i oczekiwania oraz możliwości (nie mam pojęcia na temat tego wydawniczego bytu). Są też dodatkowe opcje. Może będzie jakiś serial albo dwa... nie mam pojęcia. No i, oczywiście, nie znam liczb, wysokości zaliczek, honorariów, więc trudno określić czy skończy się jak z Ars Machiną czy SQNem. |
| Sędzia napisał/a: |
| Sprzedaliście przynajmniej jedną książkę w nakładzie ponad 20k egzemplarzy? To czemu nigdy do nich nie wróciliście? Przecież to super wynik. To samo Moore.
|
| AM napisał/a: |
| Kluczem jest "jedną lub dwie, a może trzy". Sprzedaż z biegiem czasu znacznie spadła. W przypadku Haydon doszedł jeszcze jeden element. Miała 8 lat przerwy pomiędzy tomami.
|
| Sędzia napisał/a: | ||
No dobra, ale McKillip to jeśli przekroczył 20k Mistrz zagadek z Hed, to można było potem wznowić trylogię jako jeden tom. A jeśli Zapomniane bestie z Eldu to tym bardziej można było wznowić tylko to. |
| Trojan napisał/a: |
| No właśnie dziwi mnie nazwisko Bradburego na tej liście - kompletnie nie pasuje do reszty.
451 - 30 tys ? dlatego że serial ? |
| Trojan napisał/a: |
| No właśnie dziwi mnie nazwisko Bradburego na tej liście - kompletnie nie pasuje do reszty.
451 - 30 tys ? dlatego że serial ? |
| AM napisał/a: | ||
Mnie dziwi, że zniknęła na tyle lat. To jeden z najlepiej sprzedających się klasyków ciągle. https://www.amazon.com/gp...d_zg_hrsr_books |
| Trojan napisał/a: | ||||
1960 1993 2008 2012 2018 do kiedy macie prawa ?:) |
| grimmjow napisał/a: |
| Wie ktoś może co z tymi ebookami? Na FB śledze ich posty i ludzie jak zadają pytanie o ebooki Vesper zachowuje się jakby tego tematu nigdy miało nie być. Ludziom się cierpliwość kończy bo kiedy Vesper zadeklarował się o ebooki? Rok, dwa lata temu? A oni nawet nie rozwieją wątpliwości, nie poinformują dlaczego to tyle trwa tylko nabierają wody w usta... |
| Whoresbane napisał/a: |
Vesper wydaje "Byliśmy żołnierzami" w MIĘKKIEJ OPRAWIE |
| Whoresbane napisał/a: |
Vesper wydaje "Byliśmy żołnierzami" w MIĘKKIEJ OPRAWIE |
| goldsun napisał/a: |
|
P.S. Ja mam nadzieję, że Vesper który IMHO dość ewidentnie ruszył z mocnym szturmem na rynek fantastyki, nie skończy jak Viaplay. |
| ASX76 napisał/a: | ||
Zaprezentowane plany Vesper są w znacznej mierze rozciągnięte na lata, więc nic takiego im nie grozi. Niewątpliwie Bacigalupi jest dużą niespodzianką, acz wydaje mi się, że MAG ten odpuścił temat. |
| goldsun napisał/a: |
|
Viaplay też miał plany na lata ... i po raptem 1 roku się całkowicie wycofuje z większości z nich ... będąc "w plecy" na bardzo grubą kasę (usiłują właśnie sporo z wcześniej wykupionych praw - odsprzedawać, tylko wszyscy wyśmiewają kwoty za jakie chcą to zrobić) Więc wieloletnie plany o niczym nie świadczą i niczego nie gwarantują. |
| goldsun napisał/a: |
| Czy we wszystkich książkach Vespera są posłowia, pisane przez kogoś innego niż autor?
Do tej pory miałem od nich (chyba) tylko zbiorki Lovecrafta, w których posłowia wydawały się czymś naturalnym. Ale wczoraj zajrzałem do "Inwazji porywaczy ciał" z Wymiarów i tu również jest posłowie, w dodatku całkiem ciekawe. Pytanie czy w innych książkach też są? |
| Cerber108 napisał/a: | ||
W takiej Psychozie pierdololo zajmuje gdzieś ze 30% książki. I niestety w większości nie jest to wartościowe pierdololo. |
| bio napisał/a: |
| AM się opierdzielał z wydaniem i bums! Ale to bardzo pozytywny ruch Vespera. Czekam też na Vance'a w komplecie. |
| ASX76 napisał/a: | ||
MAG-a to ani ziębi, ani grzeje. Bodaj dwukrotnie próbowałem molestować Pana Andrzeja w kwestii "Xenogenesis" z nader oczywistym efektem. W sumie to teraz grzech narzekać, bo najważniejsze rzeczy od Pani Butler zostaną wreszcie wydane. |
. | Trojan napisał/a: |
| poprzednio - w "złotym wieku" wydawania książek, trylogia ledwie dojechała, czemu miałby się to teraz zmienić ? |
| Sędzia napisał/a: | ||
nie kojarzę by Rebis miał problemy z Lyonesse. Natomiast umierająca ziemia chyba się Stalkerowi nie sprzedała. |
| AM napisał/a: |
|
Z jakiegoś powodu nie wznowił trylogii przez 30 lat. |
| Trojan napisał/a: |
| ja tam pamiętam że łatwiej było zestrzelić latającego smoka, jak znaleźć Madouc. |
| AM napisał/a: | ||||
Z jakiegoś powodu nie wznowił trylogii przez 30 lat. |
| Cytat: |
| Threat found
This web page may contain dangerous content that can provide remote access to an infected device, leak sensitive data from the device or harm the targeted device. Threat: JS/Spy.Banker.IV trojan Access to the web page has been blocked. Your computer is safe. |
| toto napisał/a: |
| Nie, jak klikniesz w baner lub zaczniesz szukać cokolwiek w wyszukiwarce. |
| Whoresbane napisał/a: |
| Chcesz mi powiedzieć, że to nie jest najładniejsza okładka jaką widziałem? |
| goldsun napisał/a: |
|
P.S. Okładka do "Inwazji porywaczy ciał" IMHO dalej najładniejsza w tej serii. |
| Trojan napisał/a: |
| hmmm
jakie to ma kurła znaczenie ? okładki oglądasz jak kupujesz, jak czytasz (choć w klubie mieliśmy oprawione w papier) a potem stoi książka przez lata - bokiem/grzbietem. |
| ASX76 napisał/a: |
|
Akurat dla mnie ma znaczenie, bo nieraz oglądam okładki + macanki. |
| Rec napisał/a: |
| Widzę, że podobno "Pylek w oku boga" według Vespera ma 852 strony.
Moja klubówka "Drzazga w oku boga" ma 206 stron. Czterokrotna różnica? Domyślam się, że standardy ilości znaków na stronie się zmieniły, ale chyba nie możliwe, że aż tak. |
| Rec napisał/a: |
Rozmiar jest prawie taki sam. Odchylenia po parę milimetrow nie są wyjaśnieniem, jak z jednej strony zrobiły się cztery. Dziękuję, czekam jeszcze na "a może czcionka inna"
Informacja Shadowmage'a o ilości stron w angielskim wydaniu może wskazywać, że klubówka jednak jest w jakiś sposób okrojona. |
| Lipaeug napisał/a: |
| Mówisz tutaj o wydawnictwie, które nawet nie ma ebooków i mają folie na książkach. Myślisz że zależy im na części ekologicznej wydawania książek? |
| ASX76 napisał/a: | ||
Folia na książkach = mniej uszkodzeń = mniej zwrotów, więc jednak "niemożliwe nie istnieje". |
| Cerber108 napisał/a: |
|
Sam jestem zwolennikiem folii na książkach. Gdyby sklepy się wycwaniły, to - na wzór gier - mogliby nie przyjmować rozpakowanych egzemplarzy. W razie czego to ja tego nie napisałem. |
| Romulus napisał/a: |
| Ciekawe jednak, czy i jak te powieści się zestarzały. |
| Trojan napisał/a: |
| Cztery pory roku wolę
zastanawiam się jaki jest klucz doboru przez Vesper - bo mam wrażenie że +- ten sam co Solarisa tylko postanowili to w ładny papierek zapakować. |
| Trojan napisał/a: |
| że tańsze - to rozumiem, ale że wyższą sprzedaż ?
to raczej działaniami przeczysz tej myśli kto się skusi dzisiaj na Helikonię ? chyba ci którzy nie dojechali tam 30-40 lat temu, fascynaci i zboczeńcy. Co mi przypomina że Problem3Ciał ma coś z Helikonii. |
| Trojan napisał/a: |
| kto się skusi dzisiaj na Helikonię ? |
| Trojan napisał/a: |
| że tańsze - to rozumiem, ale że wyższą sprzedaż ?
to raczej działaniami przeczysz tej myśli kto się skusi dzisiaj na Helikonię ? chyba ci którzy nie dojechali tam 30-40 lat temu, fascynaci i zboczeńcy. Co mi przypomina że Problem3Ciał ma coś z Helikonii. |
| Ash napisał/a: |
| Mam 37 lat, jakieś tysiąc książek sf/fantasy za sobą i powiem szczerze coraz częściej się odbijam od książek wydanych w tamtym wieku. |
| Ash napisał/a: |
| Wziąłem Robinsona i Wattsa. Czekam na Czajkowskiego. Może Butler. Patrzę na tego Nivena i oryginalną datę wydania, przypominam sobie, że Pierścień było jako taki... i jakoś tak nie wiem.
Widać, że wydawnictwa idą w "bezpieczniki", starocie, które łatwo się sprzedadzą. Ciekawe czy wrócą jeszcze te czasy (były takie w ogóle?), że będą próbować więcej nowości (wydają na zachodzie w ogóle coś ciekawego czy tylko lgbt+ YA i podobne?) . |
| Trojan napisał/a: |
|
jak łatwo się sprzedadzą ? Artefakty kuleją czy raczej są kulą u nogi MAGa, Jakim sposobem Helikonia ma odnieść sukces fiansowy jeżeli sprzeda się, no nie wiem w 1000 egzp. w prime timie |
| Trojan napisał/a: | ||
jak łatwo się sprzedadzą ? Artefakty kuleją czy raczej są kulą u nogi MAGa, Jakim sposobem Helikonia ma odnieść sukces fiansowy jeżeli sprzeda się, no nie wiem w 1000 egzp. w prime timie |
| AM napisał/a: |
|
Pozwolę sobie to jeszcze zilustrować przykładem: Ballada o czarnym Tomie Być może gwiazdy Czarny język Czarne słońce Czekanie na smoka Dni ostatnie Odmieniec Koko Biblioteka na górze opiec Władca dżinnów Martwy dżinn w Kairze Ring Shout Ptaki, które zniknęły Jedyni dobrzy Indianie Skrzydlate opowieści W Kalabrii Tylko 2 z powyższych tytułów, wydanych w 2022 roku przekroczyły do dzisiaj pułap 2 tys sprzedanych egzemplarzy (potrzebujemy 3000 czasami więcej, żeby zwróciły się koszty). W przypadku klasyków byłby to słaby wynik. |
| Tomasz napisał/a: |
|
I dlatego jestem jakiś niekompatybilny z aktualnym rynkiem, bo wszystkie te tytuły kupiłem. |
| Tomasz napisał/a: |
|
I dlatego jestem jakiś niekompatybilny z aktualnym rynkiem, bo wszystkie te tytuły kupiłem. |
| Trojan napisał/a: |
| widzsz AMie - może nie jesteśmy reprezentatywni ale wierni |
| ASX76 napisał/a: |
|
Co do Vesper, to oby udało się wydać więcej utworów R.E. Howarda. |
| Trojan napisał/a: |
| wszystko już wydano - pewnie powielokroć
Bran Mak Morn |
| Tms17 napisał/a: |
| Pokazali okładkę do książki Egana, nawet fajnie wygląda, podoba mi się. |
| Tms17 napisał/a: |
| Ciekawe czy Kwarantanna też wyjdzie e tej serii |
| Ash napisał/a: |
|
30% taniej niż okładkowa jest normalne, a tutaj prawie 49% w przypadku Marsa. Myślicie, że to dobrze czy źle? |
| Fidel-F2 napisał/a: |
| Nie, chyba że lubisz siermiężne męczenie buły. |
| goldsun napisał/a: |
| (w sobotę?!) |
| goldsun napisał/a: |
| Całkowicie zaskoczony dzisiaj dostałem smsa, że mam do odbioru paczkę w paczkomacie (w sobotę?!). |
| czytacz060 napisał/a: |
| Zapytam tutejszych doświadczonych ultrasów - czy cokolwiek wydawanego w "Wymiarach" przez Vesper jest naprawdę godnego zakupu i uwagi, czy większość to przestarzała makulatura oprawiona w ładną okładkę?
Dla kontekstu powiem, że Artefakty zbieram i w większości lubię, ale za totalne szmiry uznaję takie tytuły jak: Na Fali Szoku, Skrzydła Nocy, Ślepe Stado, Zygzakowata Orbita, Urządzenia Centauryjskie, Pawana. Nie przepadałem za rzeczami od Heinleina, czy Gibsona. Więc pytanie jak w tym układzie wypadają tytuły w Wymiarach. |
| goldsun napisał/a: |
|
- reszty Silverberga nie pamiętam i nie wiem czy chcę sprawdzać - |
| Trojan napisał/a: |
|
a bierzesz jakiegoś powsinogę Scalzio bo ma ładną okładkę, ale powieści na poziomie zabiligoiuciekł |
| Fidel-F2 napisał/a: |
| Ja bym polecał Wattsa, Silverberga, Vance'a, Tchaikovsky'ego, Egana. |
| Rec napisał/a: |
|
Z niezapowiedzianych rzeczy to byłoby super, gdyby poszli z Eganem dalej po "Mieście permutacji". Nie wiem jakich dobrze ocenianych powieści w Polsce brakuje, ale za zbiór "The Best of..." to bym dał worek monet. |
| ASX76 napisał/a: |
| 1. Obstawiam że pójdą drogą Solaris, o ile wszystko dobrze pójdzie, |
| Bibi King napisał/a: | ||
To znaczy? |
| goldsun napisał/a: |
|
- "Inwazja porywaczy ciał" Finney'a - warto, ale jak wyżej (przy czym tu IMHO okładka dodaje +5 do sensu zakupu ;-) ) |
| Shadowmage napisał/a: |
Sprawdza się jako ciekawostka archeologiczna, ale lepiej obejrzeć ramotkowatą ekranizację |
| Shadowmage napisał/a: | ||
No weź, to taki suchar, że zęby bolą. Sprawdza się jako ciekawostka archeologiczna, ale lepiej obejrzeć ramotkowatą ekranizację |
| czytacz060 napisał/a: |
|
Klasyki sci-fi jest od za****nia, |
| czytacz060 napisał/a: |
|
a klasyki fantasy nikt wznawiać nie chce. |
| Cytat: |
| może dlatego, że wielu pozycji z tej klasyki dziś nie da się czytać, to lektura co najwyżej dla 12-latków, ale oni mają teraz te swoje Bardugo, Kasandry Klery i Eragony, więc podejrzewam, że na taką Anne Norton czy McCaffrey nie polecą. |
| goldsun napisał/a: |
| Stalowy Szczur był wydany chyba przez Amber albo PhantomPress |
| Cytat: |
| Tchaikowskiego wydanego wcześniej u nas sobie nie przypominam. |
| Trojan napisał/a: |
| Stalowego Szczura w pełnej serii (nie wiem czy do końca) wydawał Amber. |
| czytacz060 napisał/a: |
|
A to większość klasyki sci-fi da się czytać? Bo można podejść do tego dokładnie takimi samymi kategoriami. W części przypadków to się starzeje dużo gorzej niż klasyki fantasy. |
| Bibi King napisał/a: |
|
A co potencjalnej "klasyki fantasy" też zgadzam się z KS: to nie zażre w dzisiejszych warunkach. W dodatku taka Norton czy McCaffrey natłukły tego takie ilości, że nie da się tego przerobić. Nikt w to nie wejdzie, nawet za półdarmo. Vance ma zostać wydany. Donaldson był niesprzedawalny w czasach świetności. Feist jest dla dzieciaków, które dziś mają innych pisarzy. Friedman i Beagle to nisza. McKillip również. Tylko dla Eddingsa i Williamsa widzę potencjał, ale - ta dyskusja tu się przewijała - dzisiaj się tak nie pisze i poza nami, ramolami/kolekcjonerami, nikt takiej fantasy nie szuka. A nas może być za mało. |
| KS napisał/a: |
|
Stalowy szczur? Chyba też CIA Books coś wydało, bo Jarek Kotarski, wielki fan Harrisona, który dużo tego przełożył, był współwłaścicielem wydawnictwa. |
| Trojan napisał/a: |
|
o skoro znasz - to może wiesz jakie były kulisy wydania Tolkiena w '1990 ? Czytelnik-CIA books-Svaro ? skąd w ogóle taka nazwa wydawnictwa (i jeszcze to Svaro) ? |
| Drzymała napisał/a: |
| Ma ktoś informację, kiedy Vesper rusza z lipcową przedsprzeażą? |
| ASX76 napisał/a: | ||
1 lipca. |
| Drzymała napisał/a: |
|
Ale to tak na serio, czy żeby mnie wkur wicie |
| ASX76 napisał/a: | ||
Tako rzekł wydawca. |
| Whoresbane napisał/a: |
| Nie mój screen
Obrazek |
| Pinon napisał/a: |
Piękna
[url=https://i.postimg.cc/KKKBfrfq/komanczow.jpg]Obrazek[/url] |
| bio napisał/a: |
| jakaś predylekcja ku autorowi była, skoro wznowili genialną Upiorną opowieść. |
| bio napisał/a: |
| Skoro Mag porzucił Stauba ( co w mym pojęciu jest pociągnięciem ocierającym się o zdradę stanu czytelniczego), to może Vesper pociągnęłoby trylogię Blue Rose. Co prawda dojadanie po innych nie zawsze bawi, ale jakaś predylekcja ku autorowi była, skoro wznowili genialną Upiorną opowieść. |
| Cytat: |
| Brian Aldiss - Trylogia Helikonii. |
| czytacz060 napisał/a: |
|
Kim Stanley Robinson - Trylogia Marsjańska |
| czytacz060 napisał/a: |
|
Any thoughts? |
| Cerber108 napisał/a: |
| Z Wymiarów przeczytałem póki co tylko "Księgę czaszek" - obrzydliwa pozycja. |
| czytacz060 napisał/a: |
| Jack Vance - Kroniki Umierającej Ziemi. Bardzo mnie ta kobyła ciekawi. Podobnie jak trylogię Lyonesse to miałem na oku dłuższy czas, tylko nie było komu wydać. W końcu wziął się za to Vesper i czuję, że to może być bardzo dobra lektura. Wydaje się być klasykiem przez duże K, ale mogę się mocno rozczarować... |
| Yeowe napisał/a: | ||
Podobno tłumaczenie w wydaniu Vespera jest bardzo kiepskie. |
| Bibi King napisał/a: |
|
Ktoś czytał i potwierdzi? Zaprzeczy? |
| goldsun napisał/a: |
| Właśnie zwróciłem uwagę, że na ulotce którą dostałem z Vespera razem z książkami są okładki:
- Peter Watts "Masa krytyczna" - Adrian Tchaikovsky "Odłamki ziemi" - Kowal Mary Bobinette "Rachunek gwiazd" - Orson Scott Card "Cień olbrzyma" - Orson Scott Card "Cień Hegemona" - Orson Scott Card "Cień Olbrzyma" - Orson Scott Card "Teatr cieni" Nie wiem ile z tego było zapowiedziane wcześniej i z pokazanymi okładkami (zwłaszcza u Carda nie wiem, więc wrzuciłem wszystko). Zakładam, że to wszystko wyjdzie jeszcze w 2025. Okładki w takiej rozdzielczości, że musiałem wyguglać kto napisał "Rachunek gwiazd", bo z obrazka nie dało się wyczytać. Nie widzę okładki Robinsona "Ministerstwo przyszłości" który był zapowiedziany, ale to pewnie dlatego, że on był zaplanowany na 2026. |
| Typical_troll napisał/a: | ||
Coś za dużo tych olbrzymów? |
| bio napisał/a: |
| Dziwi, że nie wydają Mówcy Umarłych |
| Ash napisał/a: | ||
Możliwe, ze prawa do Endera nadal ma Prószyński |
| Drzymała napisał/a: |
| Właśnie zerknąłem na fantasticfiction, obaczyć co to za saga, a tam wisi zapowiedziany na kwiecień '26 siódmy tom Alvina Stwórcy. Jak mnie się kiedyś to podobało Napisz do Vespera, może słowo stanie się książką szybciej niż w MAGu |
| Typical_troll napisał/a: |
|
O kurde, ciekawe czy po latach dam radę do tego wrócić. Dawno temu też bardzo polubiłem... |
| goldsun napisał/a: |
| Właśnie zwróciłem uwagę, że na ulotce którą dostałem z Vespera razem z książkami są okładki:
- Peter Watts "Masa krytyczna" - Adrian Tchaikovsky "Odłamki ziemi" - Kowal Mary Bobinette "Rachunek gwiazd" - Orson Scott Card "Cień olbrzyma" - Orson Scott Card "Cień Hegemona" - Orson Scott Card "Cień Olbrzyma" - Orson Scott Card "Teatr cieni" Nie wiem ile z tego było zapowiedziane wcześniej i z pokazanymi okładkami (zwłaszcza u Carda nie wiem, więc wrzuciłem wszystko). Zakładam, że to wszystko wyjdzie jeszcze w 2025. Okładki w takiej rozdzielczości, że musiałem wyguglać kto napisał "Rachunek gwiazd", bo z obrazka nie dało się wyczytać. Nie widzę okładki Robinsona "Ministerstwo przyszłości" który był zapowiedziany, ale to pewnie dlatego, że on był zaplanowany na 2026. |
| yoshu napisał/a: |
| Niestety z komentarzy na fejsbuku wynika że Czajkowski wypada na następny rok. |
| m_m napisał/a: |
| Nie. |
| Bibi King napisał/a: |
| A masz choć szczyptę sentymentu do tych rzeczy? Bo jak nie, to ewentualnie rozważyłbym Conany Howarda jako żelazną klasykę i Złamany miecz Andersona. Jeśli sentyment jest, to może jeszcze Kane, ale niekoniecznie. Tylko że to nie jest wielka literatura, i nie chodzi o to, że źle się starzeje czy że jest jakaś zideologizowana. To po prostu są słabizny, na dłuższą metę powtarzalne i wtórne. Jak Stalowy Szczur: lubisz, to będzie git. Nie lubisz, to szkoda czasu. |
| goldsun napisał/a: |
| Resztę kiedyś czytałem w mniejszym lub większym stopniu, ale kompletnie nie widzę potrzeby ich posiadania ... i tak pewnie bym nie przeczytał ponownie. |
| czytacz060 napisał/a: |
| "Problem" z Vesperem bywa taki, że ich wydania książek kuszą, dlatego trzeba się 2x dobrze zastanowić bo potem człowiekowi będzie się żal pozbyć :D |
| czytacz060 napisał/a: |
| niektóre Stephensony |
| goldsun napisał/a: |
| To ja mam trochę na odwrót - książki Vespera są "sztucznie napuchnięte" i zajmują za dużo miejsca na półkach. |
| m_m napisał/a: |
| Jaki masz problem z jego książkami |
| czytacz060 napisał/a: |
| Żadnego sentymentu, bo nigdy tych rzeczy nie czytałem tylko o nich słyszałem.
Szukam raczej czegoś "wow", także tutaj odpuszczę temat. |
| Romulus napisał/a: |
| "Władca Pierścieni" to przy tym literatura dla grzecznych chłopców i dziewczynek, czytana do drzemki w przedszkolu. |
| Romulus napisał/a: |
| "Władca Pierścieni" to przy tym literatura dla grzecznych chłopców i dziewczynek, czytana do drzemki w przedszkolu. |
| m_m napisał/a: |
| A i wtedy było widać, że Conany są nierówne, oględnie mówiąc.
|
| Tomasz napisał/a: |
| 90% wydanych wówczas Conanów nie było Howarda. |
| fdv napisał/a: |
| Kroniki Czarnej Kompani? Pamiętam jak kiedyś się naczytałem jaka ona jest dorosła, grim dark fantasy i jakich tam jeszcze peanów ludzie nie pisali na jej temat. Strasznie się wtedy zawiodłem do tego Cook okazał się bardzo marnym pisarzem i przez ten jego cykl brnąłem jak przez śnieżycę ubrany w trampki w drodze na Rysy. |
| fdv napisał/a: | ||
No raczej, ale nie można robić z tego zarzutu. Ten Anderson jest tak mroczny jak dajmy na Kroniki Czarnej Kompani? Pamiętam jak kiedyś się naczytałem jaka ona jest dorosła, grim dark fantasy i jakich tam jeszcze peanów ludzie nie pisali na jej temat. Strasznie się wtedy zawiodłem do tego Cook okazał się bardzo marnym pisarzem i przez ten jego cykl brnąłem jak przez śnieżycę ubrany w trampki w drodze na Rysy. |
| Cerber108 napisał/a: | ||
Niestety się zgodzę. Pierwsze 4-5 części super, przy czym 2. to jeden z najlepszych kawałków fantasy, jaki przeczytałem, 4. też niczego sobie. Później, jak już przybywają na południe, to autor odprawia takie wodolejstwo i powtarzanie, że klękajcie narody. A w temacie, to żadnych Eonów jeszcze nie czytałem, choč w tym roku zamierzam zmieścić Solomona. |
| Shadowmage napisał/a: |
| O to, to. Nigdy nie zrozumiałem fenomenu CK. |
| Shadowmage napisał/a: |
| Zapewne. Co prawda lubię/lubiłem takie klimaty, ale Cook na poważnie nigdy mi nie podszedł. CK chyba 4 tomy wymęczyłem, "Imperium mroku" chyba nawet pierwszego tomu nie skończyłem. I to było w czasach, kiedy czytałem fantasy masowo i nałogowo. Za to nadal miło wspominam Garretta, chociaż zdaję sobie sprawę z jego wad. Może autorskie potknięcia lepiej znoszę, kiedy konwencja nie jest do końca poważna |
| Shadowmage napisał/a: |
| O to, to. Nigdy nie zrozumiałem fenomenu CK. |
| czytacz060 napisał/a: | ||
A to jest jakiś fenomen? |
| czytacz060 napisał/a: | ||
A to jest jakiś fenomen? Bo ja go nie widzę. I odkąd czytam nigdy nie widziałem. Fenomenem to może być Sanderson, ale nie Cook. . |
| AM napisał/a: | ||||
Był pisarzem z topu w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych |
| Typical_troll napisał/a: |
|
A ilu lepszych od Cooka pisarzy dark fantasy w zostało w Polsce wydanych? |
| AM napisał/a: |
| Nie wiem, ilu lepszych autorów dark fantasy zostało u nas wydanych, ale to dla mnie drugorzędne. Czytam różne rzeczy — od fantasy po literaturę piękną — i traktuję je równorzędnie. Po prostu Cook i jemu podobni pisarze nie dają mi już tego, czego dziś szukam w lekturze. Zresztą, uczciwie mówiąc, to samo dotyczy większości autorów tamtego okresu, ale potrafię dostrzec i docenić jego (i wielu innych) wkład w rozwój gatunku. |
| Typical_troll napisał/a: | ||
I naprawdę nie masz żadnych autorek/autorów, które/którzy kiedyś Cię zachwycili i do nich wracasz? Trudno by mi było w to uwierzyć, bo moje sentymenty z poczatków mojej kariery czytelnika pozostały ze mną do dzisiaj i po prostu lubię do nich wracać. Na tym zjawisku opiera się przecież popularność tych przerównych wznowień, w tym Vesperowskich (maskuję offtopa) |
| AM napisał/a: |
|
Mam autorów, którzy mnie kiedyś zachwycili, ale nie mogę pozwolić sobie na komfort powrotu do nich. I cała masę, których odstrzeliłem już wtedy. |
| utrivv napisał/a: | ||
Podejście podobne trochę do Lemowego choć wychodzisz z innej strony. Ciekawe co będzie na emeryturze? |
| Romulus napisał/a: |
| mamy tu klasyka, który się nie zestarzał w ogóle. |
| Cytat: |
| "nie sprzedała się źle , po prostu dynamika tej sprzedaży jest niższa niż wielu innych w tej serii, stąd nie jest wśród priorytetów. Tym bardziej że gonią nas licencje na wcześniej kupione tytuły." |
| czytacz060 napisał/a: | ||
| Czyżby Vesper wpadał w tę samą pułapkę o której mówił redaktor AM i z której MAG teraz wychodzi na prostą? O książkach Stalowego Szczura
|
| ASX76 napisał/a: |
Następna pułapka w którą wleci Vesper, to "Saga Drenajów" Gemmella.
Mają tyle fajnych książek, a chcą wchodzić w takie coś. |
| fdv napisał/a: |
| Z tym Gemmelem się zdziwiłem bo jakieś nowe wydawnictwo chyba ma coś jego wydać.
|
| czytacz060 napisał/a: | ||
| Czyżby Vesper wpadał w tę samą pułapkę o której mówił redaktor AM i z której MAG teraz wychodzi na prostą? O książkach Stalowego Szczura
|
| czytacz060 napisał/a: |
|
To raczej w jakichś omnibusach? A Gemmel taki zły? A jak Wam siadły w ogóle te zapowiedzi? |
| Shadowmage napisał/a: |
| Cykl Drenai... no, kiedyś "Legendę" przeczytałem z zapartym tchem i myślę, że jako jednostrzałówka nadal by się dobrze sprawdziło. |
| Typical_troll napisał/a: |
| Vesper staje się coraz mniej atrakcyjny, nie tylko przez wmontowanie długich cykli w serię "WYmiary". W całym tym planie tak naprawdę interesujący wydaj się tylko Watts. Kupię też Williamsa (bo sprzedałem drogo poprzednie wydanie a nie przeczytałem aie jednego tomu) i Beara (nie mogę znaleźć popredniego wydania chociaż chyba je miałem). Cała reszta zapychałaby tylko półki do wiecznego nieczytania. |
| czytacz060 napisał/a: |
|
Chyba podczas jej startu jak zapowiadali milion tytułów, to AM coś tutaj pisał że to się według niego na dłuższą metę nie uda. Zobaczymy na ile to będzie prorocze. |
| Whoresbane napisał/a: |
| Sullivan został już hitem sprzedażowym? |
| czytacz060 napisał/a: |
| Oni i tak tych cykli nie dokończą nigdy. W końcu zmierzą się ze ścianą, bo 1 tom na rok to się tak nie da na dłuższą metę ciągnąć. |
| AM napisał/a: |
| Dosyć wcześnie się zaczyna. |
| AM napisał/a: |
| Plus chyba odświeżymy okładkowo Kroniki. |
| Typical_troll napisał/a: |
|
Czyli też jesteś zdania, że to są pierwsze oznaki potencjalnych trudności u Vespera? |
| Typical_troll napisał/a: |
| Nieadekwatne dla redaktora z olbrzymim doświadczeniem Niezależnie od wiedzy o Vesperze z pewnością możesz trafniej oceniać niż czytelnicy. Tak czy inaczej, milionerami z zacięciem do dobroczynności chyba nie są, więc podlegają takim samym ograniczeniom biznesowym jak inne wydawnictwa. Poczekamy na pierwsze niewypały i będzie wiadomo więcej. |
| AM napisał/a: |
|
Ogólnie widzę, co już jest problematyczne, a co nie, ale nie za bardzo wypada mi się wcinać. |
| ASX76 napisał/a: | ||
Trochę za późno na skrupuły. Najwyżej zaczną i nie dokończą. Nie pierwsi i nie ostatni. |
| AM napisał/a: |
|
Oczywiście. Jest tylko jedno, ale... |
| ASX76 napisał/a: | ||
... czy MAG dokończy to co zapoczątkował, zgodnie z wygłoszoną stosunkowo niedawno dewizą, oczywiście w granicach rozsądku, np. Vinge w Artefaktach (choćby tylko drugą część) i Becketta w UW. |
| Cintryjka napisał/a: |
| Bardzo śmieszne:/ |
| yoshu napisał/a: |
| Drugi tom Cahilla ma być jakoś w połowie roku. Wspomnieli w komentarzu że planują wydawać jeden tom rocznie na razie. |
| Typical_troll napisał/a: |
| Ciekawe czy masz rację.
Cahilla nie będzie mi żal. Przeczytałem pierwszy tom niedawno i już zdążyłem zapomnieć o czym to było. |
| yoshu napisał/a: |
| Seria podobno drastycznie zyskuje na poziomie z kolejnymi tomami. Może po wydaniu kolejnych wieść się rozniesie i sprzedaż całej serii wzrośnie. Gdyby oceniać, załóżmy, Pierwsze Prawo na podstawie tylko pierwszego tomu, też można by uznać, że poziom Abercrombiego nie jest zachwycający.
Chyba że poza sprzedażą i średnią jakością pierwszej książki Cahilla mamy jeszcze jakieś powody, o których tutaj nie wiemy. |
| Typical_troll napisał/a: |
| Ciekawe czy masz rację.
Cahilla nie będzie mi żal. Przeczytałem pierwszy tom niedawno i już zdążyłem zapomnieć o czym to było. |
| Spriggana napisał/a: | ||
Ja nie chcę nic mówić, ale w menu na stronie Vespera pojawiała się pozycja "E-Booki"! Wprawdzie jeszcze nie działa, ale… :-D |
| Romulus napisał/a: | ||
Nie dziwię się, bo ja też. A jeszcze musiałem recenzję napisać. Straszliwie powtarzalne, schematyczne fantasy. |
| Trojan napisał/a: |
| eh,
to są właśnie wydawnictwa które produkują książki na półki, jako ozdobę. Co tam warto czytać, max 2 może 3 tom. ktoś przetrwa wicej... ? |
| ASX76 napisał/a: |
| Vesper wyda "Świat rzeki" Farmera. |
| m_m napisał/a: |
| Od trzeciego tomu to straszne nudy. |
| Trojan napisał/a: |
| eh,
to są właśnie wydawnictwa które produkują książki na półki, jako ozdobę. Co tam warto czytać, max 2 może 3 tom. ktoś przetrwa wicej... ? |
| Trojan napisał/a: |
| Naprawdę mam wrażenie że w Vesperze zapatrują się kolekcjonerzy którzy nie czytają tego szajsu. ładnie wygląda na półce z ikei. |
| goldsun napisał/a: | ||
Głupiej chyba nie można napisać. Vesper jak na razie wygląda, że próbuje wydawać książki różne w tych Wymiarach. I starsze i nowsze. I ambitniejsze i lżejsze. Co niby powinien robić? Wydawać takie same gówno które się mega sprzedaje, ale dalej jest co najwyżej czytadłami pisanymi na jedno kopyto? Dobrze jeśli wydawnictwa wydają książki z którymi może zapoznać się młodsze pokolenie. Przecież to wpisuje się dokładnie w naszą dyskusję żeby ci którzy na kilometry czytają Sullivanów, Ericksonów itp, mogli też zapoznać się z czymś innym. Dobrze jest czasami patrzeć dalej niż czubek własnego nosa. My to czytaliśmy 20-30 lat temu, młodzież tego nie czytała, chyba że ktoś starszy im polecił. Teraz może się zainteresuje, skoro dostanie to nowe wydanie. |
| Trojan napisał/a: |
| ja nie czynie zarzutów wydawnictwu - znaleźli swoja niszę w niszy i pracują na tym materiale.
Zastanawiam się kto czyta od deski do deski te stare artefakty |
| goldsun napisał/a: | ||
Ale ktoś komuś nakazuje czytać wszystko? Nie wszyscy mają podejście "muszę mieć całą serię bo muszę". Ja kupuję to czego nie mam i mnie zainteresuje. Czyli może 1/3 z całej serii (chociaż głowy nie dam czy aż tyle, nie chce mi się sprawdzać ile ta seria ma już książek). Ale ktoś inny może kupować coś innego. Dopóki mają w sumie dość spory przekrój tego co tam wypuszczają to moim zdaniem dobrze. Trafiają do różnych ludzi. I to raczej żadna nisza nie jest. Częściowo to przecież zabawa jak Artefakty, czy WC od Rebisu. |
| fdv napisał/a: |
| No pewnie nie zblazowane dziadersy które wszystko widziały i wszystko czytały, a ludzie dla których co pozycja to wyprawa w nieznane. |
| Trojan napisał/a: | ||
no dobra, ale z tego co AM pisze, i zresztą tak jest faktycznie, nowi już nie sięgają po starą lekturę - bo napisana jest ona po "dziadersku" |
| goldsun napisał/a: |
| Vesper jak na razie wygląda, że próbuje wydawać książki różne w tych Wymiarach.(...)I ambitniejsze i lżejsze. |
| Bibi King napisał/a: | ||
(pogrubienie moje) Ty serio z tymi "ambitniejszymi" Wymiarami? Różne przymiotniki przychodzą mi do głowy, ale ten akurat nie. W Eonach też niby wydają czasem "ambitniejszą fantasy"? |
| Trojan napisał/a: | ||
no dobra, ale z tego co AM pisze, i zresztą tak jest faktycznie, nowi już nie sięgają po starą lekturę - bo napisana jest ona po "dziadersku" |
| goldsun napisał/a: | ||||
Ale rozumiesz pojęcie "uogólnienie"? To, że większość młodych prawdopodobnie nie sięgnie, nie znaczy, że nikt nie sięgnie. Tyle co pożyczyłem takim młodym (20+): - Hyperiona Simmonsa - Dzieci czasu Tchaikovskiego - Głębię Podlewskiego - Distortion Zbierzchowskiego A wcześniej był np. Watts. I te młode płci obojga już zdążyło przeczytać Fundację Asimova i Diunę Herberta. W zależności jak im się spodoba, to następnym razem dobiorę coś kolejnego. Na pewno zakładam dać im później np. Reynoldsa, ale zobaczymy czy coś ambitniejszego (i jeszcze starszego) im w którymś momencie nie podsunę. Inna koleżanka mojej córki (czyli również 20+) czytała ode mnie np. Lovecrafta. A jego to się na pewno źle czyta - nawet mnie. Ale też chociażby Drogę McCarthyego. Młodzieży da się podsunąć inną literaturę, trzeba tylko wiedzieć co oni czytają, co im się podoba i dobrać coś ... a następnie coś kolejnego i powoli im podrzucać ciekawsze pozycje. |
| goldsun napisał/a: |
| Czy ja chociaż w jednym miejscu pisałem o Eonach?(...) A jeśli uważasz, że trylogia kolorowych Marsów Robinsona nie jest z tych ambitniejszych to nic na to nie poradzę.
A Xenogenesis czytałeś? |
| goldsun napisał/a: | ||||
Ale rozumiesz pojęcie "uogólnienie"? To, że większość młodych prawdopodobnie nie sięgnie, nie znaczy, że nikt nie sięgnie. Tyle co pożyczyłem takim młodym (20+): - Hyperiona Simmonsa - Dzieci czasu Tchaikovskiego - Głębię Podlewskiego - Distortion Zbierzchowskiego A wcześniej był np. Watts. I te młode płci obojga już zdążyło przeczytać Fundację Asimova i Diunę Herberta. W zależności jak im się spodoba, to następnym razem dobiorę coś kolejnego. Na pewno zakładam dać im później np. Reynoldsa, ale zobaczymy czy coś ambitniejszego (i jeszcze starszego) im w którymś momencie nie podsunę. Inna koleżanka mojej córki (czyli również 20+) czytała ode mnie np. Lovecrafta. A jego to się na pewno źle czyta - nawet mnie. Ale też chociażby Drogę McCarthyego. Młodzieży da się podsunąć inną literaturę, trzeba tylko wiedzieć co oni czytają, co im się podoba i dobrać coś ... a następnie coś kolejnego i powoli im podrzucać ciekawsze pozycje. |
| Bibi King napisał/a: | ||
Z Eonami żartowałem. "Długi" nie równa się "ambitny" i Marsy nie są ambitniejsze, tylko przeciągnięte. Mnie akurat nawet, nawet podeszły (pierwsze dwa, trzeci czeka), leniwa narracja, mnóstwo detali i niepchanie akcji do przodu na siłę przypadło mi do gustu, ale ambitności żadnej to ja tam nie widzę. Xeno nie czytałem, może okaże się rodzynkiem. |
| Cerber108 napisał/a: |
| Wy już żeście wszystko przeczytali i pewnie z literaturą żyjecie dłużej niż ja na tym świecie. Sam kompletuję te serie, bo: 1. lubię mieć wszystko, 2. z niekłamaną ciekawością cały czas zapoznaję się z klasykami/pażdzierzami/utworami, które w jakimś stopniu ukształtowały dany (pod)gatunek (niepotrzebne skreślić). Poza tym przeczytam Sullivana lub Eriksona i co? Przecież czymś trzeba to przeplatać. Kiedyś, jak u każdego czytającego gimbusa, na półkach stały tylko Metra, Asasyny i fabryki słów, ale na szczęście w pewnym momencie naszła mnie chętka na coś innego, no i tak to się zaczęło. |
| czytacz060 napisał/a: |
| Mówienie o "utworach, które ukształtowały gatunek" w przypadku każdego starocia, to już wyświechtany frazes. Co wam ten gatunek ciągle kształtuje? Ilu jest takich autorów? Jak myślimy o fantastyce jako całości pewnie Herbert, pewnie Tolkien, pewnie Le Guin, pewnie Lovecraft. Może kogoś się jeszcze doda, ale nie przesadzajmy że teraz wszystko w Wymiarach, Wehikule Czasu czy Artefaktach to "utwory kształtujące gatunek".
Tak jak i teraz są książki wyznaczające trendy/standardy i szmiry tak i wtedy było tego nie mniej. Tak samo jak książek kategorii środka. Nie wszystko złoto, co wydane w ładnej okładce i sprzed lat 2000. |
| Romulus napisał/a: |
| No nie wiem, czy to się sprzeda. |
| Cerber108 napisał/a: |
| Trochę za dużo tego zapowiadają, ale ja im życzę sukcesu i by napoczęte cykle/serie wyszły w całości. |
| ASX76 napisał/a: | ||
A pamiętasz, ile MAG zapowiadał? I jakoś nikt nie marudził, że za dużo. |
| Cerber108 napisał/a: |
|
No nie wiem. U MAGa to wszystko agregowne jest w zbiorcze posty raz na kilka miesięcy, gdzie dużo się powtarza i często przesuwa, a u Vespera można odnieść wrażenie, że raz w tygodniu coś nowego zapowiadają. (..) |
| Typical_troll napisał/a: |
| Do etapu obsuw już doszli, teraz powoli zmierzają w kierunku pierwszych rezygnacji i porzuceń. |
| Typical_troll napisał/a: |
| Do etapu obsuw już doszli, teraz powoli zmierzają w kierunku pierwszych rezygnacji i porzuceń. |
| Romulus napisał/a: |
| Ale "Dworzec..."? Tylko dla twardych miłośników takich klimatów. 500 sztuk sprzedadzą? Może. |
| Drzymała napisał/a: |
| Do liderów wciąż jeszcze daleko. |
| Bibi King napisał/a: |
| Mam taką koncepcję, że oni nigdy nie chcieli SPRZEDAWAĆ e-booków. Wprowadzili je tylko po to, żeby zamknąć usta malkontentom. A niedługo szybciutko wycofają je z oferty, bo "się nie sprzedają". |
| MK napisał/a: |
| A propos cen Vespera, 3 tom Kane autorstwa Wagnera kosztuje w przedsprzedaży 68zł za 750 stron, pierwsza część Lyonesse Jacka Vanca 76zł! za 680 stron. Dla porównania Wojna o jadeit w nowym wydaniu 48zł za 640 stron, a Cesarstwo świtu 62zł za ponad 1000 stron (wszystkie ceny podaje za światem książki).
Ceny Vespera spadną po premierze, czy to jest nowa rzeczywistość 2026 roku? I z czego wynika taka różnica między wydawnictwami? Książki Vespera słabo się sprzedają i próbują nadrobić ceną, czy koszty znowu skokowo poszły w górę ? |
| MK napisał/a: |
| A propos cen Vespera, 3 tom Kane autorstwa Wagnera kosztuje w przedsprzedaży 68zł za 750 stron, pierwsza część Lyonesse Jacka Vanca 76zł! za 680 stron. Dla porównania Wojna o jadeit w nowym wydaniu 48zł za 640 stron, a Cesarstwo świtu 62zł za ponad 1000 stron (wszystkie ceny podaje za światem książki).
Ceny Vespera spadną po premierze, czy to jest nowa rzeczywistość 2026 roku? I z czego wynika taka różnica między wydawnictwami? Książki Vespera słabo się sprzedają i próbują nadrobić ceną, czy koszty znowu skokowo poszły w górę ? |
| AM napisał/a: | ||
Wiem że czytelnika nie powinno to obchodzić, ale wiele zależy od nakładów i realnej sprzedaży. Cena 62 zł za Kristoffa jest możliwa, bo sprzedajemy dużo. Cena 76 zł za Lyonesse może być za niska (nie twierdzę, że tak jest), bo sufit sprzedażowy nie jest zawieszony wysoko. |
| Cerber108 napisał/a: |
|
Vesper posiada taktykę windowania cen książek (choć są przy tym świetnie wydane), ale zawsze ma je z domyślną obniżką 40%. A że patrzysz akurat na ŚK, no to cóż mogę poradzić. Ceny z reguły się porównuje |