Zaginiona Biblioteka

Wydawnictwa - Wydawnictwo Vesper

ASX76 - 2020-05-18, 21:26
: Temat postu: Wydawnictwo Vesper
Wydawnictwo Vesper specjalizuje się w książkach historycznych i literaturze grozy (zarówno klasyka, jak i now(sz)e utwory), choć w ofercie nie brak i tytułów z innych gatunków.
Jedną z rzeczy, która na pierwszy rzut oka wyróżnia ich książki są bardzo ładne, klimatyczne okładki.

Moją pierwszą stycznością z ich asortymentem był bardzo sympatyczny młodzieżowy cykl Flawia de Luce autorstwa Alana Bradleya. Myślę, że i dorośli mogą się na nim dobrze bawić. Tym bardziej, że jest napisany nader ciekawie i z dużym poczuciem humoru, co widać już choćby po tytułach: "Zatrute ciasteczko", "Badyl na katowski wór", "Ucho od śledzia w śmietanie"... "Przytulnym miejscem jest mogiła"... :-)

17 czerwca ma ukazać się długo oczekiwana "Abominacja" D. Simmonsa.

Niestety nie uda się w tym roku wydać: "Lord of Darkness" R. Silverberga, "Speaks the Nightbird" R. McCammona i kontynuacji "Na południe od Brazos" McMurtry'ego czyli "Streets of Laredo". Są planowane na następny.
bio - 2020-05-20, 13:11
:
Lord of Darkness to książka, ktorej nigdy nie ruszałem. To teraz spróbuję. I to nie dlatego, że dość powszechnie jest uważana za świetną, to mozna choćby na goodreads znaleźć takie oto oceny. I to właśnie taka ocena wbrew zamysłom tejże pani mnie zaciekawiła :

Silverberg was a very prolific writer early in his career, so much so that he wrote under many different pseudonyms. There is good reason for this, as much of what he wrote during his early period could reasonably be called hard core porn. This book is no exception. Written before his retreat and subsequent return to writing with a reputation as a serious SF author, this trash is a filthy and disquieting trek through darkness, most of it Silverberg's. What IS it with American male writers' fascination to represent black men as sophisticated cannibals and black women as magical Jezebel temptresses? And the White Savoir as the reluctant and noble lead, of course. Does it have a genre name? It's certainly common enough to have one. Set in Africa during the height of the slave trade, it's chock full of half naked 'savages', melancholy but obedient slaves, brutal slavers, senseless violence with human butchery for the BBQ, and virtuous Europeans just trying to do what they can to help stop a little of the suffering with small acts of kindness and questionable morality.

I can't even begin to highlight the racism enough. It swims in a soup of every possible stereotype. If you are unaffected by the rampant smut and gratuitous depictions of human suffering, the all-pervading evil of the deepest racialism will make you physically nauseous. Yes, torture porn has always been around. So has bigot porn, apparently...

Both my husband and I used to love Silverberg, esp. in his later, polished SF career, which is why we brought this title home. So we really tried hard to figure out what the message or joke was, but it never revealed itself. This offal really IS that awful. This book, and this book alone, has caused him to be effectively banned from our household. We can never again enjoy his great works without remembering how much of a terrible hack he was in his early years. Ruined it for both of us, really. If you like Silverberg, don't even read the back cover of this dreck of a book
. Nigdy tez nie czytałem pisanych pod pseudonimem pornoli, czy jak kto woli erotyków. I raczej z tej półki już nie będę.
Typical_troll - 2022-02-04, 12:49
:
Nowe wydanie Terroru Simmonsa :-)
https://vesper.pl/24-zapowiedzi
ASX76 - 2022-02-04, 13:13
:
Piękne! //amor
Stylem kojarzy mi się z "Poławiaczem" Langana, zatem twórcą powinien być Maestro M. Kamuda //mysli

Przymierzałem się do popełnienia wpisu, lecz byłeś Pan szybszy ;)

Cena okładkowa wygląda strasznie, lecz w promocji już względnie spoko :-P

Bardzo fajny kwiecień się zapowiada ze strony Vesper i MAG-a! :d Lodzio-miodzio! :-P
fdv - 2022-02-04, 17:37
:
99 zł ceny okładkowej - sporo.
ASX76 - 2022-02-04, 17:58
:
fdv napisał/a:
99 zł ceny okładkowej - sporo.


Póki nie wprowadzono jednolitej ceny na knigi, to nie ma powodu do niepokoju, wszakoż nikt tu nie kupuje po cenie okładkowej ;)
W sklepie Vesper wersja "na miękko" za 79,90 zł, przy czym w ichniej promocji wyjdzie za 48 zł, zaś edycja "na twardo" za 60 zł.
W innych sklepach da się to "wyhaczyć" jeszcze taniej po premierze, więc "mniej dramatu, a więcej brokatu" :-P
fdv - 2022-02-04, 18:11
:
Ja wiem że po okładkowej nikt nie (albo prawie nikt nie kupuje) ale nawet jak się odejmie te standardowe 30% to i tak drogo nawet bardzo. Ale tam nie wiem za komiks mógłbym tyle zapłacić albo za jakiegoś grubasa ponad 1k stron tutaj to chyba się rozjeżdżają z rynkiem.
Romulus - 2022-02-04, 18:21
:
Nie należę do miłośników tej powieści, podobnie jak "Drooda". Nie dla mnie, zwłaszcza że próbowałem i odpadłem znudzony po 50 stronie. Cholera, nawet serialu nie zmogłem.
ASX76 - 2022-02-04, 18:30
:
fdv napisał/a:
Ja wiem że po okładkowej nikt nie (albo prawie nikt nie kupuje) ale nawet jak się odejmie te standardowe 30% to i tak drogo nawet bardzo.

Ale tam nie wiem za komiks mógłbym tyle zapłacić albo za jakiegoś grubasa ponad 1k stron tutaj to chyba się rozjeżdżają z rynkiem.


1. Błędnie Pan liczysz. W przedsprzedaży w Vesper masz Pan 40% taniej, nie licząc kilku groszy.
Format "Terroru" będzie tak sam jak "Pieśń bogini Kali", czyli 165x235 mm - powiększony!
Razem ze zniżką lojalnościową i dodatkowym kodem rabatowym w "swojej" księgarni internetowej, zrobi się całkiem lajtowo ;)

2. Przykro mi, ale podwyżki cen komiksów, szczególnie tych na papierze kredowym, będą znacznie bardziej odczuwalne. Może niekoniecznie w przypadku bardzo popularnych tytułów Egmontu, aczkolwiek nie ma co się łudzić - "dobrze, to już było" ;)

Romulus napisał/a:

Nie należę do miłośników tej powieści, podobnie jak "Drooda". Nie dla mnie, zwłaszcza że próbowałem i odpadłem znudzony po 50 stronie.

Cholera, nawet serialu nie zmogłem.


1. Za szybko się poddałeś :-)

2. Nie dziwota, bo to straszny crap.
Trojan - 2022-02-04, 20:28
:
najsłabsze w tej książce jest ostatnie 50 stron.
Sędzia - 2022-02-08, 14:16
:
Z FB Vespera:

"jest wielce prawdopodobne, że w tym roku pojawią się wersje cyfrowe naszych książek"

i

"Pracujemy nad wersjami cyfrowymi. Jest wielce prawdopodobne, że takie wersje pojawią się w tym roku"
ASX76 - 2022-04-12, 12:01
:
Vesper kupił prawa do wydania trzeciej książki cyklu McMurtry'ego, czyli "Dead Man's Walk".
Premiera: 2023.
Romulus - 2022-04-12, 17:39
:
To akurat dobra wiadomość, jeśli chodzi o ofertę tego wydawnictwa.
ASX76 - 2022-04-12, 20:45
:
Romulus napisał/a:
To akurat dobra wiadomość, jeśli chodzi o ofertę tego wydawnictwa.


Poza tym, Vesper kupił prawa do wydania: "Carrion Comfort" i "Black Hills" Simmonsa :d
Romulus - 2022-04-12, 21:08
:
ASX76 napisał/a:
Romulus napisał/a:
To akurat dobra wiadomość, jeśli chodzi o ofertę tego wydawnictwa.


Poza tym, Vesper kupił prawa do wydania: "Carrion Comfort" i "Black Hills" Simmonsa :d

Tu już ziew. Aczkolwiek o "Black Hills" nic nie wiem. Ale to Simmons, od ekscytacji do nudy jeden krok. Choć głównie nudzi.
Trojan - 2022-04-13, 11:24
:
miałem coś napisać o Simmonsie - ale w sumie wszystko już napisano.
Hyperionem zapisał się złotymi zgłoskami
Fidel-F2 - 2022-04-13, 12:17
:
:mrgreen:
AM - 2022-04-13, 14:02
:
Ciekawostka. Ostatnia Ada Palmer 896 stron. Nakład 3000. Kalkulacja na dzisiaj 21 zł za egzemplarz. Przy założeniu, że odejmujemy od ceny 5 %Vat i jakieś 65% honoraria+dystrybucja, jakieś 65 zł ceny okładkowej pokrywa tylko koszty druku i praw. A reszta?

Wiecie już skąd zmiana cen w Vesperze.
ASX76 - 2022-04-13, 15:08
:
O kur... na chata! 896 stron... Pani Palmer ostro dowaliła do pieca :shock:


"Dzieci nocy" w czerwcu.
https://www.facebook.com/...213885138855381
bio - 2022-04-20, 14:26
:
Dzieci nocy nic szczególnego. Carrion comfort podobała mi się, ale czytałem ją 30 lat temu, tak, że wolę nie sprawdzać.
ASX76 - 2022-06-06, 16:08
:
24 sierpień 2022 - "Pan Ciemności" Silverberga (756 str., cena okładkowa: 89,90 zł)
Oczywiście w promocji cena wyjdzie bardziej akceptowalna ;)
Whoresbane - 2022-10-05, 14:13
:
Vesper zapowiedziało od przyszłego roku eBooki
Typical_troll - 2022-10-05, 15:06
:
Whoresbane napisał/a:
Vesper zapowiedziało od przyszłego roku eBooki

Hm... przy okazji zapowiedzieli też, że już nic w tym roku nie wydadzą, za to w przyszłym, kiedy wszysstkie kolejne podwyżki kosztów zwalą się im na głowy, wydadzą bardzo wiele książek... :badgrin:
Optymiści.
ASX76 - 2022-10-05, 16:01
:
Typical_troll napisał/a:

Hm... przy okazji zapowiedzieli też, że już nic w tym roku nie wydadzą, za to w przyszłym, kiedy wszysstkie kolejne podwyżki kosztów zwalą się im na głowy, wydadzą bardzo wiele książek... :badgrin:
(..)


Nie zapominajmy, że są to tylko szkice i rozpisane na więcej niźli rok.
AM - 2022-10-06, 01:10
:
ASX76 napisał/a:
Typical_troll napisał/a:

Hm... przy okazji zapowiedzieli też, że już nic w tym roku nie wydadzą, za to w przyszłym, kiedy wszysstkie kolejne podwyżki kosztów zwalą się im na głowy, wydadzą bardzo wiele książek... :badgrin:
(..)


Nie zapominajmy, że są to tylko szkice i rozpisane na więcej niźli rok.


ASXie to wszystko ma konsekwencje. Pieniądze wydane na prawa, przekłady, okładki, redakcje i korekty, jeśli nic się nie zmieniło, nie są kosztem przed wydaniem ksiązki.
ASX76 - 2022-12-30, 17:30
:
"Black Hills" najprawdopodobniej w październiku 2023.
Procella - 2023-01-19, 16:11
:
Sypnęli zapowiedziami na FB. No cóż, jeżeli im się uda zrealizować plany, będzie bardzo ładnie, są tam fajne rzeczy. Oby wyszło.
ASX76 - 2023-01-20, 05:19
:
Procella napisał/a:
Sypnęli zapowiedziami na FB. No cóż, jeżeli im się uda zrealizować plany, będzie bardzo ładnie, są tam fajne rzeczy. Oby wyszło.


Część zapowiedzi to zaległości z poprzedniego roku, przeto gdyby tak je odjąć, to robi już mniejsze wrażenie. ;)
Szkic wydawniczy na ostatni kwartał brzmi zbyt nieprawdopodobnie ilościowo zważywszy na wcześniejsze miesiące, niemniej jest co ciąć. ;)
ASX76 - 2023-01-20, 16:26
:
8 marca ukaże się wydanie "Abominacji" z nową, bardzo ładną okładką w cenie wyższej o 30 zł względem poprzedniego wydania (69,90 zł).
Tegoż dnia ma mieć premierę "Piąty kier".
ASX76 - 2023-02-10, 12:19
:
W 2024 roku w serii Wymiary mają pojawić się następujące książki Silverberga: "W dół do ziemi", "Człowiek w labiryncie" i "Księga czaszek".
Mamerkus - 2023-02-10, 17:29
:
Wszystko już było, a Księga czaszek jest szczytem Silverbergowego grafomaństwa.
ASX76 - 2023-02-10, 17:34
:
Mamerkus napisał/a:
Wszystko już było (..)


Było dawno, więc na rozkręcanie nowej serii będzie jak znalazł. Tym bardziej, iż książki skromne objętościowo.
Trojan - 2023-02-10, 19:35
:
Mamerkus napisał/a:
Wszystko już było, a Księga czaszek jest szczytem Silverbergowego grafomaństwa.


Czaszki dla Boga czaszek !!!


ASX76 napisał/a:

Było dawno, więc na rozkręcanie nowej serii będzie jak znalazł. Tym bardziej, iż książki skromne objętościowo.


i temu w omni powinno wyjść. Przecie przy obecnym trendzie to są broszurki.
fdv - 2023-02-11, 11:26
:
Mamerkus napisał/a:
Wszystko już było, a Księga czaszek jest szczytem Silverbergowego grafomaństwa.


Nowe pokolenia też muszą mieć szansę dojść do takich wniosków, nie ma co im żałować.

@Trojan na kilku broszurkach wydawnictwo więcej zarobi niż na omnibusie, a jak będzie wtopa i będzie się źle sprzedawać to jednak szybciej utną temat i mnie kasy stracą.
ASX76 - 2023-02-12, 12:37
:
Trojan napisał/a:



ASX76 napisał/a:

Było dawno, więc na rozkręcanie nowej serii będzie jak znalazł. Tym bardziej, iż książki skromne objętościowo.


i temu w omni powinno wyjść. Przecie przy obecnym trendzie to są broszurki.


Statystyczny klient łatwiej łyknie trzy książki wydane pojedynczo, niż w omnibusie straszącym ceną, mimo iż logicznego punktu widzenia kupującego to drugie jest bardziej opłacalne i ma się trójcę od razu, że o zwolnieniu dwóch slotów wydawniczych nie wspomnę.
Wydawcy bardziej opłaci się wypuskać by one. Zwłaszcza podczas kryzysu i inflacji, która nie powiedziała ostatniego słowa. ;)
ASX76 - 2023-04-28, 12:25
:
Tak prezentuje się projekt okładki do "Czarnych gór" Dana Simmonsa. Polska premiera jesienią tego roku.
https://www.facebook.com/...14504242126801/
//amor
Tomasz - 2023-04-28, 13:53
:
No okładeczka w punkt.
fdv - 2023-04-28, 16:01
:
A po naszemu to ten tytuł nie powinien brzmieć Góry Czarne //mysli ?
ASX76 - 2023-05-10, 13:12
:
W 2024 roku Vesper przywali "Stingerem". ;)

Trafnie przewidziałem cenę okładkową "Trupiej otuchy" - 129,90 zł. :-P
Tomasz - 2023-05-10, 13:18
:
Cytat:
W 2024 roku Vesper przywali "Stingerem". ;)

McCammon musi im się sprzedawać jak ciepłe bułeczki.
ASX76 - 2023-05-10, 13:59
:
Tomasz napisał/a:
Cytat:
W 2024 roku Vesper przywali "Stingerem". ;)

McCammon musi im się sprzedawać jak ciepłe bułeczki.


W rzeczy samej.
"Słuchacz" w maju, "Dziedzictwo Usherów" w lipcu, zaś: "Łabędzi śpiew" i "Królowa Bedlam" w październiku/listopadzie. Wydawnicze tempo mówi samo za siebie. :-)
Cerber108 - 2023-05-12, 23:32
:
ASX76 napisał/a:

Trafnie przewidziałem cenę okładkową "Trupiej otuchy" - 129,90 zł. :-P

A nie celowałeś w 140?
Bibi King - 2023-05-13, 20:49
:
Spoko. Sprzedam mu za 140.
Jachu - 2023-05-13, 21:26
:
Cerber108 napisał/a:
ASX76 napisał/a:

Trafnie przewidziałem cenę okładkową "Trupiej otuchy" - 129,90 zł. :-P

A nie celowałeś w 140?
Pewnie tak, ale to jest Asiks, więc będzie się wił jak piskorz i niczego mu nie udowodnisz :badgrin:
ASX76 - 2023-05-14, 11:13
:
O niewierni Tomasze! ;)

Pozwolę sobie zacytować:
"Fajna. 🙂 Obstawiam cenę okładkową: 129,90 zł🤔"
Odpowiedz15 tyg.


Autor
Wydawnictwo Vesper
"... chyba musiałeś podejrzeć nasze tabelki z excela 😛 Cena zapewne będzie bardzo zbliżona do tej, którą podałeś😉"

Dziękuję za uwagę. Więcej nic do dodania nie mam. No, chyba że obelżywe słowo. :-P
Bibi King - 2023-05-14, 11:25
:
Asix, bierz za 140. Nie będziesz żałował.
ASX76 - 2023-05-14, 11:43
:
Wydanie MAG-a kupiłem, gdy tylko się ukazało. Takoż będzie i z Vesper. :-P
Trojan - 2023-05-14, 18:30
:
ASX76 napisał/a:
Wydanie MAG-a kupiłem, gdy tylko się ukazało. Takoż będzie i z Vesper. :-P


a słyszałeś Asiksie że PiS za dupę ci się bierze ?:)
domiar podatku za spekulanctwo dostaniesz :)
ASX76 - 2023-05-18, 13:41
:
W Sklepie Vesper dowolne 3 Simmonsy - 45% taniej!

Promocja do końca czerwca (a może i dłużej). ;)
Jachu - 2023-05-18, 16:19
:
ASX76 napisał/a:
W Sklepie Vesper dowolne 3 Simmonsy - 45% taniej!

Promocja do końca czerwca (a może i dłużej). ;)
Sprawdzałem, ale wcale nie nalicza rabatu. Pewnie jakiś wałek, że nalicza rabat od ceny okladkowej, a nie od promocyjnej. Pfff
ASX76 - 2023-05-18, 16:59
:
Jachu napisał/a:
ASX76 napisał/a:
W Sklepie Vesper dowolne 3 Simmonsy - 45% taniej!

Promocja do końca czerwca (a może i dłużej). ;)
Sprawdzałem, ale wcale nie nalicza rabatu. Pewnie jakiś wałek, że nalicza rabat od ceny okladkowej, a nie od promocyjnej. Pfff


To normalne, że nalicza rabat od ceny okładkowej. W Sklepie MAG-a nie inaczej. :-P
Whoresbane - 2023-05-18, 17:06
:
Asix jak zwykle gadasz bzdury. Kod rabatowy z newslettera obniża zwykle o 10% właśnie cenę promocyjną
Jachu - 2023-05-18, 22:45
:
ASX76 napisał/a:
To normalne, że nalicza rabat od ceny okładkowej.
Biorąc pod uwagę, że książki już na starcie są w sporej promocji, to cała ta akcja reklamowa jest po prostu zwykłym biciem piany. Puścili bąka i tyle.
Cerber108 - 2023-05-19, 10:13
:
Dają prawie 50% rabatu, a i tak źle. Ja nie skorzystam, bo tylko 2 Simmonsów mi brakuje, a oferta ma obowiązywać do końca czerwca. Może pod koniec roku przyślą znowu kod na dodatkowe 10% i wtedy kupię wszystko z tego roku.
Tomasz - 2023-05-19, 10:38
:
Po prostu świnie, że za darmo nie rozdają.
Jak was czasem czytam, to zaczynam popierać jednolitą cenę książki.
Typical_troll - 2023-05-19, 14:26
:
Tomasz napisał/a:
Po prostu świnie, że za darmo nie rozdają.
Jak was czasem czytam, to zaczynam popierać jednolitą cenę książki.

Nie żartuj, proszę :-/
Rec - 2023-05-19, 14:37
:
Te zapowiedzi Vespera pt. "wydamy mnóstwo wiaderek porządnego s-f, z każdym dniem wiaderka coraz bardziej imponujące" chociaż żadna z tych książek jeszcze się nie ukazała, zaczynają mnie irytować. :P

Dzisiaj do serii niewydanych książek dołączył Robinson z kompletnym Marsem, zaczynam mieć wrażenie, że jutro bedzie "Dhalgren" Delany'ego, a pojutrze całe SF Masterworks.
AM - 2023-05-19, 14:54
:
Rec napisał/a:
Te zapowiedzi Vespera pt. "wydamy mnóstwo wiaderek porządnego s-f, z każdym dniem wiaderka coraz bardziej imponujące" chociaż żadna z tych książek jeszcze się nie ukazała, zaczynają mnie irytować. :P

Dzisiaj do serii niewydanych książek dołączył Robinson z kompletnym Marsem, zaczynam mieć wrażenie, że jutro bedzie "Dhalgren" Delany'ego, a pojutrze całe SF Masterworks.


A za 2 dni Ars Machinę :P
Tomasz - 2023-05-19, 15:19
:
Ale akurat Robinsona więcej pozycji u nas bym chciał.
Ash - 2023-05-19, 15:21
:
A kto miał Marsy wydać? Vesper? Kurde, nawet nie wiedziałem.
Trojan - 2023-05-19, 17:12
:
przecie Marsy były wydane
Ash - 2023-05-19, 17:18
:
25 lat temu przez Prószyńskiego
Rec - 2023-05-19, 17:42
:
No wszystko fajnie, wszystko pięknie, niech się ten Robinson ukaże. Ja tylko powątpiewam w zapowiedzi wydania Robinsona, Harrisona, Vance'a, Tchaikovsky'ego, Silverberga, Nivena itp, w większości w kilku tomowych cyklach. To chyba kwestia zaufania do serii, w których ukazało się mnóstwo zapowiedzi, ale żadnego papieru jeszcze :P
Herbatek - 2023-05-19, 17:52
:
Rec napisał/a:
No wszystko fajnie, wszystko pięknie, niech się ten Robinson ukaże. Ja tylko powątpiewam w zapowiedzi wydania Robinsona, Harrisona, Vance'a, Tchaikovsky'ego, Silverberga, Nivena itp, w większości w kilku tomowych cyklach. To chyba kwestia zaufania do serii, w których ukazało się mnóstwo zapowiedzi, ale żadnego papieru jeszcze :P


Wydaje mi się, że na początku UW było podobnie.
Ale tyle to już minęło, że może pamięć zawodzi.
Jednak się udało.
Oby i tym razem również
Pomimo iż posiadam wiele z tych zapowiedzi, Vesperowe wydania kupię.
To się nazywa wsparcie aktywne wydawnictw czyli WaW :mrgreen:

Tak czy inaczej, chciałbym, żeby ukazywało się jak najwięcej SF.
I takie inicjatywy mnie się bardzo i owszem :mrgreen:
Rec - 2023-05-19, 18:07
:
Ja się cieszę, jak mam tom w łapie, ale cieszę się też twoim szczęściem :mrgreen:
Jachu - 2023-05-19, 23:42
:
Tomasz napisał/a:
Po prostu świnie, że za darmo nie rozdają.
Jak was czasem czytam, to zaczynam popierać jednolitą cenę książki.
Tomasz, nie dramatyzuj. Zwróciłem uwagę, że w ramach marketingu internetowego nie wskazali, że promocja jest od ceny okladkowej. Tyle w temacie. Po prostu jestem prosty chłop, który lubi prosty przekaz, a nie puszczanie bąków marketingowych.

"Marsy" Robinsona brzmią nieźle. Oby wyszły wszystkie trzy. Może wtedy spadnie cena starych wydań z Prósa :badgrin:
Fidel-F2 - 2023-05-19, 23:46
:
Marsy Robinsona to jedna z najbardziej mdłych pozycji jakie wydała fantastyka.
m_m - 2023-05-20, 00:35
:
Zazwyczaj, jak juź zacznę czytać jakiś cykl to go kończę. Po pierwszym Marsie tak rzygałem tym stylem pisania że odpuściłem. Nieprawdopodobna orka na ugorze.
AM - 2023-05-20, 01:56
:
Herbatek napisał/a:


Wydaje mi się, że na początku UW było podobnie.
Ale tyle to już minęło, że może pamięć zawodzi.
Jednak się udało.
:mrgreen:


Nie było podobnie. I "udało się", bo założyliśmy, że będziemy dopłacać. Nigdy nie chciało mi się liczyć, ale dołożyliśmy do UW pomiędzy 1 a 1,5 mln zł, a może więcej. W żadnym normalnym wydawnictwie nie byłoby to możliwe. I ma sens tylko wtedy, jeśli ktoś chce dołączyć do klubu mecenasów, w którego skład wchodzi obecnie 1 wydawca fantastyki.
Fidel-F2 - 2023-05-20, 02:04
:
No to jesteś jebnięty.
AM - 2023-05-20, 02:35
:
Fidel-F2 napisał/a:
No to jesteś jebnięty.


Byłem, ale sama prawda :-( . Na usprawiedliwienie dodam tylko, że w dawnych dobrych czasach nie był to model rzadki na świecie. W wielu branżach produkowano hity, bestsellery, blockbustery i część zysków przeznaczano na projekty, które nie miałyby w realiach rynkowych racji bytu. No i te sumy robią trochę mniejsze wrażenie i są łatwiejsze do przełknięcia, jeśli podzieli się je przez 18 lat.
Fidel-F2 - 2023-05-20, 03:16
:
Z drugiej strony, hobby kosztuje. Dogadzanie ego też. Nie mów że nie myślałeś o postawieniu sobie pomnika.
goldsun - 2023-05-20, 07:06
:
AM napisał/a:
Fidel-F2 napisał/a:
No to jesteś jebnięty.


Byłem, ale sama prawda :-( . Na usprawiedliwienie dodam tylko, że w dawnych dobrych czasach nie był to model rzadki na świecie. W wielu branżach produkowano hity, bestsellery, blockbustery i część zysków przeznaczano na projekty, które nie miałyby w realiach rynkowych racji bytu. No i te sumy robią trochę mniejsze wrażenie i są łatwiejsze do przełknięcia, jeśli podzieli się je przez 18 lat.

Bo to jest po prostu inny rodzaj marketingu.
Zamiast ładować w "marketingowe slogany i reklamy", Wy władowaliście kasę w zbudowanie opinii "wydawnictwa które wydaje ciekawe rzeczy". Zamiast w banery reklamowe, władowaliście w książki, które Was reklamują na półkach.
IMHO taka reklama jest trochę trudniejsza i bardziej ryzykowna, ale jak zadziała to jest trwalsza (bo te książki na półkach nie mają określonego, skończonego "okresu wyświetlania"), w dodatku trafia dokładnie do odpowiedniej grupy docelowej, chociaż może trudniej dociera do nowych odbiorców.
Tak ja to odbieram.
I to jest dla mnie zaleta żeby była jasność, ja zawsze wolę czyny od słów.
AM - 2023-05-20, 09:19
:
Fidel-F2 napisał/a:
Z drugiej strony, hobby kosztuje. Dogadzanie ego też. Nie mów że nie myślałeś o postawieniu sobie pomnika.


Liczyłem na to, że będziesz przychodził na mój grób z kwiatami i spędzał godzinkę lub dwie na połykaniu łez :) .

goldsun napisał/a:
AM napisał/a:
Fidel-F2 napisał/a:
No to jesteś jebnięty.


Byłem, ale sama prawda :-( . Na usprawiedliwienie dodam tylko, że w dawnych dobrych czasach nie był to model rzadki na świecie. W wielu branżach produkowano hity, bestsellery, blockbustery i część zysków przeznaczano na projekty, które nie miałyby w realiach rynkowych racji bytu. No i te sumy robią trochę mniejsze wrażenie i są łatwiejsze do przełknięcia, jeśli podzieli się je przez 18 lat.

Bo to jest po prostu inny rodzaj marketingu.
Zamiast ładować w "marketingowe slogany i reklamy", Wy władowaliście kasę w zbudowanie opinii "wydawnictwa które wydaje ciekawe rzeczy". Zamiast w banery reklamowe, władowaliście w książki, które Was reklamują na półkach.
IMHO taka reklama jest trochę trudniejsza i bardziej ryzykowna, ale jak zadziała to jest trwalsza (bo te książki na półkach nie mają określonego, skończonego "okresu wyświetlania"), w dodatku trafia dokładnie do odpowiedniej grupy docelowej, chociaż może trudniej dociera do nowych odbiorców.
Tak ja to odbieram.
I to jest dla mnie zaleta żeby była jasność, ja zawsze wolę czyny od słów.


Dokładnie tak .


Ogólnie nie miałem się zamiaru żalić. Chciałem tylko zwrócić uwagę na to, że będzie to ekstremalnie trudny projekt do zrealizowania.
Whoresbane - 2023-05-20, 10:25
:
Może na horrorach taką kasę trzepią, że to jest wykonalne i takie ryzyko jeszcze im się opłaci
Typical_troll - 2023-05-20, 10:54
:
AM napisał/a:
Chciałem tylko zwrócić uwagę na to, że będzie to ekstremalnie trudny projekt do zrealizowania.

Hm... konkurencyjne, o ile można tak je nazwać, projekty na razie się trzymają. Artefakty i Wehikuł cały czas są wydawane. Zapewne nie chodzi Panu jednak o konkurencję a o cały splot obecenie występujących problemów? I generalnie nie wierzy Pan, że te szumne zapowiedzi uda sie zrealizować?

Whoresbane napisał/a:
Może na horrorach taką kasę trzepią, że to jest wykonalne i takie ryzyko jeszcze im się opłaci

Hm... jakoś trudno mi to sobie wyobrazić.
Fidel-F2 - 2023-05-20, 11:07
:
AM napisał/a:
iczyłem na to, że będziesz przychodził na mój grób z kwiatami i spędzał godzinkę lub dwie na połykaniu łez .
Spoko, ale musisz się pospieszyć, bo ja bardzo młody już nie jestem.
AM - 2023-05-20, 15:53
:
Typical_troll napisał/a:
AM napisał/a:
Chciałem tylko zwrócić uwagę na to, że będzie to ekstremalnie trudny projekt do zrealizowania.

Hm... konkurencyjne, o ile można tak je nazwać, projekty na razie się trzymają. Artefakty i Wehikuł cały czas są wydawane. Zapewne nie chodzi Panu jednak o konkurencję a o cały splot obecenie występujących problemów? I generalnie nie wierzy Pan, że te szumne zapowiedzi uda sie zrealizować?


Zgarnęliśmy z Rebisem najatrakcyjniejsze kotlety (książki pierwszego i drugiego wyboru). Kolejne to już ryzyko i orka. Następni autorzy również.

A i tak u nas było to możliwe głównie z poniższego powodu (każdy z tych autorów ma przynajmniej jedną książkę na koncie, która przekroczyła 20000 sprzedanych egzemplarzy), a przecież są i tacy (spoza tej listy), którzy osiągnęli 15 lub 10:

Haydon
McKillip
Gaiman
Erikson
Paolini
Moore
Lynch
Weeks
Clare
Sanderson
Harris
Kate
Bardugo
Kristoff
Pullman
Morgan
Bradbury
Mitchell
Corey
Simmons
Watts
Gibson
Herbatek - 2023-05-20, 16:27
:
AM napisał/a:
Typical_troll napisał/a:
AM napisał/a:
Chciałem tylko zwrócić uwagę na to, że będzie to ekstremalnie trudny projekt do zrealizowania.

Hm... konkurencyjne, o ile można tak je nazwać, projekty na razie się trzymają. Artefakty i Wehikuł cały czas są wydawane. Zapewne nie chodzi Panu jednak o konkurencję a o cały splot obecenie występujących problemów? I generalnie nie wierzy Pan, że te szumne zapowiedzi uda sie zrealizować?


Zgarnęliśmy z Rebisem najatrakcyjniejsze kotlety (książki pierwszego i drugiego wyboru). Kolejne to już ryzyko i orka...


Nie mam pojęcia co jeszcze DW Rebis ma do zaproponowania.
Na ten moment seria jest ok. chociaż siedzenia nie parzy.
Nie chce mi się liczyć ilość pierwszych wydań vs wznowienia vs ilość pozycji w serii.
Z punktu widzenia czytelnika i "inwestora" :mrgreen: zainteresowany jestem jak największą ilością nowości zdając sobie choć trochę sprawę dlaczego wznowienia muszą się pojawić.


Czy to były są najatrakcyjniejsze pozycje I i II wyboru?
Być może z punktu widzenia Wydawcy.
Bez trudu wskazałbym kolejnych dziesiąt albo naście pozycji z punktu mojego widzenia :-) czytelnika.
Osobnym oczywiście pozostaje ich potencjał sprzedażowy.
Naturalnie największe szczęście jest wtedy gdy część wspólna oczekiwań czytelników i możliwości Wydawnictwa jest jak największa.

PS.
Dlatego ja wydając coś ok 7 500 pln (patrząc na ostatnie 60 zamówień, które są dostępne w sklepie) czasami ośmielę się zasugerować tytuł.
Wszak wydaje mi się to całkiem rozsądną inwestycją w Wydawnictwo np takiego Eriksona mam 3 wydania itd. itp. :mrgreen: I Esselmont pasowałby do nich idealnie ;)
AM - 2023-05-20, 16:50
:
Herbatek napisał/a:
AM napisał/a:
Typical_troll napisał/a:
AM napisał/a:
Chciałem tylko zwrócić uwagę na to, że będzie to ekstremalnie trudny projekt do zrealizowania.

Hm... konkurencyjne, o ile można tak je nazwać, projekty na razie się trzymają. Artefakty i Wehikuł cały czas są wydawane. Zapewne nie chodzi Panu jednak o konkurencję a o cały splot obecenie występujących problemów? I generalnie nie wierzy Pan, że te szumne zapowiedzi uda sie zrealizować?


Zgarnęliśmy z Rebisem najatrakcyjniejsze kotlety (książki pierwszego i drugiego wyboru). Kolejne to już ryzyko i orka...


Nie mam pojęcia co jeszcze DW Rebis ma do zaproponowania.
Na ten moment seria jest ok. chociaż siedzenia nie parzy.
Nie chce mi się liczyć ilość pierwszych wydań vs wznowienia vs ilość pozycji w serii.
Z punktu widzenia czytelnika i "inwestora" :mrgreen: zainteresowany jestem jak największą ilością nowości zdając sobie choć trochę sprawę dlaczego wznowienia muszą się pojawić.


Czy to były są najatrakcyjniejsze pozycje I i II wyboru?
Być może z punktu widzenia Wydawcy.
Bez trudu wskazałbym kolejnych dziesiąt albo naście pozycji z punktu mojego widzenia :-) czytelnika.
Osobnym oczywiście pozostaje ich potencjał sprzedażowy.
Naturalnie największe szczęście jest wtedy gdy część wspólna oczekiwań czytelników i możliwości Wydawnictwa jest jak największa.

PS.
Dlatego ja wydając coś ok 7 500 pln (patrząc na ostatnie 60 zamówień, które są dostępne w sklepie) czasami ośmielę się zasugerować tytuł.
Wszak wydaje mi się to całkiem rozsądną inwestycją w Wydawnictwo np takiego Eriksona mam 3 wydania itd. itp. :mrgreen: I Esselmont pasowałby do nich idealnie ;)


Pozycje 1 wyboru mogą, ale nie muszą mieć czegokolwiek wspólnego z jakością. I wiadomo, które rzeczy należą do tej grupy. Clarke, Asimov, Bradbury, Dick, Burgess, Herbert, Orwell, Le Guin, Lem, Tolkien. Może kogoś pominąłem, ale to ogólnie wszystko co warto sprzed lat osiemdziesiątych. Bez książek z powyższej listy albo wybijających się z późniejszego okresu byłyby to niszowe zjawiska, a nie interesujące serie klasyków z nienajgorszym zasięgiem.
Trojan - 2023-05-20, 18:31
:
No właśnie dziwi mnie nazwisko Bradburego na tej liście - kompletnie nie pasuje do reszty.
451 - 30 tys ? dlatego że serial ?
Typical_troll - 2023-05-20, 20:20
:
AM napisał/a:
Zgarnęliśmy z Rebisem najatrakcyjniejsze kotlety (książki pierwszego i drugiego wyboru). Kolejne to już ryzyko i orka. Następni autorzy również.

Czyli, w skrótowym uproszczeniu, nie wróży Pan Vesperowi wieloWymiarowego sukcesu? Trudno mi nie uwierzyć ekspertowi, ale tym bardzie zastanawia mnie rozmach Vesperowych zapowiedzi. To przecież nie jest olbrzymia firma jak Zysk, który pozwala sobie na losowe wydawanie Simaka, Nivena nie wspominając o Phlebasie.
Trojan - 2023-05-20, 22:39
:
Typical_troll napisał/a:
AM napisał/a:
Zgarnęliśmy z Rebisem najatrakcyjniejsze kotlety (książki pierwszego i drugiego wyboru). Kolejne to już ryzyko i orka. Następni autorzy również.

Czyli, w skrótowym uproszczeniu, nie wróży Pan Vesperowi wieloWymiarowego sukcesu? Trudno mi nie uwierzyć ekspertowi, ale tym bardzie zastanawia mnie rozmach Vesperowych zapowiedzi. To przecież nie jest olbrzymia firma jak Zysk, który pozwala sobie na losowe wydawanie Simaka, Nivena nie wspominając o Phlebasie.


rozmach ?
Typical_troll - 2023-05-20, 22:52
:
Trojan napisał/a:
rozmach ?

Jeszcze nic nie wyszło a zapowiedziano już kilkanaście książek, w tym początki kilku serii. To nie jest wielkie wydawnictwo.
AM - 2023-05-20, 22:53
:
Typical_troll napisał/a:
AM napisał/a:
Zgarnęliśmy z Rebisem najatrakcyjniejsze kotlety (książki pierwszego i drugiego wyboru). Kolejne to już ryzyko i orka. Następni autorzy również.

Czyli, w skrótowym uproszczeniu, nie wróży Pan Vesperowi wieloWymiarowego sukcesu? Trudno mi nie uwierzyć ekspertowi, ale tym bardzie zastanawia mnie rozmach Vesperowych zapowiedzi. To przecież nie jest olbrzymia firma jak Zysk, który pozwala sobie na losowe wydawanie Simaka, Nivena nie wspominając o Phlebasie.


Na pewno my nie poradzilibyśmy sobie z taką listą tytułów, gdybyśmy nie mieli wymienionych powyżej autorów. Nawet w przypadku normalnych sprzedaży na poziomie do 5000 tys w ciągu kilku lat (o które wcale nie jest łatwo), a nie o połowę mniejszych (czy nawet słabszych), Ucztowych, wszystko działoby się za wolno. Przecież są koszty stałe, podatki itd. Oczywiście, Vesper nie jest chyba samotnym bytem, tylko częścią InRocka. I to najistotniejsza kwestia. Plany i oczekiwania oraz możliwości (nie mam pojęcia na temat tego wydawniczego bytu). Są też dodatkowe opcje. Może będzie jakiś serial albo dwa... nie mam pojęcia. No i, oczywiście, nie znam liczb, wysokości zaliczek, honorariów, więc trudno określić czy skończy się jak z Ars Machiną czy SQNem.
Sędzia - 2023-05-20, 23:12
:
AM napisał/a:

Nie było podobnie. I "udało się", bo założyliśmy, że będziemy dopłacać. Nigdy nie chciało mi się liczyć, ale dołożyliśmy do UW pomiędzy 1 a 1,5 mln zł, a może więcej. W żadnym normalnym wydawnictwie nie byłoby to możliwe. I ma sens tylko wtedy, jeśli ktoś chce dołączyć do klubu mecenasów, w którego skład wchodzi obecnie 1 wydawca fantastyki.


Zdaje się, że Wyd. Zysk na FB pisało, że wydają książki Mercedes Lackey dlatego, że chcą, a nie dlatego że na nich zarabiają. Wiem, inna skala, inna jakość (choć mam osobiście ogromny sentyment do książek Lackey), ale jednak jest to forma mecenatu.

AM napisał/a:
(każdy z tych autorów ma przynajmniej jedną książkę na koncie, która przekroczyła 20000 sprzedanych egzemplarzy), a przecież są i tacy (spoza tej listy), którzy osiągnęli 15 lub 10:

Haydon
McKillip
Moore


Haydon i McKillip sprzedaliście przynajmniej jedną książkę w nakładzie ponad 20k egzemplarzy? To czemu nigdy do nich nie wróciliście? Przecież to super wynik. To samo Moore.


goldsun napisał/a:

Bo to jest po prostu inny rodzaj marketingu.


Dlatego Rebis ciągnie dalej Dicka, który chyba im się już tak dobrze nie sprzedaje.

Trojan napisał/a:
No właśnie dziwi mnie nazwisko Bradburego na tej liście - kompletnie nie pasuje do reszty.
451 - 30 tys ? dlatego że serial ?


Książka funkcjonująca w świadomości normalsów, w okolicach Orwella i Huxleya.
Typical_troll - 2023-05-20, 23:19
:
AM napisał/a:
Na pewno my nie poradzilibyśmy sobie z taką listą tytułów, gdybyśmy nie mieli wymienionych powyżej autorów. Nawet w przypadku normalnych sprzedaży na poziomie do 5000 tys w ciągu kilku lat (o które wcale nie jest łatwo), a nie o połowę mniejszych (czy nawet słabszych), Ucztowych, wszystko działoby się za wolno. Przecież są koszty stałe, podatki itd. Oczywiście, Vesper nie jest chyba samotnym bytem, tylko częścią InRocka. I to najistotniejsza kwestia. Plany i oczekiwania oraz możliwości (nie mam pojęcia na temat tego wydawniczego bytu). Są też dodatkowe opcje. Może będzie jakiś serial albo dwa... nie mam pojęcia. No i, oczywiście, nie znam liczb, wysokości zaliczek, honorariów, więc trudno określić czy skończy się jak z Ars Machiną czy SQNem.

Dziękuję. Nie zdawałem sobie sprawy, że Vesper jest częścią czegoś większego (przynajmniej teraz załapałem czemu czasami dziwiły mnie wydawnictwa muzyczne). No cóż, zobaczymy jak im pójdzie. Na razie wspomogę ich kupując Wattsa na twardo.
AM - 2023-05-20, 23:55
:
Sędzia napisał/a:
Sprzedaliście przynajmniej jedną książkę w nakładzie ponad 20k egzemplarzy? To czemu nigdy do nich nie wróciliście? Przecież to super wynik. To samo Moore.


Kluczem jest "jedną lub dwie, a może trzy". Sprzedaż z biegiem czasu znacznie spadła. W przypadku Haydon doszedł jeszcze jeden element. Miała 8 lat przerwy pomiędzy tomami.

Myślę, że są książki Dicka, które sprzedają się bardzo dobrze i takie, które niekoniecznie. To normalna sytuacja. Najpopularniejsze rzeczy Sandersona sprzedają się 10x lepiej niż najmniej popularne. W obu przypadka jest i tak nieporównywalnie lepiej niż z UW :) .

Lackey to rzeczywiście nie ta skala.
Sędzia - 2023-05-20, 23:59
:
AM napisał/a:
Kluczem jest "jedną lub dwie, a może trzy". Sprzedaż z biegiem czasu znacznie spadła. W przypadku Haydon doszedł jeszcze jeden element. Miała 8 lat przerwy pomiędzy tomami.


No dobra, ale McKillip to jeśli przekroczył 20k Mistrz zagadek z Hed, to można było potem wznowić trylogię jako jeden tom. A jeśli Zapomniane bestie z Eldu to tym bardziej można było wznowić tylko to.
AM - 2023-05-21, 00:07
:
Sędzia napisał/a:
AM napisał/a:
Kluczem jest "jedną lub dwie, a może trzy". Sprzedaż z biegiem czasu znacznie spadła. W przypadku Haydon doszedł jeszcze jeden element. Miała 8 lat przerwy pomiędzy tomami.


No dobra, ale McKillip to jeśli przekroczył 20k Mistrz zagadek z Hed, to można było potem wznowić trylogię jako jeden tom. A jeśli Zapomniane bestie z Eldu to tym bardziej można było wznowić tylko to.


To nie stało się w w jeden rok. I można było, ale kilka lat później miałem już inne "zabawki" :) . Kiedyś w większym stopniu poddawałem się swojej naturze. A z natury nie przywiązuje się do pisarzy/muzyków/filmowców, szybko się nudzę i szukam ciągle nowych rzeczy.
Bibi King - 2023-05-21, 01:37
:
Trojan napisał/a:
No właśnie dziwi mnie nazwisko Bradburego na tej liście - kompletnie nie pasuje do reszty.
451 - 30 tys ? dlatego że serial ?


Serial? HBO zrobiło film, ale serial?
Trojan - 2023-05-21, 08:51
:
nie było serialu ? byłem pewie że serial też.
AM - 2023-05-21, 13:46
:
Trojan napisał/a:
No właśnie dziwi mnie nazwisko Bradburego na tej liście - kompletnie nie pasuje do reszty.
451 - 30 tys ? dlatego że serial ?


Mnie dziwi, że zniknęła na tyle lat. To jeden z najlepiej sprzedających się klasyków ciągle.

https://www.amazon.com/gp...d_zg_hrsr_books
Trojan - 2023-05-21, 15:31
:
AM napisał/a:
Trojan napisał/a:
No właśnie dziwi mnie nazwisko Bradburego na tej liście - kompletnie nie pasuje do reszty.
451 - 30 tys ? dlatego że serial ?


Mnie dziwi, że zniknęła na tyle lat. To jeden z najlepiej sprzedających się klasyków ciągle.

https://www.amazon.com/gp...d_zg_hrsr_books

1960
1993
2008
2012
2018
do kiedy macie prawa ?:)
AM - 2023-05-21, 15:46
:
Trojan napisał/a:
AM napisał/a:
Trojan napisał/a:
No właśnie dziwi mnie nazwisko Bradburego na tej liście - kompletnie nie pasuje do reszty.
451 - 30 tys ? dlatego że serial ?


Mnie dziwi, że zniknęła na tyle lat. To jeden z najlepiej sprzedających się klasyków ciągle.

https://www.amazon.com/gp...d_zg_hrsr_books

1960
1993
2008
2012
2018
do kiedy macie prawa ?:)


Zniknęła na tyle lat pod względem sprzedażowym.
Procella - 2023-07-11, 19:18
:
Dunsany będzie we wrześniu. "Bogowie Pegany".
ASX76 - 2023-08-25, 13:01
:
"Czerwony Mars" Robinsona w listopadzie. Jest szansa, że będzie również inny "Wymiar", ale nie chce mi się bawić w Sherlocka. ;)

W następnym roku będzie "jakiś" Simmons. ;)
Tomasz - 2023-08-25, 15:41
:
Przede wszystkim Larry McMurtry i "Szlak Umrzyka" w październiku. A w przyszłym roku być może ostatni brakujący tom.
grimmjow - 2023-08-25, 18:13
:
Wie ktoś może co z tymi ebookami? Na FB śledze ich posty i ludzie jak zadają pytanie o ebooki Vesper zachowuje się jakby tego tematu nigdy miało nie być. Ludziom się cierpliwość kończy bo kiedy Vesper zadeklarował się o ebooki? Rok, dwa lata temu? A oni nawet nie rozwieją wątpliwości, nie poinformują dlaczego to tyle trwa tylko nabierają wody w usta...
ASX76 - 2023-08-25, 18:26
:
Z tego wynika, że nic, a przynajmniej na razie.
Trojan - 2023-08-26, 14:05
:
z polityki ebuków wiadać jasno - pieniedzy w tym nima
Cintryjka - 2023-08-26, 18:40
:
grimmjow napisał/a:
Wie ktoś może co z tymi ebookami? Na FB śledze ich posty i ludzie jak zadają pytanie o ebooki Vesper zachowuje się jakby tego tematu nigdy miało nie być. Ludziom się cierpliwość kończy bo kiedy Vesper zadeklarował się o ebooki? Rok, dwa lata temu? A oni nawet nie rozwieją wątpliwości, nie poinformują dlaczego to tyle trwa tylko nabierają wody w usta...


Ja już przestałam pytać, ale wkurza mnie to strasznie.
Whoresbane - 2023-09-19, 14:09
:
Vesper wydaje "Byliśmy żołnierzami" w MIĘKKIEJ OPRAWIE //pisowcy //pisowcy //pisowcy
Typical_troll - 2023-09-19, 15:17
:
Whoresbane napisał/a:
Vesper wydaje "Byliśmy żołnierzami" w MIĘKKIEJ OPRAWIE //pisowcy //pisowcy //pisowcy

W dodatku paskudnej.
Tomasz - 2023-09-19, 22:10
:
Whoresbane napisał/a:
Vesper wydaje "Byliśmy żołnierzami" w MIĘKKIEJ OPRAWIE //pisowcy //pisowcy //pisowcy


Chyba zawsze tak historyczne tytuły wydawali. Np. całkiem dobrą książkę o Khe Sanh od nich mam.
goldsun - 2023-12-06, 07:05
:
Bacigalupi zapowiedziany dla odmiany w Vesperze.
Jakieś fantasy, czyli pewnie jaracie się jak pochodnie ... ;->
Edit: o, widzę, że na katedrze już poszło wcześniej.

P.S. Ja mam nadzieję, że Vesper który IMHO dość ewidentnie ruszył z mocnym szturmem na rynek fantastyki, nie skończy jak Viaplay.
ASX76 - 2023-12-06, 08:53
:
goldsun napisał/a:


P.S. Ja mam nadzieję, że Vesper który IMHO dość ewidentnie ruszył z mocnym szturmem na rynek fantastyki, nie skończy jak Viaplay.


Zaprezentowane plany Vesper są w znacznej mierze rozciągnięte na lata, więc nic takiego im nie grozi.
Niewątpliwie Bacigalupi jest dużą niespodzianką, acz wydaje mi się, że MAG ten odpuścił temat. ;)
goldsun - 2023-12-06, 09:41
:
ASX76 napisał/a:
goldsun napisał/a:


P.S. Ja mam nadzieję, że Vesper który IMHO dość ewidentnie ruszył z mocnym szturmem na rynek fantastyki, nie skończy jak Viaplay.


Zaprezentowane plany Vesper są w znacznej mierze rozciągnięte na lata, więc nic takiego im nie grozi.
Niewątpliwie Bacigalupi jest dużą niespodzianką, acz wydaje mi się, że MAG ten odpuścił temat. ;)

Viaplay też miał plany na lata ... i po raptem 1 roku się całkowicie wycofuje z większości z nich ... będąc "w plecy" na bardzo grubą kasę (usiłują właśnie sporo z wcześniej wykupionych praw - odsprzedawać, tylko wszyscy wyśmiewają kwoty za jakie chcą to zrobić)
Więc wieloletnie plany o niczym nie świadczą i niczego nie gwarantują.
ASX76 - 2023-12-06, 12:22
:
goldsun napisał/a:

Viaplay też miał plany na lata ... i po raptem 1 roku się całkowicie wycofuje z większości z nich ... będąc "w plecy" na bardzo grubą kasę (usiłują właśnie sporo z wcześniej wykupionych praw - odsprzedawać, tylko wszyscy wyśmiewają kwoty za jakie chcą to zrobić)

Więc wieloletnie plany o niczym nie świadczą i niczego nie gwarantują.


1. Inna firma, inni ludzie, inny temat, inne uwarunkowania... . Rynek praw telewizyjnych/streamingowych to głęboki ocean z wieloma rekinami, zaś skala inwestycji jest nieporównywalna i bardziej ryzykowna. ;)

2. To oczywista oczywistość, natomiast Vesper "nie wypadł sroce spod ogona", od wielu lat działa z rozmysłem i ma coraz większe grono czytelników, że o świetnym PR nie wspomnę. :-)
goldsun - 2024-01-03, 09:26
:
Czy we wszystkich książkach Vespera są posłowia, pisane przez kogoś innego niż autor?
Do tej pory miałem od nich (chyba) tylko zbiorki Lovecrafta, w których posłowia wydawały się czymś naturalnym.
Ale wczoraj zajrzałem do "Inwazji porywaczy ciał" z Wymiarów i tu również jest posłowie, w dodatku całkiem ciekawe. Pytanie czy w innych książkach też są?
Whoresbane - 2024-01-03, 10:11
:
Większość ich książek ma posłowia
Cerber108 - 2024-01-04, 22:41
:
goldsun napisał/a:
Czy we wszystkich książkach Vespera są posłowia, pisane przez kogoś innego niż autor?
Do tej pory miałem od nich (chyba) tylko zbiorki Lovecrafta, w których posłowia wydawały się czymś naturalnym.
Ale wczoraj zajrzałem do "Inwazji porywaczy ciał" z Wymiarów i tu również jest posłowie, w dodatku całkiem ciekawe. Pytanie czy w innych książkach też są?

W takiej Psychozie pierdololo zajmuje gdzieś ze 30% książki. I niestety w większości nie jest to wartościowe pierdololo.
Trojan - 2024-01-04, 22:51
:
mądrej głowie dość po słowie
Whoresbane - 2024-01-05, 00:13
:
Posłowie w "Zgrozie w Dunwich" jest świetne
Fidel-F2 - 2024-01-05, 01:57
:
Posłowie do Lovecrafta, z definicji, jest zawsze ciekawsze od samej pozycji.
goldsun - 2024-01-05, 06:45
:
Cerber108 napisał/a:
goldsun napisał/a:
Czy we wszystkich książkach Vespera są posłowia, pisane przez kogoś innego niż autor?
Do tej pory miałem od nich (chyba) tylko zbiorki Lovecrafta, w których posłowia wydawały się czymś naturalnym.
Ale wczoraj zajrzałem do "Inwazji porywaczy ciał" z Wymiarów i tu również jest posłowie, w dodatku całkiem ciekawe. Pytanie czy w innych książkach też są?

W takiej Psychozie pierdololo zajmuje gdzieś ze 30% książki. I niestety w większości nie jest to wartościowe pierdololo.

Nie wiem co jest w posłowiu do Psychozy.
Ale to co jest w "Inwazji ..." wskazuje m.innymi inspiracje i podobieństwa do innych książek, które w tym momencie pewnie sobie sprawdzę.
Ale również podobieństwo i przy okazji interpretacja jakiej do tej pory nie znałem do "Solaris" Lema. Ten trop też mam zamiar sobie w związku z tym sprawdzić.
Więc jak dla mnie - jest całkiem wartościowe.
Cerber108 - 2024-01-05, 16:48
:
Było m.in. streszczanie fabuł kolejnych części i omawianie powstawania filmu. Sztuczne pompowanie objętości.
Trojan - 2024-01-05, 17:05
:
Posłowie wino mieć max kilka stron.
ASX76 - 2024-01-16, 18:13
:
W tym roku Vesper wyda w jednym tomie trylogię "Xenogenesis" Octavii Butler!! :d
Tym samym już nie muszę męczyć Pana Andrzeja. ;)
Rec - 2024-01-16, 19:33
:
Pierwszy Wymiar, na który szczerze czekam. Wszystko inne czytałem/mam w starych wydaniach.
Rewelacja.
Jachu - 2024-01-16, 23:51
:
Brzmi ciekawie. Nie znam nic Butler. Warto?
Fidel-F2 - 2024-01-17, 06:19
:
Tak mówią.
bio - 2024-01-17, 13:11
:
AM się opierdzielał z wydaniem i bums! Ale to bardzo pozytywny ruch Vespera. Czekam też na Vance'a w komplecie.
Trojan - 2024-01-17, 18:00
:
którego ?
ASX76 - 2024-01-18, 18:00
:
bio napisał/a:
AM się opierdzielał z wydaniem i bums! Ale to bardzo pozytywny ruch Vespera. Czekam też na Vance'a w komplecie.


MAG-a to ani ziębi, ani grzeje. Bodaj dwukrotnie próbowałem molestować Pana Andrzeja w kwestii "Xenogenesis" z nader oczywistym efektem. ;)
W sumie to teraz grzech narzekać, bo najważniejsze rzeczy od Pani Butler zostaną wreszcie wydane.
AM - 2024-01-18, 22:40
:
ASX76 napisał/a:
bio napisał/a:
AM się opierdzielał z wydaniem i bums! Ale to bardzo pozytywny ruch Vespera. Czekam też na Vance'a w komplecie.


MAG-a to ani ziębi, ani grzeje. Bodaj dwukrotnie próbowałem molestować Pana Andrzeja w kwestii "Xenogenesis" z nader oczywistym efektem. ;)
W sumie to teraz grzech narzekać, bo najważniejsze rzeczy od Pani Butler zostaną wreszcie wydane.


ASXie w sumie masz rację. Dreszcz emocji odczuwam w przypadku książek, które sam chciałbym czytać albo takich, które mają szansę na dużą sprzedaż. Pozostałe są w 100% zastępowalne, do tego stopnia, że mógłbym wymyślać repertuary dla wszystkich rodzimych wydawców :P .
Rec - 2024-01-19, 00:22
:
No to proszę komuś wpisać w zapowiedzi Dhalgren, Lanark i Beyond Apollo :mrgreen:
Tms17 - 2024-01-27, 15:13
:
Jeżeli chodzi o Vance'a to liczę na to że uda się też wydać trylogię Lyonesse ;)
Trojan - 2024-01-27, 18:19
:
poprzednio - w "złotym wieku" wydawania książek, trylogia ledwie dojechała, czemu miałby się to teraz zmienić ?
Sędzia - 2024-01-27, 19:20
:
Trojan napisał/a:
poprzednio - w "złotym wieku" wydawania książek, trylogia ledwie dojechała, czemu miałby się to teraz zmienić ?


nie kojarzę by Rebis miał problemy z Lyonesse. Natomiast umierająca ziemia chyba się Stalkerowi nie sprzedała.
Trojan - 2024-01-27, 19:23
:
ja tam pamiętam że łatwiej było zestrzelić latającego smoka, jak znaleźć Madouc.
AM - 2024-01-27, 19:41
:
Sędzia napisał/a:
Trojan napisał/a:
poprzednio - w "złotym wieku" wydawania książek, trylogia ledwie dojechała, czemu miałby się to teraz zmienić ?


nie kojarzę by Rebis miał problemy z Lyonesse. Natomiast umierająca ziemia chyba się Stalkerowi nie sprzedała.


Z jakiegoś powodu nie wznowił trylogii przez 30 lat.
Sędzia - 2024-01-28, 13:37
:
AM napisał/a:

Z jakiegoś powodu nie wznowił trylogii przez 30 lat.


A to inna sprawa. Co mnie zresztą dziwi, bo to jest jedno z najlepszych fantasy jakie czytałem.

Trojan napisał/a:
ja tam pamiętam że łatwiej było zestrzelić latającego smoka, jak znaleźć Madouc.


Nie wiem, ja kupowałem całą trylogię na Allegro i było wszystkich tomów od zatrzęsienia.
Trojan - 2024-01-28, 15:56
:
ja kupowaem w czasach gdy żeby kupić książkę trzeba było iść do księgarni
ASX76 - 2024-01-28, 16:20
:
AM napisał/a:
Sędzia napisał/a:
Trojan napisał/a:
poprzednio - w "złotym wieku" wydawania książek, trylogia ledwie dojechała, czemu miałby się to teraz zmienić ?


nie kojarzę by Rebis miał problemy z Lyonesse. (..)


Z jakiegoś powodu nie wznowił trylogii przez 30 lat.


Za to teraz wyda Vesper i będzie zadowolony. :-P
toto - 2024-01-29, 12:15
:
Ostrzeżenie, bo strona Vesper zdaje się być zainfekowana i do czasu naprawienia bym nie korzystał z ich sklepu.

Cytat:
Threat found
This web page may contain dangerous content that can provide remote access to an infected device, leak sensitive data from the device or harm the targeted device.
Threat: JS/Spy.Banker.IV trojan
Access to the web page has been blocked. Your computer is safe.





Napisałem do nich i mam nadzieję, że zadziałają szybko, bo szkoda, żeby tracili klientów, ale jeszcze bardziej szkoda, żeby kogoś okradziono.
Ash - 2024-01-29, 12:53
:
Na jakiej podstronie to masz? U mnie eset niczego nie wykrywa.
toto - 2024-01-29, 13:02
:
Eset internet security
Ash - 2024-01-29, 13:11
:
:mrgreen:

Chodziło mi o stronę vespera. Od razu na głównej? Po zalogowaniu? W koszyku?
toto - 2024-01-29, 13:14
:
Nie, jak klikniesz w baner lub zaczniesz szukać cokolwiek w wyszukiwarce.
Cerber108 - 2024-01-29, 21:40
:
toto napisał/a:
Nie, jak klikniesz w baner lub zaczniesz szukać cokolwiek w wyszukiwarce.

To problem z wyszukiwarką/urządzeniem. Na starym telefonie wyskakiwało mi to w sklepie MAGa i stronie polibudy. Na nowym nigdy.
toto - 2024-01-30, 08:12
:
Hmm, problem jest tylko w Operze. Ale to i tak podejrzane.
Trojan - 2024-01-30, 17:51
:
upiór w operze
Whoresbane - 2024-02-19, 14:15
:
Najładniejsza okładka jaką widziałem


Typical_troll - 2024-02-19, 14:30
:
To może lekka przesada, ale fajna.
Whoresbane - 2024-02-19, 14:33
:
Chcesz mi powiedzieć, że to nie jest najładniejsza okładka jaką widziałem? :-/
Tomasz - 2024-02-19, 14:33
:
Bo ja wiem. Nie mój styl. I to niebo z prostokątnymi promieniami kiczowate.
Jachu - 2024-02-19, 14:41
:
Ładna, ale pewnie i tak nie kupię :mrgreen:
Ash - 2024-02-19, 15:00
:
Marsy IMO mają najładniejsze okładki.
goldsun - 2024-02-19, 15:51
:
A czy coś wiadomo jak jest z tłumaczeniem Ryfterów od Vespera? To samo co wcześniej, czy jakieś inne? Poprawione? Nowe?
Pamiętam, że przewijał się temat zepsutego tłumaczenia wcześniejszego wydania. Pamiętam też, że momentami źle mi się tamto czytało, chociaż z głowy nie powiem szczegółów.
Coś wiadomo o tym?

P.S. Okładka do "Inwazji porywaczy ciał" IMHO dalej najładniejsza w tej serii.
Marsy drugie w kolejności.
Bibi King - 2024-02-19, 15:55
:
Tamto tłumaczenie rzeczywiście było zrypane i kostropate, jakby zupełnie odpuścili redakcję/korektę/poprawianie. Przykro się to czytało. Vesper zamierzał je wykorzystać, ale obiecywał porządną rewizję. Nie mam pojęcia, jak to wyszło, bo generalnie nie urzekła mnie ta historia i nie zamierzam wracać do tej lektury.

A co do okładek - u mnie nr 1 to "Marsy".
Typical_troll - 2024-02-19, 21:52
:
Whoresbane napisał/a:
Chcesz mi powiedzieć, że to nie jest najładniejsza okładka jaką widziałem? :-/

Chciałem Ci napisać, że może zmienisz zdanie jak już się z nią opatrzysz.
ASX76 - 2024-02-20, 18:20
:
goldsun napisał/a:


P.S. Okładka do "Inwazji porywaczy ciał" IMHO dalej najładniejsza w tej serii.


Podzielam zdanie w tej kwestii.
Cudo! :-)
Cerber108 - 2024-02-20, 21:45
:
Jeszcze Szczur będzie mieć bardzo ładną. No i stara wersja Pyłku była miodna.
Trojan - 2024-02-20, 22:53
:
hmmm
jakie to ma kurła znaczenie ?
okładki oglądasz jak kupujesz, jak czytasz (choć w klubie mieliśmy oprawione w papier) a potem stoi książka przez lata - bokiem/grzbietem. Słabej ksiażki z dobrą okładką przez lata nie wystawisz z półki. Nawet dla dobre okładki. Prędzej sobie obrazek w necie wyszukasz.

kiedyś było coś takiego jak Galeria w F/NF
lubiłem raz na chiński rok przeglądnąć te stare Galerie by popatrzeć na Whelana, Achillosa, Fossa, Frazettę czy Beksińskiego/Siudmiaka. Jednak z netem te czasy odeszły bezpowrotnie. OD ręki mam prace każdego z nich.
Okładka tera robi za magnes przedsprzdażowy
ASX76 - 2024-02-20, 23:09
:
Trojan napisał/a:
hmmm
jakie to ma kurła znaczenie ?
okładki oglądasz jak kupujesz, jak czytasz (choć w klubie mieliśmy oprawione w papier) a potem stoi książka przez lata - bokiem/grzbietem.


Akurat dla mnie ma znaczenie, bo nieraz oglądam okładki + macanki. ;) Poza tym, niektóre książki stoją frontem. :-P
toto - 2024-02-21, 06:39
:
Wracając do mojej wcześniejszej wiadomości o problemach bezpieczeństwa. Zostałem poinformowany o wycieku 48 tysięcy e-maili ze strony vesper.pl. Do tego imię, nazwisko.

Zmieńcie hasła, a jeśli używacie tego samego (really?) gdzieś indziej, zmiencie je też w innych serwisach.
Trojan - 2024-02-21, 17:36
:
ASX76 napisał/a:


Akurat dla mnie ma znaczenie, bo nieraz oglądam okładki + macanki. ;) Poza tym, niektóre książki stoją frontem. :-P


no to powiem ci że jak ostatnio chciałem stwierdzić czy absolutnie topowa okładka lat '90 i dalej też - czyli Kane - Pajeczyna Amberu/Frazetty się przypadkiem nie zestarzała, to postanowiłem odnaleźć ją na necie - bo nie jestem w stanie zlokalizować jej wśród książek (czyli stoi gdzieś taaaaam)

a że ty prowadzisz drogi antykwariat to i cześć książek stoi en face.
Rec - 2024-03-13, 10:54
:
Widzę, że podobno "Pylek w oku boga" według Vespera ma 852 strony.
Moja klubówka "Drzazga w oku boga" ma 206 stron.
Czterokrotna różnica? Domyślam się, że standardy ilości znaków na stronie się zmieniły, ale chyba nie możliwe, że aż tak.
Może klubówka była na podstawie jakieś pociętej wersji? Wie ktoś?
Shadowmage - 2024-03-13, 11:10
:
Nie wiem, ale na Amazonie jest paperback z około 600 stronami, więc raczej skłaniałbym się do wersji Vespera. Choć oczywiście może być też błąd przy wrzucaniu danych na stronę.
ASX76 - 2024-03-13, 11:24
:
Rec napisał/a:
Widzę, że podobno "Pylek w oku boga" według Vespera ma 852 strony.
Moja klubówka "Drzazga w oku boga" ma 206 stron.
Czterokrotna różnica? Domyślam się, że standardy ilości znaków na stronie się zmieniły, ale chyba nie możliwe, że aż tak.


Takoż większy format? ;)
Rec - 2024-03-13, 11:34
:
Rozmiar jest prawie taki sam. Odchylenia po parę milimetrow nie są wyjaśnieniem, jak z jednej strony zrobiły się cztery. Dziękuję, czekam jeszcze na "a może czcionka inna" :P

Informacja Shadowmage'a o ilości stron w angielskim wydaniu może wskazywać, że klubówka jednak jest w jakiś sposób okrojona.
ASX76 - 2024-03-13, 11:43
:
Rec napisał/a:
Rozmiar jest prawie taki sam. Odchylenia po parę milimetrow nie są wyjaśnieniem, jak z jednej strony zrobiły się cztery. Dziękuję, czekam jeszcze na "a może czcionka inna" :P

Informacja Shadowmage'a o ilości stron w angielskim wydaniu może wskazywać, że klubówka jednak jest w jakiś sposób okrojona.


Śmiem przypuszczać, że w klubówce jest bardziej ściśnięty tekst i mniejsza czcionka, co być może w połączeniu z okrojoną wersją daje to, co daje. ;)
goldsun - 2024-03-14, 08:41
:
Tak z ciekawości sobie spojrzałem na "Wir" Wattsa

Wydanie z Vespera podaje informacje
Format: 140x205
Liczba stron: 514

Sprawdziłem sobie wydanie z ArsMachiny, które mam na półce
Format: 125x190
Liczba stron: 392


Ewidentnie mniejsza rozmiarowo książka ma mniej stron, niż większa od Vespera. I to jak widać o 25% (ponad 100 stron)
Więc nie wiem czy ten "Pyłek w oku boga" to kwestia pociętej klubówki, czy jednak Vesper po prostu nie "puchnie" książek.

Porównałem sobie też ten "Wir" do "Inwazji porywaczy ciał" z tych Wymiarów od Vespera (bo to akurat mam, a pewnie będzie podobny standard).
Rozmiarowo widać zauważalną różnicę.
Marginesy są równie zauważalnie większe, nie wiem czy nie o 100% w porównaniu do tego Wiru.
Sama czcionka też większa.
Stąd pewnie bierze się spora różnica.
Acz nie wiem, czy mi jest aż tak potrzebna ... ?
Tms17 - 2024-04-13, 19:51
:
Przecież to jest teraz standard. Wszystkie wydawnictwa tak robią (w sensie większa czcionka i marginesy).
Trojan - 2024-04-14, 11:10
:
w dobie trudości z papiórem, jego ceną, miejscem w drukarni itp itd, logicznym wydawałoby się, byłoby dążenie do zmniejszenia "objętościówki"
Ash - 2024-04-14, 12:33
:
Problemy z papierem już chyba dawno za nami a grubszą książkę można sprzedać drożej (patrz Fabryka).
Trojan - 2024-04-14, 13:48
:
nie tak.
kłopot z papierem sprzed 2 lat wskazał jak łatwo naruszyć stabilność. efekt motyla.
weszliśmy w czas przemian - tego typu akcje mogą/będą się powtarzać co jakiś czas.

jeszcze drożej można sprzedać książkę dzieląc ją na dwa tomy - c'nie...

dyrektywy UE nakazują zmniejszanie opakowań wobec wagi/objętości towaru. Może czas na papier.
Lipaeug - 2024-04-15, 09:08
:
Mówisz tutaj o wydawnictwie, które nawet nie ma ebooków i mają folie na książkach. Myślisz że zależy im na części ekologicznej wydawania książek?
goldsun - 2024-04-15, 09:14
:
Wy na poważnie porównujecie opakowania (które z założenia się wyrzuca, często są jednorazowe) do książek?
ASX76 - 2024-04-15, 10:42
:
Lipaeug napisał/a:
Mówisz tutaj o wydawnictwie, które nawet nie ma ebooków i mają folie na książkach. Myślisz że zależy im na części ekologicznej wydawania książek?


Folia na książkach = mniej uszkodzeń = mniej zwrotów, więc jednak "niemożliwe nie istnieje". //orc
Cerber108 - 2024-04-16, 17:15
:
ASX76 napisał/a:
Lipaeug napisał/a:
Mówisz tutaj o wydawnictwie, które nawet nie ma ebooków i mają folie na książkach. Myślisz że zależy im na części ekologicznej wydawania książek?


Folia na książkach = mniej uszkodzeń = mniej zwrotów, więc jednak "niemożliwe nie istnieje". //orc

Sam jestem zwolennikiem folii na książkach. Gdyby sklepy się wycwaniły, to - na wzór gier - mogliby nie przyjmować rozpakowanych egzemplarzy. W razie czego to ja tego nie napisałem.
ASX76 - 2024-04-16, 18:41
:
Cerber108 napisał/a:

Sam jestem zwolennikiem folii na książkach.

Gdyby sklepy się wycwaniły, to - na wzór gier - mogliby nie przyjmować rozpakowanych egzemplarzy. W razie czego to ja tego nie napisałem.


1. Fajnie, że choć Vesper to praktykuje.

2. Jestem za! //spell
ASX76 - 2024-04-24, 12:25
:
Wydawnictwo Vesper bierze się za twórczość Grega Egana! :d
Na dobry początek "Miasto permutacji" (2025).
Rec - 2024-04-24, 12:55
:
Więc ciągle starają się nie znaleźć we mnie nabywcy. Nawet jak Vesper wchodzi w niszowego, niezbyt komercyjnego autora, to sięgają po odgrzewane kotlety. Właśnie doczytałem, że jeszcze nie wiedzą, czy zdecydują się na stare tłumaczenie. Skoro nie jest powiedziane, że chcą sobie obniżyć koszty gotowym tekstem, to czemu nie sięgną po którąś z wielu nieznanych w Polsce książek?
ASX76 - 2024-04-24, 13:00
:
W pytaniu może kryć się naga odpowiedź. ;)
Rozpoczynanie wydania twórczości autora od rzeczy która już była, to nieraz stosowana praktyka. Jeśli się uda, to jadymy dalej z koksem! :-P
Rec - 2024-04-24, 13:04
:
Sęk w tym, że Vesper jeszcze z niczym nie pojechał, ciągle imponuje w zapowiedziach, choć ponoć jestem w targecie ich oferty :-P
Ale czekam aż w końcu będę mógł kupić Butler, niewydane dotąd w Polsce książki Scalziego, całą trylogię Tchaikovsky'ego, coś świeżego Egana itp.
Tylko zaczynam szczerze wątpić :-) Może mnie mile zaskoczą, oby nie kolejną wielką zapowiedzią.
ASX76 - 2024-04-24, 13:20
:
To rzeczy rozpisane na lata wydawania, zważywszy na moce przerobowe.
Nikt nie wydaje samych nowości, ino łączy je z wypuszczaniem "odgrzewanych dań", a podobno najbardziej lubimy rzeczy, które już znamy. ;)
"Miasto permutacji" zostało wydane w 2007 roku, zatem upłynął już szmat czasu. Jeśli więc startować, to najlepiej od bodaj najwyżej ocenianej u nas pozycji z możliwych/wolnych do wydania/odświeżenia. ;) Tym bardziej, że może dałoby się wykorzystać istniejące tłumaczenie.
Zaczynanie od nowego tytułu pachnie większym ryzykiem (i kosztami).
Romulus - 2024-04-24, 17:11
:
Wracanie do starych powieści Egana może grozić niestrawnością. Kiedyś mi się podobały, nawet te stosunkowo nowe wydania. Ale nie wiem. Egan to chyba ten sam poziom literacki co Cixin Liu, czy Liu Cixin. Może trochę lepszy. Ciekawe jednak, czy i jak te powieści się zestarzały. Jeszcze nie wiem, czy chcę się przekonać.
m_m - 2024-04-24, 17:33
:
Ha! Akurat jestem po czterech powieściach Egana i nijak to ma się do Romulusowego zdania o niestrawności, odwrotnie właśnie, bardzo to smaczne i dobrze zrobiło głęboko u mnie uśpionemu wielbicielowi Hard SF.
ASX76 - 2024-04-24, 17:46
:
Romulus napisał/a:
Ciekawe jednak, czy i jak te powieści się zestarzały.


Jeśli już..., to nie powieści się zestarzały. ;)
Shadowmage - 2024-04-24, 22:49
:
Ja akurat raczej przychylę się do oceny Romka. Koncepcja owszem, docenić trzeba. Ale czyta się to ciężkawo.
Whoresbane - 2024-05-15, 13:05
:
Helikonia w Wymiarach w 2025 roku
Rec - 2024-05-15, 13:36
:
Zieeeeeew...
Trojan - 2024-05-15, 19:08
:
Cztery pory roku wolę


zastanawiam się jaki jest klucz doboru przez Vesper - bo mam wrażenie że +- ten sam co Solarisa tylko postanowili to w ładny papierek zapakować.
AM - 2024-05-15, 20:15
:
Trojan napisał/a:
Cztery pory roku wolę


zastanawiam się jaki jest klucz doboru przez Vesper - bo mam wrażenie że +- ten sam co Solarisa tylko postanowili to w ładny papierek zapakować.


To bezpieczny klucz. Wydanie wznowień jest tańsze i w większości przypadków gwarantuje wyższą sprzedaż niż wprowadzenie na rynek książek nowych autorów. Ot i cała tajemnica.
Trojan - 2024-05-15, 20:52
:
że tańsze - to rozumiem, ale że wyższą sprzedaż ?
to raczej działaniami przeczysz tej myśli


kto się skusi dzisiaj na Helikonię ? chyba ci którzy nie dojechali tam 30-40 lat temu, fascynaci i zboczeńcy.
Co mi przypomina że Problem3Ciał ma coś z Helikonii.
goldsun - 2024-05-16, 06:50
:
Trojan napisał/a:
że tańsze - to rozumiem, ale że wyższą sprzedaż ?
to raczej działaniami przeczysz tej myśli


kto się skusi dzisiaj na Helikonię ? chyba ci którzy nie dojechali tam 30-40 lat temu, fascynaci i zboczeńcy.
Co mi przypomina że Problem3Ciał ma coś z Helikonii.

Prędzej sprzeda się Helikonia (i inne wznowienia) o której coś tam ktoś mógł usłyszeć, niż "noname" o którym nikt nic nie wie.
Jak na razie Vesper w Wymiarach idzie mocno wznowieniami, ale jeśli pomiędzy nimi pojawiają się jakieś nowe rzeczy, to czemu nie?
Fidel-F2 - 2024-05-16, 07:20
:
Trojan napisał/a:
kto się skusi dzisiaj na Helikonię ?
Nie wiem kto, ale to jedna z nielicznych rzeczy wartych wznowienia.
AM - 2024-05-16, 08:14
:
Trojan napisał/a:
że tańsze - to rozumiem, ale że wyższą sprzedaż ?
to raczej działaniami przeczysz tej myśli


kto się skusi dzisiaj na Helikonię ? chyba ci którzy nie dojechali tam 30-40 lat temu, fascynaci i zboczeńcy.
Co mi przypomina że Problem3Ciał ma coś z Helikonii.


Wielokrotnie wspominałem o tym, że Artefakty to "wypadek przy pracy". Zawsze interesowała mnie zdecydowanie bardziej współczesna fantastyka.

Jak już napisał Goldsun, za wydaniem Helikonii i tak przemawia więcej argumentów, niż sięgnięciem po niemal wszystko co nowe, o czym nie słyszeli tubylcy (autorów sf, z którymi się udało, a nie byli publikowani w poprzednim wieku, jest może w porywach z 5).
Ash - 2024-05-16, 12:09
:
Wziąłem Robinsona i Wattsa. Czekam na Czajkowskiego. Może Butler. Patrzę na tego Nivena i oryginalną datę wydania, przypominam sobie, że Pierścień było jako taki... i jakoś tak nie wiem.

Widać, że wydawnictwa idą w "bezpieczniki", starocie, które łatwo się sprzedadzą. Ciekawe czy wrócą jeszcze te czasy (były takie w ogóle?), że będą próbować więcej nowości (wydają na zachodzie w ogóle coś ciekawego czy tylko lgbt+ YA i podobne?)

Mam 37 lat, jakieś tysiąc książek sf/fantasy za sobą i powiem szczerze coraz częściej się odbijam od książek wydanych w tamtym wieku.
Fidel-F2 - 2024-05-16, 12:13
:
Ash napisał/a:
Mam 37 lat, jakieś tysiąc książek sf/fantasy za sobą i powiem szczerze coraz częściej się odbijam od książek wydanych w tamtym wieku.
to oczywiste, większość to szrot, nawet w przypadku tzw. hitów.
Trojan - 2024-05-16, 21:31
:
Ash napisał/a:
Wziąłem Robinsona i Wattsa. Czekam na Czajkowskiego. Może Butler. Patrzę na tego Nivena i oryginalną datę wydania, przypominam sobie, że Pierścień było jako taki... i jakoś tak nie wiem.

Widać, że wydawnictwa idą w "bezpieczniki", starocie, które łatwo się sprzedadzą. Ciekawe czy wrócą jeszcze te czasy (były takie w ogóle?), że będą próbować więcej nowości (wydają na zachodzie w ogóle coś ciekawego czy tylko lgbt+ YA i podobne?)
.


jak łatwo się sprzedadzą ? Artefakty kuleją czy raczej są kulą u nogi MAGa, Jakim sposobem Helikonia ma odnieść sukces fiansowy jeżeli sprzeda się, no nie wiem w 1000 egzp. w prime timie
ASX76 - 2024-05-16, 22:09
:
Trojan napisał/a:


jak łatwo się sprzedadzą ? Artefakty kuleją czy raczej są kulą u nogi MAGa,

Jakim sposobem Helikonia ma odnieść sukces fiansowy jeżeli sprzeda się, no nie wiem w 1000 egzp. w prime timie


1. Kuleje to UW w porównaniu do Artefaktów. :-P

2. Helikonia sprzeda się lepiej od tej prognozy. :-P
Stosunkowo długo nieobecna w oficjalnym obiegu, ładne wydanie i mamy odświeżony hit.
AM - 2024-05-16, 23:07
:
Trojan napisał/a:
Ash napisał/a:
Wziąłem Robinsona i Wattsa. Czekam na Czajkowskiego. Może Butler. Patrzę na tego Nivena i oryginalną datę wydania, przypominam sobie, że Pierścień było jako taki... i jakoś tak nie wiem.

Widać, że wydawnictwa idą w "bezpieczniki", starocie, które łatwo się sprzedadzą. Ciekawe czy wrócą jeszcze te czasy (były takie w ogóle?), że będą próbować więcej nowości (wydają na zachodzie w ogóle coś ciekawego czy tylko lgbt+ YA i podobne?)
.


jak łatwo się sprzedadzą ? Artefakty kuleją czy raczej są kulą u nogi MAGa, Jakim sposobem Helikonia ma odnieść sukces fiansowy jeżeli sprzeda się, no nie wiem w 1000 egzp. w prime timie


Tutaj nie chodzi o jakieś kosmiczne sprzedaże. Odgrzewane kotlety to niemal zawsze sprzedaż na poziomie minimum 3000-4000 tysięcy w ciągu 2 lat (tak jest w Artefaktach i pewnie gdzie indziej nie gorzej). 1000 to jakaś abstrakcja. 90% nowych tytułów ze średniej półki sprzedażowej, będzie miało problemy z podobnymi osiągami. A koszt tłumaczenia przynajmniej 2 x wyższy. Zaliczki również (chociaż tutaj oczywiście można zapłacić i 5x więcej i osiągnąć słabszy wynik, niż w przypadku klasyka za 2000 USD (i tak zazwyczaj będzie). Nowe tytuły, które dają szansę na sprzedaże powyżej 10000 egzemplarzy, ale tyko szansę, bo dużo z nich przepadnie, to już zabawy z jednym 0 więcej i często nie 1 z przodu.

Pozwolę sobie to jeszcze zilustrować przykładem:

Ballada o czarnym Tomie
Być może gwiazdy
Czarny język
Czarne słońce
Czekanie na smoka
Dni ostatnie
Odmieniec
Koko
Biblioteka na górze opiec
Władca dżinnów
Martwy dżinn w Kairze
Ring Shout
Ptaki, które zniknęły
Jedyni dobrzy Indianie
Skrzydlate opowieści
W Kalabrii

Tylko 2 z powyższych tytułów, wydanych w 2022 roku przekroczyły do dzisiaj pułap 2 tys sprzedanych egzemplarzy (potrzebujemy 3000 czasami więcej, żeby zwróciły się koszty). W przypadku klasyków byłby to słaby wynik.

Powyżej używam słowa klasyk jako synonimu dla odgrzewanych kotletów. To zły wybór, bo oczywiście rzeczy, które już były, sprzedaja się lepiej od klasycznych debiutantów
Typical_troll - 2024-05-17, 09:02
:
Takie informacje pozwalają umieścić forumowe nękanie redaktorów nieustannymi prośbami o wydanie tego i owego we właściwym kontekście. Palmer, Jimenez, Djeli Clark, Jones , Roanhorse. Czekam na kolejne ksiązki tych autorek i autorów, ale jeśli tak sie sprzedają, to trudno wiele oczekiwać.
Sytuacja w Vesperze nie może być przecież inna i stąd wysyp kotletów.
Tomasz - 2024-05-17, 23:45
:
AM napisał/a:

Pozwolę sobie to jeszcze zilustrować przykładem:

Ballada o czarnym Tomie
Być może gwiazdy
Czarny język
Czarne słońce
Czekanie na smoka
Dni ostatnie
Odmieniec
Koko
Biblioteka na górze opiec
Władca dżinnów
Martwy dżinn w Kairze
Ring Shout
Ptaki, które zniknęły
Jedyni dobrzy Indianie
Skrzydlate opowieści
W Kalabrii

Tylko 2 z powyższych tytułów, wydanych w 2022 roku przekroczyły do dzisiaj pułap 2 tys sprzedanych egzemplarzy (potrzebujemy 3000 czasami więcej, żeby zwróciły się koszty). W przypadku klasyków byłby to słaby wynik.

I dlatego jestem jakiś niekompatybilny z aktualnym rynkiem, bo wszystkie te tytuły kupiłem. :mrgreen:
Jachu - 2024-05-18, 10:07
:
Tomasz napisał/a:

I dlatego jestem jakiś niekompatybilny z aktualnym rynkiem, bo wszystkie te tytuły kupiłem. :mrgreen:
Ja tylko "Być może gwiazdy" i "W Kalabrii". Pewnie jestem jakiś dziwny.
Trojan - 2024-05-18, 11:55
:
1/3-1/2 z tego
Fidel-F2 - 2024-05-18, 12:30
:
Tylko UW
Cerber108 - 2024-05-18, 16:37
:
Do tej szczęśliwej dwójki zalicza się pewnie jakiś Clark, ale nie mam pojęcia co do tożsamości drugiej pozycji (na pewno nie Palmer).
fdv - 2024-05-18, 17:26
:
U mnie równo połowa 8/16 :)
Sędzia - 2024-05-18, 20:57
:
Tomasz napisał/a:

I dlatego jestem jakiś niekompatybilny z aktualnym rynkiem, bo wszystkie te tytuły kupiłem. :mrgreen:


//piwo
Trojan - 2024-05-18, 21:24
:
widzsz AMie - może nie jesteśmy reprezentatywni ale wierni ;)
ASX76 - 2024-05-19, 17:01
:
Trojan napisał/a:
widzsz AMie - może nie jesteśmy reprezentatywni ale wierni ;)


Wierność jest wtedy, gdy kupuje się wszystkie książki "niszowe", przeto nie tak prędko z niezasłużonymi samo pochwałami. :-P

U mnie 16/16. :-P

Co do Vesper, to oby udało się wydać więcej utworów R.E. Howarda.
Trojan - 2024-05-19, 18:24
:
ASX76 napisał/a:

Co do Vesper, to oby udało się wydać więcej utworów R.E. Howarda.



więcej już się nie da....


ASX76&Tomasz - semper fidelis
Whoresbane - 2024-05-19, 18:37
:
Solomon Kane? Kull?
Trojan - 2024-05-19, 21:05
:
wszystko już wydano - pewnie powielokroć

Bran Mak Morn
Whoresbane - 2024-05-19, 21:09
:
Idąc tym tokiem rozumowania to nic by nie wyszło w Eonach i praktycznie nic w Wymiarach
ASX76 - 2024-05-19, 21:31
:
Trojan napisał/a:
wszystko już wydano - pewnie powielokroć

Bran Mak Morn


1. Eony temu. ;) Przydałoby się to mieć w ujednoliconym i ładnym wydaniu. Wydanie Rebisu na miękko średnio mi się uśmiecha. Tym bardziej, że nie wydali wszystkiego, jak na me kaprawe pirackie oko. ;)

2. Bran jest moim ulubionym bohaterem Howarda.
Tms17 - 2024-05-24, 12:14
:
Pokazali okładkę do książki Egana, nawet fajnie wygląda, podoba mi się.
ASX76 - 2024-05-24, 12:23
:
Tms17 napisał/a:
Pokazali okładkę do książki Egana, nawet fajnie wygląda, podoba mi się.


Bardzo ładna. :-)
Tms17 - 2024-05-24, 14:14
:
Ciekawe czy Kwarantanna też wyjdzie e tej serii
ASX76 - 2024-05-24, 14:20
:
Tms17 napisał/a:
Ciekawe czy Kwarantanna też wyjdzie e tej serii


Jeśli poziom sprzedaży "Miasta permutacji" będzie satysfakcjonujący, to nie widzę przeszkód. ;)
Shadowmage - 2024-05-24, 14:42
:
Reedycje mnie tak średnio, ale mogliby chociażby te zapowiadane kiedyś przez Solaris "Zendegi".
Sędzia - 2024-06-05, 14:54
:
W kwestii ebooków pojawił się update.

Zgodnie z najnowszą zapowiedzią na FB Vespera - "Na sierpień planujemy premierę trzeciego tomu przygód Matthew Corbetta czyli "Mister Slaughter" Roberta McCammona."

A w komentarzach " jest spora szansa, że do czasu premiery tego tytułu pojawią się także wersje cyfrowe całego cyklu 😉"

A jeśli kogoś interesuje Legimi to "ciężko powiedzieć czy w pierwsze tempo pojawią się akurat tam ale docelowo będą wszędzie dostępne 🙂"
Lipaeug - 2024-06-05, 15:56
:
Uwierzę jak zobaczę :D
Cintryjka - 2024-06-06, 11:29
:
W ogóle już w to nie wierzę.
Sędzia - 2024-06-06, 15:05
:
Nie no, ja też się nie spodziewam. Ale jakieś konkrety się pojawiły, więc warto odnotować.
Whoresbane - 2024-06-12, 16:33
:

Ash - 2024-06-14, 15:15
:
Zauważyłem, że książki Vespera (głównie wymiary) mają jakieś "kosmiczne" ceny na allegro

Czerwony Mars za 45,99 (okładkowa 89,90) - kupowałem w listopadzie za 57,50
Rozgwiazda 36,50 (okładkowa 64,90)

30% taniej niż okładkowa jest normalne, a tutaj prawie 49% w przypadku Marsa.

Myślicie, że to dobrze czy źle?
Fidel-F2 - 2024-06-14, 15:48
:
- Moim zdaniem to nie ma tak, że dobrze albo że niedobrze. Gdybym miał powiedzieć, co cenię w życiu najbardziej, powiedziałbym, że ludzi. Ekhm... Ludzi, którzy podali mi pomocną dłoń, kiedy sobie nie radziłem, kiedy byłem sam. I co ciekawe, to właśnie przypadkowe spotkania wpływają na nasze życie. Chodzi o to, że kiedy wyznaje się pewne wartości, nawet pozornie uniwersalne, bywa, że nie znajduje się zrozumienia, które by tak rzec, które pomaga się nam rozwijać. Ja miałem szczęście, by tak rzec, ponieważ je znalazłem. I dziękuję życiu. Dziękuję mu, życie to śpiew, życie to taniec, życie to miłość. Wielu ludzi pyta mnie o to samo, ale jak ty to robisz?, skąd czerpiesz tę radość? A ja odpowiadam, że to proste, to umiłowanie życia, to właśnie ono sprawia, że dzisiaj na przykład buduję maszyny, a jutro... kto wie, dlaczego by nie, oddam się pracy społecznej i będę ot, choćby sadzić... znaczy... marchew.
ASX76 - 2024-06-14, 15:59
:
Ash napisał/a:


30% taniej niż okładkowa jest normalne, a tutaj prawie 49% w przypadku Marsa.

Myślicie, że to dobrze czy źle?


Nic złego się nie dzieje. Robinson spokojnie dotrze do mety z całą trylogią. ;)
Jachu - 2024-06-14, 18:05
:
Robinsona warto? Nigdy się nie złożyło, a ciekaw jestem //mysli
Fidel-F2 - 2024-06-14, 18:25
:
Nie, chyba że lubisz siermiężne męczenie buły.
Jachu - 2024-06-14, 18:53
:
Fidel-F2 napisał/a:
Nie, chyba że lubisz siermiężne męczenie buły.

:DDD
Ash - 2024-06-14, 18:54
:
Z jednej strony Czerwony Mars mnie wciągnął po jakichś 200-300 stronach, ale muszę się zgodzić, trochę za dużo opisów każdej górki czy kanionu a mało akcji. Zostało mi 80 stron i nie uważam żeby to był stracony czas.
Trojan - 2024-06-14, 19:03
:
Czerwony Mars był naprawdę dobry w mikropowieści (bodaj publikacja w IASFM) za co dostał Nebulę (?)
Powieść już imo trochę rozwleczona, i gdy dotarłem do Niebieskiego to już mi się nie chciało.
goldsun - 2024-10-19, 18:54
:
Całkowicie zaskoczony dzisiaj dostałem smsa, że mam do odbioru paczkę w paczkomacie (w sobotę?!). A, że czekam tylko na książki z Vespera, to tym bardziej zaskoczenie, bo kojarzyłem, że daty premiery książek były w okolicach 27.10.
Ale faktycznie przyszedł Vesper. 3 Wymiary i Lovecraft.
Odebrałem jadąc do mamy, więc książki oglądało więcej osób.
Pierwszy komentarz "ale świetne okładki". ;-)
Ale drugi, patrząc na "Kroniki umierającej Ziemi" - "no tego bym nie przeczytała, nawet gdybym sfy lubiła, bo tego się nie da w ręce trzymać" (to od mojej mamy). Mam na półce na pewno "Bastion" Kinga, który ma około 1000 stron, więc to nie jest jakaś nowość, ale jednak jest to większe niż cegła i jak ktoś chce wziąć do plecaka, to musi wziąć większy plecak. ;-)
W bonusie dostałem 10 zakładek, od razu kilka mi się rozeszło, tym bardziej, że niektóre z okładkami z Wymiarów. ;-)

W listopadzie chyba nie ma co liczyć na taki pakiet, bo chyba tylko Tchaikovsky z Wymiarów wyjdzie?
W zapowiedziach na 2024 było jeszcze "Xenogenesis" Butler, ale potem cisza nastała ...
Ash - 2024-10-19, 19:07
:
goldsun napisał/a:
(w sobotę?!)


W sobotę normalnie rozwożą paczki. Mieszkam w małej mieścinie i kilka razy nawet w niedzielę miałem paczkę do odbioru.
utrivv - 2024-10-20, 15:39
:
goldsun napisał/a:
Całkowicie zaskoczony dzisiaj dostałem smsa, że mam do odbioru paczkę w paczkomacie (w sobotę?!).
Zgadza się, w sobotę rozwożą paczki ale tylko do paczkomatu dlatego jak mam wybór to tylko tak zamawiam
czytacz060 - 2024-11-03, 13:10
:
Zapytam tutejszych doświadczonych ultrasów - czy cokolwiek wydawanego w "Wymiarach" przez Vesper jest naprawdę godnego zakupu i uwagi, czy większość to przestarzała makulatura oprawiona w ładną okładkę?

Dla kontekstu powiem, że Artefakty zbieram i w większości lubię, ale za totalne szmiry uznaję takie tytuły jak: Na Fali Szoku, Skrzydła Nocy, Ślepe Stado, Zygzakowata Orbita, Urządzenia Centauryjskie, Pawana.
Nie przepadałem za rzeczami od Heinleina, czy Gibsona.

Więc pytanie jak w tym układzie wypadają tytuły w Wymiarach.
goldsun - 2024-11-03, 13:40
:
czytacz060 napisał/a:
Zapytam tutejszych doświadczonych ultrasów - czy cokolwiek wydawanego w "Wymiarach" przez Vesper jest naprawdę godnego zakupu i uwagi, czy większość to przestarzała makulatura oprawiona w ładną okładkę?

Dla kontekstu powiem, że Artefakty zbieram i w większości lubię, ale za totalne szmiry uznaję takie tytuły jak: Na Fali Szoku, Skrzydła Nocy, Ślepe Stado, Zygzakowata Orbita, Urządzenia Centauryjskie, Pawana.
Nie przepadałem za rzeczami od Heinleina, czy Gibsona.

Więc pytanie jak w tym układzie wypadają tytuły w Wymiarach.

IMHO:
- "trylogię ryfterów" Wattsa warto ... ale już wcześniej była wydana, więc możliwe, że masz
- "Inwazja porywaczy ciał" Finney'a - warto, ale jak wyżej (przy czym tu IMHO okładka dodaje +5 do sensu zakupu ;-) )
- "Człowiek w labiryncie" Silverberga - właśnie czytam, wiem o co chodzi w książce, ale jak na razie jakoś nie jestem przekonany czy ma to sens
- reszty Silverberga nie pamiętam i nie wiem czy chcę sprawdzać
- "trylogia kolorowych Marsów" Robinsona - kiedyś bardzo mi się podobała, ale nie wiem czy teraz bym wrócił no i też była wydana wcześniej
- "Wojna starego człowieka", "Pyłek w oku boga", "Kroniki umierającej ziemi" - dopiero przede mną
- Towarzystwo ochrony Kaiju" - też przede mną, ale ... mojemu (17letniemu) synowi się podoba, nie wiem czy będę mieć tak samo ;-)
Trojan - 2024-11-03, 14:17
:
goldsun napisał/a:

- reszty Silverberga nie pamiętam i nie wiem czy chcę sprawdzać
-


kurwele, jeden z najlepszych pisarzy sci-fi
a ty nie pamiętasz...

a bierzesz jakiegoś powsinogę Scalzio bo ma ładną okładkę, ale powieści na poziomie zabiligoiuciekł
goldsun - 2024-11-03, 14:24
:
Trojan napisał/a:

a bierzesz jakiegoś powsinogę Scalzio bo ma ładną okładkę, ale powieści na poziomie zabiligoiuciekł

Jak zwykloe nie potrafisz ogarnąć 2 zdań ...
- Finney'a za okładkę (treść też jest dobra)
- a Scalziego jeszcze nie czytałem
I (to pewnie będzie jeszcze trudniejsze do ogarnięcia) kupuję książki nie tylko z myślą o sobie, ale również o żonie, synu, matce, córce i jej dwóch koleżankach, które też czasami coś z naszych półek wezmą do przeczytania.
Z czego najtrudniej właśnie syna przekonać do czytania, więc jak jemu już coś podejdzie, to dla mnie ma dodatkowy plus.
Ash - 2024-11-03, 15:17
:
Marsy są spoko ale autor potrafi odjechać na 2-3 strony i opisywać każdą górkę, pagórek, kotlinę czy skład gleby ;) To bardziej taki traktat ekologiczny niż literatura czysto rozrywkowa gdzie dużo strzelają.

Ryfterzy są git, to w końcu Peter Watts, więc czekam na 3 część.

Scalzi, czytałem Wojnę i mi się bardzo podobała ale Towarzystwo to była masakra

Dzieci Czasu też polecam bo czytałem już wersję Rebisową (tak btw to Wymiarowa wersja ma 200 więcej stron ;) )

Reszta mnie nie urzekła po przeczytaniu opisów i opinii na LC czy goodreads, nie jestem za bardzo fanem odgrzewanych kotletów z poprzedniego wieku.
Fidel-F2 - 2024-11-03, 17:26
:
Pomijając kwestie gustu, raczej brak w tej serii ewidentnych kasztanów. Ja na ten przykład nie polecałbym Robinsona, bo nie wchodzi mi jego styl, co nie znaczy, że to obiektywna kicha jak np. Neuromancer Gibsona.


Ja bym polecał Wattsa, Silverberga, Vance'a, Tchaikovsky'ego, Egana.
Whoresbane - 2024-11-03, 18:41
:
Silverberga zależy co. Jeśli "W dół do ziemi" to tak, jeśli "Księga czaszek" to lepiej omijać
goldsun - 2024-11-03, 18:45
:
Fidel-F2 napisał/a:
Ja bym polecał Wattsa, Silverberga, Vance'a, Tchaikovsky'ego, Egana.

Egana w Wymiarach to chyba nie ma?
Whoresbane - 2024-11-03, 18:54
:
Zapowiedziany na pierwsze półrocze 2025


Rec - 2024-11-03, 18:59
:
Będzie "Miasto permutacji".


Ze swojej strony muszę przyznać się do błędu. Naśmiewałem się z Vespera, że dowalili zapowiedzi na kilka lat wprzód, chociaż nic nie wydali. A tu jednak idzie z naprawdę porządnym tempem.

Z drugiej strony ta seria trochę mnie drażni. Wydanie Vance'a to objętościowe przegięcie. Najgrubsza książka jaką mam w domu. Niby fajnie, że nie dzielą na tomy, ale ja naprawdę nie kumam po co tak pompować rozmiar, skoro wystarczyłoby odrobinę zbić tekst na stronie. Aż szkoda przestrzeni na półkach. Czcionka i ilość znaków na stronie jak w najlepszych latach Fabryki Słów.

Będę kupował to co mnie interesuje, ale dla takich wydań nic nie wymienie z rzeczy posiadanych na półkach, np. Marsów Robisona z Prószyńskiego. Z zapowiedzianych rzeczy liczę, że pójdą dalej z Wojną Starego Człowieka, wydadzą kontynuacje Dzieci Czasu i ten omnibus Butler.
Z niezapowiedzianych rzeczy to byłoby super, gdyby poszli z Eganem dalej po "Mieście permutacji". Nie wiem jakich dobrze ocenianych powieści w Polsce brakuje, ale za zbiór "The Best of..." to bym dał worek monet.
Bibi King - 2024-11-03, 19:25
:
Ja to bym wziął trylogię "Orthogonal", bo zapowiada się zajefajnie, ale nie widzę perspektyw, żeby to się sprzedało/opłacało. Zresztą jak czytam o Eganie, to widzę, że sporo ciekawych lektur przede mną, tyle że w oryginale. "Diaspora" bardzomisie.

Ale owszem, Vesper mógłby przestać wytwarzać cegły, zainwestować w cieńszy papier i trochę jednak zmniejszyć czcionkę.
ASX76 - 2024-11-03, 19:46
:
Rec napisał/a:

Z niezapowiedzianych rzeczy to byłoby super, gdyby poszli z Eganem dalej po "Mieście permutacji".

Nie wiem jakich dobrze ocenianych powieści w Polsce brakuje, ale za zbiór "The Best of..." to bym dał worek monet.



1. Obstawiam że pójdą drogą Solaris o ile wszystko dobrze pójdzie, a jeśli pójdzie jeszcze lepiej, to może i doczekamy się nowych rzeczy.

2. To najchętniej!
Bibi King - 2024-11-03, 19:51
:
ASX76 napisał/a:
1. Obstawiam że pójdą drogą Solaris, o ile wszystko dobrze pójdzie,

To znaczy?
ASX76 - 2024-11-03, 19:57
:
Bibi King napisał/a:
ASX76 napisał/a:
1. Obstawiam że pójdą drogą Solaris, o ile wszystko dobrze pójdzie,

To znaczy?


Kwarantanna next. Później może Teranezja.
Bibi King - 2024-11-03, 20:10
:
Ale dlaczego? Tak doskonale się sprzedały? Czy po prostu liczą na sentyment starych ramoli, a boją się zaryzykować z czymś nowym?
ASX76 - 2024-11-03, 20:26
:
Bezpieczniej zacząć od tego co już było. Z nowym tłumaczeniem. Od poprzedniego wydania minęło sporo lat, zaś nowe wydanie = nowe życie książki.
Shadowmage - 2024-11-04, 16:13
:
goldsun napisał/a:

- "Inwazja porywaczy ciał" Finney'a - warto, ale jak wyżej (przy czym tu IMHO okładka dodaje +5 do sensu zakupu ;-) )

No weź, to taki suchar, że zęby bolą. Sprawdza się jako ciekawostka archeologiczna, ale lepiej obejrzeć ramotkowatą ekranizację :P
ASX76 - 2024-11-04, 16:26
:
Shadowmage napisał/a:
Sprawdza się jako ciekawostka archeologiczna, ale lepiej obejrzeć ramotkowatą ekranizację :P


Można również sięgnąć po nowszą wersję (1993), choć lepiej wypada ta z 1978.
Ewentualnie absolutna klasyka - 1956. :-P

Okładka drugiego wydania Vesper jest śliczna.
Whoresbane - 2024-11-04, 16:41
:
Shadowmage napisał/a:
goldsun napisał/a:

- "Inwazja porywaczy ciał" Finney'a - warto, ale jak wyżej (przy czym tu IMHO okładka dodaje +5 do sensu zakupu ;-) )

No weź, to taki suchar, że zęby bolą. Sprawdza się jako ciekawostka archeologiczna, ale lepiej obejrzeć ramotkowatą ekranizację :P


Właśnie przeczytałem i gorąco popieram. Jak na taki klasyk miałem wysokie oczekiwania a tu taka nuda. Bardziej mnie "Wierzby" Algernona Blackwooda trzymały w napięciu
Cerber108 - 2024-11-04, 16:48
:
Ciekaw jestem ile osób kupuje wymiary w głównej mierze z powodu ładnych okładek, ale tak zupełnie na poważnie, a nie że "hihi, ładniutkie te okładeczki, tylko dlatego wszystko mam".
Bibi King - 2024-11-04, 16:54
:
Jedną rzecz z Wymiarów kupiłem dla obrazka: "Coś", które - jak wiadomo - jest też dostępne w innej okładce. Świadomie wybrałem wydanie Wymiarowe. Poza tym nie kolekcjonuję tej serii, wybieram tylko rzeczy, których nie mialem wcześniej, więc okładki są mi obojętne.
czytacz060 - 2025-02-23, 09:01
:
Nie wiem jakie są realnie wyniki finansowe Wymiarów, ale przynajmniej po ruchu wokół tych tytułów na social mediach i ciągłych przyszłościowych zapowiedziach można wywnioskować, że jest dobrze.

Co mnie trochę zdumiewa, bo byłem przekonany że klasyka sci-fi to już tak przejedzony temat na polskim rynku, że nie ma co się w to pchać. Najlepsze kąski zgarnął już dawno MAG i Rebis. Gdzieś tam w tle pobrzmiewał Solaris wydający to, czego nikt inny nie chce wydać, głównie sentymentalne ramoty dla koneserów.

Potem nagle pojawił się Rebis z Wehikułem Czasu i wydawało się, że to już i tak ryzykowny projekt do tego wałkujący w kółko te same tytuły już wydawane i raczej nieprzystępne dla świeżych czytelników. Bo umówmy się, czas robi swoje, a klasyki przez duże K wcale tak dużo nie jest.

I jak już człowiek był pewny, że tu się już nie da nic nowego wymyśleć, to wpada Vesper z Wymiarami i radzi sobie świetnie. Mamy więc co najmniej 4 serie wydawnicze klasyki sci-fi(Rebis, Vesper, MAG i dorzucam tu Solarisa) częściowo się pokrywające i zastanawiam się, czy to nie jest trochę przesyt. Wolałbym poczytać rzeczy nowsze, inne, chyba że po prostu nie ma w tym zakresie na rynku nic interesującego?

Klasyki sci-fi jest od za****nia, a klasyki fantasy nikt wznawiać nie chce. To ciekawe zjawisko. Vesper niemrawo rusza z Eonami, ale to tylko podrygi.
KS - 2025-02-23, 09:38
:
czytacz060 napisał/a:

Klasyki sci-fi jest od za****nia,

Skoro wciąż jest wznawiana to widocznie popyt jest. Adekwatny do niewielkich przecież nakładów. Poza tym, świeżego towaru w sajfaju, nadającego się do czytania nie ma za wiele.


czytacz060 napisał/a:

a klasyki fantasy nikt wznawiać nie chce.

może dlatego, że wielu pozycji z tej klasyki dziś nie da się czytać, to lektura co najwyżej dla 12-latków, ale oni mają teraz te swoje Bardugo, Kasandry Klery i Eragony, więc podejrzewam, że na taką Anne Norton czy McCaffrey nie polecą.
czytacz060 - 2025-02-23, 09:56
:
Cytat:
może dlatego, że wielu pozycji z tej klasyki dziś nie da się czytać, to lektura co najwyżej dla 12-latków, ale oni mają teraz te swoje Bardugo, Kasandry Klery i Eragony, więc podejrzewam, że na taką Anne Norton czy McCaffrey nie polecą.


A to większość klasyki sci-fi da się czytać? Bo można podejść do tego dokładnie takimi samymi kategoriami.
W części przypadków to się starzeje dużo gorzej niż klasyki fantasy.

Takich McKillip, Leibnera, Norton, McCaffrey, Williamsa, Beagla, Vance'a, Eddingsa, Donaldsona, C.S Friedman, Feista możma by w jakiejś ładne klasycznej serii powydawać. Może Eony w to pójdą.
goldsun - 2025-02-23, 10:03
:
W każdej z tych serii pojawiają się wymieszane pozycje z klasyki, wielokrotnie w Polsce wydane, jak i takie które u nas są wydane pierwszy raz.
Niby Stalowy Szczur był wydany chyba przez Amber albo PhantomPress, ale to przecież było dawno temu (w ubiegłym wieku?), więc nowe pokolenie może też się zainteresuje. Tchaikowskiego wydanego wcześniej u nas sobie nie przypominam. "Pyłek w oku boga" jakkolwiek stary, to też w Polsce chyba nowość.
To samo jest w Wehikułach - przecież tam oprócz Ramy czy Odyseikosmicznej, są pozycje które też dopiero teraz doczekały się polskiego przekładu i wydania.

Jedynie nie widzę sensu zbierania całych tych serii, bo część z tych książek mam w poprzednich wydaniach. Ale nie mam nic przeciwko pozbierania różnych książek "do kolekcji klasyki".

Co do "klasyki fantasy" to zgadzam się z KS - tu nowe pokolenia znajdą sobie jakichś Eriksonów, Sandersonów itp.
Na moje oko w fantasy jest o wiele mniej pozycji które faktycznie wnosiły coś sensownego/były na jakimś poziomie wyższym niż "proste czytadło".
A i tak podejrzewam, że Vesper tu jeszcze kilku autorów wyda z fantasy.
Bibi King - 2025-02-23, 10:26
:
goldsun napisał/a:
Stalowy Szczur był wydany chyba przez Amber albo PhantomPress

Poznańskie. PhantomPress chyba nie.
Cytat:
Tchaikowskiego wydanego wcześniej u nas sobie nie przypominam.

Dzieci czasu wyszły w Rebisie. Bez kontynuacji.

Ale summa summarum też dziwię się, że aż trzy serie (Solarisu jednak nie liczę, bo to jakieś zrywy w homeopatycznych nakładach) jakoś sobie radzą.

A co potencjalnej "klasyki fantasy" też zgadzam się z KS: to nie zażre w dzisiejszych warunkach. W dodatku taka Norton czy McCaffrey natłukły tego takie ilości, że nie da się tego przerobić. Nikt w to nie wejdzie, nawet za półdarmo. Vance ma zostać wydany. Donaldson był niesprzedawalny w czasach świetności. Feist jest dla dzieciaków, które dziś mają innych pisarzy. Friedman i Beagle to nisza. McKillip również. Tylko dla Eddingsa i Williamsa widzę potencjał, ale - ta dyskusja tu się przewijała - dzisiaj się tak nie pisze i poza nami, ramolami/kolekcjonerami, nikt takiej fantasy nie szuka. A nas może być za mało.
Trojan - 2025-02-23, 10:48
:
Stalowego Szczura w pełnej serii (nie wiem czy do końca) wydawał Amber.

stare fanasty - wszystko już wydano, powtórki mają tylko sens w przypadku pewniaków.
młodzież teraz czyta inaczej, więc to już nie chwyci.
Bibi King - 2025-02-23, 11:07
:
Trojan napisał/a:
Stalowego Szczura w pełnej serii (nie wiem czy do końca) wydawał Amber.

Amberu nie negowałem, sam mam jeden tom. Mam też trzy tomy z Poznańskiego.
Ash - 2025-02-23, 11:42
:
https://lubimyczytac.pl/cykl/573/cienie-pojetnych

Jeszcze jest taka seria fantasy Tchaikovskiego, którą wydał Rebis
KS - 2025-02-23, 13:22
:
czytacz060 napisał/a:

A to większość klasyki sci-fi da się czytać? Bo można podejść do tego dokładnie takimi samymi kategoriami.
W części przypadków to się starzeje dużo gorzej niż klasyki fantasy.


Co do tego, że wiele książek sf brzydko się zestarzało jest chyba powszechna zgoda. Dla mnie jednak istotna pozostaje różnica między książką, która jest źle/słabo napisana pod względem literackim, lecz zawiera całkiem interesujące pomysły czy idee (patrz: Asimov) a książką, która jest źle/słabo napisana, a do tego infantylna i nie dodająca niczego do puli wartości, jakie niesie ze sobą ten gatunek literacki.

Stalowy szczur? Chyba też CIA Books coś wydało, bo Jarek Kotarski, wielki fan Harrisona, który dużo tego przełożył, był współwłaścicielem wydawnictwa.
Sędzia - 2025-02-23, 15:00
:
Bibi King napisał/a:

A co potencjalnej "klasyki fantasy" też zgadzam się z KS: to nie zażre w dzisiejszych warunkach. W dodatku taka Norton czy McCaffrey natłukły tego takie ilości, że nie da się tego przerobić. Nikt w to nie wejdzie, nawet za półdarmo. Vance ma zostać wydany. Donaldson był niesprzedawalny w czasach świetności. Feist jest dla dzieciaków, które dziś mają innych pisarzy. Friedman i Beagle to nisza. McKillip również. Tylko dla Eddingsa i Williamsa widzę potencjał, ale - ta dyskusja tu się przewijała - dzisiaj się tak nie pisze i poza nami, ramolami/kolekcjonerami, nikt takiej fantasy nie szuka. A nas może być za mało.


Williamsa Vesper też wyda, tzn. zaczyna od Otherland, a potem się zobaczy. Leibera (Lankhmar) też już ludzie suflują Vesperowi po Conanie i Kanie, spodziewam się, że wyjdzie w Eonach. McKillip z tego co kojarzę to się całkiem dobrze sprzedała i nie zdziwię się, jak gdzieś się pojawi w jakimś zbiorczym wydaniu, podobnie jak Beagle. Eddingsa Prószyński dał w omnibusie i się chyba sparzył, bo nie było kontynuacji.
Trojan - 2025-02-23, 15:25
:
KS napisał/a:



Stalowy szczur? Chyba też CIA Books coś wydało, bo Jarek Kotarski, wielki fan Harrisona, który dużo tego przełożył, był współwłaścicielem wydawnictwa.


ale Stalowego Szczura nie.
Przestrzeni, przestrzeni, Planetę przeklętych (b.fajna)
http://baza.fantasta.pl/wydawnictwo.php?id=23


o skoro znasz - to może wiesz jakie były kulisy wydania Tolkiena w '1990 ? Czytelnik-CIA books-Svaro ?

skąd w ogóle taka nazwa wydawnictwa (i jeszcze to Svaro) ?
KS - 2025-02-23, 16:20
:
Trojan napisał/a:

o skoro znasz - to może wiesz jakie były kulisy wydania Tolkiena w '1990 ? Czytelnik-CIA books-Svaro ?

skąd w ogóle taka nazwa wydawnictwa (i jeszcze to Svaro) ?


Znałem założycieli, moich krajanów, Jarka Kotarskiego (nie żyje, niestety) i Radka Kota, z działalności w poznańskim fandomie. Trzecim był człowiek, który wyłożył kasę. Nie pamiętam czego akronimem jest ta nazwa, ale szpiegami raczej nie byli :mrgreen:
Tolkien jeszcze wtedy daleki był od masowej popularności, był kultowym pisarzem w niszy miłośników fantastyki, ale poza nią mało rozpoznawalny. Na wydanie wystarczyło zrobić deal z Czytelnikiem, który miał prawa do tłumaczenia. Tak to pamiętam, ale mogę się mylić.
Trojan - 2025-02-23, 17:36
:
może mało- ale 3małe książeczki schodziły jak ciepłe bułeczki
na zapisy były :)
to było WYDARZENIE które zapisało się w mojej pamięci na zawsze.
50 000 Polskich Złotych kosztowały :)
zapłaciłem 10 000 extra za to że miałem książki 2 dni wcześniej i czekały na mnie.
Niestety była też łyżka dziegciu - okazało się że miałem błędnie wydrukowaną "WYprawę" i uciekła mi cała Narada Pierścienia. Dopiero kilka dni później udało mi się podmienić w innej księgarni ;)
Ash - 2025-02-24, 20:24
:
Takie Elenium i Tamuli Eddingsa w Eonach to bym mocno przytulił...
Whoresbane - 2025-02-26, 21:49
:
Nie mój screen


Cintryjka - 2025-02-27, 10:44
:
Ta, który to już rok tych obietnic. Miały być dwa lata temu w maju.
fdv - 2025-02-27, 11:23
:
Nie żeby coś, ale w tej wiadomości jest tylko mowa o czerwcu, a nie o roku ;)
Lipaeug - 2025-06-25, 12:28
:
Prawie koniec czerwca a ebooków dalej nie ma xD
Drzymała - 2025-06-25, 13:27
:
e-booków nie ma ale zapowiedzieli zbiór opowiadań Petera Wattsa - Masa krytyczna i inne materiały rozszczepialne.
Planowany na drugą połowę 2025 roku. //pisowcy //pisowcy //pisowcy
Romulus - 2025-06-25, 16:44
:
Watts? Znowu? Ziew.
Typical_troll - 2025-06-26, 09:45
:
Czemu "znowu"? To ponoć same premierowe teksty.
Romulus - 2025-06-26, 10:16
:
Chyba że...
Drzymała - 2025-06-30, 08:37
:
Ma ktoś informację, kiedy Vesper rusza z lipcową przedsprzeażą?
ASX76 - 2025-06-30, 10:31
:
Drzymała napisał/a:
Ma ktoś informację, kiedy Vesper rusza z lipcową przedsprzeażą?


1 lipca.
Drzymała - 2025-06-30, 10:37
:
ASX76 napisał/a:
Drzymała napisał/a:
Ma ktoś informację, kiedy Vesper rusza z lipcową przedsprzeażą?


1 lipca.


Ale to tak na serio, czy żeby mnie wkur wicie ;)
ASX76 - 2025-06-30, 11:24
:
Drzymała napisał/a:


Ale to tak na serio, czy żeby mnie wkur wicie ;)


Tako rzekł wydawca. :-P
Drzymała - 2025-06-30, 11:30
:
ASX76 napisał/a:
Drzymała napisał/a:


Ale to tak na serio, czy żeby mnie wkur wicie ;)


Tako rzekł wydawca. :-P


Można to zaakceptować :-)
Ash - 2025-07-01, 19:54
:
Whoresbane napisał/a:
Nie mój screen

Obrazek


Wczoraj sobie myślałem czy wydawnictwo "zapomni" czy jednak wyjdzie z twarzą


Cerber108 - 2025-07-01, 20:33
:
No proszę, dotrzymali słowa. No i nie przyszły jakieś odrzuty, bo o tym nie było słowa hehe.
Pinon - 2025-07-18, 11:52
:
Piękna :b


ASX76 - 2025-07-18, 12:06
:
Niespecjalnie. ;)
Natomiast ma świetny format.
KS - 2025-07-18, 17:12
:
Pinon napisał/a:
Piękna :b

[url=https://i.postimg.cc/KKKBfrfq/komanczow.jpg]Obrazek[/url]


wiadomo kiedy wyjdzie?
Whoresbane - 2025-07-18, 17:18
:
Wstępnie sierpień ale może ulec przesunięciu
KS - 2025-07-18, 18:19
:
dzięki :)
bio - 2025-07-18, 21:48
:
Skoro Mag porzucił Stauba ( co w mym pojęciu jest pociągnięciem ocierającym się o zdradę stanu czytelniczego), to może Vesper pociągnęłoby trylogię Blue Rose. Co prawda dojadanie po innych nie zawsze bawi, ale jakaś predylekcja ku autorowi była, skoro wznowili genialną Upiorną opowieść.
Cerber108 - 2025-07-18, 22:13
:
Może za 10 lat, jak wszyscy zapomną. I przy okazji wpadnie bodaj czwarty dubel.
Bibi King - 2025-07-18, 23:44
:
bio napisał/a:
jakaś predylekcja ku autorowi była, skoro wznowili genialną Upiorną opowieść.

Eee tam, predylekcja. Ghost Story idealnie wpisuje się w tradycję horroru amerykańskiego ostatniego +/- ćwierćwiecza XX w. razem z m.in. Simmonsem i McCammonem (i oczywiście Kingiem), po których Vesper chętnie sięga. Ale to jednostrzałowiec i (względny) pewniak, a nie cykl jak Blue Rose, który napoczęty w PL nawet w przybliżeniu nie powtórzył tamtego sukcesu. Jakoś nie wyrywają się po Krainę cieni, na przykład - bo przeszła prawie bez echa.
ASX76 - 2025-07-20, 17:28
:
bio napisał/a:
Skoro Mag porzucił Stauba ( co w mym pojęciu jest pociągnięciem ocierającym się o zdradę stanu czytelniczego), to może Vesper pociągnęłoby trylogię Blue Rose. Co prawda dojadanie po innych nie zawsze bawi, ale jakaś predylekcja ku autorowi była, skoro wznowili genialną Upiorną opowieść.


Wznowili..., a nie wydali coś nowego. I to po jakim czasie... . Od dłuższego czasu widać w Vesper odwrót od horrorów, oczywiście nie licząc: klasyki, wyrobów alienopodobnych, zbiorków o Cthulhu, Simmonsów i McCammonów.
"Zimny księżyc nad Babilonem" McDowella był w planach i w nich pozostał. Bardziej opłaca się wydawać insze gatunki fantastyki.
Skoro MAG nie chce pociągnąć choćby tylko Strauba dalej, to chyba jednak nie za bardzo się to opłaca. Poza tym, gdyby Vesper się zdecydował za te kilka lat, to musiałby raczej lecieć od początku, prawdaż? --_-
AM - 2025-07-20, 22:28
:
Straub jest trochę bardziej skomplikowany od Kinga, Simmonsa czy McCammona. Więcej chyba nie trzeba dodawać.
bio - 2025-07-20, 22:29
:
Throat, to jest zbyt dobra książka, by jej nie wydać. Mystery już było u Nowowiejskiego, też już nie pamiętam czemu wydał tylko środkowy tom. Może zatem ktoś dokończy ten paczwork z miłości do dobrej książki?
ASX76 - 2025-07-20, 22:53
:
Wielka szkoda tego Strauba.
Zatem raczej już nie w tym życiu.
czytacz060 - 2025-08-06, 18:27
:
Już kiedyś tak ogólnie o Wymiary pytałem, natomiast akurat jestem przed większymi zakupami u Vespera za odłożoną gotówkę. Podobnie jak serię Wehikuł Czasu przejrzałem sobie co by mnie tu interesowało i co jakie ma opinie. Z tego zrodziło mi się kilka kwestii i jestem ciekaw waszych uwag.
Może jeszcze zrewiduje swoje zamiary.

Kim Stanley Robinson - Trylogia Marsjańska. Jedno wielkie nope. Ale to nie tylko, ze względu na recenzje treści. Widziałem te knigi w empiku i jeżeli za 3 takie pozycje zmieszczę na moich topniejących półkach 10 innych, to wybieram te drugą opcję :mrgreen:

Peter Watts - Trylogia Ryfterów. Tutaj chyba zważając na renomę autora nie ma innego wyjścia jak zamówić i samemu się przekonać. Jednak z drugiej strony... słyszałem, że sporo to biochemicznego i innego naukowego blablabla i nie jestem do końca pewien, czy się w tym odnajdę, czy nie rzucę tym o ścianę.

Brian Aldiss - Trylogia Helikonii. O tych książkach słyszałem mnóstwo razy w przeszłości. Z jakiegoś powodu nigdy po nie nie sięgnąłem. Pokusa pojawia się teraz no i ... zastanawiam się, czy to nie ładne okładki próbują zrobić mi psikusa. Sama koncepcja zawarta w tych książkach mnie ciekawi, tylko pytanie jak z wykonaniem? Ale mówią, że to niby najlepsze co Aldiss napisał, to może spróbuję chociaż 1 tom.

Harry Harrison - Początki Stalowego Szczura. Panie, większej cegły nie było? Też kiedyś o tym słyszałem, ale nigdy nie byłem ciekaw sprawdzić co to jest. Popatrzyłem sobie na LC (tak wiem, że to nie są zawsze miarodajne oceny) i pierwsze kilka opinii to średnia 4/10 i ogólnie wydaje mi się to jakąś tanią rozrywką.

Robert Silverberg - może ktoś mi wytłumaczy, dlaczego odrzuca mnie w ogóle myśl o tym autorze? Kiedyś widziałem listę setek (dosłownie) erotyków, które napisał a potem czytałem jedną jego książkę sci-fi "Skrzydła Nocy" i stwierdziłem - nigdy więcej pana grafomana. Podobno w ksiązkach wydanych przez Vespera jakieś obsesje seksualne też wiodą prym.

John Scalzi - ten autor jakoś w ogóle mnie nie zachęca...

Z rzeczy, które chcę na pewno:

Greg Egan - Miasto Permutacji. Ogólnie bardzo dobrze przyjmowany przez czytelników też za granicą, a sam opis książki brzmi niezwykle intrygująco. To jest coś, co lubię.

Jack Vance - Kroniki Umierającej Ziemi.
Bardzo mnie ta kobyła ciekawi. Podobnie jak trylogię Lyonesse to miałem na oku dłuższy czas, tylko nie było komu wydać. W końcu wziął się za to Vesper i czuję, że to może być bardzo dobra lektura. Wydaje się być klasykiem przez duże K, ale mogę się mocno rozczarować...

Adrian Tchaikovsky - wszystko.
Jeden z moich znajomych bardzo polecał i choć nie miałem jeszcze styczności z autorem, to patrząc na to jakie książki napisał, o czym one są, jak są różnorodne i jak bardzo czytelnicy go cenią za granicą jestem szalenie ciekawy tego, co naprodukował. Zobaczymy jak daleko Vesper pójdzie z wydawaniem Tchaikovskiego bo to jakoś wybitnie pominięty autor na naszym polskim poletku.

Orson Scott Card - nazwisko wydaje mi się tak legendarne a hasło "Ender" słyszałem odmienianie przez wszystkie możliwe przypadki, że nie będę w stanie się oprzeć i sprawdzić z czym to sie je.
Moja jedyna obawa jest taka, że to co wydaje Vesper zdaje się nie być głównym cyklem, tylko jakimś pobocznym i nie wiem czy dobrze byłoby od tego zaczynać.

Octavia Butler jak tylko wyjdzie i tutaj i w Artefaktach to biorę bez dwóch zdań.

Any thoughts?
m_m - 2025-08-06, 18:35
:
Cytat:
Brian Aldiss - Trylogia Helikonii.

Straszny szajs, aż dziw że zdołałem to przeczytać.
czytacz060 napisał/a:

Kim Stanley Robinson - Trylogia Marsjańska

Szajs jescze gorszy, po pierwszym tomie odpadłem.
AM - 2025-08-06, 19:07
:
czytacz060 napisał/a:


Any thoughts?


Gdybym miał księgarnię, a ty byłbyś moim stałym klientem, potrafiłbym coś doradzić. A tak to strzały na oślep, bo przynajmniej w takim samym stopniu jak książki ważny jest czytelnik i jego preferencje.
Ash - 2025-08-06, 19:38
:
Marsy są specyficzne (wiem wiem, to nie wróży dobrze xD). Przeczytałem Marsy za młodzika i niedawno wznowienia Vesperowe... no autor to straszna męczybuła, opisy górek, piasku i roślinek ciągną się przez kilka stron, dużo też psychologii postaci a mało akcji. Mimo tego uważam, że Marsy mają swój urok, chociaż skłamałbym jakbym powiedział, że mam ochotę przeczytać to trzeci raz w życiu.

Watts jest spoko ale Ślepowidzenie/Echoprakscja > Ryfterzy

Scalzi - Wojna git, Towarzystwo gówno

Tchaikovsky jest super

Dwie części o Groszku też mi podeszły ale czytałem recenzje, że Card w kolejnych tomach skręca mocno w religię a ja nie bardzo przepadam za takimi klimatami.

Mam mocną traumę po Asimovie, więc takich starych kapci jak Kroniki Umierającej Ziemi czy Silverberg to nawet nie ruszam.
Bibi King - 2025-08-06, 19:45
:
Card w Vesperze to faktycznie seria odpryskowa. Nie zaczynaj od tego.
Silverberg duże nazwisko, przeciętne książki. Nie polecam.
Robinson mnie pasuje, ale przeczytałem dopiero 1 tom.
Egan na plus, za pomysły, bo literacko tak sobie.
Watts Ryfterzy nie mają startu do Slepowidzenia, w dodatku przekład kaleki. Jak dla mnie przehajpowana rzecz.
Aldiss klasyka warto znać, ale łatwo nie jest. Brnąlem.
Harrison jeśli nie przeczytales Stalowych Szczurów mając lat 15, to duzo straciles. Dorosłemu mnie szkoda by było czasu.
goldsun - 2025-08-06, 19:56
:
Kolorowe Marsy Robinsona są bardzo specyficzne, bo to jest s-f z mocnym naciskiem na S.
Kiedyś czytałem, że Robinson był konsultantem przy planowaniu przez NASA podróży i późniejszej terraformacji Marsa i ta książka jest po prostu fabularyzowaną wersją tego jak oni to wtedy widzieli.
Nie wiem na ile to jest prawda, ale na pewno pierwsza połowa "Czerwonego Marsa" jest faktycznie zgodna z jakimiś planami jakie kiedyś były co do Marsa. To co później to już coraz większe fantazjowanie, bo nikt nie wiedział jak skończyłaby się sama podróż.
Ale jednocześnie, nie jest to powieść nastawiona na akcję, tylko na w miarę realia.
Więc na pewno wielu ludziom nie podejdzie.

Zgadzam się, że Ślepowidzenie jest znacznie lepsze od Ryfterów. Widać, że Watts polepszył swój warsztat między tymi książkami. Pierwszy tom Ryfterów podobał mi się jednak bardzo, ma taki mocny Klimat "Głębi" albo "Kuli", potem już IMHO było trochę gorzej.

Tchaikowskiego polecam, moim zdaniem bardzo fajnie napisane, przynajmniej "Dzieci Czasu". Dzieci Ruiny dopiero przeczytam.

Helikonię czytałem lata temu i mi się podobała. To jednak całkiem sensowne spojrzenie na inaczej działającą planetę, inaczej działające środowisko i co może się z tym wiązać, jak wpływać na rozwój. Ale ja lubię takie próby wymyślania "jak mogłaby się rozwinąć życie, biologia na planecie z innymi warunkami niż Ziemia".

Harrison to szczelanka, czysta rozrywka i nic więcej. Czyta się szybko, ale to takie dobre dla resetu mózgu co najwyżej.

Jakoś nie czuję chęci sięgania po powieści Carda które są odpryskami od głównej osi Endera. Mam wrażenie, że to jest jednak odcinanie kuponów na fali sukcesu.

Pominąłeś celowo "Pyłek w oku boga"? Jak dla mnie książka ma swoje zalety, fajnie pokazaną inność obcych, ale też wady, które się zestarzały brzydko. Ja bym chyba jednak dał szansę.
Cerber108 - 2025-08-06, 19:58
:
Z Wymiarów przeczytałem póki co tylko "Księgę czaszek" - obrzydliwa pozycja.
czytacz060 - 2025-08-06, 20:22
:
Cerber108 napisał/a:
Z Wymiarów przeczytałem póki co tylko "Księgę czaszek" - obrzydliwa pozycja.


Na YT widziałem jakąś recenzję pełną zachwytu.

Co w niej obrzydliwego wg Ciebie?
Bibi King - 2025-08-06, 20:32
:
Też jestem ciekaw... czytałem dawno i różne rzeczy bym powiedział, ale obrzydliwa?
Cerber108 - 2025-08-06, 20:50
:
Wiele różnych przypadków nadmiernie przedmiotowego traktowania obu płci pod względem seksualności. Za dużo, nachalnie, bezpośrednio, oślizgle, bezrefleksyjnie. Ja rozumiem, że to grupka młodzieńców, a takowych funkcjonowanie rządzi się swoimi prawami, no ale trochę umiaru, proszę. W "Panu ciemności" nie miałem do tego typu elementów absolutnie żadnych zastrzeżeń, bo "dawno i w dziczy", więc się nie liczy (ale mi wyszło).
Kolejnym zarzutem, już niezwiązanym z obrzydliwością, jest bardzo podobna kreacja "bohaterów". Wszyscy czterej mówią i myślą w praktycznie ten sam sposób, ich rozumowanie przebiega podobnie (a przecież charakteryzuje ich wszystkich różne wychowanie i status społeczny); obie te rzeczy przyporządkowałbym nie do ludzi w ich wieku, a do pretensjonalnego intelektualisty po czterdziestce.

Edit: na GR znalazłem recenzję, która wspomina o tym samym co ja: "Anyways, there are 4 characters who are in college but speak as if they are 40 years old - I can't exactly take it seriously that a bunch of college jocks are quite that profound at their life philosophies and quite that masterful at existing as Silverberg is trying to portray. Really, if it had been their parents taking this journey I would have had a much more believable/entertaining read."
Trojan - 2025-08-07, 18:39
:
Silverberg - opowiadania przede wszystkim, książka - Czas przemian (ale nie wiem czy dzisiaj się broni) może kroniki Majpooru (czy jak im tam). Jednak przede wszystkim opka - na scene wkracza, gilgamesz czy bizancjum.

Robison - najlepiej przeczytać opko (mikropow) Czerwony Mars chyba też się zwie, o tym jak wspinają się na M.Olympus (bodaj o tym było)

Harrison - Szczura bym odpuścił, tylko Bill, bohater galaktyki , może Przestrzeni....
Card to Gra Endera i Mówca (lepszy) resztą odpuscić, chyba że lubisz histroię USA
Jachu - 2025-08-07, 21:49
:
Silverberga czytałem sporo, ale najbardziej mi podeszła powieść Czas trzeciego wiatru i opowiadanie Tajemny gość. Reszta była już dla mnie dużo słabsza, choć nadal warta uwagi.
Yeowe - 2025-08-09, 00:47
:
czytacz060 napisał/a:
Jack Vance - Kroniki Umierającej Ziemi. Bardzo mnie ta kobyła ciekawi. Podobnie jak trylogię Lyonesse to miałem na oku dłuższy czas, tylko nie było komu wydać. W końcu wziął się za to Vesper i czuję, że to może być bardzo dobra lektura. Wydaje się być klasykiem przez duże K, ale mogę się mocno rozczarować...

Podobno tłumaczenie w wydaniu Vespera jest bardzo kiepskie.
Bibi King - 2025-08-09, 09:51
:
Yeowe napisał/a:
czytacz060 napisał/a:
Jack Vance - Kroniki Umierającej Ziemi.

Podobno tłumaczenie w wydaniu Vespera jest bardzo kiepskie.


Ktoś czytał i potwierdzi? Zaprzeczy?
Sędzia - 2025-08-09, 10:30
:
Bibi King napisał/a:


Ktoś czytał i potwierdzi? Zaprzeczy?


https://beatryczenowicka.malopolska.pl/index.php/2025/03/09/vance-jack-kroniki-umierajacej-ziemi-recenzja-09-03-2025/
Bibi King - 2025-08-09, 10:54
:
Dzięki.
Cerber108 - 2025-09-16, 15:15
:
Co ciekawe, w Empiku pojawiła się już zapowiedź 3. tomu Groszka.
goldsun - 2025-09-17, 06:42
:
Właśnie zwróciłem uwagę, że na ulotce którą dostałem z Vespera razem z książkami są okładki:
- Peter Watts "Masa krytyczna"
- Adrian Tchaikovsky "Odłamki ziemi"
- Kowal Mary Bobinette "Rachunek gwiazd"
- Orson Scott Card "Cień olbrzyma"
- Orson Scott Card "Cień Hegemona"
- Orson Scott Card "Cień Olbrzyma"
- Orson Scott Card "Teatr cieni"

Nie wiem ile z tego było zapowiedziane wcześniej i z pokazanymi okładkami (zwłaszcza u Carda nie wiem, więc wrzuciłem wszystko). Zakładam, że to wszystko wyjdzie jeszcze w 2025.
Okładki w takiej rozdzielczości, że musiałem wyguglać kto napisał "Rachunek gwiazd", bo z obrazka nie dało się wyczytać.
Nie widzę okładki Robinsona "Ministerstwo przyszłości" który był zapowiedziany, ale to pewnie dlatego, że on był zaplanowany na 2026.
Typical_troll - 2025-09-17, 16:58
:
goldsun napisał/a:
Właśnie zwróciłem uwagę, że na ulotce którą dostałem z Vespera razem z książkami są okładki:
- Peter Watts "Masa krytyczna"
- Adrian Tchaikovsky "Odłamki ziemi"
- Kowal Mary Bobinette "Rachunek gwiazd"
- Orson Scott Card "Cień olbrzyma"
- Orson Scott Card "Cień Hegemona"
- Orson Scott Card "Cień Olbrzyma"
- Orson Scott Card "Teatr cieni"

Nie wiem ile z tego było zapowiedziane wcześniej i z pokazanymi okładkami (zwłaszcza u Carda nie wiem, więc wrzuciłem wszystko). Zakładam, że to wszystko wyjdzie jeszcze w 2025.
Okładki w takiej rozdzielczości, że musiałem wyguglać kto napisał "Rachunek gwiazd", bo z obrazka nie dało się wyczytać.
Nie widzę okładki Robinsona "Ministerstwo przyszłości" który był zapowiedziany, ale to pewnie dlatego, że on był zaplanowany na 2026.

Coś za dużo tych olbrzymów?
goldsun - 2025-09-17, 17:46
:
Typical_troll napisał/a:
goldsun napisał/a:
Właśnie zwróciłem uwagę, że na ulotce którą dostałem z Vespera razem z książkami są okładki:
- Peter Watts "Masa krytyczna"
- Adrian Tchaikovsky "Odłamki ziemi"
- Kowal Mary Bobinette "Rachunek gwiazd"
- Orson Scott Card "Cień olbrzyma"
- Orson Scott Card "Cień Hegemona"
- Orson Scott Card "Cień Olbrzyma"
- Orson Scott Card "Teatr cieni"

Nie wiem ile z tego było zapowiedziane wcześniej i z pokazanymi okładkami (zwłaszcza u Carda nie wiem, więc wrzuciłem wszystko). Zakładam, że to wszystko wyjdzie jeszcze w 2025.
Okładki w takiej rozdzielczości, że musiałem wyguglać kto napisał "Rachunek gwiazd", bo z obrazka nie dało się wyczytać.
Nie widzę okładki Robinsona "Ministerstwo przyszłości" który był zapowiedziany, ale to pewnie dlatego, że on był zaplanowany na 2026.

Coś za dużo tych olbrzymów?

jeden to miał być "Cień Endera" ;-)
bio - 2025-09-17, 22:14
:
Dziwi, że nie wydają Mówcy Umarłych, bo to nie tylko najlepsza rzecz w cyklu, ale po prostu doskonała powieść SF. Może dlatego, że nie była napisana jako kolejna w tym uniwersum.
Ash - 2025-09-18, 09:27
:
bio napisał/a:
Dziwi, że nie wydają Mówcy Umarłych


Możliwe, ze prawa do Endera nadal ma Prószyński
Drzymała - 2025-09-18, 09:39
:
Ash napisał/a:
bio napisał/a:
Dziwi, że nie wydają Mówcy Umarłych


Możliwe, ze prawa do Endera nadal ma Prószyński


Też mi się tak wydaje.
A szkoda, przydałaby się ładna edycja przgód Endera w twardej.

Może coś z pozostałych pozycji Carda warte jest wznowienia ?
bio - 2025-09-18, 10:32
:
Wznowienia może nie, ale Worthing saga jest fajna i do tej pory nikt jej nie wydał.
Drzymała - 2025-09-18, 10:39
:
Właśnie zerknąłem na fantasticfiction, obaczyć co to za saga, a tam wisi zapowiedziany na kwiecień '26 siódmy tom Alvina Stwórcy. Jak mnie się kiedyś to podobało :oops:

Napisz do Vespera, może słowo stanie się książką szybciej niż w MAGu ;)
Typical_troll - 2025-09-18, 12:15
:
Drzymała napisał/a:
Właśnie zerknąłem na fantasticfiction, obaczyć co to za saga, a tam wisi zapowiedziany na kwiecień '26 siódmy tom Alvina Stwórcy. Jak mnie się kiedyś to podobało :oops:

Napisz do Vespera, może słowo stanie się książką szybciej niż w MAGu ;)

O kurde, ciekawe czy po latach dam radę do tego wrócić. Dawno temu też bardzo polubiłem...
Cerber108 - 2025-09-18, 12:29
:
Prószyński mógłby odstąpić prawa, bo oni nic z tą serią nie robią tylko klepią tom pierwszy.
Typical_troll - 2025-09-18, 13:22
:
Przecież wznowili aż pięc tomów, co prawda bez ostatniego, w miękkich i paskudnych okładkach, ale zawsze coś :badgrin:
Cerber108 - 2025-09-18, 14:00
:
No dobra. Na szybko sugerowałem się ŚK, a tam w papierze tylko pierwszy tom dostępny i nie tak dawno dodrukowany.
fdv - 2025-09-18, 14:32
:
Typical_troll napisał/a:

O kurde, ciekawe czy po latach dam radę do tego wrócić. Dawno temu też bardzo polubiłem...


A mnie to jakoś ominęło, i gdyby był audiobook to może i bym zaryzykował, ale czytać to raczej nie :)
Typical_troll - 2025-09-18, 15:24
:
Specyficzny styl powoduje, że to może być wyzwanie przy czytaniu. Tak czy inaczej, spróbuję przeczytać ostatni tom jak dożyję.
Mikkjal - 2025-09-18, 16:44
:
goldsun napisał/a:
Właśnie zwróciłem uwagę, że na ulotce którą dostałem z Vespera razem z książkami są okładki:
- Peter Watts "Masa krytyczna"
- Adrian Tchaikovsky "Odłamki ziemi"
- Kowal Mary Bobinette "Rachunek gwiazd"
- Orson Scott Card "Cień olbrzyma"
- Orson Scott Card "Cień Hegemona"
- Orson Scott Card "Cień Olbrzyma"
- Orson Scott Card "Teatr cieni"

Nie wiem ile z tego było zapowiedziane wcześniej i z pokazanymi okładkami (zwłaszcza u Carda nie wiem, więc wrzuciłem wszystko). Zakładam, że to wszystko wyjdzie jeszcze w 2025.
Okładki w takiej rozdzielczości, że musiałem wyguglać kto napisał "Rachunek gwiazd", bo z obrazka nie dało się wyczytać.
Nie widzę okładki Robinsona "Ministerstwo przyszłości" który był zapowiedziany, ale to pewnie dlatego, że on był zaplanowany na 2026.


Vesper lubi wrzucić coś wcześniej w te ulotki. Na tej na której dostałem w Opolu był przedpremierowo drugi tom Kane'a, ale jak sam mówisz, rozdzielczość taka, że nie ma o co kopii kruszyć.

O Wattsie już wiemy.
ASX76 - 2025-09-18, 18:11
:
Watts i Czajkowski - robią wrażenie. :-)
yoshu - 2025-09-30, 00:13
:
Niestety z komentarzy na fejsbuku wynika że Czajkowski wypada na następny rok.
ASX76 - 2025-09-30, 18:00
:
yoshu napisał/a:
Niestety z komentarzy na fejsbuku wynika że Czajkowski wypada na następny rok.


Oczywiście. Wraz z Wattsem.
yoshu - 2025-10-01, 13:12
:
Z lepszych wiadomości - Vesper wyda w przyszłym roku „Blood Music” Grega Beara
Typical_troll - 2025-10-01, 14:20
:
Dobra wiadomośc to byłaby gdyby wznowili Koncert nieskończoności...
czytacz060 - 2025-10-28, 19:49
:
Dużo o Wymiarach już było, a co sądzicie o serii Eony?
Totalne ramoty, czy jest tam coś wartego grzechu?

CONAN. Księga Pierwsza - Robert E. Howard
CONAN. Księga Druga - Robert E. Howard
KANE. Bogowie w Mroku - Karl Edward Wagner
KANE. Prometeusz Nikczemny - Karl Edward Wagner
WIECZNY WOJOWNIK - Michael Moorcock
ZŁAMANY MIECZ - Poul Anderson
SOLOMON KANE - Robert E. Howard
ERYK PROMIENNOOKI - Henry Rider Haggard
m_m - 2025-10-28, 19:55
:
Nie.
Bibi King - 2025-10-28, 20:13
:
A masz choć szczyptę sentymentu do tych rzeczy? Bo jak nie, to ewentualnie rozważyłbym Conany Howarda jako żelazną klasykę i Złamany miecz Andersona. Jeśli sentyment jest, to może jeszcze Kane, ale niekoniecznie. Tylko że to nie jest wielka literatura, i nie chodzi o to, że źle się starzeje czy że jest jakaś zideologizowana. To po prostu są słabizny, na dłuższą metę powtarzalne i wtórne. Jak Stalowy Szczur: lubisz, to będzie git. Nie lubisz, to szkoda czasu.
czytacz060 - 2025-10-28, 20:19
:
m_m napisał/a:
Nie.


Doceniam czasem takie prostolinijne odpowiedzi bez ogródek xD

Bibi King napisał/a:
A masz choć szczyptę sentymentu do tych rzeczy? Bo jak nie, to ewentualnie rozważyłbym Conany Howarda jako żelazną klasykę i Złamany miecz Andersona. Jeśli sentyment jest, to może jeszcze Kane, ale niekoniecznie. Tylko że to nie jest wielka literatura, i nie chodzi o to, że źle się starzeje czy że jest jakaś zideologizowana. To po prostu są słabizny, na dłuższą metę powtarzalne i wtórne. Jak Stalowy Szczur: lubisz, to będzie git. Nie lubisz, to szkoda czasu.


Żadnego sentymentu, bo nigdy tych rzeczy nie czytałem tylko o nich słyszałem.
Szukam raczej czegoś "wow", także tutaj odpuszczę temat.
goldsun - 2025-10-28, 20:23
:
Conany wziąłem,żeby mieć komplet od Howarda. Tak, trochę z sentymentu a trochę ... patrz niżej.
Salomona Kane wziąłem bo byłem ciekawy jak się prezentuje poprzednik Conana. Mogę powiedzieć, że tak sobie. Są momenty fajniejsze, ale są też mocno przynudzające. Momentami widać już kawałki takie jak później w Conanie, więc trochę wpada w to, że ja lubię znać pierwowzory, albo jakieś pierwsze wersje, żeby popatrzeć jak coś się zmieniało, rozwijało.
Ale nie poleciłbym tego komuś do kupienia, jakoś szczególnie.
Andersona mam z jakiegoś starego wydania.
Resztę kiedyś czytałem w mniejszym lub większym stopniu, ale kompletnie nie widzę potrzeby ich posiadania ... i tak pewnie bym nie przeczytał ponownie.
czytacz060 - 2025-10-28, 20:28
:
goldsun napisał/a:
Resztę kiedyś czytałem w mniejszym lub większym stopniu, ale kompletnie nie widzę potrzeby ich posiadania ... i tak pewnie bym nie przeczytał ponownie.


Ja ogólnie mam taką zasadę, że nie kupuję do kolekcji za historię i nazwisko. A na półce, trzymam rzeczy, do których wiem, że chciałbym wrócić (nawet jak coś mnie przerasta i tego nie dokończę jak niektóre Stephensony, ale doceniam).

"Problem" z Vesperem bywa taki, że ich wydania książek kuszą, dlatego trzeba się 2x dobrze zastanowić bo potem człowiekowi będzie się żal pozbyć :D
goldsun - 2025-10-28, 20:31
:
czytacz060 napisał/a:
"Problem" z Vesperem bywa taki, że ich wydania książek kuszą, dlatego trzeba się 2x dobrze zastanowić bo potem człowiekowi będzie się żal pozbyć :D

To ja mam trochę na odwrót - książki Vespera są "sztucznie napuchnięte" i zajmują za dużo miejsca na półkach. Więc czasami wolę inne wydania. ;-)
Jedynie okładki w wymiarach mi się od nich podobają.
m_m - 2025-10-28, 20:31
:
czytacz060 napisał/a:
niektóre Stephensony

Jaki masz problem z jego książkami //mysli
czytacz060 - 2025-10-28, 20:37
:
goldsun napisał/a:
To ja mam trochę na odwrót - książki Vespera są "sztucznie napuchnięte" i zajmują za dużo miejsca na półkach.


Tak, to jest prawda, ale jeżeli chodzi o jakość okładek, grafik itd to w większości przypadków klasa najwyższa. No i przychodzą nietknięte w folii. No i ja też nie mam praktycznie nic w miękkich oprawach szczególnie starych, dla mnie wartość kolekcjonerską mają tylko twarde.

m_m napisał/a:
Jaki masz problem z jego książkami


Są po prostu dla mnie trudne w odbiorze i skomplikowane. Lubię sci-fi, ale może niekoniecznie w takiej wersji.

Rozmowę o Stephensonie przeniosłam do odpowiedniego wątku - Elektra

Bibi King - 2025-10-28, 21:53
:
czytacz060 napisał/a:
Żadnego sentymentu, bo nigdy tych rzeczy nie czytałem tylko o nich słyszałem.
Szukam raczej czegoś "wow", także tutaj odpuszczę temat.

To rzeczywiście byłby problem. Conany mogły być "wow" 40 lat temu, kiedy człowiek był młody i głupi, a na rynku fantasy nie było nic poza prawie nieosiągalnym Tolkienem, prawie nieosiągalną LeGuin oraz prawie nieosiągalnymi klubówkami. A i wtedy było widać, że Conany są nierówne, oględnie mówiąc.
Romulus - 2025-10-29, 07:08
:
Wczoraj skończyłem "Złamany miecz" Andersona, do recenzji. Spodziewałem się ramoty, fantasy pachnącej naftaliną, a spotkało mnie przyjemne zaskoczenie. Nadal trzeba brać poprawkę na to, że to powieść z 1954 r., pisana trochę archaicznie, także z powodu celowej stylizacji na nordycką sagę, ale to można przeżyć. Jednak sednem jest mrok - to bardzo mroczna i brutalna powieść. Nie wiem, czy dziś w mejnstrimie fantasy ktoś by napisał taką powieść. "Władca Pierścieni" to przy tym literatura dla grzecznych chłopców i dziewczynek, czytana do drzemki w przedszkolu.
fdv - 2025-10-29, 09:20
:
Romulus napisał/a:
"Władca Pierścieni" to przy tym literatura dla grzecznych chłopców i dziewczynek, czytana do drzemki w przedszkolu.


No raczej, ale nie można robić z tego zarzutu.

Ten Anderson jest tak mroczny jak dajmy na Kroniki Czarnej Kompani? Pamiętam jak kiedyś się naczytałem jaka ona jest dorosła, grim dark fantasy i jakich tam jeszcze peanów ludzie nie pisali na jej temat. Strasznie się wtedy zawiodłem do tego Cook okazał się bardzo marnym pisarzem i przez ten jego cykl brnąłem jak przez śnieżycę ubrany w trampki w drodze na Rysy.
AM - 2025-10-29, 09:43
:
Romulus napisał/a:
"Władca Pierścieni" to przy tym literatura dla grzecznych chłopców i dziewczynek, czytana do drzemki w przedszkolu.


Anderson był jak nordycka saga — jego mrok był przesadny, mitologiczny, nie realistyczny. Tolkien miał inny cel: u niego ciemność to próba, nie wyrok. Władca pierścieni opowiada o odkupieniu w chrześcijańskim duchu.
Dzisiejsze fantasy też bywa mroczne, tylko w innym stylu — jest bardziej realistyczne, cyniczne, przyziemne.

Znajdziesz tego wiecej w Eddzie Starszej i Eddzie Młodszej.
Tomasz - 2025-10-29, 09:55
:
m_m napisał/a:
A i wtedy było widać, że Conany są nierówne, oględnie mówiąc.

90% wydanych wówczas Conanów nie było Howarda.
Ja tam lubię Conany, Salomona Kane'a i chciałbym, żeby więcej rzeczy pozaconanowych wydali. Właśnie te powiastki mi się dawniej najbardziej podobały.
I Kane'a Wagnera też lubię. Zacząłem czytać ostatnio i mi nadal gra.
Ale te rzeczy są dalekie od aktualnego fantasy.
Bibi King - 2025-10-29, 10:11
:
Tomasz napisał/a:
90% wydanych wówczas Conanów nie było Howarda.

Co to ma do rzeczy? Nie mam na myśli czarnej serii Amberu, tylko właśnie te kilka Howardów, które wyszły w Alfie, Fantastyce czy klubówkach. Ale te rzeczy są dalekie nie tylko od dzisiejszego fantasy, ale w ogóle od literatury. I to jest problem.

A że Romulus nie ogarnia Tolkiena, to wiadomo nie od dziś ;) Nie zostaje się koneserem chujni ot tak, z przypadku.
Cerber108 - 2025-10-29, 10:18
:
fdv napisał/a:
Kroniki Czarnej Kompani? Pamiętam jak kiedyś się naczytałem jaka ona jest dorosła, grim dark fantasy i jakich tam jeszcze peanów ludzie nie pisali na jej temat. Strasznie się wtedy zawiodłem do tego Cook okazał się bardzo marnym pisarzem i przez ten jego cykl brnąłem jak przez śnieżycę ubrany w trampki w drodze na Rysy.

Niestety się zgodzę. Pierwsze 4-5 części super, przy czym 2. to jeden z najlepszych kawałków fantasy, jaki przeczytałem, 4. też niczego sobie. Później, jak już przybywają na południe, to autor odprawia takie wodolejstwo i powtarzanie, że klękajcie narody.

A w temacie, to żadnych Eonów jeszcze nie czytałem, choć w tym roku zamierzam zmieścić Solomona.
Romulus - 2025-10-29, 10:49
:
fdv napisał/a:
Romulus napisał/a:
"Władca Pierścieni" to przy tym literatura dla grzecznych chłopców i dziewczynek, czytana do drzemki w przedszkolu.


No raczej, ale nie można robić z tego zarzutu.

Ten Anderson jest tak mroczny jak dajmy na Kroniki Czarnej Kompani? Pamiętam jak kiedyś się naczytałem jaka ona jest dorosła, grim dark fantasy i jakich tam jeszcze peanów ludzie nie pisali na jej temat. Strasznie się wtedy zawiodłem do tego Cook okazał się bardzo marnym pisarzem i przez ten jego cykl brnąłem jak przez śnieżycę ubrany w trampki w drodze na Rysy.

No pewnie, że nie zarzut. Ale nie potrafię się wypowiedzieć odnośnie "Czarnej Komapnii". Poza tym, że chyba to za daleko aby porównywać.
AM - 2025-10-29, 10:57
:
Cerber108 napisał/a:
fdv napisał/a:
Kroniki Czarnej Kompani? Pamiętam jak kiedyś się naczytałem jaka ona jest dorosła, grim dark fantasy i jakich tam jeszcze peanów ludzie nie pisali na jej temat. Strasznie się wtedy zawiodłem do tego Cook okazał się bardzo marnym pisarzem i przez ten jego cykl brnąłem jak przez śnieżycę ubrany w trampki w drodze na Rysy.

Niestety się zgodzę. Pierwsze 4-5 części super, przy czym 2. to jeden z najlepszych kawałków fantasy, jaki przeczytałem, 4. też niczego sobie. Później, jak już przybywają na południe, to autor odprawia takie wodolejstwo i powtarzanie, że klękajcie narody.

A w temacie, to żadnych Eonów jeszcze nie czytałem, choč w tym roku zamierzam zmieścić Solomona.


Moim zdaniem, ale to wspomnienie sprzed lat, słabiej zaczęło być już po pierwszym tomie, tylko że w pewnym momencie stało nie do zniesienia. Ale ogólnie to cecha większości gatunkowych serii. Za każdym razem zastanawia mnie, jak szybko autorzy uznawani za kluczowych potrafią wystrzelać się z pomysłów, a z drugiej strony – jak długo czytelnicy są w stanie to akceptować.
A może po prostu jest tak, że potencjalne alternatywy i tak okazują się słabsze, a coś trzeba czytać?
Shadowmage - 2025-10-29, 11:19
:
O to, to. Nigdy nie zrozumiałem fenomenu CK.
fdv - 2025-10-29, 11:31
:
Dla mnie też już po pierwszym tomie czułem "zmęczenie" ale dalej dzielnie w to brnąłem i całkiem możliwe że to było w takim momencie że coś trzeba czytać więc się brało tom za tomem.
AM - 2025-10-29, 11:40
:
Shadowmage napisał/a:
O to, to. Nigdy nie zrozumiałem fenomenu CK.


Cook był protoplastą grimdarku. Pod tym względem rozumiem fenomen. Kwestii dobrego odbioru nie można rozpatrywać w oderwaniu od tła. Może po prostu zbiorowe potrzeby czytelnicze miały poprzeczkę zawieszoną niżej, niż upadlały kolejne tomy Czarnej Kompanii?
Shadowmage - 2025-10-29, 11:51
:
Zapewne. Co prawda lubię/lubiłem takie klimaty, ale Cook na poważnie nigdy mi nie podszedł. CK chyba 4 tomy wymęczyłem, "Imperium mroku" chyba nawet pierwszego tomu nie skończyłem. I to było w czasach, kiedy czytałem fantasy masowo i nałogowo. Za to nadal miło wspominam Garretta, chociaż zdaję sobie sprawę z jego wad. Może autorskie potknięcia lepiej znoszę, kiedy konwencja nie jest do końca poważna :)
AM - 2025-10-29, 12:00
:
Shadowmage napisał/a:
Zapewne. Co prawda lubię/lubiłem takie klimaty, ale Cook na poważnie nigdy mi nie podszedł. CK chyba 4 tomy wymęczyłem, "Imperium mroku" chyba nawet pierwszego tomu nie skończyłem. I to było w czasach, kiedy czytałem fantasy masowo i nałogowo. Za to nadal miło wspominam Garretta, chociaż zdaję sobie sprawę z jego wad. Może autorskie potknięcia lepiej znoszę, kiedy konwencja nie jest do końca poważna :)


Nie wiem czy to były potknięcia, bo mam tak z większością autorów, którzy byli popularni w tamtym okresie. Czy po prostu "sól tej ziemi".
czytacz060 - 2025-10-29, 13:50
:
Shadowmage napisał/a:
O to, to. Nigdy nie zrozumiałem fenomenu CK.


A to jest jakiś fenomen? Bo ja go nie widzę. I odkąd czytam nigdy nie widziałem. Fenomenem to może być Sanderson, ale nie Cook.

Nie ma drugiego takiego autor, który napisałby tak mocno militarnie zakorzenioną powieść fantasy o grupie żołnierzy. Nie zapominaj, że wtedy przeniesienie środka ciężkości z wielkich magicznych światów i walki dobra ze złem na poziom de facto jednostki uwikłanej w sprawy których nie do końca rozumie, było czymś świeżym w fantastyce.

Stylistyka kronikarska to też bardzo fajna odmiana. Cook inspirował Eriksona, a przede wszystkim naszego rodzimego Wegnera - czyli najlepszego autora militarnej fantastyki w ogóle na świecie (z tych co znam) i nie boję się tego powiedzieć.

Ze wszystkich klasyków i ramotek tamtego okresu, Cook zestarzał się najmniej.
ASX76 - 2025-10-29, 13:54
:
czytacz060 napisał/a:
Shadowmage napisał/a:
O to, to. Nigdy nie zrozumiałem fenomenu CK.


A to jest jakiś fenomen?


Fenomen popularności, a co za tym idzie, sprzedażowy.
Dziwnym jest to, iż Rebis nie zapodał wydania na twardo.
AM - 2025-10-29, 13:59
:
czytacz060 napisał/a:
Shadowmage napisał/a:
O to, to. Nigdy nie zrozumiałem fenomenu CK.


A to jest jakiś fenomen? Bo ja go nie widzę. I odkąd czytam nigdy nie widziałem. Fenomenem to może być Sanderson, ale nie Cook.
.


Był pisarzem z topu w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych :) .
Typical_troll - 2025-10-29, 16:32
:
AM napisał/a:
czytacz060 napisał/a:
Shadowmage napisał/a:
O to, to. Nigdy nie zrozumiałem fenomenu CK.


A to jest jakiś fenomen? Bo ja go nie widzę. I odkąd czytam nigdy nie widziałem. Fenomenem to może być Sanderson, ale nie Cook.
.


Był pisarzem z topu w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych :) .


A ilu lepszych od Cooka pisarzy dark fantasy w zostało w Polsce wydanych?
Po dziś dzień mogę z przyjemnością wracać do CK. To były pierwsze książki tak odmienne od dark fantasy jakie przeczytałem i wrażenie było na tyle mocne, że pozostało mi aż do dzisiaj. Może sa obiektywnie słabe a może nie, ale czas jaki z nimi spędziłem był wspaniały i moja sympatia nie zmiejsza się z czasem, Zupełnie mnie nie też obchodzi, czy Cook jest jednym z wielu. Port Cieni nie był dobrą książką, ale miał dla mnie wielką wartość ssentymentalną. "Lies weeping" już zamówiłem.
AM - 2025-10-29, 17:21
:
Typical_troll napisał/a:

A ilu lepszych od Cooka pisarzy dark fantasy w zostało w Polsce wydanych?


Nie wiem, ilu lepszych autorów dark fantasy zostało u nas wydanych, ale to dla mnie drugorzędne. Czytam różne rzeczy — od fantasy po literaturę piękną — i traktuję je równorzędnie. Po prostu Cook i jemu podobni pisarze nie dają mi już tego, czego dziś szukam w lekturze. Zresztą, uczciwie mówiąc, to samo dotyczy większości autorów tamtego okresu, ale potrafię dostrzec i docenić jego (i wielu innych) wkład w rozwój gatunku.
Typical_troll - 2025-10-29, 19:39
:
AM napisał/a:
Nie wiem, ilu lepszych autorów dark fantasy zostało u nas wydanych, ale to dla mnie drugorzędne. Czytam różne rzeczy — od fantasy po literaturę piękną — i traktuję je równorzędnie. Po prostu Cook i jemu podobni pisarze nie dają mi już tego, czego dziś szukam w lekturze. Zresztą, uczciwie mówiąc, to samo dotyczy większości autorów tamtego okresu, ale potrafię dostrzec i docenić jego (i wielu innych) wkład w rozwój gatunku.

I naprawdę nie masz żadnych autorek/autorów, które/którzy kiedyś Cię zachwycili i do nich wracasz? Trudno by mi było w to uwierzyć, bo moje sentymenty z poczatków mojej kariery czytelnika pozostały ze mną do dzisiaj i po prostu lubię do nich wracać.
Na tym zjawisku opiera się przecież popularność tych przerównych wznowień, w tym Vesperowskich (maskuję offtopa)
bio - 2025-10-29, 20:20
:
Najlepszy jest z tego Moorcock, lecz Vesper się nie szarpnął na nowe tłumaczenie, co mu się pisze na duży minus. Elryk skorzystał, bo wszystkie poprzednie przekłady są złe.
AM - 2025-10-30, 00:44
:
Typical_troll napisał/a:
AM napisał/a:
Nie wiem, ilu lepszych autorów dark fantasy zostało u nas wydanych, ale to dla mnie drugorzędne. Czytam różne rzeczy — od fantasy po literaturę piękną — i traktuję je równorzędnie. Po prostu Cook i jemu podobni pisarze nie dają mi już tego, czego dziś szukam w lekturze. Zresztą, uczciwie mówiąc, to samo dotyczy większości autorów tamtego okresu, ale potrafię dostrzec i docenić jego (i wielu innych) wkład w rozwój gatunku.

I naprawdę nie masz żadnych autorek/autorów, które/którzy kiedyś Cię zachwycili i do nich wracasz? Trudno by mi było w to uwierzyć, bo moje sentymenty z poczatków mojej kariery czytelnika pozostały ze mną do dzisiaj i po prostu lubię do nich wracać.
Na tym zjawisku opiera się przecież popularność tych przerównych wznowień, w tym Vesperowskich (maskuję offtopa)


Mam autorów, którzy mnie kiedyś zachwycili, ale nie mogę pozwolić sobie na komfort powrotu do nich. I cała masę, których odstrzeliłem już wtedy.
utrivv - 2025-10-30, 07:20
:
AM napisał/a:

Mam autorów, którzy mnie kiedyś zachwycili, ale nie mogę pozwolić sobie na komfort powrotu do nich. I cała masę, których odstrzeliłem już wtedy.
//aaa
Podejście podobne trochę do Lemowego choć wychodzisz z innej strony. Ciekawe co będzie na emeryturze? //mysli
AM - 2025-10-30, 07:49
:
utrivv napisał/a:
AM napisał/a:

Mam autorów, którzy mnie kiedyś zachwycili, ale nie mogę pozwolić sobie na komfort powrotu do nich. I cała masę, których odstrzeliłem już wtedy.
//aaa
Podejście podobne trochę do Lemowego choć wychodzisz z innej strony. Ciekawe co będzie na emeryturze? //mysli


Mam nadzieje, że będę czytał nowe rzeczy, jeśli będą ciągle powstawały. To nie przypadek, że Mag zawsze był skupiony na tym co tu i teraz, ewentualnie niedawno.
czytacz060 - 2025-11-06, 16:56
:
Czy ja dobrze patrzę, że "Miasto Złocistego Cienia" w starym wydaniu miało 805 stron?

Przecież przy Vesperze w twardej oprawie to wyjdzie kobyła na 1500... jestem ciekaw tego rozmiaru.
yoshu - 2025-11-06, 17:29
:
Może w końcu ogarną trochę czcionkę na mniejszą i zmniejszą ilość światła na stronach. Kroniki umierającej ziemi ciężko utrzymać w dłoni przez jej rozmiar. A upuszczając sobie na stopę można skończyć w szpitalu.
Ash - 2025-11-06, 17:46
:
Zawsze pozostaje opcja zakupu ebooka!

:mrgreen:
Cintryjka - 2025-11-06, 20:21
:
Bardzo śmieszne:/
Ash - 2025-11-06, 23:57
:
No wiem

:badgrin:
Romulus - 2025-12-01, 16:33
:
Czytam do recenzji "Tau Zero. Korytarze Czasu" Poula Andersona i Wydawnictwo Vesper znowu zaliczyło bullseye z tym pisarzem. "Tau Zero" już za mną i jak w przypadku "Non Stop" Briana Aldissa (wydanego przez Rebis) - mamy tu klasyka, który się nie zestarzał w ogóle. Gdyby mi ktoś powiedział, że to powieść sprzed 70 lat to bym nie uwierzył, bo obroniłaby się jako napisana dziś. Pewnie to zasługa tego, że autor jest bardzo oszczędny w scenografii. Choć cała fabuła dzieje się na statku kosmicznym, to nie ma tu żadnej muzealnej z dzisiejszego punktu widzenia dekoracji. Do tego autor swobodnie sobie spekuluje z fizyką, w tym z kwantami i jest to bardzo przystępne, interesujące a nawet emocjonujące. "Korytarze Czasu" to inna para kaloszy, bo rzecz dotyczy przenoszenia się w czasie specjalnie zbudowanymi tunelami. Wciąga czytelnika w walkę trochę podobną do znacznie późniejszych "Czasomierzy" Mitchella i tak samo, jak poprzednia powieść - trzyma się to znakomicie i wciągająco. Pewnie do piątku skończę, a gdym się spiął to i szybciej - ale nie ma co się spieszyć, bo jest frajda.
Typical_troll - 2025-12-01, 18:35
:
Zaciekawiłeś mnie tą opinią bo na razie odstawiłem to na bok, ale skoro chwalisz... Niedawno odbiłem się od "Księzycowego pyłu" Clarke'a i coraz trudniej mi się wraca do przeszłości.
Cerber108 - 2025-12-01, 21:38
:
Zaintrygowałeś mnie Romulusie. Chyba przestawię to z "na kiedy najdzie mnie ochota" na "na przyszły rok".
Romulus - 2025-12-02, 07:03
:
Myślę, że warto. W "Tau Zero" nie ma żadnego męczącego filozofowania tylko przedstawienie losów załogi statku kosmicznego, którego misja się mocno skomplikowała za sprawą kosmicznego "pyłu' spotkanego "po drodze". Fajne jest to, że autor łączy tu losy indywidualne wplatając je w perspektywę... kosmiczną. Czyta się znakomicie, nawet jeśli psychologiczna głębia nie jest zbyt głęboka. :) "Korytarze Czasu" to, na razie, przygodowa fabuła.
KS - 2025-12-02, 10:03
:
Romulus napisał/a:
mamy tu klasyka, który się nie zestarzał w ogóle.

To mnie zaskoczyłeś, bo akurat Anderson, z tego co zapamiętałem, "powinien" się zestarzeć :mrgreen:
No ale on w końcu napisał pierdyliard rzeczy, a ja znałem tylko kilka, Podniebna krucjata, Trzy serca i trzy lwy, Wojna skrzydlatych i coś tam jeszcze pewnie, ale nawet trudno mi sobie przypomnieć.
Więc może nabędę i poczytam, by przypomnieć sobie dobre, stare czasy, gdy z nim i jego żoną osuszyliśmy parę flaszek :mrgreen:
Romulus - 2025-12-02, 11:20
:
Ja dopiero poznaję jego twórczość. Druga książka wydana przez to wydawnictwo. Pierwsza to fantasy, mroczna do tego, sytlizowana na sagę - ale również świetnie się trzyma. I teraz to. Normalnie, stawiam na półce koło "Non Stop" Aldissa.
czytacz060 - 2025-12-16, 17:03
:
Czyżby Vesper wpadał w tę samą pułapkę o której mówił redaktor AM i z której MAG teraz wychodzi na prostą? :?:

O książkach Stalowego Szczura
Cytat:
"nie sprzedała się źle , po prostu dynamika tej sprzedaży jest niższa niż wielu innych w tej serii, stąd nie jest wśród priorytetów. Tym bardziej że gonią nas licencje na wcześniej kupione tytuły."

ASX76 - 2025-12-16, 17:09
:
czytacz060 napisał/a:
Czyżby Vesper wpadał w tę samą pułapkę o której mówił redaktor AM i z której MAG teraz wychodzi na prostą? :?:

O książkach Stalowego Szczura
Cytat:
"nie sprzedała się źle , po prostu dynamika tej sprzedaży jest niższa niż wielu innych w tej serii, stąd nie jest wśród priorytetów. Tym bardziej że gonią nas licencje na wcześniej kupione tytuły."


Następna pułapka w którą wleci Vesper, to "Saga Drenajów" Gemmella. //panda
Mają tyle fajnych książek, a chcą wchodzić w takie coś. --_-
czytacz060 - 2025-12-16, 17:34
:
ASX76 napisał/a:
Następna pułapka w którą wleci Vesper, to "Saga Drenajów" Gemmella. //panda
Mają tyle fajnych książek, a chcą wchodzić w takie coś. --_-


To raczej w jakichś omnibusach? A Gemmel taki zły? Słyszałem o nim nieraz i o jego Drenajach, że niby topka heroic fantasy.

A jak Wam siadły w ogóle te zapowiedzi?

STYCZEŃ

John Scalzi - "Brygady duchów" (Wymiary)
Tad Williams - "Miasto złocistego cienia" (Wymiary)

LUTY

Robert McCammon - "Jeździec opatrzności"
Karl Edward Wagner - "Kane. Era upadłych imperiów" (Eony)
Jack Vance - "Ogród Suldrun" (Eony)
Julie Kagawa - "Żelazna królowa"

MARZEC

Orson Scott Card - "Cień olbrzyma" (Wymiary)
Harry Harrison - "Planeta śmierci" (Wymiary)
Greg Bear - "Pieśń krwi" (Wymiary)
Peter Watts - "Masa krytyczna" (Wymiary)
Powieść grozy, na razie owiana tajemnicą

KWIECIEŃ

Barry Longyear - "Akta wroga" (Wymiary)
Nnedi Okorafor - "Binti" (Wymiary)
Jane Hur - "Czerwony Pałac"

MAJ

Adrian Tchaikovsky - "Okruchy Ziemi" (Wymiary)
Orson Scott Card - "Ucieczka Cienia" (Wymiary)
Jonathan Maberry - "Kagen Przeklęty" (Eony)
S.M. Stirling - "Conan. Krew węża" (Eony)
Amie Kaufman & Jay Kristoff - "Obsidio"

CZERWIEC

Mary Robinette Kowal - "Pod gwiazdami" (Wymiary)
Mary Doria Russell - "Wróbel" (Wymiary)
Julie Kagawa - "Lek wieczności"
Nnedi Okorafor - "Śmierć autora"

II POŁOWA ROKU
(wybrane serie)


Adrian Tchaikovsky - "Dzieci Pamięci" (Wymiary)
Kim Stanley Robinson - "Ministerstwo przyszłości" (Wymiary)
Connie Willis - "Doomsday Book" (Wymiary)
Orson Scott Card - "The Last Shadow" (Wymiary)
Robert E. Howard - "Bran Mak Morn" (Eony)
Jack Vance - "Lyonesse. Tom 2" (Eony)
Ash - 2025-12-16, 17:40
:
Takiego Groszka mają skończyć w 2026 roku... ciekawe czy będą bardziej konkretni w ucinanie nierokujących serii niż MAG.
fdv - 2025-12-16, 17:56
:
Z tym Gemmelem się zdziwiłem bo jakieś nowe wydawnictwo chyba ma coś jego wydać.

A co do zapowiedzi coś tam się wybierze na pewno wezmę Vance'a. Wstyd się przyznać, ale kiedyś kupiłem na kindla całą trylogię i jakoś się nie złożyło za to wziąć może w papierze pójdzie mi szybciej :)
Drzymała - 2025-12-16, 18:00
:
Wszystko co już w Polsce wyszło z tych zapowiedzi mam.
Kupie je ponownie od Vespera w imię posępnego czerepu :mrgreen:

A to co poraz pierwszy, choćby po to żeby poczuć zapach papieru.
ASX76 - 2025-12-16, 18:15
:
fdv napisał/a:
Z tym Gemmelem się zdziwiłem bo jakieś nowe wydawnictwo chyba ma coś jego wydać.


Wydawnictwo Oddechy ma wydać trylogię Troja. I to akurat dziwne nie jest, bo się fajnie sprzeda.

Natomiast 9 tomów Drenajów w Vesper budzi wątpliwości co do opłacalności przedsięwzięcia. //mysli
AM - 2025-12-16, 19:00
:
czytacz060 napisał/a:
Czyżby Vesper wpadał w tę samą pułapkę o której mówił redaktor AM i z której MAG teraz wychodzi na prostą? :?:

O książkach Stalowego Szczura
Cytat:
"nie sprzedała się źle , po prostu dynamika tej sprzedaży jest niższa niż wielu innych w tej serii, stąd nie jest wśród priorytetów. Tym bardziej że gonią nas licencje na wcześniej kupione tytuły."


W inną jej wersję :) .
ASX76 - 2025-12-16, 19:15
:
czytacz060 napisał/a:


To raczej w jakichś omnibusach?

A Gemmel taki zły?

A jak Wam siadły w ogóle te zapowiedzi?



1. Nie zostało to skonkretyzowane, póki co.

2. Zysk nie dokończył serii, a została mu ostatnia część. Wydawnictwo Mystery skończyło na dwóch. Tak więc w aspekcie ekonomicznym raczej niezbyt dobry, choć od tamtych czasów spłynęło wielu Styksem. ;)
Gemmell to nie moja bajka. ;)

2. Zapowiedzi bardzo obiecujące: McCammon, Vance, Wagner, Watts, Longyear, Okorafor, Russell, Czajkowski, Willis, Howard (najlepsze Howardy, to nie Conany). :-)
Cerber108 - 2025-12-16, 19:53
:
Powiem tyle: zostawię u nich w cholerę kasy.
Shadowmage - 2025-12-16, 19:57
:
Cykl Drenai... no, kiedyś "Legendę" przeczytałem z zapartym tchem i myślę, że jako jednostrzałówka nadal by się dobrze sprawdziło. Gorzej, że potem Gemmell zaczął tworzyć prequele według tego samego schematu i nawet wtedy poczułem zmęczenie materiału i nie dotarłem do końca wydanych u nas. Chyba :)
ASX76 - 2025-12-16, 20:02
:
Shadowmage napisał/a:
Cykl Drenai... no, kiedyś "Legendę" przeczytałem z zapartym tchem i myślę, że jako jednostrzałówka nadal by się dobrze sprawdziło.


One shot i później pomstujący lud. Lepiej w ogóle nie zaczynać i skupić się na R.E. Howardzie. :-P
Typical_troll - 2025-12-16, 20:59
:
Vesper staje się coraz mniej atrakcyjny, nie tylko przez wmontowanie długich cykli w serię "WYmiary". W całym tym planie tak naprawdę interesujący wydaj się tylko Watts. Kupię też Williamsa (bo sprzedałem drogo poprzednie wydanie a nie przeczytałem aie jednego tomu) i Beara (nie mogę znaleźć popredniego wydania chociaż chyba je miałem). Cała reszta zapychałaby tylko półki do wiecznego nieczytania.
Romulus - 2025-12-16, 21:02
:
Trylogia trojańska Gemmella była fajna - żywa, pełna wydarzeń i ciekawych, konkretnych bohaterów. Ale heroiczna fantasy nie dla mnie, chyba że będę się nią katował do recenzji. Aczkolwiek chyba już wolę romantasy: mnie traumatyczne.

Reszta tych zapowiedzi: Bear, Scalzi, Tchaikovsky, McCammon. Mogłoby być więcej, ale nie kupię w papierze, bo nie zbieram makulatury.
czytacz060 - 2025-12-16, 21:10
:
Typical_troll napisał/a:
Vesper staje się coraz mniej atrakcyjny, nie tylko przez wmontowanie długich cykli w serię "WYmiary". W całym tym planie tak naprawdę interesujący wydaj się tylko Watts. Kupię też Williamsa (bo sprzedałem drogo poprzednie wydanie a nie przeczytałem aie jednego tomu) i Beara (nie mogę znaleźć popredniego wydania chociaż chyba je miałem). Cała reszta zapychałaby tylko półki do wiecznego nieczytania.


Oni i tak tych cykli nie dokończą nigdy. W końcu zmierzą się ze ścianą, bo 1 tom na rok to się tak nie da na dłuższą metę ciągnąć. Scalzi czy Harrison są pierwsi do wycięcia. Nie żebym żałował, bo z tego co sprawdzałem na podstawie opinii - miałka makulatura.

Mam tylko nadzieję, że Tchaikovsky się dobrze utrzyma, choć tam też tempo wydawania "Dzieci Czasu" nie powala i nie kumam czemu tego nie skończą najpierw, tylko biorą się za nową trylogię...

Ogólnie seria się dobrze trzyma, ale możesz potknąć się o własne nogi.

Chyba podczas jej startu jak zapowiadali milion tytułów, to AM coś tutaj pisał że to się według niego na dłuższą metę nie uda. Zobaczymy na ile to będzie prorocze.
AM - 2025-12-16, 22:39
:
czytacz060 napisał/a:

Chyba podczas jej startu jak zapowiadali milion tytułów, to AM coś tutaj pisał że to się według niego na dłuższą metę nie uda. Zobaczymy na ile to będzie prorocze.


Dosyć wcześnie się zaczyna. Jeszcze bez elementu, który dla nas był bardzo trudny do pogodzenia. Po 30 latach wydawania mamy dużą i interesującą sprzedażowo backlistę. Bardugo, Sanderson, Harkness, Clare, Corey, Simmons, Abercrombie, Gaiman, teraz Sullivan... a to przecież nie pełny obraz. Pod 100 tytułów, które trzeba pielęgnować i jakoś godzić z nowościami.
Whoresbane - 2025-12-16, 22:47
:
Sullivan został już hitem sprzedażowym?
AM - 2025-12-16, 23:13
:
Whoresbane napisał/a:
Sullivan został już hitem sprzedażowym?


Sprzedaje się solidnie. Tutaj dodatkowo dochodzi efekt skali. Tych książek jest dużo. Biorąc pod uwagę to, że pierwsze Odkrycia wydaliśmy w sierpniu, to do następnego sierpnia wydamy łącznie 9 książek. Plus chyba odświeżymy okładkowo Kroniki.
Typical_troll - 2025-12-16, 23:17
:
czytacz060 napisał/a:
Oni i tak tych cykli nie dokończą nigdy. W końcu zmierzą się ze ścianą, bo 1 tom na rok to się tak nie da na dłuższą metę ciągnąć.

Możesz mieć rację, ale kto wie. Na razie dzielnie walczą.
AM napisał/a:
Dosyć wcześnie się zaczyna.

Czyli też jesteś zdania, że to są pierwsze oznaki potencjalnych trudności u Vespera? Wspomnieli też o ograniczeniach czasowych licencji, ale nie mają takiego bagażu tytułów "do pielęgnacji" i w zasadzie porzucili horrory.
AM napisał/a:
Plus chyba odświeżymy okładkowo Kroniki.

O nie... //grozi
AM - 2025-12-16, 23:26
:
Typical_troll napisał/a:

Czyli też jesteś zdania, że to są pierwsze oznaki potencjalnych trudności u Vespera?


"Trudności" to nieadekwatne słowo. Po prostu wiele rzeczy nie wypali, bo musi nie wypalić. Reszta zależy od ich założeń i możliwości. Nie wiem nic o Vesperze.
Typical_troll - 2025-12-17, 00:05
:
Nieadekwatne dla redaktora z olbrzymim doświadczeniem :-)
Niezależnie od wiedzy o Vesperze z pewnością możesz trafniej oceniać niż czytelnicy. Tak czy inaczej, milionerami z zacięciem do dobroczynności chyba nie są, więc podlegają takim samym ograniczeniom biznesowym jak inne wydawnictwa.
Poczekamy na pierwsze niewypały i będzie wiadomo więcej.
AM - 2025-12-17, 00:28
:
Typical_troll napisał/a:
Nieadekwatne dla redaktora z olbrzymim doświadczeniem :-)
Niezależnie od wiedzy o Vesperze z pewnością możesz trafniej oceniać niż czytelnicy. Tak czy inaczej, milionerami z zacięciem do dobroczynności chyba nie są, więc podlegają takim samym ograniczeniom biznesowym jak inne wydawnictwa.
Poczekamy na pierwsze niewypały i będzie wiadomo więcej.


Ogólnie widzę, co już jest problematyczne, a co nie, ale nie za bardzo wypada mi się wcinać.
ASX76 - 2025-12-17, 00:41
:
AM napisał/a:


Ogólnie widzę, co już jest problematyczne, a co nie, ale nie za bardzo wypada mi się wcinać.


Trochę za późno na skrupuły. ;)
Najwyżej zaczną i nie dokończą. Nie pierwsi i nie ostatni. ;)
AM - 2025-12-17, 00:43
:
ASX76 napisał/a:
AM napisał/a:


Ogólnie widzę, co już jest problematyczne, a co nie, ale nie za bardzo wypada mi się wcinać.


Trochę za późno na skrupuły. ;)
Najwyżej zaczną i nie dokończą. Nie pierwsi i nie ostatni. ;)


Oczywiście. Jest tylko jedno, ale...
ASX76 - 2025-12-17, 01:33
:
AM napisał/a:


Oczywiście. Jest tylko jedno, ale...


... czy MAG dokończy to co zapoczątkował, zgodnie z wygłoszoną stosunkowo niedawno dewizą, oczywiście w granicach rozsądku, np. Vinge w Artefaktach (choćby tylko drugą część) i Becketta w UW. ;)
AM - 2025-12-17, 01:38
:
ASX76 napisał/a:
AM napisał/a:


Oczywiście. Jest tylko jedno, ale...


... czy MAG dokończy to co zapoczątkował, zgodnie z wygłoszoną stosunkowo niedawno dewizą, oczywiście w granicach rozsądku, np. Vinge w Artefaktach (choćby tylko drugą część) i Becketta w UW. ;)


Nie dokończy.
Cerber108 - 2025-12-17, 07:19
:
Świetnie
Spriggana - 2025-12-17, 12:21
:
Cintryjka napisał/a:
Bardzo śmieszne:/


Ja nie chcę nic mówić, ale w menu na stronie Vespera pojawiała się pozycja "E-Booki"!

Wprawdzie jeszcze nie działa, ale… :-D
Ash - 2025-12-17, 14:14
:
Może trollują :mrgreen:
Niozn - 2025-12-17, 22:47
:
Vesper nie przedstawił planów na 2 tom "o więzach i rozłamach" cahilla, prawda ?
Choć widziałem że broniek coś tam skrobał przy okładkach.
yoshu - 2025-12-17, 22:59
:
Drugi tom Cahilla ma być jakoś w połowie roku. Wspomnieli w komentarzu że planują wydawać jeden tom rocznie na razie.
AM - 2025-12-18, 08:16
:
yoshu napisał/a:
Drugi tom Cahilla ma być jakoś w połowie roku. Wspomnieli w komentarzu że planują wydawać jeden tom rocznie na razie.


Moim zdaniem seria jest już posprzątana. Jedyna niewiadoma, to jak długo będą chcieli ją ciągnąc.
Typical_troll - 2025-12-18, 09:14
:
Ciekawe czy masz rację.
Cahilla nie będzie mi żal. Przeczytałem pierwszy tom niedawno i już zdążyłem zapomnieć o czym to było.
AM - 2025-12-18, 09:24
:
Typical_troll napisał/a:
Ciekawe czy masz rację.
Cahilla nie będzie mi żal. Przeczytałem pierwszy tom niedawno i już zdążyłem zapomnieć o czym to było.


To proste dla mnie.
yoshu - 2025-12-18, 09:54
:
Seria podobno drastycznie zyskuje na poziomie z kolejnymi tomami. Może po wydaniu kolejnych wieść się rozniesie i sprzedaż całej serii wzrośnie. Gdyby oceniać, załóżmy, Pierwsze Prawo na podstawie tylko pierwszego tomu, też można by uznać, że poziom Abercrombiego nie jest zachwycający.
Chyba że poza sprzedażą i średnią jakością pierwszej książki Cahilla mamy jeszcze jakieś powody, o których tutaj nie wiemy.
AM - 2025-12-18, 10:18
:
yoshu napisał/a:
Seria podobno drastycznie zyskuje na poziomie z kolejnymi tomami. Może po wydaniu kolejnych wieść się rozniesie i sprzedaż całej serii wzrośnie. Gdyby oceniać, załóżmy, Pierwsze Prawo na podstawie tylko pierwszego tomu, też można by uznać, że poziom Abercrombiego nie jest zachwycający.
Chyba że poza sprzedażą i średnią jakością pierwszej książki Cahilla mamy jeszcze jakieś powody, o których tutaj nie wiemy.


Nie piszę o poziomie, tylko o tym, że jest już pozamiatane. Inne czynniki nie maja znaczenia.
Romulus - 2025-12-18, 10:27
:
Typical_troll napisał/a:
Ciekawe czy masz rację.
Cahilla nie będzie mi żal. Przeczytałem pierwszy tom niedawno i już zdążyłem zapomnieć o czym to było.

Nie dziwię się, bo ja też. A jeszcze musiałem recenzję napisać. Straszliwie powtarzalne, schematyczne fantasy.
Cerber108 - 2025-12-18, 10:55
:
Ja to nawet o tej książce zapomniałem. Cięć zakupowych robię na ten moment mało, ale jakieś jednak się pojawiają - to jedno z nich.
AM - 2025-12-18, 11:17
:
Żeby być uczciwym... nie jesteście targetem tej książki.
Cintryjka - 2025-12-18, 12:51
:
Spriggana napisał/a:
Cintryjka napisał/a:
Bardzo śmieszne:/


Ja nie chcę nic mówić, ale w menu na stronie Vespera pojawiała się pozycja "E-Booki"!

Wprawdzie jeszcze nie działa, ale… :-D


No to jeszcze ze 3 lata.
czytacz060 - 2025-12-18, 19:28
:
Romulus napisał/a:
Typical_troll napisał/a:
Ciekawe czy masz rację.
Cahilla nie będzie mi żal. Przeczytałem pierwszy tom niedawno i już zdążyłem zapomnieć o czym to było.

Nie dziwię się, bo ja też. A jeszcze musiałem recenzję napisać. Straszliwie powtarzalne, schematyczne fantasy.


Ale przecież takie fantasy właśnie najczęściej się sprzedaje (patrz - Sullivan).

Myślę, że inne czyniki grają tu rolę niż to, czy coś jest schematyczne
Romulus - 2025-12-19, 08:09
:
Pewnie tak i jestem pewien, że ta powieść znajdzie swoich czytelników. A jeszcze ostrzy jak brzytwy tiktokerzy dorzucą swoje trzy grosze na prostym schemacie: jeśli podobało ci się "to", to spodoba ci się i "to".
czytacz060 - 2026-01-10, 23:31
:
Czytał ktoś serię McCammona i może się wypowiedzieć, czy warto inwestować?
Romulus - 2026-01-12, 07:17
:
Którą? Tę o Matthew Corbetcie? Przy pierwszej częsci odpadłem z nudy. Dopiero druga mnie zainteresowała. Tak samo jak trzecia. Całkiem fajne retro kryminały, dobrze się je czyta. Ale dostałem je do recenzji i gdybym kupił w papierze to po przeczytaniu bym się ich pozbył. Nie są to powieści, do których kiedykolwiek wrócę.
ASX76 - 2026-01-14, 12:51
:
Vesper wyda "Świat rzeki" Farmera.
Trojan - 2026-01-14, 12:55
:
eh,
to są właśnie wydawnictwa które produkują książki na półki, jako ozdobę.
Co tam warto czytać, max 2 może 3 tom.
ktoś przetrwa wicej... ?
goldsun - 2026-01-14, 13:04
:
Trojan napisał/a:
eh,
to są właśnie wydawnictwa które produkują książki na półki, jako ozdobę.
Co tam warto czytać, max 2 może 3 tom.
ktoś przetrwa wicej... ?

Przeczytałem całość. Ale nie uważam, że warto. Właściwie można sobie podarować po pierwszym tomie.
Ale zawsze ciekawiło mnie czy warto opowiadania napisane przez innych autorów w tym świecie - ciekawe czy Vesper je wyda ...
Typical_troll - 2026-01-14, 14:27
:
ASX76 napisał/a:
Vesper wyda "Świat rzeki" Farmera.

Nie wróżę im wielkiego sukcesu.
m_m - 2026-01-14, 14:37
:
Od trzeciego tomu to straszne nudy.
ASX76 - 2026-01-14, 14:49
:
m_m napisał/a:
Od trzeciego tomu to straszne nudy.


Pierwsze dwa mają wyjść w omnibusie, więc będzie w sam raz. ;)
Shadowmage - 2026-01-14, 16:09
:
Trojan napisał/a:
eh,
to są właśnie wydawnictwa które produkują książki na półki, jako ozdobę.
Co tam warto czytać, max 2 może 3 tom.
ktoś przetrwa wicej... ?
Ja całość i się zgadzam. 2 ok.
Trojan - 2026-01-14, 17:21
:
Gdzie wasze ciała porzucone leciało w Fantastyce , wtedy robiło wrażenie. Potem wydał to przecież MAG - AM, ty od początku zajmowałeś się w MAGu literaturą ?
Potem jeszcze Najwspanialszy parostatek a dalej grzechów nie pamiętam - jakpaczę na tytuły to chyba na tym się zatrzymałem, już tak słabo było.


Naprawdę mam wrażenie że w Vesperze zapatrują się kolekcjonerzy którzy nie czytają tego szajsu. ładnie wygląda na półce z ikei.
goldsun - 2026-01-15, 06:03
:
Trojan napisał/a:
Naprawdę mam wrażenie że w Vesperze zapatrują się kolekcjonerzy którzy nie czytają tego szajsu. ładnie wygląda na półce z ikei.

Głupiej chyba nie można napisać.
Vesper jak na razie wygląda, że próbuje wydawać książki różne w tych Wymiarach.
I starsze i nowsze. I ambitniejsze i lżejsze.
Co niby powinien robić? Wydawać takie same gówno które się mega sprzedaje, ale dalej jest co najwyżej czytadłami pisanymi na jedno kopyto?
Dobrze jeśli wydawnictwa wydają książki z którymi może zapoznać się młodsze pokolenie.
Przecież to wpisuje się dokładnie w naszą dyskusję żeby ci którzy na kilometry czytają Sullivanów, Ericksonów itp, mogli też zapoznać się z czymś innym.
Dobrze jest czasami patrzeć dalej niż czubek własnego nosa. My to czytaliśmy 20-30 lat temu, młodzież tego nie czytała, chyba że ktoś starszy im polecił. Teraz może się zainteresuje, skoro dostanie to nowe wydanie.
Drzymała - 2026-01-15, 06:58
:
goldsun napisał/a:
Trojan napisał/a:
Naprawdę mam wrażenie że w Vesperze zapatrują się kolekcjonerzy którzy nie czytają tego szajsu. ładnie wygląda na półce z ikei.

Głupiej chyba nie można napisać.
Vesper jak na razie wygląda, że próbuje wydawać książki różne w tych Wymiarach.
I starsze i nowsze. I ambitniejsze i lżejsze.
Co niby powinien robić? Wydawać takie same gówno które się mega sprzedaje, ale dalej jest co najwyżej czytadłami pisanymi na jedno kopyto?
Dobrze jeśli wydawnictwa wydają książki z którymi może zapoznać się młodsze pokolenie.
Przecież to wpisuje się dokładnie w naszą dyskusję żeby ci którzy na kilometry czytają Sullivanów, Ericksonów itp, mogli też zapoznać się z czymś innym.
Dobrze jest czasami patrzeć dalej niż czubek własnego nosa. My to czytaliśmy 20-30 lat temu, młodzież tego nie czytała, chyba że ktoś starszy im polecił. Teraz może się zainteresuje, skoro dostanie to nowe wydanie.


Zgadzam się z #goldsun.
Trudno czynić zarzut Wydawnictwu, że próbuje.
Jeśli się uda, być może zaryzykuję jakimś nieoczywistym tytułem.
Ja trzymam kciuki.
Oby odwaga ich nie opuściła, moc była z nimi a kasa zawsze na +
Trojan - 2026-01-15, 09:35
:
ja nie czynie zarzutów wydawnictwu - znaleźli swoja niszę w niszy i pracują na tym materiale.
Zastanawiam się kto czyta od deski do deski te stare artefakty
:)
fdv - 2026-01-15, 09:49
:
No pewnie nie zblazowane dziadersy które wszystko widziały i wszystko czytały, a ludzie dla których co pozycja to wyprawa w nieznane.
KS - 2026-01-15, 09:52
:
Ale jest też pewnie jakaś grupa, która daną pozycję zna, a nawet ma już tylko w kiepskim wydaniu i kupuje, by postawić na półce. Nie sądzę, by wydawnictwo dopłacało do interesu, bo inaczej seria już by się zakończyła.
goldsun - 2026-01-15, 09:58
:
Trojan napisał/a:
ja nie czynie zarzutów wydawnictwu - znaleźli swoja niszę w niszy i pracują na tym materiale.
Zastanawiam się kto czyta od deski do deski te stare artefakty
:)

Ale ktoś komuś nakazuje czytać wszystko? Nie wszyscy mają podejście "muszę mieć całą serię bo muszę".
Ja kupuję to czego nie mam i mnie zainteresuje. Czyli może 1/3 z całej serii (chociaż głowy nie dam czy aż tyle, nie chce mi się sprawdzać ile ta seria ma już książek).
Ale ktoś inny może kupować coś innego.
Dopóki mają w sumie dość spory przekrój tego co tam wypuszczają to moim zdaniem dobrze. Trafiają do różnych ludzi.

I to raczej żadna nisza nie jest. Częściowo to przecież zabawa jak Artefakty, czy WC od Rebisu.
Trojan - 2026-01-15, 10:03
:
goldsun napisał/a:
Trojan napisał/a:
ja nie czynie zarzutów wydawnictwu - znaleźli swoja niszę w niszy i pracują na tym materiale.
Zastanawiam się kto czyta od deski do deski te stare artefakty
:)

Ale ktoś komuś nakazuje czytać wszystko? Nie wszyscy mają podejście "muszę mieć całą serię bo muszę".
Ja kupuję to czego nie mam i mnie zainteresuje. Czyli może 1/3 z całej serii (chociaż głowy nie dam czy aż tyle, nie chce mi się sprawdzać ile ta seria ma już książek).
Ale ktoś inny może kupować coś innego.
Dopóki mają w sumie dość spory przekrój tego co tam wypuszczają to moim zdaniem dobrze. Trafiają do różnych ludzi.

I to raczej żadna nisza nie jest. Częściowo to przecież zabawa jak Artefakty, czy WC od Rebisu.


no jest to nisza - ile można sprzedać Eryka Promiennokiego (ja mam małe kieszknkowe) ? 500 sztuk (pięknie wydany, moje jakby pierwsze fantasy) ale teraz to cegła. Albo masz za dużo miejsca na półkach albo szukasz ładnej mozaiki na ścianę.
Trojan - 2026-01-15, 10:33
:
fdv napisał/a:
No pewnie nie zblazowane dziadersy które wszystko widziały i wszystko czytały, a ludzie dla których co pozycja to wyprawa w nieznane.


no dobra, ale z tego co AM pisze, i zresztą tak jest faktycznie, nowi już nie sięgają po starą lekturę - bo napisana jest ona po "dziadersku" ;)
AM - 2026-01-15, 10:35
:
Trojan napisał/a:
fdv napisał/a:
No pewnie nie zblazowane dziadersy które wszystko widziały i wszystko czytały, a ludzie dla których co pozycja to wyprawa w nieznane.


no dobra, ale z tego co AM pisze, i zresztą tak jest faktycznie, nowi już nie sięgają po starą lekturę - bo napisana jest ona po "dziadersku" ;)


To dotyczy dużych grup. Na pewno są jacyś nowi, którzy sięgają, ale...
Bibi King - 2026-01-15, 10:44
:
goldsun napisał/a:
Vesper jak na razie wygląda, że próbuje wydawać książki różne w tych Wymiarach.(...)I ambitniejsze i lżejsze.

(pogrubienie moje)
Ty serio z tymi "ambitniejszymi" Wymiarami? Różne przymiotniki przychodzą mi do głowy, ale ten akurat nie. W Eonach też niby wydają czasem "ambitniejszą fantasy"?
goldsun - 2026-01-15, 10:53
:
Bibi King napisał/a:
goldsun napisał/a:
Vesper jak na razie wygląda, że próbuje wydawać książki różne w tych Wymiarach.(...)I ambitniejsze i lżejsze.

(pogrubienie moje)
Ty serio z tymi "ambitniejszymi" Wymiarami? Różne przymiotniki przychodzą mi do głowy, ale ten akurat nie. W Eonach też niby wydają czasem "ambitniejszą fantasy"?

Czy ja chociaż w jednym miejscu pisałem o Eonach? Nie wiem czemu na siłę razem z Trojanem dyskutujecie z chochołami które sami stawiacie.

A jeśli uważasz, że trylogia kolorowych Marsów Robinsona nie jest z tych ambitniejszych to nic na to nie poradzę.
A Xenogenesis czytałeś?
AM - 2026-01-15, 10:54
:
Założyłbym, że większość tej grupy to po niewidoczni w mediach społecznościowych "starzy" czytelnicy, którzy czują się wyobcowani na obecnym rynku i porzuceni przez wydawców, wracający do jedynego miejsca (chodzi mi o typ literatury, a nie konkretne firmy), w którym znajdują coś dla siebie.
goldsun - 2026-01-15, 10:56
:
Trojan napisał/a:
fdv napisał/a:
No pewnie nie zblazowane dziadersy które wszystko widziały i wszystko czytały, a ludzie dla których co pozycja to wyprawa w nieznane.


no dobra, ale z tego co AM pisze, i zresztą tak jest faktycznie, nowi już nie sięgają po starą lekturę - bo napisana jest ona po "dziadersku" ;)

Ale rozumiesz pojęcie "uogólnienie"?
To, że większość młodych prawdopodobnie nie sięgnie, nie znaczy, że nikt nie sięgnie.
Tyle co pożyczyłem takim młodym (20+):
- Hyperiona Simmonsa
- Dzieci czasu Tchaikovskiego
- Głębię Podlewskiego
- Distortion Zbierzchowskiego
A wcześniej był np. Watts.
I te młode płci obojga już zdążyło przeczytać Fundację Asimova i Diunę Herberta.
W zależności jak im się spodoba, to następnym razem dobiorę coś kolejnego.
Na pewno zakładam dać im później np. Reynoldsa, ale zobaczymy czy coś ambitniejszego (i jeszcze starszego) im w którymś momencie nie podsunę.

Inna koleżanka mojej córki (czyli również 20+) czytała ode mnie np. Lovecrafta. A jego to się na pewno źle czyta - nawet mnie.
Ale też chociażby Drogę McCarthyego.

Młodzieży da się podsunąć inną literaturę, trzeba tylko wiedzieć co oni czytają, co im się podoba i dobrać coś ... a następnie coś kolejnego i powoli im podrzucać ciekawsze pozycje.
Trojan - 2026-01-15, 11:01
:
goldsun napisał/a:
Trojan napisał/a:
fdv napisał/a:
No pewnie nie zblazowane dziadersy które wszystko widziały i wszystko czytały, a ludzie dla których co pozycja to wyprawa w nieznane.


no dobra, ale z tego co AM pisze, i zresztą tak jest faktycznie, nowi już nie sięgają po starą lekturę - bo napisana jest ona po "dziadersku" ;)

Ale rozumiesz pojęcie "uogólnienie"?
To, że większość młodych prawdopodobnie nie sięgnie, nie znaczy, że nikt nie sięgnie.
Tyle co pożyczyłem takim młodym (20+):
- Hyperiona Simmonsa
- Dzieci czasu Tchaikovskiego
- Głębię Podlewskiego
- Distortion Zbierzchowskiego
A wcześniej był np. Watts.
I te młode płci obojga już zdążyło przeczytać Fundację Asimova i Diunę Herberta.
W zależności jak im się spodoba, to następnym razem dobiorę coś kolejnego.
Na pewno zakładam dać im później np. Reynoldsa, ale zobaczymy czy coś ambitniejszego (i jeszcze starszego) im w którymś momencie nie podsunę.

Inna koleżanka mojej córki (czyli również 20+) czytała ode mnie np. Lovecrafta. A jego to się na pewno źle czyta - nawet mnie.
Ale też chociażby Drogę McCarthyego.

Młodzieży da się podsunąć inną literaturę, trzeba tylko wiedzieć co oni czytają, co im się podoba i dobrać coś ... a następnie coś kolejnego i powoli im podrzucać ciekawsze pozycje.


cała Fundację i Diunę (całe cykle, przynajmniej tylko autora właściwego)
Bibi King - 2026-01-15, 11:02
:
goldsun napisał/a:
Czy ja chociaż w jednym miejscu pisałem o Eonach?(...) A jeśli uważasz, że trylogia kolorowych Marsów Robinsona nie jest z tych ambitniejszych to nic na to nie poradzę.
A Xenogenesis czytałeś?

Z Eonami żartowałem. "Długi" nie równa się "ambitny" i Marsy nie są ambitniejsze, tylko przeciągnięte. Mnie akurat nawet, nawet podeszły (pierwsze dwa, trzeci czeka), leniwa narracja, mnóstwo detali i niepchanie akcji do przodu na siłę przypadło mi do gustu, ale ambitności żadnej to ja tam nie widzę. Xeno nie czytałem, może okaże się rodzynkiem.
AM - 2026-01-15, 11:05
:
goldsun napisał/a:
Trojan napisał/a:
fdv napisał/a:
No pewnie nie zblazowane dziadersy które wszystko widziały i wszystko czytały, a ludzie dla których co pozycja to wyprawa w nieznane.


no dobra, ale z tego co AM pisze, i zresztą tak jest faktycznie, nowi już nie sięgają po starą lekturę - bo napisana jest ona po "dziadersku" ;)

Ale rozumiesz pojęcie "uogólnienie"?
To, że większość młodych prawdopodobnie nie sięgnie, nie znaczy, że nikt nie sięgnie.
Tyle co pożyczyłem takim młodym (20+):
- Hyperiona Simmonsa
- Dzieci czasu Tchaikovskiego
- Głębię Podlewskiego
- Distortion Zbierzchowskiego
A wcześniej był np. Watts.
I te młode płci obojga już zdążyło przeczytać Fundację Asimova i Diunę Herberta.
W zależności jak im się spodoba, to następnym razem dobiorę coś kolejnego.
Na pewno zakładam dać im później np. Reynoldsa, ale zobaczymy czy coś ambitniejszego (i jeszcze starszego) im w którymś momencie nie podsunę.

Inna koleżanka mojej córki (czyli również 20+) czytała ode mnie np. Lovecrafta. A jego to się na pewno źle czyta - nawet mnie.
Ale też chociażby Drogę McCarthyego.

Młodzieży da się podsunąć inną literaturę, trzeba tylko wiedzieć co oni czytają, co im się podoba i dobrać coś ... a następnie coś kolejnego i powoli im podrzucać ciekawsze pozycje.


Ale jakaś część czyta, bo musi czytać (szczególnie, jeśli ma dobrych przewodników). Rozmawiamy o wielkich liczbach, a nie mniejszych nurtach. Część zalicza też różne doświadczenia, to ten czas. Herbert, Asimov czy Lovecraft nie są najlepszymi przykładami, bo to już raczej "zjawiska" popkulturowe niż po prostu pisarze fantastyki. W dodatku w przypadku 2 pierwszych wspomagane serialami i filmami, co z automatu, choć w różnym stopniu, wciaga ich książki na listę punktów do zaliczenia.
Cerber108 - 2026-01-15, 11:08
:
Wy już żeście wszystko przeczytali i pewnie z literaturą żyjecie dłużej niż ja na tym świecie. Sam kompletuję te serie, bo: 1. lubię mieć wszystko, 2. z niekłamaną ciekawością cały czas zapoznaję się z klasykami/pażdzierzami/utworami, które w jakimś stopniu ukształtowały dany (pod)gatunek (niepotrzebne skreślić). Poza tym przeczytam Sullivana lub Eriksona i co? Przecież czymś trzeba to przeplatać. Kiedyś, jak u każdego czytającego gimbusa, na półkach stały tylko Metra, Asasyny i fabryki słów, ale na szczęście w pewnym momencie naszła mnie chętka na coś innego, no i tak to się zaczęło.
goldsun - 2026-01-15, 11:13
:
Bibi King napisał/a:
goldsun napisał/a:
Czy ja chociaż w jednym miejscu pisałem o Eonach?(...) A jeśli uważasz, że trylogia kolorowych Marsów Robinsona nie jest z tych ambitniejszych to nic na to nie poradzę.
A Xenogenesis czytałeś?

Z Eonami żartowałem. "Długi" nie równa się "ambitny" i Marsy nie są ambitniejsze, tylko przeciągnięte. Mnie akurat nawet, nawet podeszły (pierwsze dwa, trzeci czeka), leniwa narracja, mnóstwo detali i niepchanie akcji do przodu na siłę przypadło mi do gustu, ale ambitności żadnej to ja tam nie widzę. Xeno nie czytałem, może okaże się rodzynkiem.

Dla mnie Marsy podchodzą pod ambitne, bo:
- opierają się na faktach i konkretach - pierwszy tom to jest fabularna wersja prawdziwych planów podboju Marsa przez NASA ... dawno temu. Czytałem kiedyś właśnie o tych przygotowaniach i widać było, że Robinson znał te plany, chyba nawet uczestniczył w ich opracowywaniu.
- próbują przewidywać w jakim kierunku to może pójść dalej, chociaż bardziej z punktu widzenia socjologii

Notabene Xenogenesis to trochę podobny klimat, tylko wsadzenie ludzi w inne okoliczności.
Ale po prostu mam wrażenie, że Butler próbowała napisać trochę "instrukcję obsługi człowieka" ;-)
Jak definiujemy człowieczeństwo, ale również płcie (pisała to w latach 80tych - sporo wyprzedziła dzisiejsze czasy), jak modyfikacje genetyczne mogą zmienić ludzi i jeszcze sporo podobnych tematów. Plus ekologia, sporo antywojennych haseł plus mocno o tym, ze ludzie są głupi itd. ;-) (obcy też popełniają błędy, żeby nie było)
Też trochę przegadane momentami, jak Marsy, ale mimo wszystko chyba warto przeczytać.
To na pewno nie jest "literatura rozrywkowa", bo ludzie (ci którzy muszą w tym samym czasie rolkować) przy tym zasną, albo po prostu nie wytrzymają nawet 50 stron.

A przy okazji to Dzieci czasu też uważam, że nawet jeśli to jest rozrywka, to na zdecydowanie wyższym poziomie niż aktualna średnia literatury rozrywkowej.
czytacz060 - 2026-01-15, 11:45
:
Cerber108 napisał/a:
Wy już żeście wszystko przeczytali i pewnie z literaturą żyjecie dłużej niż ja na tym świecie. Sam kompletuję te serie, bo: 1. lubię mieć wszystko, 2. z niekłamaną ciekawością cały czas zapoznaję się z klasykami/pażdzierzami/utworami, które w jakimś stopniu ukształtowały dany (pod)gatunek (niepotrzebne skreślić). Poza tym przeczytam Sullivana lub Eriksona i co? Przecież czymś trzeba to przeplatać. Kiedyś, jak u każdego czytającego gimbusa, na półkach stały tylko Metra, Asasyny i fabryki słów, ale na szczęście w pewnym momencie naszła mnie chętka na coś innego, no i tak to się zaczęło.


Mówienie o "utworach, które ukształtowały gatunek" w przypadku każdego starocia, to już wyświechtany frazes. Co wam ten gatunek ciągle kształtuje? Ilu jest takich autorów? Jak myślimy o fantastyce jako całości pewnie Herbert, pewnie Tolkien, pewnie Le Guin, pewnie Lovecraft. Może kogoś się jeszcze doda, ale nie przesadzajmy że teraz wszystko w Wymiarach, Wehikule Czasu czy Artefaktach to "utwory kształtujące gatunek".

Tak jak i teraz są książki wyznaczające trendy/standardy i szmiry tak i wtedy było tego nie mniej. Tak samo jak książek kategorii środka. Nie wszystko złoto, co wydane w ładnej okładce i sprzed lat 2000.
Bibi King - 2026-01-15, 12:00
:
Dla mnie oparcie na faktach to za mało na ambitność. Książka ambitna musi mi chcieć coś powiedzieć od siebie, czego wcześniej nie wiedziałem, nie rozumiałem albo rozumiałem inaczej, może próbować powiedzieć to w inny sposób, ale przede wszystkim musi mnie sprowokować do wysiłku, myślenia, refleksji, przewartościowania poglądu... Albo inaczej: powinna do takiego celu przynajmniej dążyć, bo czasem może jej się nie udać z mojego powodu. Dla mnie rozkminy socjologiczne w Marsach są tak trochę na siłę, na doczepkę, nieprzekonujące, choć oczywiście patrzę z perspektywy czasu i wiadomo, "analiza wsteczna zawsze skuteczna".

Po namyśle (długim): ambitniejszy w tej serii jest Egan, ciężki, ale każe myśleć. Końcowe rozwiązania i ich konsekwencje są seriozne. Jeśli dołączymy do tego Butler, to moje kategoryczne twierdzenie, że w Wymiarach nie ma NIC ambitniejszego, słabnie. OK.

@czytacz060,
Za wąsko patrzysz. Np. Heinlein z Kawalerią kosmosu miał wpływ na Haldemana i jego Wieczne... (i zapewne stu innych, o których nigdy nie usłyszymy), a z kolei obaj mieli wpływ na Scalziego i Wojnę starego człowieka (oraz zapewne kolejnych stu innych, o których nigdy nie usłyszymy).
Cerber108 - 2026-01-15, 12:00
:
czytacz060 napisał/a:
Mówienie o "utworach, które ukształtowały gatunek" w przypadku każdego starocia, to już wyświechtany frazes. Co wam ten gatunek ciągle kształtuje? Ilu jest takich autorów? Jak myślimy o fantastyce jako całości pewnie Herbert, pewnie Tolkien, pewnie Le Guin, pewnie Lovecraft. Może kogoś się jeszcze doda, ale nie przesadzajmy że teraz wszystko w Wymiarach, Wehikule Czasu czy Artefaktach to "utwory kształtujące gatunek".

Tak jak i teraz są książki wyznaczające trendy/standardy i szmiry tak i wtedy było tego nie mniej. Tak samo jak książek kategorii środka. Nie wszystko złoto, co wydane w ładnej okładce i sprzed lat 2000.


Dlatego napisałem "niepotrzebne skreślić", bo oczywistym jest, że niektóre nic nie wnosiły i były tylko kolejną wariacją na jakiś temat oraz "podgatunki", bo nawet jeżeli do ogółu sci-fi/fantasy nic specjalnego nie dodały, tak do jakiejś niszy nisz już tak. Nie wszystko jest rewolucją ani nawet ewolucją.
The Game 85 - 2026-01-15, 16:21
:
W tym roku chyba mają wydać pierwszy tom Sagi o Drenejach Davida Gemmella. Czytałem jego Troję i bez wątpienia jest to jedna z moich ulubionych trylogii. Na pewno sprawdzę pierwszy tom, choć długość cyklu nieco zniechęca do zaczynania.
Trojan - 2026-01-15, 18:12
:
Legenda to legenda.

drzewiej trochę poczytałem Gemmela, i trafił u mnie dość wysoko. Troi nie czytałem, ale ta trylogia Macedońska znakomita.
Ash - 2026-01-20, 13:14
:
Dworzec Perdido :shock:
Jachu - 2026-01-20, 14:55
:
Świetna wiadomość! Mam nadzieję, że przy okazji wydadzą również "Bliznę". //kas
Romulus - 2026-01-20, 15:46
:
No nie wiem, czy to się sprzeda. Chyba że czytelnicy Vespera to wyznawcy kultu wydawnictwa. :-P
yoshu - 2026-01-20, 15:57
:
Komercyjnego sukcesu pewnie nie odniesie, chyba że zrobią jakiś cud marketingowy. Ale ja osobiście się cieszę, nie miałem okazji zapoznać się z tym tytułem przy pierwotnym wydaniu a z opisu brzmi intrygująco. Także tylko się cieszyć, że pojawiają się na rynku jeszcze takie nieoczywiste książki.
Jachu - 2026-01-20, 16:03
:
Ja swego czasu czytałem, potem moj egzemplarz wsiąkł. Nie kupiłem nowego, bo ceny na Alledrogo sięgają zenitu... dlatego kupię. To będzie moj drugi zakup z tego wydawnictwa.
Romulus - 2026-01-20, 16:05
:
"Dworzec..." i "Blizna" warto może przeczytać, ale słowo daję, drugi raz bym ich nie kupił. I jakoś nie czuję chęci powrotu do nich, choć mi się podobały. Chyba że wymięknę przy egzemplarzu do recenzji i się skuszę na powrót. Ale jednak jestem pewien, że to powieść "na raz".
ASX76 - 2026-01-20, 18:20
:
Romulus napisał/a:
No nie wiem, czy to się sprzeda.


"Dworzec Perdido" był przez długi czas nieobecny, więc jak najbardziej. Tym bardziej w ładnym wydaniu.
Zysk najwyraźniej już miał dość. ;)
Cerber108 - 2026-01-20, 23:23
:
Trochę za dużo tego zapowiadają, ale ja im życzę sukcesu i by napoczęte cykle/serie wyszły w całości.
ASX76 - 2026-01-20, 23:46
:
Cerber108 napisał/a:
Trochę za dużo tego zapowiadają, ale ja im życzę sukcesu i by napoczęte cykle/serie wyszły w całości.


A pamiętasz, ile MAG zapowiadał? I jakoś nikt nie marudził, że za dużo. ;)
Mikkjal - 2026-01-20, 23:52
:
A myślisz że przez jakie wcześniejsze doświadczenie ludzie teraz narzekają?
Cerber108 - 2026-01-21, 06:35
:
ASX76 napisał/a:
Cerber108 napisał/a:
Trochę za dużo tego zapowiadają, ale ja im życzę sukcesu i by napoczęte cykle/serie wyszły w całości.


A pamiętasz, ile MAG zapowiadał? I jakoś nikt nie marudził, że za dużo. ;)


No nie wiem. U MAGa to wszystko agregowne jest w zbiorcze posty raz na kilka miesięcy, gdzie dużo się powtarza i często przesuwa, a u Vespera można odnieść wrażenie, że raz w tygodniu coś nowego zapowiadają. Pozostaje jeszcze kwestia tego, że o praktycznie wszystkim od MAGa dowiadujemy się z wyprzedzeniem tutaj lub na Katedrze, a od Vespera wszyscy jednocześnie na FB.
Drzymała - 2026-01-21, 07:30
:
Nie wszyscy ;)
ASX76 - 2026-01-21, 08:20
:
Cerber108 napisał/a:


No nie wiem. U MAGa to wszystko agregowne jest w zbiorcze posty raz na kilka miesięcy, gdzie dużo się powtarza i często przesuwa, a u Vespera można odnieść wrażenie, że raz w tygodniu coś nowego zapowiadają. (..)


W MAG-u wiele się przesunęło w wieczny niebyt.
Vesper wrzuca info po jednym tytule, ale i prezentuje również zapowiedzi w formie zbiorczej.
Napoczął niemało serii, jednakowoż tempo ich wydawania nie poraża szybkością, delikatnie rzecz ujmując, nawet w przypadku hitów. Co się nie sprawdzi, nie będzie ciągnięte na siłę.
Typical_troll - 2026-01-21, 10:24
:
Do etapu obsuw już doszli, teraz powoli zmierzają w kierunku pierwszych rezygnacji i porzuceń.
Drzymała - 2026-01-21, 10:29
:
Typical_troll napisał/a:
Do etapu obsuw już doszli, teraz powoli zmierzają w kierunku pierwszych rezygnacji i porzuceń.


Do liderów wciąż jeszcze daleko. :mrgreen:
Romulus - 2026-01-21, 10:32
:
Z Mievillem szybko doszusują, bo nie wierzę, że im się to sprzeda. Gdyby jeszcze poszli w jego "Miasto i miasto" to byłaby szansa, bo to chociaż jakiś kryminał. Ale "Dworzec..."? Tylko dla twardych miłośników takich klimatów. 500 sztuk sprzedadzą? Może.
AM - 2026-01-21, 10:34
:
Typical_troll napisał/a:
Do etapu obsuw już doszli, teraz powoli zmierzają w kierunku pierwszych rezygnacji i porzuceń.


To nieuniknione. Tym bardziej, ze bardzo szybko chcą dojść do dużego wolumenu produkcji.
ASX76 - 2026-01-21, 10:41
:
Romulus napisał/a:
Ale "Dworzec..."? Tylko dla twardych miłośników takich klimatów. 500 sztuk sprzedadzą? Może.


Tyle, to spokojnie sprzedadzą. Zbyt wiele tu czarnowidztwa. :-P
Siłą rozpędu może jeszcze dadzą radę "Bliznę".

"Miasto permutacji" Egana jakoś sobie radzi, więc "Dworzec..." Mieville'a tym bardziej powinien dać radę. Oczywiście nie piszę tu o jakichś kokosach. ;)
Bibi King - 2026-01-21, 11:01
:
Drzymała napisał/a:
Do liderów wciąż jeszcze daleko. :mrgreen:

Nawet bardzo daleko. Pod każdym względem.
Cintryjka - 2026-01-21, 19:43
:
Dworzec jest super, Blizna też niezła, ale czytałam w starym wydaniu dawno temu. Nie wiem, czy taka nieoczywista literatura kogoś dzisiaj na szerszą skalę zainteresuje. Poza tym Vesper już grosza mojego nie zobaczy za wieloletnie kłamstwa w sprawie wprowadzenia e-booków. Po 3 latach dodali zakładkę na stronie XD . W łgarstwie są liderem niezaprzeczalnym.
cotidiemorior - 2026-01-21, 20:09
:
Po raz kolejny uczciwie piszą, że jak się sprzeda to będzie więcej, a jak nie to nie. Ja już miałem zacząć z tym autorem od pirackich ebooków, ale jak wychodzi legalnie to chętnie kupię. I to też może być powód dla którego co niektórzy kupują u nich. Bo np. Connie Willis obie części wezmę chociaż czytałem, ale chciałbym też Blackout/All Clear po naszemu. xD
Ash - 2026-02-12, 18:16
:
https://vesper.pl/37-e-booki

o kurde, zaczęli dodawać pozycje


yoshu - 2026-02-12, 18:18
:
Te ebooki to chyba też w grubej oprawie za taką cenę :D
Shadowmage - 2026-02-12, 18:21
:
Zaskakuje mnie, że ktoś myślał, że będą tanie :D
yoshu - 2026-02-12, 18:25
:
Ja nie myślałem że będą tanie, szczerze mówiąc w ogóle o tym nie myślałem, bo nie czytam ebooków. Ale przyznam szczerze, że ta kwota na zdjęciu mnie nieco zszokowała.
Ash - 2026-02-12, 18:27
:
Na razie to wygląda na to, że skopiowali ceny papierowych książek.

130zl za ebooka "Trupiej otuchy"?
Cerber108 - 2026-02-12, 19:36
:
Piekło zamarza.
Cintryjka - 2026-02-12, 20:18
:
Te ceny to chyba jakiś żart.
Bibi King - 2026-02-12, 20:52
:
Mam taką koncepcję, że oni nigdy nie chcieli SPRZEDAWAĆ e-booków. Wprowadzili je tylko po to, żeby zamknąć usta malkontentom. A niedługo szybciutko wycofają je z oferty, bo "się nie sprzedają".
Trojan - 2026-02-12, 21:43
:
trudno się nie zgodzić
ASX76 - 2026-02-12, 22:12
:
Chcieliście e-booków, to macie. ;)
MK - 2026-02-12, 22:15
:
A propos cen Vespera, 3 tom Kane autorstwa Wagnera kosztuje w przedsprzedaży 68zł za 750 stron, pierwsza część Lyonesse Jacka Vanca 76zł! za 680 stron. Dla porównania Wojna o jadeit w nowym wydaniu 48zł za 640 stron, a Cesarstwo świtu 62zł za ponad 1000 stron (wszystkie ceny podaje za światem książki).

Ceny Vespera spadną po premierze, czy to jest nowa rzeczywistość 2026 roku? I z czego wynika taka różnica między wydawnictwami? Książki Vespera słabo się sprzedają i próbują nadrobić ceną, czy koszty znowu skokowo poszły w górę ?
Cerber108 - 2026-02-12, 22:26
:
Bibi King napisał/a:
Mam taką koncepcję, że oni nigdy nie chcieli SPRZEDAWAĆ e-booków. Wprowadzili je tylko po to, żeby zamknąć usta malkontentom. A niedługo szybciutko wycofają je z oferty, bo "się nie sprzedają".

To samo pomyślałem.


MK napisał/a:
A propos cen Vespera, 3 tom Kane autorstwa Wagnera kosztuje w przedsprzedaży 68zł za 750 stron, pierwsza część Lyonesse Jacka Vanca 76zł! za 680 stron. Dla porównania Wojna o jadeit w nowym wydaniu 48zł za 640 stron, a Cesarstwo świtu 62zł za ponad 1000 stron (wszystkie ceny podaje za światem książki).

Ceny Vespera spadną po premierze, czy to jest nowa rzeczywistość 2026 roku? I z czego wynika taka różnica między wydawnictwami? Książki Vespera słabo się sprzedają i próbują nadrobić ceną, czy koszty znowu skokowo poszły w górę ?

Vesper posiada taktykę windowania cen książek (choć są przy tym świetnie wydane), ale zawsze ma je z domyślną obniżką 40%. A że patrzysz akurat na ŚK, no to cóż mogę poradzić. Ceny z reguły się porównuje
MadMill - 2026-02-12, 22:36
:
Dalej mnie dziwi, że ludzie się dziwią.
MK - 2026-02-12, 22:40
:
Popatrzyłem w innych sklepach i rzeczywiście ceny są na normalnym poziomie. Wcześniej sprawdziłem tylko na ŚK bo akurat mają promocję -22% i przeglądałem tam inne tytuły. No cóż ŚK złapał małego minusa, mimo że przeważnie ma jedne z lepszych cen.

A co do wysokich cen jestem trochę wyczulony po tym co zrobił Powergraph z najnowszą częścią Opowieści z meekhańskiego pogranicza.
AM - 2026-02-12, 22:42
:
MK napisał/a:
A propos cen Vespera, 3 tom Kane autorstwa Wagnera kosztuje w przedsprzedaży 68zł za 750 stron, pierwsza część Lyonesse Jacka Vanca 76zł! za 680 stron. Dla porównania Wojna o jadeit w nowym wydaniu 48zł za 640 stron, a Cesarstwo świtu 62zł za ponad 1000 stron (wszystkie ceny podaje za światem książki).

Ceny Vespera spadną po premierze, czy to jest nowa rzeczywistość 2026 roku? I z czego wynika taka różnica między wydawnictwami? Książki Vespera słabo się sprzedają i próbują nadrobić ceną, czy koszty znowu skokowo poszły w górę ?


Wiem że czytelnika nie powinno to obchodzić, ale wiele zależy od nakładów i realnej sprzedaży. Cena 62 zł za Kristoffa jest możliwa, bo sprzedajemy dużo. Cena 76 zł za Lyonesse może być za niska (nie twierdzę, że tak jest), bo sufit sprzedażowy nie jest zawieszony wysoko.
MK - 2026-02-12, 22:51
:
AM napisał/a:
MK napisał/a:
A propos cen Vespera, 3 tom Kane autorstwa Wagnera kosztuje w przedsprzedaży 68zł za 750 stron, pierwsza część Lyonesse Jacka Vanca 76zł! za 680 stron. Dla porównania Wojna o jadeit w nowym wydaniu 48zł za 640 stron, a Cesarstwo świtu 62zł za ponad 1000 stron (wszystkie ceny podaje za światem książki).

Ceny Vespera spadną po premierze, czy to jest nowa rzeczywistość 2026 roku? I z czego wynika taka różnica między wydawnictwami? Książki Vespera słabo się sprzedają i próbują nadrobić ceną, czy koszty znowu skokowo poszły w górę ?


Wiem że czytelnika nie powinno to obchodzić, ale wiele zależy od nakładów i realnej sprzedaży. Cena 62 zł za Kristoffa jest możliwa, bo sprzedajemy dużo. Cena 76 zł za Lyonesse może być za niska (nie twierdzę, że tak jest), bo sufit sprzedażowy nie jest zawieszony wysoko.


Akurat w tym przypadku to ŚK i Empik zawyżają ceny w przedsprzedaży, w innych sklepach Lyonesse kosztuje ok 60 a Wegner 54zł. Mój błąd bo ŚK przyzwyczaił mnie do niskich cen i nie sprawdziłem w innych księgarniach.
Cerber108 - 2026-02-12, 23:00
:
Spojrzałem na szybko i nie wszystko jest w cenach okładkowych, choćby Księga czaszek i zbiór Poego są ze standardową obniżką 40%.
Pinon - 2026-02-12, 23:54
:
Cerber108 napisał/a:

Vesper posiada taktykę windowania cen książek (choć są przy tym świetnie wydane), ale zawsze ma je z domyślną obniżką 40%. A że patrzysz akurat na ŚK, no to cóż mogę poradzić. Ceny z reguły się porównuje


To prawda, ale ostatnio zwyczajnie taniej wychodzi w ŚK nawet bez promocji, papier:

Xenogenesis
Vesper 66,00 zł ŚK 61,88 zł

333 popkultowe rzeczy... PRL
Vesper 96,00 zł ŚK 91,18 zł

Księżyc komanczów
Vesper 72,00 zł ŚK 69,61 zł

Miasto złocistego cienia
Vesper 72zł ŚK 67,70 zł

ceny bez promki "tłusty czwartek", -22% odliczane dopiero po dodaniu do koszyku.
Whoresbane - 2026-06-03, 11:02
:
Vesper ma wirusa


Ash - 2026-06-03, 12:24
:
To już któryś raz