Zaginiona Biblioteka

Sport - Sporty motorowe

Tigana - 2007-11-02, 00:42
: Temat postu: Sporty motorowe
Skończył się sezon F1 ale emocje jeszcze nie zdążyły opaść. Z tego co widać to najwięcej będzie sie działo wokół zmian personalnych w poszczególnych zespołach. Osobą nr 1 jest oczywiście Alonso, który każdego dnia jest przymierzany do innej ekipy. Podejrzewam jednak, że on już wybrał Renault, gdzie będzie traktowany jak na mistrza świata przystało.
Zmiany szykuja sie także w BMW Sauber - szczegóły Oby tylko nasz Robercik na tym nie stracił.
Derian - 2007-11-03, 20:42
:
Pierwsze zdanie dobrze napisałeś :P
Mimo, że sezon się skończyło, to w motorowym światku panuje cały czas napięcie. A wszystko przez jednego Fernando Alonso :P Chyba połowa teamów Formuły 1 czeka na jego decyzję, gdzie będzie jeździł w następnym sezonie. Bo podpisaniu przez niego kontraktu zaczną się najprawdopodobniej duże zmiany.

Niedawno podano iformację o ugodzie pomiędzy teamem Mclaren Mercedes a F. Alonso. Ku obupólnej korzyści postanowiono rozwiązać kontrakt, bez żadnych kar finansowych. Fernando jest już wolnym zawodnikiem i może przebierać w ofertach.
Sporo mówiło się bodajże o Hondzie, która proponowała spore zarobki. Ale myśle, że Alonso wróci do zespołu, w których chyba było mu najlepiej, czyli Reanult. Z resztą szef teamu Renault, Flavio Briatore przyznał w La Gazetta delo Sport, że złożył Alonso propzycję kontraktu. Myśle, że się zgodzi :P

A wraz z prawdopodobnym przejściem Alonso do Renault, zaczną się zmiany wszędzie indziej.
Bo:
- zwolni się miejsce w Mclarenie. Ron Dennis napalił się na Nico Rosberga w jego miejsce, choć szefowie Williamsa, zapowiadali, że będą chcieli zatrzymać młodego niemca w zespole. Pewnie wszystko kwestią kasy.
Możliwe też, że miejsce po byłym mistrzu świata zajmie obecnym kierowca testowy Mclarena, Pedro de la Rosa.
- po przyjściu Alonso do Renault posadę straci Fischicella
- z kolei on może dostać miejsce w jednym ze słabszych zespołów, bo to przecież bardzo doświadczony kierowca.
- z Hondą pewnie pożegna się Barrichello, bo wybitnie mu ten sezon nie poszedł i to już chyba na niego pora. A na jego miejsce ktoś będzie musiał przyjść.
- Podobnie się sytuacja ma w Toyocie, gdzie za równie tragiczną jazdę bardzo wysoką gażę pobiera młodszy z braci Schumacherów. To również chyba jego ostatni sezon był
- Może młody Adrian Sutil przeniesie się gdzieś do lepszego zespołu. Przecież wszyscy zainteresowani F1 dobrze wiedzą, jak po wymianie bolidów Spykera na nowe, niemiec świetnie się zaprezentował.

Ach, jakże to wszystko fascynujące.
Przyszły sezon zapowiada się nadzwyczaj interesująco :mrgreen:

Ja oczywiście liczę, że Robert Kubica w końcu pokaże pełnię swoich możliwości. Bo to bardzo utalentowany chłopak jest i dużo ludzi to potwierdza. Tylko gdyby nie miał takiego cholernego pecha.
Co do obaw kolegi wyżej, myśle że nie uzasadnione. Kontrakt ma już podpisany. Bolidy najprawdopodobniej już są kwestią dopracowania. Myśle, że zmniejszenie budżetu nie odbije się na wynikach. Ba! Może być tylko lepiej ;) W końcu Robert poprosił o zmianę swojego inżyniera. Ten był wyjątkowo kiepski.
MadMill - 2007-11-03, 21:01
:
Derian napisał/a:
- po przyjściu Alonso do Renault posadę straci Fischicella

Odpada. Już są Kovalainen i Piquet. ;)
Derian napisał/a:
- z Hondą pewnie pożegna się Barrichello, bo wybitnie mu ten sezon nie poszedł i to już chyba na niego pora. A na jego miejsce ktoś będzie musiał przyjść.
- Podobnie się sytuacja ma w Toyocie, gdzie za równie tragiczną jazdę bardzo wysoką gażę pobiera młodszy z braci Schumacherów. To również chyba jego ostatni sezon był

Oby dwa japońskie teamy będą szukać czegoś nowego, ten sezon był nieudany dla oby dwóch ekip.

Alonso, rozwiązuje kontrakt ale nie ma sie gdzie podziać, chyba że on właśnie wyląduje w Hondzie czy Toyocie. BMW ma już skład. Renault także. Ferrari nie do ruszenia. Do MacLarena przejedzie chyba jednak Rosberg, chociaż moim zdaniem Pedro de la Rosa się tam marnuje jako testowy.
Derian - 2007-11-03, 21:21
:
MadMill napisał/a:
Odpada. Już są Kovalainen i Piquet.

Piquet jest kierowcą testowym. Myślisz, że puszczą go na sezon 2008 jako 2 kierowcę?
Ciekawe w sumie.
Ale jak uzasadnisz to co powiedział Briatore o kontrakcie? A powiedział to dzisiaj albo wczoraj :P

MadMill napisał/a:
Alonso, rozwiązuje kontrakt ale nie ma sie gdzie podziać

2-krotny mistrz świata nie ma się gdzie podziać? :P
Tigana - 2007-11-03, 21:50
:
Derian napisał/a:
Ja oczywiście liczę, że Robert Kubica w końcu pokaże pełnię swoich możliwości.

Jak mu zmienią inżynierów i techników na Polaków :mrgreen: Oby limit pecha już się wyczerpał.
Derian napisał/a:
Co do obaw kolegi wyżej

Jaki kolega - po prostu Tigana. A bolid już jest prawie gotowy - ponoć już w połowie sezonu przestali poprawiać obecny model, a zaczęli konstruować nowy.
Na pewno będzie ciekawie - chociażby za sprawą wyścigów, które mają się odbywać przy sztucznym oświetleniu a więc w godzinach wieczornych.
MadMill - 2007-11-03, 21:55
:
Derian napisał/a:
Piquet jest kierowcą testowym. Myślisz, że puszczą go na sezon 2008 jako 2 kierowcę?

Piquet jest pupilkiem Braitore więc temu myślę, że jedna ma duże szansę już w 2008 roku jeździć. Trochę mi się nie chce wierzyć, że Alonso będzie chciał wrócić do Francuzów.
Derian napisał/a:
2-krotny mistrz świata nie ma się gdzie podziać? :P

No dziwna jest sytuacja w tym sezonie. o.O :P
Tigana napisał/a:
A bolid już jest prawie gotowy - ponoć już w połowie sezonu przestali poprawiać obecny model, a zaczęli konstruować nowy.

Może będzie lepszy niż ten co był w tym sezonie... może wymienić mechaników i podnośnik? :P
Tigana napisał/a:
Na pewno będzie ciekawie - chociażby za sprawą wyścigów, które maja sie odbywać przy sztucznym oświetleniu a więc w godzinach wieczornych.

Mi pasuje, wreszcie będzie można to o normalnej porze oglądać i nie w czasie zajęć na uczelni. ;)
Tigana - 2008-01-04, 21:58
:
Jutro miała ruszyć 30, jubileuszowa edycja Rajdu Paryż-Dakkar. Miała, ale jak wiemy nie ruszy. Wygrał terroryzm. Czy zagrożenie było realne czy też ktoś chciał załatwić rajd i przejąć jego kierowców? Szkoda wielomiesięcznych przygotowań setek ludzi, z drugiej strony ludzkie życie jest bezcenne.
Tigana - 2008-03-15, 18:07
:
Kubica, Kubica, Kubica //kas //jupi //cheerleader
Nie powiem - ten sezon zaczął się dla naszego Robercika znakomicie - ciekawe tylko co będzie jutro? W pudło nie wierzę - raczej 4-5 miejsce.- byle przed Nickiem :badgrin:

wykorzystano : onet.pl
MadMill - 2008-03-15, 19:30
:
Schrzanił, nie lubię go, dał ciała... ślicznie leciał po poboczu. :P No widać, że jak się pół elektroniki wyjmie z bolidu, to Ci najlepsi mają problemy. xD
Tigana - 2008-03-15, 20:36
:
MadMill napisał/a:
Schrzanił, nie lubię go, dał ciała... ślicznie leciał po poboczu. :P

Dziad stracił całe 0,2-0,3 sekundy. Ja bym go wymienił na kierowce testowego ;) A szef BMW w szoku - liczył, że mu się wozik rozsypie, a tu proszę - 2 miejsce.
MadMill - 2008-03-15, 20:42
:
A jak jutro będzie na pudle, nie daj Boże wygra to szefostwo pójdzie sie pociąć. o.o
Btw wynik Kubicy jest najlepszym wynikiem w historii BMW Sauber. ;P Jutro o 5:15 zasiadam przed telewizorkiem i kubicuję. xD
Tigana - 2008-03-20, 21:57
:
I znowu powtórka z rozrywki - pech + nieudolność szefów BMW. Czy to się kiedyś skończy //buu . Najgorsze, ze Nick był drugi więc znowu będzie głaskany po główce //maruda Ciekawie zapowiada sie kolejny wyścig - tym razem w Malezji - ponoć jeszcze trudniejszy od australijskiego - ciekawe czy w ogóle ktoś dojdzie do mety :P
Tigana - 2008-03-23, 11:36
:
No i stało sie - nawet dzielny zespół BMW Sauber nie przeszkodził Kubicy w zdobyciu 2 miejsca w Grand Prix Malezji. SUPER //kas Po raz kolejny okazało się, ze o ile naszego Roberta ominie pech (czytaj nieudolność mechaników czy złośliwość "partnera") ma szansę walczyć jak równy z równym z najlepszymi. Podejrzewam że spory udział w tym ma brak kontroli trakcji, co faworyzuje kierowców "uczących sie" jeździc w niższych formułach. Jakby nie było - Robert do boju //piwo
p.s
a widzieliście, jak Kubica schudł - ćwierć człowieka z niego zostało...
Nieznany - 2008-04-05, 15:20
: Temat postu: Pole Position dla Kubicy
Co tu dużo pisać - Kubica wywalczył przed GP Bahrajnu pierwsze pole startowe!!

Cytat:
Ustawienie na starcie do niedzielnego wyścigu:

1 linia

1. Robert Kubica (Polska/BMW Sauber) - 1.33,096
2. Felipe Massa (Brazylia/Ferrari) - 1.33,123

2 linia

3. Lewis Hamilton (Wielka Brytania/McLaren) - 1.33,292
4. Kimi Raikkonen (Finlandia/Ferrari) - 1.33,419

3 linia

5. Heikki Kovalainen (Finlandia/McLaren) - 1.33,488
6. Nick Heidfeld (Niemcy/BMW Sauber) - 1.33,737

4 linia

7. Jarno Trulli (Włochy/Toyota) - 1.33,994
8. Nico Rosberg (Niemcy/Willliams) - 1.34,015

5 linia

9. Jenson Button (Wielka Brytania/Honda) - 1.35,057
10. Fernando Alonso (Hiszpania/Renault) - 1.35,115

6 linia

11. Mark Webber (Australia/Red Bull) - 1.32,371
12. Rubens Barrichello (Brazylia/Honda) - 1.32,508

7 linia

13. Timo Glock (Niemcy/Toyota) - 1.32,528
14. Nelson Piquet Jr (Brazylia/Renault) 1.32,790

8 linia

15. Sebastien Bourdais (Francja/Toro Rosso) 1.32,915
16. Kazuki Nakajima (Japonia/Williams) 1.32,943

9 linia

17. David Coulthard (Wielka Brytania/Red Bull) - 1.33,433
18.. Giancarlo Fisichella (Włochy/Force India) - 1.33,501

10 linia

19. Sebastian Vettel (Niemcy/Toro Rosso) 1.33,562
20. Adrian Sutil (Niemcy/Force India) 1.33,845

11 linia

21.. Anthony Davidson (Wielka Brytania/Super Aguri) -1.34,140
22. Takuma Sato (Japonia/Super Aguri) - 1.35,725

Za ONETem.

A jak sadzicie, czy w samych zawodach pójdzie mu równie dobrze? Zmieści się przynajmniej na pudle? Ja osobiście obstawiam na pierwszym zakręcie Massę przed Robertem, bo Ferrari ma lepsze osiągi na prostej startowej... a Wy, jak sądzicie?
Tigana - 2008-04-05, 19:02
:
Start startem, ale dużo zależy jako taktykę obierze jego team - ile postojów itp. No i pogoda - jak wiatr powieje i na trasie pojawi się piasek to będzie wesoło. Inna sprawa, ze Kubica w bolidach bez kontroli trakcji czuje się jak ryba w wodzie więc "pudło" nasze. O zwycięstwo będzie bardzo trudno, ale 2 czy 3 miejsce jest w zasięgu Roberta..
Nieznany - 2008-04-08, 18:53
:
I stało się, jak przewidywaliśmy, Tigano - Massa wyskoczył juz przed pierwszym zakrętem, zaraz Raikonen przefrunął obok i tak zostało do końca. I pudło wybronione. :mrgreen:
Tigana - 2008-05-16, 22:53
:
Za tydzień GP Monaco - Hiszpania i Turcja za nami. Jest nieźle, ale nadal widać przewagę techniczną Ferrari i McLarena. Jak im (co najmniej dwóm) coś źle idzie to Kubica od razu wskakuje na "pudło" - czyli tak jak w ubiegłym roku. Widać jednak postęp - pole position i 3 "pudła" robią wrażenie. Zaskakuje za to bardzo nierówna jazda Nicka - słabsze czasy na treningach, ale i pech w wyścigach (tankowanie w Hiszpanii) - czyżby przejął miejsce i ffatum Roberta?
Wyścig w Monaco ma swoje prawa - rzadko dochodzi tam do wyprzedzania za to kolizji sporo. Kubica lubi ten tor - oby przyniósł mu szczęście.
MadMill - 2008-05-16, 22:59
:
Nickowi chyba nie odpowiada rola kierowcy numer 2. Powiedzmy sobie szczerze, że on "spadł" z lidera zespołu na drugie miejsce. Nie może sie do tego przyzwyczaić chyba.

Ja dla mnie Kubica uzyskuje świetne wyniki, chociaż dziś słabiutko wypadli podczas deszczu, za to wczoraj był drugi w treningu. Lauda zapowiada że BMW będzie najlepsze w Monaco. Ciekawe.
Tigana - 2008-05-16, 23:02
:
MadMill napisał/a:
Ja dla mnie Kubica uzyskuje świetne wyniki, chociaż dziś słabiutko wypadli podczas deszczu, za to wczoraj był drugi w treningu.

Dzisiaj, a raczej wczoraj, Kubica miał ponoć wolne. Jeździł tylko Nick.
A tym co mówi Lauda czy inny kierowca za bardzo sobie głowy nie zawracam - pismaki kochają przeinaczać.
Tigana - 2008-05-24, 23:30
:
Kubica wystartuje jutro z 5 miejsca i chyba na ten moment to szczyt możliwości jego bolidu. Za to Nick daje ciała za ciałem - wylecieć poza pierwsza "10" to jak dla niego katastrofa. W trakcie wyścigu powinien sie nieco przesunąć w klasyfikacji, ale i tak cieniutko. Z drugiej strony Kubica już chyba nikomu nie musi udowadniać, że jest kierowcą nr 1 w BMW. Przynajmniej do następnego wyścigu. Co będzie jutro - nie wiadomo. Dużo będzie zależeć od deszczu, a także od ewentualnych wypadków na trasie. Mam nadzieję, ze w tym roku BMW nie będzie kombinować z taktyką - w ubiegłym roku chcieli, o ile pamiętam , wykorzystać ewentualne kolizje, ale nic z tego nie wyszło.
Maeg - 2008-05-25, 15:14
:
Kubica drugi, Hamilton był dziś poza zasięgiem, a drugie miejsce dzięki dobrej strategii zespołu BMW, dlatego udało się wyprzedzić Massę. Wypadek pod koniec wyścigu niewiele zmienił, a zupełnie nic w pierwszej trójce. Brawo Robert.

Szkoda mi Adrian Sutil z Force India, długo był w pierwszej piątce, fajnie chłopak jechał, a Heidfeld ostatni na mecie. Słabiutko.
MadMill - 2008-05-25, 15:23
:
Świetny wyścig. :mrgreen:
Maeg napisał/a:
Kubica drugi, Hamilton był dziś poza zasięgiem, a drugie miejsce dzięki dobrej strategii zespołu BMW, dlatego udało się wyprzedzić Massę.

A moim zdaniem strategia była słabiutka i w przypadku Kubicy i Massy, przespali ten wyścig, zero reakcji na strategie Hamiltona.
Maeg napisał/a:
Szkoda mi Adrian Sutil z Force India, długo był w pierwszej piątce, fajnie chłopak jechał

Niom, a Iceman pokazał, że czasami brakuje mu w głowie... szkoda.
Tigana - 2008-05-25, 15:23
:
Maeg napisał/a:
Szkoda mi Adrian Sutil z Force India, długo był w pierwszej piątce, fajnie chłopak jechał, a Heidfeld ostatni na mecie. Słabiutko.

Sutil miał cholernego pecha. I Heidfeld w sumie też - jak udało mu się z 12 na 5-6 miejsce awansować to przyłożył mu Alonso. W sumie fajny wyścig - sporo się działo i na emocje nie można było narzekać: kraksy, wypad z trasy itp. Najbardziej wypadkowe miejsce - szykana za tunelem - chyba z 5 samochodów robiło tam "kółka" w miejscu.
Tigana - 2008-06-06, 21:54
:
Kubica dwukrotnie drugi na treningach do GP Kanady. Jak sobie przypomnę tę jego kraksę sprzed roku to mi jeszcze ciarki po plecach chodzą. A w niedzielę liczę na "pudło"
Maeg - 2008-06-08, 09:54
:
A Kubia w kwalifikacjach na drugim miejscu i wystartuje z pierwszej linii, będzie powtórka z Monaco? ;)
Tigana - 2008-06-08, 10:26
:
Tigana napisał/a:
"Pudło" będzie nasze - gorąco w to wierze. Czy wygra? Dużo będzie zależeć do samej taktyki BMW, a przede wszystkim od sytuacji na torze. Każda awaria, kolizja (oby lekka) czy pomyłka kierowców z Ferrari czy McLarena zwiększa szanse Kuby

Bardzo mądrze ten gość napisał - zawsze w niego wierzyłem :mrgreen:
No i stało się. Nie tylko "pudło", ale i "1" jest nasza. Świetna jazda i sporo szczęścia. To co wydarzyło się przy wyjeździe z pit stop przejdzie chyba do annałów historii F1. Piękne zwycięstwo - tylko ten Nick trochę za wysoko ;)
MadMill - 2008-06-08, 21:44
:
... ja do teraz jestem w szoku i nawet porażka naszych mnie nie przejęła... a mecz mnie już tak nie emocjonował. Dawno podczas jakiś zawodów sportowych tak mi serce nie waliło. Kubica jest najlepszy i tyle! :mrgreen:
Tigana - 2008-07-06, 14:35
:
Po wyścigach "tłustych" nadszedł czas na "chude", Dzisiejszy wyścig przypominał bardziej jazdę na lodzie, niż zawody motorowe. Większość kierowców nie radziła sobie z trudnymi warunkami atmosferycznymi i wyczyniała cuda. Szczególnie Massa i Glock specjalizowali się w robieniu "kółek". Robert po pechu w eliminacjach dał z siebie wszystko i w pewnym momencie był nawet trzeci - później pech powrócił. Słaby 2 pitstop, a później niefortunna próba wyprzedzenia = wypad z toru. Szkoda. A zające widzieli?
MadMill - 2008-07-06, 15:12
:
Jestem zawiedziony, ale nie jazdą Kubicy co nieporadnością strategów BMW, a zachwycony jestem za to strategami, a raczej były strategiem Ferrari który teraz jest w Hondzie. Założenie pełnych deszczowych opon dał Barrichello awans z niepunktowanego miejsca na podium - to się nazywa błysk geniuszu. Jakby BMW zrobiło to samo to nie wiem czy Hamilton nie miałby ciepło, a na pewno byłoby dwóch kierowców BMW na podium i Robert byłby liderem. Dwa słabe ostatnie wyścigi to znowu problemy z bolidem i błędy mechaników i zespołu, a to najbardziej boli.
Kubica wypadł z toru bo w deszczu za późno zauważył zakręt który przestrzelił, a jechał na oponach przejściowych więc kontrola na mokrej nawierzchni była słaba i po ptokach...
Tigana napisał/a:
A zające widzieli?

Jeden musiał przed Massą spierniczać. xD
Massa w ogóle to się na rewie nadaję po tym wyścigu. ;)
Tigana - 2008-08-03, 16:01
:
GP Węgier pokazuje dlaczego BMW to tak naprawdę przeciętna stajnia. W czasie, kiedy inni wciąż modernizują swoje bolidy BMW nie robi a dodatkowo zaczyna popełniać błędy w pitstopie. W rezultacie ich kierowcy zaczynaja jeździć coraz gorzej, a konkurencja depcze im po piętach np Toyota czy Renault. O miejscu na pudle dla Kubicy też możemy zapomnieć. Za to ciekawie robi sie w czołówce - dzisiaj zarówno Hamilton, jak i Massa mogą mówić o olbrzymim pechu - przy czym Anglik chociaż do mety dojechał. Stawka robi sie więc wyrównana i jeszcze wszystko jest możliwe.
Tigana - 2008-09-08, 12:09
:
Wczoraj Kubica chyba po raz pierwszy dał publicznie do wiadomości, co sądzi o swoim zespole. Osobiście mu sie nie dziwie - ile jeszcze razy mechanicy mają mu zawalać wyścig?
W przyszłym sezonie do BMW (ponoć) ma przyjść Alonso - jeśli to prawda to ciekawe, kto opuści szeregi ich teamu Robert czy Nick? A jak Robert zostanie to czy da rade dogadać się z Alonso?
Tigana - 2008-09-28, 23:23
:
Niezły wyścig dzisiaj widziałem - odwróć tabelę czołówka będzie na czele. Kto by się spodziewał, ze jedna kolizja przewróci cały wyścig. Szkoda Kubicy, ale i tak maksymalnego miał pecha miał Massa - ten numer z wyrywanym wężem był nieziemski. I tak dobrze, ze się nic nie podjarało. Mistrza może sobie Kubica już odpuścić, ale trzecie miejsce wciąż jest w zasięgu jego bolidu - szczególnie, że Raikonem już chyba czwartego wyścigu z rzędu nie skończył.
Maeg - 2008-10-19, 13:45
:
Kubica dziś na 6 miejscu to już koniec marzeń o tytule mistrza F1. Szczerze miałem nadzieje, że Hamilton znów pugubi i będzie taka szansa w Brazylii ale trzecie miejce to juz chyba pewne, Kubica trzecim kierowcą F1, kto by pomyślał,
Tigana - 2008-10-19, 15:12
:
Maeg napisał/a:
Kubica dziś na 6 miejscu to już koniec marzeń o tytule mistrza F1. Szczerze miałem nadzieje, że Hamilton znów pogubi i będzie taka szansa w Brazylii ale trzecie miejsce to już chyba pewne, Kubica trzecim kierowcą F1, kto by pomyślał,

Znając Hamiltona to wszystko jest możliwe i głupia wpadka na torze, jak i w pit stopie. Kubica przez cały sezon jeździł ponad możliwości bolidu i zespołu więc trzecie miejsce to jego bezsporny sukces. Oby je tylko utrzymał do końca, bo Raikonen jest coraz bliżej.
MadMill - 2008-11-02, 20:21
:
Sezon się skończył, Kubica 4. miejsce, może je zadedykować zespołowi BMW, bo to dzięki nim je osiągnął.

Hamilton mistrzem świata, ale może jestem nieobiektywny, to mistrzostwo może sobie wsadzić z dupę, a raczej podziękować i oddać połowę honorarium Glockowi.

BWM nie ma zespołu tylko jakieś dziwne misje do spełnienia.

A Massa jest i tak zajebisty, a Raikkonen to wielki profesjonalista, który wie co ma robić na torze.

Lipa a nie mistrzostwo...
KreoL - 2008-11-02, 21:05
:
MadMill napisał/a:
Hamilton mistrzem świata, ale może jestem nieobiektywny, to mistrzostwo może sobie wsadzić z dupę, a raczej podziękować i oddać połowę honorarium Glockowi.


Widze, żę nie tylko ja oglądając końcówkę odniosłem takie wrażenie na ostatnich 2 zakrętach tego wyścigu. :/

BMW wydaje mi się mało zgranym albo dokońca nie zdecydowanym swoich celów zespołem.

Szkoda słów zmarnowany czas przed telepatrzydłem.
Tigana - 2008-11-02, 21:42
:
MadMill napisał/a:
BWM nie ma zespołu tylko jakieś dziwne misje do spełnienia.

To wszystko wina Kubicy - jak by nie wygrał w Montrealu to zespół nie musiałby wyciągać z dołka psychicznego Nicka. A tak Niemiec się załamał i BMW zrobiło wszystko żeby Robert nie zdobył miejsca na podium w klasyfikacji końcowej. Zresztą Nick też bardzo "pomógł" Kubicy w przedostatnim wyścigu nie dając Kubicy się wyprzedzić - nie ma jak jazda FAIR PLAY.
Powiem szczerze - nie mam pojęcia co chciało uzyskać BMW - frustracje Kubicy? Ja się nie dziwie, ze chłopak momentami nie wytrzymuje. A żeby nie, ze Polacy są stronniczy - prasa zagraniczna (włoska) też najeżdża na BMW. Chyba jest coś na rzeczy.
Ogólnie sezon dla Kunicy był bardzo udany, ale zabrakło kropki nad "i".
Tigana - 2008-12-12, 18:31
:
Idą zmiany
Jak dla mnie mocno to kontrowersyjne - nie wyobrażam sobie wyścigów bez tankowania bolidów? Co to będzie za szopka? 20 okrążeń i koniec?
Maeg - 2009-03-29, 16:41
:
A tutaj, co taka cisza?

Kubica dziś nie ukończył pierwszego wyścigu. Facet zaryzykował i tym razem (ponoć z winy Vettela, który nawet Roberta przeprasza za swój głupi błąd) się nie udało, ale gdyby przemknął obok bolidu Red Bulla, może powalczył by z Buttonem o pierwsze miejsce (teraz sobie tak możemy gdybać).

A tak poza tym trochę mnie śmieszą te ciągłe doniesienia, a to naprawdę pomysł Bernie Ecclestone odnośnie zmiany sposoby wyłaniania punktów, a to afera z dyfuzorami, KERS które sobie tak BMW chwalił, a na które Kubica jest za ciężki (ciekawe co to będzie w przyszłym sezonie).
Jachu - 2009-03-29, 17:00
:
Mam wrażenie, że Robert był zbyt pazerny i dał powód Vettelowi do popełnienia błędu. Wiadomo, że to sport i się walczy o jak najwyższe pozycje, ale to nie był chyba odpowiedni moment do ataku, a przynajmniej nie do tak szaleńczego... W pewnym momencie trzeba było odpuścić i spróbować za chwilę. Robert chciał jednak walczyć jeszcze o wygraną. To był manewr o wszystko albo nic. Wyszło na nic. Taka jest cena ryzyka - tutaj w mojej ocenie niepotrzebnego. Ale to też ma swój pozytywny wymiar - zapowiada w tym sezonie walkę Roberta o najwyższe cele :)
Tigana - 2009-04-18, 22:43
:
Obym był kiepskim prorokiem, ale póki co wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, ze ten sezon będzie dla Roberta Kubicy i BMW bardzo nieudany. Niemiaszki obiecywały walkę o MŚ a dyfuzory spowodowały, że wszystkie ich plany strzeliły w łeb. Zobaczymy co jutro będzie w Chinach, ale 17 miejsce startowe Kubicy nie rokuje punktowanej pozycji.
Samash - 2009-04-19, 11:39
:
Niestety Kubica i jego kolega z zespołu skończyli wyścig bardzo daleko, bez punktów. Nick 12 a Robert 13;/
Tanit - 2009-04-19, 13:43
:
Słabo słabo... ale i tak lepiej niż Ferrari ;)
Pogoda, sprzęt... coś za dużo tych wypadków losowych. Mieli plan i nie wypaliło. Miał być KERS ale się nie sprawdził to go wyjęli. Ważne że dojechał, oboje dojechali. Warunki były fatalne.

Jak ktoś się bardziej interesuje to polecam stronkę: www.f1.wp.pl
Mają na prawdę dużo informacji, komentarze zawodników. Często coś czego w trakcie wyścigu komentatorzy nie powiedzą, a jeśli już to bedzie to forma przypomnienia w kolejnym wyścigu.
Samash - 2009-04-19, 17:20
:
Zgadzam się Ferrari w tym sezonie totalne dno.
Tanit - 2009-04-19, 21:06
:
Nawet nie tyle, że nie jeżdżą dobrze... ale po dzisiejszym wyścigu świetnie widać, że mają... pecha o_O Zarówno Kimi jak i Felippe - w tych warunkach szło im świetnie - peszek o.o?
Samash - 2009-04-20, 16:16
:
no właśnie ^^
Maeg - 2009-05-09, 14:12
:
Kubica będzie startował z 10 miejsca, a Button zdobył pole position. Jest postęp względem ostatnich dwóch wyścigów, zobaczymy jak będzie jutro, oby znów na początku nic się wydarzyło.
Samash - 2009-05-09, 14:57
:
Trzymam kciuki za Roberta. 8)
Tanit - 2009-05-09, 15:54
:
Meg... na początku w środku i na końcu... żeby okrążenie przed końcem nic się nie stało ;)
MadMill - 2009-05-09, 16:34
:
A ja wciąż uwielbiam zamieszania na starcie. xD
Maeg - 2009-05-09, 16:35
:
A mnie uczepiła się myśl, że właśnie wtedy Kubica sobie znów coś uszkodzi (przednią deskę do prasowania, tfu znaczy przednie skrzydło?). Obym się myli. ;)
MadMill - 2009-05-09, 16:44
:
No risk, no fan. A w przypadku Kubicy brak szans na dobre miejsce.
Mogget - 2009-05-10, 10:33
:
MadMill napisał/a:
A w przypadku Kubicy brak szans na dobre miejsce.

Tak to jest, jak się zamienia lewe opony z prawymi :P
MadMill - 2009-05-10, 10:43
:
Mogget napisał/a:
Tak to jest, jak się zamienia lewe opony z prawymi :P

A już wątpiłem w wesoła tfurczość mechaników BMW. xD
Maeg - 2009-05-10, 15:06
:
Znów Button wygrywa, to się robi powoli nudne. Tyle gadki-sratki o rewolucji w czołówce ale w zeszłym roku choć dwa zespołu walczyły a nie jeden.
Kubica robi postępy 11, może za dwa, trzy wyścigi będzie 8. o ile wypadnie 12 innych kierowców. Początek to masakra, dobrze w sumie że wypadek niczym gorszym się nie skończył. I szkoda mi Finów, obaj mieli pecha.
You Know My Name - 2009-05-24, 14:06
:
Gdyby nie fakt, że Brawn GP jeździ na Merolach, to po wyczynach BMW reklama Citroena C5 "wyraźnie niemiecki" mogłaby lecieć tylko jako próba obrażania Francuzów.....
Maeg - 2009-05-24, 14:13
:
żal.pl - czekam aż BMW zdeklaruje, że sezon odpuszcza i bierze się za przygotowanie bolidu do następnego. Poza tym nie wiem czy jest co dziś oglądać i tak pewnie wygra Button.
Tigana - 2009-08-21, 16:36
:
Maeg napisał/a:
żal.pl - czekam aż BMW zdeklaruje, że sezon odpuszcza i bierze się za przygotowanie bolidu do następnego. Poza tym nie wiem czy jest co dziś oglądać i tak pewnie wygra Button.

BMW chyba w ogóle odpuszcza F1 ;) Jakby nie było nie wierzę, zeby Kubica nie zmienił teamu po tym sezonie. Pozostaje tylko kwestia na kogo? ferrari? Reanault? A może Brown?
Tanit - 2010-03-28, 18:06
:
Sezon się zaczął, już drugi wyścig za nami a tu ciszaaaa ;)
W samej formule duże przetasowania. Zarówno w teamach jak i regulaminie. Więcej zespołów, więcej zawodników i... inna punktacja. Punktuje się 10 (a nie 8) pierwszych miejsc. Kolejną ciekawostką jest zmiana a propos alei serwisowej (mówiąc w skrócie) są zmiany opon, owszem, nic dziwnego... ale nie ma dotankowywania, o! czy źle czy dobrze, nie można powiedzieć, ale z pewnością jest inaczej.

Nasz Robercik jest obecnie żółtym kurczaczkiem w teamie renault razem z młodym ruskiem Pietrowem (chłopak trochę jeździł choć bez rewelacji, ale wiadomo, sponsorzy itd ;) ).
Jak pierwszy wyścig był średni, tak dzisiaj w Australii było wyjątkowo ciekawie. Połowa stawki nie dojechała, porozwalali się na pierwszym okrążeniu ( :mrgreen: ), ale co najważniejsze... Kubica stanął na podium na 2 miejscu! Doprawdy, należało mu się. Mistrzowsko bronił się przed o wiele szybszym bolidem McLarena z Hamiltonem na pokładzie, a potem przed dwoma zawodnikami Ferrari, gł. przed Massą... i to przez połowę wyścigu mając już ładnie zużyte opony.
Osobiście powiem, że był to jeden z lepszych i ciekawszych wyścigów jakie zdarzyło mi się oglądać. Następna jest Malezja... a tam nic nigdy nie wiadomo XD

Polecam stronkę f1.wp.pl oraz (tak tak) Wikipedię (gdzie wszystko jest skondensowane :P )

P.S. to było miłe jak Travolta wręczał Kubicy 'puchar' po wyścigu ^^ coo tam jakis prezydent czy ktoś... gwiazda xD
MadMill - 2010-03-28, 18:42
:
Tanit napisał/a:
Nasz Robercik jest obecnie żółtym kurczaczkiem w teamie renault razem z młodym ruskiem Pietrowem (chłopak trochę jeździł choć bez rewelacji, ale wiadomo, sponsorzy itd ;) ).

Nasz Robercik od tego młodego ruska jest młodszy o.o
toto - 2010-03-28, 19:20
:
Przez zmianę czasu dopiero po dziewiątej włączyłem wyścig. Było już pozamiatane, Button, 12 sekund za nim Kubica, kawałek dalej 2 Ferrari i goniący ich wszystkich Hamilton. Gratulacje.
Tanit - 2010-03-28, 21:21
:
MadMill napisał/a:
Nasz Robercik od tego młodego ruska jest młodszy o.o

ee tam o.o niemal równolatki, nie czepiaj się szczegółów o.o zresztą... młodzi są? są :D
MadMill - 2010-04-17, 08:05
:
Robert do GP Chin wystartuje z 8 pola, czyli z 4. linii. O wiele lepiej ogląda się ten sezon F1 niż poprzedni. Pewnie też jest to spowodowane tym, że Kubica się liczy, bo zespół stawia na niego. Jutro może być różnie, niby mówią że będzie sucho, ale niekoniecznie. Te ich prognozy są lepsze niż w tvn ;P
Tanit - 2010-04-17, 09:40
:
Dziwne by było gdyby zespół na niego nie stawiał. Pietrow nie ma doświadczenia w F1, dopiero się uczy tak na prawdę... no i nie ma za bardzo szczęścia. Nie może ukończyć żadnego wyścigu, a teraz nawet rozbił bolid już na kwalifikacjach _^_ (akurat tego nie widziałam).
ten sezon w ogóle jakiś ciekawszy się wydaje, więcej się dzieje. Chociaż Malezja mnie zawiodła xP nie było gwałtownych zmian pogody. Teraz na GP Chin liczę na ciekawy wyścig ;)
Tomasz - 2010-04-17, 10:14
:
MadMill napisał/a:
Te ich prognozy są lepsze niż w tvn ;P

Dwa dni temu pisali że na 80% będzie deszcz.

Tanit napisał/a:
ten sezon w ogóle jakiś ciekawszy się wydaje, więcej się dzieje.

Tylko żeby RedBull tego nie zdominował. Nie oszukujmy się, Vettell mógł mieć komplet zwycięstw. Zresztą uważam, że wcale nie jest takim dobrym kierowcą. Wygrywa głównie, gdy prowadzi od startu do mety i tyle. Po prostu ma najszybszy bolid. Umiejętności jeszcze moim zdaniem nie pokazał.
MadMill - 2010-04-17, 11:27
:
Tomasz napisał/a:
Dwa dni temu pisali że na 80% będzie deszcz.

Czyli pewnie nie będzie? Bo w ostatnich dwóch wyścigach się mylili co do pogody. :P
Tanit - 2010-04-17, 16:34
:
Tomasz napisał/a:
Wygrywa głównie, gdy prowadzi od startu do mety i tyle.

nie, no... nawet to mu nie wychodzi xD
Tomasz napisał/a:
Nie oszukujmy się, Vettell mógł mieć komplet zwycięstw.

mógł, ale nie ma, XD i to jest piękne, nieprzewidywalność ^_^

Myślę, że jeden zespół nie zdominuje jak w ubiegłym roku. więcej stajni się teraz liczy, a przynajmniej tak mi się wydaje.

A tak w ogóle, co myślicie na temat Schumachera? Z jednej strony mi go szkoda. 'Odszedł' niepokonany, a teraz wtopa za wtopą... :roll:
toto - 2010-04-17, 17:03
:
Tanit napisał/a:
Odszedł' niepokonany, a teraz wtopa za wtopą... :roll:
Ale ma frajdę ze ścigania, a i kasa pewnie większa niż na ciepłej posadzie w Ferrari.
Tanit - 2010-04-18, 10:05
:
No i ciekawy wyścig rzeczywiście był. Jednak wszystko przestało mi się podobać od momentu drugiego pojawienia się SC na torze. Nie wiem... czy tylko ja mam takie wrażenie, że Hamiltonowi uchodzi wszystko na sucho, że nadal jest faworyzowany?
Co do Kubicy, pojechał dobrze, choć wiadomo, że mogło by być lepiej.
Ale na pochwałę zdecydowanie zasługuje Witalij. Nie dość, że dojechał (!) to jeszcze na punktowanym miejscu. Ładnie poradził sobie z Algersuarim, Schumacherem i udało mu się wykorzystać błąd Webbera. Trudne warunki mu służą XD
Tomasz - 2010-04-18, 10:49
:
Bardzo fajny wyścig. Wciąż jest w czołówce ciekawie, pytanie tylko czy to się utrzyma w Europie, czy też któryś zespół odskoczy. Pewnie mniejsze będą szanse na wyścigi w deszczu, a to po części wpływało na przetasowania w pierwszych wyścigach sezonu.
Sprawdziło się, że RedBull może ma szybkie samochody ale kiepskich kierowców, Weber totalnie dał ciała jak go Pietrow dogonił i mu praktycznie podarował to miejsce, a Vettel doszedł Kubicę i odpuścił.
Szkoda tego SC, byłoby murowane podium Kubicy, miał wtedy kilkadziesiąt sekund przewagi nad następnym zawodnikiem.
Hamiltonowi sprzyjają ewidentnie, wszystko pod niego, i do tego wszystko mu wolno. Ale Jason i tak przed nim, co pokazuje kto jest lepszym kierowcą, a komu mistrzostwo podarowano poza torem. Alonso karę dostaje podczas wyścigu, a Hamilton ewentualnie po i to pewnie max np. -1 pozycje na starcie następnego wyścigu.
Ciekawi mnie różnica w poziomie jazdy Schumachera a Rosberga, niech mi to ktoś wytłumaczy, bo nie rozumiem. Mają aż tak różne samochody? Bo Rosberg geniuszem jazdy nie jest.
Aha, jak dobrze liczę, to gdyby nie SC to po dzisiejszym wyścigu Robert byłby w klasyfikacji generalnej na 3 miejscu.
Tak czy inaczej rewelacyjny początek sezonu, traci punkt do Massy i 5 do Vettela, który ma najszybszy samochód.
Pietrow dzisiaj świetnie się spisał, może jak nabierze trochę pewności siebie to będzie jakimś wsparciem dla Roberta. Gdyby przytrzymał dzisiaj Alonso za sobą dłużej to może Robert by miał szanse na 4 miejsce.
No i przede wszystkim po dzisiejszej decyzji o niezmienianiu opon na początku widać o ile lepszym zespołem i lepiej planującym wyścig jest obecny zespół Kubicy niż BMW Sauber.
MadMill - 2010-04-18, 10:58
:
Tomasz napisał/a:
Szkoda tego SC, byłoby murowane podium Kubicy, miał wtedy kilkadziesiąt sekund przewagi nad następnym zawodnikiem.

Dziwna sytuacja, bo tam leżał kawałek skrzydła które można było szybko posprzątać bez SC.

Nie podoba mi się również łagodne traktowanie Hamiltona, po raz kolejny zresztą.
Tanit - 2010-04-18, 11:35
:
Przynajmniej nie ja mam takie skrzywienie anty-hamiltonowskie ^^' Albo go cofną, albo kara pieniężna... tak czy siak, punkty ma :-?
Webber rzeczywiście się nie wykazywał. Fakt, że każdy się ślizgał, ale on wyjeżdżał poza tor zdecydowanie 'za często'. Witalij musi się przyzwyczaić do F1, przyznam, że miałam niezły ubaw, tak sobie rzuciłam do taty, że pewnie zaraz wyprzedzi Schumachera... no i wyprzedził ^_^

Edit:
No i Hamilton i Vettel dostali tylko upomnienie. Przecież nie można czarnego skrzywdzić, nie --_- ?
A SC wydaje się podejżany... to tylko dlatego by Hammi dogonił stawkę >.<
dworkin - 2010-04-20, 21:27
:
Tomasz napisał/a:
Tylko żeby RedBull tego nie zdominował. Nie oszukujmy się, Vettell mógł mieć komplet zwycięstw. Zresztą uważam, że wcale nie jest takim dobrym kierowcą. Wygrywa głównie, gdy prowadzi od startu do mety i tyle. Po prostu ma najszybszy bolid. Umiejętności jeszcze moim zdaniem nie pokazał.

Moim zdaniem Vettel jest jednak świetnym kierowcą. Potrafi jechać szybko i popełnia niewiele błędów. I faktycznie mógł mieć komplet zwycięstw, ale konstrukcja bolidu na to nie pozwoliła. Neway nieraz już był krytykowany za to, że skupiając się na jak najlepszych osiągach, zapomina o stabilności pojazdu.

Tanit napisał/a:

No i Hamilton i Vettel dostali tylko upomnienie. Przecież nie można czarnego skrzywdzić, nie --_- ?

Murzyn jest nietykalny :-P A najbardziej zirytował mnie safety car. Szczególnie że Alguersuari, wjeżdżając do alei serwisowej, zostawił jedną część na samym skrzyżowaniu (przy żółtej fladze wszyscy od razu atakują pit-stopy). Niektórzy twierdzą, że ta decyzja miała podnieść temperaturę wyścigu, zmniejszając dystans między pierwszą trójką a resztą stawki. Byłoby to jednak skrajnie nieuczciwe, wszak liderzy mocno zaryzykowali (nie zmieniając opon na deszczowe), by wysforować się na czoło.

Swoją drogą Robert po raz kolejny udowodnił, jak twardym jest kierowcą. Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, iż to najmocniejszy psychicznie zawodnik w całej F1. Nawet pod wielką presją praktycznie nie popełnia błędów.
Tomasz - 2010-05-08, 15:19
:
Niestety jak widać po dzisiejszych kwalifikacjach w Europie dalej najszybsze Red Bulle. Ciekawe jak będzie w wyścigu. Alonso będzie się starał u siebie dobrze pokazać. Schumacher zaskoczył wreszcie. Tu może być interesujący start bo Kubica w linii z Rosbergiem a Michael przed nimi. Wciąż poniżej oczekiwać Masa, jeszcze tak pociągnie w sezonie i uwierzę że Ferrari może chcieć Roberta ściągnąć do siebie.
Tomasz - 2010-05-30, 15:22
:
I po kolejnym wyścigu. Najważniejsze wydarzenie to kraksa Red Bulli. Vettel pokazał jak marnym jest kierowcą. Weber był od niego cały weekend szybszy. A gdy raz Vettelowi niewątpliwie tym rozdrażnionemu udało się podgonić, pokazał że jest marnym kierowcą. Wystarczy porównać efekt podobnego kontaktu z początku wyścigu między Kubicą i Massą, oni potrafili utrzymać bolidy pomimo tego, tak że do niczego większego nie doszło. Vettel odebrał punkty sobie, Weberowi i całemu zespołowi. Kolejny zimny kubeł na głowę tego zadufanego młodzieniaszka?
Ciekawe te problemy z paliwem MacLarenów. Może jeszcze ważenie coś zmieni? Wyglądali na mocno obawiających się czegoś. Czyżby za mała waga bolidów?
Szkoda mi Pietrowa, bardzo dobrze się pokazał, zasłużył na punkty. No ale takie są wyścigi.
Cieszy że Ferrari słabsze od Roberta, ale znowu Rosberg jednak był szybkością poza zasięgiem.
Zastanawiam się co się dzieje z Ferrari. Brak w nich ognia. Alonso jeszcze chce walczyć, Massa jakby zrezygnował.
Metzli - 2010-05-30, 15:34
:
Najfajniejsze w tych wyścigach jest jak się chłopaki rozbijają :)) Aż szkoda, że jednak nie padało, byłoby jeszcze ciekawiej :perv:
MadMill - 2010-05-31, 17:56
:
Tomasz napisał/a:
Ciekawe te problemy z paliwem MacLarenów. Może jeszcze ważenie coś zmieni? Wyglądali na mocno obawiających się czegoś. Czyżby za mała waga bolidów?

Z tego co wiem, bolidy ważone są bez paliwa. Raczej ten komunikat znaczył "Lewis nie zrób z siebie durnia jak Vettel". Inna sprawa, ze Webber jest na przegranej pozycji w RedBullu, oni stawiają wszystko na młodego Niemca. Zaawansowany wiekiem Australijczyk po tym sezonie będzie jeździł na pewno gdzieś indziej, nawet jak zostanie mistrzem świata.
dworkin - 2010-06-01, 20:16
:
Tomasz napisał/a:
I po kolejnym wyścigu. Najważniejsze wydarzenie to kraksa Red Bulli. Vettel pokazał jak marnym jest kierowcą. Weber był od niego cały weekend szybszy. A gdy raz Vettelowi niewątpliwie tym rozdrażnionemu udało się podgonić, pokazał że jest marnym kierowcą.

Bez przesady. Marnym? Chyba go nie lubisz. Przyznaję - zbyt prędko nazwałem Vettela świetnym kierowcą. Choć nadal twierdzę, że jest dobry. Nie można zapomnieć o jego naprawdę ładnych występach w Toro Rosso oraz o tym, że pierwsze dwa wyścigi przegrał zupełnie bez swojej winy. Gdyby nie te awarie, prowadziłby w klasyfikacji generalnej. Faktycznie - nie trzeba być geniuszem, by wygrywać z najlepszym bolidem. Ale nie można też być miernotą (jak na F1). Co pokazał taki Badoer w Ferrari?

A Webber, z pragmatycznego punktu widzenia, powinien był przepuścić Vettela. Wcześniej przełączył się w tryb oszczędzania, dlatego ten drugi go doścignął. Przy takim ustawieniu Australijczyk jechał wolniej od Niemca. Dla dobra zespołu powinien był ustąpić. Ale nie ustąpił. A że Vettelowi w takich chwilach siada psychika, stało się kuku. Trudno jednak winić starszego kierowcę. Też chce wygrać a Red Bull dodatkowo wkurza, stawiając na Germanina.

Tomasz napisał/a:
Cieszy że Ferrari słabsze od Roberta, ale znowu Rosberg jednak był szybkością poza zasięgiem.

Nie tak do końca. Z tego co czytałem - Robert zyskiwał na zakrętach - i w ogólnym rozrachunku był minimalnie szybszy. Nie zaatakował Rosberga, bo było to zbyt ryzykowne. A Kubica to cyborg, kalkuluje na chłodno w każdych warunkach. Jestem już niemal pewien, że to najtwardszy psychicznie zawodnik F1 (w Red Bullu miałby co najmniej 100 pkt).

Swoja drogą, chcieli poprawić widowisko, a chyba je zamulili. Nowe przepisy sprawiły, że opony są wymieniane tylko raz w czasie wyścigu i trzeba je przez to oszczędzać. A manewr wyprzedzania eksploatuje gumę jak mało co. Trochę to głupie, ale wprowadziłbym dwa przymusowe pitstopy.
Tanit - 2010-06-01, 21:51
:
dworkin napisał/a:
A Webber, z pragmatycznego punktu widzenia, powinien był przepuścić Vettela. Wcześniej przełączył się w tryb oszczędzania, dlatego ten drugi go doścignął. Przy takim ustawieniu Australijczyk jechał wolniej od Niemca. Dla dobra zespołu powinien był ustąpić. Ale nie ustąpił.

Absolutnie się tu nie zgodzę. Wszak Webber ewidentnie mu ustąpił, było widać że ma dużo miejsca. Ba, było widać z kamer bolidu Vettela, Webbera czy Hamiltona, że Niemiec zarzucił kierownica na prawo. Trochę tak jakby nie wiedział, czy już wyprzedził Webbera i chciał wracać na tor jazdy. To był ewidentny błąd młodego. To samo zresztą potwierdzał Hamilton, który był zaraz za nimi, że Australijczyk zostawił koledze z zespołu dużo miejsca.
Nie będzie mnie dziwiło, faworyzowanie Vettela, młody, zdolny... a Webberowi kontrakt się kończy. Na kogoś winę trzeba zwalić. Młody postąpił głupio i nierozważnie.

Co do finiszu, podobało mi się (tak tak, i ja to mówię) zachowanie Hamiltona na finale. Zachowywał spokój, doskonale wiedział, że wygrał przypadkiem co pokazał subtelnym gestem na ceremonii wręczenia pucharów.

I przyznaję rację - Kubica to bardzo odporny psychicznie zawodnik ;)

Ale ale... wypadało by wspomnieć o Petrovie, bardzo ładnie bronił się przed Alonso pod koniec wyścigu. Na prostych odcinkach ewidentnie było widać, że Ferrari jest jednak szybsze. Niemniej ma moje uznanie chłopak. Pech chciał, że mu opona poszła i nie miał punktów... choć z drugiej strony... machnął rekord okrążenia, tak na pocieszenie :mrgreen:
dworkin - 2010-06-01, 22:18
:
Tanit napisał/a:
Absolutnie się tu nie zgodzę. Wszak Webber ewidentnie mu ustąpił, było widać że ma dużo miejsca. Ba, było widać z kamer bolidu Vettela, Webbera czy Hamiltona, że Niemiec zarzucił kierownica na prawo. Trochę tak jakby nie wiedział, czy już wyprzedził Webbera i chciał wracać na tor jazdy. To był ewidentny błąd młodego. To samo zresztą potwierdzał Hamilton, który był zaraz za nimi, że Australijczyk zostawił koledze z zespołu dużo miejsca.

Tak, Vettel miał wystarczająco dużo miejsca, ale Webber mu nie ustąpił. Australijczyk mógł zbliżyć się do krawędzi, a nadal jechał środkiem (wręcz skręcił jeszcze bardziej na lewo). Stary wilk wiedział, że młody niebawem też aktywuje tryb oszczędzania. Co nie zmienia faktu, iż Niemiec był w stanie łyknąć kolegę. Niestety zbłądził. I masz rację z tym manewrem w prawo - Vettel często podczas wyprzedzania stosuje tego typu naciski. Ale wyjadacz Webber się nie przestraszył. Także błąd pierwszego, ale drugi mógł tego uniknąć.
Tomasz - 2010-06-02, 00:13
:
dworkin napisał/a:

Tak, Vettel miał wystarczająco dużo miejsca, ale Webber mu nie ustąpił. Australijczyk mógł zbliżyć się do krawędzi, a nadal jechał środkiem (wręcz skręcił jeszcze bardziej na lewo). Stary wilk wiedział, że młody niebawem też aktywuje tryb oszczędzania. Co nie zmienia faktu, iż Niemiec był w stanie łyknąć kolegę. Niestety zbłądził. I masz rację z tym manewrem w prawo - Vettel często podczas wyprzedzania stosuje tego typu naciski. Ale wyjadacz Webber się nie przestraszył. Także błąd pierwszego, ale drugi mógł tego uniknąć.

Weber nie blokował czyli przepuścił. Daj spokój, przecież nie mógł odjechać w bok jak dublowany kierowca. Manewr który doprowadził do kolizji wykonał Vettel. I Vettel jest słaby bo wygrywa wyścigi wtedy gdy prowadzi od początku do końca, czyli gdy ma najszybszy bolid. A Weber na trudniejszych torach jest szybszy od niego, patrz Monte Carlo, a powszechnie wiadomym jest że Weber to na standardy F1 kierowca przeciętny.

To już za lepszego o wiele kierowcę uważam nielubianego przeze mnie Hamiltona, bo on potrafi jechać szybko i do tego świetnie wyprzedza.
dworkin - 2010-06-02, 09:31
:
Tomasz napisał/a:
Weber nie blokował czyli przepuścił.

Raczej "przepuścił". Moim zdaniem nie chciał, by Vettel go wyprzedził. Liczył, że ustawiając się odpowiednio, zablokuje Niemca na czas jednego okrążenia. Bo tyle mniej więcej młodemu zostało, zanim musiałby zacząć oszczędzać paliwo. I w trakcie samego manewru ten ostatni naparł na kolegę z teamu (nie wytrzymał psychicznie i za szybko chciał zjechać przed Webbera). Tutaj Australijczyk mógł się lekko wycofać, nawet mimo faktu, iż błąd był po stronie Vettela. Nie popuścił, bo nie chciał dać temu drugiemu pierwszeństwa.

Tomasz napisał/a:
I Vettel jest słaby bo wygrywa wyścigi wtedy gdy prowadzi od początku do końca, czyli gdy ma najszybszy bolid. A Weber na trudniejszych torach jest szybszy od niego, patrz Monte Carlo, a powszechnie wiadomym jest że Weber to na standardy F1 kierowca przeciętny.

To jeszcze trudno stwierdzić. Webber obudził się dopiero ostatnio. Zresztą nigdy dotąd nie miał dobrego bolidu. Oczywiście, będąc jakoś szczególnie utalentowanym, na pewno zabłysnąłby już wcześniej. Natomiast Vettel pokazał, że potrafi być błyskotliwy nawet w słabszym teamie. Fakt, Monte Carlo udowodniło, iż jest przereklamowany. Z drugiej strony pokazując wielkość Kubicy. Niemiec jechał dwa razy dalej od barierki niż Polak.

Stworzenie rankingu kierowców F1 to mocno subiektywna sprawa. Trudno ich ocenić, biorąc pod uwagę różnice między autami. Moim zdaniem i Vettel, i Webber są dobrzy. Jeśli jednak czegoś jestem pewien, to trzech najlepszych kierowców: Alonso, Kubicy i trochę słabszego, ale bardzo walecznego Hamiltona.
Tanit - 2010-06-02, 17:28
:
dworkin napisał/a:
Moim zdaniem nie chciał, by Vettel go wyprzedził.

A to takie dziwne? Zostawił Vettelowi miejsce i błąd popełnił Niemiec skręcając gwałtownie w prawo. Może jeszcze zepchnąć kolegę z zespołu na pobocze, co?
Jego zachowanie było szczeniackie bo wyprzedzać w ogóle nie powinien, a w ten sposób zabrał punkty i sobie i zespołowi ścinając ich ilość także koledze z zespołu.
Nie znam dokładnie regulaminu a coś mi sie obiło o uszy, że nie wolno przepuszczać jeśli nie jest się dublowanym, a przecież Webber nie był, więc nie miał obowiązku ustępować. Inna sprawa to faworyzowanie jednego kierowcy, czy to zabronione czy nie, to jest to nieetyczne. (co było widać jak Hamilton i Alonso byli w zespole, istna paranoja).
Jeszcze a propos ustąpienia... zrozumiałabym gdyby ilość punktów między Webberem i Vettelem był znacząca, Australijczyk nie miałby szans na podium, wiadomo, koniec sezonu i Niemcowi punkty potrzebne etc... ale takiej sytuacji nie było.

Podsumowując: dla mnie wina wypadku stoi po stronie Vettela, poparta rzutami z kamery i wypowiedzią Hamiltona (j.w. że młody miał dużo miejsca).

Po części masz rację dworkinie, że różnica samochodów psuje obraz... ale z drugiej strony... co z Ferrari? Dobre samochody a wcale nie są liderami. Klasę pokazał Kubica dzielnie broniąc się w którymś wyścigu przed Hamiltonem, a mając słabszy (sporo) samochód.

I może jeszcze słówko o drugiej bratobójczej walce, tym razem teamu McLaren. To było bardzo niebezpieczne i tutaj Hamilton jak na moje oko pokazał trochę za dużo brawury. Dobrze że kolega zachował rozsądek... chociaż... może Kubica byłby wtedy na podium :mrgreen:
dworkin - 2010-06-02, 23:04
:
Tanit napisał/a:
Nie znam dokładnie regulaminu a coś mi sie obiło o uszy, że nie wolno przepuszczać jeśli nie jest się dublowanym, a przecież Webber nie był, więc nie miał obowiązku ustępować.

Wszystko zależy od konkretnej sytuacji. Zabronione są tzw. team orders, które wypaczałyby rywalizację, oraz szeroko pojęte niesportowe zachowanie. Lecz jeśli na kierowcę napiera wyraźnie szybszy przeciwnik, często decyduje się on ustąpić, wiedząc, że i tak nie ma szans a opór mógłby doprowadzić do kraksy.
Z punktu widzenia całej drużyny - Webber powinien był popuścić - ponieważ z tyłu, niczym chart, nadjeżdżał Hamilton. Wg mnie Australijczyk się wkurzył i po części z premedytacją utrudnił Vettelowi wyprzedzanie. A ściślej - nie ułatwił - mimo że doskonale wiedział, czym grożą intensywne pojedynki. Oczywiście nie powodowała nim złośliwość, raczej poczucie pewnej niesprawiedliwości. No i Niemiec mógł spokojnie podołać, gdyby rozegrał to na zimno.

Zresztą wolno czy nie - i tak wszyscy to robią. Taktyka w podobnych sytuacjach jest z góry ustalona, a drużyny mają swoje sposoby na przekazywanie odpowiednich dyrektyw. Wołanie powyższego przepisu to często tylko naiwny idealizm.

Tanit napisał/a:
Inna sprawa to faworyzowanie jednego kierowcy, czy to zabronione czy nie, to jest to nieetyczne.

Niestety, ale taka jest rzeczywistość F1. Najlepsza sytuacja dla zespołu to posiadanie kierowcy pierwszo- i drugoplanowego. Prawdziwego fightera i nieco słabszego, acz solidnego rzemieślnika. Umiejscowienie dwóch fighterów w jednym teamie zawsze kończyło się bratobójstwem.

Tanit napisał/a:
Po części masz rację dworkinie, że różnica samochodów psuje obraz... ale z drugiej strony... co z Ferrari? Dobre samochody a wcale nie są liderami.

Odkąd z Ferrari odeszli Jean Todt i Brown (bez samego Schumachera by sobie poradzili), zespół strasznie się pogorszył. Jeśli ich bolid jest aktualnie lepszy od auta Renault, to minimalnie. Nadzorcy włoskiego koncernu muszą zrestrukturyzować swoją drużynę - wywalić mięczaków, którym brak odpowiedniego zacięcia.
Tomasz - 2010-06-02, 23:35
:
dworkin napisał/a:
Wg mnie Australijczyk się wkurzył i po części z premedytacją utrudnił Vettelowi wyprzedzanie. A ściślej - nie ułatwił - mimo że doskonale wiedział, czym grożą intensywne pojedynki.

No litości. Weber utrudnił bo nie ułatwił??? Co to za logika? Nie zmienił toru jazdy a mógł, bo mu regulamin raz pozwala. Czyli dał szansę, jechał jednym torem. Vettel wyprzedził i zamiast jeszcze pociągnąć skoro był taki szybki to zrobił ruch w prawo i się wpakował w Webera. To pokazuje ewidentnie że po pierwsze to jego wina, a po drugie że jest marnym kierowcą. I błyski Vettela były wtedy gdy prowadził od początku wyścigu, najlepiej mając pole position. Wygrał kiedyś inaczej?
Vettle to taka o wiele słabsza kopia Hamiltona. Tzn. chce być równie zadziorny i butny, ale mu umiejętności nie starcza.
Zobacz zresztą jak Hamilton walczył wyprzedzając, gdzie jego partner z zespołu kontratakował, a do niczego nie doszło. Vettel to marny kierowca i tyle. Nakajimę by w tym bolidzie posadzili i podobnie by pojechał. Mają przewagę techniczną potężną. Fakt, że tego nie wykorzystują i nie mają potężnej przewagi punktowej to już po tym wyścigu wina Vettela.

dworkin napisał/a:
Jeśli jednak czegoś jestem pewien, to trzech najlepszych kierowców: Alonso, Kubicy i trochę słabszego, ale bardzo walecznego Hamiltona.

Alonso tak. Kubica jest bezbłędny, ale jeszcze musi się sprawdzić mając samochód z czołówki, gdy będzie "musiał" wygrywać. Na razie gra ciągle jako ten który jak wywalczy to extra, a jak nie to i tak dobrze. Hamilton pokazał już parę razy że jest dobry. Do tego jeździ bardzo efektownie. Przeciwieństwo Kubicy który jeździ efektywnie. Jakoś mi się wydaje, że jakby Kubicy dać najszybszy bolid to by F1 była nudna, bo jak on nie popełnia błędów, to od początku do końca może spokojnie jechać jako pierwszy. Taki Hamilton zawsze może np. wpakować się na żwir wjeżdżając do alei serwisowej i oddać pierwsze miejsce.
dworkin - 2010-06-02, 23:51
:
Tomasz napisał/a:
No litości. Weber utrudnił bo nie ułatwił??? Co to za logika? Nie zmienił toru jazdy a mógł, bo mu regulamin raz pozwala.

Taka logika F1. Co powiedzieć o zeszłorocznej kraksie Piqueta, tylko po to, by na tor wjechał safety car i umożliwił Alonso doścignięcie stawki? Brakuje jednoznacznych dowodów, ale wszyscy wiedzą - jak było. Ostatecznym potwierdzeniem jest rezygnacja Briatore z funkcji szefa teamu Renault.
Z punktu widzenia zespołu Red Bull najlepszym scenariuszem było jak najmniej eksploatujące wyprzedzenie Webbera przez Vettela (jako że ten pierwszy zwalniał tempo w trybie oszczędzania). Zero ryzyka, zero zdartych opon, dodatkowe sekundy Niemca nad Hamiltonem. Lecz Australijczyk kazał się niemal normalnie prześcignąć. Chyba można nazwać to utrudnieniem, skoro stawił pewien opór. Twardo przy środku i swojej prędkości (nawet napierany z lewej w trakcie manewru). Jego prawo. Nie oceniam tego pod kątem moralnym i abstrahuję od możliwości młodego. Ale zwróćmy uwagę, że team właśnie do Webbera skierował pretensje.

Tomasz napisał/a:
Vettel to marny kierowca i tyle. Nakajimę by w tym bolidzie posadzili i podobnie by pojechał.

Jak powiedziałem - moim zdaniem jeszcze za wcześnie, by wyrokować. Dla mnie - jak na razie - Vettel jest po prostu dobry. Ale zobaczymy. A co do Hamiltona - to jednak nabiera on pokory. Przekuwa brawurę w waleczność.

Tomasz napisał/a:
Jakoś mi się wydaje, że jakby Kubicy dać najszybszy bolid to by F1 była nudna, bo jak on nie popełnia błędów, to od początku do końca może spokojnie jechać jako pierwszy.

Acz w Monte Carlo widzowie nie mogli narzekać na brak wrażeń (chodzi o przekaz z kamery pokładowej Roberta). Otrzymali czystą adrenalinę. Komentatorzy BBC aż krzyczeli w lęku i zachwycie. Strach pomyśleć, jak Kubica pojechałby w bolidzie Red Bulla.
Tomasz - 2010-06-03, 10:00
:
Znalazłem na jednym forum taką oto listę fatalnych błędów Vettela z lat 2009 - 2010, niezależnych od stanu technicznego samochodu:
1. Chwila unieruchomienia mózgu i sprzątnięcie siebie i Kubicy w Melbourne 29 marca 2009. To nie tylko kosztowało Vettela 6 punktów (Kubicę 8) , ale i przesunięcie w Malezji 10 miejsc do tyłu na starcie.
2. GP Monaco 2009, błąd Vettela na Dewotce i out (jeśli kandydat na mistrza świata robi tak wielkie błędy to ja dziękuję).
3. GP Turcji 2009. Startował z PP, ale na pierwszym okrążeniu wyjechał za tor przez nikogo nie naciskany. Button skorzystał z prezentu.
4. GP Singapuru 2009. Pojechał przez pit lane 110 na godzinę zamiast regulaminowych 100. Efektem kara przejazdu przez aleję i spadek w wyścigu bodaj o dwie pozycje (sprezentował Alonso podium).
5. Kwalifikacje do GP Brazylii 2009. Webber i Vettel mieli te same ustawienia, ale to młody Niemiec nie poradził sobie na ulewie na Interlagos i nie wszedł nawet do Q2! Webber startował z pierwszej linii.
6. GP Turcji 2010.
7. Błąd w kwalifikacjach do GP Monaco w szybkim kółku w Q3 (właściwie w dużej mierze dzięki temu zdarzeniu Robert Kubica startował z P2 zamiast P3). Wziąłem tylko listę błędów Vettela-kierowcy, a nie usterek samochodu. Jest to ogroooooomnie długachna lista jak na tak krótki czas (średnio błąd co 3 wyścigi), kierowca w super-topowym zespole nie ma prawa popełniać tylu błędów. Jeśli weźmiemy pod lupę z kolei usterki to twierdzę, że do niektórych przyczynia się sam Vettel (zażynanie hamulców i silników).
PS. Vettel ma już duże doświadczenie w F1, dokładnie jest tu od 3 lat i 10 miesięcy (debiut w treningach w Turcji w sierpniu 2006). Jego doświadczenie jest praktycznie takie samo jak Roberta. Jednak od początku, gdy zastąpił Scotta Speeda w Toro Rosso Vettel pokazywał, że jest bardzo nerwowy (staranował na przykład ...Marka Webbera w GP Japonii 2007 podczas ...safety cara - niczym Nakajima).
PS.2 Vettel od mniej więcej maja 2009 ma najlepszy samochód w stawce - biorąc to pod uwagę jego dorobek (a raczej marnotrawstwo) jest kiepski.



Tekst jak zaznaczam jest nie mój, ale się z tym całkowicie zgadzam. Tyle błędów, jednocześnie z najlepszym samochodem to po prostu żenada.
dworkin - 2010-06-03, 10:40
:
Oddzieliłbym błędy powszednie, które zdarzają się większości kierowców F1, od kardynalnych (one najlepiej świadczą o klasie jazdy). Jak dla mnie tylko cztery (1, 2, 3, 6) z wymienionych pomyłek można tak zakwalifikować. Reszta to raczej normalka.

Tomasz napisał/a:
4. GP Singapuru 2009. Pojechał przez pit lane 110 na godzinę zamiast regulaminowych 100. Efektem kara przejazdu przez aleję i spadek w wyścigu bodaj o dwie pozycje (sprezentował Alonso podium).

Jak wyżej. Co i rusz ktoś przesadza w pit lane.

Tomasz napisał/a:
5. Kwalifikacje do GP Brazylii 2009. Webber i Vettel mieli te same ustawienia, ale to młody Niemiec nie poradził sobie na ulewie na Interlagos i nie wszedł nawet do Q2! Webber startował z pierwszej linii.

No, nie poradził sobie, ale w deszczu prawie zawsze dochodzi do jakiejś masakry na torze. Nie poradził sobie również Button, Kovalainen, Hamilton i Heidfeld.

Tomasz napisał/a:
7. Błąd w kwalifikacjach do GP Monaco w szybkim kółku w Q3 (właściwie w dużej mierze dzięki temu zdarzeniu Robert Kubica startował z P2 zamiast P3).

Standard. Czepialstwo.

W karierze większości można znaleźć parę podobnych przykładów (także kardynalnych). Np. w przypadku Massy. Jest powszechnie uznawany za dobrego, acz nierównego kierowcę. Zaliczył całkiem sporo naprawdę poważnych wpadek. Póki co mogę więc przyznać, że Vettel jest cienki w sytuacjach stresowych. Ale może masz całkowitą rację i szybko przeminie. A ja przyznaję - byłem nim trochę zafascynowany.
MadMill - 2010-06-03, 12:28
:
W sumie Kubica w historii swoich startów tylko raz popełnił błąd. I Było w GB Wielkiej Brytanii, gdzie przy deszczowy wyścigu na Silverstone wyleciała z trasy i nie ukończył wyścigu.

Massa jeździ najlepiej na suchej nawierzchni i jak Ferrari ma najlepszy bolid. Chociaż uważam, że to on powinien być 2 sezony temu Mistrzem Świata a nie Hamilton. Ale F1 to też sport ;)
Tanit - 2010-06-03, 19:03
:
Dyskusja ustąpił - nie ustąpił to takie odbijanie piłeczki, ale pacnę ją jeszcze raz, a co :P
W moich oczach Webber nie utrudniał, a nawet za bardzo ustąpił. Wystarczy spojrzeć na kolejną bratobójczą walkę teamu McLaren, gdyby młodziak tak był hamowany i miał wdać się w takie wyprzedzanie (próbę) to by wywinął potrójnego koziołka ^^ W sumie dobrze że nie miał punktów - za ten brak rozumu mu się należy, szkoda że pociągnął za sobą Webbera. To że team oskarżył Australijczyka, nie dziwi mnie to choć trochę... hym... smuci. Wszak kończy mu się kontrakt... no ale... W sumie chyba można zakończyć tę kwestię ;)

Zgadzam się z Madkiem, że Massa powinien wygrać wtedy. Niestety, póki co z wyścigu na wyścig Brazylijczyk traci w moich oczach.
dworkin napisał/a:
Strach pomyśleć, jak Kubica pojechałby w bolidzie Red Bulla.

Buahahaa chciałabym to zobaczyć :badgrin:

No ale tak to jest w F1, nie raz jest tak, że jedni korzystają na błędach drugich. Umiejętności to nie wszystko, dużo też zależy od szczęścia... ;)

Edit:
Właśnie mi wpadło w łapki :shock:
http://f1.wp.pl/kat,1775,...,wiadomosc.html
dworkin - 2010-06-04, 13:45
:
Tanit napisał/a:
W moich oczach Webber nie utrudniał, a nawet za bardzo ustąpił.

Nie utrudnił wprost, ale też nie pozwolił się gładko wyprzedzić. Bo dlaczego miałby to zrobić? Udowodnił, że dorównuje (przynajmniej ostatnio) Vettelowi poziomem jazdy. Wiedział, że ma spore szanse na mistrzostwo. Wcześniej co prawda niewiele pokazał, lecz miał tylko słabsze bolidy. I gdy na sam koniec kariery zobaczył możliwość zwycięstwa w całym sezonie, dostał wiatru w żagle. Dlatego popieram jego decyzję. A jeśli oddzieli Niemca o kolejne 25 lub więcej punktów, Red Bull nie będzie miał innego wyboru niż postawić na Australijczyka.
MadMill - 2010-06-04, 13:55
:
dworkin napisał/a:
Nie utrudnił wprost, ale też nie pozwolił się gładko wyprzedzić. Bo dlaczego miałby to zrobić?

Po pierwsze jakby przepuścił to Red Bull powinien dostać karę za to. Po drugie to Vettel zmienił tor jazdy, a nie Webber. I na koniec moim zdaniem Vettel powinien być ukarany za spowodowanie kolizji na torze. Chociaż z nim to pewnie będzie jak z Hamiltonem. Dopóki kogoś na torze nie zabiją to nikt na ich "wyczyny" uwagi nie zwróci.
dworkin - 2010-06-04, 14:06
:
MadMill napisał/a:
Po pierwsze jakby przepuścił to Red Bull powinien dostać karę za to.

Chyba w sensie moralnym, bo w sensie praktycznym niemal na pewno by jej nie dostał. Musiałby postąpić ewidentnie niesportowo, a takie zagranie nie było konieczne.

MadMill napisał/a:
Po drugie to Vettel zmienił tor jazdy, a nie Webber.

Bo jest słaby psychicznie w sytuacjach stresowych. Chciał zbyt szybko wjechać przed Australijczyka. Nie zachował zimnej krwi. Webber na pewno nie chciał doprowadzić do takiej sytuacji. Skąd miał wiedzieć, że podgrzany Vettel zamieni się w amatora?
Tanit - 2010-06-04, 15:50
:
dworkin napisał/a:
Skąd miał wiedzieć, że podgrzany Vettel zamieni się w amatora?

Prawda, skąd miał wiedzieć, że młodemu zachce się nagle zjechać w prawo :roll: ? Vettel mógł pociągnąć, spokojnie dałby radę, ale musiał sprawę spiep***
Jest taka kwestia, że Webber prosił/mówił, chyba okrążenie wcześniej żeby Vettel go nie wyprzedzał. W sumie Vettel rzeczywiście głupio zrobił, nawet jak ścigają się o miejsce na podium. Australijczykowi kończy się kontrakt, mógłby odejść jako mistrz... a Niemiec jest młody i ma jeszcze wiele lat jazdy przed sobą.
dworkin napisał/a:
Chyba w sensie moralnym, bo w sensie praktycznym niemal na pewno by jej nie dostał.

Właśnie by dostał. A - gdyby Webber po raz 2 zmienił to jazdy, B - za przepuszczanie nie będąc dublowanym. Mam wrażenie, że kiedyś już ktoś dostał karę za przepuszczanie... ale nie pamiętam kto o.o

Newsy:
Obaj się podobno pogodzili i po przepraszali. Stajnia przedłużyła im kontrakty. Co dla Webbera ważne, na kolejny rok. Jestem ciekawa jak dalej będą się RedBulle zachowywać, mimo wszystko ;)
dworkin - 2010-06-04, 17:42
:
Tanit napisał/a:
Właśnie by dostał. A - gdyby Webber po raz 2 zmienił to jazdy, B - za przepuszczanie nie będąc dublowanym. Mam wrażenie, że kiedyś już ktoś dostał karę za przepuszczanie... ale nie pamiętam kto o.o

Nie ma zasady, która zabraniałaby przepuszczać innych kierowców. Teamy nie mogą tylko wydać takiego "rozkazu" w czasie jazdy. Za to istnieje nakaz ustępowania dublującym.

Musiałabyś wykazać, że Webber przepuścił Vettela tylko po to, by ten ostatni mógł wygrać wyścig (bo np. zespół tak sobie życzy). Najlepszym przykładem będzie zeszłoroczny "wypadek" Piqueta. Wszelkie parametry jazdy wskazywały na to, iż dodał on gazu całkiem po amatorsku. Ale mimo że Brazylijczyk się przyznał (co nie wystarczyło do ukarania Renault, bo przez swój zatarg z teamem Piquet był średnio wiarygodny) i tak trudno udowodnić, że to nie był błąd.

Lecz w omawianej sytuacji nie byłoby to irracjonalne widzi-mi-się. Webber nie mógł jechać szybciej, ponieważ znajdował się w trybie oszczędzania. Zresztą Vettel nie dokonał tego skrętu tak bardzo nagle, on już wcześniej powoli napierał na Australijczyka. Ten drugi miałby w takim wypadku dostać karę za ustąpienie Niemcowi toru jazdy? (chcąc uniknąć kolizji)
Tanit - 2010-06-04, 18:02
:
dworkin napisał/a:
Za to istnieje nakaz ustępowania dublującym.

to to tak, oczywiście, tylko tu dublowania nie było ;)

dworkin napisał/a:
Zresztą Vettel nie dokonał tego skrętu tak bardzo nagle, on już wcześniej powoli napierał na Australijczyka.

Jak to nie o_O ? to z każdej kamery było widać.
Zresztą, dlaczego Vettel w ogóle go spychał? Żeby Webber w ogóle nie dojechał tylko został na poboczu?
Chyba sam powiedziałeś, że przez stres młody popełnił błąd... ale młody.

Oni akurat mocno się zderzyli, ale uderzenie opona w oponę uderzeniu nie równe. Na początku wyścigu Massa i Kubica się zderzyli, ale było dobrze. Podobnie uderzenie było później między Alonso i Petrovem i tu opona poszła. Oglądając zderzenie RedBullów z jednej z kamer miałam wrażenie rzeczywiście jakby V. chciał szybciej wjechać przed W. i zachaczył o oponę. Jakby jechali podobną prędkością (taką samą) to tylnia opona bolidu V, puknęła by w samochód W między oponami i nie było by kolizji...
Ale tak sobie tylko dywaguję... :P


Zmiana tematu. Następne jest GP Kanady. Macie jakieś przypuszczenia jak to będzie? Kubica lubi ten tor, ale to tor dobry także dla szybkich jak Hamilton czy obecnie RedBulle... Postawiłabym Kubicę na podium ;)
Tanit - 2010-06-13, 21:02
:
Dzisiejszy wyścig o GP Kanady był niezwykle ciekawy. Od samego początku dużo się działo. Polakowi co prawda nie udało się osiągnąć podium, uzyskał pozycję więcej w stosunku to miejsca startowego ale i tak w mojej ocenie mógłby mieć nawet to 6 miejsce gdyby chociaż 3 okrążenia wcześniej zmienił opony na te z miękkiej mieszanki, miałby szansę wyprzedzić. Rosberga. Klasyfikacja generalna kierowców przedstawia się ciekawie, jest ciasno, to dobrze ;)
Drugi kierowca Renault wyraźnie sobie na tym torze nie radził. Ale przynajmniej dojechał :mrgreen:

Myślę, że na uwage zasługuje pan M. Schumacher... a właściwie jego porażki. Wyprzedzony przez Buemiego i tuż przed końcem przez kierowcę Force Indii (!!) Liuzziego tracąc tym samym nawet punktowaną pozycje. Słabiutko, słabiutko...
You Know My Name - 2010-09-11, 20:42
:
Tomasz Gollob, stary człowiek i może. Niektórzy spośród nas byli jeszcze w przedszkolu, kiedy on walczył o Grand Prix na żużlu. Owi "oni" już dorośli, a on wciąż na topie. Właśnie wygrał Scandinavian GP w Vojens.
Upragniony tytuł jest naprawdę blisko (jak na razie kilka razy podium, ale nigdy najwyższe).
Gratuluję.
MadMill - 2010-09-11, 20:47
:
Jak dobrze liczę ma 19 ptk przewagi na Crumpem i 2 GP do końca w tym ostatnie jedzie u siebie. 19 ptk to dużo, Crump musiałby mieć przebłysk geniuszu co jest możliwe.
You Know My Name - 2010-09-11, 20:50
:
Ale ten przebłysk musiałby trafić na pomroczność Golloba, w co powątpiewam...
Idzie na Majstra, po tylu latach i próbach. Co za wytrwałość.
MadMill - 2010-09-11, 21:05
:
Nie no, też uważam, że już teraz nic złego się stać nie może. Możliwe też że już we Włoszech Gollob zapewni sobie tytuł. Musiałby o 6 ptk wyprzedzić Crumpa.
MadMill - 2010-09-12, 18:12
:
Czy Kubica przechodząc z BWM do Renault zabrał ze sobą swoich mechaników?
Tanit - 2010-09-12, 20:27
:
No nie... mechanicy zostają w swoich stajniach. Chyba że wierchuszka sie ze sobą dogada. Ale chyba nikogo 'nie brał' o.o
szkoda że taką lipę odwalili... przyznam, że na koncu liczyłam, ze Vettel wjedzie w środek (między rosberga, hulkenberga webbera) zrobi sajgon, a Kubica ich wyprzedzi, eh... xD
Tigana - 2011-02-06, 23:46
:
Co ja będę pisał jak wszyscy wiedzą. Krótko - wracaj Robercie jak najszybciej do zdrowia.
GilGalad - 2011-04-13, 22:25
:
http://f1.pl/Artykul.82+M5870f123d04.0.html
W końcu przyszedł czas na pierwsze kroki po 2 miesiącach spędzonych w łóżku i stołach operacyjnych :)
Oby tak dalej.
GilGalad - 2011-06-13, 12:40
:
Link

Pierwsze fotki Kubicy od lutego :-)
Jander - 2011-06-13, 14:43
:
Zakończenie wczorajszego 4-godzinnego wyścigu palce lizać. :)
GilGalad - 2011-06-13, 16:04
:
Ano, genialna jazda Schumachera, Button, a szczęściarzowi Vettelowi najlepszy bolid już nie wystarcza.
GilGalad - 2012-01-11, 19:43
:
http://www.sport.pl/F1/1,...mpaign=FB_Sport

...
Trojan - 2017-06-06, 17:47
:
http://www.motorsportmaga...-comeback-cards
Fidel-F2 - 2017-06-06, 18:11
:
Who cares?
Trojan - 2017-06-07, 09:36
:
Fidel-F2 napisał/a:
Who cares?


mnie, i jak widać kilka osób tutaj też śledziło jego występy w F1
Trojan - 2017-08-07, 09:31
:
Kubica sporo testował na Hungaro (oficjalne , przy okazji zrobił 5 sek. test przed FIA) - 138 kółek, 5 czas (po Ferrarix2,McL i TR)
czasy przejazdowe sporo lepsze i od Hulka i Palmera / tak 1-2 sek. i ani razu nie jechał na "pusto"

teraz piłka po stronie Renault - jest opcja że pożegnają Plamera przed czasem i Robert pojedzie jeszcze w tym roku.

a tutaj zdjęcie uszkodzonej ręki



ps. z tej okazji zakupiłem sobie "eleven" ;)
Trojan - 2018-11-21, 14:15
:
co się odwlecze to...

w sumie to brakuje tylko oficjalki ze strony Williamsa (ma być jutro) , ale wszyscy już trąbią że Robert Kubica wraca do ścigania w F1 od sezonu 2019 w barwach Williamsa. Powiadają że umowa ma być 2 letnia, a Orlen został sponsorem WR za 10 mielionów E
Fidel-F2 - 2018-11-21, 14:46
:
najdalej w środę wyjebie w betonowy filar
Trojan - 2018-11-21, 14:57
:
byłem wincej jak pewien że skomentujesz to w tym klimacie.

robisz się przewidywalny :)
Fidel-F2 - 2018-11-21, 15:02
:
Kubica jest przewidywalny
Trojan - 2018-11-21, 15:23
:
hę ?:)
Fidel-F2 - 2018-11-21, 16:23
:
KUBICA JEST PRZEWIDYWALNY!!!
Trojan - 2018-11-21, 17:55
:
No... praktycznie nikt nie przewidział że w ogole wróci do f1 ;)
Stary Ork - 2018-11-21, 18:08
:
Fidel-F2 napisał/a:
KUBICA JEST PRZEWIDYWALNY!!!


Strzeż się amatorów - zawodowcy są przewidywalni //orc
Fidel-F2 - 2018-11-21, 18:34
:
Pożyjemy zobaczymy
Trojan - 2021-12-13, 19:37
:
ostatnie okrążenie F12021 które zdecydowało o tym kto jest mistrzem

https://twitter.com/i/web/status/1470145418851987460
Cabal999 - 2022-07-25, 22:17
:
Ktoś tu śledzi Ekstraligę Żużlową? Jacyś kibice? :-)
Trojan - 2022-07-25, 22:44
:
nie
Fidel-F2 - 2022-07-26, 13:59
:
Śledzie panierujemy i namaczamy w occie. Czasem śledzimy węża.
Cabal999 - 2022-07-26, 15:06
:
Fidel-F2 napisał/a:
Śledzie panierujemy i namaczamy w occie. Czasem śledzimy węża.


A to już z kolei zabawa z kibicami Arki Gdynia :-> . Choć ostatnio paprykarz lepszy.