Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Warmłotek
Autor Wiadomość
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7057
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2010-04-12, 12:09   

Spellu,n jak mi znajdziesz ze 3 graczy z głową na karku i znajomością świata, to prowadzę kampanię gwardyjską choćby od jutra :mrgreen: . Dark Heresy wypaśne, ale dorwij sobie Rogue Tradera (rozwinięcie DH). Miażdzy i tratuje. Waaaaaaaaaaaaaaaaaagh.
_________________
- It involved the weapon's biometric data, salarian intelligence, and a hanar prostitute with camera implants.
- Seriously?
- No, but the truth is boring.
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16905
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2010-04-12, 13:49   

Stary Ork napisał/a:
Spellu,n jak mi znajdziesz ze 3 graczy z głową na karku i znajomością świata, to prowadzę kampanię gwardyjską choćby od jutra . Dark Heresy wypaśne, ale dorwij sobie Rogue Tradera (rozwinięcie DH). Miażdzy i tratuje. Waaaaaaaaaaaaaaaaaagh.

No to masz mnie. Jest jeszcze jeden kumpel, ale on rzadko do naszego matecznika zagląda. Mnie ciągnie by zagrać gwardzistą, który marzy o zostaniu Space Marine z oddziału szturmowego ;) Albo psykerem ;) A RT chyba też zakupię, ale dopiero w maju. Pierwszy w kolejce jest nowy piekarnik :/
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6270
Skąd: Piła
Wysłany: 2010-12-31, 00:03   

W przerwie świątecznej MG planował nam sesję Monastyru - przygotował postacie, miał rozpisaną fabułę i tak w trzy dni mieliśmy scenariusz(e) zrealizować. Rozchorował się, nie wypaliło, więc na ostatni dzień rzucił improwizacyjkę z młotka postaciami z mieszanych kontinuów : żołnierz Leoric brata, specjalista od broni palnej, który załatwił Liczmistrza i właśnie wpadł do Nuln wydać kasę, były gladiator Krzyżyk (Kuba, brat MG), niewiadomoco Bob, zwany także Żałosnym (Jonasz, drugi brat) oraz mój Leopold, powiedzmy, że student medycyny w Nuln, z potężnymi plecami. Osią fabuły był konflikt dwóch inkwizytorów Bergman (sieć kontaktów w Aldorfie, całkiem duży wpływ) i H (jeden z najważniejszych inkwizytorów w Nuln). Bob i i Krzyżyk pracowali dla H, który zajmował się sprawą tajemniczej i złowrogiej skrzynki. Udało mu się ją zdobyć ale chyba wtedy lekko zwariował też inaczej odczuł jej moc. B to wykorzystał by oskarżyć i aresztować H. Krzyżyk i Bob załapali się do pracy u B i razem z jego ludźmi (ok 10) przybyli do Nuln. Spotkaliśmy się wszyscy w karczmie, ja piłem tam ze studentami z roku, Leoric wynajmował najlepszy pokój, Bob rozsiewał plotki o B. Zaczyna być późna godzina, wpada część ludzi B, trochę pocięta. Nawijają, że sprzymierzeńcy H próbowali go odbić i że zbierają się do Aldorfu. Jako jedyny trzeźwy ze studentów opatruję i zszywam rannych, pomaga mi w tym żołnierz Leoric, który zaraz dostaje propozycję pracy. Ja dostaję fuchę konowała i nawigatora. Wychodzą dwie grupy, pierwsza pozorowana, druga prawdziwa, więc mam czas zebrać trochę swoich rzeczy (podstawową broń - miecz, pistolet i Negocjator, lekką zbroję, medyczny sprzęt) i poinformować odpowiednie osoby w mieście; mają małe zdziwko, jak wróciłem w rynsztunku (opowiedziałem im skróconą wersję wyprawy do Bretoni, umieszczając siebie jako tłumacza). Bez większych problemów wyjechaliśmy z miasta i już całą grupą ruszyliśmy na Aldorf. Było dobrze do drugiego postoju, zostałem zaufanym człowiekiem B (świetny rzut na ogładę, by B nie zorientował się, że nim gardzę, studia świetnie kształcą w tym) i osobistym lekarzem H (któremu dałem do zrozumienia, że droga do Aldorfu jest długa i jeszcze wszystko może się zdarzyć, przy okazji przekazałem jego ludziom wiadomość). Podczas drugiego postoju (gdzie już zostałem poinformowany o politycznych możliwościach obu panów) w całkiem ładnej karczmie natknęliśmy się na zbója zwącego się Śmieszek, który chciał wydania Krzyżyka, a miał ludzi więcej niż inkwizytor. Bergman byłby i skłonny się zgodzić, ale Leoric miał rusznicę i wygarnął bandycie, czym spowodował całkiem ciekawą jatkę. Początkowo ludzie inkwizytora całkiem sensownie się bronili ale w końcu przewaga liczebna zrobiła swoje i w większości zostali wybici. Prewencyjnie zabrałem H i wydostałem się przez kuchnię, gdzie dołączyli Bob i Krzyżyk i przejęli ledwo przytomnego więźnia. Leoric zabezpieczył odwrót inkwizytora, dodatkowo wmieszały się jakieś mroczne siły i z napastników żywy nie został nikt. Zostało kilka zombiepodobnych stworów, ale ruszyły za uciekającymi Bobem i K. Inkwizytorowi sprzedałem całkiem zgrabna bajkę, kazał mi ruszać za nimi, po chwili dołączył Leoric. Po drodze starliśmy się z Krzyżykiem, którego po prostu ogłuszyłem, związałem (jego własną liną, którą specjalnie wybierał aby była mocna i nie można się było z niej łatwo uwolnić), po czym delikatnie przesłuchałem. Nadjechał Bergman, zmył głowę za tracenie czasu na tego kmiotka, zamiast gonić H, kazał gościa wrzucić do wody. Zaciągnąłem go w stronę potoku, wbiłem mu miecz w ziemię, życzyłem miłego dnia i pojechałem za inkwizytorem. Bob i H (dochodzący do siebie) natrafili na masę problemów i opóźnień, w końcu na bandę zombie, z którymi starliśmy się ponownie w całym składzie. Bob postrzelił Bergman (prawie każdy miał co najmniej jedną sztukę broni palnej), Leoric Boba, H schował się za martwym koniem i namawiał do pokojowego rozwiązania problemu (strzelająć jak tylko miał możliwość do Leorica), Krzyżyk uśpił Bergmana i zasłonił się nim jak tarczą, moja postać narzekając na kończące się środki medyczne tamowała krwawienie Boba. Komedia trwała przez chwilę : Krzyżyk tłuk się z Leorickiem, H mu starał się pomóc, ale zarobił w pysk i miał dosyć, Leopold tamował ranę Bergman. Wkurzył się, kiedy Krzyżyk został ciężko ranny - podszedł i ogłuszył Leoricka. No a przynajmniej spróbował, bo ogłuszanie w tej mechanice jest kłopotliwe, zwłaszcza gdy ogłuszany ma hełm 5 po. Kiedy brat zaczął dyskutować, że według mechaniki to ogłuszenie nie było skuteczne, a MG przyznał mu rację, wyjąłem pistolet i zakończyłem sprawę : krytyk na -10. Pochowaliśmy go pod laskiem, a inkwizytor H wygłosił mowę o jego poczuciu lojalności.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7413
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2011-01-04, 16:42   

Kto potrzebuje krytyków O_o
Jacyś mechanikomasturbatorzy się zebrali??
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6270
Skąd: Piła
Wysłany: 2011-01-04, 18:42   

Krytyki dodają grze koloru oraz pozwalają na pewien margines bezpieczeństwa - kilka pierwszych obrażeń jest mało istotnych ;)
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Max Werner 
Antykwariusz


Posty: 916
Skąd: Fiorina Fury 161
Wysłany: 2012-03-07, 13:43   

Świetny RPG serwis Ancient Scroll nawiązał współpracę z kolejną stroną, tym razem jest to Pafhammer - fanowska strona fanatyka Warhammera. Całkiem udana strona, polecam :)
 
 
wred 


Posty: 2827
Wysłany: 2012-03-10, 01:05   

wiem, idiotycznie to zabrzmi... ale jak zacząć ?
 
 
Asuryan 
Król Bogów


Posty: 3211
Skąd: Łódź
Wysłany: 2012-03-10, 02:13   

Znaleźć MG z drużyną, albo kupić podręcznik i szukać graczy jako MG...
_________________
"Sometimes known as the Phoenix King, Asuryan was the king and the most powerful deity of the pantheon of Eldar gods. He was believed to be the psychic might of the whole universe."
 
 
Max Werner 
Antykwariusz


Posty: 916
Skąd: Fiorina Fury 161
Wysłany: 2012-03-10, 12:12   

wred napisał/a:
wiem, idiotycznie to zabrzmi... ale jak zacząć ?


Wredku ale chodzi Ci konkretnie o Warhammera czy generalnie przygodę z RPG ?
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16905
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2012-03-11, 01:33   

To jest zajebiście ważne pytanie.

1) Z ekipą, z którą możesz konie kraść
2) reszta sama się ułoży
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
wred 


Posty: 2827
Wysłany: 2012-03-11, 23:23   

Ekipy nie mam niestety takiej. Czasami mnie ciągnie do rpg ogólnie, a na temat młotka słyszałem dużo dobrych rzeczy, a że każdy kiedyś zaczynał to tak dyskretnie zagaduję.
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16905
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2012-03-12, 09:12   

W takim wypadku odpowiedź może być problematyczna. Gram od czternastu lat i od dekady mniej więcej z tą samą ekipą. Nie wiem jak teraz bym się do tego zabrał. Może przez internet wybadaj czy przypadkiem w Twoim mieście nie działają jakieś kluby czy coś takiego. Możesz też popytać w miejscowym Domu Kultury (chyba w każdym działa jakieś aktywne kółko miłośników RPG lub bitewniaków). Nie zawadzi popytać w sklepach z podręcznikami/akcesoriami do grania. Popytaj znajomych czy kogoś nie znają...
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7772
Wysłany: 2012-03-12, 09:22   

MrSpellu napisał/a:
Popytaj znajomych czy kogoś nie znają...
albo czy nie mają ochoty pograć
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16905
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2012-03-12, 09:29   

Fidel-F2 napisał/a:
albo czy nie mają ochoty pograć

To też, ale w sumie wypada by jedna osoba (najlepiej MG) miała jakieś doświadczenie. Jest po prostu łatwiej.
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7772
Wysłany: 2012-03-12, 09:40   

Kupi podstawkę, pogra parę razy i będzie miał doświadczenie. Ważniejszy imo jest dryg do bycia MG, swoboda storytellingu, bez tego może być drętwo. Oczywiście nic nie zastąpi zapału.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16905
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2012-03-12, 09:49   

W sumie racja. Wred, ściągnij sobie pdfa podstawki do Warhammera 2ed, na torrentach widziałem gdzieś wersję PL (albo jak biały człowiek zainwestuj w papierową wersję 100 PLN). Przeczytaj i zadaj sobie pytanie czy chce Ci się montować ekipę :P
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Jander 
Nonholik


Posty: 6189
Skąd: Kolabo. miasto Tichy
Wysłany: 2012-03-12, 10:32   

E tam druga edycja, liczy się tylko pierwsza, wydana przez Maga. --_-
_________________
www.lovage.soup.io
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16905
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2012-03-12, 10:36   

Srały muchy, będzie wiosna.
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7772
Wysłany: 2012-03-12, 10:41   

Mam pierwszą, kupioną za 495 000zł :mrgreen: Rozleciała się w drzazgi i musiałem nosić do introligatora. Ech, ile się na to czekało.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Jander 
Nonholik


Posty: 6189
Skąd: Kolabo. miasto Tichy
Wysłany: 2012-03-12, 10:43   

Moją pożyczyłem, nigdy nie odzyskałem.
_________________
www.lovage.soup.io
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16905
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2012-03-12, 11:10   

Jander napisał/a:
Moją pożyczyłem, nigdy nie odzyskałem.

Mój brat od kogoś pożyczył... i nie oddał. Prawem sukcesji odziedziczyłem, po czym komuś pożyczyłem i ten ktoś nie oddał... Raz przy piwie wyszło kto ode mnie pożyczył, ale ten ktoś pożyczył komuś innemu... i ten ktoś nie oddał. Według moich obliczeń ten egzemplarz trafi do Ciebie za jakieś dziesięć lat. Więc głowa do góry //spell
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Jander 
Nonholik


Posty: 6189
Skąd: Kolabo. miasto Tichy
Wysłany: 2012-03-12, 11:22   

Gdybym się postarał to bym odzyskał, ale w sumie nie upominam się, bo dzięki dobrej karmie wróci do mnie w innej postaci. //spell
Zresztą podręcznik do nowego Wampira, bardzo zacny, oddałem w sumie za free bez klauzuli oddawalności i jakoś nie żałuję. U mnie te książki leżałyby na półce i zajmowały miejsce, a tak komuś się przydadzą.
_________________
www.lovage.soup.io
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6270
Skąd: Piła
Wysłany: 2012-03-12, 16:54   

Jander napisał/a:
E tam druga edycja, liczy się tylko pierwsza, wydana przez Maga.
MrSpellu napisał/a:
W sumie racja. Wred, ściągnij sobie pdfa podstawki do Warhammera 2ed

Bierz drugą, z pierwszej tylko popatrz na magię. A i tak po jakimś czasie dodasz parę własnych zasad. W końcu to one są dla graczy, nie?

Najprościej - skocz na pyrkon, pooglądaj jak to wygląda, weź udział w jakimś. A potem możesz brać co bardziej Ci pasuje - granie czy prowadzenie.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16905
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2012-03-12, 17:56   

Tixon napisał/a:
z pierwszej tylko popatrz na magię

I zrób facepalma, potem złap się za głowę i powiedz "co za idiota to wymyślił".
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6270
Skąd: Piła
Wysłany: 2012-03-12, 22:39   

Preferujesz system magii z drugiej? :shock:

(My mieliśmy mieszany, a czasami i brak bo jak trzymaliśmy się ściśle zasad, to było czasami nawet zabawnie, ale w złośliwym znaczeniu).
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Asuryan 
Król Bogów


Posty: 3211
Skąd: Łódź
Wysłany: 2012-03-13, 02:13   

W drugiej w odróżnieniu od pierwszej ma jakiś sens.

A tak wracając do pytania Wreda - dobre będzie skoczenie na jakikolwiek konwent gier fabularnych, nie tylko Pyrcon jest takowym. Inny to np Kracon.
_________________
"Sometimes known as the Phoenix King, Asuryan was the king and the most powerful deity of the pantheon of Eldar gods. He was believed to be the psychic might of the whole universe."
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16905
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2012-03-13, 09:03   

Tixon napisał/a:
Preferujesz system magii z drugiej?

Preferuję. Zwłaszcza, że mam Królestwo Magii i Księgę Spaczenia.
Granie magistrem/czarnym magistrem/czarnoksiężnikiem to cud, miód i orzeszki.
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6270
Skąd: Piła
Wysłany: 2012-03-13, 11:18   

Opowiadałem, jak nasz prawie-że-magister metalu, co sam jeden rozpieprzył zamek wampirów, poległ na zaklęciu wyczarowania małej kuli światła?
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16905
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2012-03-13, 11:36   

Cóż, zdarza się. Wiesz ile razy rzuciłem zaklęcie, w ciągu dwóch lat grania moim czarnoksiężnikiem nekromantą? Dwa razy. Z zachowaniem wszelkiej ostrożności oraz higieny rzucania zaklęć.

1) Mój Mistrz Gry w życiu by mi nie pozwolił rozpierdzielić zamku wampirów, bo to jest zwyczajnie niemożliwe (jesteśmy po lekturze Vampire Counts)
2) Sporo graczy uważa, że jak się gra magiem w młotku, to można srać magią na prawo i lewo. Bzdura, dowodzi to tylko, że nie czują klimatu systemu. Wyczarowanie światła? Hubka, krzesiwo, świeca, pochodnia, cokolwiek tylko nie zaklęcie.
3) Zaklęcia się rzuca w dwóch przypadkach:

a) w akcie desperacji (modląc się by nie wypadł dubel) i w zasadzie w ostateczności. Raz w trakcie ulicznej, zażartej walki przyzwałem ognisty miecz, bo zwykły mi się rozbroił ;p. Ostro się napociłem by wyrzucić (jeszcze z obowiązkowym dharem) efekt i to bez dubla. Cudem wyszło (dzięki wydanemu PS z amuletu + miałem komponent). I bardzo pomogło, bo zaczynałem jako banita (2A, ~50ww) i +1A przeważył szalę potyczki. Raz gracz zrobił podobny numer u mnie... i na dublu przerzucił trzy razy pod rząd 98-00 o_O Wymyśliłem efekt -1PP, random teleport... oraz krater w miejscu maleńkiego miasteczka, w którym toczyła się akcja //spell
b) w przekonaniu, że użycie zaklęcia popchnie sesję do przodu lub bardzo ułatwi wykonanie zadania.
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6270
Skąd: Piła
Wysłany: 2012-03-13, 11:53   

MrSpellu napisał/a:
1) Mój Mistrz Gry w życiu by mi nie pozwolił rozpierdzielić zamku wampirów, bo to jest zwyczajnie niemożliwe (jesteśmy po lekturze Vampire Counts)

Przez pięć tur pod rząd mistrz, przywódca wampirów nie był w stanie nic magowi zrobić. Ani pazurka na nim położyć. MGowi się to wydało dziwne, więc nastąpiła spektakularna interwencja Sigmara.
MrSpellu napisał/a:
2) Sporo graczy uważa, że jak się gra magiem w młotku, to można srać magią na prawo i lewo. Bzdura, dowodzi to tylko, że nie czują klimatu systemu. Wyczarowanie światła? Hubka, krzesiwo, świeca, pochodnia, cokolwiek tylko nie zaklęcie.

Z żalem przyznaję, ale zachowaliśmy się jak typowi zieloni gracze - na pierwszą wzmiankę polecieliśmy penetrować loch/jaskinię. Na miejscu okazało się, że noc jak była bezgwiezdna i mroczna, tak pozostała, nie ma żadnych fluorescencyjnych roślinek, a i nikt nie pomyślał o zabraniu pochodni/lamp... Mag co prawda potrafił oświetlać drogę... łyżką (Królestwo Magii), zaś bretoński rycerz mógł się świecić (na co jednak MG się nie zgodził). Więc kiedy mag nam padł, lekko się zirytowaliśmy, wróciliśmy do karczmy i spędziliśmy całą noc na graniu w karty, piciu, jedzeniu i opowiadaniu mrocznych historii.
MrSpellu napisał/a:
3) Zaklęcia się rzuca w dwóch przypadkach:

Właściwie masz rację, ale to jak zabieranie graczom epick cukierka :-|
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Katedra


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,19 sekundy. Zapytań do SQL: 12