Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Warmłotek
Autor Wiadomość
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7413
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2012-10-23, 10:56   

Swoją drogą Spellu, gdybyś kiedyś zbierał skład na małą kampanię łikendową (RPG plus piwo od piątku do niedzieli) to daj znać :)
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17198
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2012-10-23, 10:59   

Spoko choco, ale teraz weekendy spędzam albo na studentach ( :mrgreen: ) albo na piwie i figurkach. Ostatnio z towarzyszem W. stwierdziliśmy, że się starzejemy. Bo łojenie sobie tyłków plastikowymi żołnierzykami uważamy za większy fun niż RPG :mrgreen:
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7413
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2012-10-23, 11:35   

MrSpellu napisał/a:
na studentach
a nie pominąłeś jednej literki może :>
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6270
Skąd: Piła
Wysłany: 2013-09-23, 23:35   

Przeniesiono z Bitewniaki
A ja nadal nie mogę przeboleć, że nam MG nie zaakceptował rozwiązania misji. Zamiast naparzać się na okrągło z hordami nieumarłych, zdecydowaliśmy się na precyzyjne uderzenie w nekromantę.
I co? I gówno, psze pana. Scenariusz tego nie przewiduje, więc pakujcie manatki i do następnej przygody. //mur
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
  
 
 
Asuryan 
Król Bogów


Posty: 3318
Skąd: Łódź
Wysłany: 2013-09-24, 00:01   

Za przeproszeniem dupa, a nie mistrz... Gdyby był prawdziwym mistrzem gry, do dopuścił by taką możliwość, ale maksymalnie ją Wam utrudnił :mrgreen:
_________________
"Sometimes known as the Phoenix King, Asuryan was the king and the most powerful deity of the pantheon of Eldar gods. He was believed to be the psychic might of the whole universe."
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17198
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2013-09-24, 09:41   

Jak pisałem scenariusze starałem się je robić maksymalnie mało liniowe, ale nie na zasadzie totalny sandbox i hulaj duszo, piekła nie ma, tylko sumienie rozpisywałem najbardziej prawdopodobne możliwości. Tylko inna sprawa - swoich graczy znałem jak zły szeląg i mniej więcej potrafiłem założyć jaka będzie prawdopodobna reakcja. Rzadko się zdarzało, że mnie jakąś decyzją zaskakiwali. Uderzenie precyzyjne w nekromantę? Proszę bardzo, ale by się do niego dostać musicie się przebić przez hordę nieumarłych :mrgreen:

A co do głównego tematu wątku... a raczej nie. Bo tu głównym wątkiem nie są gry bitewne, tylko moje i orcze wygłupy //mysli Co do głównego pobocznego wątku, to rozważam zakup kilku regimentów różnych nacji, by w razie czego (gdybyśmy wrócili do RPG) mogli wygodnie wizualizować potyczki :mrgreen:

@

Orku, co z turniejem? :)
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Asuryan 
Król Bogów


Posty: 3318
Skąd: Łódź
Wysłany: 2013-09-24, 14:14   

MrSpellu napisał/a:
Uderzenie precyzyjne w nekromantę? Proszę bardzo, ale by się do niego dostać musicie się przebić przez hordę nieumarłych :mrgreen:

Lubię to :mrgreen:

Poza tym nekromanta to były mag, więc oprócz czarów nekromancji powinien znać także czary magii bojowej. Do tego zabezpieczenia w postaci magicznych alarmów, etc pewno też stosuje. A w dodatku może nie być zwykłym nekromantą, a liczem czy wampirem...
Jeśli scenariusz nie przewiduje deklaracji graczy, to go po prostu należy porzucić i radośnie improwizować :mrgreen:
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6270
Skąd: Piła
Wysłany: 2013-09-24, 14:58   

Asuryan napisał/a:
Za przeproszeniem dupa, a nie mistrz... Gdyby był prawdziwym mistrzem gry, do dopuścił by taką możliwość, ale maksymalnie ją Wam utrudnił

To jest właśnie konsekwencja kurczowego trzymania się scenariusza, wszystko co wychodzi poza jego ramy najczęstszej prowadzi do przedwczesnego zakończenia przygody.
Po trzech takich przypadkach zmieniliśmy założenia, podeszliśmy do tego bardziej na luzie a i tak zdarzały się potem pomniejsze wpadki, zawsze w związku z próbą trzymania się scenariusza.


Asuryan napisał/a:
MrSpellu napisał/a:
Uderzenie precyzyjne w nekromantę? Proszę bardzo, ale by się do niego dostać musicie się przebić przez hordę nieumarłych :mrgreen:

Lubię to :mrgreen:

Poza tym nekromanta to były mag, więc oprócz czarów nekromancji powinien znać także czary magii bojowej. Do tego zabezpieczenia w postaci magicznych alarmów, etc pewno też stosuje. A w dodatku może nie być zwykłym nekromantą, a liczem czy wampirem...
Jeśli scenariusz nie przewiduje deklaracji graczy, to go po prostu należy porzucić i radośnie improwizować :mrgreen:

Tak... to był licz ;)
A precyzyjne uderzenie miało szanse powodzenia z tego względu, że nekro był dopiero na początku swego pochodu i nieliczne siły jakimi dysponował przeznaczał na poszerzanie swojej armii (atakowały w grupkach po 10, 20).
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Asuryan 
Król Bogów


Posty: 3318
Skąd: Łódź
Wysłany: 2013-09-24, 15:06   

Ach, więc to nawet nie był zwykły licz (który sam w sobie dla początkowych postaci jest nie do ruszenia), a liczmistrz? :mrgreen: Brama Morra wam na drogę w konfrontacji bezpośredniej :mrgreen: A potem na ewentualne żale graczy oświadczenie MG w stylu "a nie widzieliście tej zajebiście wielkiej planszy z napisem "nie ruszać dekoracji?!"" :mrgreen: Ale ja dałbym Wam spróbować, najwyzej PP by się posypały - i zostalibyście porządnie pokiereszowani w punkcie wyjścia (bogatsi o wiedzę czego się nie rusza), a ci bez PP by zasilili armię wroga.
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6270
Skąd: Piła
Wysłany: 2013-09-24, 15:38   

Śmiej się śmiej. Wg scenariusza, tak czy siak, konfrontacja była nieunikniona. Najpierw mieliśmy się wycofać i pozwolić mu rosnąć w siłę, potem gromadzić wiedzę, sojuszników i artefakty które przechylą szalę na naszą korzyść. A potem epicka bitwa, przebicie się do gościa i do Kaptura z nim.

A my postanowiliśmy to tylko przyśpieszyć. Żadnego zbierania armii, tylko my i on z garstką nieumarłych.
Weź też pod uwagę jedno - cały czas byliśmy przekonani, że to "po prostu" nekromanta ;)
Jako grzeczni gracze nie czytaliśmy scenariusza.
Jako głupi gracze, nie przeczytaliśmy nawet tytułu 8)
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Asuryan 
Król Bogów


Posty: 3318
Skąd: Łódź
Wysłany: 2013-09-24, 16:04   

Dlatego jak najbardziej bym Wam pozwolił na próbę... ale opisał go tak, że każdy myślący gracz na sam jego widok by wziął nogi za pas :mrgreen: Gorzej jakbym przesadził i gracze by postanowili całkowicie zwiać z kampanii... A nie myślący gracze - to tacy, którzy bardzo szybko tracili u mnie swoje postacie :devil:

Artefakt oraz potężni sprzymierzeńcy robią dużą różnicę :P

Proponuję z ewentualną dalsza pogawędką na tema WFRP się przenieść do RPG-ów, żeby nie zaśmiecać tego tematu.
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7564
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2013-09-24, 18:09   

Tixon napisał/a:
Asuryan napisał/a:
Za przeproszeniem dupa, a nie mistrz... Gdyby był prawdziwym mistrzem gry, do dopuścił by taką możliwość, ale maksymalnie ją Wam utrudnił

To jest właśnie konsekwencja kurczowego trzymania się scenariusza, wszystko co wychodzi poza jego ramy najczęstszej prowadzi do przedwczesnego zakończenia przygody.
Po trzech takich przypadkach zmieniliśmy założenia, podeszliśmy do tego bardziej na luzie a i tak zdarzały się potem pomniejsze wpadki, zawsze w związku z próbą trzymania się scenariusza.


Asuryan napisał/a:
MrSpellu napisał/a:
Uderzenie precyzyjne w nekromantę? Proszę bardzo, ale by się do niego dostać musicie się przebić przez hordę nieumarłych :mrgreen:

Lubię to :mrgreen:

Poza tym nekromanta to były mag, więc oprócz czarów nekromancji powinien znać także czary magii bojowej. Do tego zabezpieczenia w postaci magicznych alarmów, etc pewno też stosuje. A w dodatku może nie być zwykłym nekromantą, a liczem czy wampirem...
Jeśli scenariusz nie przewiduje deklaracji graczy, to go po prostu należy porzucić i radośnie improwizować :mrgreen:

Tak... to był licz ;)
A precyzyjne uderzenie miało szanse powodzenia z tego względu, że nekro był dopiero na początku swego pochodu i nieliczne siły jakimi dysponował przeznaczał na poszerzanie swojej armii (atakowały w grupkach po 10, 20).


Graliście Liczmistrza? //mysli Nawet niezła kampania jak na adaptowany z WFB archaizm //mysli
_________________
There once was a lady named Jill
Who tried a dynamite stick for a thrill
They found her vagina
In North Carolina
And bits of her tits in Brazil
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6270
Skąd: Piła
Wysłany: 2018-06-11, 02:36   

Drużyna ukończyła swoją pierwszą kampanię w Warhammerze. Zaczęło się od incydentu związanego z zaopatrzeniem. Kupcy donosili o zjawach, przez które stracili wozy z towarami, zaginął również transport z wojskowymi zapasami. Graczom udaje się rozwiązać sprawę, ale krzyżują ścieżki z niziołczą mafią. Do tego najwyraźniej podpadają komuś u władzy, a chwilę później odkrywają, że miasto jest polem jakiejś intrygi, w którą nieopatrznie się wmieszali. Dalsze przygody obejmowały wyprawę ratunkową do lasu po zaginione dzieci, rekonesans porzuconej strażnicy, wmieszanie się w mafijną wojnę i obronę domu Matki Chrzestnej, w końcu rozpracowanie siatki kultystów działających w mieście, zebranie sojuszników i szturm na posiadłość w której miało dojść do sfinalizowania planów kultystów. A w tle pościgi, pożary, wybuchy i trudne wybory moralne.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Trojan 


Posty: 4829
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-02-07, 15:28   

coś mię naszło
i zacząłem prowdzić (po 20paru latach przerwy)
tru erpiegie

jesteśmy po pierwszej sesji , dzisiaj druga
i kurde powiem - że na razie, na prawdę dobrze mi to wyszło

aha świat Birthrighta na mechanice młotka2E

[początkowo chciałem dołączyć do kumpla do Shdw - ale nie chciał "dzielić się"]
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7564
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2019-02-07, 15:30   

Grałbym //orc
_________________
There once was a lady named Jill
Who tried a dynamite stick for a thrill
They found her vagina
In North Carolina
And bits of her tits in Brazil
 
 
Trojan 


Posty: 4829
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-02-07, 15:34   

na Śląsku jest mocna ekipa
choć w naszym wieku... wszystko rozbija się o czas.
;)
 
 
Tomasz 
Kain Czarny


Posty: 3715
Skąd: Skraj Nieba
Wysłany: 2019-02-07, 19:10   

też bym pograł,
i też jestem na Śląsku
_________________
"Różnorodność warto celebrować, z niej bowiem rodzi się mądrość." Duiker, historyk imperialny (Steven Erikson "Malazańska Księga Poległych")
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17198
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2019-02-08, 07:27   

Śląsk, nie mam czasu, ale pomarzyć przecież mogę, c'nie?
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Trojan 


Posty: 4829
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-02-08, 10:30   

my się w czwartki spotykamy - na 3-4 godziny. twardo. w tym roku zrobiliśmy chyba już 4 sesje.
wiadomo - okres wakacyjny to paraliż.

jednakowoż - praktycznie cała "moja" grupa jest niedzietata. co diametralnie zmienia postać rzeczy.
 
 
Tomasz 
Kain Czarny


Posty: 3715
Skąd: Skraj Nieba
Wysłany: 2019-02-08, 11:50   

ja dzieciaty, ale to nigdy nie był problem
ze starą ekipą od gier fabularnych spotykamy się niemal co piątek, ale teraz od paru lat tylko na planszówki
_________________
"Różnorodność warto celebrować, z niej bowiem rodzi się mądrość." Duiker, historyk imperialny (Steven Erikson "Malazańska Księga Poległych")
 
 
Trojan 


Posty: 4829
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-02-08, 12:26   

my właśnie w pewnym momencie stanęliśmy przed tym dylematem - plansza czy rpg ?
no i akurat moja rdzenna grupa - "skoro znajdujemy czas na grę, to czemu się rozdrabniać na planszę ?"
ale w szerszej perspektywie znajomych - to jednak plansza dominuje
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7564
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2019-02-08, 12:27   

Bo planszówki są już mejnstrimowe, a RPG to perwera dla piwnicznych nerdów, zią :badgrin:

Krużwa, coś się we mnie łamie żeby poprowadzić, ale kiedy, kiedy?

EDIT: Z resztą problemem RPG był zawsze niedobór kompetentnych, ogarniętych majstrów którym by się chciało, ot co. Bo zagrać to by zagrał każdy, ale żeby poprowadzić...o, to już inny temat. A planszówka? Rozkładasz i jedziesz.
_________________
There once was a lady named Jill
Who tried a dynamite stick for a thrill
They found her vagina
In North Carolina
And bits of her tits in Brazil
 
 
Trojan 


Posty: 4829
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-02-08, 12:38   

znam minusy dodatnie i ujemne rpg vs.plansza

u nas to jest raczej nadmiar tematu do przeorania - stale mamy na tapecie DzikieP, dodatkowo Deadlandsy z rzadka + podobnie Ebberon + kumpel 3mce temu wpadł na pomysł Shdwrn5E, a teraz ja wyskakuje z tym swoim Birthammerem

ostatnio nawet dyskutowaliśmy nad sensownością/ilością rozgrzebanych gier - nawet nieśmiało pojawił się temat nieregularników weekendowych - obaczymy jak się to skończy.
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7564
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2019-02-08, 12:43   

Ja miałem porozpisywane kampanie do Fading Suns, 7th Sea, nWoDa, młotka i gwardyjskiego Dark Heresy, cóż kiedy rzeczywistość skrzeczy //mysli . Ale nigdy nie mówię nigdy, dokumentacja gdzieś ciągle leży i czeka na lepsze czasy. Co prawda ostatni raz prowadziłem siakieś 15 lat temu... :badgrin:
_________________
There once was a lady named Jill
Who tried a dynamite stick for a thrill
They found her vagina
In North Carolina
And bits of her tits in Brazil
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8645
Wysłany: 2019-02-08, 13:01   

każdy ma taką dokumentacje
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7564
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2019-02-08, 13:07   

Mam podejrzenie graniczące z pewnością że moja żona nie ma. Córki nie jestem pewien //mysli .

EDIT: W plecaku ciągle noszę teczkę ze wszystkimi postaciami z całej graczowskiej kariery, w sumie robi za usztywniacz pleców ale jak to do mnie dotarło to przyznałem sobie medal Za Skrajną Nerdozę W Obliczu Życia //mysli .
_________________
There once was a lady named Jill
Who tried a dynamite stick for a thrill
They found her vagina
In North Carolina
And bits of her tits in Brazil
 
 
Trojan 


Posty: 4829
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-02-08, 13:44   

ja 10 lat temu wziąłem się za kampanie w Birthrighta (stare ADD) - ale z głową, czyli całkowicie zmieniłem tzw system, no i przerobiłem to w kierunku sensowności. Czyli gra poprzez net (strona www, wiki itp) - bo inaczej tego typu zabawy się nie da prowadzić.

na razie mam to w zawieszeniu - niby jest (prawie) gotowa do gry, ale zawsze jest jakieś ale - tera mam problem z ogólną mobilizacją


no i pokłosiem tego jest Birthammer ;)
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8645
Wysłany: 2019-02-08, 13:46   

ja czekam
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Trojan 


Posty: 4829
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-02-08, 14:23   

no i ja też - wysłałem ci mailax2 14.09 w którym zawęziłem możliwości :)
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8645
Wysłany: 2019-02-08, 15:46   

Fcuk, myślałem, że zareagowałem. Zaraz się poprawię.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

OGIEN I LÓD - Przystan mil/osników prozy George'a R. R. Martin'a


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,18 sekundy. Zapytań do SQL: 12