Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Po III wojnie, zombie, Mad Max, postapokalipsa...
Autor Wiadomość
Retiarius 


Posty: 157
Wysłany: 2008-05-31, 23:05   Po III wojnie, zombie, Mad Max, postapokalipsa...

Jakie znacie naprawdę dobre książki osadzone w brutalnym świecie po III wojnie światowej, świecie Mad Maxa, w którym o życie trzeba walczyć czym się da, bo bezkresne pustynie przemierzają bandy morderców, , albo w świecie po epidemii choroby, która zamienia większość ludzi w ociężałe zombie? Coś w stylu "Jestem legendą" lub lepszego. Ktoś może czytał książki Maxa Brooksa (zombie survival, wojna zombie) o survivalu w razie ataku zombie?
Jeżeli przeoczyłem podobny temat z góry przepraszam.
 
 
Tigana 
Sandman


Posty: 4427
Skąd: Czerwone Zagłębie
Wysłany: 2008-06-01, 00:18   

Na początek parę linków:

http://www.sffworld.com/f...80&postcount=14

http://www.isa.pl/forum/v...?t=3712&start=0

http://www.isa.pl/forum/viewtopic.php?t=5833

A ode mnie jeszcze "Droga" Cormaca McCarthy'ego. Ciut przypomina "Jestem legendę", ale jeszcze lepsze.
_________________
"Z gustami literackimi jest po trosze jak z miłością: zdumiewa nas, co też to inni wybierają"
Andre Maurois

 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4426
Skąd: fnord
Wysłany: 2008-06-01, 12:38   

W dziale o kulturze postapokaliptycznej Schronu Trzynastego jest spory spis http://www.fallout3.net/ie_index_f2.htm < niekiedy dość luźno podejmujący problematyke postapo. Ale umieścisli tam jeden z najnajnaj czyli "Nie mam ust a muszę krzyczeć", szczególnie bym polecił.

Zagatką dla mnie jest czemu większość zestawian literatury postapo pomija genialny "Pamiętnik Przetrwania" Doris Lessing. Niewielu autorów tego typu klimatów może pochwalić się noblem literackim. Wogóle DL jest w Polsce autorką raczej pomijaną,z niewiadomych powodów.
 
 
Tigana 
Sandman


Posty: 4427
Skąd: Czerwone Zagłębie
Wysłany: 2008-06-03, 21:12   Re: Po III wojnie, zombie, Mad Max, postapokalipsa...

Retiarius napisał/a:
Ktoś może czytał książki Maxa Brooksa (zombie survival, wojna zombie) o survivalu w razie ataku zombie?

Nie jestem pewien, ale chyba Nabu coś takiego czytał.
_________________
"Z gustami literackimi jest po trosze jak z miłością: zdumiewa nas, co też to inni wybierają"
Andre Maurois

 
 
Nabu Nezzar 
Gildyjczyk


Posty: 619
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-06-03, 21:14   

Dokładnie Tigano, czytałem obie. I mogę Ci Ret je szczerze polecić, ponieważ są to bardzo klimatyczne i świetne czytadła. Choć stylem obie te książki znacznie się różnią (pierwsza to poradnik, druga reportaż), czyta się je równie przyjemnie. Podobały się mi, podobały też mojej 17 letniej siostrze a w necie zbierają pochlebne recenzje. Mają naprawdę niesamowity klimat!
_________________
Peace is a lie, there is only passion.
Through passion, I gain strength.
Through strength, I gain power.
Through power, I gain victory.
Through victory, my chains are broken.
 
 
Micronus

Posty: 1
Wysłany: 2008-06-06, 12:37   

Tu powinniście coś dla siebie znaleźć:
Spis tytułów postapokaliptycznych
Garść recenzji książkowych


Moją największą polecanką jest Droga Cormaca McCarthy'ego - po prostu rewelacja, ale raczej dla ludzi o mocnych nerwach, masa emocji i naprawdę, naprawdę twarda postapokalipsa.

Z bardziej lajtowych klimatów - Wojna Zombie Brooksa.
 
 
batou 


Posty: 505
Skąd: Tai chi
Wysłany: 2008-06-06, 13:05   

Ł napisał/a:
Wogóle DL jest w Polsce autorką raczej pomijaną,z niewiadomych powodów.

Pomijaną w jakim sensie? Po Noblu wznowiono w Polsce kilka (jeśli nie kilkanaście) jej książek. W sumie co miesiąc w nowościach wydawniczych pojawia się coś z nazwiskiem Lessing. Dla mnie osobiście po lekturze Piątego dziecka to zainteresowanie jest trochę niezrozumiałe i lekko na wyrost. Chyba, że trafiłem na coś wyjątkowego słabego, ale na kolejne próby jakoś nie mam na razie ochoty.
_________________
dont open your eyes you wont like what you see
the devils of truth steal the souls of the free
 
 
MadMill 
Bucek


Posty: 5385
Skąd: hcubyw ikleiw
Wysłany: 2008-06-06, 13:17   

Doris Lessing jest pełno, wszędzie. Czy to billboardy czy plakaty, w empiku stoi na najlepszych półkach. Nobel strasznie jej pomógł jeśli chodzi o sprzedaż i promocje. Sam nie czytałem jeszcze nic.

Co do post-apokaliptycznych to Wrzesień Pacyńskiego można pod takie podciągnąć czy też Siwobrodego Aldissa. Wrzesień polecam z całego serca. ;) Czy tez Cylinder van Troffa Zajdla - cudeńko. Andrzej Zimniak wydał też jakiś czas temu książkę, tylko nie wiem czy to powieść, zbiór opowiadań czy bardziej traktat jakiś. Btw. słuchałem audycji w radiu o tej książce z autorem i bardzo ciekawie opowiadał o swojej wizji przyszłości - tylko do końca nie wiem czy to post-apokaliptyczna jest. ;P
_________________

"Życie... nienawidź je lub ignoruj, polubić się go nie da."
Marvin
 
 
Retiarius 


Posty: 157
Wysłany: 2008-06-06, 20:22   

Dzięki chłopaki :) Wezmę raczej coś cięższszego, nie lubię szczęsliwych zakończeń. Ale to po sesji :/
Pokaźną listą zarzuciłeś Tigana :D Żeby to wszystko przeczytać trzeba by się zaszyć w leśnej chacie na wiele miesięcy:P
Nie czytałem wielu książek tego typu. Trochę się przejechałem na książce Żelaznego - "Aleja potepienia". Wydała mi się nieco banalna.
 
 
Tigana 
Sandman


Posty: 4427
Skąd: Czerwone Zagłębie
Wysłany: 2008-06-06, 20:30   

Retiarius napisał/a:
Pokaźną listą zarzuciłeś Tigana :D Żeby to wszystko przeczytać trzeba by się zaszyć w leśnej chacie na wiele miesięcy:P

Lista pokaźna, ale część tych pozycji nie jest warta uwagi czy splunięcia. Słaby jest np "Listonosz" Brina. Butler zgarnął (-nęła) jakieś nagrody- osobiście nie czytałem Ciekawy jest "Kantyk dla Leibowitza" i to mogę polecić. Warto także sięgnąć po Dicka, ale to specyficzna proza i nie każdemu przypada go gustu - chociaż akurat - "Doktor Bluthgeld" to jedna z jego normalniejszych książek.
_________________
"Z gustami literackimi jest po trosze jak z miłością: zdumiewa nas, co też to inni wybierają"
Andre Maurois

 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4426
Skąd: fnord
Wysłany: 2008-06-06, 20:48   

batou napisał/a:
Pomijaną w jakim sensie?

Mała popularność.

Szczerze to nie zauważyłem, że Doris Lessing jest wszędzie i tych plakatów i bannerów też nie widziałem (?). Wiem na pewno, że WL wznowiło m.in. wspominany przeze mnie Pamiętnik Przetrwania, co do innych nowości, to wierzę na słowo, bo nie monitoruję rynku książek na bieżąco. Co do boomu po Noblu to pewnie jest, ale jakoś nie zauważyłem, żeby przekładało się to na ilość dyskusji nad tą autorką chociażby w sieci. No, może dlatego, że sprawa świeża, ten Nobel ma dopiero pół roku, a przed nim w ogóle o tej autorce mało kto słyszał - sam trafiałem na Pamiętnik 2 lata temu całkowicie przypadkiem. Ale ogólnie ta fajna autorka, taki Kurt Vonnegut w spódnicy trochę. ; )

A propo KV, to trzeba by polecić oczywiście Rzeźnie z postapokaliptycznym obrazem powojennego Drezna i Kocią Kołyskę, z lodem-9 w roli czynnik apokalipsy.
 
 
Toudisław 
Ropuszek

Posty: 6076
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2008-06-22, 15:09   

Post apokalipsa to dość fajny gatunek. Dzięki niemu człowiek domniema, co by było gdyby. Może sobie pomyśleć, jak on by się zachował, co by był gotowy zrobić, by przeczyć. I co mogłoby spowodować katastrofę globalną.

:arrow: Aldiss, Brian - Cieplarnia Ta książka była dla mnie nieco ciężka. Pomysł co prawda fajny, ale w pewnym momencie książka mnie już nieco nużyła. Może po "Non Stop" miałem jakieś bardzo wygórowane wymagania.
:arrow: Łukanienko, Siergiej - Atomowy sen Trochę naciągane było to opowiadanko. Myślę, że powieść była by lepsza. Ale nie było generalnie złe.
:arrow: Orwell, George - 1984 To już klasyka i książka wręcz genialna. Ale czy aby na pewno post apokalipsa. W każdym razie książka genialna.
:arrow: Pacyński, Tomasz – Wrzesień Jak dla mnie bomba. Oryginalny pomysł połączony z klasycznymi nawiązaniami. Nawiązania do wiedźmina dodają wiele smaczku. Książka chyba nieco nie doceniana. Zdecydowanie warto.
:arrow: Szmidt, Robert J. - Ostatni zjazd przed Litwą, t.1 Ciekawe opowiadanko ale nie żeby coś porywającego.
:arrow: Ziemiański, Andrzej - Dziennik Czasu Plagi Dość przeciętna pozycja niestety.
:arrow: Ziemiański, Andrzej - Zapach szkła niektóre całkiem całkiem fajne opowiadanka.
:arrow: Kate Wilhelm - Gdzie dawniej śpiewał ptak Naprawdę warta uwagi pozycja. Jedna z lepszych z jakimi się spotkałem.
:arrow: Maja Lidia Kossakowska - Zakon Krańca Świata Takie czytadło.
_________________
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 4916
Wysłany: 2008-06-22, 17:04   

Z listy przedstawionej przez Micronusa duże wrażenie robi "Opiekun snu" Vondy McIntyre i "Głowa Kasandry" Marka Baranieckiego. Polecam z czystym sumieniem.
Na trylogię "Krąg walki" Piersa Anthony'ego i na cykl "Krucjata" Jerry'ego Aherna nie warto tracić czasu - słabe, płytkie, nudne...
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18728
Wysłany: 2008-07-30, 12:54   

Margaret Atwood - Oryks i Derkacz.

Nie wiem, czy ta powieść mieści się w zakreślonych tematem granicach, ale jej brak na listach powyżej skłonił mnie do podrzucenia jej tu. Skoro jest "Opowieść Podręcznej" tej autorki to dlaczego nie "Oryks i Derkacz"?

Kilka haseł dotyczących tej powieści: wizja upadku cywilizacji, ludzkość żyjąca w elitarnych enklawach i wielkich miastach, jak slumsy, we władaniu perwersyjnych technologii, inżynierii genetycznej. Nic nowego. Przeczytałem kiedyś, bo Dukaj chwalił i myślę, że całkiem słusznie (choć Opowieść podręcznej była zdecydowanie nie dla mnie). Te ograne motywy są przez autorkę pokazane, wykorzystane lepiej i ciekawiej, niż u innych (podobnych tematycznie) autorów. Fabuły streszczać nie będę, napisze, że najweselsza nie jest. Jednak momentami porusza.

Ale uwaga: nie ma tam zombie i klimatów z Mad Maxa.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18728
Wysłany: 2008-09-06, 12:02   

To w zasadzie film, ale w klimatach post-apokaliptycznych (przynajmniej w zapowiedziach):
http://hatak.pl/news/3191...samotnybohater/
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Prev 
Wina Korwina


Posty: 751
Skąd: Z Twojego ekranu
Wysłany: 2008-09-07, 00:42   

No to tak a propos filmów PA
Pierwszy news
Drugi news

EDIT:

"Gaśnica" - daje do myślenia, szczególnie dla fanów reżymu antynikotynowego.
_________________
Zapraszam na bloga - http://wirtokracja.blogspot.com/
I zawsze tak wypadnie, że ten, kto ci nie jest przyjacielem, żądać będzie od ciebie neutralności, a ten kto ci jest przyjacielem, żądać będzie otwartego wystąpienia z bronią. - N. Machiavelli
 
 
Panterka 


Posty: 43
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2008-10-27, 11:48   

Lubię literaturę postapokaliptyczną, chociaż czytałam jej jak na razie niewiele.
"Pamietnik przetrwania" Lessing ledwo dokończyłam. Wkurzała mnie. Coś się dzieje, ale nie wiadomo co. Ludzie siedzą w domach, nie pracują, mają problemy ze zdobyciem żywności, ale główna bohaterka ma forsy, oddaje ją na potrzeby podopiecznej, na jej futerka, żarłoczność...
Denerwuje jej bierność - siedzi. W oknie oglądając co się dzieje na trotuarze (ani razu chyba nie występuje zwykłe słowo chodnik) albo oglądając swoją podopieczną. Jak tyje, chudnie, je, martwi się, milczy, mówi.
Siedzi. Siedzi. I siedzi. A kasa i żywność przypływają jej chyba z nieba. No i zakończenie po prostu przygniotło "genialnym rozwiązaniem wszystkich problemów".
"Gdzie dawniej śpiewał ptak" - lepsza, ale też ma dużo błędów. Zwłaszcza lodowiec mnie zadziwił. Skąd się wziął i dlaczego tak szybko? Aczkolwiek sam główny wątek bardzo interesujacy.
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4426
Skąd: fnord
Wysłany: 2008-10-28, 18:00   

Panterka napisał/a:
"Pamietnik przetrwania" Lessing ledwo dokończyłam. Wkurzała mnie. Coś się dzieje, ale nie wiadomo co. Ludzie siedzą w domach, nie pracują, mają problemy ze zdobyciem żywności, ale główna bohaterka ma forsy, oddaje ją na potrzeby podopiecznej, na jej futerka, żarłoczność...
Denerwuje jej bierność - siedzi. W oknie oglądając co się dzieje na trotuarze (ani razu chyba nie występuje zwykłe słowo chodnik) albo oglądając swoją podopieczną. Jak tyje, chudnie, je, martwi się, milczy, mówi.
Siedzi. Siedzi. I siedzi. A kasa i żywność przypływają jej chyba z nieba. No i zakończenie po prostu przygniotło "genialnym rozwiązaniem wszystkich problemów".
  • Po pierwsze mylisz główną bohaterke (którą jest dorastająca dziewczyna) z narratorką.
  • Po drugie, chyba totalnie zignorowałaś wątek wizji "za ścianą", z których wynika również zakończenie.
Twoja intepretacja razi płytką dosłownością. Równie dobrze mogłabyś oskrażac Prusa że narrator w "Kamizelce" to zboczeniec który nie ma co robić, tylko siedzi i ogląda z perwersyjnym zacięciem agonię sąsiada za oknem. Mniej więcej ten sam sposób myślenia.
 
 
Panterka 


Posty: 43
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2008-10-28, 19:47   

Narratorka jest jednocześnie bohaterką tej powieści. Chcesz przez to powiedzieć, że bohaterem "Kamizelki" jest ów sąsiad w agonii? Czy może tytułowa kamizelka?
Wątek za ścianą akurat był najciekawszy. I jednocześnie wrzucenie go do fabuły był najgłupszym pomysłem jaki widziałam. Po co? Po co ta metafizyka w powieści podobno postapokaliptycznej? Dopóki były to wizje przeznaczone dla jednej osoby - ok, mogłam je poczytać, akurat lubię puste pokoje. Ale żeby wiązało się to z zakończeniem, a nawet wręcz owo zakończenie zastępowało? Dla mnie to było totalne pójście na łatwiznę, jakby autorce zabrakło pomysłu na zgrabne zakończenie historii.
Z obu pomysłów - z wątku postapokaliptycznego i z wątku metafizycznego można było wykroić dwie różne, bardzo ciekawe powieści.
Pomieszanie obu w jednym dało efekt ugniatania dwóch kawałków plasteliny w różnych kolorach.
Po prostu nie podchodzi mi taki "mainstreamowe sf" i nic na to nie poradzisz.
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4426
Skąd: fnord
Wysłany: 2008-10-28, 20:53   

Panterka napisał/a:
Narratorka jest jednocześnie bohaterką tej powieści.

Ale temu nikt nie przeczy. Ty natomiast napisałaś że jest GŁÓWNĄ bohaterką, co prawdą nie jest.

Panterka napisał/a:
Chcesz przez to powiedzieć, że bohaterem "Kamizelki" jest ów sąsiad w agonii? Czy może tytułowa kamizelka?

Chce przez to powiedzieć że narrator nawet jeśli wystepuje w opowieści osobowo i materialnie to wcale nie oznacza że jest GŁÓWNYM bohaterem.

Panterka napisał/a:
Wątek za ścianą akurat był najciekawszy. I jednocześnie wrzucenie go do fabuły był najgłupszym pomysłem jaki widziałam. Po co? Po co ta metafizyka w powieści podobno postapokaliptycznej? Dopóki były to wizje przeznaczone dla jednej osoby - ok, mogłam je poczytać, akurat lubię puste pokoje. Ale żeby wiązało się to z zakończeniem, a nawet wręcz owo zakończenie zastępowało? Dla mnie to było totalne pójście na łatwiznę, jakby autorce zabrakło pomysłu na zgrabne zakończenie historii.
Z obu pomysłów - z wątku postapokaliptycznego i z wątku metafizycznego można było wykroić dwie różne, bardzo ciekawe powieści.
Pomieszanie obu w jednym dało efekt ugniatania dwóch kawałków plasteliny w różnych kolorach.

Pamiętnik Przetrwania to porzedewszystkim ksiązka o przemianie - całe tło postapokaliptyczne (choć swoją drogą to w tej ksażce apokalipsa nie jest zdarzeniem tylko procesem który trwa - troszkę podobny "upadkowy" klimat jak u Huberatha) służy pokazaniu przemiany społeczeństwa, zmiany struktury i priorytetów. Natomiast ten wątek który nazwałaś metafizyzcznym jest introspekcją psychiki postaci głównej bohaterki - narratorka mając kolejne wizje które przedstawiają przeszłość dziewczynki stara się zrozumieć jej zachowania, to jak ona się zmienia. Tak na dobrą sprawe oba pozornie różne światy traktują o tym samym.

Zauważ że narratorka nie jest tu postacią per se tylko narzędziem autorki do spostrzegania świata, swoistym biernym pryzmatem. Na dobrą sprawe mogłaby osobowo nie istnieć, co zresztą jest możliwą intepretacją tej książki - [spoiler] skąd wiesz że to nie dziewczynka stworzyła sobie wyimaginowaną opiekunke i tak naprawde sama mieszkała w tym domu? Cała ta biernośc narratorki, niedorzecznośc sytuacji przygarnięcia wskazywałby na to. A zakończenie? Czy nie jest właśnie ucieczką w świat marzeń w kryzyzsowej sytuacji? Swoistym kolapsem rzeczywistości i wyparciem jej z siebie [/spoiler] To moja wersja odbioru tej ksiażki, jedna z możliwych jak wyżej napisałem. Moim zdaniem można podac dośc sensowne argumenty za tą tezą, przykładowo to na czym koncetruje się autorka - a koncetruje się właśnie na postaci dziewczynki (która jest powtarzam GŁOWNĄ bohaterką), jej psychice i miejscem w społeczeństwie.

Panterka napisał/a:
Po prostu nie podchodzi mi taki "mainstreamowe sf" i nic na to nie poradzisz.

Ale pamiętnik to nie "mainstreamowe sf".
 
 
Panterka 


Posty: 43
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2008-10-28, 22:04   

To ciekawa interpretacja.
Bierni bohaterowie, choćby miali być jedynie "narzędziem do obserwowania" drażnią mnie. Gorzej! Wpdam niemal w furię! //pisowcy
Aczkolwiek nie przepadam za eksperymentowaniem w dziedzinie literatury. Nie cierpię też groteski, absurdu itp. Dlatego nie spodobała mi się "Alicja w Krainie Czarów" i zdegustowałam się zakończeniem genialnej powieści "Limes inferior".
Jak widać - za dużo w "Pamiętniku" było rzeczy których nie lubię (dorzucę tu jeszcze kompletnie oderwane od rzeczywistości świata przedstawionego zakończenie), by mogła mi się owa powieść spodobać.
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7451
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2008-10-28, 22:37   

Dorzucę kilka tytułów od siebie:

W. Miller "Kantyczka dla Leibowitza" - chyba moja ulubiona postapokalipsa, ale zdaje się, że już tutaj wspomniana. Podobnie jak "Doktor Bluthgeld" - ale skoro wywołaliśmy Dicka, postapokalipsa to także "Czy androidy marzą o elektrycznych owcach?", choć tam na pierwszy plan wychodzą inne wątki.

K. Vonnegut "Galapagos" - to jest świeże podejście do tematu, a nie wałkowanie bez końca tych samych historii osadzonych w spustoszonym amerykańskim Midweście. Polecam jeszcze "pre-apokaliptyczną" "Kocią kołyskę" i w ogóle całego Vonneguta.

Pod postapokalipsę można jeszcze podpiąć "Dzień drogi do Meorii" Oramusa, ale tam też środek ciężkości jest przesunięty trochę w inną stronę. Waaaaaaaaaagh.
_________________
There once was a lady named Jill
Who tried a dynamite stick for a thrill
They found her vagina
In North Carolina
And bits of her tits in Brazil
 
 
beldin 

Posty: 97
Wysłany: 2009-02-01, 17:37   

Poleciłbym w tej konwencji utrzymaną "Aleję Potępienia" Rogera Zelaznego. Powieść nienowa i pewnie już zapomniana ale warta odkurzenia.
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7413
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2009-02-09, 15:38   

Dla mnie idealnym przedstawicielem gatunku jest Pozne Lato Crowleya. W tym utworze koniec cywilizacji mozna odczuc nie w hekatombie ofiar a w powolnym zamieraniu. Nikt nie wie ile to bedzie jeszcze trwac, ale wiadomo, ze niedlugo.
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8382
Wysłany: 2009-02-10, 13:15   

Toudisław napisał/a:
Ziemiański, Andrzej - Dziennik Czasu Plagi Dość przeciętna pozycja niestety.
jedyna książka, jaką, kiedykolwiek wyrzuciłem do kosza
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Toudisław 
Ropuszek

Posty: 6076
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2009-02-11, 09:04   

Fidel-F2 napisał/a:
jedyna książka, jaką, kiedykolwiek wyrzuciłem do kosza

Aż tak żle to z nią może nie było. Pomysł nie głupi. Od taki sobie ale nie rewelacja. Za to wykonanie już bardzo bardzo słabe. Czym dalej z fabułą tym gorzej.

A jak ktoś lubi podobne klimaty to zapraszam to antologii "Nowe Idzie" tam kilka opowiadań jest w post apokaliptycznym klimacie. Całkiem ciekawe.
_________________
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8382
Wysłany: 2009-02-14, 12:47   

Toudisław, mów sobie co chcesz, ale ciężko znaleźć podobnego gniota
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Cardin


Posty: 2
Wysłany: 2009-02-20, 14:19   Szukam ksiazek typu...

Witam,

Szukam książki post-apokaliptycznej gdzie po zagładzie ludzie odkrywają specjalne zdolności. Klimacik Fantazy z góry wielkie dzięki.

Pozdro...
 
 
Cardin


Posty: 2
Wysłany: 2009-02-21, 02:45   

Sorki za double posta. Jeśli nikt z was nie zna takiej książki to może ktoś pokieruje mnie w miejsce gdzie inne community mi może. Z góry wielkie dzięki.

Ps. Jeśli to jest sprzeczne z regulaminem to proszę o PM'a. (nie mailem czasu przeczytać regulaminu przeczytam jutro :oops: )
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4426
Skąd: fnord
Wysłany: 2009-02-23, 00:18   Re: Szukam ksiazek typu...

Cardin napisał/a:
Klimacik Fantazy z góry wielkie dzięki.

Spoko ale chyba nie ma wielkiego wyboru książek łączącego klimaty postapo z klimatem dramatów Słowackiego.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Fantasta.pl


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,33 sekundy. Zapytań do SQL: 12