Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Poprzedni temat :: Następny temat
Dom Lily G.
Autor Wiadomość
Sygin 
Żywe Srebro:)


Posty: 449
Wysłany: 2009-01-31, 18:55   

Siadła na łóżku po turecku otaczając się prześcieradłem i nadal się podśmiewając.
- Listen nad learn - zaczęła szczerząc się - Oto Anna, grzeczna dziewczynka, która muchy by nie skrzywdziła i w mniemaniu mojej rodziny - wstydliwa siedemnastoletnia dziewica. - wskazała na siebie. - Masz teraz pojęcie jaki dla nich wszystkich to byłby szok gdyby się okazało, że wszystkie ich wierzenia są nieprawdziwe? That means, my dear dancer, that you are not allowed to be caught here naked - błysnęła zębami klękając w końcu i pochylając się lekko w jego kierunku - or I'm grounded. A tego to raczej bym nie chciała.
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-01-31, 19:00   

Wreszcie wygrał w siłowaniu się z drugim butem i oparł się o materac łóżka nachylając się nad Anną. Rozumiem, że w tej sytuacji raczej nici kolejnej rundy. powiedział z uśmiechem i pocałował ją przelotnie, a potem wciągnął nosem jej zapach Och... Opiekunowie. rzekł nienawistnie i cofnął się sięgając po splątane koszulki. Wyjdę przez okno...
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Sygin 
Żywe Srebro:)


Posty: 449
Wysłany: 2009-01-31, 19:04   

- Źle rozumiesz, man - złapała go zanim zwiał i pocałowała mocno - druga runda może być. Tylko nie teraz. I nie tutaj. I raczej musisz wyjść przez okno - dodała cicho oglądając się na drzwi. W końcu zeskoczyła miękko z łóżka i podeszła do okna by sprawdzić czy nikt w rodzaju ogrodnika/sąsiada/ któregoś z sąsiadujących Parkerów lub podejrzliwego członka jej własnej rodziny nie łazi w okolicy.
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-01-31, 19:14   

Nie zdążyła jednak dojść do okna, bo na schodach odezwały się kolejne kroki. Oboje spojrzeli na siebie przerażonymi oczami. Chase wreszcie naciągnał na głowę ciuchy i przełożył jedną nogę przez otwarte okno, spojrzał jeszcze tęsknie za Anną i pocałował ją, kiedy do niego podbiegła, po czym stracił równowagę i zleciał prosto na wielkolistną roślinę rosnącą pod jej oknem i dobrze, bo drzwi się otworzyły i do środka wszedł jej wujek. Zdębiał widząc półnagą dziewczynę w samej bieliźnie i wycofał się szybko. Musimy zainstalować Ci zamek... powiedział odwracając wzrok i zamykając drzwi.
Wyglądało na to, że sytuacja się uspokoiła, więc blond główka wychynęła przez okno by zobaczyć, czy Chase'owi nic się nie stało. Chłopak gramolił się powoli z liści trzymając za plecy. Ale najzabawniejsze było to, że z góry na wszystko patrzył pan Parker, wielkimi, zaskoczonymi oczami, trzymając w ręku torbę ze śmieciami.
Oh... Hi Mr. Parker. uśmiechnęła się usprawiedliwiająco, tak jak tylko ona potrafi.

Przeniesienie akcji do: Parker's house
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-02-11, 10:44   

Anna siedziała przy komputerze pracując nad czymś. W całym domu było już cicho i wszyscy, prócz niej spali. W zasadzie nie pracowała, zamyśliła się nad czymś bardzo intensywnie, a po ślicznej twarzyczce było widać, że jest to coś poważnego. Z tego zamyślenia wyrwał ją dźwięk czegoś małego uderzającego w okno, za chwilę drugi raz i trzeci. Ktoś rzucał kamyczkami w jej okno.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Sygin 
Żywe Srebro:)


Posty: 449
Wysłany: 2009-02-11, 11:41   

- Hmmm? What a... - odchyliła się na krześle i rzuciła okiem w stronę okna. Gdy kolejny kamyk uderzył cicho o szybę zaciekawiona podeszła i uchyliła je ostrożnie. Blond główka wyjrzała na zewnątrz i żywo pokręciła się to w prawo to w lewo to znowu wyciągając szyję i szukając tego rzucającego kamieniami o północy.
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-02-11, 12:05   

I w tym momencie oberwała prosto w czoło kamykiem. Ops! Sorry! doleciało teatralnym szeptem z dołu, gdzie stał Chase. Nic Ci nie jest? zapytał z miną wybitnie świadczącą o tym, że mu przykro, bo zrobił jej krzywdę, a chwilę potem zaczął gramolić się po ścianie na górę.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Sygin 
Żywe Srebro:)


Posty: 449
Wysłany: 2009-02-11, 13:43   

- Ouch! Perfect... zamiast kwiatkiem to kamieniem - syknęła łapiąc się za czoło. Ale skoro krew nie tryskała i nawet sińca nie było, poświęciła się bez reszty dziwowaniu temu co Chase wyrabia na winorośli. Po chwili widząc jego wysiłki zaczęła się dusić ze śmiechu - Niemal scena balkonowa, Stevens... - ale okno szerzej zostało otwarte a ona czujnie nasłuchiwała czy wujostwo się nie obudziło.
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-02-11, 15:30   

Śpią jak zabici, zaglądałem do ich sypialni. wydyszał odbijając się od ściany i efektownie chwytając się framugi okna. Podciągnął się i przechylił przez okno. Głowa przeważyła i po chwili przewrócił się z rumorem do pokoju Anny. Oboje zamarli w bezruchu, nasłuchując, czy wujostwo się nie obudziło. Chyba w porządku... powiedział leżąc na plecach z podkurczonymi nogami i rękoma dziwnie ułożonymi, oraz miną wybitnie świadczącą o braku rozumu.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Sygin 
Żywe Srebro:)


Posty: 449
Wysłany: 2009-02-11, 19:01   

Pokręciła głową i chwyciwszy go za rękę, mocno pociągnęła usiłując pomóc wstać.
- Co ty tu w ogóle robisz o tej porze - zapytała starając się mówić szeptem i nie śmiać co było prawie awykonalne. - Jeszcze brakuje by stary Parker znowu cie zobaczył tym razem włażącego przez okno... - zatrzęsła się z tłumionego śmiechu.
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-02-11, 19:41   

Nikogo nie widziałem na balkonie... powiedział podnosząc się i rozmasowując kark Stęskniłem się... Liczyłem na trzecią rundę, no i zaczęło mi Ciebie brakować, Stern. powiedział spokojnie i podszedł do drzwi. To jak? Twoi opiekunowie śpią... uśmeichnął się tajemniczo.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Sygin 
Żywe Srebro:)


Posty: 449
Wysłany: 2009-02-11, 21:43   

- Rozważmy za i przeciw tej sytuacji - odezwała się cicho z rozbawieniem w głosie - Jest noc, wujostwo śpi. Niewątpliwie plusy. But... - dodała - diabli wiedzą czy ktoś cię i tak nie widział, poza tym czy jak dostaniesz to co chcesz to zaczniesz uważać mnie za łatwą. Minusy. Dwa do dwóch - oświadczyła siadając na łóżku z zaintrygowana miną. - Stęskniłeś się za mną - plus. Ale bezinteresownie byś nie przylazł - dodała ściągając usta i przesuwając nieco powstały dzióbek na bok - Check, mate. 3 do 3. Chyba, że widzisz jeszcze coś co może przeważyć stan faktyczny w jedną lub drugą stronę... - uśmiechnęła się jak spryciara wlepiając w niego brązowe oczęta.
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-02-11, 22:44   

Podrapał się po głowie zastanawiając się nad odpowiedzią. Mój brat jest dyrektorem prestiżowej szkoły tańca. powiedział kiwając głową jakby to co powiedział było argumentem nie do przebicia. No i mam niesamowitą, wręcz niepohamowaną... mówił wchodząc na łóżko Na Ciebie ochotę... uśmiechnął się.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Sygin 
Żywe Srebro:)


Posty: 449
Wysłany: 2009-02-12, 06:54   

- Oh... to już są dwa argumenty. Nieokreślonej przynależności, Chase - zaśmiała się cicho cofając się w miarę jak się zbliżał. - Pokuszę się więc o stwierdzenie, że pierwszy jest zdecydowanie na minus - mruknęła łapiąc go za koszulkę z przodu - Your brother is an asshole. No offense. - mruknęła. Rozbawione mrugnięcie brązowych oczu. - Ale za to drugi jest na plus. Znowu pat? Czy raczej tak gigantyczny plus - przechyliła głowę z usmiechem i raptownie przyciągnęła go do siebie - że chyba mamy zwycięzcę... The debate is over. - i na potwierdzenie tego zamknęła sobie i jemu usta pocałunkiem.
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-02-14, 20:56   

Kamera przeniosła się na ekran komputera, na którym widniało zdjęcie Chillmana, które szybko schowało się pod wygaszaczem.

... chociaż wcale nie są pewni, czy właśnie na takim oparciu i na tej osobie im zależało...

Ciąg dalszy w Willi Morganów
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Sygin 
Żywe Srebro:)


Posty: 449
Wysłany: 2009-02-16, 16:45   

- Morning... - Anna wparowała do kuchni, witając się odruchowo bez patrzenia czy ktoś w niej jest czy tylko jest bardzo uprzejma dla mebli, z wyraźnie zadowoloną miną. Jasne włosy powiewały czupurnie ujarzmione jedynie małym kapelutkiem z rondem w szaroburą kratkę, który zjeżdżał filuternie na oko. Bardzo zadowolone z siebie oko. Sięgnęła do szafki wyjęła miskę i napełniła w równych częściach płatkami i mlekiem po czym na stojąco zaczęła napychać się śniadaniem.
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-02-16, 22:44   

Ciocia stała jeszcze w szlafroku i patrzyła osłupiała z kubkiem kawy w ręku na zadowoloną z siebie Annę. Spojrzała znacząco na swojego męża, który wyglądał jeszcze zabawniej, zamarły z łyżką pełna płatków z lekko otwartymi ustami pełnymi płatków. Otrząsnął się i zaczął przeżuwać, by po chwili odpowiedzieć: Dzień dobry skarbie, dobrze spałaś?
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Sygin 
Żywe Srebro:)


Posty: 449
Wysłany: 2009-02-16, 23:02   

- Jak najbardziej - wybełkotała z pełnymi ustami i spojrzała niewinnymi brązowymi oczami na wujostwo. - Czy jest jakiś powód dla którego miałoby mi się źle spać? - odsunęła kapelusik w tył głowy nieco patrząc to na ciotkę to na wuja z zainteresowaniem.
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-02-16, 23:31   

Nie, nie nie! zaprzeczył żarliwie i wlepił wzrok w swoje płatki. Coś się szykowało. Najwyraźniej i ciocia i wujek zbierali się by z nią poważnie porozmawiać, ale brakowało im odwagi, czy czegoś innego umożliwiającego rozmowę na temat pszczółek i motylków z dorastającą dziewczyną...
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Sygin 
Żywe Srebro:)


Posty: 449
Wysłany: 2009-02-16, 23:46   

- Emmm... - dokończyła płatki tak szybko jak się dało. Atmosfera się zagęściła a Anna nie lubiła się dusić. - Skoro tak to fajnie. Gotta go... mam coś do załatwienia z... - pomysł przyszedł w nagłym przebłysku inteligencji - Maxem. Zanim pójdę do szkoły. Tak nawiasem to pozwolę się mu wręcz zawieść. - dodała triumfalnie i prawie bez wahania. Miska powędrowała do zlewu, dziewczyna zakręciła się jak fryga, z rozpędu cmoknęła ciotkę kolo ucha, wuja w czubek głowy i wypadła z domu - See ya! - dobiegło jeszcze zanim trzasnęły drzwi. Anna skrótem pobiegła do domu Parkerów oddychając z ulgą.
 
 
Sygin 
Żywe Srebro:)


Posty: 449
Wysłany: 2009-03-26, 22:46   

- No cóż... mogło być gorzej... - mruknęła patrząc na swe odbicie w lustrze. Sukienka koloru rozmytego fioletu wpadającego przy pewnym świetle w kolor szaro srebrzysty zgrabnie opinała jej sylwetkę od biustu aż do bioder rozkloszowując się miękko nad kolanami. Pozbawiona była pleców i miała tylko jedno ramiączko... a właściwie łańcuszek biegnący na ukos od prawej strony z przodu po lewą z tyłu. Niezbyt wysokie szpileczki - wolała nie ryzykować złamania sobie nogi na parkiecie na 12 centymetrowych obcasach - wyszczuplały i tak zgrabne nogi i podniosły ją nieco. Szyja była goła. Nie miała pomysłu na to co dobrać. Miała kiedyś idealną ku temu rzecz... ale ten łańcuszek pewnie był już gdzieś w lombardzie gdzie zapewne zaniósł go jakiś przedsiębiorczy uczeń HH gdy podniósł go z ziemi. Pokiwała poważnie głową. Łańcuszek, Dave.. wszystko było stracone... a ona miała coraz mniejszą ochotę iść na ten cyrk. Westchnęła cicho i potrząsnąwszy starannie uczesaną główką podreptała szukać w szkatułce na biżuterię czegoś zastępczego na szyję. I tak pójdzie.. nie miała poza tym co robić.
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-03-27, 09:34   

Usłyszała pukanie do drzwi pokoju. W progu uchylonych drzwi stanął Chase, w garniturze, z jednym z tych uśmiechów jakie facet strzela, kiedy wygląda i czuje się jak Bond. James Bond.
Uśmiechnął się ciepło do Anny, na przywitanie. Cześć śliczna...
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Sygin 
Żywe Srebro:)


Posty: 449
Wysłany: 2009-03-27, 12:47   

Wkładając właśnie kolczyk w ucho - długi i połyskujący, wyglądający jak fragment łańcuszka, co przy krótkiej fryzurce i jej zgrabnej szyi wyglądało bardzo ładnie - odwróciła się ku niemu z uśmiechem w oczach. Który przeszedł i na usta na widok chłopaka w garniturze. I z miną Bonda.
- Och Chase... - zaświergotała, przewracając omdlewająco oczami, tak jakby mogła zrobić jakaś "dziewczyna Bonda" w filmie - how handosme... - skomentowała jego wygląd. - Powinieneś częściej się tak nosić i wszystkie laski twoje. - zachichotała bawiąc się z drugim kolczykiem. - What's up?
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-03-27, 20:55   

Kiedy mnie nie zależy na wszystkich laskach... powiedział spokojnie, szeroko się uśmiechając. Odbił się od framugi i podszedł do niej by skraść jej całusa na powitanie. Jesteś gotowa? Zamówiłem nam limuzynę...
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Sygin 
Żywe Srebro:)


Posty: 449
Wysłany: 2009-03-28, 11:48   

Przejrzała bezskutecznie kasetkę poszukując jakiegoś łańcuszka i ostatecznie zdecydowała się na prościutką żmijkę by było cokolwiek. Szybko zapinając ją na szyi uśmiechnęła się do Chase'a.
- Jestem gotowa. A limo? - brązowe oczy zrobiły się wielkie z zaskoczenia gdy chwytała torebkę pod kolor kiecki - no no... nieźle... - ostatnie spojrzenie w lustro - How do I look?
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-03-29, 11:45   

Absolutly amaizing... powiedział z uśmiechem. Będziesz gwiazdą tego wieczoru... dodał I dlatego właśnie pojedziemy limuzyną. W której mógłbym odebrać wreszcie to co mi obiecałaś... puścił jej figlarne oczko i podał ramię.

Przeniesienie akcji.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Sygin 
Żywe Srebro:)


Posty: 449
Wysłany: 2009-09-14, 19:17   

- Nie wiem o której wrócę! - wrzasnęła Anna wychodząc z domu do kogoś w jego wnętrzu - Postaram się nie nad ranem. Jakby co to Max mnie odwiezie. Albo Dave. Tak, idę z Davem i Max też tam będzie. Don't worry! I'm a good girl. And a big one too. - dodała zamykając drzwi i szybkim krokiem, stukając szpileczkami ruszyła na koniec podjazdu. - Może nie wzrostowo ale z charakteru to jestem gigant. - zamruczała pod nosem, strosząc grzywkę. Stukot zatrzymał się w miejscu gdzie słupki oddzielały posiadłość wujostwa od posiadłości Parkerów. Rozejrzała się za Camaro Chillmana, ale jeszcze go nie było.
- Słodko. Spóźniłam się ale on bardziej. Whatever...
Brązowe oczy zauważyły jednocześnie ciekawą scenkę: czarny samochód Jamesa Parkera stojący przed podjazdem, bez Jamesa ale i tak z kimś w środku. Ciekawość wzięła górę i korzystając z tego, że i tak mogła tylko czekać, stanęła na palcach i wychylając się i wyciągając szyję próbowała dojrzeć komu tak gościnny zwykle Parker każe czekać w aucie.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Żuławski


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,17 sekundy. Zapytań do SQL: 13