Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Poprzedni temat :: Następny temat
Dom Lily G.
Autor Wiadomość
Sygin 
Żywe Srebro:)


Posty: 449
Wysłany: 2008-07-07, 11:25   

"Stała w tym dziadowskim Bait Shopie na tej dziadowskiej scenie ze świadomością, że jest ubrana we flanelową piżamkę i piszczące kapcie-pieski a cała banda ludzi gapi się na nią. W tym momencie z tej bandy wytańcował Chase w parze z Chillmanem i obaj tańcząc tango (Stevens z różą w zębach) zaczęli dawać pokaz tańca towarzyskiego. Między jednym krokiem a drugim Chase rzucił na nią spojrzenie pełne ironii - Ty nigdy nie dostaniesz sie do MSA... jesteś do niczego - i przegiął Chillmana, który dodał - No chyba, że mam ratować twój tyłek z kłopotów, miss mop..."

Anna otworzyła oczy i siadła na łóżku zdenerwowana, stwierdzając po chwili, że to tylko sen. Głupi, idiotyczny sen. Z jękiem padła z powrotem w pościel i nakryła się kołdrą w całości.
 
 
Sygin 
Żywe Srebro:)


Posty: 449
Wysłany: 2008-07-09, 09:47   

"Ponownie stała na środku sceny we flanelowej piżamce i kapciach pieskach i patrzyła bezradnie na samą siebie wykonującą żałosne podrygi w stylu tych jakie obserwowała u pijanych ludzi na imprezach w OC. A przed nią siedziała komisja oceniająca MSA złożona z jej wszystkich znajomych z Newport... i ekipy z Pittsburgha. Muzyka została zatrzymana ręką przewodniczącego - Nadajesz się - odezwał sie Stevens (nadal z różą w zębach) - do zamiatania korytarzy w MSA. Wygląd masz też odpowiedni. - i zaśmiał się, a reszta komisji mu zawtórowała a potem zaczęli wszyscy tańczyć..."

Anna otworzyła oczy skulona w kłębek na skraju łóżka. Kolejny chory sen.
- That's it... - powiedziała do siebie i odrzuciła pościel. - You can't deal with it, fight it - dodała i wyskoczyła z łóżka udając się w trasę prysznic - szafa - kuchnia - która to trasa zajęła jej jakieś 20 minut. Wtykając telefon do kieszeni spodni rzuciła na niego okiem i skrzywiła się. Chillman nie dawał znaku życia. Kolejny zabójczo wspaniały znak. W końcu pogryzając grzankę w kuchni zdecydowała, że jedyne co może zrobić to po prostu sie nie dać. I tak parę minut później wyszła z domu i niespiesznym krokiem udała sie do garażu a stamtąd do parku by wywietrzyć idiotyczne sny z głowy i wziąć się za siebie.
 
 
Sygin 
Żywe Srebro:)


Posty: 449
Wysłany: 2008-07-16, 10:43   

Anna siedziała nad basenem i pluskała stopą po powierzchni wody. Do tej chwili bolały ją mięśnie po tym co Chase z nimi wyrabiał. Wyciągnęła jedną nogę z wody, ściągnęła palce i machnęła nią w powietrzu. Akcja zakończyła się syknięciem gdy ścięgna zaprotestowały i niezadowolonym mruknięciem dziewczyny - jeśli teraz tak boli to co będzie jeśli w MSA będzie musiała robić takie numery codziennie. Pokręciła głową i wstała - na samą myśl o przesłuchaniu przeszły ją dreszcze strachu. Więc żeby się uspokoić powoli zaczęła wykonywać ćwiczenia i figury jakie jej dziś Stevens pokazał, ku swej radości pamiętając wszystko.
 
 
Sygin 
Żywe Srebro:)


Posty: 449
Wysłany: 2008-07-18, 23:01   

Jeszcze jeden zgrabny obrót, parę drobnych kroczków, wsunięcie kciuków w szlufki spodenek i coś w rodzaju tańca bioder z odrzuceniem głowy i fruwającej grzywki do tyłu, podskok i...
I w tym momencie roztańczona blondynka zapomniała, że znajduje się nad basenem, wylądowała niemal na oparciu leżaka, który gibnął sie w bok i w rezultacie Anna z piskiem zaskoczenia straciła równowagę i w pięknym stylu wpadła do basenu w ubraniu z wielkim pluskiem.
Wnurzyła się po chwili prychając wodą i rozejrzała się szybko z nadzieją, że nikt nie widział tego cyrku. Stevens by się zaczął straszliwie nabijać na przykład... a Chillman by się tylko zaczął śmiać. Obie reakcje nie byłyby mile widziane tak więc dobrze, że żadnego nie było w okolicy... tak jej się zdawało bo przemoczone włosy miała na całej twarzy i ledwo co widziała. Machnęła nogami by utrzymać się na powierzchni i odgarnęła włosy z twarzy.
 
 
Sygin 
Żywe Srebro:)


Posty: 449
Wysłany: 2008-07-20, 21:04   

Paręnaście minut po niefortunnej przygodzie mokre ślady wokół basenu zdążyły już obeschnąć tak jak częściowo włosy Anny, która wyciągnęła się na leżaku, przebrana w suche ciuchy. Miała dość tańców, dość pływania i dość strachów. Ale słoneczko było przyjemne więc tylko nastroszyła włosy by schły szybciej (co z tego że wyglądały teraz nieco jak miotełka do kurzu) i wetknęła nos w pożyczoną od Dave'a książkę Kinga, którą obrabiała ostatnio. Swoją drogą ileż można ratować i gdzie on był?! Na moment się spięła wyobrażając sobie rozmaite straszliwe kataklizmy drogowe, tonące samochody, strzelaniny, ale po chwili stwierdziła, że on nie jest głupi. I skoro kogoś musi ratować to na pewno wyratuje przy okazji swój własny tyłek. I nieco uspokojona ponownie zabrała się za czytanie moszcząc sie wygodnie i tylko od czasu do czasu zerkając na komórkę.
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2008-07-21, 22:29   

Telefon nagle się rozdzwonił. Anna uradowana tym, że dzwonił do niej Dave, odebrała.

Co jednak, jeśli upada to w co do tej pory wierzyliśmy?

Kamera przeniosła się do samochodu Dave'a który już sam wracał do Newport. Trzymał przy uchu telefon, a minę miał pełną troski. Tak... Wszystko w porządku. westchnął. Jak wrócę, będziemy musieli porozmawiać.


The end
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Sygin 
Żywe Srebro:)


Posty: 449
Wysłany: 2008-08-10, 13:58   

Zwinąwszy sie wygodnie w kłębek w fotelu założyła na uszy słuchawki podłączone do sprzętu grającego. W momencie kiedy w słuchawkach rozległ się kawałek "Bounce" przymknęła oczy i spróbowała sobie wyobrazić do tej muzyki odpowiednie ruchy i figury. Co w sumie przyszło jej zaskakująco łatwo.
- Two weeks more... - mruknęła do siebie nie otwierając oczu. Jedynie podgłośniła muzykę i oparła głowę o oparcie szukając w muzyce ucieczki od stresu.
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-01-30, 22:04   

Drzwi trzasnęły, Chase i Anna całowali się namiętnie wirując po całym pokoju i odbijając się od różnych mebli. Na moment przerwali kiedy Anna zaczęła ściągać koszulki Chase'a, przez jego głowę. Kiedy wreszcie pozwijany ciuch został odrzucony gdzieś w bok zrzucając z komody jakieś świecidełka i głośniki od I-poda, zaczęli znowu całować się zachłannie i obracać po pokoju. Kaszkiet dziewczyny wyfrunął gdzieś w powietrze i zawisł na żyrandolu. Zrzucone sportowe buty odbiły się od drzwi. Zatrzymali się, wreszcie koło łóżka. Chase odnalazł dół jej bluzki i ściągnął ją lekko burząc fryzurę dziewczyny, ukazując tym samym płaski, umięśniony brzuch i ładne piersi w koronkowym biustonoszu. Na chwilę na siebie patrzyli, Anna przygryzła dolną wargę. I to był kolejny impuls. Znowu się na siebie rzucili. Chwilę potem wylądowali na łóżku.

Przeniesienie akcji.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-01-31, 12:32   

Anna! Wróciłam do domu! z dołu dobiegł do nich głos cioci Anny, która najpewniej właśnie wróciła z zakupów, czy z czegoś tam innego. To ich zbudziło i jeszcze świadomość afery jaka by była, gdyby teraz ciocia weszła na górę i nakryła oboje leżących na łyżeczkę i splątanych pościelą. Wszystko w porządku? Zjesz coś może? doleciało jakby wyraźniej, widać ciocia stanęła przy schodach.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Sygin 
Żywe Srebro:)


Posty: 449
Wysłany: 2009-01-31, 13:35   

Poderwała głowę z ramienia Chase'a, na którym ją opierała, śpiąc. Jasne włosy rozsypały się na wszystkie strony tworząc na czubku głowy efektownego "kogutka." Brązowe oczy rozszerzyły się w szoku.
- Holy shit! - pisnęła ledwo dosłyszalnie podrywając się do pozycji siedzącej. - "Get dressed" - ulepiła słowa ustami niemal nie wydając dźwięków i sięgnąwszy za łóżko odnalazła jego spodnie by zaraz nimi w niego rzucić. Na wszelki wypadek. Sama wyskoczyła z łóżka i zatrzymała się przy drzwiach a potem starając się to zrobić jak najbardziej naturalnie, odkrzyknęła.
- Nie nie trzeba. Nie jestem głodna. I had a big - rzuciła okiem na Chase'a i nieoczekiwanie zaczęła się szczerzyć - lobster for lunch - Typowe. Zamiast się bać była bliska tego by zacząć się śmiać z całej sytuacji. Trzęsąc się prawie ze śmiechu oparła głowę bokiem o drzwi zasłaniając usta ręką i patrząc na chłopaka rozbawionym wzrokiem.
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-01-31, 13:49   

Jak na złość nie przekonało to cioci, której kroki dały się słyszeć już na schodach. Chase poradził sobie z bielizną, ale ze spodniami i szelkami było znacznie trudniej, tańcując na łóżku, siłował się z zaplątanymi ubraniami, wyglądając przy tym przekomicznie. Ciocia była już na górze i zapukała do drzwi. Na pewno wszystko w porządku? zapytała, a Anna ubrana w prześcieradło już widziała oczami wyobraźni jak drzwi się otwierają. I rzeczywiście ciocia pociągnęła za klamkę dokładnie w momencie, gdy Chase stracił równowagę i zwalił się za łóżko z łoskotem.
W progu stanęła ciocia Anny i rozejrzała się po pokoju. Chase'a nie dostrzegła, który był schowany za łóżkiem. Rany, ale masz tutaj burdel... Powinnaś posprzątać. zauważyła spokojnie.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Sygin 
Żywe Srebro:)


Posty: 449
Wysłany: 2009-01-31, 14:04   

- Yeah... ale wiesz jak to jest.. staram się cieszyć ostatnimi chwilami wolności - potargała włosy starając się wyglądać zupełnie normalnie, pomijając fakt odziania w prześcieradło - od jutra będzie porządniej bo inaczej nie odnajdę nic kompletnie. Wszystko gra... poza tym, że trochę spiekłam pittsburgh'ską skórę dziś na plaży. - szybko skrystalizowało się w głowie wyjaśnienie co do tego czemu jest w prześcieradle o tak wczesnej porze. - Gotta put some more aloe balam on... - mruknęła przesuwając dlonią po karku, który faktycznie był nieco bardziej różowy niż zwykle.
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-01-31, 15:55   

Oh... Powinnaś się czymś nasmarować. powiedziała ciocia i raz jeszcze omiotła wzrokiem pokój. I posprzątaj tutaj potem. Jak zgłodniejesz to zejdź na dół, razem z wujkiem chcemy coś przygotować. powiedziała i uśmiechnęła się do Anny, po czym wycofała się z pokoju zostawiając otwarte drzwi i zaczęła schodzić na dół.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Sygin 
Żywe Srebro:)


Posty: 449
Wysłany: 2009-01-31, 16:24   

- Ok. Ale to jak zgłodnieję. - powiedziała krótko. Następnie poczekała z dłonią na klamce aż ciotka zejdzie przynajmniej połowę schodów i zamknęła drzwi. Oparła się o nie zagryzając wargę i znowu dusząc się ze śmiechu po czym wskoczyła na łóżko. Już po chwili jasny łebek wyjrzał za krawędź tam gdzie wedle wszelkich szacunków winien leżeć Chase.
- The coast is clear - roześmiała się cicho - Żyjesz? - uniosła jedną brew do góry trzęsąc się ze śmiechu.
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-01-31, 17:34   

Głowa Chase'a wyskoczyła z pod łóżka. Wow, było gorąco. zauważył i zaczął wygrzebywać się spod łóżka. And what's the big deal? powiedział rozpaczliwie szukając butów i reszty swoich ciuchów.

W tym czasie ciocia Anny zeszła na dół, do kuchni, gdzie wujek już pił kawę.
Wiesz Jim, mam wrażenie, że Anna... zawahała się sięgając po kubek, żeby sobie też zrobić kawę chyba odkrywa swoją kobiecość. powiedziała zatroskana poważnie, co spowodowało, że wujek zakrztusił się pitą kawą i wypluł ją od razu.
- Ale jak to?
- Bo widzisz... Zdaje mi się, że prawie nakryłam ją na... Zabawach. widocznie brakowało jej słów, za to Jim zaczął już panikować, spodziewając się, że będzie musiał z młodą Sternówną porozmawiać o ważkich sprawach. Myślisz, że powinnam z nią pogadać? Wujek Anny odetchnął z ulgą.
- Hmmm, dziewczyna dojrzewa, a w zasadzie jest już prawie dorosła... Nie ma tu jej rodziców, więc... Tak chyba powinnaś z nią pogadać.

I przeniesienie akcji, dla nich.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Sygin 
Żywe Srebro:)


Posty: 449
Wysłany: 2009-01-31, 18:55   

Siadła na łóżku po turecku otaczając się prześcieradłem i nadal się podśmiewając.
- Listen nad learn - zaczęła szczerząc się - Oto Anna, grzeczna dziewczynka, która muchy by nie skrzywdziła i w mniemaniu mojej rodziny - wstydliwa siedemnastoletnia dziewica. - wskazała na siebie. - Masz teraz pojęcie jaki dla nich wszystkich to byłby szok gdyby się okazało, że wszystkie ich wierzenia są nieprawdziwe? That means, my dear dancer, that you are not allowed to be caught here naked - błysnęła zębami klękając w końcu i pochylając się lekko w jego kierunku - or I'm grounded. A tego to raczej bym nie chciała.
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-01-31, 19:00   

Wreszcie wygrał w siłowaniu się z drugim butem i oparł się o materac łóżka nachylając się nad Anną. Rozumiem, że w tej sytuacji raczej nici kolejnej rundy. powiedział z uśmiechem i pocałował ją przelotnie, a potem wciągnął nosem jej zapach Och... Opiekunowie. rzekł nienawistnie i cofnął się sięgając po splątane koszulki. Wyjdę przez okno...
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Sygin 
Żywe Srebro:)


Posty: 449
Wysłany: 2009-01-31, 19:04   

- Źle rozumiesz, man - złapała go zanim zwiał i pocałowała mocno - druga runda może być. Tylko nie teraz. I nie tutaj. I raczej musisz wyjść przez okno - dodała cicho oglądając się na drzwi. W końcu zeskoczyła miękko z łóżka i podeszła do okna by sprawdzić czy nikt w rodzaju ogrodnika/sąsiada/ któregoś z sąsiadujących Parkerów lub podejrzliwego członka jej własnej rodziny nie łazi w okolicy.
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-01-31, 19:14   

Nie zdążyła jednak dojść do okna, bo na schodach odezwały się kolejne kroki. Oboje spojrzeli na siebie przerażonymi oczami. Chase wreszcie naciągnał na głowę ciuchy i przełożył jedną nogę przez otwarte okno, spojrzał jeszcze tęsknie za Anną i pocałował ją, kiedy do niego podbiegła, po czym stracił równowagę i zleciał prosto na wielkolistną roślinę rosnącą pod jej oknem i dobrze, bo drzwi się otworzyły i do środka wszedł jej wujek. Zdębiał widząc półnagą dziewczynę w samej bieliźnie i wycofał się szybko. Musimy zainstalować Ci zamek... powiedział odwracając wzrok i zamykając drzwi.
Wyglądało na to, że sytuacja się uspokoiła, więc blond główka wychynęła przez okno by zobaczyć, czy Chase'owi nic się nie stało. Chłopak gramolił się powoli z liści trzymając za plecy. Ale najzabawniejsze było to, że z góry na wszystko patrzył pan Parker, wielkimi, zaskoczonymi oczami, trzymając w ręku torbę ze śmieciami.
Oh... Hi Mr. Parker. uśmiechnęła się usprawiedliwiająco, tak jak tylko ona potrafi.

Przeniesienie akcji do: Parker's house
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-02-11, 10:44   

Anna siedziała przy komputerze pracując nad czymś. W całym domu było już cicho i wszyscy, prócz niej spali. W zasadzie nie pracowała, zamyśliła się nad czymś bardzo intensywnie, a po ślicznej twarzyczce było widać, że jest to coś poważnego. Z tego zamyślenia wyrwał ją dźwięk czegoś małego uderzającego w okno, za chwilę drugi raz i trzeci. Ktoś rzucał kamyczkami w jej okno.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Sygin 
Żywe Srebro:)


Posty: 449
Wysłany: 2009-02-11, 11:41   

- Hmmm? What a... - odchyliła się na krześle i rzuciła okiem w stronę okna. Gdy kolejny kamyk uderzył cicho o szybę zaciekawiona podeszła i uchyliła je ostrożnie. Blond główka wyjrzała na zewnątrz i żywo pokręciła się to w prawo to w lewo to znowu wyciągając szyję i szukając tego rzucającego kamieniami o północy.
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-02-11, 12:05   

I w tym momencie oberwała prosto w czoło kamykiem. Ops! Sorry! doleciało teatralnym szeptem z dołu, gdzie stał Chase. Nic Ci nie jest? zapytał z miną wybitnie świadczącą o tym, że mu przykro, bo zrobił jej krzywdę, a chwilę potem zaczął gramolić się po ścianie na górę.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Sygin 
Żywe Srebro:)


Posty: 449
Wysłany: 2009-02-11, 13:43   

- Ouch! Perfect... zamiast kwiatkiem to kamieniem - syknęła łapiąc się za czoło. Ale skoro krew nie tryskała i nawet sińca nie było, poświęciła się bez reszty dziwowaniu temu co Chase wyrabia na winorośli. Po chwili widząc jego wysiłki zaczęła się dusić ze śmiechu - Niemal scena balkonowa, Stevens... - ale okno szerzej zostało otwarte a ona czujnie nasłuchiwała czy wujostwo się nie obudziło.
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-02-11, 15:30   

Śpią jak zabici, zaglądałem do ich sypialni. wydyszał odbijając się od ściany i efektownie chwytając się framugi okna. Podciągnął się i przechylił przez okno. Głowa przeważyła i po chwili przewrócił się z rumorem do pokoju Anny. Oboje zamarli w bezruchu, nasłuchując, czy wujostwo się nie obudziło. Chyba w porządku... powiedział leżąc na plecach z podkurczonymi nogami i rękoma dziwnie ułożonymi, oraz miną wybitnie świadczącą o braku rozumu.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Sygin 
Żywe Srebro:)


Posty: 449
Wysłany: 2009-02-11, 19:01   

Pokręciła głową i chwyciwszy go za rękę, mocno pociągnęła usiłując pomóc wstać.
- Co ty tu w ogóle robisz o tej porze - zapytała starając się mówić szeptem i nie śmiać co było prawie awykonalne. - Jeszcze brakuje by stary Parker znowu cie zobaczył tym razem włażącego przez okno... - zatrzęsła się z tłumionego śmiechu.
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-02-11, 19:41   

Nikogo nie widziałem na balkonie... powiedział podnosząc się i rozmasowując kark Stęskniłem się... Liczyłem na trzecią rundę, no i zaczęło mi Ciebie brakować, Stern. powiedział spokojnie i podszedł do drzwi. To jak? Twoi opiekunowie śpią... uśmeichnął się tajemniczo.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Sygin 
Żywe Srebro:)


Posty: 449
Wysłany: 2009-02-11, 21:43   

- Rozważmy za i przeciw tej sytuacji - odezwała się cicho z rozbawieniem w głosie - Jest noc, wujostwo śpi. Niewątpliwie plusy. But... - dodała - diabli wiedzą czy ktoś cię i tak nie widział, poza tym czy jak dostaniesz to co chcesz to zaczniesz uważać mnie za łatwą. Minusy. Dwa do dwóch - oświadczyła siadając na łóżku z zaintrygowana miną. - Stęskniłeś się za mną - plus. Ale bezinteresownie byś nie przylazł - dodała ściągając usta i przesuwając nieco powstały dzióbek na bok - Check, mate. 3 do 3. Chyba, że widzisz jeszcze coś co może przeważyć stan faktyczny w jedną lub drugą stronę... - uśmiechnęła się jak spryciara wlepiając w niego brązowe oczęta.
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-02-11, 22:44   

Podrapał się po głowie zastanawiając się nad odpowiedzią. Mój brat jest dyrektorem prestiżowej szkoły tańca. powiedział kiwając głową jakby to co powiedział było argumentem nie do przebicia. No i mam niesamowitą, wręcz niepohamowaną... mówił wchodząc na łóżko Na Ciebie ochotę... uśmiechnął się.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Sygin 
Żywe Srebro:)


Posty: 449
Wysłany: 2009-02-12, 06:54   

- Oh... to już są dwa argumenty. Nieokreślonej przynależności, Chase - zaśmiała się cicho cofając się w miarę jak się zbliżał. - Pokuszę się więc o stwierdzenie, że pierwszy jest zdecydowanie na minus - mruknęła łapiąc go za koszulkę z przodu - Your brother is an asshole. No offense. - mruknęła. Rozbawione mrugnięcie brązowych oczu. - Ale za to drugi jest na plus. Znowu pat? Czy raczej tak gigantyczny plus - przechyliła głowę z usmiechem i raptownie przyciągnęła go do siebie - że chyba mamy zwycięzcę... The debate is over. - i na potwierdzenie tego zamknęła sobie i jemu usta pocałunkiem.
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-02-14, 20:56   

Kamera przeniosła się na ekran komputera, na którym widniało zdjęcie Chillmana, które szybko schowało się pod wygaszaczem.

... chociaż wcale nie są pewni, czy właśnie na takim oparciu i na tej osobie im zależało...

Ciąg dalszy w Willi Morganów
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Fahrenheit 451


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,23 sekundy. Zapytań do SQL: 12