Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Anime
Autor Wiadomość
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6270
Skąd: Piła
Wysłany: 2011-10-03, 15:17   

MarcinusRomanus napisał/a:
Code Geass- Oba sezony obejrzane w dwie nocki. Nie spodziewałem się czegoś tak dobrego.

Zachwyty zachwytami, ale sezon drugi to jazda na popularności pierwszego, podobne rozwiązania problemów, dużo fanservisu i ogólnie kiczowych rozwiązań. Przy czym jak pierwszą oglądałem jedna po drugiej, właściwie bez przerwy, tak na drugą najpierw długo czekałem a potem miałem tygodniowe przerwy, więc stąd inaczej odbierałem.

MarcinusRomanus napisał/a:
Po za tym zastawiam się nad Karin

Odpuść sobie, słabe i głupie. Ma jedną świetną scenę : http://www.youtube.com/watch?v=BKrqaFEsHVA
Ale to tyle :P

Love hina jeszcze ujdzie, chociaż to nic specjalnego.

DN - anime jest nudne (i głupie). Mangę przeczytałem, ale anime nawet do połowy nie zdzierżyłem.

Bersek - przeciętne anime. Jeśli sięgniesz po mangę, będziesz zszokowany jej poziomem ;) Cały czas jest tworzona, czytam ją.

Elfen Lied - moje ulubione anime. Ma jednak sporo wad i jest nieco dziwne. Manga jest większa, dziwniejsza i też warta uwagi.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
MarcinusRomanus 
Centurion


Posty: 407
Skąd: Wielki Rzym
Wysłany: 2011-10-05, 02:08   

Gdzie tam masz ten fanservis Tixon ? ok może było kilka ujęć, ale to nic:P to co ty powiesz przykładowo o "Omamori Himari" ? sam bym chciał taką kotkę ;) :P

-"Fate/Zero"-pierwszy odcinek za mną, czekam na kolejne bo zapowiada się obiecująco i ciekawie...
-"Rosario to Vampire Capu2"-skończone... mam nadzieje, że będzie kontynuacja... przecież temat nie został zamknięty ;)
-"Black Lagoon"- sezon 2 zakończony, na otarcie łez pozostało obejrzeć jeszcze 5 OVA

Do śniadania sobie pewnie puszcze kolejne dwa odcinki
"Steins;Gate"

Co do "Karin" po Twoim poście odpuściłem... zamiast tego zasysam
"Shakukan no Shana"
_________________
" Ciemne sprawy najlepiej załatwiać po ciemku " - "Hobbit" J.R.R. Tolkien
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6270
Skąd: Piła
Wysłany: 2011-10-05, 22:45   

MarcinusRomanus napisał/a:
Gdzie tam masz ten fanservis Tixon ? ok może było kilka ujęć, ale to nic:P

Chyba odnosisz fanservice tylko do jednego jego występowania :> Już pierwsza część CG miała sporo fs elementów (prysznic, sauna/basen, wyspa, kocie przebrania i tak dalej), dało się to jeszcze jakoś wyjaśnić bądź przymknąć oko. Natomiast w drugiej przegięli z tym totalnie. Mamy : nowe postacie (loli pilotkę Mordreda, jej męski odpowiednik w postaci Rolo, kawai skład Valkyrie i centrum dowodzenia), Kallen urosła i ma kilkanaście tendencyjnych scen, pozowanie Violet i kontynuowanie jej romansu, powrót Orange, ninja maiden, wiecznie umierający Li Xingke, awans mechów z ulepszonych machin bojowych w latające kolorowe roboty w których liczy się efekciarstwo i numer modelu, nachalny pairing, Spinzaku one more time, nieśmiertelność popularnych postaci...
A tylko pobieżnie przypomniałem sobie grzeszki kontynuacji.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
MadJack 


Posty: 254
Skąd: Kalna
Wysłany: 2011-10-06, 22:13   

Tixon napisał/a:
awans mechów z ulepszonych machin bojowych w latające kolorowe roboty w których liczy się efekciarstwo i numer modelu


To chyba mnie najbardziej drażniło. Zawsze było: "To tylko jeden mech, damy rady! Aaaa!" xD A jeśli już jesteśmy przy wadach CG2, to dla mnie było momentami naiwne. Ale jednak dzięki postaciom i paru fajnym motywom, dla mnie dwójka ciągle pozostaje bardzo dobrym anime.

Obecnie oglądam Melancholy of Haruhi Suzumiya (2009). Endless eight mnie drażniło. Wytrzymałem do połowy trzeciego odcinka z tego rozdziału, a potem przeszedłem od razu do ósmego.
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6270
Skąd: Piła
Wysłany: 2011-10-06, 22:33   

MadJack napisał/a:
Obecnie oglądam Melancholy of Haruhi Suzumiya (2009). Endless eight mnie drażniło. Wytrzymałem do połowy trzeciego odcinka z tego rozdziału, a potem przeszedłem od razu do ósmego.

Szczerze, to mnie też. Nie rozumiem po co tyle tego*, jednak obejrzałem wszystkie. To teraz zostało Ci Zniknięcie, co? ;>

*teoretycznie są pewne subtelne tropy pokazujące się dopiero w Zniknięciu, ale... odcinki pomiędzy mogli zrobić ciekawsze. Nie zrobili :(
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
MadJack 


Posty: 254
Skąd: Kalna
Wysłany: 2011-10-07, 20:47   

Nie, nie, ciągle muszę dokończyć 2009, dopiero potem Zniknięcie :) Noty są cholernie zachęcające :>
 
 
MadJack 


Posty: 254
Skąd: Kalna
Wysłany: 2011-10-08, 19:02   

MadJack napisał/a:
*teoretycznie są pewne subtelne tropy pokazujące się dopiero w Zniknięciu, ale... odcinki pomiędzy mogli zrobić ciekawsze. Nie zrobili


Bo obejrzeniu zapytam się: jakie?

A o samym filmie mogę powiedzieć tylko jedno: świetny. Skłonił mnie do tego, by przypomnieć sobie pierwszą serię, którą oglądałem dosyć dawno i niechronologicznie.
 
 
MarcinusRomanus 
Centurion


Posty: 407
Skąd: Wielki Rzym
Wysłany: 2011-10-21, 13:17   

Małe sprawozdanie ;)

-'Guilty Crown"- po pierwszym odcinku mogę powiedzieć, że szykuje się niezłe kino akcji i ogląda mi się to duzo lepiej niż takie "Sacred Seven", które sobie odpuściłem ze względu na duże podobieństwo do "CG".

-"Steins;Gate"- 6 odcinków

-"Level E"- 3 odcinki za mną, w sumie nic ambitnego... zwykła komedia połączona z sci-fi, na koniec dnia obejrzeć można ;)

-"Toaru Majutsu no Index"- 12 odcinków, i będe oglądać dalej... seria mi nie co podchodzi pod "Darker than black"

-"Hidan no Aria"- 12 odcinków obejrzane w jedną nockę, chyba sobie poczekam na OVA

-Fate/Zero- 3 odcinki, tak mnie wciągnął owy serial, że postanowiłem sobie zassać poprzedni sezon ;)

-Bakuman 2- po dwóch odcinkach drugiej serii chce po prostu więcej, mam nadzieje, że będzie owy sezon będzie jeszcze bardziej ciekawszy niż sezon pierwszy
_________________
" Ciemne sprawy najlepiej załatwiać po ciemku " - "Hobbit" J.R.R. Tolkien
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6270
Skąd: Piła
Wysłany: 2011-11-14, 22:48   

Skończyłem Durarara!! (w sumie to zostały mi dwa specjalne epizody, ale jakoś nie czuję parcia na oglądanie) i tak kłopotliwie mi je ocenić. Początek i rozwinięcie jest smakowite, wyjątkowe nawet jak na anime.
Ikebukuro, jednej z dzielnic Tokio. Dzielnica cieszy się złą sławą, stanowiła plac bitwy między różnymi gangami (Żółte Szaliki, Niebieskie Kwadraty), obecnie zaś mówi się o nowym, bezbarwnym - Dolarach. Smaku dodają niezwykłe osobowości jak Shizuo (gościu o nadzwyczajnej sile i odporności), Izaya (doskonały informator), Simon (Rosjanin o afroamerykańskich korzeniach :mrgreen: ) oraz miejski mit - jeździec bez głowy... :->
Mikado Ryuugamine, licealista, przeprowadził się do Ikebukuro aby uczęszczać do liceum razem ze swoim kolegą, Masaomi Kidą. Kida wprowadza go w życie dzielnicy, opowiada kogo warto znać, kogo unikać, a w tle toczy się (nie)zwyczajne życie miasta. Kolejne odcinki nierzadko przedstawiają tę samą historię ale opowiedzianą z innej strony, oczami innej postaci, tak więc nuda nie grozi.
Smaczku dodaje anonimowy czat, na którym pewne postacie komentują aktualne wydarzenia w dzielnicy (na którym od czasu do czasu, pojawia się Saika, upierdliwa spamerka :mrgreen: ).
Przez większość anime jest smakowicie, niestety pod koniec pojawiają się problemy. Jest to ekranizacja light novel, jeszcze nie ukończonej, więc akcja podzielona jest na rozdziały, z których każdy ma wstęp, rozwinięcie i zakończenie. I o ile rozdział pierwszy kończy się bardzo dobrze, drugi wyraźnie słabuje. Przez cały drugi rozdział napięcie narasta, pojawia się coraz więcej komplikacji, by znaleźć rozwiązanie w dwóch ostatnich odcinkach. Niestety rozwiązanie to jest słabe, pomimo kilku świetnych scen, główne wątki rozwiązane są za prosto, nierównomiernie wobec narastającego napięcia, zbyt naiwnie. Słabe zakończenie znacząco obniża odbiór całości, anime było by znakomite, tak jest tylko dobre.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4426
Skąd: fnord
Wysłany: 2011-11-28, 12:49   

Ostatnio przy okazji pucowania wspomnień o Teknomenie, wynalazłem krótkometrażówkę "Twin Blood":

Damm, połączenie stylistyki Teknomana z Neon Genesis Evangelion, te biologiczne zbroje wyglądają, krwawią i zachowują się o niebo lepiej niż mechnicznie bryłowate z orginału. Transformacja też urywa dupę. I w sumie lepiej to pasuje do scenariusza, tzn. tekonomeni jako wytwór biotechnologii Venomoidów.
 
 
MarcinusRomanus 
Centurion


Posty: 407
Skąd: Wielki Rzym
Wysłany: 2012-01-11, 02:47   

Widzę temat długo nie ruszany ;)
Zacząłem przygodę z nowiuśką serią o tematyce sportowej..." Area no Kishi ". Jak na razie pierwszy odcinek. ale właśnie ten pierwszy epek zapowiada, że może to być zacna seria. Chodzą nawet słuchy, że może być to GODNY NASTĘPCA LEGENDARNEGO... Kapitana Tsubasy .
-Bakuman s2-tutaj miałem długą przerwę,która zrobiła swoje... wyczyny dwóch mangaków dalej da się oglądać, wątek miłosny między Moritaka Mashiro a jego koleżanką z klasy...Miho Azuki staję się być jakoś chyba bardziej widoczny i dojrzalszy.
Czekam na odcinek trzynasty ;)
Tak po za tym zastanawiam się nad małą powtórkę Code Cass- na samą myśl o tej serii dostaję fanowskiego ślinotoku;).... Obejrzeć przez ferie? nie głupi pomysł :badgrin:
_________________
" Ciemne sprawy najlepiej załatwiać po ciemku " - "Hobbit" J.R.R. Tolkien
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6270
Skąd: Piła
Wysłany: 2012-02-09, 23:57   

Black napisał/a:
Tak mi to przypomniało jaki szok przeżyłem pare dni temu kiedy się dowiedziałem, że zrobili kolejny z pierdyliona rimejków Evangeliona i udało im się tam nawet wpakować nowego pilota gdzieś do całej historii...

Ja się w tym prawie pogubiłem. Oglądałem serial (bez rewelacji, należę do tych co się nie zachwycają, chociaż oceniłem całkiem wysoko, nie pytajcie czemu), potem podaj End od Ewangelion, następnie Death and Rebirth. Któryś z nich miał mniej więcej 50 minut tego co mi się podobało (odpowiednio wyważone napięcie, użal... znaczy psychika bohaterów, akcję) potem wróciło do średniej. Zostały mi bodaj 1.0, 2.0 i 3.0 jak już wyjdzie.

MarcinusRomanus napisał/a:
Tak po za tym zastanawiam się nad małą powtórkę Code Cass- na samą myśl o tej serii dostaję fanowskiego ślinotoku;).... Obejrzeć przez ferie? nie głupi pomysł

Ech, trochę Ci zazdroszczę. Mi już przeszła fascynacja i nie mogę bez żalu na CG patrzeć. To mogło być znakomite, a skończyło robione pod fanów //mur
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
MarcinusRomanus 
Centurion


Posty: 407
Skąd: Wielki Rzym
Wysłany: 2012-02-10, 01:25   

No to Tixon do roboty... nie kiedy taka dłuższa przerwa jest potrzebna;) Skończyłem właśnie... "Nurarihyon no mago sennen makyou"-Sezon 2. Szczerze to nawet nie wiedziałem, że jest sezon pierwszy, więc mam do nadrobienia i zrobię to z przyjemnością;)
Jeśli chodzi o anime... seria opowiada o nastolatku Rikuo Nura, który na pozór wygląda jak zwykły chłopak uczęszczający do szkoły, i marzącym o spokojnym życiu... jednak tak na poważnie Rikuo jest wnukiem bardzo potężnego demona Nurarihyona, a także następcą władcy klanu. Dzieciak nie jest jednak pełnej krwi demonem. Pół człowiek- pół demon, ma w sobie aż 1/4 człowieka, demonia natura odzywa się co jakiś czas... Lecz gdy przychodzi moment ostatecznej przemiany... Rikuo staje na czele "Nocnego pochodu 100 demonów". Mocą głównego bohatera jest sam strach.
Gdy zabierałem się za to anime, myślałem, że czeka mnie jakaś kaszana, ale jednak miło się pomyliłem. Dostałem całkiem godną uwagi serię, z niegłupim głównym bohaterem (powiedzmy sobie szczerze ile mamy serii gdzie główny bohater to facet w tak młodym wieku(Rikuo ma zaledwie 13 lat), który ma własne zdanie... w większości przypadków jest to jakaś głupkowata postać?;) Drugi sezon obejrzałem w jedną noc, powalił mnie po prostu na kolana, z odcinka na odcinek byłem ciekawy co będzie dalej. Ending również robi swoje-szybki dynamiczny i szybko wpada w ucho ;) Dobra pozycja z gatunków fantazy/shounen, gdzie główna postać nie jest workiem treningowym ;)
Ocena 10/10. Ciekawe czy zrobią sezon trzeci;). Póki co nadrabiam zaległości i pierwszy sezon prze de mną... "Nurarihyon no mago" (drugi podobno biję pierwszy na głowę )
_________________
" Ciemne sprawy najlepiej załatwiać po ciemku " - "Hobbit" J.R.R. Tolkien
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6270
Skąd: Piła
Wysłany: 2012-02-10, 02:00   

Czytaj co napisałeś ;)
MarcinusRomanus napisał/a:
Pół człowiek- pół demon, ma w sobie aż 1/4 człowieka

Brzmi ciekawie i chętnie bym obejrzał, ale mam ciągle kilka innych które muszę skończyć. Nadal ciągnę InuYashę, tasiemcowate romansidło, cholernie rozwlekłe, głupio przegadane, ale sympatyczne. Jutro prawdopodobnie rzucę okiem na 4 film z Blecha, chociaż wątpię w jego jakość. Natomiast jestem pozytywnie zaskoczony Ranma 1/2. Anime widziałem 10 odcinków i było przeciętne, manga zaś jest świetna - szybka akcja i dowcipna fabuła.
Sounem Tendo zawarł w młodości umowę ze swoim przyjacielem, Genmą Saotome, umowę o przyszłym małżeństwie swych dzieci, aby w ten sposób ich szkoły walki przetrwały. Genma dochował się syna, Ranmę, Sounem zaś trzech córek Kasumi, Nabiki i Akane. Akane, jako, że jest w tym samym wieku co Ranma i również trenuje sztuki walki (plus będąca odrobinę Tsundere), zostaje wyznaczona na jego narzeczoną.
Ale zamiast ojca z synem, do rodziny Tendo przychodzi panda niosąca pannicę, podającą się za Ranmę Saotome... Okazuje się, że w trakcie specjalnego treningu, dwoje nieszczęśników wylądowało w owianych złą sławą gorących źródłach. I tak po kontakcie z zimną wodą Ranma zamienia się w dziewczynę, zaś Genma w pandę. Ciepła woda może odwrócić efekt, ale tylko do ponownego kontaktu z zimną... A to dopiero pierwszy rozdział...
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
MarcinusRomanus 
Centurion


Posty: 407
Skąd: Wielki Rzym
Wysłany: 2012-03-26, 01:53   

Jeśli chodzi o Ranma 1/2 jakoś nigdy mnie do tego nie ciągnęło ;) ... właśnie zakończyłem sezon zimowy 2011/2012.
Miłym zaskoczeniem tego sezonu było dla mnie... High school DxD ;) komedia z elementami ecchi, romansu, magii, szkolnego życia. Opening oraz ending wpada w ucho.
mam nadzieje, że druga seria powstanie jeszcze w tym roku, bo High school DxD w kraju kwitnącej wiśni jest fenomenem. Rozkręcało się powoli, ale zakończenie było epickie ( kto ciekawy niech obejrzy ;) )... jak znajdę wolną chwilkę...napiszę coś więcej ;)
Zakończyłem również Guilty Crown. Seria dobra, i tylko dobra, po za tym czysta próba zrobienia drugiego CG ;)
Jeśli chodzi o nadrabianie zaległości...
Durarara!!- znajdę chwilę czasu to się zabiorę za ową serię
Kaichou wa Maid-sama!-Obejrzałem... całkiem przyzwoity romans osadzony w liceum
Pora zabierać się za sezon wiosenny ;)
Toradora- przymierzam się do oglądania.
_________________
" Ciemne sprawy najlepiej załatwiać po ciemku " - "Hobbit" J.R.R. Tolkien
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6270
Skąd: Piła
Wysłany: 2012-03-30, 21:03   

MarcinusRomanus napisał/a:
Miłym zaskoczeniem tego sezonu było dla mnie... High school DxD komedia z elementami ecchi, romansu, magii, szkolnego życia.

Obejrzałem, bo zombie i znajomi się tym jarali. IMO nie warto - bardzo tendencyjne, naiwne, przekoloryzowane. Dla fanów zombiaków jak najbardziej pozycja obowiązkowa, inni mogą spokojnie odpuścić.

Puella Magi Madoka Magica 12-odcinkowa seria o magicznych dziewczynach. Ale ugryziona z innej strony.
Początek ma bardzo obiecujący, coś w stylu - nie wiem o co chodzi i (dlatego) jest fajnie. Jednak im dalej w serię, tym nieoznaczoność maleje, jest coraz bardziej przewidywalne, właściwie wiadomo co się stanie.
Inną zaletą są ciekawe postacie - poza mocno irytującą główną bohaterką (która miała taka być, ale to żadne wytłumaczenie). Aż żal, że mają tak mało miejsca (matka wymiata).
Scenografia - z jednej strony aż rzuca się w oczy brak kasy na rysowanie (tła!), jednak skutki tego są całkiem ciekawe - walki toczą się w groteskowej przestrzeni, z groteskowymi przeciwnikami, w psychodelicznej atmosferze. A skoro mowa o samych walkach, świetnie wpasowują się ze swoją absurdalnością.
Coś o czym właściwie mógłbym nie wspominać, bo to niechlubny standard dla większości anim - fabuła się mota, jest niespójna, bohaterowie mają pretensje o nie wiadomo co, innymi słowy - trzeba przymknąć oko na logiczne wpadki.

Ogólna ocena - pozytywne, warto zobaczyć.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
MarcinusRomanus 
Centurion


Posty: 407
Skąd: Wielki Rzym
Wysłany: 2012-04-09, 01:58   

Ledwo co zaczął się sezon wiosenny, a już zdążyłem obejrzeć pierwsze epki...
1.
Kuroko no Basket- "Nazywam się Kuroko". Kuroko rozpoczyna rok szkolny w nowej szkole, i pierwsze co zapisuje się do klubu koszykówki. Jego parametry nie wykazują by Kuroko posiadał talent do kosza, ale jednak... okazuje się, że nasz bohater należał do Pokolenia Cudów-drużyna reprezentująca byłą szkołę Kuroko (nasz bohater jest mistrzem podania)Pierwszy odcinek jest tak naprawdę zwykłym wprowadzeniem. Jest to chyba pierwszy tytuł gdzie mamy realia japońskiej koszykówki. Moim zdaniem może być to jakaś odskocznia, bo serii o piłce kopanej już trochę wyszło. Kreska prezentuję się przyzwoicie, animacja również, opening oraz ending mogą się spodobać... Jak dla mnie może to być tytuł, ktory powalczy o miano hitu sezonu wiosennego ;)
2.Saint Seiya-Omega: albo wyjdzie porażka, albo średniak. Za cukierkowe jak na Rycerzy.
3.Zetman- Szykuje się kolejny hit wiosny. Anime z pod gatunku sci-fi, horroru, lekkiego romansu.
4.Medaka Box- zwykła haremówka, lecz będę oglądał dalej bo postać Medaki jest przeurocza ;)
5.Sankarea- całe szczęście, że tylko pięć epków ;) horror, zombie, komedia, ecchi, romans
Czekam jeszcze tylko na... tasogare-otome x amnesia-manga podobno wsysa;)

co do HDXD- przyznasz, że pomysł z szachami był całkiem, całkiem ;) Jeśli twórcy bardziej dopicują walki, to seria może być z pazurem... jak na razie może być jedynie czymś przełomowym w ecchi ;) cycki były na drugim planie moim zdaniem;) czekam na drugi sezon i rozwinięcie wątku miłosnego między głównym bohaterem, a Riasu ;)

Póki co Steins;Gate- im dalej w las tym głębiej się chcę wchodzić ;) REWELACJA!
_________________
" Ciemne sprawy najlepiej załatwiać po ciemku " - "Hobbit" J.R.R. Tolkien
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6270
Skąd: Piła
Wysłany: 2012-04-09, 02:15   

MarcinusRomanus napisał/a:
Jest to chyba pierwszy tytuł gdzie mamy realia japońskiej koszykówki.

:mrgreen:



MarcinusRomanus napisał/a:
co do HDXD

Er... zrozumiałem, że chodzi o highschool of the dead :oops:
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
MarcinusRomanus 
Centurion


Posty: 407
Skąd: Wielki Rzym
Wysłany: 2012-04-09, 13:45   

Jeśli chodzi o... highschool of the dead, to we wrześniu tego roku powinien chyba wyjść drugi sezon;)
_________________
" Ciemne sprawy najlepiej załatwiać po ciemku " - "Hobbit" J.R.R. Tolkien
 
 
MarcinusRomanus 
Centurion


Posty: 407
Skąd: Wielki Rzym
Wysłany: 2012-08-05, 01:34   

Zakończyłem Zetmana- dość brutalna opowieść na którą warto poświęcić czas.
Kuroko no Basuke... główne postacie tego anime, są po prostu przezajebiste... mam nadzieje, że będzie drugi sezon, bo głupio było by zakończyć anime o sporcie na 25 epkach ;)
Saint Seiya-Omega... myślałem, że będzie klapa, ale mimo cukierkowej grafiki, daje się oglądać, akcja idzie do przodu, w małych episodach mieliśmy już Seiyę oraz Rycerza Andromedy. Ciekawi mnie ile będzie odcinków, bo ów seria ma być zamknięciem całej sagi o "Rycerzach zodiaku". Oprócz tego muszę nadrobić... Jormungand. Całkiem sympatyczna grópa najmników, lecz kompanom z Black lagoon do pięt nie dorastają ;)
_________________
" Ciemne sprawy najlepiej załatwiać po ciemku " - "Hobbit" J.R.R. Tolkien
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4426
Skąd: fnord
Wysłany: 2012-12-25, 21:42   

Ostatnio zaliczyłem remake Berserka w postaci filmów (narazie dwa za mną). Pierwszy raz poznaje tą historię mimo że wcześniej rekomendowano mi anime i mangę. Fajne to, semi-europejskie dark fantasy z typowym mangowym przerysowaniem. 10 min pierwszego filmu, scena oblężenia:

 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6270
Skąd: Piła
Wysłany: 2013-06-19, 21:36   

Iron Man: Rise of Technovore.
Chyba kilka spoilerów zawiera.
Kompletna strata czasu. Od początku do końca skutecznie uprawia bezsens. Nie wiadomo skąd przeciwnik ma superzaawansowaną zbroję (znaczy mówią - ad takich a takich wrednych firm, ale skąd oni to mają?), nie wiadomo czym ta zbroja jest (znaczy mówią - biotechnologia sterowana myślami, -WTF?) i o co z nią w ogóle chodzi (hej, właśnie mi urwało rękę, ale sobie ją odtworzę, hej, właśnie wybuchłem, ale to też żaden problem...), przejęcie najważniejszej satelity zajmuje kilka sekund (a wszystkie wojskowe dostaje się jako bonus ot tak), SHIELD przyjmuje logikę "Masz iść z nami, nie możemy pozwolić aby jedyny świadek zginął. Jak z nami nie pójdziesz to cię zabijemy". Punisher jest dodany na siłę, byle była dodatkowa strzelanina, w dodatku bezsensowna - jakim cudem Frank daje radę ukraść motor i uciec? Scenę wcześniej Czarna Wdowa trzyma go za szyję, scenę później spokojnie patrzy jak Stark odlatuje. Ale nic nie przebije zabawy z Rhodeyem. Raz leży koszmarnie pokaleczony - najwidoczniej metalowa zbroja nie chroni cię od wybuchów i kończysz z kawałkami szkła i metalu w całym ciele (pytanie brzmi - czemu do licha nikt mu tego nie wyjął?), by po chwili już kompletnie wyleczony wspomaga Iron Mana. Acha, jego zbroja (ta poszarpana od wybuchy, chyba, że SHIELD trzyma w zapasie następną) jest jak nowa.
Jednym słowem - kaszana.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4426
Skąd: fnord
Wysłany: 2013-09-29, 09:46   

|Ergo Proxy - bardzo dobra seria, niedługa - 23 ep, z początku wyglądająca jak standardowa cyberpunkowa oczojebka, ale z czasem nabierająca mocno postapokalitpycznego melancholijnego oblicza. Dużo rzeczy zarówno o kreacji świata jak i linii fabularnej jest pozostawione w domyśle i daje pole do własnego odczytywania. Polecam.


 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6270
Skąd: Piła
Wysłany: 2013-11-26, 23:08   

Przy Ergo Proxy dotarłem do połowy. Początkowo kupiło mnie klimatem i tą cudną klimatyką cyver/postapo, ale im dalej w serię, tym mój entuzjazm opadał, aż w pewnym momencie przestałem oglądać.
Z kolei kupiło mnie Seirei no Moribito - Guardian of the Spirit. Obejrzałem przypadkiem fragment z walki, bardzo przyjemny i nie przekombinowany jak na anime i to mnie kupiło.
Są dwa wzajemnie przenikające się światy - ludzki, będący czymś a la klasyczny wizerunek Japonii/Chin oraz świat duchów.
Balsa - wędrowna wojowniczka, zostaje wynajęta jako ochroniarz księcia Chaguma. Wszystko wskazuje na to, że w młodszym synu Mikado (cesarza) zostało złożone jajo wodnego demona, który pojawia się raz na sto lat by sprowadzić wielką suszę. Cesarz, mając na uwadze dobro swoich poddanych postanawia poświęcić Chaguma. Za księciem i Balsą rusza grupa elitarnych zabójców...
Ale wbrew pozorom, anie nie koncentruje się na walkach, tylko postaciach. A te są sensowne i świetnie napisane. Mają swoją przeszłość, rozmawiają miedzy sobą, w końcu myślą. I dlatego grupa zabójców jest taka groźna - posiadają nie tylko umiejętności walki, ale przede wszystkim planowania i przewidywania posunięć przeciwnika.
No i widać, że jest to adaptacja książki. A takie zwykle są dobre (Haruhi Suzumiya albo Full Metal Panic! ).
Ach, zapomniałbym. W trailerze podają, że reżyser odpowiadał za Ghost in the Shell SAC, producentem jest tych od Jin-Roh.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Bernkastel 
o v o


Posty: 73
Skąd: Berlin
Wysłany: 2013-11-27, 17:22   

Attack on Titan (Shingeki no Kyojin )

Mimo że anime nie oglądam od dawna, a nawet nigdy wielką fanką nie byłam, przez liczne pochwały i słowa zachęty jakiś czas temu zapoznałam się z tym tytułem i jestem z tego bardzo zadowolona.

Attack on Titan przedstawia w świat, w którym ludzkość od stu lat zmuszona jest żyć za wysokimi na pięćdziesiąt metrów murami, gdyż poza nimi panują tytani - mierzące od 3 do 15 metrów, niezwykle niebezpieczne, pożerający ludzi olbrzymy. Niespodziewanie po latach względnie spokojnego życia ludzkości, pojawia się Kolosalny Tytan, któremu udaje się zniszczyć jeden z murów. W wyniku ataku tytanów ginie matka głównego bohatera a on wraz z adoptowaną siostrą i przyjacielem postanawiają wstąpić do militarnej jednostki walczącej z tymi potworami.
Nie od razu pojęłam czemu seria cieszy się taką popularnością, fabuła nie wciągnęła mnie zbytnio, a główni bohaterowie irytowali. Było jednak coś, co nie pozwalało mi porzucić serii. Muzyka i animacja.

Oba aspekty są zrealizowane perfekcyjnie, nie widziałam anime o bardziej dynamicznej animacji i tak dopasowanej muzyce. Sposób rysowania zwiadowców używających srzętu do 3D-manewru mnie zachwyca.


Ale moim ulubionym momentem jest scena upadku Armina:

Dokładnie widać jak każde odbicie od ziemi wpływa na ruch jego ciała. To chyba najlepiej zanimowany upadek, jaki kiedykolwiek miałam okazje oglądać.

Jeśli chodzi o muzykę, instrumentalny podkład świetnie współgra z atmosferą historii, muzyka potrafi być żywa, zachęcająca do walki jak i obrazować świetnie emocje bohaterów. Również oba openingi zasługują na pochwałę, na temat pierwszego wydałam pełniejszą opinię w odpowiednim temacie na tym forum, dodam tylko ze druga czołówka, "Jiyuu no Tsubasa", nie ustępuje pierwszej jakością, to że wyróżniłam "Guren no Yumiya" to tylko osobista preferencja.

Mimo, że głowni bohaterowie wydali mi się mało interesujący, postacie drugoplanowe są naprawdę świetnie obmyślone, mają dopracowane designy i charaktery, na prawdę się o nich troszczyłam i obawiałam, czy nie zginą w kolejnym odcinku (tak, w AoT postacie giną dość masowo).
Pochwalić muszę również zamysł autora, w kwestii designu postaci:

Zwykle w anime główne postaci szczególnie wyróżniają się an tle innych, np nietypowym kolorem włosów, fryzurą, ilością detali. Proszę spróbować wskazać 3 głównych bohaterów nie mając pojęcia o tym anime.
Kolejną zachwycająca kwestą są mundury. W anime wyjątkowo łatwo o seksualizacje mundurów kobiecych, odsłonięte dekolty, ogromne biusty, bezsensowne odsłanianie ciała itp zdążają się dość powszechnie. Nie tutaj, w tej serii mundur męski i kobiecy nie różni się. W dodatku każda postać ma swój indywidualny strój pod spodem. Miły szczegół.

Z odcinka na odcinek fabuła bardziej mnie wciągała, nie wiem czy ze względu na postaci, sprytnie wymyślnego świata, w którym osadzono historię, czy przez zmyślne zwroty akcji. Może nie każdy jest całkowitym zaskoczeniem, jednak część zaliczę do udanych. Wyczekuję kolejnej serii i serdecznie polecam Shingeki on Kjojin osobą szukającym nowego anime w porządnym wydaniu.
_________________
Where do we go? Not a valid question. You have to ask HOW do we go. I Largo.
© 2004 by Larg04. Proudly created with gomputer.
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6270
Skąd: Piła
Wysłany: 2013-11-27, 17:53   

Bernkastel napisał/a:
Proszę spróbować wskazać 3 głównych bohaterów nie mając pojęcia o tym anime.

Numery 6 i 7 oraz liczyłbym na 5. Chociaż 1 mnie zbytnio nie zdziwi.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4426
Skąd: fnord
Wysłany: 2014-01-05, 21:25   



Mononoke, nie mylić z księżniczką Mononoke - styl graficzny inspirowany tradycyjnymi japońskimi malowidłami, montaż wzorowany na teatrze kabuki, każde 2-3 odcinki to odzielna zamknięta historia o egzorcyzmowaniu ducha (tytułowego Mononoke) przez bezimiennego obwoźnego aptekarza, którymi przypomina skrzyżowanie Wiedźmina z egzorcystą. Sam egzorcyzm przypomina miks śledzctwa detektywistycznego, psychoanalizy z odrobiną ghostbusters. Mimo że nie mam szczególnego zajoba na punkcie tradycyjnej japońskiej kultury dawno nie widziałem lepszej rzeczy.
 
 
ichigo

Posty: 1
Wysłany: 2014-04-15, 09:55   

Ja ostatnio skończyłem oglądać Bleach :) w sumie to dobrze że się skończył bo już pewne motywy się zaczęły powtarzać
_________________
nawierzchnie na plac zabaw
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4426
Skąd: fnord
Wysłany: 2014-07-16, 12:28   

Death Note za mną. Długo opierałem się żeby namówić się na obejrzenie tego bo wszystkie opisy sugerowały że to jakaś teen drama z notatnikiem który zabija na pierwszym planie. Tymczasem wystarczyło że moja dziewczyna sprzedała mi to jako walkę mastermindów w rodzaju Sherlock vs Moriarty no i faktycznie to jest właściwy trop, łyknąłem i jestem zadowolony. Bardzo fajna seria, pod względem szybkości akcji czy międzyodcinkowych cliffhangerów pierwsza klasa. Na minus idzie trochę prostacki element nadnaturalny i parę niedoróbek "detektywistycznych".
 
 
mad5killz
skumbriach


Posty: 629
Skąd: masz krzesło?
Wysłany: 2014-07-16, 16:49   

Ściągnąłem Appleseed Alpha (2014), jarałem się pierwszym, zobaczymy jak wygląda Alfa. //toto
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,3 sekundy. Zapytań do SQL: 12