Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Podsumowanie czytelnicze 2013 roku
Autor Wiadomość
Oceansoul 


Posty: 79
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-01-02, 14:07   

dworkin napisał/a:
Proste. Porzuć wszystko, co robisz poza pracą zarobkową. Zastąp każdą aktywność wolnego czasu (a na pewno tego w pieleszach) czytaniem. W moim przypadku - odpada. Gry, filmy, seriale i jeszcze raz gry must be :D

Ja się kompletnie z tym nie zgodzę, bo i gram, i oglądam (tak filmy, jak i seriale), coś tam piszę, pracę też mam, dom trzeba ogarnąć, etc, a na liczbę książek nie narzekam. Może co najwyżej trochę mało śpię. ;) Po prostu czytam podczas niektórych 'pustych' czynności, jak jazda autobusem czy pociągiem, a do tego audiobooki podczas np. robienia zakupów albo siłowni. Już prędzej pomaga wspomniane przez Jandera wyłączenie internetu. :D Ale ogólnie to chyba dobra organizacja czasu wystarczy.
_________________
http://oceansoul.waw.pl
 
 
Jander 
Nonholik


Posty: 6189
Skąd: Kolabo. miasto Tichy
Wysłany: 2014-01-02, 14:13   

Oceansoul napisał/a:
Po prostu czytam podczas niektórych 'pustych' czynności, jak jazda autobusem czy pociągiem

To jest bardzo dobre, zauważyłem spadek czytania u mnie od kiedy nie jeżdżę pociągami i bardzo rzadko autobusami.
_________________
www.lovage.soup.io
 
 
dworkin 


Posty: 3222
Wysłany: 2014-01-02, 14:21   

Jezebel napisał/a:
Ja wiem, że fajnie sobie podbudować ego twierdzeniem, że ci, co przeczytali więcej pewno nie mają życia, ale wiecie - niektórzy ludzie po prostu szybciej czytają :P Też bym chciała :(

Nie, i tak tego nie widzę. Matematycznie. I nie mówię o braku życia, ale o poświęcaniu wolnego w domu na czytanie (przynajmniej w znakomitej większości), gdzie u mnie to jedno z kilku zajęć. Sama spójrz, że nadczytelniczka Procella nie ma czasu, by obejrzeć film w tygodniu. Zaś co do szybkiego czytania, nie wiem, co masz na myśli. Bo chyba nie przemyślałaś, w jakim zakresie mieści się średnia. Na pewno nie w takim, by jeden człowiek czytał kilka razy (a nawet pełne dwa, jeśli wierzyć statystykom) szybciej od drugiego. Zatem pozostaje kwestia poświęcanego czasu.
  
 
 
rybieudka 
Istota z głębin


Posty: 639
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-01-02, 14:22   

Oceansoul napisał/a:
czytam podczas niektórych 'pustych' czynności, jak jazda autobusem

Od kilku miesięcy lektura w komunikacji miejskiej to jakieś 70% mojego czytania, więc i tak jest nieźle.
_________________
Tekst to tylko pretekst do podtekstu...

RYBIEUDKA blog - http://rybieudka.blogspot.com/

Wrocławskie Spotkania z Fantastyką - http://www.wrosf.blogspot.com/

Jedyny TAKI katalog fantastyki - FANTASTA.PL
 
 
dworkin 


Posty: 3222
Wysłany: 2014-01-02, 14:25   

Czytanie w pojazdach innych niż szynowe prowadzi mnie prostą drogą do kulinarnych retrospekcji.
 
 
Jezebel 
Emerald


Posty: 862
Skąd: Kraków
Wysłany: 2014-01-02, 14:47   

dworkin napisał/a:
Bo chyba nie przemyślałaś, w jakim zakresie mieści się średnia. Na pewno nie w takim, by jeden człowiek czytał kilka razy (a nawet pełne dwa, jeśli wierzyć statystykom) szybciej od drugiego.

Moment, twierdzisz, że to niemożliwe? :D
_________________
life. is a state. of mind.

 
 
dworkin 


Posty: 3222
Wysłany: 2014-01-02, 14:57   

Nie. Pisałem o przeciętnym zakresie, czyli od powolnego czytania w granicach normy do szybkiego czytania w granicach normy. Czytanie tysięcy słów na minutę wykracza daleko poza te granice i dotyczy promila przeszkolonych albo wyjątkowych (odstających) umysłów.
  
 
 
Procella 


Posty: 1172
Skąd: L-space
Wysłany: 2014-01-02, 16:05   

dworkin napisał/a:
Sama spójrz, że nadczytelniczka Procella nie ma czasu, by obejrzeć film w tygodniu.

Nie tyle nie ma czasu, co przeważnie nie ma ochoty, bo woli czytać ;)
_________________
Well I live with snakes and lizards
and other things that go bump in the night
'Cuz to me everyday is Halloween

http://kotspinaksiazce.blogspot.com/
 
 
Shadowmage 


Posty: 3135
Skąd: Wawa
Wysłany: 2014-01-02, 16:53   

U mnie zdaje się coś kolo 80 tytułów, dokładnie jeszcze nie policzyłem. W każdym razie wynik ciut lepszy niż w zeszłym roku. I wychodzę na dworkinowego nolife'a :P
_________________

Ględzenie Shadowa - mój blog
 
 
dworkin 


Posty: 3222
Wysłany: 2014-01-02, 17:05   

Tego nie powiedziałem --_- I na pewno nie miałem na myśli 80 książek w ciągu roku jako przykładu nadludzkich możliwości (raczej 200). Miałem na myśli wybór sposobu na zagospodarowanie wolnego czasu. Bo skoro przeczytałeś 80, a ja 53, to na pewno nie grałeś tyle co ja :-P
  
 
 
Shadowmage 


Posty: 3135
Skąd: Wawa
Wysłany: 2014-01-02, 17:16   

To na pewno, bo prawie nie grywam już od dawna. Ogólnie to jest kwestia wyboru tego, co człowieka bawi.
_________________

Ględzenie Shadowa - mój blog
 
 
Młodzik 


Posty: 1210
Skąd: Warszawa/Radom
Wysłany: 2014-01-02, 17:41   

Wniosek z tego taki, że cholernie wolno czytam. Bo te 21 książek, które w wakacje przeczytałem to efekt niemalże całodziennego ślęczenia nad lekturą.
 
 
Sabetha 
Baba Jaga


Posty: 4243
Wysłany: 2014-01-02, 17:47   

W takim razie ja czytam cholernie szybko, bo mam czas na pracę, pracę w domu (wypracowania i sprawdziany pożerają czas jak mało co), konie, pisanie, rysowanie bohomazów, rower, gitarę i rośliny doniczkowe. Nie mam za to czasu na imprezy (bo już nie lubię), gry (bo nie umiem) i telewizję (bo nie chcę).
No dobra. Czytam niemal wyłącznie w pracy :badgrin:
_________________
"Wewnątrz każde­go sta­rego człowieka tkwi młody człowiek i dzi­wi się, co się stało".
T. Pratchett "Ruchome obrazki"
 
 
tr 


Posty: 540
Skąd: Kobyłka/ENE od W-wy
Wysłany: 2014-01-02, 18:37   

Ja tam sobie kiedyś policzyłem, że czytam około 80 stron na godzinę... czy to dużo, czy to mało nie mnie oceniać... mi tam wystarcza...
 
 
MadMill 
Bucek


Posty: 5380
Skąd: hcubyw ikleiw
Wysłany: 2014-01-02, 19:14   

Ja przeczytałem 66, i to przy posiadaniu i pracy i nawet żony, która nie za często mnie bije. Więc nie wiem skąd ten brak czasu u Was na czytanie :roll:

A w 2014 już też jedna przeczytana.
Sabetha napisał/a:
No dobra. Czytam niemal wyłącznie w pracy :badgrin:

Idź strajkuj, że lampek dobrych Wam nie kupują do szkół i tak w ogóle się nie da pracować --_-
_________________

"Życie... nienawidź je lub ignoruj, polubić się go nie da."
Marvin
 
 
Sabetha 
Baba Jaga


Posty: 4243
Wysłany: 2014-01-02, 19:20   

Madku, zanim zaczniesz mi zazdrościć i dorobisz się z tego powodu wrzodów żołądka, wiedz, że czytuję przed lekcjami (przyjeżdżam na miejsce o siódmej dziesięć), na dyżurach, jeśli nic się nie dzieje i po zajęciach, czekając na busa :P .

No i masz rację, jaka oświata, takie oświetlenie :badgrin:
_________________
"Wewnątrz każde­go sta­rego człowieka tkwi młody człowiek i dzi­wi się, co się stało".
T. Pratchett "Ruchome obrazki"
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 4399
Wysłany: 2014-01-02, 22:07   

No i przez Waszą rozmowę o ilości przeczytanych książek nic na ten temat nie powiem. --_-

Najlepsze, na które trafiłam w poprzednim roku (liczy się data lektury, nie wydania) to (kolejność przypadkowa, jeszcze nie wartościowałam): Krokodylowa skala Sheparda, Morfina Twardocha, Portret pani Charbuque. Asystentka pisarza fantasy Forda, Składany nóż Parkera, Fausteria Szydy, cykl pamiętników Adriana Mole'a Sue Townsend, Gambit Wielopolskiego Przechrzty, I dusza moja Cetnarowskiego, Bracia Sisters DeWitta, trylogia Abercrombiego, Bezcenny Miłoszewskiego, Arkadia Michałowskiej, Legion Cherezińskiej, cykl Hain LeGiun (powtórka), Holokaust F i Requiem dla lalek Zbierzchowskiego, Odwrotniak Małeckiego, Ambasadoria Mieville'a, Wśród obcych Walton, Inni ludzie Kosika, Niewidzialne miasta Calvino, Cryptonomicon Stephensona (powtórka), Amerykańscy bogowie Gaimana (powtórka), Żółte ptaki Powersa, Ciemno, prawie noc Bator (powtórka), Ektenia Strzeszewskiego, Przyszłem Głowackiego, Mężczyzna, który tańczył tango Perez-Revertego, Szczęśliwa ziemia Orbitowskiego, Moskoviada Andruchowycza, no i powtórki z Lema, po którego twórczości skaczę trochę chaotycznie, ale zawsze z olbrzymią przyjemnością.
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
Shadowmage 


Posty: 3135
Skąd: Wawa
Wysłany: 2014-01-02, 22:43   

Beata napisał/a:
No i przez Waszą rozmowę o ilości przeczytanych książek nic na ten temat nie powiem. --_-
I tak wiemy, że jesteś statsiarą :D
_________________

Ględzenie Shadowa - mój blog
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 4399
Wysłany: 2014-01-02, 23:24   

Łomatko, jak ten język ewoluuje! :mrgreen: Nauczyłam się z jednego bloga, że siedzę za skrzynią i czekam, by przywalić innym czytelnikom w plecy, gdy będą przechodzili mimo, gdyż w ten sposób poprawiam własne wyniki. Hmm... tej metody czytania jeszcze nie próbowałam. :badgrin:
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 5243
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2014-01-03, 07:46   

Bynajmniej nie przez brak czasu ale raczej znudzenie przeczytałem zaledwie 20 nowych książek. Najgorsze jest to że w większości żałuję poświęconego czasu - oprócz M. Harrisona nie znalazłem w nich tego czego szukam w literaturze i to niestety bardzo negatywnie odbiło się na mojej chęci eksperymentowania, oby 2014 był lepszy.
_________________
Sens nie jest aprioryczną strukturą obecności, lecz ruchem rozplenienia, efektem gry różnicy i powtórzenia //utrivv

Ł napisał/a:

wydrukowałem sobie ten wpis, złożyłem kartkę 8 razy i włożyłem do kieszeni mokrej koszuli. Wyschła od razu. I kota który leżał obok niej też zmumifikowało.


Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
bimali1 


Posty: 707
Wysłany: 2014-01-03, 12:36   

Kupiłem 165 książek, przeczytałem 67.
Przypadło mi do gustu paru autorów, jak Mitchell, Nesbo, Dicker, Zychowicz, Holman, Donaldson.
Niektóre pozycje spokojnie mógłbym sobie darować; największą porażką była próba powrotu do Ludluma, którego "Imperium Akwitanii" usiłuję zmęczyć od wakacji.
Jak zerknąłem na swoje podsumowanie 2012 roku, tezy tam zawarte mógłbym powtórzyć: staranniej dokonywać zakupów, dokończyć rozgrzebane cykle, czytać więcej klasyki.
Wyjdzie pewnie jak zawsze :-|
_________________
no i jestem
widzisz jestem
nie miałem nadziei
ale jestem
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6206
Skąd: Piła
Wysłany: 2014-01-03, 16:11   

U mnie 87, w tym dwie mangi i dwa zeszyty Sandmana. Nie liczę drobnicy.
Było by więcej, ale były różnego rodzaju obowiązki oraz inne rozrywki.
Zrealizowałem większość planów, w końcu przeczytałem Miéville i Chabona. Zrobiłwem sobie maratony z Novik, Kingiem, Eriksonem, Bovą. Udało mi się przeczytać kolejne pozycje z kanonu Sapkowskiego (Merlin bezapelacyjnie rządzi).
Z książek zasługujących na wspomnienie - Trafny wybór Rowling, Skoki Donaldsona i Morrigan
Olszówki.
Mało która książka mnie rozczarowała, bo w większości przypadków wiedziałem, że będzie słaba (zakończenie Dziedzictwa Paoliniego, cykl o Elryku Moorcocka).

Co planuję w 2014 : muszę dokończyć rozpoczęte cykle (Pamięć Smutek i Cierń, Behemot, Imperium Grozy, Skoki, cykl barokowy, Twardokęsek) oraz zebrać do końca Koło Czasu.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Luinloth 
mała wiedźma


Posty: 508
Skąd: Tichau
Wysłany: 2014-01-03, 17:04   

U mnie 20. Szału nie robi, bo zakładałam 30. Ja też czytam głównie w autobusach i pociągach, a w ostatnim roku miewałam okresy, że wolałam w autobusie spać niż robić cokolwiek :mrgreen:
_________________
spiral out, keep going.

lovage.soup.io
https://www.facebook.com/kotekkwasotek - Rękodzieło z krainy psychodelii
 
 
martva 
grzeczna dziewczynka


Posty: 1870
Wysłany: 2014-01-03, 19:54   

66. Najlepsze: Nieśmiertelny (<3!), Sezon Burz, Tuf Wędrowiec, Jonathan Strange i pan Norell (powtórka), Paragraf 22. Najsłabsze: Wioska przeklętych, Dziecko ciemności; rozczarowała mnie też Wyprawa łowcy ale to nie ten poziom. //sex //głaszcze
_________________
Potem poszłyśmy do robaków, które wiły się i kłębiły w suchej czerwonej glebie. Przewracały błoto i uśmiechały się w swój robaczy sposób, białe, tłuste i bezokie.
-Myślimy, ze słuszne jest i właściwe dla dziewczyny, by umarła. Dziewczyny muszą umierać, jeśli robaki mają jeść, jest w najwyższym stopniu słuszne, aby robaki jadły.
 
 
gelaZz 


Posty: 167
Skąd: Radom
Wysłany: 2014-01-06, 15:52   

U mnie 59 przeczytanych, 43 kupione w tym kilka ebooków. Najlepsze przeczytane w 13` to:

Limes Inferior Zajdla
Gra Endera Carda
Rok 1984 Orwella
Mag Fowlesa
Kwiaty dla Algernona Keyesa
Opoiwesci sieroty Valente
Oberki do końca świata Szostaka
Jonathann STrange i Pan Norell Clarke
i wiele innych
_________________
Rządzić znaczy służyć. Ci, którzy sprawują władzę, są jej niewolnikami. Tylko wygnaniec jest wolny. (…) Jesteśmy silni, chociaż rządzimy bez użycia siły.

Brian W. Aldis
 
 
Ard


Posty: 190
Wysłany: 2014-01-06, 19:26   

Przeczytałem 52 książki, czyli mniej więcej tyle, ile zakładałem.

Najlepsze: Co na kolację? (Schuyler), Fuga (Szostak), Dawni mistrzowie (Bernhard), Mądre dzieci (Carter), Gepard (Lampedusa).

Najsłabsze: Hanemann (Chwin), Aforyzmy z Zurau (Kafka), Romans prowincjonalny (Filipowicz).
_________________
Teraz rozchodzi się po wszystkich salach, przeganiając zastałą woń dymu, alkoholu i potu, delikatny, mdławy aromat Śniadania: kwiatowy, przenikliwy, zaskakujący bardziej niż barwa zimowego słońca, przejmuje przestrzeń we władanie nie tyle za sprawą swej zwierzęcej ostrości czy natężenia, ile wskutek nader zawiłego wiazania molekuł, współuczestnicząc w sekretnej magii, dzięki której - co nieczęsto się zdarza - Śmierci tak wyraźnie daje się do zrozumienia, żeby się odpierdoliła - T. Pynchon
 
 
Kalevala 
primordial


Posty: 281
Skąd: Kraków
Wysłany: 2014-01-06, 22:26   

U mnie 46, ale w przypadku książek liczba w zasadzie mówi niewiele.

Rok w którym po raz pierwszy zetknęłam się z Ucztą Wyobraźni - na sam początek poleciał Nieśmiertelny - zdaje mi się, że na pierwsze spotkanie nie mogłam trafić lepiej. Zakochałam się w "Nieśmiertelnym", a chociaż późniejsza lektura Palimpsestu już mnie aż tak nie zachwyciła, to w dalszym ciągu pozostaję fanką Valente.

Z innych bardzo mocnych tegorocznych punktów mogę wymienić Jonathana Strange..., Zgrozę w Dunwich (przerwaną i niedokończoną), Kwiaty dla Algernona i opowiadania Poego. No i Wieki światła, chociaż tutaj zostało mi jeszcze kilkadziesiąt stron.

Poza fantastyką bezsprzecznie króluje Na wschód od Edenu, pewnie mój tegoroczny numer jeden.

Rozczarowania? Odrobinę gaimanowa Koralina i bardzo mocno Lśnienie. A jeszcze bardziej - Czarodzicielstwo. W tym przypadku była to moja pierwsza droga przez mękę, jeśli chodzi o Pratchetta. O Amberze nie będę wiele wspominała :mrgreen:

Najgorszym co mnie w tym roku spotkało, był Anioł Jessiki Mastertona. W trakcie czytania nie miałam pojęcia, jaka powinna być moja reakcja - śmiech czy zażenowanie :-P Nie nastawiałam się na wiele, jednak ta książka odstraszyła mnie chyba na dobre od twórczości autora :mrgreen:

Na przyszły rok - co ma być, to będzie. Wiele w planach, ale moje plany w 90% przypadków realizują się zupełnie na opak. Jedyne, co pewne, to spokojne kontynuowanie UW. Mam też nadzieję na podokańczanie tego miliona porozpoczynanych tomiszczy :mrgreen:
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7402
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2014-01-07, 10:13   

Przeczytałem/przesłuchałem 42. Mam jeszcze trzy napoczęte (jednej na pewno nie skończę). Kupiłem 41. W obu kategoriach najmniej od 2008 roku. Co więcej wiele z przeczytanych pozycji to powtórki z lat.
Do najlepszych (nie biorę pod uwagę powtórek) zaliczam Opuścić Los Raques Żerdzińskiego, I dusza moja Cetnarowskiego, Holokaust F Zbierzchowskiego, Czarne Anny Kańtoch, Pustą przestrzeń Harrisona, właśnie "napoczętą" Europę Daviesa oraz Lema: Pokój na ziemi i Wizję lokalną.

Plany na przyszły rok: więcej klasyki jak Dick, Lem czy Leiber, więcej UW (tylko ww. Harrison z wydanych w zeszłym roku), więcej historii i lit. popularnonaukowej, odrobić zaległości z zeszłorocznymi NF. No i więcej audiobooków.
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
Magg0t 
Corrupt


Posty: 149
Wysłany: 2014-01-09, 19:19   

Rok 2013 skończył się z zaskakującą liczbą 104. Zaskakującą, gdyż myślałem, że będzie dużo gorzej biorąc pod uwagę fakt, że nie miałem w zasadzie czasu na nic bo moją uwagę raczej zajmowały zawirowania z pracą, ślub, kupno mieszkania itp. Ale ten wynik to w sumie zasługa kupna Kundla i czytania gdzie popadnie ;) A także mieszkania w miejscu gdzie internet nie dochodzi (tak zdarzają się dalej takie miejsca w tym kraju;)
Najlepsze książki przeczytane w 2013? Ameksyka, Ostateczny argument królów, Składany nóż, Trafny wybór.
Najgorsze ? Trucizna, Dreszcz, Blitzkrieg 1939.
Staram się czytać coraz mniej słabizn, ale czasem po prostu nie potrafię się oprzeć i funduję sobie małą dawkę samobiczowania przez czytanie g***n ;)
 
 
rybieudka 
Istota z głębin


Posty: 639
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-01-10, 09:37   

Magg0t napisał/a:
czasem po prostu nie potrafię się oprzeć i funduję sobie małą dawkę samobiczowania przez czytanie g***n ;)

Mam podobnie, przez co - paradoksanie:
Magg0t napisał/a:
Najgorsze (...) Blitzkrieg 1939.

wydaje się być rekomendacją, bo akurat zalega gdzieś na półce :P
_________________
Tekst to tylko pretekst do podtekstu...

RYBIEUDKA blog - http://rybieudka.blogspot.com/

Wrocławskie Spotkania z Fantastyką - http://www.wrosf.blogspot.com/

Jedyny TAKI katalog fantastyki - FANTASTA.PL
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

OGIEN I LÓD - Przystan mil/osników prozy George'a R. R. Martin'a


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant | Craiis ]

Strona wygenerowana w 0,2 sekundy. Zapytań do SQL: 13