Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Rafał Dębski
Autor Wiadomość
Toudisław 
Ropuszek

Posty: 6076
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2007-11-08, 11:22   Rafał Dębski

Rafał Dębski (ur. 1969) – polski pisarz fantasy. Z wykształcenia i zawodu psycholog. Debiutował w "Nowej Fantastyce" nr 5/1998. Do dziś opublikował liczne opowiadania i powieści. Jego teksty pojawiały się w "Fenixie", "Magii i Mieczu" i "Science Fiction, Fantasy i Horror". Niektóre jego powieści to Łzy Nemezis (wydawnictwo Copernicus), Przy końcu drogi (Fantasmagoricon) Czarny Pergamin (Fabryka Słów), Gwiazdozbiór Kata i Labirynt von Brauna (Wydawnictwo Dolnośląskie) Kiedy Bóg Zasypia (Fabryka Słów).


* A.D.XIII, tom 1 -
* Czarny Pergamin -
* Gwiazdozbiór Kata -
* Kiedy Bóg zasypia -
* Labirynt von Brauna -
* Młode wilki polskiej fantastyki. Tom 1: Mistrzowie fantasy
* Przejście -
* Przy końcu drogi -
* Łzy Nemesis -
* Żelazne kamienie -


Zapraszam do dyskusji o twórczości Rafała Dębskiego. i do zadawnienia pytań Autorowi
_________________
 
 
Aexalven 
Prawa Racica Sarenki


Posty: 226
Skąd: Świątynia
Wysłany: 2007-11-09, 14:14   

Jak już napisałem, "Kiedy Bóg zasypia" uważam za arcydzieło, w końcu ktoś poruszył tę tematyke w taki sposób, w jaki może przypaść mi do gustu. Mam tylko jedno pytanie, które nie daje mi spokoju:

Nie rozumiem chyba za bardzo wątku Sewy i Wiłły. Może inaczej, nie rozumiem powiązania tego wątku z głównym wątkiem powieści. Niemniej jednak uważam go za doskonałe dopłenienie historii, a kolega, który też to przeczytał rzekł tak "Ja się skupiłem głównie na losach tego fajnego zombiego. Coś mnie wciągnął ten wątek miłosny".
_________________
Jam jest Aexalven Fendadra, prawa Racica Pięknej Sarenki.
Wstąp do Kościoła Sareńskiego, sprzymierz się z Sarenką i pokonaj złego Swinetana i jego miniony.
 
 
Tigana 
Sandman


Posty: 4427
Skąd: Czerwone Zagłębie
Wysłany: 2007-11-09, 14:50   

Było słodzenie - nadeszła chwila krytyki. Po przeczytaniu kilku pozytywnych recenzji sięgnąłem po "Czarny Pergamin" i srodze sie zawiodłem. O ile większość książek kończę (niekiedy na siłę) to tą powieść zaniechałem w połowie. Nie znalazłem tam nic ciekawego ani twórczego - za to mnóstwo schematów. No i styl mi jakoś nie podszedł.
_________________
"Z gustami literackimi jest po trosze jak z miłością: zdumiewa nas, co też to inni wybierają"
Andre Maurois

 
 
R. Dębski 

Posty: 46
Wysłany: 2007-11-09, 14:53   

Aexalven
Watek Sewy I Wiłły napisałem specjalnie dla żony. Rzeczywiście nie łączy się bezpośrednio z powieścią, ale - mam nadzieję - tworzy pewien nastrój, stanowi oderwanie od ociekającej krwią historii. Całkiem sporo ludzi zwraca uwagę głównie na tę część powieści - emocjonalną, bardzo osobistą. Jest też część odbiorców, którzy mnie odsądzają za to do czci i wiary. Ale to tez oznacza, że wątek zapada w pamięć :mrgreen: , a to najważniejsze.

Tigana
Jeszcze się taki nie narodził, co by wszystkim... itd. Czarny Pergamin to typowy romans rycerski, celowo nakreślony pewnymi schematami, odwołaniami do Tristana i Izoldy, Cyda, Cyrano de Bergeraca itd. Nie każdemu smakuje coś takiego. Zresztą trudno oczekiwać, że jedna pozycja spodoba się wszystkim. A recenzje były bardzo różne. Od zachwytów po totalną , miażdżącą krytykę. Dla mnie najważniejsza okazała się ocena czytelników w postaci Nautilusa :-) . Mam jedynie nadzieję, że rozczarowanie nie zniechęci Cię do sięgnięcia po inne moje książki. Nie wiem, czy się spodobają, ale jedno mogę obiecać - są bardzo różne.
 
 
Aexalven 
Prawa Racica Sarenki


Posty: 226
Skąd: Świątynia
Wysłany: 2007-11-09, 15:23   

Rzeczywiście, ten wątek miłosny odebrałem ja sam bardzo emocjonalnie, nie powiem, żebym się wzruszył, ale zawsze po zamknięciu książki i robiąc sobie przerwę w czytaniu myslałem, co się dalej z pięknym Sewą i biedną Wiłłą będzie działo. Najbardziej jednak rozbawił mnie moment, jak Sewa "próbował podarować kwiaty" ukochanej ;]
_________________
Jam jest Aexalven Fendadra, prawa Racica Pięknej Sarenki.
Wstąp do Kościoła Sareńskiego, sprzymierz się z Sarenką i pokonaj złego Swinetana i jego miniony.
 
 
R. Dębski 

Posty: 46
Wysłany: 2007-11-09, 15:26   

Mnie też. Ale obszerniej tego nie skomentuję, żeby nie spojlerować. Chociaż w odniesieniu do tego akurat wątku spojlery nie są specjalnie szkodliwe.
 
 
Tigana 
Sandman


Posty: 4427
Skąd: Czerwone Zagłębie
Wysłany: 2007-11-09, 15:49   

R. Dębski napisał/a:
. Mam jedynie nadzieję, że rozczarowanie nie zniechęci Cię do sięgnięcia po inne moje książki. Nie wiem, czy się spodobają, ale jedno mogę obiecać - są bardzo różne.

Ja się tak szybko nie zrażam (z małymi wyjątkami) tak więc możesz na mnie liczyć, że jak tylko wpadnie mi w bibliotece inna twoja książka to wypożyczę i przynajmniej spróbuje przeczytać.
A pisząc powieść "Kiedy Bóg zasypia" nie bałeś się, ze Ci ktoś "piroga a'la Sapkowski" zarzuci ?
_________________
"Z gustami literackimi jest po trosze jak z miłością: zdumiewa nas, co też to inni wybierają"
Andre Maurois

 
 
R. Dębski 

Posty: 46
Wysłany: 2007-11-09, 16:45   

Gdyby się człowiek bał takich rzeczy, to by w ogóle niczego nie pisał. Zresztą zagrożenie "Pirogiem" jest wtedy, kiedy się autor posługuje mętną wiedzą na temat mitologii, kombinuje i tworzy z powietrza. Ja postarałem się odrobić lekcję. "Kiedy Bóg ..." jest w warstwie faktograficznej oparty na wydarzeniach historycznych na tyle ściśle, na ile to możliwe biorąc pod uwagę mizerię materiału źródłowego, a w warstwie mitologicznej dokonałem kompilacji dostępnych śladów dawnych wierzeń narodów słowiańskich. Wbrew pozorom, trochę tego jest.
 
 
Toudisław 
Ropuszek

Posty: 6076
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2007-11-09, 18:18   

R. Dębski napisał/a:
Wbrew pozorom, trochę tego jest

jest sporo tylko naklądy tych źródeł są niewielkie. Ale wiadomości jest skąd czerpać. Teraz pojawilo się kilka nowych publikacji. Ja na razie przeczytałem tylko fragment Kiedy Bóg zasypia i nawet nawet nie powiem.
A jeke plany na przyłosć ? co następnego ukarze się w księgarniach ?
_________________
 
 
R. Dębski 

Posty: 46
Wysłany: 2007-11-09, 19:08   

Z tymi materiałami i opracowaniami trzeba bardzo uważać. W niektórych można znaleźć prawdziwe kwiatki, jak choćby boga podziemi Nyję, który w istocie rzeczy został wymyślony przez Długosza. Albo informacje jakoby Swarożyc nie miewał posągów, choć u Thietmara można znaleźć relację, iż pogańscy wojownicy nieśli na ramionach rzeźbę "diabła Swarożyca".
A plany na przyszłość? W tym tygodniu ma się wreszcie ukazać zbiór opowiadań "Pasterz Upiorów". Potem, pewnie na początku przyszłego roku, powieść wojenna "Wilki i orły", której akcja rozgrywa się we współczesnej Czeczenii. Jakoś zaraz potem trzecia część kryminału. Poza tym pewnie jakieś opowiadania w SFFH i antologiach. A co dalej - zobaczymy. mam ochotę wziąć się za powieść obyczajową. W zasadzie powinienem także napisać kontynuację książki historycznej "Przy końcu drogi". Trochę tego jest...
 
 
bartold


Posty: 71
Skąd: Miasto Drzwi
Wysłany: 2007-11-14, 16:25   

A mnie bardziej podszedł "Gwiazdozbiór". Wątek miłosny - wg mnie - znacznie lepszy niż w "Kiedy Bóg...", bardziej wyraziste postacie, bliżej moich favourite klimatów. Gdyby jeszcze Jakub nie zaczynał jako taki hero, byłoby już w ogóle fajnie :D
_________________
Flame over all...
 
 
Toudisław 
Ropuszek

Posty: 6076
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2007-11-14, 17:02   

R. Dębski napisał/a:
Z tymi materiałami i opracowaniami trzeba bardzo uważać. W niektórych można znaleźć prawdziwe kwiatki, jak choćby boga podziemi Nyję, który w istocie rzeczy został wymyślony przez Długosza. Albo informacje jakoby Swarożyc nie miewał posągów, choć u Thietmara można znaleźć relację, iż pogańscy wojownicy nieśli na ramionach rzeźbę "diabła Swarożyca".

Tak się składa że co niec się interesuje i wiem ile jest problemu z żetelnosć źódeł i z nazwami bogów. To naprawdę spora praca i zawsze moze znlaeść się ktoś kto zażuci błąd powołując się na inne źródło
R. Dębski napisał/a:
A plany na przyszłość? W tym tygodniu ma się wreszcie ukazać zbiór opowiadań

A cio to ? Może jakiś mały kawłeczek na zachętę ?? Albo czego mamy się spodziewać ? //ari
bartold napisał/a:
A mnie bardziej podszedł "Gwiazdozbiór".

No właśnie mam okazję przeczytać tą ksiązkę. I nie wiem czy warto i co to w ogóle jest
_________________
 
 
R. Dębski 

Posty: 46
Wysłany: 2007-11-14, 19:28   

Toudisław napisał/a:
To naprawdę spora praca i zawsze moze znlaeść się ktoś kto zażuci błąd powołując się na inne źródło


Moje doświadczenie uczy, że zawsze znajdzie się ktoś, kto zarzuci błąd. Niekoniecznie powołując się na cokolwiek :mrgreen:


Toudisław napisał/a:
Może jakiś mały kawłeczek na zachętę ?? Albo czego mamy się spodziewać ?


Tutaj link do notki wydawcy:
http://www.fahrenheit.net...siazka&pid=356,

A tutaj do tytułowego opowiadania:
http://katedra.nast.pl/ar...asterz-Upiorow/


Toudisław napisał/a:
No właśnie mam okazję przeczytać tą ksiązkę. I nie wiem czy warto i co to w ogóle jest


No cóż, ode mnie raczej nie doczekasz się wiążącej odpowiedzi :mrgreen: .


Bartold
Gwiazdozbiór to de facto ostatnia moja książka fantastyczna. Podwójnie ostatnia, mogę powiedzieć - bo napisana najpóźniej, młodsza od "Kiedy Bóg...", choć wyszła kilka miesięcy wcześniej, a poza tym jest moim pożegnaniem z tym gatunkiem literatury.
 
 
Terrapodian 


Posty: 75
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2007-11-14, 19:40   

Czytałem jedynie "Gwiazdozbiór Kata" i przyznaję że książka kopie. Najbardziej podobała mi się postać głównego bohatera, bo i rzadko głównym bohaterem jest człowiek o tak niewdzięcznym zawodzie jak kat, a jednocześnie tak "wyrobionym" w tym fachu. W jakimś stopniu przypominał mi Geralta.

Książkę "zjadłem" w ciągu, mniej więcej, sześciu-siedmiu godzin, więc o czymś to też świadczy.
_________________
Bóg mi wybaczy. W końcu to jego fach. ~ Heinrich Heine na łożu śmierci
 
 
bartold


Posty: 71
Skąd: Miasto Drzwi
Wysłany: 2007-11-14, 19:52   

No i tego (że ostatnia) żałuję :D Bo wg mnie znacznie lepsza od "Kiedy Bóg..."i s-ka. Może kwestia bohatera, ale nie wiem.
_________________
Flame over all...
 
 
Neander 
Rex Mundi


Posty: 64
Skąd: mam wiedzieć?!
Wysłany: 2007-11-14, 22:50   

Rafała Dębskiego czytałem tylko "Czarny pergamin" zachęcony pozytywnymi opiniami oraz 'polecankami' znajomych. Nie powiem, żeby Nautilus się do tego nie przyczynił. Nie zawiodłem się, ale też nie zachwyciłem. Zwykłe czytadło 'o niczym' właściwie. Choć wizja świata podzielonego na dwie zwalczające się grupy jest ciekawa i warta kontynuacji lecz z innymi bohaterami i inną fabułą.

Tym samym sądzę, iż Nautilus powinien być przyznany komu innemu - tyle jest książek o niebo lepszych od "Czarnego pergaminu".
_________________
Jak zostać fantastą? Proste. Wystarczy żyć w irracjonalnym państwie kierującym się surrealistycznymi zasadami, wśród nietuzinkowych ludzi przeżywających nieprawdopodobne przygody.

Kir Bułyczow
 
 
R. Dębski 

Posty: 46
Wysłany: 2007-11-15, 10:17   

Neander napisał/a:
Choć wizja świata podzielonego na dwie zwalczające się grupy jest ciekawa i warta kontynuacji lecz z innymi bohaterami i inną fabułą.
Tym samym sądzę, iż Nautilus powinien być przyznany komu innemu - tyle jest książek o niebo lepszych od "Czarnego pergaminu".


Wybacz, ale akurat taka dualistyczna wizja świata jest IMHO literacko banalna i wytarta fabularnie niczym tyłek pawiana. Jak już nieraz tłumaczyłem przy różnych okazjach, a także w tym wątku, Czarny Pergamin jest po prostu romasnem rycerskim. Jak widać, opowieść o miłości, honorze i prawdziwej przyjaźni podobała się na tyle, żeby czytelnicy na nią zagłosowali, choć promocja książki pozostawiała wiele do życzenia. Nie wiem czy zasłużyłem na nagrodę, czy nie, bo nie pisarzowi to osądzać, dlatego właśnie organizuje się plebiscyty i konkursy. Według Ciebie absolutnie nie powinienem jej otrzymać, według sporej grupy czytelników jak najbardziej. Dla mnie, jako autora, najważniejsze jest, że rzecz budzi różnorakie emocje, bo to oznacza, iż jednak trafia do odbiorcy.
 
 
Neander 
Rex Mundi


Posty: 64
Skąd: mam wiedzieć?!
Wysłany: 2007-11-15, 11:11   

R. Dębski napisał/a:
Wybacz, ale akurat taka dualistyczna wizja świata jest IMHO literacko banalna i wytarta fabularnie niczym tyłek pawiana.


Możliwe, ale ja jako nieobyty z aż tak podzielonym światem się nie spotkałem. Był świat podzielony na frakcje, ale nie pamiętam świata z państwami - magicznym i tym -nie-magicznym.

R. Dębski napisał/a:
choć promocja książki pozostawiała wiele do życzenia


Zgodzę się, o książce usłyszałem dopiero po Nautilusie.

R. Dębski napisał/a:
Według Ciebie absolutnie nie powinienem jej otrzymać, według sporej grupy czytelników jak najbardziej.


Ja po prostu wyraziłem swoją opinię. Chociaż dopiero teraz zobaczyłem listę nominowanych i stwierdzam, że spośród tych jest to powieść chyba najlepsza(nie czytałem wszystkich stąd to chyba). A co do tej 'sporej grupy czytelników' to w tym roku ta grupa spora nie była. Zresztą nie będę się sprzeczać.
_________________
Jak zostać fantastą? Proste. Wystarczy żyć w irracjonalnym państwie kierującym się surrealistycznymi zasadami, wśród nietuzinkowych ludzi przeżywających nieprawdopodobne przygody.

Kir Bułyczow
 
 
R. Dębski 

Posty: 46
Wysłany: 2007-11-15, 12:15   

Neander napisał/a:
Ja po prostu wyraziłem swoją opinię. Chociaż dopiero teraz zobaczyłem listę nominowanych i stwierdzam, że spośród tych jest to powieść chyba najlepsza(nie czytałem wszystkich stąd to chyba). A co do tej 'sporej grupy czytelników' to w tym roku ta grupa spora nie była. Zresztą nie będę się sprzeczać.


Ależ ja nie dyskutuję z Twoją opinią, do której masz święte prawo. Co do grupy głosujących, na pewno była mniejsza niż w przypadku posługiwania się głównie komórkami, ale dla mnie nagroda jest tym cenniejsza, że większość głosów zostało wysłanych pocztą, a to znaczy, że komuś chciało się wypełnić kupon, wyjść z domu i zadać sobie trud nadania przesyłki, co w dzisiejszych czasach netowego rozleniwienia może zakrawać wręcz na heroizm :mrgreen: .

Jeśli chodzi o świat podzielony, mówiąc o banalności pomysłu nie mam na myśli konkretnego rozwiązania, ale zasadę jako taką. Zresztą podział na krainy magii i bezmagii także specjalnie odkrywczy nie jest. Tym bardziej, że w Pergaminie nie chodzi o podział faktyczny, ale porządek prawny. Taki dualizm można wręcz znaleźć wokół nas - kościół (nie tylko katolicki) stanowczo zabrania parać się tym, co nazywamy czarami. Ale są też ludzie (a nawet całe grupy społeczne), zajmujący się nimi, wierzący święcie w skuteczność obrzędów, jak choćby wyznawcy voo-doo. Mamy zrzeszenia czarownic (celują w tym Wyspy Brytyjskie), w których wielu członków widzi coś więcej niż tylko zabawę. Podobnych przykładów jest sporo.
Bardzo ostry podział na światy magiczne i niemagiczne, znakomicie widać w cyklu o Harrym Potterze, szczególnie pierwszych częściach, bo potem to się trochę zaczyna rozmywać. Można też znaleźć podobne koncepcje chociażby w literaturze średniowiecza czy w pewnych aspektach kultury celtyckiej. Wystarczy też przyjrzeć się zapiskom alchemików. Magia zawsze stanowi pewne tabu, samo dopuszczanie jej istnienia automatycznie dzieli świat na realny i ezoteryczny nie tylko pod względem koncepcyjnym, ale nawet konkretnych terytoriów.
 
 
Tigana 
Sandman


Posty: 4427
Skąd: Czerwone Zagłębie
Wysłany: 2007-11-19, 17:42   

Pozwolę sobie na małą reklamę.





Wydawnictwo Fantasmagoricon napisał/a:

Być może to Andrzej Sapkowski jest autorem najbardziej znanej polskiej powieści z gatunku historycznego fantasy, ale Rafał Dębski jest z całą pewnością tym, który ten gatunek najciekawiej rozwija. Zawarte w tym zbiorze opowiadania są tego dobrym dowodem. Poruszające się czasami na granicy horroru opowieści, rozgrywające się w miłych sercu realiach historycznych, okraszone są doskonale odmierzonymi dawkami mitologii słowiańskiej, z której wywodzące się bóstwa i demony nabierają niespodziewanie realnego wymiaru. Strzygi, upiory i inne niesamowite istoty bliższe są nam w końcu niż celtyckie elfy czy nordyckie krasnoludy.
Ale wpasowywanie twórcy powieści „Łzy Nemezis” i „Przy końcu drogi” w ramy „twórcy jednego gatunku” nie jest dobrym pomysłem, o czym również „Pasterz Upiorów” przekonuje. Autor radzi sobie świetnie zarówno z realiami początku XX wieku, futurystycznej kosmicznej podróży, czy postmodernistycznego fantasy. Nieobce mu są Lovecraftowskie klimaty, nie boi się też sięgać po – zdawałoby się do cna wyprane – popularne motywy chrześcijańskie.
Zatem – przed Państwem Rafał Dębski, w różnych kostiumach, ale wciąż tak samo znakomity.

Zbiór zawiera opowiadania:

* Moc okruchu
* Zwykła dziewka
* Kosmiczne opętanie
* Narodziny nadziei
* Tajemnica śmierci Alberto Diaza
* Ujarzmić miasto
* Pasterz Upiorów

_________________
"Z gustami literackimi jest po trosze jak z miłością: zdumiewa nas, co też to inni wybierają"
Andre Maurois

 
 
R. Dębski 

Posty: 46
Wysłany: 2007-11-30, 10:27   

Na prośbę i w imieniu wydawcy pozwalam sobie wkleić tę informację:

Wydawnictwo Fantasmagoricon
serdecznie zaprasza
na spotkanie

z Rafałem Dębskim

w związku z ukazaniem się wyboru opowiadań pt.

PASTERZ UPIORÓW

ZAPRASZAMY

07.12. 2007 g. 19.00
TRAFFIC CLUB
ul. Bracka 25
00-28 Warszawa

08 .12. 2007 g. 14.00
KSIĘGARNIA “KONKRET”
ul. Zondka 3
05-825 Grodzisk Mazowiecki
 
 
Toudisław 
Ropuszek

Posty: 6076
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2007-11-30, 21:00   

Mnie nie będzie niestety. A chętnie by wpadł. Zbiór zapowiada się fajnie. Myślę że się kiedyś za niego wezmę.
A teraz jestem świeżo po opowiadaniu z antologii A.D.XIII, tom 1 -.
Trochę dziwne to opowiadanko. Klimat mocno tajemniczy. Ale dość ciekawe. Trzymało w napięciu i muszę powiedzieć że dość dobre było i że mnie zaciekawiło. A sąd ten pomysł ? nie bałeś się ataków że szkalujesz religię itp...
No i dość nie klasyczne spojrzenie za tą "Złą" stronę barykady. Jak na pierwszy kontakt z twoją twórczością to jestem zadowolony.
_________________
 
 
R. Dębski 

Posty: 46
Wysłany: 2007-12-01, 10:27   

Toudisławie

Przecież w tym opowiadaniu nie ma nic obrazoburczego. Nawet jednego kontrowersyjnego zdania. fabułę oparłem o styk trzech wielkich systemów religijnych. Zresztą termin "styk" jest tutaj nieodpowiedni. Chrześcijaństwo, islam i judaizm mają więcej cech wspólnych niż różnic. Te niby wielkie różnice, jakie na co dzień spostrzegamy wynikają z ludzkiej niedoskonałości, z takiej czy innej interpretacji doktryny filozoficznej, zniekształcającej podstawowe przesłanie. na przykład dla muzułmanów Isa, czyli Jezus był prorokiem, świętym mężem. Co więcej, w niektórych odłamach islamu jest on utożsamiany z mahdim - mesjaszem, który ma nadejść, by zwalczyć zło.
 
 
Toudisław 
Ropuszek

Posty: 6076
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2007-12-04, 12:07   

R. Dębski napisał/a:
Przecież w tym opowiadaniu nie ma nic obrazoburczego.

Ale czy ja coś takiego powiedziałem ? Stwierdziłem tylko że ktoś mógł to tak zinterpretować. Dobre diabły złe Anioły itp. To była naprawdę ciekawa wizja świata i dość dobrze przekazana.
R. Dębski napisał/a:
Chrześcijaństwo, islam i judaizm mają więcej cech wspólnych niż różnic. Te niby wielkie różnice, jakie na co dzień spostrzegamy wynikają z ludzkiej niedoskonałości, z takiej czy innej interpretacji doktryny filozoficznej, zniekształcającej podstawowe przesłanie.

Za takie zdania palili kiedyś na stosie :mrgreen: :mrgreen:
Ale zgadzam się tutaj.
W twoim opowiadaniu podobała i się kreacja psychiki głównego bechtera. Zrobiło to na mnie spore wrażenie.

A tutaj wywiad z Rafałem
http://www.radiokrakow.pl...izpowrotem_arch

Cytat:
25 października:

Spotkaliśmy się z Rafałem Dębskim - autorem opowiadań, powieści, miłośnikiem historii i białej broni. Głównym tematem rozmowy była ostatnia książka Dębskiego "Gwiazdozbiór kata"
_________________
 
 
Toudisław 
Ropuszek

Posty: 6076
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2008-03-22, 13:11   

Cytat:
Kto tak naprawdę stoi za tragedią w Biesłanie?

Żołnierze, terroryści, bojownicy o wolność, podwójni agenci i odpowiedni ludzie na stanowiskach. Rafał Dębski, znany ze swojej twórczości fantasy tym razem wkracza na grunt historii najnowszej.
Sam środek konfliktu Rosji i Czeczenii. Walka toczy się o wolną Republikę Iczkerii, wartości religijne oraz zachowanie własnej tożsamości i przekonań. Ale walka ma także drugie dno – handel narkotykami, pieniądze z niezbyt czystych interesów, zwykłe ambicjonalne starcia. To, czego chcą ci na górze, nie zawsze pokrywa się z tym, czego pragną zwykli żołnierze.

To pierwsza w Polsce powieść wykorzystująca wydarzenia, które znamy z pierwszych stron gazet. Błyskawiczne zwroty akcji i wnikliwy opis sytuacji, także politycznej sprawiają, że Orły i Wilki znajdują się w czołówce rodzimej produkcji spod znaku sensacji.
Wydawnictwo: Red Horse


Nowa książka Rafała. To nie fantastyka ale zapowiada się ciekawie
_________________
 
 
Tigana 
Sandman


Posty: 4427
Skąd: Czerwone Zagłębie
Wysłany: 2008-03-23, 11:40   

Toudisław napisał/a:
Nowa książka Rafała. To nie fantastyka ale zapowiada się ciekawie

Nie jestem pewien, ale Rafał chyba zapowiadał rozbrat z fantastyką - stąd ta książka.
_________________
"Z gustami literackimi jest po trosze jak z miłością: zdumiewa nas, co też to inni wybierają"
Andre Maurois

 
 
R. Dębski 

Posty: 46
Wysłany: 2008-03-28, 16:25   

"Wilki i orły" nie są czymś wyjątkowym w mojej twórczości. Na osiem wydanych przez mnie powieści tylko cztery są związane z szeroko pojętą fantastyką.
Jeśli chodzi o ten rozbrat.... Ano zapowiadałem i faktycznie się "rozbratałem", przynajmniej z dłuższą formą. Ale zapewne z czasem zaniecham też pisania opowiadań. Utwierdzają mnie w tym uwagi i opinie forumowych czytelników oraz branżowych krytyków. Fantastyka najwyraźniej jest nie dla mnie, choć darzę ją głębokim uczuciem. Tak to już jest w miłości - wcale nie musi zostać odwzajemniona :-) . Jeden z moich przyjaciół-autorów, po przeczytaniu ostatniego tekstu mego autorstwa w SFFH, powiedział: "Świetny kawałek. Ale wiesz chyba, że tak się u nas fantastyki nie pisze". Wiem :mrgreen: . I dlatego trzeba było wyciągnąć wnioski.
 
 
Tigana 
Sandman


Posty: 4427
Skąd: Czerwone Zagłębie
Wysłany: 2008-03-28, 17:20   

R. Dębski napisał/a:
Jeden z moich przyjaciół-autorów, po przeczytaniu ostatniego tekstu mego autorstwa w SFFH, powiedział: "Świetny kawałek. Ale wiesz chyba, że tak się u nas fantastyki nie pisze". Wiem :mrgreen: . I dlatego trzeba było wyciągnąć wnioski.

Dla mnie to opowiadanie było pierwszym spotkaniem z katem Jakubem i tak je zrecenzowałem:
"Mnie osobiście proza Dębskiego nie przekonuje – brakuje mi w niej lekkości. Dodatkowy mankament to rwanie się fabuły – akcja raz toczy się w teraźniejszości, aby akapit dalej cofnąć się o kilka dni. Nie miałem do tej pory okazji przeczytać wcześniejszych opowiadań o Jakubie – podejrzewam jednak, że ich wielbiciele także i w tym utworze znajdą coś dla siebie."
Być może gdybym miał okazję przeczytać cały "Gwiazdozbiór kata" to zmieniłbym zdanie póki co jestem na "nie".
_________________
"Z gustami literackimi jest po trosze jak z miłością: zdumiewa nas, co też to inni wybierają"
Andre Maurois

 
 
R. Dębski 

Posty: 46
Wysłany: 2008-03-31, 10:19   

Ale ja nie odnosiłem się do Twojej opinii, której w ogóle nie znałem, niepotrzebnie więc wziąłeś moje słowa do siebie. Jak każdy czytelnik, masz prawo do swojego zdania, a ja - jako autor - mogę się z nim z gadzać albo nie, natomiast wszelka dyskusja w tym miejscu byłaby najzupełniej pozbawiona sensu i jałowa. "Stepowy kobierzec gwiazd" napisałem dla odbiorcy, który lubi własnie takie klimaty - retrospekcję, delikatne łamanie konwencji, duży ładunek emocji.
Nie chodzi przecież o to jedno opowiadanie, które podałem jako nabliższy (czasowo) przykład, ale o pewne szersze zjawisko.
 
 
Tigana 
Sandman


Posty: 4427
Skąd: Czerwone Zagłębie
Wysłany: 2008-03-31, 16:37   

R. Dębski napisał/a:
Ale ja nie odnosiłem się do Twojej opinii, której w ogóle nie znałem, niepotrzebnie więc wziąłeś moje słowa do siebie.

Nie biorę tego do siebie - po prostu przytoczyłem swoją opinie o tym opowiadaniu.
R. Dębski napisał/a:
Jak każdy czytelnik, masz prawo do swojego zdania, a ja - jako autor - mogę się z nim zgadzać albo nie, natomiast wszelka dyskusja w tym miejscu byłaby najzupełniej pozbawiona sensu i jałowa.

W pierwszej części zgadzam się jak najbardziej - każdy ma swoje zdanie i łatwo go nie zmieni.Co do jałowości dyskusji - porozmawiać zawsze warto.
R. Dębski napisał/a:
"Stepowy kobierzec gwiazd" napisałem dla odbiorcy, który lubi właśnie takie klimaty - retrospekcję, delikatne łamanie konwencji, duży ładunek emocji.

Ja widocznie się do nich nie zaliczam, ale doceniam sam kunszt.
R. Dębski napisał/a:
Nie chodzi przecież o to jedno opowiadanie, które podałem jako najbliższy (czasowo) przykład, ale o pewne szersze zjawisko.

Z tego co widziałem to akurat twoje książki z gatunku fantasy były oceniane raczej pozytywnie, a "Czarny pergamin" gdzieniegdzie wręcz entuzjastycznie.

A mam jeszcze takie pytanko. Miałem to szczęście uczestniczyć na ubiegłorocznym POLCONIE w tym na arcyciekawej debacie dotyczącej związków historii i fantasy. Szkoda, ża trwała ona tak krótko. No i właśnie jedno pytanko mi się nasunęło, co sądzisz o sposobie na historię, który reprezentuje G.G. Kay - czyli niejako przerobieniu autentycznego epizodu historycznego na powieść fantasy?
_________________
"Z gustami literackimi jest po trosze jak z miłością: zdumiewa nas, co też to inni wybierają"
Andre Maurois

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Fahrenheit 451


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,36 sekundy. Zapytań do SQL: 13