Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Egmont
Autor Wiadomość
ASX76 
twój stary


Posty: 12071
Skąd: -inąd
Wysłany: 2012-07-18, 16:46   Egmont

Tomasz napisał/a:
To nie ten temat, ale o ile rozumiem politykę wydawniczą MAGa i chwalę, to Egmont zarżnął rynek komiksowy w Polsce całkowicie.

Nigdy nie twierdziłem, że VAT zarżnął rynek komiksowy/książkowy, ino tyle, iż przyczynił się w jakimś % do wzrostu cen. Mam uwierzyć, że wydawca bierze tę kwestię na siebie, żeby szanownemu czytelnikowi zrobić dobrze? :roll:

Od Egmontu wara! Póki wypuszczał limitowane edycje w twardej oprawie - było z nim OK. Lud się burzył, że za małe nakłady i za drogo (choć jeśli wydanie jednego takiego komiksu - integrala - rozbić na kilka - wówczas wychodzi drożej...), to i w końcu polityka wydawnicza została "wzbogacona" o nowe oferty. Pojawiło się wiele komiksów, tyle że rynek okazał się za mało chłonny, do tego doszły problemy z Empikiem... No i Egmont "spuchł". W rezultacie, "ofiary" są po obu stronach barykady.
Moim zdaniem, biorąc pod uwagę uwarunkowania rynkowe, najlepiej było pozostać przy taktyce limitowanych integrali, a nie mnożyć serie ponad popyt.
Inne wydawnictwa (np. Taurus) skrzętnie skorzystały z okazji "słabizny" największego "gracza" i zaczęły wydawać więcej (jak na ich możliwości).
Wydzielone z tematu MAG - T
 
 
Tomasz 
Kain Czarny


Posty: 3642
Skąd: Skraj Nieba
Wysłany: 2012-07-18, 17:29   

ASX wzrost cen nic nie ma wspólnego z VATem. Policz sobie VAT od 35 zł i pomyśl dlaczego cena wzrosła do 49 zł. AM ci to wyliczył. I jeszcze wskazał, że teraz mniej zarabiają. VAT jest tu nieistotny.

Co do Egmontu to waść mało pamiętasz. Najpierw weszli z Thorgalami, potem poszerzyli mocno ofertę, normalnych komiksów, europejskie po mniej niż 20 zł, amerykańskie po max 25 zł. Potem się zachłysnęli i wydali masę komiksów, zaczynając mnóstwo serii, najczęściej bardzo słabych, które nijak się nie sprzedały. A jeszcze wchodziły wydawnictwa typu Motopol, Mandragora itd. Potem im odbiło w integrale, w duże ceny itd i w zmniejszane nakłady. Masę serii zamknęli i nie dokończyli. Ceny windowali w górę jak szaleni wrzucając dużo tytułów w tym samym czasie. Efekt? Raz mi wyszło że bym musiał za nowości dać w miesiącu ponad 500 zł. Z samego Egmontu. A inni poszli ich śladem. Integrale nie wychodziły wcale taniej.
A do tego komiks ma być do szerokiego odbiorcy a nie dla wybranych maniaków. I ludzie ( w tym ja) przestali kupować. Sklepiki komiksowe padły. Wydawnictwa w większości zdechły. Może ty ich nie pamiętasz. Teraz to wegetująca resztka a nie żaden rynek komiksowy. A była szansa na zbudowanie chociażby czegoś na kształt kulejącego rynku fantastycznego w Polsce.

Niech to ktoś o komiksach nam wyrzuci tam gdzie to powinno być.
_________________
"Różnorodność warto celebrować, z niej bowiem rodzi się mądrość." Duiker, historyk imperialny (Steven Erikson "Malazańska Księga Poległych")
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12071
Skąd: -inąd
Wysłany: 2012-07-18, 18:13   

Aha, czyli mam rozumieć, że VAT nie ma żadnego wpływu na wzrost cen książek? Ani tyci tyci? ;)

Co do Egmontu - nie jest to kwestia pamięci - czas wejścia z Thorgalami - w tamtym okresie średnio interesowałem się komiksami, delikatnie pisząc. Gdyby Egmont pozostał przy limitowanych integralach, wówczas nic by nie stracił.

Zauważ zalety integrala:
- masz całość i nie musisz czekać ileś tam długich miesięcy na ukazanie się kolejnych tomików, które niekoniecznie muszą się ukazać, wszak to Polska właśnie - weź pod łaskawą uwagę, ileż to serii zostało porzuconych i czytelnik ostał się z rączką w bourdaloue
- przykładowo: integral składa się z 6 "zeszytów" - w tej sytuacji nie grozi podwyżka ceny przy każdym kolejnym albumie
- masz twardą oprawę i kredowy papier (mam tu na myśli takie serie jak Plansze Europy czy Mistrzów Komiksu)
- spokojnie można nabyć z co najmniej 25% zniżką/rabatem, tak więc bez przesady z tą "drożyzną"
 
 
AM

Posty: 1212
Wysłany: 2012-07-18, 19:25   

ASX76 napisał/a:
Aha, czyli mam rozumieć, że VAT nie ma żadnego wpływu na wzrost cen książek? Ani tyci tyci? ;)


Przede wszystkim posłużył, jako pretekst do zrobienia, tego, co w tych warunkach powinno być zrobione, czyli podniesienia cen.
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12071
Skąd: -inąd
Wysłany: 2012-07-18, 19:50   

Pretekst pretekstem, fakt faktem - czytelnik płaci więcej. W sumie, dla portfela, żadna różnica. ;)
 
 
Tomasz 
Kain Czarny


Posty: 3642
Skąd: Skraj Nieba
Wysłany: 2012-07-18, 20:57   

ASX widzę żeś na bakier z matematyką. VAT 5% to przy książce za 35 zł to 1,75 zł. A tu wzrost ceny na 49 zł. Tak, to wina VATu. //mur
Bez pretekstu też by te ceny musiały iść w końcu w górę.
Wcześniej też szły w górę.

Co do komiksów to taki integral teraz za 90 zł to dawniej były dwa tomy po 25 zł albo potem po 29 zł. Nijak taniej nie będzie w integralu. Poza tym mamy tu do czynienia z barierą psychologiczną. Za coś co będę czytał godzinę nie dam 100 zł. I już. Wolę w trzech miękkich zeszytach po 29 zł. Do tego nielogicznie. Bo czarno-białe kosztują równie dużo co kolorowe, bo polskie biją ceny amerykańskich itd.
Na świecie komiks idzie na odbiorcę masowego, a u nas elitarnego. Bez sensu. Bo to w oczywisty sposób winduje ceny w górę, bo wydawca wydają drożej daje mniej egzemplarzy, bo mniej osób kupi, czyli musi podnieść cenę, żeby więcej zarobić na tym co sprzeda.

AM ile musiałby kosztować Readme, żebyście zarobili na nim sporo i sensownie przy założeniu, że wydajecie tylko w taki sposób i tylko takie tytuły, które będą się sprzedawały max 1000 egz.? 200 zł? 250 zł?
_________________
"Różnorodność warto celebrować, z niej bowiem rodzi się mądrość." Duiker, historyk imperialny (Steven Erikson "Malazańska Księga Poległych")
 
 
AM

Posty: 1212
Wysłany: 2012-07-18, 21:52   

Tomasz napisał/a:


AM ile musiałby kosztować Readme, żebyście zarobili na nim sporo i sensownie przy założeniu, że wydajecie tylko w taki sposób i tylko takie tytuły, które będą się sprzedawały max 1000 egz.? 200 zł? 250 zł?


Pewne rzeczy łatwo obliczyć. Płacimy w sumie w tym przypadku 800 złotych za tłumaczenie, redakcję, korektę i skład za arkusz. Reamde ma 54.5 arkusza (prawie 2x więcej niż Zemsta najlepiej smakuje na zimno), czyli to nam daje 43600 złotych. Druk to w przypadku 3000 nakładu trochę ponad 16 złotych za egzemplarz. Przy nakładzie 1000 wyszedłby w granicach 22-23 złotych za egzemplarz. Powiedzmy, że 22. To daje nam razem 43600 + 22000 kosztów bez okładki i zaliczki. Darujmy sobie je, bo płatności dla autora ujmiemy procentowo, a koszt okładki to Pikuś. Marża Olesiejuka i honorarium autora wynoszą w tym wypadku 64% (marża Olesiejuka to tajemnica handlowa wiec podaję oba zobowiązania po zsumowaniu). Wychodzi mi, że przy cenie 200 PLN dostajemy 68400 czyli zarabiamy mniej niż 3000 PLN. Dla niewtajemniczonych najpierw odejmujemy 5% Vatu, a dopiero potem, od sumy, którą otrzymamy 64%.

Pytanie teraz co uznamy za spory zarobek przy inwestycji na poziomie prawie 70 000 i w jakim czasie. No i należy pamiętać o kosztach stałych wydawnictwa, na które też trzeba zarobić.
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12071
Skąd: -inąd
Wysłany: 2012-07-18, 23:11   

Tomasz napisał/a:
ASX widzę żeś na bakier z matematyką. VAT 5% to przy książce za 35 zł to 1,75 zł. A tu wzrost ceny na 49 zł. Tak, to wina VATu. //mur



Po raz kolejny powtarzam: nie tłumaczę aż takiego wzrostu cen książek VAT-em! Przypominam, iż chodziło mi tylko o to, że przez VAT, knigi są jeszcze droższe. A to, czy wydawca traktuje VAT jako wygodny pretekst/wymówkę do ustalenia wyższej ceny, czy jeszcze inaczej, tak naprawdę nie ma znaczenia, bo i tak trzeba więcej bulić.
Uwzględnić inflację, VAT i biesy wiedzą co jeszcze, to w sumie wychodzi co wychodzi.

Co do komiksów - jakoś dziwnie liczysz. Ten temat był swego czasu nieźle wałkowany na pewnym komiksowym forum i wnioski były wprost przeciwne do Twoich tez.
 
 
Tomasz 
Kain Czarny


Posty: 3642
Skąd: Skraj Nieba
Wysłany: 2012-07-19, 08:13   

AM dzięki za wyliczenia. To znaczy, że 200 zł to jeszcze byłaby cena za mała. Te 250 może by już się opłacało.
Naprawdę chwała wam za przyjętą politykę wydawniczą.

ASX, widzisz o co mi chodzi? Według mnie Egmont przyjął taką zasadę. I już. Nie liczę dziwnie. Patrzę co się wydarzyło. Przed pomysłem integrali w samych Katowicach prosperowały sensownie dwa sklepiki komiksowe, niedaleko siebie. Zatrudniały pracowników, miały pełną ofertę komiksową. Miały stałą klientelę, przechodzącą ze studiów do pracy, zarabiającą coraz więcej, więc miały perspektywę. Praktycznie zniknęli, pozwalniali ludzi, handlują głównie przez internet, klienci się wykruszyli. Rozmawiałem ostatnio z jednym z właścicieli, wprost narzekał na ceny integrali. Że to głupota, bo tego nikt nie kupuje. Egmont w ten sposób może jeszcze coś zarabia, ale dobija rynek, bo coraz mniej osób decyduje się wyłożyć 100 zł na "pierwsze pełne wydanie" "Kajtek i Koko w kosmosie", albo po 90 zł za nowe Batmany. Patrzę na to ile kupowałem komiksów, a ile kupuję. Kiedyś parę miesięcznie, teraz parę na rok.
_________________
"Różnorodność warto celebrować, z niej bowiem rodzi się mądrość." Duiker, historyk imperialny (Steven Erikson "Malazańska Księga Poległych")
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12071
Skąd: -inąd
Wysłany: 2012-07-19, 12:53   

Tomasz napisał/a:

Rozmawiałem ostatnio z jednym z właścicieli, wprost narzekał na ceny integrali. Że to głupota, bo tego nikt nie kupuje. Egmont w ten sposób może jeszcze coś zarabia, ale dobija rynek, bo coraz mniej osób decyduje się wyłożyć 100 zł na "pierwsze pełne wydanie" "Kajtek i Koko w kosmosie", albo po 90 zł za nowe Batmany. Patrzę na to ile kupowałem komiksów, a ile kupuję. Kiedyś parę miesięcznie, teraz parę na rok.


Ja przepraszam, ale jakie 100 zł za "Kajtek i Koko w kosmosie"?? 73 zł --> http://aros.pl/ksiazka/kajtek-i-koko-w-kosmosie
Nowe Batmany, po około 66 zł:
http://aros.pl/ksiazka/batman-najlepsze-opowiesci
http://aros.pl/ksiazka/ba...ocznego-rycerza

Jak widzisz, bez problemu można znaleźć znacznie taniej. Tylko frajerzy kupują po cenie okładkowej. Proszę wziąć pod uwagę 27% zniżkę/rabat (łotewer) i jakość wydań - dalej drogo?
Nie do końca jest ze sprzedażą integrali aż tak tragicznie jak piszesz. Wszystko zależy od tytułu... Dla świeżego przykładu, coby w zamierzchłej przeszłości nie grzebać - "Joker" rozszedł się błyskawicznie, "Zabójczy żart" chyba też - szybko zrobiono dodruki... A Egmont w try miga wziął się za wydawanie kolejnych komiksów z Batmanem. Oczywiście wszystko w integralach...
We wcześniejszych latach, warto wspomnieć o takich hitach jak: "Azyl Arkham", "Cromwell Stone" czy "Noce nieskończone"...
"Wieszania psów" na Egmoncie jest nad wyraz krzywdzące/niesprawiedliwe. Proszę porównać ceny ich komiksów z ofertą innych wydawnictw obecnych na polskim rynku. Dalej drogo?
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6262
Skąd: Piła
Wysłany: 2012-07-19, 20:38   

ASX76 napisał/a:
Tylko frajerzy kupują

--_-
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12071
Skąd: -inąd
Wysłany: 2012-07-19, 20:48   

Tixon napisał/a:
ASX76 napisał/a:
Tylko frajerzy kupują

--_-


Wyrwałeś trzy wyrazy ze zdania, co całkowicie wypaczyło jego sens. --_-
Za taki numer, to Ci się naprawdę należy ostre -> //pacnij
 
 
Tomasz 
Kain Czarny


Posty: 3642
Skąd: Skraj Nieba
Wysłany: 2012-07-19, 20:53   

ASX argumenty z d... strony. Nie mówimy kto za ile sprzeda tylko jaka jest cena założona, okładkowa. Czyli taka jaką wskazuje wydawca. Co do sprzedaży, to informacja nic nie znaczy jeśli nie znasz nakładu. Bo ile sztuk się rozeszło? 1000? 500? 5000? Chyba będzie różnica?

A będę psy wieszał na Egmoncie, bo pamiętam czasy jak wydawali nawet po kilkanaście tanich tytułów co miesiąc.
_________________
"Różnorodność warto celebrować, z niej bowiem rodzi się mądrość." Duiker, historyk imperialny (Steven Erikson "Malazańska Księga Poległych")
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6262
Skąd: Piła
Wysłany: 2012-07-19, 21:02   

ASX76 napisał/a:
Tixon napisał/a:
ASX76 napisał/a:
Tylko frajerzy kupują

--_-


Wyrwałeś trzy wyrazy ze zdania, co całkowicie wypaczyło jego sens. --_-
Za taki numer, to Ci się naprawdę należy ostre -> //pacnij

Podobnie postąpiłeś z Tomaszem - on mówił o sprzedaży w konkretnych punktach, gdzie nie ma innej możliwości, niż cena okładkowa, Ty o internecie.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Tomasz 
Kain Czarny


Posty: 3642
Skąd: Skraj Nieba
Wysłany: 2012-07-19, 21:16   

Z innej beczki. AM zgłaszam zastrzeżenie oficjalnie. Była gdzieś mowa, że wznowiona Malazańska będzie miała okładki ze skrzydełkami. A tu klapa, zwyczajne. W empiku, w którym dzisiaj chciałem kupić już wszystkie egzemplarze miały pozadzierane rogi. :(
_________________
"Różnorodność warto celebrować, z niej bowiem rodzi się mądrość." Duiker, historyk imperialny (Steven Erikson "Malazańska Księga Poległych")
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12071
Skąd: -inąd
Wysłany: 2012-07-19, 21:20   

Tomasz napisał/a:
Co do sprzedaży, to informacja nic nie znaczy jeśli nie znasz nakładu. Bo ile sztuk się rozeszło? 1000? 500? 5000? Chyba będzie różnica?

A będę psy wieszał na Egmoncie, bo pamiętam czasy jak wydawali nawet po kilkanaście tanich tytułów co miesiąc.


1. Skoro wydawca szybko wziął się za dodruk i szykuje kolejne Batmany, to o czymś świadczy.

2. Wygląda na to, że z tego cieszyli się wszyscy, poza samym wydawcą. Gdyby było to takie super extra rozwiązanie, to zapewne dalej by to ciągnął. Najwidoczniej sytuacja ekonomiczna zmusiła go do szukania innych opcji.
Oskarżanie wydawcy, że przez jego posunięcia padły jakieś sklepy, uważam za dziecinadę. Firma musi pilnować własnego interesu, ponieważ w przeciwnym razie sama może paść. Polski rynek komiksowy jest trudny. Truizm, ale w tym miejscu wypada o tym wspomnieć.
  
 
 
Tomasz 
Kain Czarny


Posty: 3642
Skąd: Skraj Nieba
Wysłany: 2012-07-19, 21:22   

ASX padające sklepy, to oznaka, że rynek się zmniejszył. Że mniej osób kupuje, tylko wydawca może nie stracił, bo mocniej ściąga forsę z reszty. Ale to krótkowzroczne. Rynek trzeba budować, zwłaszcza komiksowy, po dużej czasowej dziurze i niechęci do komiksu. A Egmont swoją polityką rynek skurczył.
_________________
"Różnorodność warto celebrować, z niej bowiem rodzi się mądrość." Duiker, historyk imperialny (Steven Erikson "Malazańska Księga Poległych")
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12071
Skąd: -inąd
Wysłany: 2012-07-19, 21:47   

Tomaszu, z Twoich wpisów wynika, iż Egmont odpowiada za całe Zło, które dzieje się na polskim rynku komiksowym. Ot, taki ktoś do bicia, jak w bęben. Polityka wydawnicza, to nie jest taka prosta sprawa, sądząc po upadkach komiksowych wydawnictw, a zwłaszcza ostatnich problemach Egmontu. No bo skoro taki gigant (jak na nasze warunki) przechodzi wyraźny kryzys, to dowodzi nader jasno, iż budowanie w Polsce to rzecz trudna. Najprościej to stać z boku i krytykować, że to źle, to fatalnie, a tamto w ogóle do dupy.
Gdyby nie Egmont, to mnóstwa komiksów po polsku byśmy nie przeczytali. Warto mieć to na uwadze i pamiętać, że nie sposób wszystkim zrobić dobrze.

Tixon napisał/a:
ASX76 napisał/a:
Tixon napisał/a:
ASX76 napisał/a:
Tylko frajerzy kupują

--_-


Wyrwałeś trzy wyrazy ze zdania, co całkowicie wypaczyło jego sens. --_-
Za taki numer, to Ci się naprawdę należy ostre -> //pacnij

Podobnie postąpiłeś z Tomaszem - on mówił o sprzedaży w konkretnych punktach, gdzie nie ma innej możliwości, niż cena okładkowa, Ty o internecie.


Ludzie mają internet i szukają, gdzie można kupić taniej. Po kiego Wacentego smerfować do sklepu/księgarni, gdzie za komiks trzeba zapłacić cenę okładkową, skoro można bez problemu znaleźć taki, gdzie wybuli się 25% mniej? Zastanów się...

Z Tomaszem nie postąpiłem "podobnie", ponieważ nie wyrwałem kilku wyrazów z jednego zdania, żeby wyszedł z tego bezsens. Życzę udanej podróży! //kaukaz
<pierwotnie miała być inna emotka, lecz (po)znaj me dobre serce>
 
 
Jander 
Nonholik


Posty: 6189
Skąd: Kolabo. miasto Tichy
Wysłany: 2012-07-19, 21:51   

Tomasz napisał/a:
Była gdzieś mowa, że wznowiona Malazańska będzie miała okładki ze skrzydełkami. A tu klapa, zwyczajne. W empiku, w którym dzisiaj chciałem kupić już wszystkie egzemplarze miały pozadzierane rogi.

Wreszcie wiem po co są okładki ze skrzydełkami. :mrgreen:
_________________
www.lovage.soup.io
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12071
Skąd: -inąd
Wysłany: 2012-07-19, 21:56   

Jander napisał/a:
Tomasz napisał/a:
Była gdzieś mowa, że wznowiona Malazańska będzie miała okładki ze skrzydełkami. A tu klapa, zwyczajne. W empiku, w którym dzisiaj chciałem kupić już wszystkie egzemplarze miały pozadzierane rogi.

Wreszcie wiem po co są okładki ze skrzydełkami. :mrgreen:


Człowiek uczy się przez całe życie, a i tak głupi umiera.

Zwłaszcza w przypadku książek solidnych objętościowo wypuskanych na miękko, rośnie ryzyko uszkodzeń narożników okładek.
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6262
Skąd: Piła
Wysłany: 2012-07-19, 22:32   

ASX76 napisał/a:
Tomaszu, z Twoich wpisów wynika, iż Egmont odpowiada za całe Zło, które dzieje się na polskim rynku komiksowym.

Chyba po drugiej stronie lustra, bo tutaj Tomasz co innego pisał.
ASX76 napisał/a:
Ludzie mają internet i szukają, gdzie można kupić taniej. Po kiego Wacentego smerfować do sklepu/księgarni, gdzie za komiks trzeba zapłacić cenę okładkową, skoro można bez problemu znaleźć taki, gdzie wybuli się 25% mniej? Zastanów się...

Ponieważ rynek buduje się na masowego odbiorcę, a nie elitarnego, ponieważ nie rzuca się zaporowych cen, nawet jeśli można znaleźć od nich jakąś zniżkę - wszystko jest w postach Tomasza, tylko czytać.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12071
Skąd: -inąd
Wysłany: 2012-07-19, 22:41   

Jeszcze tylko tego brakuje, żebyście ustalali Egmontowi politykę wydawniczą. ;)

Proponuję, abyście sami spytali Pana Kołodziejczaka, dlaczego "tak", a nie "inaczej". Nie ma to jak info z pierwszej ręki. Ciekawym, jakbyście go pouczali, co i jak należy robić.
 
 
tr 


Posty: 585
Skąd: Kobyłka/ENE od W-wy
Wysłany: 2012-07-21, 19:05   

No to i ja się włączę do dyskusji o cenach - od strony konsumenta.

Jestem potencjalnym nabywcą komiksów - mam ich kilkaset w swoich zbiorach, lubię je czytać, mogę przeznaczyć kilkaset złotych miesięcznie na swoje rozrywki. Jednak praktycznie ich nie kupuję. Może jeden album na kwartał. Dlaczego? Bo mam swoje preferencje gatunkowe, które mocno rozmijają się z ofertą rynkową.

Kiedy Egmont zaczynał wydawać Świat Komiksu oraz wypuszczać pierwsze serie komiksu frankofońskiego - kupowałem prawie wszystko. Miesiąc w miesiąc 3-4 zeszyty. Potem zaczęli skręcać w stronę komiksu amerykańskiego, którego nie trawię - kupowałem 1-2 komiksy miesięcznie. Potem rynek coraz bardziej pchał się w amerykańszczyznę i mangę, ceny rosły - skutek - 1-2 zeszyty raz na 2 miesiące. W końcu nadeszły czasy padania wydawnictw, zamykania serii i integrali za grubo ponad 100 zł - skutek dla mnie? - kilka (tak w przedziale 0-5) komiksów rocznie. Lubię komiksy, ale dwóch stów za żaden w życiu nie dam. A po za tym komiksów frankofońskich na rynku praktycznie brak... Amerykańscy superbohaterowie, manga, eksperymenty polskiego światka komiksowego do mnie nie trafiają i nie mam najmniejszego zamiaru tracić na nie pieniądze. Po za tym nie będę ryzykować 150-250 zł na coś co mi się może nie spodobać - czyli nie eksperymentuję i kupuję tylko pewniaki.

Podsumowując - obecnie praktycznie w ogóle nie kupuję komiksów, mimo że spokojnie mógłbym 100 czy 200 zł miesięcznie na nie przeznaczyć - gdyż 1) nie ma oferty dla mnie, 2) nawet gdy teoretycznie jest, to ciężko zaryzykować naprawdę duże pieniądze bo można mocno się naciąć, a po za tym 3) takie same pieniądze wydane na kino/książki/gry dadzą mi dużo dłuższą rozrywkę niż zapewni mi komiks. Komiks czyta się godzinę-dwie - za tą samą cenę mogę mieć co najmniej 2-3 książki, które zapewnią mi rozrywkę na tydzień.


Co do podwyżki cen książek - mimo, że jest pokaźna (ceny wzrosły o 20-50%) to da się ją jak na razie przeżyć, dzięki zmianie nawyków zakupowych.
Kiedyś książkę kupowałem w zaprzyjaźnionej księgarni, za cenę o 5-10% niższą od ceny okładkowej, w dniu premiery. Teraz zaglądam do księgarni - empiku lub matrasu (bo małe księgarnie niezależne poznikały) tylko po to żeby przejrzeć nowości - kupuję je tam tylko jeśli książka, którą chcę nabyć, jest sprzedawana z co najmniej 20% rabatem. Natomiast normalnie książki kupuję w księgarni internetowej z dużym stałym rabatem i z odbiorem osobistym - kiedy już zgromadzi się kilka tytułów, czyli raz na 2-3 miesiące.


Rozumiem decyzję wydawców o podniesieniu cen książek, tylko boję się że spowoduje to "spiralę śmierci" - droższe książki spowodują mniejszą sprzedaż, co wymusi podniesienie cen, co spowoduje zmniejszenie nakładów, co znów wymusi podwyżki itd... W efekcie zmniejszy się oferta rynkowa, wydawnictwa i księgarnie poupadają, a ja nie będę miał czego czytać :evil:
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12071
Skąd: -inąd
Wysłany: 2012-07-21, 19:28   

W pewnym momencie Egmont skręcił w stronę komiksu amerykańskiego i mangi, bo:
- chciał rozbudować/poszerzyć ofertę
- serie frankońskie przestały się dobrze sprzedawać i trzeba było zacząć kombinować

Taurus Media sięgnął po serie franko..., więc praktycznie są obecne na polskim rynku! Oto tytuły serii: "Zabójca", "Long John Silver", "W.E.S.T", "Orbital", "Jednorożec".... Zamiast "załamywać ręce" i "rozdzierać szaty", proszę się trochę rozejrzeć.

Zaprzyjaźnione księgarnie, 5 - 10% taniej... nie mają racji bytu w sytuacji, gdy kilka innych oferuje zniżki około 25%... Klienci mają dostęp do internetu i liczyć potrafią.
 
 
AM

Posty: 1212
Wysłany: 2012-07-21, 20:01   

tr napisał/a:

Rozumiem decyzję wydawców o podniesieniu cen książek, tylko boję się że spowoduje to "spiralę śmierci" - droższe książki spowodują mniejszą sprzedaż, co wymusi podniesienie cen, co spowoduje zmniejszenie nakładów, co znów wymusi podwyżki itd... W efekcie zmniejszy się oferta rynkowa, wydawnictwa i księgarnie poupadają, a ja nie będę miał czego czytać :evil:


Ze "spiralą śmierci" mamy do czynienia od dawna. Spadający popyt powoduje wzrost cen, a wzrost cen spadający popyt. A właściwie... wróć. Problemem nie jest tylko wzrost cen, bo z jednej strony, oczywiście, liczba osób kupujących książki spadła w ciągu ostatnich 20 lat z 50% do 30%, ale także ogromna nadprodukcja. Według danych w 1995 roku ukazało się w Polsce około 16000 tytułów, a w 2011 33500.
 
 
Tomasz 
Kain Czarny


Posty: 3642
Skąd: Skraj Nieba
Wysłany: 2012-07-21, 22:19   

Dlatego AM ja nie narzekam na waszą politykę, na zmniejszanie co jakiś czas liczby tytułów, na spowolnienie, odraczanie w czasie itd. Rozumiem i popieram. Wkurza mnie natłok tytułów, których nigdy nie kupię i jednocześnie straszne zaległości w kupowaniu tytułów, które mnie interesują.

A tr, co ciekawe trochę jakbyś o mnie pisał. Takich osób jest ogrom. Warto też pamiętać, że komiksiarze lubią sobie pomacać komiks przed zakupem, przejrzeć, zobaczyć jak wydany, jakie rysunki itd. Dlatego kupowałem w stacjonarnych księgarniach. Internetowe zakupy to mniejsze zło i tyle.
_________________
"Różnorodność warto celebrować, z niej bowiem rodzi się mądrość." Duiker, historyk imperialny (Steven Erikson "Malazańska Księga Poległych")
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12071
Skąd: -inąd
Wysłany: 2012-07-21, 22:44   

Tomasz napisał/a:
Warto też pamiętać, że komiksiarze lubią sobie pomacać komiks przed zakupem, przejrzeć, zobaczyć jak wydany, jakie rysunki itd. Dlatego kupowałem w stacjonarnych księgarniach. Internetowe zakupy to mniejsze zło i tyle.


W czym problem? Toż można przejść/przejechać się np. do Empiku, tam komiks(y): przemacać/przewąchać/przekartkować/przejrzeć/łotewer, a następnie wrócić do domu i złożyć zamówienie w jednym ze sklepów internetowych dających co najmniej 25% zniżkę. Oglądamy w jednym, kupujemy w drugim.
Gdzież to "mniejsze zło", na rany Judasza? :-P
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6262
Skąd: Piła
Wysłany: 2012-07-21, 22:54   

Tomasz napisał/a:
Warto też pamiętać, że komiksiarze lubią sobie pomacać komiks przed zakupem

Tu masz ASXie wszystko napisane.
Kupując przez internet, nie widzisz kupowanego produktu.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12071
Skąd: -inąd
Wysłany: 2012-07-21, 23:06   

Tixon napisał/a:
Tomasz napisał/a:
Warto też pamiętać, że komiksiarze lubią sobie pomacać komiks przed zakupem

Tu masz ASXie wszystko napisane.
Kupując przez internet, nie widzisz kupowanego produktu.


Ależ widzę, kupuję i nie robię z igieł wideł. Komiksy otrzymuję zafoliowane i w nienagannym stanie technicznym. Ani razu się nie zdarzyło, żeby coś było nie tak.
Przy zakupach w księgarniach/Empikach nie dość, że płaci się więcej, to i można później trafić na jakąś przykrą niespodziankę np. odcisk brudnego palucha na stronie, wszak macaczy miętoszących komiksy ci u nas dostatek. Nieraz miałem okazję oglądać takowych w akcji - rozsiadali się wygodnie na kanapach (czy czymś podobnym) i czytali. Pomyśl, przez ile rąk przejdzie taki komiks zanim weźmiesz go w swoje?
Właśnie dlatego zaproponowałem najbardziej optymalne rozwiązanie: oglądamy tam, a kupujemy w księgarniach internetowych. Przecież kupujemy ten sam komiks (w sensie: wydany przez np. Egmont), a nie zdechłego szczura w worku.
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6262
Skąd: Piła
Wysłany: 2012-07-21, 23:18   

Przeczytaj jeszcze raz, to co napisał Tomasz, potem swój post, potem mój, potem po raz kolejny swój - ale nie musisz pisać sprawozdania z wniosków, jakie wyniesiesz.
Dodam tylko, że kupując w księgarni internetowych dostałem dwa razy książki z błędami w druku - powtórzeniem stron czy pomyleniem ich kolejności. Zdarza się. Wybierając ręcznie była by szansa, że zauważę problem i wezmę inny egzemplarz.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,24 sekundy. Zapytań do SQL: 12