Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Filmy o superbohaterach
Autor Wiadomość
Trojan 


Posty: 4978
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-04-27, 18:01   

Nie czytam, nie czytam.

My dopiero w czwartek - na imaxa ciężko się wcześniej dopchać.
 
 
goldsun 
Szeregowy


Posty: 499
Skąd: Bytom
Wysłany: 2019-04-28, 09:02   

BG napisał/a:
To, co mi głównie przeszkadza w fabule Infinity War, to to, jak doktor Strange mógł popełnić tak fatalny błąd w kulminacyjnej scenie.

Co najmniej w dwóch scenach jest jawna sugestia, że on doskonale wiedział co robi.
A, że wcześniej siedział i "przeglądał różne ścieżki czasu", to trudno traktować to jako błąd, zwłaszcza, że "cel został osiągnięty".


Młody nas naciągnął i w piątek zobaczyliśmy IW z płytki (mam trochę zaległości w oglądaniu filmów z tego uniwersum), a wczoraj EG. Co chyba jest jednym z lepszych rozwiązań, bo to jednak są dwie części i trudno je oceniać jako osobne historie.

Uwaga lekkie spojlery, chociaż się staram uważać.

Jako rozrywka oceniłbym 9/10.
Zalet jest w tych filmach bez liku:
- połączenie takiej ilości bohaterów i sporo z nich miało jednak coś więcej do pokazania niż tylko "mignąć w kadrze", chociaż niektórzy tylko "migali"
- drugi akt EG - bardzo mi się! To jak pokazali Hulka, Thora, Wdowę, Hawkeye - świetne. Ale dla mnie wygrywa tu bezapelacyjnie Stark.
- w miarę zrównoważone, wymieszane momenty komiczne z bardziej poważnymi. A komiczne potrafią rozwalać system w sposób bezpardonowy jak i bardziej subtelny
- a większość tych filmów to jazda bez trzymanki na całego, wciągająca całkowicie - pełne kino i tylko raz ktoś łaził w ciągu 3.5h (3h film + 0.5h reklamy przed nim)

Mnie rozwaliła inna scena, może nie najwyższych lotów, ale aż się zapowietrzyłem ze śmiechu, chyba mi za bardzo wyobraźnia w tym momencie zadziałała. Jak testowali i zdanie na końcu "ktoś mi się zlał w kombinezon ... nie wiem czy stary, czy młody ... a może to ja ..." Sytuacja była do przewidzenia, ale to zdanie na końcu mnie rozbawiło. :-)

Wady:
- Thanos w IW - świetny i bardzo fajnie nieczarnobiały, taki chaotic-neutral charakter ZTCP charaktery w ADkach
- Thanos w EG - już taki nie jest, jakoś słabiej ta postać tu wyszła, w drugiej połowie filmu
- Rocket - jakiś taki tylko generator onelinerów im wyszedł, jakby nie wpłynęło na niego to wszystko tak jak na innych. W dodatku niewykorzystane umiejętności techniczne - aż prosiło się wsadzić jakiś dialog Hulka z Rocketem w którymś miejscu, albo jakby Rocket coś poprawił przy pierwszych testach tego co testowali, że nie wspomnę o poprawkach od "pluszowego misia" czegoś u Starka z podejściem Starka. :-)
- cap marvel - robi za deus ex machina i nic więcej w tym filmie nie ma do pokazania, o co tu chodzi?
- podczas filmu nie ma czasu się zastanowić, ale po filmie, to te zabawy z czasem w niektórych momentach jednak się trochę sypią. Przykładowo: cap na końcu to chyba jednak nie ta ścieżka czasowa, zmiany w ny12 też powinny coś niecoś pozmieniać, nebula i statek thanosa a bez kombinezonów? ...
- i przede wszystkim - jeśli Thanos mógł zrobić w IW to co/jak zrobił z Visionem, to dlaczego później nie mogli zrobić tego samego w kilku innych sytuacjach?
- kilka scen wyglądało na skróconych i/lub jakby wrzuconych tylko "żeby były". Np. samo pojawienie się N.Portman niczego nie wniosło, chociaż sama sytuacja na poziomie ogólnym oczywiście wiadomo dlaczego.

A tak patrząc trochę w przyszłość - ciekawie wygląda pojawienie się i jakieś zaznaczenie:
- córki Hawkeye
- córki Antmana
- tego chłopaka z garażu z IM3 (to był ten sam aktor - potwierdzone)
+ do tego spiderman
jakby się Young Avengers faktycznie szykowali powoli.
_________________
Załączam różne wyrazy i pozdrawiam
Goldsun
 
 
BG 
Wyżełłak


Posty: 1844
Wysłany: 2019-04-28, 19:53   

Ogólnie, IW i EG są fajne jako epickie widowiska zrobione w wypasiony sposób, choć do pewnych rzeczy trzeba podchodzić z odpowiednim przymrużeniem oka (i nie chodzi o samą koncepcję i ogólne założenia, tylko o rozwiązania fabularne).
goldsun napisał/a:
Co najmniej w dwóch scenach jest jawna sugestia, że on doskonale wiedział co robi.
A, że wcześniej siedział i "przeglądał różne ścieżki czasu", to trudno traktować to jako błąd, zwłaszcza, że "cel został osiągnięty".

No w sumie tak, chociaż jest to mocno zagmatwane i niejasne, bo Strange nie podał wtedy żadnych konkretów, gdy wspomniał o tych 14 milionach opcji widzianych w wizjach, a i na końcu nic nie wyjaśnił.
goldsun napisał/a:
Mnie rozwaliła inna scena, może nie najwyższych lotów, ale aż się zapowietrzyłem ze śmiechu, chyba mi za bardzo wyobraźnia w tym momencie zadziałała. Jak testowali i zdanie na końcu "ktoś mi się zlał w kombinezon ... nie wiem czy stary, czy młody ... a może to ja ..."

O tak, piękna scena. :)
goldsun napisał/a:
jeśli Thanos mógł zrobić w IW to co/jak zrobił z Visionem, to dlaczego później nie mogli zrobić tego samego w kilku innych sytuacjach?

Też się nad tym zastanawiałem.

Poza tym, odnośnie IW, mam mieszane uczucia co do zwieńczenia wątku Lokiego. Miałem nadzieję, że odegra większą rolę, a tu... I to tak wcześnie...
_________________
Załaduj Wszechświat do działa. Wyceluj w mózg. Strzelaj.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19091
Wysłany: 2019-04-29, 18:01   

Jeśli chodzi o rozrywkowość również daję 9/10. Były emocje.

Film chwytał za serce. Sam miałem w odpowiednich momentach ściśnięte gardło i lubię kiedy mnie fabuły do czegoś takiego doprowadzają. Ale ja to ja, na sali słyszałem szlochające głosy!

Pod koniec było epicko i wspaniale to pokazano. Potem odpowiednia dawka nużącego spektaklu niszczenia i zabijania. Ale to było u mnie oczekiwane, więc nie traktuję jako wady. Lubię krótkie starcia, pokazywanie tylko pojedynczych elementów walki, ale jestem w mniejszości najwidoczniej.

Nie wiem, czy MCU jest w stanie przeskoczyć samo siebie. Coś się chyba już w tych opowieściach skończyło. Poza GoG. :) Scena ustalania hierarchii rzeczywiście była świetna. I konieczna po wcześniejszej dawce dramatu. Naprawdę mi było szkoda tego jednego odejścia. Ściśnięte gardło i tyle. A potem jeszcze to pożegnanie zza grobu.

Na pewno będę oglądał kolejne filmy z następnej fazy. Jeszcze nie wiem, czy w kinie, czy zostawić takie seanse tylko dla "Avengersów", jeśli będą kolejne części.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
dworkin 


Posty: 3646
Wysłany: 2019-04-29, 18:42   

To chyba rzeczywiście najbardziej wzruszający film z MCU. Najbardziej komediowy i najbardziej sentymentalny, no ale to ostatnie to świadomy zabieg wspominkowy wszystkiego, co było wcześniej.

Bitwę jednak tak jak choreografię/estetykę starcia z Thanosem na Tytanie uważam za majstersztyk w swej klasie. Szary pejzaż pola walki z wątłym niebiańskim prześwitem oraz Kapitan Murica z Mjolnirem to coś, czego już nie zapomnę. A wjazd Valkirii na Pegazie - odlot //slina
 
 
BG 
Wyżełłak


Posty: 1844
Wysłany: 2019-05-01, 09:15   

goldsun napisał/a:
A, że wcześniej siedział i "przeglądał różne ścieżki czasu", to trudno traktować to jako błąd, zwłaszcza, że "cel został osiągnięty".

W sumie to Avengersi mieli w IW co najmniej 5 szans, żeby wygrać z Thanosem.
https://www.youtube.com/watch?v=NcEbZ_vexA8 :)
_________________
Załaduj Wszechświat do działa. Wyceluj w mózg. Strzelaj.
 
 
Trojan 


Posty: 4978
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-05-02, 23:30   

1. W na Tytanie Thanos zwraca uwagę Strange'owi że nigdy nie użył najpotrzebniejszej mocy kamienia.
2. W EG widać że Thanos wklepałby ekipie z Tytana nawet bez rękawicy - więc fakap Quilla był tam bez znaczenia
3. Znacznie większy ładunek emocjonalny miał dla mnie IW
4. W lwiej części EG powiedział moje założenia - czyli obstawilem że Stark da głowę i prawdopodobnie Kpt. - tutaj w inny sposób ale na jedno wyszło.
5. W ogóle rozumiem że zamknięcie 1 dużego rozdziału MCU oznacza pożegnanie z lwią częścią postaci ( także tymi które przeżyły - z czego najbardziej smutkuje się brakiem Thora/Hemswortha)
5.1 co jest już czysto biznesowym podejściem. Kasa jaką sobie winszowali aktorzy, lepiej będzie wyglądać w kiesie Disneya/MCU - czyli jak rozumiem może nastąpić wymiana aktorów lub/i odstawienie postaci do lamusa l
6. Podumowując z głównie szych postaci pożegnaliśmy definitywnie: Lokiego, Gamorę, Wdowę, Irona, Kapitana, Visiona + trochę trzecioplanowych - z czego dwie pierwsze postaci mają prawdopodobne alter ego i mogą wrócić choć ja to inaczej zrozumiałem, ale tak podają w internetach.
7. Thor Lebowski - klasa dla samego siebie. Aktorsko on zbiera ten film, ale doceniam kulminacje ewolucji IM.

Ogólnie Infinity Wara znaduje dużo wyżej ale Endgame wydaje się naturalnym rozwinięciem story. 8/10

PS. Wielka walna bitwa. ... no, podobnie jak Romek wolę bardziej kameralne starcia :)

PPS. z plusów - to dzięki temu już raczej nie obejrzymy Panny Potts.
 
 
Trojan 


Posty: 4978
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-05-02, 23:40   

Ciekawe czy Dark Phoenix Saga zrobi podobną czystkę w mutantach. (Do definitywnie go odstrzalu profesorx, magnes)
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19091
Wysłany: 2019-07-04, 06:02   

"Venom" okazał się filmem bardzo w porządku. Nie jakieś tam arcydzieło, ale czas szybko płynął. Szybki finał, zapowiedź ciągu dalszego - który ma powstać - w scenie po napisach. Tak to wyglądało jakby ze struktury filmów MCU ściągnęli. :) Wyszło im dobrze, a Tom Hardy w swojej roli czuł się jak ryba w wodzie. Na kolejną część do kina nie pobiegnę, ale obejrzę.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Trojan 


Posty: 4978
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-07-21, 23:34   

Wiadomości z MCU

https://youtu.be/H8gyvTp6lco
 
 
Crozier


Posty: 161
Wysłany: 2019-07-22, 15:50   

Czwarta faza wyglada zupelnie nieciekawie. Widze, ze celuja jeszcze we wprowadzanie Blade'a - no super, zawsze chcialem to zobaczyć w PG-13. Generalnie to ten caly marvelowski pierdolnik zaczyna pękać w szwach i coś czuje, że pare lat po Endgame to wszystko wywali sie na pysk, a box office przestanie dostarczać. Trzymam kciuki.

Tak, wiem, nikt nie zmusza do ogladania. Ale i tak kibicuje, zeby to sie wszystko rozdupcyło jak najszybciej, Disnej psuje rynek. :)
 
 
Trojan 


Posty: 4978
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-07-22, 17:34   

Niby coś w tym jest. Najciekawsze informacje pojawiły się na sam zupełnie koniec.
Ja liczę na te zapowiedzi że niby ma się MCU bardziej dywersyfikować na bardziej dorosłe i bo. Obaczymy. Mi ostatni Spider średnio podszedł.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19091
Wysłany: 2019-07-22, 17:41   

Mnie również zapowiedzi z MCU raczej ziębią. Zobaczę, jak to się rozwinie, ale na razie tylko "Blade" mnie ciekawi. Zwłaszcza że Mahershala Ali będzie grał. Miałem przeczucie, że "Endgame" to był szczyt, a teraz już będzie w dół. Nieuchronność. Ale może się mylę, zwłaszcza że te filmy dotyczą superbohaterów, którzy mnie nie interesują. Jednak i z tego samego powodu - może zainteresują.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
dworkin 


Posty: 3646
Wysłany: 2019-07-22, 17:57   

Infinity War i Endgame to była kulminacja, szczyt do którego prowadziła cała poprzednia dekada. Cóż więcej da się pokazać po niej? Bo ja widziałem tam chyba już wszystko. A teraz widzę tylko opadający kurz i odgrzewane kotlety.

Serio, nie wiem, co więcej mogą pokazać. Dlatego nawet nie chce mi się już chodzić do kina. Patrząc na ich plany z Eternals, może planują wyjść poza Ziemię z jeszcze większą ilością wszystkiego. Zobaczymy.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19091
Wysłany: 2019-08-02, 16:52   

"Deadpool 2". Dobrze się bawiłem. Film bardzo meta. Może za bardzo. Mnóstwo nawiązań i żartów z DCU i MCU i to takich, że niektóre mają warstwy. :) Jak na przykład żarty z postaci granej przez Josha Brolina, który grał Thanosa, z czego drwi Deadpool, nawiązując do jego postaci i roli. I tak dalej. Momentami byłem tym przesycony i stawałem się obojętny. Ale jednak to była dobra rozrywka.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
m_m 
Uchodźca

Posty: 521
Skąd: Zewsząd
Wysłany: 2019-08-02, 17:19   

Jedynka lepsza. IMO.
_________________
quot libros, quam breve tempus
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19091
Wysłany: 2019-10-01, 17:59   

Kurka, "Joker" zbiera same pochwały i zachwyty a na dodatek - mimo przewidywań - posiada fabułę, która wcale nie jest oderwana od komiksowego uniwersum, w tym sensie, że Joker nie jest z niego wyjęty i potraktowany pretekstowo.

A teraz "Ptaki Nocy" też zapowiadają się interesująco. Wprawdzie na ten film akurat nie czekam, ale zaciekawił mnie zwiastun: https://www.youtube.com/watch?v=zOEWNswr16k

Może ktoś w Warnerze podjął odważną decyzję, że nie ma sensu w przebijanie i podbijanie stawki z Marvelem, tylko warto pójść "własną" drogą i nie przekreślając komercyjnego potencjału dodać do niego trochę artystycznego sznytu?
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19091
Wysłany: 2019-10-04, 17:09   

"Joker" to mocny i trudny film. Nie będę się spierał, czy arcydzieło, czy nie. "Wszyscy" mówią, że tak. Ale to bez znaczenia. Nie ogląda się tego filmu komfortowo. Główny bohater jest drażniący, irytujący - celowo, oczywiście. Tak samo niektóre sceny. Ale jest w tym metoda. Brutalny realizm. Przemiana Arthura w Jokera jest bardzo wiarygodna. A sam film ubiera ją dodatkowo w komentarz społeczny. Wprawdzie fabuła rozgrywa się gdzieś w latach 70-80-tych XX wieku, to nawiązania do współczesności wydają się oczywiste, a nawet naturalne. Ten film uderza prawdziwością i to jest zaskakujące i budzi największy dyskomfort. Do tego wprowadza pewną niejednoznaczność w postrzeganiu rzeczywistości (i tu się zatrzymam), ale jako dodatek, a nie sedno fabuły. Joaquin Phoenix stworzył wybitną kreację. I nie zwariował. Do takiego grania trzeba mieć mocną psychikę, nie mam wątpliwości. I jest to rola godna nagród wszelakich. W zasadzie jedyna w tym filmie, która zasługuje na wyróżnienie.

Warto wspomnieć, że film wcale nie wyrywa bohatera z komiksów. Nie jest jednak przeznaczony wyłącznie dla widzów znających komiksy. Można go spokojnie oglądać bez tych "smaczków". Ale właśnie ich znajomość dodaje mu smaku. Wiedza, kto to Thomas Wayne, Bruce Wayne, wiedza, że dwie sceny w tym filmie to wprost nawiązanie do żelaznego kanonu - moc.

Generalnie, warto. Ale to nie jest film dla wszystkich. Jest bardzo dorosły, wyrasta ponad komiksowego Jokera, choć pozostaje mu wierny, nie ma odcinania się. Do tego jest bardzo... niewygodny, niekomfortowy. A mimo to pozostaje hipnotyzujący.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7635
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2019-10-08, 20:32   

Podpisałbym się. To nie jest film rozrywkowy, to nie jest film na którym widownia dobrze się bawi. Arcydzieło? Nie lubię tego słowa, ale to mocny obraz. Ale taki, który wystarczy obejrzeć raz, do którego nie ma potrzeby co chwila wracać.
Romulus napisał/a:
Joaquin Phoenix stworzył wybitną kreację. I nie zwariował. Do takiego grania trzeba mieć mocną psychikę, nie mam wątpliwości. I jest to rola godna nagród wszelakich. W zasadzie jedyna w tym filmie, która zasługuje na wyróżnienie.

Bo to jest w zasadzie monodram z kilkoma statystami w tle //mysli Nawiasem, cały czas miałem wrażenie że widzę Daniela Day-Lewisa grającego Joaquina Phoenixa grającego Jokera. I to nie jest przytyk. Mamy nie tylko fizyczne podobieństwo, ale Phoenix ociera się o Lewisowy geniusz.

Romulus napisał/a:
Ten film uderza prawdziwością


Od strony pokazania osoby zaburzonej która nie może otrzymać odpowiedniej opieki i pomocy - jest brutalnie realistyczny; takie historie dzieją się codziennie także w Polsce.

Romulus napisał/a:
Do tego wprowadza pewną niejednoznaczność w postrzeganiu rzeczywistości (i tu się zatrzymam)

Zaburzenia czy postać Thomasa Wayne'a? Bo jeśli idzie o to drugie, to bardzo mi się podobało to dopowiedzenie drugiej strony historii którą znaliśmy wyłącznie z wyidealizowanych wspomnień Bruce'a.
_________________
There once was a lady named Jill
Who tried a dynamite stick for a thrill
They found her vagina
In North Carolina
And bits of her tits in Brazil
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19091
Wysłany: 2019-10-09, 17:04   

Bardziej chodziło mi o zaburzenia. Wayne to taki kąsek dodatkowy.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19091
Wysłany: 2019-10-20, 17:11   

"Spider Man: Into the Spider Verse" - bardzo dobra animacja, zrobiła na mnie spore wrażenie. Chyba wolałbym oglądać produkcje Marvela w takiej formie. Fabularnie też było nieźle, choć akurat pod tym względem przyczepiłbym się. Wilson Fisk przegięty pod każdym względem. W "Daredevilu" (komiksowym - Bendisa i spółki - oraz serialowym) był bez porównania lepszy. A tu wyszedł taki przerośnięty przygłup. Za późno się zorientowałem, jaka świetna obsada podkłada głosy i oglądałem w polskiej wersji językowej, z lenistwa. Żałuję. :)
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,22 sekundy. Zapytań do SQL: 12