Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Batony, wafle
Autor Wiadomość
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4425
Skąd: fnord
Wysłany: 2011-03-09, 13:59   Batony, wafle

Właściwie można by o tym pospamować w temacie o słodkościoach ale uznałem że z względu na specyfikę tego produktu to znaczy standaryzacje i koajrzenie z wielkimi korporacjami trzeba założyć oddzielny temat. Zwłaszcze że chce zrobić ankiete ale że nie chce niczego pominąć to proponujcie nazwy botnów.

Ja osobiście mam szajbę na punkcie MARSÓW (czytajcie mars od tyłu, UWAGA NIE DLA WRAŻLIWYCH!!!!), szczególnie zjadanych powoli do herbaty, rzadziej kawy. Snickersa natomiast zjadam tylko jak się mi jakoś trafi, sam nigdy nie kupuje, no sory, o te orzeszki zabić się można. Jak ekonomicznie chce coś kupić to Grzeski albo PrincePolo. Nie szaleje na punkcie Bounty etc.
 
 
martva 
grzeczna dziewczynka


Posty: 1853
Wysłany: 2011-03-09, 14:07   

Bounty w gorzkiej czekoladzie (czerwony papierek) było fajniejsze od zwykłego. Kiedyś było, zniknęło, potem chyba się znów pojawiło.
Marsy są fajne, ale za słodkie. Znaczy za duże i za słodkie. Ja ostatnio mam lekką niechęć do słodyczy, ale wcześniej mi się zdarzało nabyć, raz na pół roku, i potem pocić się cukrem ;) Gdzieś miałam przepis na sernik z Marsami i jak tylko gdzieś dorwę agar, to zrobię (inna rzecz że nie wiem kto to potem zje, jeśli jest choć w połowie tak słodkie jak Mars).
Do Snickersów i innych batoników ze słonymi orzeszkami (Lion? Było cos takiego?) jakoś nigdy nie miałam przekonania.
A Prince Polo, zielonym, XXL żywiłam się w liceum XD

Moja matka kupuje czasem jakieś takie polskie batoniki czekoladowe z nadzieniem które wyraźnie leci spirytusem, nazwy nie pomnę, ale całkiem fajna rzecz :) Jakaś odmiana Pawełka? Ikar? Nie pamiętam.
_________________
Potem poszłyśmy do robaków, które wiły się i kłębiły w suchej czerwonej glebie. Przewracały błoto i uśmiechały się w swój robaczy sposób, białe, tłuste i bezokie.
-Myślimy, ze słuszne jest i właściwe dla dziewczyny, by umarła. Dziewczyny muszą umierać, jeśli robaki mają jeść, jest w najwyższym stopniu słuszne, aby robaki jadły.
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7402
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2011-03-09, 14:27   

Jak batonik to Bounty, jak znajomi to blanty mówi mądrość hiphopowa.
Niewiele jest słodyczy, których bym nie lubił, toteż smakują mi prawie wszystkie batoniki i wafle. Na szczęście pozwalam sobie na któregoś tylko mniej więcej raz na m-c.
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
Fidel-F2 


Posty: 6865
Wysłany: 2011-03-09, 14:38   

Marsów nie lubię, bo to sam cukier bez smaku, Snikersy owszem bo chociaż są orzechy. A najbardziej mnie boli to, że nie ma juz Kit-katów z masłem orzechowym. A poza tym Kinder bueno dwupaluszkowe i Kit-katy czterodzielne.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 5179
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2011-03-09, 14:40   

Uwielbiam mini snickersy i mini marsy ale wolę kupić duże pudło lukrowanych czekoladowych pierniczków Tago - na dłużej starczają i są IMO znacznie smaczniejsze.
Bardzo posmakowały mi batoniki daktylowe z Lidla, uwielbiam też prasowane nerkowce.
_________________
Sens nie jest aprioryczną strukturą obecności, lecz ruchem rozplenienia, efektem gry różnicy i powtórzenia //utrivv

Ł napisał/a:

wydrukowałem sobie ten wpis, złożyłem kartkę 8 razy i włożyłem do kieszeni mokrej koszuli. Wyschła od razu. I kota który leżał obok niej też zmumifikowało.


Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4425
Skąd: fnord
Wysłany: 2011-03-09, 14:50   

martva napisał/a:

Marsy są fajne, ale za słodkie. Znaczy za duże i za słodkie. Ja ostatnio mam lekką niechęć do słodyczy, ale wcześniej mi się zdarzało nabyć, raz na pół roku, i potem pocić się cukrem ;)

Zawielkość: To może wielka paczka mini-marsów i od czasu do czasu jednego.
Zasłodkość: Dlatemu świetnie komponuje mi się z jakąś płynną goracą goryczą.

Fidel napisał/a:
Snikersy owszem bo chociaż są orzechy.

Czasem są też inne bonusy: http://wiadomosci.gazeta....79,3141260.html Smaczego!
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7402
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2011-03-09, 14:59   

utrivv napisał/a:
Tago
czyli producent okrągłych wafelków przekładanych karmelem (chyba jeszcze Nestle produkuje podobne). Rozkosz, kiedyś potrafiłem zjeść kilkanaście na dzień (z tym że były wówczas tylko z importu z Holandii).
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
martva 
grzeczna dziewczynka


Posty: 1853
Wysłany: 2011-03-09, 15:13   

Ł napisał/a:
Zawielkość: To może wielka paczka mini-marsów i od czasu do czasu jednego.
Zasłodkość: Dlatemu świetnie komponuje mi się z jakąś płynną goracą goryczą.


Tak, w obu przypadkach ;) Tylko ja ostatnio ze słodyczy najbardziej lubię chilli, nawet nie mam ostrych ataków chcęchałwozy ;)

Mag_Droon napisał/a:
Rozkosz, kiedyś potrafiłem zjeść kilkanaście na dzień (z tym że były wówczas tylko z importu z Holandii).


Ooooo, jeśli to jest to o czym myślę i czym się zażerałam w Holandii, to to było megadobre. W Pl się podobno pojawiło coś podobnego, ale nie miałam okazji.

Zapomniałam jeszcze dopisać, że nie przepadam za wafelkami jako takimi, wolę batoniki. Tego holenderskiego cuda nie traktowałam jako wafelek ;) ale Prince Polo, Princessy i tego typu rzeczy mogłyby nie istnieć.
_________________
Potem poszłyśmy do robaków, które wiły się i kłębiły w suchej czerwonej glebie. Przewracały błoto i uśmiechały się w swój robaczy sposób, białe, tłuste i bezokie.
-Myślimy, ze słuszne jest i właściwe dla dziewczyny, by umarła. Dziewczyny muszą umierać, jeśli robaki mają jeść, jest w najwyższym stopniu słuszne, aby robaki jadły.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 6865
Wysłany: 2011-03-09, 17:32   

Ł napisał/a:
Czasem są też inne bonusy: http://wiadomosci.gazeta....79,3141260.html Smaczego!
myślę, że to czubek, ale nawet jeśli to prawda to czego to dowodzi?
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4425
Skąd: fnord
Wysłany: 2011-03-09, 20:41   

Fidel-F2 napisał/a:
Ł napisał/a:
Czasem są też inne bonusy: http://wiadomosci.gazeta....79,3141260.html Smaczego!
myślę, że to czubek, ale nawet jeśli to prawda to czego to dowodzi?

Ze mars jest lepszy. SORY.

[ps. wiem ze to ta sama korporacja]
 
 
Fidel-F2 


Posty: 6865
Wysłany: 2011-03-09, 21:38   

Ł napisał/a:
Ze mars jest lepszy. SORY.
bo na dwadzieścia dziewięć milionów wyprodukowanych być może trafił się jeden felerny? Saika Ci konto ukradła?
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4425
Skąd: fnord
Wysłany: 2011-03-09, 22:18   

Tu nie chodzi o statystykę, i nie chodzi o ten psi ząb w batonie, chodzi o to że w batonie w ogóle twarde rzeczy jak orzeszki nie powinny mieć miejsca, nieważne czy są orzeszkami czy psimi zębami orzeszki udjącymi.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17220
Wysłany: 2011-03-09, 22:23   

Jeśli już jadam to: "Bounty" albo jakieś batoniki nadziewane karmelem, "advocatem", itp. Miewam czasami apetyt na wafle. Ale kupuję po prostu "suche" wafle i jakąś masę krówkową lub tym podobną i sam robię "przekładańca". Raz na jakiś czas mi się to zdarza, przesładzam się i potem tygodniami nie mogę już na to patrzeć. Z batonami tak mam teraz. Jeśli chodzi o wafle to widziałem ostatnio w sklepie krem kajmakowy i mi ślinka cieknie na posmarowanie nim jakiegoś wafelka :P
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 6865
Wysłany: 2011-03-09, 22:36   

Ł napisał/a:
chodzi o to że w batonie w ogóle twarde rzeczy jak orzeszki nie powinny mieć miejsca,
bo ponieważ?
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4425
Skąd: fnord
Wysłany: 2011-03-09, 23:23   

Fidel-F2 napisał/a:
Ł napisał/a:
chodzi o to że w batonie w ogóle twarde rzeczy jak orzeszki nie powinny mieć miejsca,
bo ponieważ?

Illuminacja czeko-bożka. Tak i tyle.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 6865
Wysłany: 2011-03-09, 23:31   

jasne, napisz czeko-biblię
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 5179
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2011-03-10, 08:11   

Romulus napisał/a:
Jeśli już jadam to: "Bounty" albo jakieś batoniki nadziewane karmelem, "advocatem", itp. Miewam czasami apetyt na wafle. Ale kupuję po prostu "suche" wafle i jakąś masę krówkową lub tym podobną i sam robię "przekładańca". Raz na jakiś czas mi się to zdarza, przesładzam się i potem tygodniami nie mogę już na to patrzeć. Z batonami tak mam teraz. Jeśli chodzi o wafle to widziałem ostatnio w sklepie krem kajmakowy i mi ślinka cieknie na posmarowanie nim jakiegoś wafelka :P

Polecam bezy "Sokoły" - trójkątne bezy przedzielone grubaśną warstwą karmelu - pyyycha. Mniam.
_________________
Sens nie jest aprioryczną strukturą obecności, lecz ruchem rozplenienia, efektem gry różnicy i powtórzenia //utrivv

Ł napisał/a:

wydrukowałem sobie ten wpis, złożyłem kartkę 8 razy i włożyłem do kieszeni mokrej koszuli. Wyschła od razu. I kota który leżał obok niej też zmumifikowało.


Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16424
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2011-03-28, 15:49   

Nie przepadam za batonami (nie licząc naszego Batona), ale jak już mnie coś weźmie na takowy specyfik, to decyduję się kupno wafla Teatralnego.

Porównywalne ze starym, klasycznym Prince Polo, tylko jeszcze lepsze.
Swoją drogą odnowione Prince Polo zeszły na psy, kiedyś dało się to coś zjeść ze śledziem, a teraz... Nie lubię Marsów, nie lubię Snicersów, nienawidzę Bounty, bo po prostu nie trawię kokosa, po Lionie myślałem, że się porzygam. Raz na ruski rok dziabnę (i to zazwyczaj w gościach) standardowego Kit kata. Całkiem często jadam batony musli, zwłaszcza żurawinowe.

Panie i Panowie, czekolada tylko w tabliczce i tylko wedlowska gorzka. Resztę można wysłać do Afryki biednym, głodnym murzynom lub arabskim kobietom na osłodę ich ciężkiego losu. Choć nie wiem czy by chcieli, bo mają daktyle i słodycz wszech czasów: Chałwę.
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
batou 


Posty: 505
Skąd: Tai chi
Wysłany: 2011-03-29, 09:26   

MrSpellu napisał/a:
Nie przepadam za batonami (nie licząc naszego Batona)

Wzruszenie odbiera mi głos :P

Baton = snickers i baton = paliwo. Jedyne rozsądne zastosowanie dla tego żarcia to wrzucić do plecaka, kiedy się idzie w góry. Pożywniejsze niż buła i zajmuje mniej miejsca w plecaku. Snickers + napój izotoniczny i dalej do góry ;) Ale żeby tak sobie wpierdzielać to nieee. Ze słodyczy lubię gorzką czekoladę i chałwę, ale to raz na kwartał może.
_________________
dont open your eyes you wont like what you see
the devils of truth steal the souls of the free
 
 
Jander 
Nonholik


Posty: 6189
Skąd: Kolabo. miasto Tichy
Wysłany: 2012-02-11, 16:48   

Ł napisał/a:
Ostatnio,
Kupione:
Nabokov - Blady ogień


E, kłamiesz, Ty nie kupujesz książek. Paragon or it didn't happen.
_________________
www.lovage.soup.io
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4425
Skąd: fnord
Wysłany: 2012-02-12, 01:26   



Nigdy nie wątp w swojego guru.
 
 
ASX76 
twój ulubiony


Posty: 11518
Skąd: -inąd
Wysłany: 2012-02-12, 01:29   

Paragon mogłeś od kogoś pożyczyć. ;)
 
 
rybieudka 
Istota z głębin


Posty: 639
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2012-02-12, 01:30   

A co to? Jakiś paragonowy fetysz?
_________________
Tekst to tylko pretekst do podtekstu...

RYBIEUDKA blog - http://rybieudka.blogspot.com/

Wrocławskie Spotkania z Fantastyką - http://www.wrosf.blogspot.com/

Jedyny TAKI katalog fantastyki - FANTASTA.PL
 
 
ASX76 
twój ulubiony


Posty: 11518
Skąd: -inąd
Wysłany: 2012-02-12, 01:54   

rybieudka napisał/a:
A co to? Jakiś paragonowy fetysz?


Rzekomy dowód rzekomego zakupu. ;)

Jedni zbierają książki, inni paragony. ;)
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4425
Skąd: fnord
Wysłany: 2012-02-12, 01:56   

ASX76 napisał/a:
Paragon mogłeś od kogoś pożyczyć. ;)

Tak, a papierek po batonie widoczny w tle też wyciągnełem z śmietnika żeby przyszpanować.
 
 
ASX76 
twój ulubiony


Posty: 11518
Skąd: -inąd
Wysłany: 2012-02-12, 02:14   

Muszę przyznać, że zadbałeś o przekonujące rekwizyty w tle. ;)
 
 
Jander 
Nonholik


Posty: 6189
Skąd: Kolabo. miasto Tichy
Wysłany: 2012-02-12, 11:35   

Dobra, dostajesz plusa za Marsa (Mars > Snickers).
_________________
www.lovage.soup.io
 
 
Sabetha 
Baba Jaga


Posty: 4225
Wysłany: 2012-02-12, 11:39   

Drugiego plusa masz ode mnie, albowiem Marsy są smakowe, a Snickersy fstrentne :-)
_________________
"Wewnątrz każde­go sta­rego człowieka tkwi młody człowiek i dzi­wi się, co się stało".
T. Pratchett "Ruchome obrazki"
 
 
Luinloth 
mała wiedźma


Posty: 508
Skąd: Tichau
Wysłany: 2012-02-12, 11:56   

Trzeciego ode mnie :)
_________________
spiral out, keep going.

lovage.soup.io
https://www.facebook.com/kotekkwasotek - Rękodzieło z krainy psychodelii
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16424
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2012-02-12, 11:59   

Minus i to taki jak stąd do Itaki. Jakikolwiek czekoladowy baton to apostazja, zło i herezja.
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Katedra


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant | Craiis ]

Strona wygenerowana w 0,16 sekundy. Zapytań do SQL: 12