Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Seriale gały widziały...
Autor Wiadomość
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19306
Wysłany: 2019-12-15, 17:15   

ASX76 napisał/a:
Sam Pan sobie zaszkodziłeś w odbiorze czytając książkę przed 4 sezonem serialu :-P
Ja na swoje szczęście jestem na czysto, więc zapewne wrażenia będą lepsze :-P



Raczej nie. Sezon mi się podobał. I wiem, że jednak "Gorączka Ciboli" była lepsza od fabuły serialu w tym sezonie. :) Liczyłem, że może twórcy, mając teraz więcej wolności i pieniędzy, podejdą do materii powieściowej bardziej kreatywnie. Mogliby w pięciu, sześciu odcinkach zamknąć temat Ilusa i skupić się na dynamiczniejszych wątkach. Choć na planecie dużo się działo, to jednak ciekawsze dla mnie było wszystko to, co się działo poza Ilusem. W powieści fabuła koncentrowała się wyłącznie na planecie i nie było alternatywy dla tych wydarzeń. W serialu była i zepchnęła załogę "Rosynanta" na drugi plan, który formalnie był planem pierwszym (z uwagi na koncentrację bohaterów i wydarzeń oraz poświęcony czas). Dlatego czwarty sezon jednak uznaję za słabszy fabularnie. Co było do przewidzenia, ale i do uniknięcia.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19306
Wysłany: 2019-12-16, 18:20   

A z rzeczy wyśmienitych - finał pierwszego sezonu "Watchmen". Jestem zaskoczony i zadowolony tym, że Lindelof go nie przeciągnął ani nie zamotał fabuły jeszcze bardziej. W zasadzie wszystko znalazło swoje miejsce, padły odpowiedzi i nie ma za dużo tajemnic pozostawionych na drugi sezon. A jeśli już są, to nie są jakoś istotne. Poza jedną. Ale konia z rzędem temu, kto nie przewidział tego, że ostatnia scena wyciemni się akurat w TYM momencie. :) I dobrze, lubię zamknięte historie. Zwłaszcza jeśli może powstać sezon drugi, co może intrygować tym, o czym będzie fabuła. "Watchmen" nie robi jakiejś rewolucji, nawet w podejściu do superbohaterów. W zasadzie to superbohaterstwo jest tu trzymane mocno za gębę, bez szafowania, wręcz jest podejrzane. Supermoce nie są takie oczywiste. Jak w komiksie, klimat czasami robi się absurdalny - kałamarnica, "deszcz", rakiety i wątek Ozymandiasza. I dzieje się to bez przeginania, wygląda to naturalnie i akceptowałem to bez krzywienia się.

Ten serial to taki wypasiony fabularnie fanfik, bogaty na wszystkich poziomach: bohaterów, scenografii, tła fabularnego, komentarza. I jeszcze pozostaje dziełem bardzo samodzielnym, które można oglądać bez znajomości komiksu. Ta się przydaje, ale nie na wiele. Jakieś tam smaczki, związane z Ozymandiaszem, maskami Rorschacha, powiązaniami między bohaterami. Choć mogę się mylić. Bo jednak np. Dr Manhattan to postać istotna, ale i jego geneza i los jest tu wyjaśniony na tyle, aby nie sięgać do komiksu.

Nie czekam na sezon drugi, ponieważ pierwszy fabularnie mnie zaspokoił. :) Ale jeśli powstanie to będę go bardzo ciekawy.

"The Morning Show" - cieszę się, że serial powrócił do tego, co wychodziło mu najlepiej, czyli drażnienia się z MeToo. Odcinek retrospektywny rzucił trochę światła na przeszłość PRZED, czyli ujawnieniem afery Mitcha Kesslera. Ale przedostatni mocniej uderzył, pozwalając bohaterowi granemu przez Steve'a Carrella rzucić kilka oskarżeń pod adresem nagonki na mężczyzn takich jak on. Było to niezłe i robiło dobre wrażenie. Nie przekraczając granic dobrego smaku, drażniąc odrobinę polityczną poprawność. Zwłaszcza wtedy, kiedy Mitch rzucił swojej ofierze, że przecież wiedziała, dlaczego gość z 20 milionami na koncie zaprasza ją po imprezie do swojego prywatnego apartamentu. Świetnie to wypadło. Druga sprawa, to jak potoczą się losy bohaterek. Starcie jest nieuniknione i mam nadzieję, że dojdzie do niego w finale sezonu. Ponieważ nie widzę potencjału na ciąg dalszy. Jak długo można jako paliwa dla fabuły używać tych wątków z molestowaniem, czy wykorzystywaniem?

"For All Mankind" - zdecydowanie mój ulubiony serial od AppleTv+. Przedostatni odcinek był znakomity realizacyjnie i fabularnie. Kłopoty z programem kosmicznym, astronauta uwięziony na Księżycu, problemy w domu, awarie, wszystko się wali. Mam wrażenie, że pierwszy sezon zakończy się z przytupem. Potencjał na rozwijanie alternatywnej historii wciąż jest ogromny. Szkoda, że ten serial przechodzi trochę niezauważony (dzięki głupiej polityce Apple hamującemu sprzętowo swój własny rozwój).
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Trojan 


Posty: 5323
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-12-16, 19:45   

To,ile odc. Ma pierwszy sezon Watchmenów? Bo zdawało mi się że 10.
Ja zawiesiłem oglądanie na 5 i czekałem na całość.
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12996
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2019-12-16, 19:56   

Trojan napisał/a:
To,ile odc. Ma pierwszy sezon Watchmenów? Bo zdawało mi się że 10.


9 odcinek jest finałowy.
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12996
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2019-12-18, 20:56   

Romulus napisał/a:
Dlatego czwarty sezon jednak uznaję za słabszy fabularnie. Co było do przewidzenia, ale i do uniknięcia.


Znajomość książek zaszkodziła Panu w odbiorze :-P
Po trzech odcinkach jestem wielce zbudowany tym co ogląda(łe)m. Produkcja pod szyldem Amazonu wygląda znacznie lepiej zarówno pod względem wizualnym, jak i językowym (są "faki").
Adwersarze też ciekawsi. Przynajmniej jak na razie nie mam twórcom niczego do zarzucenia. Oby tak dalej! :-)
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19306
Wysłany: 2019-12-19, 07:10   

Adwersarze są z książek. :)
Zaszkodziła mi lektura pod tym względem, że wydarzenia z Ilusa w powieści są ciekawsze, niż w serialu.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7740
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2019-12-19, 07:16   

Czyli w telegraficznym skrócie: Expanse s04 - tak czy nie?
_________________
There once was a lady named Jill
Who tried a dynamite stick for a thrill
They found her vagina
In North Carolina
And bits of her tits in Brazil
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12996
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2019-12-19, 09:51   

Romulus napisał/a:


Adwersarze są z książek. :)

Zaszkodziła mi lektura pod tym względem, że wydarzenia z Ilusa w powieści są ciekawsze, niż w serialu.



1. Nie miałem na myśli tego, iż zostali wydumani tylko na potrzebę serialu, lecz chciałem przez to zdanie ująć, iż są ciekawsi, niż w poprzednich sezonach.

2. A więc jednak :-P
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12996
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2019-12-19, 09:51   

Stary Ork napisał/a:
Czyli w telegraficznym skrócie: Expanse s04 - tak czy nie?


Yes, kuźwa! :-P
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7740
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2019-12-19, 09:55   

ASX76 napisał/a:
Stary Ork napisał/a:
Czyli w telegraficznym skrócie: Expanse s04 - tak czy nie?


Yes, kuźwa! :-P


Tegom chciał! //buu
_________________
There once was a lady named Jill
Who tried a dynamite stick for a thrill
They found her vagina
In North Carolina
And bits of her tits in Brazil
 
 
Trojan 


Posty: 5323
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-12-19, 10:17   

odpaliłem Netflixa - jest tam na czym oko zawiesić...
M. se znalazła dział animek - także nieprędko zrezygnujemy z Ntfx
tym bardziej że czytam o pomyśle abonamentowym długookresowym / w przypadku 1rok ma być -50% upustu

ps. oczywiście sterowanie padem/ps3 niczego nie ułatwia, do tego brakuje mi w menu takiego prostackiego zestawienia contentu od A do Ż
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19306
Wysłany: 2019-12-19, 14:59   

Stary Ork napisał/a:
Czyli w telegraficznym skrócie: Expanse s04 - tak czy nie?

Tak. To nadal bardzo dobry serial. Którego wadą w tym sezonie jest zbyt mocne trzymanie się najsłabszej, jak dotąd, części cyklu. :-P
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12996
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2019-12-19, 16:39   

Romulus napisał/a:

Tak. To nadal bardzo dobry serial. Którego wadą w tym sezonie jest zbyt mocne trzymanie się najsłabszej, jak dotąd, części cyklu. :-P



Primo: to nie jest telegraficzny skrót :-P

Secundo: na to nawet nie warto zwracać uwagi, ponieważ twórcy serialu na bazie przeciętnego materiału literackiego robią zupełnie nową, o wiele lepszą serialową jakość.
Tak więc książka może i najsłabsza w cyklu jak dotąd, lecz czwarty sezon nie dość, że w niczym nie ustępuje poprzednim, to rzekłbym nawet, że pod kilkoma względami jest lepszy. QED :-P
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19306
Wysłany: 2019-12-19, 17:37   

ASX76 napisał/a:
Romulus napisał/a:

Tak. To nadal bardzo dobry serial. Którego wadą w tym sezonie jest zbyt mocne trzymanie się najsłabszej, jak dotąd, części cyklu. :-P



Primo: to nie jest telegraficzny skrót :-P

Secundo: na to nawet nie warto zwracać uwagi, ponieważ twórcy serialu na bazie przeciętnego materiału literackiego robią zupełnie nową, o wiele lepszą serialową jakość.
Tak więc książka może i najsłabsza w cyklu jak dotąd, lecz czwarty sezon nie dość, że w niczym nie ustępuje poprzednim, to rzekłbym nawet, że pod kilkoma względami jest lepszy. QED :-P

Ta, realizacyjnymi. Po "Gorączce Ciboli" przeczytałem jeszcze dwie części cyklu, trzecia czeka w kolejce. Na razie sytuacja wygląda tak, że wydarzenia z "Gorączki..." nie miały żadnego istotnego wpływu na fabułę kolejnych części. Może się to zmieni, może nie. Taki jest stan na etap po "Prochach Babilonu". Zatem można było spokojnie pominąć fabułę tej powieści i skupić się na wątkach, które w 4 sezonie były na drugim planie. Scenarzyści, jak się okazuje, zbyt kurczowo trzymają się powieści i nie są tak kreatywni w odchodzeniu od nich, jak to mogło wyglądać. Scenarzyści poszli drogą pisarzy: trzeba było poświęcić trochę czasu na rozwój nowych wątków "po sprawie protomolekuły" a do tego czasu wysłać bohaterów na misję, w gruncie rzeczy bez znaczenia. Bo to jej znaczenie z serialu jest takie... letnie. To i tak więcej niż w powieści, to fakt. Ale co z tego. Nie wiem, czy taki jest odbiór tego wątku u wszystkich, którzy czytali "Gorączkę..." i oglądali 4 sezon. Boję się tylko, że dalej ten protomolekularny syf będzie wleczony przez piąty sezon, do tego z nową gębą, którą trzeba się zająć. I nadal nic z tego nie będzie wynikało.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 5052
Wysłany: 2019-12-19, 17:52   

Romulus napisał/a:
Na razie sytuacja wygląda tak, że wydarzenia z "Gorączki..." nie miały żadnego istotnego wpływu na fabułę kolejnych części. Może się to zmieni, może nie.

Zmieni się.
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12996
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2019-12-19, 20:02   

Romulus napisał/a:
Boję się tylko, że dalej ten protomolekularny syf będzie wleczony przez piąty sezon, do tego z nową gębą, którą trzeba się zająć. I nadal nic z tego nie będzie wynikało.


Protomolekuła jest bardzo istotna z punktu widzenia fabuły i ma nader wyraźny wpływ na życia i zachowania homo sapiens, więc nie mam seledynowego pojęcia, jakich konkretnie Pan wyników oczekujesz, na Urana? --_-
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
Trojan 


Posty: 5323
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-12-19, 20:26   

Protomolekuła z Protoplastusia ?
 
 
Trojan 


Posty: 5323
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-12-20, 12:27   

Romku, a w kwestii Watchmenów - historia zamknięta czy będzie kolejny sezon ?
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19306
Wysłany: 2019-12-20, 12:53   

Trojan napisał/a:
Romku, a w kwestii Watchmenów - historia zamknięta czy będzie kolejny sezon ?

A oglądałeś finał? Jak dla mnie, zamknięta. Ale co szkodzi dokręcić drugi sezon, skoro serial powszechnie chwalony. :)
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Trojan 


Posty: 5323
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-12-20, 13:24   

nie, no jeszcze nie widziałem :)
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12996
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2019-12-20, 15:36   

Trojan napisał/a:
Romku, a w kwestii Watchmenów - historia zamknięta czy będzie kolejny sezon ?


Historia jest zamknięta... przez Lindelofa, który opowiedział historię tak, jak zaplanował, czyli od początku do końca. Co oczywiście absolutnie nie wyklucza kontynuacji, aczkolwiek z kimś innym u steru. W obecnych czasach finał sezonu nie ma żadnego znaczenia, wszakoż przy zadowalającej oglądalności i laurach zbyt szybko "nie zarzyna się gęsi znoszącej złote jajca".
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19306
Wysłany: 2019-12-21, 21:19   

"The Morning Show" - serial okazał się zamkniętą fabułą. Nie jest wykluczona kontynuacja, tylko nie wiem po co miałaby powstać. Niezależnie od tego, czy uznamy ten finał za satysfakcjonujący, czy nie - co tu dalej opowiadać? Wypaliły się wątki. Musiałaby powstać nowa fabuła. Ale znowu: po co? Co do samego finału mam mieszane uczucia. Zakończył się... łatwo. Zabrakło mu zadziorności, ale naiwnością z mojej strony było jej oczekiwać. Ani Reese Whiterspoon, ani Jennifer Aniston nie są tak odważne, aby ryzykować inną pointę. Pewnie serial tego typu kiedyś powstanie, ale z innymi aktorami, mniej znanymi zatem gotowymi na ryzyko. Co nie zmienia faktu, że obydwie panie zagrały doskonale. Głównie Jennifer Aniston i nie obraziłbym się za Złotego Globa dla niej. W pełni zasłużyła.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12996
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2019-12-21, 22:04   

Romulus napisał/a:
"The Morning Show" Głównie Jennifer Aniston i nie obraziłbym się za Złotego Globa dla niej. W pełni zasłużyła.


W zupełności wystarczy, że zgarnęła za rolę 20 mln dolców :-P
I teraz jeszcze Złoty Glob? Nie za dużo tego dobrego? --_-
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
Trojan 


Posty: 5323
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-12-22, 01:01   

Metody Kamińskiego - 2 odcinki. Doskonale
Lost in Space. - trochę z przypadku, ale 2 odcinki i zaskakująco dobre jak na familiadę
Modyfikowany wungiel - pierwszy odcinek, podobało się.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19306
Wysłany: 2019-12-23, 15:53   

"Lost in Space" jakoś tak zaraz będzie startować z drugim sezonem. Ja sobie daruję, szkoda że przy całym realizacyjnym wypasie wyszła z tego familiada, którą od początku miało to być, ale mimo wszystko szkoda. Żałuję, że oglądałem pierwszy sezon. :)

"Mroczne Materie" - pierwszy sezon zachęcił mnie do przeczytania książek. Nie chce mi się chyba czekać na to, co się wydarzy w drugim. Tylko pytanie: czy sezon pierwszy zamyka w sobie fabułę z pierwszego tomu i jest mu wierny?
Sam serial na kolana mnie nie rzucił. Też zrobiony na wypasie, ale brakowało mi w nim czegoś, co mogłoby mnie z nim emocjonalnie związać. Ani bohaterka, ani reszta postaci niespecjalnie mnie obchodziła. Aczkolwiek podobało się, jak została pokazana jej relacja z postaciami granymi przez Jamesa McAvoya i Ruth Wilson. Wszystko inne ładnie wyglądało, choć nie wiem co z tego wyniknie. Obejrzałem jednak wiernie od początku do końca. Bez bólu i męki, ale i bez emocji. Pewnie obejrzę drugi sezon, ale może wcześniej przeczytam książki.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
m_m 
Uchodźca

Posty: 573
Skąd: Zewsząd
Wysłany: 2019-12-23, 17:32   

Koniecznie przeczytaj. To jeden z lepszych IMO cykli ever. Serialu jeszcze nie widziałem, czekam na ostatni, chyba ósmy odcinek?
_________________
quot libros, quam breve tempus
 
 
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 5888
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2019-12-27, 23:01   

Żona właśnie przeczytała pierwszy tom, bardzo poleca.
_________________
Sens nie jest aprioryczną strukturą obecności, lecz ruchem rozplenienia, efektem gry różnicy i powtórzenia //utrivv

Beata: co to jest "gangrena zobczenia"? //ooo
Fidel-F2: Pojęcie wprowadził Josif Wissarionowicz
Fidel-F2: Jak choćby raz opuścisz granice rodiny, ty już nie nasz, zobczony.
Fidel-F2: Na tę gangrenę lek jest tylko jeden.

Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19306
Wysłany: 2019-12-28, 11:02   

Zostawiłem sobie na święta finałowy odcinek "For All Mankind". Zwłaszcza że był podwójny. I nie zawiodłem się, to była uczta. To bez wątpienia najlepszy serial AppleTv+ i tylko dla niego warto sobie wykupić abonament. Choćby tylko po to, aby obejrzeć. Realistyczna opowieść, z domieszką fantastyki, ale w tej "magii" rzecz. Nie powtarzając się zbyt obszernie - to alternatywna historia o tym, co by było gdyby ZSSR wylądował na Księżycu pierwszy i co by było, gdyby Ameryka nie porzuciła marzeń o eksploracji kosmosu. Wprawdzie wszystko sprowadza się do księżyca, ale to i tak wiele. Przemiany obyczajowe, polityczne, gospodarcze są ciekawym tłem, nie do końca wyeksplorowanym, ale znowu: to rzecz o ruszeniu w kosmos. Bohaterowie są ciekawi, kilkoro z nich to postaci autentyczne, których historie zostały opowiedziane na nowo. Może to postacie są najsłabszą częścią fabuły. Ale nie jestem pewien. Ponieważ wszystko doskonale jest ze sobą zespolone. Misja na Księżycu, próby wydostania stamtąd astronauty, misja ratunkowa, odkrywanie wody, konkurencja z Rosjanami. Mamy tu fantastykę naukową w serialowym wydaniu, jakiej nie było nigdy wcześniej. Chyba. Ale nic nie przychodzi mi do głowy do porównania. Moim zdaniem, must see. Które, niestety, zaginąć może w masie serialowych produkcji i wskutek polityki Apple, aby ograniczać dostępność swojej usługi.

Po napisach finałowego odcinka jest jeszcze dodatkowa scena, która rozgrywa się w 1983 r. Zaostrza apetyt na ciąg dalszy, który - na szczęście - powstanie, bo Apple stać. I bardzo dobrze, bo po rozczarowaniu jakim było "See" i zamknięciu historii z "The Morning Show" ten serial jest ich perłą w koronie. Na razie pierwszą.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Trojan 


Posty: 5323
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-12-30, 02:00   

Stranger Things.
Za jednym zamachem

10/10
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8998
Wysłany: 2019-12-30, 07:37   

Z nudów przerwałem po trzech czy czterech odcinkach. //mysli
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Fahrenheit 451


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,6 sekundy. Zapytań do SQL: 12