Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Seriale gały widziały...
Autor Wiadomość
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19100
Wysłany: 2019-10-09, 17:09   

Amazon wypuścił trzeci sezon "Goliatha" z Billy Bobem Thorntonem. Nie czekałem na ten sezon. Ten serial ma to do siebie, że - jak na razie - każdy sezon prezentuje samodzielną historię. Tym razem wszystko będzie się kręcić wokół wody w Kalifornii. Plus nielegalne podziemne(?) wiercenia na terenie rezerwatu. Wszystko byłoby fajnie, gdyby nie to, że fabule zdarza się czasami "odjeżdżać". Jakieś zwidy, jakieś dziwne akcje. Nie podoba mi się to w ogóle i psuje mi odbiór. Ale zobaczymy, co dalej się wydarzy. Zwłaszcza że obsada w tym sezonie prezentuje się smakowicie. Nie spieszę się z oglądaniem kolejnych odcinków. https://www.youtube.com/watch?v=-mSBOseNiZg
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12770
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2019-10-10, 16:20   

"American Horror Story 1984" - staro szkolny slasher. Szkoda czasu.

"The Walking Dead" S10e01 - zmiana showrunnera (wielka szkoda, że tak późno!) w poprzednim sezonie wyszła serialowi zdecydowanie na korzyść, a owoce tego widać w najnowszej odsłonie. Aż chce się oglądać dalej.

"Projekt Błękitna Księga" - cuś dla ufoków. Po dwóch epach jest "średnio na jeża". Na plus: aktorstwo.
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19100
Wysłany: 2019-10-13, 17:05   

ASX76 napisał/a:
"American Horror Story 1984" - staro szkolny slasher. Szkoda czasu.

I zgadzam się i się nie zgadzam. Po kilku odcinkach ciekawie się rozwija fabularnie. W stylu tej serii plus dużo krwi i przemocy. :) Za wcześnie, aby trąbić o sukcesie, ale jeszcze nie ma co skreślać.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19100
Wysłany: 2019-10-14, 14:50   

Wy się tu wyborami podniecacie, a skończył się drugi sezon "Sukcesji". Zdania nie zmieniam. Drugi sezon lepszy od pierwszego. Do tego fabularnie soczysty, rewelacyjnie zagrany i napisany. Mam nadzieję, że powstanie nie tylko sezon trzeci (już zamówiony), ale i czwarty. A nawet i piąty. Choć nie wiem, czy jest tyle paliwa fabularnego. Ale przecież w drugim sezonie cała fabuła kręciła się jedynie wokół kwestii przejęcia Waystar i jakoś nie czułem niedosytu. W zasadzie jedyny niedosyt to czuję dlatego, że sezon się skończył. :) W niezłym stylu. Ciekawe, czy było to kwestią planu tego bohatera, czy nie. Może impuls związany z rozmową? Tyle czasu trzeba teraz czekać na odpowiedzi.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12770
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2019-10-15, 10:05   

Romulus napisał/a:
Wy się tu wyborami podniecacie, a skończył się drugi sezon "Sukcesji". Zdania nie zmieniam. Drugi sezon lepszy od pierwszego.


Panie, ja się jaram tym serialem niczym szczerbaty sucharami od pierwszego odcinka pierwszego sezonu, a drugiego jeszcze nie ruszałem, bo czekałem, aż się zbierze cały //spell
Poza tym mam inne zaległości, a chciałem sobie zostawić na później coś, co na pewno nie zawiedzie :-)
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
Trojan 


Posty: 4992
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-10-15, 10:20   

skoro tak zachwalacie to może się skuszę...
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12770
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2019-10-15, 19:23   

Tu nie ma co tracić czasu na spamowanie, tylko natychmiast brać się za oglądanie :-P
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12770
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2019-10-16, 13:08   

Romulus napisał/a:
ASX76 napisał/a:
"American Horror Story 1984" - staro szkolny slasher. Szkoda czasu.

I zgadzam się i się nie zgadzam. Po kilku odcinkach ciekawie się rozwija fabularnie. W stylu tej serii plus dużo krwi i przemocy. :) Za wcześnie, aby trąbić o sukcesie, ale jeszcze nie ma co skreślać.


Głupie to niemożebnie. Poza tym mam "alergię" na produkcje w takim stylu, więc z czystym sumieniem dałem cancel :-P
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 5815
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2019-10-16, 17:58   

Derry Girls, bardzo sympatyczne po obejrzeniu 1,1 odcinka, oczywiście serial o nastolatkach nie leży na osi moich zainteresowań ale jeden odcinek tygodniowo zniosę.
_________________
Sens nie jest aprioryczną strukturą obecności, lecz ruchem rozplenienia, efektem gry różnicy i powtórzenia //utrivv

Beata: co to jest "gangrena zobczenia"? //ooo
Fidel-F2: Pojęcie wprowadził Josif Wissarionowicz
Fidel-F2: Jak choćby raz opuścisz granice rodiny, ty już nie nasz, zobczony.
Fidel-F2: Na tę gangrenę lek jest tylko jeden.

Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19100
Wysłany: 2019-10-18, 18:43   

utrivv napisał/a:
Derry Girls, bardzo sympatyczne po obejrzeniu 1,1 odcinka, oczywiście serial o nastolatkach nie leży na osi moich zainteresowań ale jeden odcinek tygodniowo zniosę.

Ale to chyba nie taki typowy serial o nastolatkach? Irlandia Północna, lata 80-te XX wieku. Czytałem o nim sporo pozytywnych recenzji, ale jeszcze nie obejrzałem.

"Modern Love" - antologiczny serial Amazona. Dziś miał premierę. Każdy odcinek opowiada inną historię. Po pierwszym jestem rozczarowany - jego długością. Ale każdy trwa około 30 minut. Szkoda. Zwłaszcza że pierwszy odcinek był uroczy i pozytywnie nastrajający. Obsada co najmniej znakomita. https://www.youtube.com/watch?v=650Mt63HIBU
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19100
Wysłany: 2019-10-21, 13:19   

"Watchmen" - pozostaje mi się przyłączyć do zachwytów. Aczkolwiek moje nie są, na razie, takie wielkie. Zdecydowanie mocny start serii. Świetnie (z)budowany świat, złożony, zapewne dopieszczany będzie stopniowo. Historia jest również intrygująca. Fabuła rozgrywa się współcześnie. Serial nie jest prostą kontynuacją komiksu. W zasadzie to za dużo kontynuacji tegoż tam nie widziałem. Elementy świata, "charakterystyka" postaci, pewna nie nachalna symbolika. Ktoś kto nie czytał, nie powinien czuć się obco, nie bardziej zresztą, niż ten kto - jak ja - czytał kawał czasu temu. Uwspółcześnienie, brak postaci z komiksu odrywa go od tegoż i czyni dziełem w miarę samodzielnym. Przynajmniej po pierwszym odcinku. Ponoć kolejne są jeszcze lepsze, a sezon nie jest długi. Dlatego czekam z niecierpliwością.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Trojan 


Posty: 4992
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-10-21, 20:57   

Bardzo dobrze.
Ciekawa wariacja historii/rzeczywistości.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19100
Wysłany: 2019-10-22, 17:24   

Właśnie przeczytałem, że soundtrack robi Trent Reznor i Atticus Ross. Mniamuśne.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19100
Wysłany: 2019-10-23, 17:12   

"Looking for Alaska" - sympatyczny miniserial stacji Hulu. W Polsce dostępny na HBO GO. Trailer pozostawił mnie nieco obojętnym, ale kiedy produkcja została dodana przez HBO GO postanowiłem sprawdzić. Pomyślałem, że skoro to miniserial, więc może będzie z tego coś fajnego i niebanalnego. Nie pomyliłem się zasadniczo. To adaptacja jakiejś popularnej powieści. Z młodymi bohaterami, akcja rozgrywa się w szkole z internatem, gdzieś w Alabamie. Jest dosyć typowo, ale jednak z wdziękiem, sympatycznie i historia potrafi zaskoczyć i wciągnąć. Być może siódmy odcinek jest nieco przegadany i przedramatyzowany, ale można to odpuścić. Historia jest trochę inicjacyjna, trochę o miłości, dojrzewaniu, radzeniu sobie - a bohaterowie szybko wychodzą z przypisanych im ról typowych nastolatków. Dlatego nie jest to seans stracony i ostatecznie bardzo mi się wszystko podobało. https://www.youtube.com/watch?v=rWNlrgNNVm4
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19100
Wysłany: 2019-10-25, 16:55   

Dwa seriale wróciły dziś na Netflix z kolejnymi sezonami.

"BoJack Horseman" - finałowy sezon. Podzielony został na dwie części. Osiem odcinków dziś, osiem kolejnych w styczniu. Trochę mi będzie go brakowało. Ale cieszę się, że się kończy. Ten serial nie zasługuje na zamęczenie go kolejnymi sezonami. Potrzebuje finału i mam nadzieję, że scenarzyści nie zawiodą. https://www.youtube.com/watch?v=ZOGxOQxXjdo Jedyny serial animowany, który jestem w stanie nie tylko znieść, ale i go pokochałem.

"The Kominsky Method"
- po pierwszym odcinku drugi sezon prezentuje się tak samo dobrze, jak pierwszy. Pewnie "wciągnę" przez kilka dni.

Za to "Modern Love" od Amazona dawkuję sobie bardzo oszczędnie. Osiem krótkich odcinków, a każdy to perełka. Choć najbardziej lśnią te, które nie są tak po prostu romantyczne. Fantastyczna robota.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12770
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2019-10-25, 17:30   

Romulus napisał/a:


Za to "Modern Love" od Amazona dawkuję sobie bardzo oszczędnie. Osiem krótkich odcinków, a każdy to perełka. Choć najbardziej lśnią te, które nie są tak po prostu romantyczne. Fantastyczna robota.


Będzie drugi sezon :-)
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8766
Wysłany: 2019-10-25, 18:03   

Romulus napisał/a:
"The Kominsky Method" - po pierwszym odcinku drugi sezon prezentuje się tak samo dobrze, jak pierwszy. Pewnie "wciągnę" przez kilka dni.
ech, ja muszę chwilę poczekać, ale przebieram kopytkami w zniecierpliwieniu
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19100
Wysłany: 2019-10-25, 18:39   

A poza tym wrócił "Castle Rock" z drugim sezonem. W pierwszym odcinku pojawia się Annie Wilkes (dla nie znających: bohaterka "Misery"). I pierwszy odcinek robi naprawdę dobrą robotę: jest bardzo soczysty, mocny i dobrze wróży całemu sezonowi. Oczywiście, ja nie nastawiam się na jakiś strach. To mało prawdopodobne, abym się bał. Ale pierwszy sezon miał naprawdę wybitne momenty i obsadę, więc liczę na powtórkę z rozrywki: https://www.youtube.com/watch?v=9bytPaQ5I8U
Tak jak sezon pierwszy, w Polsce dostępny na HBO GO. Od razu jak w USA: trzy początkowe odcinki.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12770
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2019-10-25, 19:07   

Za mną dwa odcinki drugiego sezonu "Castle Rock". Pierwszy miał tak nieoczekiwany zwrot akcji, że aż gębulę rozwarłem z dziwowiska. Drugi też trzyma fajny poziom. Lizzy Kaplan jest świetna! :-)

Co do pierwszego sezonu - owszem, miał kilka bardzo dobrych momentów i było się czym podniecać, jednakowoż szmatławe i bezsensowne zakończenie położyło całą historię, która przecież miała spory potencjał. No i spokojnie można byłoby ją odchudzić ze dwa epizody, skompresować.
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19100
Wysłany: 2019-10-29, 18:13   

"Pani Fletcher" - adaptacja powieści Toma Perrotty, chyba została wydana w Polsce. Serial komediowy, ale raczej komediodramat z tego będzie. Opowiada o tytułowej pani Fletcher, samotnej matce, która "wypuściła" syna do koledżu i teraz - zdaje się - ma zgłębiać swoją seksualność. :) Po pierwszym odcinku jakoś nie wpadam w zachwyt, ale to HBO, pewien poziom gwarantowany, zatem obejrzę. Choć taki "Barry" jakoś mnie nie zachwyca, "The Righteous Gemstones" również. Ale może "Pani Fletcher" się uda. https://www.youtube.com/watch?v=EzKu5JKrY6U

"Dolina Krzemowa" - serial powrócił z finałowym sezonem i pierwszy odcinek świetnie wprowadził w klimat. Było po prostu zabawnie. W każdym wątku i przy każdej postaci.

I wreszcie finał "The Deuce" - polski tytuł "Kroniki Times Square" - David Simon wciąż ma "to". Potrafi ze swoją ekipą opowiadać historie, które wciągają, uciekają od banału i klisz. Serial, jak wiadomo, skupia się na branży porno w Nowym Jorku w latach 70-tych i 80-tych XX wieku. Trzeci, finałowy sezon, "skoczył" w lata 80-te, pokazując zmierzch "starych dobrych czasów". Inne podejście do korupcji w policji, do mafii, zmieniająca się branża wypychana z Times Square przez nowe władze, które z Gotham chciały zrobić Nowy Jork Jaki Znamy z ładnych obrazków. Sezon w ośmiu odcinkach potrafił treściwie, bez żadnych skrótów domknąć każdą historię. Przewidywalnie - to jest, bez wspomnianych klisz i chodzenia "na skróty", aby schlebiać gustom widzów. Smaczkiem dodatkowym - malutki spoilerek - jest "epilog", czyli pokazanie Times Square w 2019 r., oczyma jednego z bohaterów przechadzającego się ulicą i spotykającego "duchy przeszłości". Specyficznie nostalgiczne. Znakomita robota.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
m_m 
Uchodźca

Posty: 526
Skąd: Zewsząd
Wysłany: 2019-10-29, 19:56   

A ja pochłonąłem Lambs of god i jestem zachwycony, miniserial przecudnej urody, aż chciało by się przeczytać literacki pierwowzór, u nas niestety nie wydany.

Natomiast 10ty sezon Walking dead nudzi mnie śmiertelnie, czekam na porządne tąpnięcie, na razie straszna lipa.[/b]
_________________
quot libros, quam breve tempus
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8766
Wysłany: 2019-10-29, 20:10   

m_m napisał/a:
Natomiast 10ty sezon Walking dead nudzi mnie śmiertelnie
mnie nudzi chociaż nie oglądam
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Trojan 


Posty: 4992
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-10-29, 20:18   

Ja nie oglądam i mnie nie nudzi.
 
 
m_m 
Uchodźca

Posty: 526
Skąd: Zewsząd
Wysłany: 2019-10-29, 20:29   

Jakie mądrale jeden z drugim.
_________________
quot libros, quam breve tempus
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12770
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2019-10-31, 10:25   

m_m napisał/a:
A ja pochłonąłem Lambs of god i jestem zachwycony, miniserial przecudnej urody, aż chciało by się przeczytać literacki pierwowzór, u nas niestety nie wydany.

Natomiast 10ty sezon Walking dead nudzi mnie śmiertelnie, czekam na porządne tąpnięcie, na razie straszna lipa.[/b]



1. Przy takiej ekranizacji lektura książki chyba nie ma większego sensu ;)

2. W rzeczy samej, przynudzają jak cholera. Ale czegóż oczekiwać od tak rozciągniętego tasiemca połykającego własny ogon? ;)
Niemniej pod kierunkiem Angeli Kang da się to od biedy wytrzymać, o ile ktoś lubi zombi ;)
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19100
Wysłany: 2019-11-01, 19:46   

Tyler Perry to aktor i producent telewizyjny, który tworzy - według mnie - afromamerykańskie guilty pleasure. "The Oval" to właśnie coś takiego. Obsada jest czarnoskóra, fabuła jest prosta z tendencją do komplikowania się, ale takiego rodem z opery mydlanej. Wizytówka twórczości tego pana. :) Głównie dla kanałów telewizyjnych lub serwisów streamingowych tagujących takie seriale dla "gospodyń domowych", czy "a la opera mydlana". W tym serialu fabuła koncentruje się wokół białego prezydenta USA i jego czarnoskórej żony - przy okazji wiele tu miłości dla Baracka i Michelle Obamów - ich małżeństwa i rodziny mocno dysfunkcyjnych. Do tego dochodzą wątki poboczne, oczywiście z czarnoskórą obsadą. Dzieje się sporo, ale serial doradzam tylko tym, którzy potrzebują czegoś do "zresetowania się" przy mało wymagającej rozrywce. https://www.youtube.com/watch?v=Jd1Oh1e_HEE
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12770
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2019-11-02, 10:22   

Romulus napisał/a:


"Looking for Alaska" - sympatyczny miniserial stacji Hulu.

W Polsce Trailer pozostawił mnie nieco obojętnym, ale kiedy produkcja została dodana przez HBO GO postanowiłem sprawdzić.

To adaptacja jakiejś popularnej powieści.

Być może siódmy odcinek jest nieco przegadany i przedramatyzowany, ale można to odpuścić.


1. Bardzo sympatyczny i dogłębnie wzruszający.

2. Sugerowanie się trailerami, zwłaszcza produkcji obyczajowych, to nie błąd, lecz "wiel-błąd".

3. Nie jakiejś, tylko Johna Greena.

4. Nic z tych rzeczy! Wszystko ma tutaj swoje logiczne uzasadnienie, motywy i konsekwencje. Jeśli uważasz Pan inaczej, tzn. że nieuważnie oglądałeś.
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8766
Wysłany: 2019-11-02, 11:55   

Undercover

Dwójka tajnych agentów bierze na cel ważnego producenta ecstasy wiodącego luksusowe życie na holendersko-belgijskim pograniczu w osiedlu domków kempingowych. Jest w miarę nieźle fabularnie. Naiwności czy dziury logiczne w miarę niewielkie i zaklajstrowane dość przyzwoicie. Oprócz kryminalno-sensacyjnej fabuły mamy jeszcze nieprzesadne acz wyraźne rozważania na temat dylematów moralnych, prywatnych konsekwencji i co z tą odchłanią która patrzy w ciebie.

W swojej kategorii 8/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19100
Wysłany: 2019-11-04, 18:06   

Poświęciłem weekend na zapoznanie się z nowościami od AppleTv+ i jestem, na razie, bardzo pozytywnie zaskoczony.

Nie widziałem jeszcze "See", ale zbiera przeciętne opinie, więc się nie spieszę. Jeśli chodzi o "Dickinson" to w tym przypadku AppleTv+ wypuściło od razu cały sezon (serial?). "The Morning Show" i "For All Mankind" na razie "wyszły" w trzyodcinkowym pakiecie, następne raz w tygodniu. I w przypadku tych tytułów jest na co czekać i jest na czym budować sukces.

"The Morning Show" opowiada o współczesnych mediach. Raczej się nie certoli, choć robi to z perspektywy tzw. telewizji śniadaniowej. Ale jest tu mnóstwo cynizmu i bezwzględnych gier. Na razie bohaterka grana przez Reese Whiterspoon jest trochę taką laleczką, którą pogrywają, ale wiadomo od pierwszego odcinka, że nie wypadła sroce spod ogona zatem kwestią czasu jest, kiedy się ogarnie i zacznie pogrywać samodzielnie. Jennifer Aniston gra starą wyjadaczkę, która przy okazji kompromitacji swojego współprowadzącego chce przejąć więcej kontroli nad programem i zyskać samodzielność. Nie jest jej łatwo.

Serial nie jest tylko opowieścią o kobietach, które chcą grać pierwsze skrzypce. Bardzo to modne, ale na szczęście nie idzie to - na razie w tym kierunku. Bowiem w tle jest jeszcze wątek MeToo i oskarżeń pod adresem postaci, którą gra Steve Carrell. Tu jest spory potencjał, aby podgrzać kontrowersje, ale nie wiem czy scenarzyści pójdą tą drogą. Ale właśnie ta postać jest najciekawsza, ponieważ bohater próbuje się bronić, oskarża cały "ruch" MeToo, a i bohaterka grana przez Jennifer Aniston nie jest postacią jednoznaczną. Można tu pokazać pazur fabularny i wyjść poza slogany, także jeśli chodzi o oskarżanie kobiet o manipulacje itp.

"For All Mankind" jest serialem, któremu zapewne podniosę rating do 9/10. Soczystość, po trzech odcinkach. Punktem wyjscia jest alternatywny zwrot historii, w którym to ZSRR wysyła pierwszego człowieka na Księżyc. Sprawia to, że Amerykanie zostają w tyle. Choć niedaleko. Nie będzie dużym spoilerem jeśli napiszę, że już w pierwszym odcinku i Amerykanie lądują na Księżycu. Bo serial jest ogólnie o wyścigu kosmicznym i ze zwiastuna i zapowiedzi kolejnych odcinków wynika, że idzie on znacznie dalej w tym alternatywnym świecie. Potencjał tu widzę ogromny. Większy niż w "The Morning Show". W trzech odcinkach historia rusza z kopyta, sporo się dzieje. A i serial powoli pokazuje, jak zmienia się rzeczywistość pod wpływem rozwoju programów kosmicznych. Także obyczajowa - emancypacja kobiet. A mamy w serialu rok 1969 r. Postacie są świetnie napisane. Wątki nakreślone doskonale. Obsada daje radę. Nic tylko oglądać. Gdybym miał przedłużać subskrypcję to właśnie dla tego serialu. Udostępnione trzy odcinki sprawiły, że chcę poznać ciąg dalszy.

I na koniec powrót z Amazon Prime. "Jack Ryan" sezon drugi. Wydaje się, na razie, lepszy niż sezon pierwszy. Nie wszystko mi się podoba, ale ogólnie jest bardzo dobrze i jeśli poziom zostanie utrzymany, to myślę, że kontynuacja jest pewna. Cieszy mnie to, że serial powieści Toma Clancy traktuje bardzo użytkowo i pobieżnie. W zasadzie to, że rozgrywa się współcześnie już wiele mówi o tym, jak ogólnikowo twórcy podeszli do materii powieściowej. I bardzo dobrze. Fani powieści nie mają za bardzo czego szukać w tym serialu. Ale jego dynamika, doskonała realizacja i ciekawiej prowadzona fabuła sprawiają, że bez problemu powinien zyskać nowych sympatyków. https://www.youtube.com/watch?v=Un2zXkM-03U
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19100
Wysłany: 2019-11-05, 17:28   

"His Dark Materials" - "Mroczne Materie". Świetny początek serialu. Widać, że BBC do spółki z HBO nie oszczędzali na zdjęciach i scenografii. Wszystko wygląda znakomicie i cieszy oczy. Fabularnie również jest intrygująco. Film, na szczęście, pamiętam mgliście, powieści nie czytałem. Jest spora szansa, że wszystko przypadnie mi do gustu. Dodać należy do tego obsadę, którą kupiłem z miejsca i jest szansa na hit.

"Watchmen"
- trzeci odcinek chyba najbardziej zbliżył się do postaci z komiksu. Począwszy od bohaterki odcinka, po Doktora Manhattana i samego Veidta (to akurat nie jest chyba zaskoczeniem). I mimo tego, można ten serial oglądać jako samodzielną historię, bez znajomości komiksów. Co najwyżej traci się pewien "posmaczek", nie dostrzega się niuansów, których tak naprawdę nie ma sensu dostrzegać. Ot, dodatkowa atrakcja. Na razie. Ale myślę, że nie należy się spodziewać, że serial nagle zrobi się zbyt trudny poprzez odniesienia do komiksu, czy mocniejsze z nim związanie fabuły. To byłby chyba strzał w stopę i niepotrzebny regres w stosunku do prezentowanej dotychczas historii.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Qfant


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,63 sekundy. Zapytań do SQL: 13