Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Ekonomia
Autor Wiadomość
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6271
Skąd: Piła
Wysłany: 2017-02-28, 22:30   

Adeptus Gedeon napisał/a:
Hmm, do czego pijesz? Jeśli do kwestii "kto jest chrześcijaninem", to chodziło mi o coś odwrotnego - że ten, kto ma poglądy sprzeczne z religią chrześcijańską nie jest chrześcijaninem.

Z czego wynika, że jeśli ktoś ma poglądy zgodne z religią chrześcijańską, jest chrześcijaninem. (w uproszczeniu).
Adeptus Gedeon napisał/a:
Poza tym, jak napisałem przed chwilą, nie znam partii, której poglądy pokrywałyby się z moimi.

Nie w stu procentach, sam o tym pisałeś. Ale toto nie określał procentowo, napisał 'Uważasz, że podatki są kradzieżą, jesteś korwinistą." Dla niego istotne jest, że zgadzasz się z najważniejszą tezą.

Adeptus Gedeon napisał/a:
A jakie dobra publiczne eksploatuje bogacz w stopniu, który uzasadnia nałożenie na niego podatku progresywnego?

W ogólnym rozumieniu eksploatowane przez niego dobra publiczne.
Adeptus Gedeon napisał/a:
O siedmiu talentach? Nie znam. Może chodzi Ci o: http://biblia.klp.pl/a-7258.html

My bad.
Adeptus Gedeon napisał/a:
I przecież ma ona przesłanie jak najbardziej antysocjalne. Pan na koniec nie mówi temu, który ma pięć talentów "Dobra, ale musimy Ci zabrać trochę talentów, które zarobiłeś i dać temu, co nie potrafił zarobić w ogóle, bo eeee.... równość?", tylko wręcz przeciwnie.

Ten co dostał pięć, nie oddaje pięciu, ale oddaje dziesięć.
Ten co dostał trzy, nie oddaje trzech, ale sześć. Ten ostatni oddaje tylko jeden - tyle, co samo co sam otrzymał.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Adeptus Gedeon

Posty: 311
Wysłany: 2017-02-28, 22:38   

Cytat:
Z czego wynika, że jeśli ktoś ma poglądy zgodne z religią chrześcijańską, jest chrześcijaninem. (w uproszczeniu).

Jeśli ma poglądy zbieżne w wystarczającym stopniu, tak. Sam fakt, że np. uważa, że powinno się odpoczywać w niedzielę, nie czyni go jeszcze chrześcijaninem.

Cytat:
Nie w stu procentach, sam o tym pisałeś. Ale toto nie określał procentowo, napisał 'Uważasz, że podatki są kradzieżą, jesteś korwinistą." Dla niego istotne jest, że zgadzasz się z najważniejszą tezą.

No i to jest błąd, bo jest mnóstwo ludzi, uważających, ze podatki (w każdym progresywne) są złe, którzy jednocześnie nie są korwinistami. Jak rozumiem, Wy tutaj na forum macie generalnie poglądy socjalne i ateistyczne. I co? To z automatu znaczy, ze jesteście stalinistami? Cz maoistami? Albo jednymi i drugimi? No chyba nie.

Cytat:
W ogólnym rozumieniu eksploatowane przez niego dobra publiczne.

No więc właśnie zapytałem, jakie to dobra publiczne bogacz eksploatuje w stopniu uzasadniającym nałożenie na niego większego podatku. Ja uważam, że nie ma takich dóbr. Korzysta w z nich albo w takim samym stopniu, co biedak, albo mniejszym (bo na co mu dobra publiczne, skoro ma swoje), albo korzysta w stopniu większym i ponosi za to oddzielne opłaty (w przypadku mediów).

Cytat:
Ten co dostał pięć, nie oddaje pięciu, ale oddaje dziesięć.
Ten co dostał trzy, nie oddaje trzech, ale sześć. Ten ostatni oddaje tylko jeden - tyle, co samo co sam otrzymał.

I pan mówi temu, który miał pięć i zarobił drugie pięć - zatrzymaj dziesięć, mówi temu, który miał trzy i zarobił trzy - zatrzymaj sześć, i temu, który miał jeden, a nie zarobił nic - "oddawaj tego jednego talentu, nie potrafisz nim zarządzać, to niech go przejmie ten, który najwięcej zarobił". W dalszym ciągu nie ma przesłania prosocjalnego. Jeśli uważasz inaczej, to po prostu wyłóż kawę na ławę i wskaż, o co Ci chodzi. "Pan zrobił to i to i z tego wynika, że chrześcijanin powinien postępować tak i tak, więc podatek progresywny jest z tym zgodny" - o, tu masz schemat wypowiedzi, która będzie zrozumiała dla mego odpornego na aluzję móżdżku.
_________________
O mój Jezu, przebacz nam nasze winy, zachowaj nas od ognia piekielnego, doprowadź wszystkie dusze do Nieba i pomóż szczególnie tym, którzy najbardziej potrzebują Twojego miłosierdzia.



W sumie głównie po to się zarejestrowałem: http://www.zaginiona-bibl...p=233382#233382

Mój blog: adgedeon.blogspot.com
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6271
Skąd: Piła
Wysłany: 2017-02-28, 23:07   

Adeptus Gedeon napisał/a:
Ja uważam, że nie ma takich dóbr. Korzysta w z nich albo w takim samym stopniu, co biedak, albo mniejszym (bo na co mu dobra publiczne, skoro ma swoje), albo korzysta w stopniu większym i ponosi za to oddzielne opłaty (w przypadku mediów).

Ot, pierwszy przykład z życia. Właściciel firmy: hurtowni reklamowo-handlowej. Dziennie pomiędzy jego zakładami kursuje kilkadziesiąt tirów. Po drogach publicznych, utrzymywanych z podatków.

Adeptus Gedeon napisał/a:
W dalszym ciągu nie ma przesłania prosocjalnego. Jeśli uważasz inaczej, to po prostu wyłóż kawę na ławę i wskaż, o co Ci chodzi. "Pan zrobił to i to i z tego wynika, że chrześcijanin powinien postępować tak i tak, więc podatek progresywny jest z tym zgodny" - o, tu masz schemat wypowiedzi, która będzie zrozumiała dla mego odpornego na aluzję móżdżku.


"Jednoznacznym tematem przypowieści jest problem pomnażania Bożych darów. Właściciel symbolizuje Boga, a trzej słudzy – trzy postawy ludzkie, związane z przyjmowaniem i gospodarowaniem tym, co od Boga otrzymaliśmy. (...)
Drugim aspektem przypowieści jest gospodarowanie talentami. Jezus pochwala postawę sług, którzy „puścili w obrót” swoje talenty, a gani tego, który zakopał go w ziemi. Dary od Boga trzeba bowiem nie tylko przyjmować, ale także je wykorzystywać. "
Krótko mówiąc, im więcej otrzymałeś, tym więcej jest od ciebie oczekiwane.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19714
Wysłany: 2017-03-01, 06:37   

Tixon napisał/a:
Adeptus Gedeon napisał/a:
Ja uważam, że nie ma takich dóbr. Korzysta w z nich albo w takim samym stopniu, co biedak, albo mniejszym (bo na co mu dobra publiczne, skoro ma swoje), albo korzysta w stopniu większym i ponosi za to oddzielne opłaty (w przypadku mediów).

Ot, pierwszy przykład z życia. Właściciel firmy: hurtowni reklamowo-handlowej. Dziennie pomiędzy jego zakładami kursuje kilkadziesiąt tirów. Po drogach publicznych, utrzymywanych z podatków.

Które jego tiry niszczą.

Prywatne autostrady - największa (lub jedna z większych) patologia drogowa III RP.

Publiczne uczelnie wyższe, na których - za państwowe pieniądze - wykształcił się niejeden z #zauszfirme. O publicznych liceach, podstawówkach i gimnazjach nie wspominając.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
dworkin 


Posty: 3715
Wysłany: 2017-03-01, 09:48   

Adeptus Gedeon napisał/a:
Ja uważam, że nie ma takich dóbr. Korzysta w z nich albo w takim samym stopniu, co biedak, albo mniejszym (bo na co mu dobra publiczne, skoro ma swoje), albo korzysta w stopniu większym i ponosi za to oddzielne opłaty (w przypadku mediów).

Wykorzystuje publiczna infrastrukture w znakomicie wiekszym stopniu od innych. Dotowany lub utrzymywany z pieniedzy publicznych system edukacji ksztalci mu wykwalifiklowanych pracownikow. Publiczne sluzby porzadkowe ponosza znakomicie wieksze koszty ochrony jego znakomicie wiekszych dobr. Publiczne instytucje takie jak urzedy, prokuratura, sady podobnie. Dodatkowo - z ekonomicznych statystyk wynika, ze dochod z kapitalu rosnie progresywnie razem z wartoscia poczatkowa tego kapitalu (np. 8% rocznie dla 100 mln, 10% rocznie dla 1 mld), co uzasadnia progresywne podatki.
 
 
Trojan 


Posty: 5814
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2017-03-01, 09:59   

nie można dyskutować z wiarą...
 
 
Fidel-F2 


Posty: 9477
Wysłany: 2017-03-01, 11:23   

_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Adeptus Gedeon

Posty: 311
Wysłany: 2017-03-01, 11:40   

@ Tixon
Cytat:
Ot, pierwszy przykład z życia. Właściciel firmy: hurtowni reklamowo-handlowej. Dziennie pomiędzy jego zakładami kursuje kilkadziesiąt tirów. Po drogach publicznych, utrzymywanych z podatków.

Więc wprowadźmy opłaty za korzystanie z dróg. Bramka i jak Tir chce przejechać, niech płaci. W ten sposób będzie uczciwie - konkretna opłata za korzystanie z konkretnej usługi. Jak w przypadku mediów.


Cytat:
"Jednoznacznym tematem przypowieści jest problem pomnażania Bożych darów. Właściciel symbolizuje Boga, a trzej słudzy – trzy postawy ludzkie, związane z przyjmowaniem i gospodarowaniem tym, co od Boga otrzymaliśmy. (...)
Drugim aspektem przypowieści jest gospodarowanie talentami. Jezus pochwala postawę sług, którzy „puścili w obrót” swoje talenty, a gani tego, który zakopał go w ziemi. Dary od Boga trzeba bowiem nie tylko przyjmować, ale także je wykorzystywać. "
Krótko mówiąc, im więcej otrzymałeś, tym więcej jest od ciebie oczekiwane.

Ale w dalszym ciągu nijak to ma się do socjalu. Zwłaszcza, że żaden z dobrych sług nie wykorzystał swoich talentów w ten sposób, że oddał je najbiedniejszemu i najmniej zdolnemu.

@ Romulus
Cytat:
Publiczne uczelnie wyższe, na których - za państwowe pieniądze - wykształcił się niejeden z #zauszfirme. O publicznych liceach, podstawówkach i gimnazjach nie wspominając.

A czy bogacz korzystał z tej darmowej edukacji w jakimś większym zakresie, niż biedak? Nie, więc dlaczego miałby w większym stopniu ponosić jej koszty? Już nie mówiąc o tym, że Ci, którzy kształcili się na prywatnych uczelniach albo w ogóle nie mają wyższego wykształcenia, też ponoszą koszty utrzymania publicznych szkół wyższych, więc tak to nie działa.

@ Dworkin
Cytat:
Dotowany lub utrzymywany z pieniedzy publicznych system edukacji ksztalci mu wykwalifiklowanych pracownikow.

Jak wyżej. Biedacy też są kształceni.
Cytat:

Publiczne sluzby porzadkowe ponosza znakomicie wieksze koszty ochrony jego znakomicie wiekszych dobr. Publiczne instytucje takie jak urzedy, prokuratura, sady podobnie.

O tym pisałem już wcześniej, co pominąłeś. Słyszałem ten argument i jest on po prostu absurdalny. Nie jest prawdą, że bogacze są w większym stopniu beneficjentami bezpieczeństwa publicznego, niż biedacy. Załóżmy, że zlikwidowano policję, sądy itd. Kto będzie bezpieczniejszy? Bogacz, który sobie wynajmie ochronę, czy nawet prywatną armię, ewentualnie odpali działkę bandytom, żeby pilnowali jego terenu, czy też biedak? Czy przez lwią część ludzkiej historii, kiedy nie było socjalu, a państwowe służby policyjne były mało rozbudowane, lepiej i bezpieczniej żyło się bogaczom, czy biedakom? To biedacy są głównymi beneficjentami tego systemu. Bogaty w mniejszym stopniu potrzebuje bezpieczeństwa publicznego, bo w większym stopniu jest sobie w stanie zapewnić bezpieczeństwo prywatne.

@ Trojan
Cytat:
nie można dyskutować z wiarą...

Przecież podaję konkretne argumenty, staram się odnosić do tego, co piszą inni. To Ty się kierujesz wiarą. Uwierzyłeś, że opieram się tylko na wierze, a nie żadnych argumentach i się tej wiary ślepo trzymasz.
_________________
O mój Jezu, przebacz nam nasze winy, zachowaj nas od ognia piekielnego, doprowadź wszystkie dusze do Nieba i pomóż szczególnie tym, którzy najbardziej potrzebują Twojego miłosierdzia.



W sumie głównie po to się zarejestrowałem: http://www.zaginiona-bibl...p=233382#233382

Mój blog: adgedeon.blogspot.com
 
 
dworkin 


Posty: 3715
Wysłany: 2017-03-01, 12:47   

Adeptus Gedeon napisał/a:
@ Dworkin
Cytat:
Dotowany lub utrzymywany z pieniedzy publicznych system edukacji ksztalci mu wykwalifiklowanych pracownikow.

Jak wyżej. Biedacy też są kształceni.

Państwo w jakiś sposób wspiera, organizuje, dotuje, opłaca w skali kraju i z perspektywy przedsiebiorców łatwo dostępne kompleksy szkolne i uczelniane, z których w sposób przystępny ci przedsiebiorcy wyławiają pracowników, co przekłada się na ich wyższy dochód. W przeciwnym razie ponosiliby większe koszty samodzielnego edukowania lub ściągania z daleka kadr. Ten zysk, w liczbach, dla przedsiebiorcy jest wielokrotnie wyższy niż tylko zysk pojedynczego obywatela ze zdobycia przezen wykształcenia.

Adeptus Gedeon napisał/a:
O tym pisałem już wcześniej, co pominąłeś. Słyszałem ten argument i jest on po prostu absurdalny. Nie jest prawdą, że bogacze są w większym stopniu beneficjentami bezpieczeństwa publicznego, niż biedacy. Załóżmy, że zlikwidowano policję, sądy itd. Kto będzie bezpieczniejszy? Bogacz, który sobie wynajmie ochronę, czy nawet prywatną armię, ewentualnie odpali działkę bandytom, żeby pilnowali jego terenu, czy też biedak? Czy przez lwią część ludzkiej historii, kiedy nie było socjalu, a państwowe służby policyjne były mało rozbudowane, lepiej i bezpieczniej żyło się bogaczom, czy biedakom? To biedacy są głównymi beneficjentami tego systemu. Bogaty w mniejszym stopniu potrzebuje bezpieczeństwa publicznego, bo w większym stopniu jest sobie w stanie zapewnić bezpieczeństwo prywatne.

Absurdalny jest Twój argument. Ten chłopski rozum ginie w starciu z faktami. Według wszelkich statystyk człowiek bogaty zyskuje na tym znacznie więcej, w kasie, niż biedny. Służby i instytucje muszą chronić i obsługiwać znakomicie więcej niż w przypadku osoby z małym stanem posiadania. Więcej przygotowywać do działania, więcej kontrolować, więcej naprawiać. A gdyby zlikwidować te służby i instytucje, co jest rzeczywiście absurdalne, bogaty musiałby wydać znakomicie więcej na obsługę i ochronę swoich dóbr i interesów. Tak wygląda zimny rachunek liczbowy.

Zadna korporacja nie jest w stanie zapewnic sobie ochrony i stabilizacji w obrebie dziesiatek tysiecy mil swego oddzialywania, a gdyby musiala, musialaby tez ograniczyc swe oddzialywanie np. do setek mil, co przelozyloby sie na jej mniejsze zyski.
  
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6271
Skąd: Piła
Wysłany: 2017-03-01, 13:22   

Fidel-F2, wrzucając ciągle ten sam obrazek zaczynasz mnie drażnić. A i tak jestem w wystarczająco złym nastroju z powodu Sam Wiesz Kogo.
Adeptus Gedeon napisał/a:
Więc wprowadźmy opłaty za korzystanie z dróg. Bramka i jak Tir chce przejechać, niech płaci. W ten sposób będzie uczciwie - konkretna opłata za korzystanie z konkretnej usługi. Jak w przypadku mediów.

Dobra publiczne, z definicji dobra, charakteryzujące się tym, że nie ma możliwości wyłączenia ich z konsumpcji oraz jednocześnie nie są konkurencyjne w konsumpcji.

Pierwszy warunek w definicji dobra publicznego oznacza, że dostawca dobra nie może legalnie zapobiec używaniu dobra przez innych. Drugi warunek oznacza, że konsumpcja dobra przez jedną osobę, nie pozbawia innych osób możliwości konsumpcji tego samego dobra, a zatem bez żadnych konsekwencji dobro może być konsumowane przez wiele osób jednocześnie.*

*są wyjątki i specjalne przypadki.

Idzie o to, że w przypadku dóbr publicznych ciężko było by wyliczyć faktyczny koszt użytkowania. Bo to nie tylko bramki i opłaty za przejazd (ilościowe), ale również kwestia tego co jest przewożone i jaki ma wpływ na drogę (jakościowa) - cięższe auto szybciej zużywa drogę niż lżejsze. Do tego dochodziła by kwestia odpowiedzialności za uniemożliwienie korzystania z dobra - np. wypadek z powodu którego powstał korek uniemożliwiający dojechanie na czas, co wiąże się z karą finansową.
No i rzecz musiała by dotykać każdej drogi. Ustawienie bramki na każdej drodze jest niemożliwe.

A to tylko przykład dróg. A co z opieką zdrowotną, ogólnie rozumianym bezpieczeństwem, wykształceniem pracowników, środowiskiem, przedszkolami/żłobkami, etc.
Adeptus Gedeon napisał/a:
Ale w dalszym ciągu nijak to ma się do socjalu.

Nijak? Ściągnięcie od każdego wg jego możliwości?
Oj, słabo słuchałeś słów Towarzysza Jezusa. Patrząc, nie widzisz, a słuchając, nie słyszysz ani nie pojmujesz :-P

Adeptus Gedeon napisał/a:
Słyszałem ten argument i jest on po prostu absurdalny. Nie jest prawdą, że bogacze są w większym stopniu beneficjentami bezpieczeństwa publicznego, niż biedacy.

To nie argument, to po prostu fakt.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Fidel-F2 


Posty: 9477
Wysłany: 2017-03-01, 13:29   

Tixon, tłumaczysz od tygodnia, temu cymbałowi, w kółko to samo. Zaczynasz mnie już tym drażnić.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
dworkin 


Posty: 3715
Wysłany: 2017-03-01, 13:36   

Musisz, Fidelu, zapisac sie na jakies medytacje, bo nie dozyjesz emerytury.
  
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6271
Skąd: Piła
Wysłany: 2017-03-01, 13:39   

Ty masz zdolność honorową, ja mam zdolność honorową, możemy to w odpowiedni sposób załatwić --_-
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Trojan 


Posty: 5814
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2017-03-01, 13:44   

Adeptus Gedeon napisał/a:


@ Trojan
Cytat:
nie można dyskutować z wiarą...

Przecież podaję konkretne argumenty, staram się odnosić do tego, co piszą inni. To Ty się kierujesz wiarą. Uwierzyłeś, że opieram się tylko na wierze, a nie żadnych argumentach i się tej wiary ślepo trzymasz.


dalej nic nie rozumiesz.
twoje podejście do religii chrześcijańskiej generalnie określa twoją "supozycję" wobec problematyki szeroko rozumianych zagadnień społeczno-kulturalnych. twoje poglądy są niczem nowym - klasyczne podejście chrześcijańsko-kaltolickich semikstremistów. Jest to oczywiście w pewien sposób irracjonalne ponieważ każdy uważany czytacz Nowego Testamentu (głównej księgi ) musi dojść do wniosku że Jeszua z Narazetu Rex Poloni był pierwszym komunistą. Wiadomym tez jest że Stary Testament jest łatwiejszy w odbiorze, częściej używany i cytowany we wszelkich dyskursach - to nawiasem.

a zważywszy na powyższe i wcześniejsze dyskusje prowadzone przez ciebie - jasnym jest że wszelkie dyskusje z Tobą są bezcelowe - ty przemawiasz i głosisz, żadne argumenty nie trafiają ( i oczywiście v.v.) więc można od razu odpuścić dalsze czytanie/pisanie. Można zapisać i 100 stron w temacie i nic się nie zmieni.

I w sumie zgadzam się z Fidelito , argumentacja/dyskusja prowadzona przez-co-poniektórych jest tak samo bezsensowna i dokłada tylko paliwa do bezcelowego przerzucania się postami [ktos to w ogóle czyta ? poza samymi zainteresowanymi?]
i podobnie jak Tixona obrazek mię .....

całkowita niemożność przekonania którejkolwiek ze stron. to powinno zamknąć przynajmniej tutejszych. bo Adeptus prowadzi działalność misyjną.
  
 
 
Fidel-F2 


Posty: 9477
Wysłany: 2017-03-01, 13:45   

dworkin napisał/a:
Musisz, Tixonie, zapisac sie na jakiej medytacje, bo nie dozyjesz emerytury.
poprawiłem
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Asuryan 
Król Bogów

Posty: 3345
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-03-01, 15:52   

Tixon napisał/a:
Ot, pierwszy przykład z życia. Właściciel firmy: hurtowni reklamowo-handlowej. Dziennie pomiędzy jego zakładami kursuje kilkadziesiąt tirów. Po drogach publicznych, utrzymywanych z podatków.

Za które odpowiednio więcej płaci w akcyzie z paliwa. Wartość OC/AC z kilkudziesięciu tirów też jest większa niż z jednego.

dworkin napisał/a:
z ekonomicznych statystyk wynika, ze dochod z kapitalu rosnie progresywnie razem z wartoscia poczatkowa tego kapitalu (np. 8% rocznie dla 100 mln, 10% rocznie dla 1 mld), co uzasadnia progresywne podatki.

20% od 100 mln dochodu i tak wynosi więcej niż 20% od 8 mln dochodu... więc to żadne uzasadnienie progresywnego podatku.
_________________
"Sometimes known as the Phoenix King, Asuryan was the king and the most powerful deity of the pantheon of Eldar gods. He was believed to be the psychic might of the whole universe."
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7937
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2017-03-01, 16:06   

Asu, ale wiesz że AC/OC to nie podatek?
 
 
dworkin 


Posty: 3715
Wysłany: 2017-03-01, 16:13   

Asuryan napisał/a:
20% od 100 mln dochodu i tak wynosi więcej niż 20% od 8 mln dochodu... więc to żadne uzasadnienie progresywnego podatku.

Co nie dotyczy omawianego przykladu. Skoro z wiekszego kapitalu jest wiekszy procentowo zwrot, to niech dla wiekszego kapitalu bedzie wiekszy procentowo podatek. Wiekszy procentowo zwrot wynika z wiekszych mozliwosci dywersyfikacji portfela inwestycyjnego, ulokowania kasy w wiekszej liczbie miejsc, w tym bardziej ryzykownych, ale o wiekszej stopie zwrotu, gdzie kiedy jedna inwestycja nie wypali, statystycznie pokryja ja pozostale.
 
 
Adeptus Gedeon

Posty: 311
Wysłany: 2017-03-01, 16:53   

@ Dworkin
Cytat:
Absurdalny jest Twój argument. Ten chłopski rozum ginie w starciu z faktami. Według wszelkich statystyk człowiek bogaty zyskuje na tym znacznie więcej, w kasie, niż biedny. Służby i instytucje muszą chronić i obsługiwać znakomicie więcej niż w przypadku osoby z małym stanem posiadania. Więcej przygotowywać do działania, więcej kontrolować, więcej naprawiać. A gdyby zlikwidować te służby i instytucje, co jest rzeczywiście absurdalne, bogaty musiałby wydać znakomicie więcej na obsługę i ochronę swoich dóbr i interesów. Tak wygląda zimny rachunek liczbowy.

Mówimy o dwóch różnych rzeczach. Oczywiście, że ochrona przez służby majątku osoby bogatej kosztuje więcej niż ochrona mienia osoby biednej. Tyle, że dla tej osoby biednej ochrona jej mienia przez służby to kwestia być albo nie być, bo gdyby nie ta ochrona, to by zapewne straciła wszystko, natomiast bogacz bez tej ochrony by sobie poradził (bo jest w stanie sobie zapewnić ją na własną rękę i bardzo często zapewnia, co nie znaczy, że w obecnej nie korzysta oprócz tego z pomocy służb państwowych, bo skoro i tak już musi na nie płacić....). Więc sumarycznie, to biedny więcej zyskuje. Jeśli biedny chce skrzywdzić bogatego, bogaty wynajmie se odpowiednich ludzi, którzy mu to uniemożliwią. Jeśli bogaty chce skrzywdzić biednego, biedny jest bezbronny, jeśli go społeczność nie weźmie w obronę. Więc to biedniejszy więcej zyskuje na systemie bezpieczeństwa publicznego, niezależnie od kosztów.

Cytat:
Co nie dotyczy omawianego problemu. Skoro z wiekszego kapitalu jest wiekszy procentowo zwrot, to niech dla wiekszego kapitalu bedzie wiekszy procentowo podatek. Wiekszy procentowo zwrot wynika z wiekszych mozliwosci dywersyfikacji portfela inwestycyjnego, ulokowania kasy w wiekszej liczbie miejsc, w tym bardziej ryzykownych, ale o wiekszej stopie zwrotu, gdzie kiedy jedna inwestycja nie wypali, statystycznie pokryja ja pozostale.

To, że ktoś jest w stanie płacić większe podatki, nie znaczy, że powinien. To jest myślenie na zasadzie "zgarnę batona z supermarketu, przecież wielka sieć od tego nie ]zbiednieje".


@ Tixon
Cytat:
A to tylko przykład dróg. A co z opieką zdrowotną, ogólnie rozumianym bezpieczeństwem, wykształceniem pracowników, środowiskiem, przedszkolami/żłobkami, etc.

No właśnie, co? Czy bogaty korzysta z publicznej opieki zdrowotnej lub przedszkoli w stopniu większym, niż biedak? Nie. Co do bezpieczeństwa, to pisałem wyżej. Środowisko.... to zależy. Właściciel fabryki czy firmy transportowej, rzecz jasna, "korzysta" ze środowiska w sposób większy, niż typowy człowiek, ale dajmy na to, aktor filmowy, sportowiec, czy prawnik?

Cytat:
Nijak? Ściągnięcie od każdego wg jego możliwości?

Czegoś takiego w tej przypowieści nie ma. Pan NIE ŚCIĄGA od sług podatku według ich możliwości. Nie mówi "Ty zarobiłeś 5, więc dasz 5, Ty zarobiłeś 2, więc dasz 3". Mówi "Ty zarobiłeś 5, więc masz 5, Ty zarobiłeś 2, więc masz 2.... Ty nie zarobiłeś nic, więc nic nie masz". Serio, w Ewangelii jest wiele miesc, które mówią o konieczności dzielenia się z innymi (chociaż chodzi o dobrowolną działalność charytatywną, nie przymusowy socjal), ale ta przypowieść nim nie jest. Wręcz przeciwnie, prezentuje ona wyjątkowo bezwzględne jak na Jezusa stanowisko.

Cytat:
To nie argument, to po prostu fakt.

Odpisałem Ci, dlaczego to nie jest fakt. Wyżej.

@ Asurynan
+ 1, sam powinienem pomyśleć o akcyzie.
_________________
O mój Jezu, przebacz nam nasze winy, zachowaj nas od ognia piekielnego, doprowadź wszystkie dusze do Nieba i pomóż szczególnie tym, którzy najbardziej potrzebują Twojego miłosierdzia.



W sumie głównie po to się zarejestrowałem: http://www.zaginiona-bibl...p=233382#233382

Mój blog: adgedeon.blogspot.com
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7937
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2017-03-01, 17:56   

Fajnie sobie teoretyzujecie, tyle że w obecnym degresywnym systemie podatkowym biedniejsi ponoszą proporcjonalnie większe obciążenia na rzecz państwa niż bogatsi. Już nie będę się rozpisywał o papierowym patriotyzmie wegług którego kochanie Polski może się objawiać poprzez powierzchowną symbolikę ale już ponoszenie kosztów na rzecz własnego państwa jest be.
_________________
Jesteśmy przygotowani, że jakoś to będzie.
 
 
Adeptus Gedeon

Posty: 311
Wysłany: 2017-03-01, 18:03   

Cytat:
Fajnie sobie teoretyzujecie, tyle że w obecnym degresywnym systemie podatkowym biedniejsi ponoszą proporcjonalnie większe obciążenia na rzecz państwa niż bogatsi. Już nie będę się rozpisywał o papierowym patriotyzmie wegług którego kochanie Polski może się objawiać poprzez powierzchowną symbolikę ale już ponoszenie kosztów na rzecz własnego państwa jest be.

Uznawanie czegoś za patriotyzm, a zmuszanie do tego, to dwie różne rzeczy. Np kupowanie w polskich sklepach jest formą patriotyzmu gospodarczego. To co - zakażmy handlu z zagranicznymi przedsiębiorcami? No i przede wszystkim - skoro według Ciebie niechęć do oddawania 75% z zarobionych pieniędzy jest brakiem patriotyzmu, to proszę bardzo, daj dobry przykład i oddawaj.
_________________
O mój Jezu, przebacz nam nasze winy, zachowaj nas od ognia piekielnego, doprowadź wszystkie dusze do Nieba i pomóż szczególnie tym, którzy najbardziej potrzebują Twojego miłosierdzia.



W sumie głównie po to się zarejestrowałem: http://www.zaginiona-bibl...p=233382#233382

Mój blog: adgedeon.blogspot.com
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19714
Wysłany: 2017-03-01, 18:21   

Adeptus Gedeon napisał/a:
Cytat:
Fajnie sobie teoretyzujecie, tyle że w obecnym degresywnym systemie podatkowym biedniejsi ponoszą proporcjonalnie większe obciążenia na rzecz państwa niż bogatsi. Już nie będę się rozpisywał o papierowym patriotyzmie wegług którego kochanie Polski może się objawiać poprzez powierzchowną symbolikę ale już ponoszenie kosztów na rzecz własnego państwa jest be.

Uznawanie czegoś za patriotyzm, a zmuszanie do tego, to dwie różne rzeczy. Np kupowanie w polskich sklepach jest formą patriotyzmu gospodarczego. To co - zakażmy handlu z zagranicznymi przedsiębiorcami? No i przede wszystkim - skoro według Ciebie niechęć do oddawania 75% z zarobionych pieniędzy jest brakiem patriotyzmu, to proszę bardzo, daj dobry przykład i oddawaj.

Ale przecież jako niemal radykalny katolik też zmuszasz innych do życia według twojego światopoglądu. W czym problem?
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7937
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2017-03-01, 18:29   

Adeptus Gedeon napisał/a:
Cytat:
Fajnie sobie teoretyzujecie, tyle że w obecnym degresywnym systemie podatkowym biedniejsi ponoszą proporcjonalnie większe obciążenia na rzecz państwa niż bogatsi. Już nie będę się rozpisywał o papierowym patriotyzmie wegług którego kochanie Polski może się objawiać poprzez powierzchowną symbolikę ale już ponoszenie kosztów na rzecz własnego państwa jest be.

Uznawanie czegoś za patriotyzm, a zmuszanie do tego, to dwie różne rzeczy. Np kupowanie w polskich sklepach jest formą patriotyzmu gospodarczego. To co - zakażmy handlu z zagranicznymi przedsiębiorcami? No i przede wszystkim - skoro według Ciebie niechęć do oddawania 75% z zarobionych pieniędzy jest brakiem patriotyzmu, to proszę bardzo, daj dobry przykład i oddawaj.


Proporcjonalnie oddaję więcej niż Kulczyk, więc może on się wreszcie zacznie dorzucać, co? Poza tym 75% od najwyższego progu dochodowego to nie jest oddawanie 75% zarobionych pieniędzy.
_________________
Jesteśmy przygotowani, że jakoś to będzie.
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17525
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2017-03-01, 18:41   

Kulczyk już nie bardzo ma możliwość.
_________________
If you choose to run away with me, I will tickle you internally
And I see nothing wrong with that
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7937
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2017-03-01, 18:45   

Młody nadal ma //spell
_________________
Jesteśmy przygotowani, że jakoś to będzie.
 
 
dworkin 


Posty: 3715
Wysłany: 2017-03-01, 18:48   

Nawet Kulczyk nie dożył w Polsce emerytury, to co będzie z nami?
 
 
Asuryan 
Król Bogów

Posty: 3345
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-03-01, 18:48   

dworkin napisał/a:
Co nie dotyczy omawianego przykladu. Skoro z wiekszego kapitalu jest wiekszy procentowo zwrot, to niech dla wiekszego kapitalu bedzie wiekszy procentowo podatek. Wiekszy procentowo zwrot wynika z wiekszych mozliwosci dywersyfikacji portfela inwestycyjnego, ulokowania kasy w wiekszej liczbie miejsc, w tym bardziej ryzykownych, ale o wiekszej stopie zwrotu, gdzie kiedy jedna inwestycja nie wypali, statystycznie pokryja ja pozostale.

Zaraz, zaraz. Przecież rozmawiamy o podatku od dochodu, a nie od kapitału. Skoro zwrot (dochód) od większego kapitału jest większy, to i tak kwotowo ten sam procent podatku wyniesie więcej. Nie ma żadnego wytłumaczenia dla zwiększania go jeszcze procentowo. Dla mnie podatek progresywny to to po prostu czyste skur****ństwo. Na szczęście większość pracodawców ma możliwość płacenia podatku liniowego.
_________________
"Sometimes known as the Phoenix King, Asuryan was the king and the most powerful deity of the pantheon of Eldar gods. He was believed to be the psychic might of the whole universe."
 
 
Trojan 


Posty: 5814
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2017-03-01, 19:12   

Hmm. Ja bym prosił jednak o posługiwanie się czymś więcej jak hasłami.
Poczytajcie które drogi za jakie pieniądze się buduje.
 
 
dworkin 


Posty: 3715
Wysłany: 2017-03-01, 19:21   

Adeptus Gedeon napisał/a:
Mówimy o dwóch różnych rzeczach. Oczywiście, że ochrona przez służby majątku osoby bogatej kosztuje więcej niż ochrona mienia osoby biednej. Tyle, że dla tej osoby biednej ochrona jej mienia przez służby to kwestia być albo nie być, bo gdyby nie ta ochrona, to by zapewne straciła wszystko, natomiast bogacz bez tej ochrony by sobie poradził (bo jest w stanie sobie zapewnić ją na własną rękę i bardzo często zapewnia, co nie znaczy, że w obecnej nie korzysta oprócz tego z pomocy służb państwowych, bo skoro i tak już musi na nie płacić....). Więc sumarycznie, to biedny więcej zyskuje. Jeśli biedny chce skrzywdzić bogatego, bogaty wynajmie se odpowiednich ludzi, którzy mu to uniemożliwią. Jeśli bogaty chce skrzywdzić biednego, biedny jest bezbronny, jeśli go społeczność nie weźmie w obronę. Więc to biedniejszy więcej zyskuje na systemie bezpieczeństwa publicznego, niezależnie od kosztów.

Zadnego z najbogatszych ludzi na swiecie nie byloby stac na samodzielna ochrone swych interesow we wszystkich krajach dzialania oraz jednoczesne zachowanie calego potencjalu tego dzialania. Samodzielna ochrona (policja, armia itd.) automatycznie oznaczalaby gigantyczne ograniczenie potencjalu, czyli gigantyczne ograniczenie zyskow. Strata w kasie, bo samo zycie jest bezcenne, bylaby tysiace jesli nie miliony razy wieksza niz w przypadku Kowalskiego hydraulika.

Asu napisał/a:
Zaraz, zaraz. Przecież rozmawiamy o podatku od dochodu, a nie od kapitału. Skoro zwrot (dochód) od większego kapitału jest większy to i tak kwotowo ten sam procent podatku wyniesie więcej. Nie ma żadnego wytłumaczenia dla zwiększania go jeszcze procentowo. Dla mnie podatek progresywny to to po prostu czyste skur****ństwo. Na szczęście większość pracodawców ma możliwość płacenia podatku liniowego.

Na calym swiecie kapitał w praktyce jest prawie nieopodatkowany, jedyne podatki jakie ściąga państwo w praktyce, to podatki dochodowe. Najlepiej oczywiscie byloby w sposob skuteczny progresywnie opodatkowac kapital, ale skoro na razie tak nie jest, ciezar progresji musi ciazyc na dochodach, rowniez z tego kapitalu. Zas fakt, ktory przytoczylem dodatkowo argumentuje takie stanowisko. Zreszta wyzszy dochod to wyzsza nadwyzka do odlozenia w kapitale, z ktorego jest wiekszy zwrot itd...

A podatek liniowy w Polsce moga placic tylko osoby fizyczne prowadzace jednoosobowe dzialalnosci gospodarcze, wlasciciele spolek musza placic od swych osobistych dochodow (czyli np. dywidend, ktore pozostaja po oplaceniu przez spolke podatku CIT) podatek progresywny. To jednak nie podatek CIT jest na swiecie glownym zrodlem dochodowych wplywow budzetowych, ale wlasnie podatek PIT. Zrozumiale, ekonomicznie umiarkowane (w porownaniu z podatkami od osob fizycznych) podatki od spolek sa uzasadnione, by nie wplywac zbyt negatywnie na gospodarke, zatrudnienie i caly szereg powiazanych wskaznikow. Zatem podatek PIT musi wziac na siebie glowny ciezar wplywow budzetowych. I co jest przynajmniej czesciowo wykazane, sam podatek CIT nie pokrywa dokladnie wszystkich wydatkow, jakie ponosza panstwa i spoleczenstwa dla uzyskania dochodu przez dana spolke, stad wlasciciele winni sa im jeszcze w PIT-cie.

Swoja droga... To niezwykle, Asu, jak doskonalym rzecznikiem najbogatszych jestes. Twa gotowosc do rzucenia sie na bagnety w obronie ich interesow jest iscie wzruszajaca.
  
 
 
Asuryan 
Król Bogów

Posty: 3345
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-03-01, 19:44   

Swoją drogą może kiedyś uda się mi wejść w drugi próg podatkowy. Wolałbym wtedy nie musieć kombinować jak ukrywać część swoich dochodów, by nie płacić wyższego podatku :P
_________________
"Sometimes known as the Phoenix King, Asuryan was the king and the most powerful deity of the pantheon of Eldar gods. He was believed to be the psychic might of the whole universe."
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Qfant


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,36 sekundy. Zapytań do SQL: 13