Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
[UW] M. John Harrison
Autor Wiadomość
Procella 


Posty: 1174
Skąd: L-space
Wysłany: 2010-03-13, 12:10   

Fidel-F2 napisał/a:
Mag_Droon napisał/a:
Zaskoczy Cię pozytywnie,
albo nie

Jak każda książka.Nigdy nie ma gwarancji, że coś się nam spodoba.

A "Viriconium" jest IMHO świetne, może tylko przez sam początek trzeba się "przekopać".
_________________
Well I live with snakes and lizards
and other things that go bump in the night
'Cuz to me everyday is Halloween

http://kotspinaksiazce.blogspot.com/
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 8007
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2010-03-25, 11:19   

Cytat:

A "Viriconium" jest IMHO świetne, może tylko przez sam początek trzeba się "przekopać".


Hmm, ja mam akurat inne wrażenia - im dalej, tym gorzej. Pierwsze historie mocne, z porządnym nastrojem, potem - za wyjątkiem może wątku Paucemanly'ego - jakoś nie było między nami chemii. O ile budowanie świata w "Viriconium" jest nawet-nawet, o tyle z postaciami jakoś tak słabiej, poza Trupem w dwa miesiące po lekturze nie bardzo pamiętam o innych (może poza Cromisem, ale tylko ze względu na to, że tak - jak by to ująć - papierowego bohatera nie spotkałem dawno we w sumie przyzwoitej książce. Do tego "Viriconium" kompletnie kładzie niezgrabne, kanciaste i kwadratowe tłumaczenie, plus powszechna u polskich tłumaczy absolutna niezdolność do czytania kontekstu tłumaczonego słowa ("paznokcie" zamiast "gwoździe" - no ileż, do cholery, można?).
Przeczytałem, przyswoiłem, przemyślałem, ale wracać na razie nie mam zamiaru. Waaaaaaaaaaaaaaaaaagh.
_________________
Jesteśmy przygotowani, że jakoś to będzie.
 
 
MadMill 
Bucek


Posty: 5387
Skąd: hcubyw ikleiw
Wysłany: 2010-04-02, 14:53   

A ja tak ambitnie napiszę: czy Światło doznało zaszczytu zostania wydanym na gorszym papierze niż reszta książek z UW?
_________________

"Życie... nienawidź je lub ignoruj, polubić się go nie da."
Marvin
 
 
AM

Posty: 1268
Wysłany: 2010-04-02, 15:23   

MadMill napisał/a:
A ja tak ambitnie napiszę: czy Światło doznało zaszczytu zostania wydanym na gorszym papierze niż reszta książek z UW?


"Gorszy" to pojęcie względne. Papier ze Światła jest na pewno droższy i ma trochę inne parametry (jest bardziej chropowaty i nie tak idealnie biały). A dlaczego? Po prostu skończył nam się ten poprzedni i od ręki mogliśmy kupić właśnie taki. Zresztą już w Shrieku wracamy do poprzedniego.
 
 
MadMill 
Bucek


Posty: 5387
Skąd: hcubyw ikleiw
Wysłany: 2010-04-02, 15:34   

Tylko tak pytałem, bo podczas lektury mi coś nie pasowało. Jakby nie to UW. Ani mnie ziębi, ani parzy taki papier, ani jakikolwiek inny.
_________________

"Życie... nienawidź je lub ignoruj, polubić się go nie da."
Marvin
 
 
AM

Posty: 1268
Wysłany: 2010-04-02, 16:47   

MadMill napisał/a:
Tylko tak pytałem, bo podczas lektury mi coś nie pasowało. Jakby nie to UW. Ani mnie ziębi, ani parzy taki papier, ani jakikolwiek inny.


Przy okazji gratuluję dobrego oka :-) .
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17555
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2010-04-06, 08:27   

Jestem w trakcie lektury Viriconium (1/3 za mną) i na razie jestem na nie. Chwilowo mam podobnie jak Stary_Ork, czyli uważam, że kreacja świata jest całkiem niezła (umysł mam spaczony RPG i nasuwają mi się skojarzenia z Fading Suns), ale tak jakoś topornie się to czyta (Jak do tej pory, całkiem dobrze się czytało Dziwne wielkie grzechy). Jaka jest szansa, że Światło odbiorę podobnie?
_________________
If you choose to run away with me, I will tickle you internally
And I see nothing wrong with that
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 7385
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2010-04-06, 10:28   

Spellsinger napisał/a:
Jaka jest szansa, że Światło odbiorę podobnie?

Duża (bo to Harrison). Mała (bo to zupełnie inna książka).
Początkowo w Świetle również ciężko się połapać, ale tutaj istnieje coś takiego jak oś fabuły. Może początkowo trudno dostrzegalna, ale jest. A całość idzie do zaskakującego finału.

edit
Jeśli nie przeczytasz Światła, to powiem ci, żeś głupi.
_________________
Naprawdę, nie należy ufać apostołom prawdy. Naprawdę kłamcę zdradza podkreślanie prawdy, jak tchórza zdradza podkreślanie waleczności. Naprawdę wszelkie podkreślanie jest formą skrywania albo oszustwa. Formą narcyzmu. Formą kiczu.
"Oszust", Javier Cercas
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17555
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2010-04-06, 10:38   

toto napisał/a:
Jeśli nie przeczytasz Światła, to powiem ci, żeś głupi.

To jest szantaż!
_________________
If you choose to run away with me, I will tickle you internally
And I see nothing wrong with that
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 7385
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2010-04-06, 10:44   

To jest fakt!
_________________
Naprawdę, nie należy ufać apostołom prawdy. Naprawdę kłamcę zdradza podkreślanie prawdy, jak tchórza zdradza podkreślanie waleczności. Naprawdę wszelkie podkreślanie jest formą skrywania albo oszustwa. Formą narcyzmu. Formą kiczu.
"Oszust", Javier Cercas
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17555
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2010-04-06, 10:46   

toto napisał/a:
To jest fakt!

Faktem jest, że Harrison mi nie podchodzi. Pytam się tylko, czy przy Świetle będę się tak samo męczył? Bo bez Światła mogę się obejść :P
Aczkolwiek rachunki popłaciłem :P

edit:

I tak przeczytam... bo kupiłem :/
_________________
If you choose to run away with me, I will tickle you internally
And I see nothing wrong with that
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 7385
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2010-04-06, 11:43   

Spellsinger napisał/a:
Pytam się tylko, czy przy Świetle będę się tak samo męczył?
Moim zdaniem nie. Książka jest inaczej napisana. Ale nie jest to język, który często spotyka się w sf. Jednym się spodoba, innym nie. Myślę, że jest to na tyle inna książka, że nie można powiedzieć: Viriconium mi się nie podobało, ze Światłem będzie podobnie (i na odwrót). Myślę jednak, że Światło jest przystępniej napisane i łatwiej się je czyta.
_________________
Naprawdę, nie należy ufać apostołom prawdy. Naprawdę kłamcę zdradza podkreślanie prawdy, jak tchórza zdradza podkreślanie waleczności. Naprawdę wszelkie podkreślanie jest formą skrywania albo oszustwa. Formą narcyzmu. Formą kiczu.
"Oszust", Javier Cercas
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17555
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2010-04-06, 11:51   

To chciałem wiedzieć. Dziękuję.
_________________
If you choose to run away with me, I will tickle you internally
And I see nothing wrong with that
 
 
martva 
grzeczna dziewczynka


Posty: 1942
Wysłany: 2010-04-06, 15:06   

Spellsinger napisał/a:
Chwilowo mam podobnie jak Stary_Ork, czyli uważam, że kreacja świata jest całkiem niezła (umysł mam spaczony RPG i nasuwają mi się skojarzenia z Fading Suns), ale tak jakoś topornie się to czyta


Ufff, Spell, lejesz miód na moje serce, już myślałam że jestem dziwna. Męczyłam tę książkę i męczyłam, mając nadzieję że w końcu coś zaskoczy i zaiskrzy i tez padnę na kolana i będę się delektować, a nie męczyć, a tu figę.

A na 'Światło' jakoś nie mam ochoty, jest tyle innych książek z którymi mam szansę się bardziej polubić...
_________________
Potem poszłyśmy do robaków, które wiły się i kłębiły w suchej czerwonej glebie. Przewracały błoto i uśmiechały się w swój robaczy sposób, białe, tłuste i bezokie.
-Myślimy, ze słuszne jest i właściwe dla dziewczyny, by umarła. Dziewczyny muszą umierać, jeśli robaki mają jeść, jest w najwyższym stopniu słuszne, aby robaki jadły.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19804
Wysłany: 2010-04-06, 15:26   

ŚWIATŁO jest lepsze od VIRICONIUM jeśli chodzi o przystępność. Doskonała lektura. Może nie porywająca, ale naprawdę czyta się smakowicie. Ta powieść osadziła mi Harrisona na fali wznoszącej mojego zainteresowania.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17555
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2010-04-14, 07:49   

Dalej jestem w połowie Viriconium i od kilku dni nie potrafię się zmusić by to skończyć. Nie pamiętam kiedy ostatni raz nie dokończyłem książki :/ Ta książka to jest jedno wielkie rozczarowanie.
_________________
If you choose to run away with me, I will tickle you internally
And I see nothing wrong with that
 
 
martva 
grzeczna dziewczynka


Posty: 1942
Wysłany: 2010-04-14, 11:08   

MrSpellu napisał/a:
Myślę jak tu zrobić by dokończyć Viriconium (bo zawsze kończę*) i jednocześnie nie dokończyć (bo nie chce mi się). Może by tak jakiś wypadek... z piecem, czy coś //mysli


Zrób sobie przerwę na coś innego, przeczytałam w trakcie Viriconium chyba trzy inne rzeczy i nigdy nie rzucałam sie z takim entuzjazmem na książkę Pilipiuka.
Nie masz pojęcia jak się cieszę z Twojej opinii o Viriconium, już zaczęłam o sobie myśleć jako ignorantce bez gustu ;)
_________________
Potem poszłyśmy do robaków, które wiły się i kłębiły w suchej czerwonej glebie. Przewracały błoto i uśmiechały się w swój robaczy sposób, białe, tłuste i bezokie.
-Myślimy, ze słuszne jest i właściwe dla dziewczyny, by umarła. Dziewczyny muszą umierać, jeśli robaki mają jeść, jest w najwyższym stopniu słuszne, aby robaki jadły.
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17555
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2010-04-14, 11:34   

martva napisał/a:
rób sobie przerwę na coś innego, przeczytałam w trakcie Viriconium chyba trzy inne rzeczy i nigdy nie rzucałam sie z takim entuzjazmem na książkę Pilipiuka.

Ja tak nie umiem. Nie lubię czytać kilku książek "jednocześnie", nie lubię też przerywać zaczętych. Ot, takie przyzwyczajenie czytelnicze.

martva napisał/a:
Nie masz pojęcia jak się cieszę z Twojej opinii o Viriconium, już zaczęłam o sobie myśleć jako ignorantce bez gustu

Należy brać poprawkę, że mam dość specyficzny gust czytelniczy. Viriconium w moim mniemaniu nie jest zwykłym, rozrywkowym czytadłem do pociągu i w sumie tu się trochę kryje jego wada. Jest to moim zdaniem nieudany mariaż poetyki literatury fantastycznej z ambitniejszą konstrukcją formy rodem z klasyki mainstreamu. Ani to nie bawi, ani jakoś specjalnie zmusza do refleksji. A wykonanie zwyczajnie jest toporne. Nie wiem nad czym ten zachwyt. Pierwszy raz od dawna zgadzam się z ASXem. Nie czuję tej książki.
_________________
If you choose to run away with me, I will tickle you internally
And I see nothing wrong with that
 
 
AM

Posty: 1268
Wysłany: 2010-04-17, 15:27   

MrSpellu napisał/a:
Należy brać poprawkę, że mam dość specyficzny gust czytelniczy. Viriconium w moim mniemaniu nie jest zwykłym, rozrywkowym czytadłem do pociągu i w sumie tu się trochę kryje jego wada. Jest to moim zdaniem nieudany mariaż poetyki literatury fantastycznej z ambitniejszą konstrukcją formy rodem z klasyki mainstreamu. Ani to nie bawi, ani jakoś specjalnie zmusza do refleksji. A wykonanie zwyczajnie jest toporne. Nie wiem nad czym ten zachwyt. Pierwszy raz od dawna zgadzam się z ASXem. Nie czuję tej książki.


Istnieje również taka możliwość, że gdybyś zachwycał się takimi książkami, jak Viriconium, nie byłoby cię na tym forum, bo większość fantastyki nie miałaby ci nic do zaoferowania.
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17555
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2010-04-19, 10:00   

Ja napisał/a:
Należy brać poprawkę, że mam dość specyficzny gust czytelniczy. Viriconium w moim mniemaniu nie jest zwykłym, rozrywkowym czytadłem do pociągu i w sumie tu się trochę kryje jego wada. Jest to moim zdaniem nieudany mariaż poetyki literatury fantastycznej z ambitniejszą konstrukcją formy rodem z klasyki mainstreamu. Ani to nie bawi, ani jakoś specjalnie zmusza do refleksji. A wykonanie zwyczajnie jest toporne. Nie wiem nad czym ten zachwyt. Pierwszy raz od dawna zgadzam się z ASXem. Nie czuję tej książki.

AM napisał/a:
Istnieje również taka możliwość, że gdybyś zachwycał się takimi książkami, jak Viriconium, nie byłoby cię na tym forum, bo większość fantastyki nie miałaby ci nic do zaoferowania.

Ja nie jestem na tym forum z "miłości" do literatury fantastycznej, którą traktuję głównie jako rozrywkę i odskocznię od innej literatury, przepraszam jeżeli zabrzmi protekcjonalnie, zwanej literaturą "poważną". Jestem tu dla towarzystwa.

Viriconium dla mnie na pewno nie jest czystą rozrywką, ale też nie jest tym "czymś więcej", nie dociera do mnie, nie lubię jej. Dlatego AM, z tych dwóch możliwości wybrałbym jednak opcję, że Viriconium zwyczajnie mi się nie podoba. Bardziej chyba ze względu na formę oraz język (Chodzi głównie o konstrukcje stylistyczne i nie chodzi o to, że "nie pasują" do sf bo to akurat jest mało istotne, zwyczajnie są ciężkostrawne i nie do końca spełniają swoją literacką funkcję. Chyba że ich celem było obrzydzenie lektury. W tym wypadku zwracam honor.) niż samą fabułę (czasami jednak...) i konstrukcję świata przedstawionego. Do tej pory chyba najbardziej podobał mi się fragment z facetem, który przejął mieszkanie swojego wuja zakochanego w aktorce (Dziwne wielkie grzechy?), ale pewnie dlatego, że żółte buty skojarzyły mi się z Mannem.
_________________
If you choose to run away with me, I will tickle you internally
And I see nothing wrong with that
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17555
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2010-04-27, 15:33   

Dobra wymiękłem. Viriconium niedoczytane wędruje na półkę :/
_________________
If you choose to run away with me, I will tickle you internally
And I see nothing wrong with that
 
 
martva 
grzeczna dziewczynka


Posty: 1942
Wysłany: 2010-04-27, 19:39   

Spell, ignorancie i prostaku, niech Cię uściskam!
_________________
Potem poszłyśmy do robaków, które wiły się i kłębiły w suchej czerwonej glebie. Przewracały błoto i uśmiechały się w swój robaczy sposób, białe, tłuste i bezokie.
-Myślimy, ze słuszne jest i właściwe dla dziewczyny, by umarła. Dziewczyny muszą umierać, jeśli robaki mają jeść, jest w najwyższym stopniu słuszne, aby robaki jadły.
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6272
Skąd: Piła
Wysłany: 2010-08-30, 15:29   

Już po Świetle. Chciało by się napisać coś od siebie, ale łatwiej będzie użyc tego, co już zostało napisane :P
Romulus napisał/a:
Hmm... Ksiązka jest frapująca. Przez większość czasu, który nad nią spędzałem, zastanawiałem się dokąd to wszystko zmierza. Okazało się finalnie, że jest jakiś cel i nie będzie nijakiego zakończenia. Odpowiedź na powyższe pytanie była jednak inna od zakładanej, ale była elegancka i - w miarę - wyczerpująca. O ile można marzyć o takich odpowiedziach w książce, która oparta jest tylko na wyobraźni autora

Zgadzam się; jak dla mnie jest tu bardziej fiction niż science.
Romulus napisał/a:
Książkę polecić wypada, ale nie znajdzie w niej czytelnik żadnych pociągających, estetycznych olśnień jak w RZECE BOGÓW McDonalda wydanej niedawno (może lepiej nie czytać ŚWIATŁA po RZECE...)

No zdecydowanie :P
Kennedy napisał/a:
Światło to pierwsza książka od bardzo dawna, przy lekturze której nie byłem w stanie przewidzieć o co tu może tak właściwie chodzić i do czego wszystkie wątki zmierzają i czy w ogóle do czegoś zmierzają

Tak samo, ale z innego powodu - po prostu nie zastanawiałem się nad zakończeniem, a przyjmowałem to co dostałem.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4432
Skąd: fnord
Wysłany: 2010-09-09, 16:47   

Przeczytałem i jaram się Światłem.
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6272
Skąd: Piła
Wysłany: 2010-09-09, 16:59   

A co w Świetle jest do jarania się? :>
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7413
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2010-09-09, 17:17   

Wszystko, zasadniczo nie ma tam słabych elementów. Prawie doskonałe.
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4432
Skąd: fnord
Wysłany: 2010-09-09, 17:55   

Tixon napisał/a:
A co w Świetle jest do jarania się? :>


Podoba mi się trójróżnorodność wątków i misterność ich wzajemnej relacji. Socjopatyczny thrill współczesności, dickowskia śmieciowa psycho-przyszłość no i perspektywa harda sf statku kosmicznego. Początkowo najbardziej intrygujący była teraźniejszość, a dwie przyszłościowe wizje trochę mnie odrzucały pewnym przerysowaniem aż w stronę kiczu, ale przy końcu to wszystkie trzy wchodziły bez popity. No i świetny koniec, który zaprasza do lektury raz jeszcze, niekoniecznie w kolejności numerycznej stron.
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4432
Skąd: fnord
Wysłany: 2010-09-10, 14:08   

a zwróciliście uwagę że w blurbie ŚWIATŁA jest mega-spoiler z finałowej sceny, ale to i tak w ogóle nie szkodzi bo książka jest tak napisana że się jej nie ima?
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7413
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2010-09-10, 14:13   

To jest FAKIN-TERA-SPOJLER a nie mega spojler. Po prostu siąść i płakać, że ktoś takiego zrobił książce. Ech... Ale faktycznie fabuła wkręca tak, że można od biedy na ten wybryk machnąć ręką.
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6272
Skąd: Piła
Wysłany: 2010-09-10, 14:32   

Ł napisał/a:
a zwróciliście uwagę że w blurbie ŚWIATŁA jest mega-spoiler z finałowej sceny, ale to i tak w ogóle nie szkodzi bo książka jest tak napisana że się jej nie ima?
Mag_Droon napisał/a:
To jest FAKIN-TERA-SPOJLER a nie mega spojler. Po prostu siąść i płakać, że ktoś takiego zrobił książce. Ech... Ale faktycznie fabuła wkręca tak, że można od biedy na ten wybryk machnąć ręką.

Ja przez cała książkę czekałem na rozwiązanie tego motywu :)
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,21 sekundy. Zapytań do SQL: 12