Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Kawa, kawcia, kawusia o smaku cycusia.
Autor Wiadomość
Jachu 
princeps senatus


Posty: 2685
Skąd: Dom-na-Drzewie
Wysłany: 2009-12-03, 20:42   

Uwielbiam kawę. Kiedyś drażnił mnie zapach kawy, ale w czasie nauki na studiach całkowicie mi przeszło :P Najbardziej lubię Nescafe Classic z mlekiem i cukrem, ale piję też wiele innych. Za to fusiastych w ogóle nie jestem w stanie przełknąć. Tylko rozpuszczalne.
Piję kawę, bo lubię. Nie wyobrażam sobie, aby do śniadania nie popijać kawy. Albo w miejscu pracy, kiedy należałoby się zabrać do roboty, a zapach kawy delikatnie roznosi się po pokoju i zachęca do rozmowy, a nie do marnie opłacanej harówki na rzecz naszego chorego społeczeństwa :P
_________________
Życie to dziwka, czytasz za mało, a potem umierasz [Stary Ork]

"Finezja perfidii rozumowania ściga się w nich z cyniczną sofistyką" [prof. Waltoś o działaniach PiS dot. wymiaru sprawiedliwości]
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17352
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2009-12-03, 21:19   

Martinus Jachus napisał/a:
Za to fusiastych w ogóle nie jestem w stanie przełknąć.

A próbowałeś z ekspresu?
i bez mleka i cukru najlepiej...
_________________
Siamo con clavi, siamo con dio
Siamo con il nostro dio scuro
 
 
Metzli 
Diablica


Posty: 3546
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2009-12-03, 21:24   

Mag napisał/a:
W pracy z prądem, no, no, no... i Ty narzekasz na swoją pracę.


Bo chodzi o to, żeby zalety nie przysłoniły wad! :P A to Ameretto to szef przywiózł ze swojej podróży w Egipcie xD A kawiusia z tym to pychotka :))

Mag napisał/a:
Ja tam kawę pijam jak wodę od trzech do siedmiu dziennie, oczywiście rozpuszczalne byle co, przyzwyczaiłem się.


Życia ci nie szkoda na picie takiego byle co? hrhr :P
_________________
Ale to mnie nie wzrusza
W mojej głowie wciąż susza
Bo parasol określa ich byt

Metzliszcze - 12.06
 
 
Jachu 
princeps senatus


Posty: 2685
Skąd: Dom-na-Drzewie
Wysłany: 2009-12-03, 21:40   

Spellsinger napisał/a:
Martinus Jachus napisał/a:
Za to fusiastych w ogóle nie jestem w stanie przełknąć.

A próbowałeś z ekspresu?
Próbowałem, oczywiście że próbowałem. Ogólnie rzecz biorąc - nie smakowała mi. Moi rodzice zaopatrzyli się w ubiegłym roku w takie urządzenie i namiętnie z niego pociągają. Ja jednak mógłbym kawę z ekspresu pić jedynie w ekstremalnych chwilach, kiedy zabrakłoby rozpuszczalnej ;)

Spellsinger napisał/a:
i bez mleka i cukru najlepiej...
Nie nie, stary. Nie ma takiej opcji. Dla mnie kawa istnieje tylko z mlekiem i cukrem. Najlepiej kawa mi smakuje jak jest ¼ mleka i dwie łyżeczki cukru. Napój w innych proporcjach to nie jest to, co tygryski lubią najbardziej :P
_________________
Życie to dziwka, czytasz za mało, a potem umierasz [Stary Ork]

"Finezja perfidii rozumowania ściga się w nich z cyniczną sofistyką" [prof. Waltoś o działaniach PiS dot. wymiaru sprawiedliwości]
 
 
MarcinusRomanus 
Centurion


Posty: 407
Skąd: Wielki Rzym
Wysłany: 2009-12-04, 10:26   

To Martinusie Jachusie możemy se przybić piątkę. Również nienawidzę kawy z fusami. Kawa z mleczkiem i cukrem jest najlepsza do tego rozpuszczalna tak jak napisałeś. Ale tak jak napisałem wcześniej... Nie pogardzam też cappuccino o takich smaczkach jak: czekoladowy czy toffi . Palce lizać ;)
_________________
" Ciemne sprawy najlepiej załatwiać po ciemku " - "Hobbit" J.R.R. Tolkien
 
 
Mogget 


Posty: 178
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2009-12-04, 11:23   

Rozpuszczalna - jak najbardziej
Z mlekiem - oczywiście
ale cukier... ohyda
Dlatego często katuję się kawami 2w1
Mam tylko dziwny odruch, często po wypiciu kawy chce mi się spać.
 
 
Jachu 
princeps senatus


Posty: 2685
Skąd: Dom-na-Drzewie
Wysłany: 2009-12-04, 17:23   

MarcinusRomanus napisał/a:
To Martinusie Jachusie możemy se przybić piątkę.
Eee tam... Co najwyżej możemy wysłać sobie rzymskie pozdrowienie ;)

MarcinusRomanus napisał/a:
Kawa z mleczkiem i cukrem jest najlepsza do tego rozpuszczalna tak jak napisałeś.
No ba. Prawdziwi mężczyźni wiedzą co jest dla nich dobre :mrgreen: Prawda? :P

MarcinusRomanus napisał/a:
Nie pogardzam też cappuccino
Ale cappuccino ja uważam nie za kawę, ale za napój kawowy. Mimo to, bardzo je lubię.
_________________
Życie to dziwka, czytasz za mało, a potem umierasz [Stary Ork]

"Finezja perfidii rozumowania ściga się w nich z cyniczną sofistyką" [prof. Waltoś o działaniach PiS dot. wymiaru sprawiedliwości]
 
 
MadMill 
Bucek


Posty: 5387
Skąd: hcubyw ikleiw
Wysłany: 2009-12-04, 17:27   

Cappuccino to jak najbardziej kawa. Inny jej rodzaj, inaczej podana ale kawa. Mocca też kawa, expresso też, nie? ;)

Profanowanie kawy mlekiem i cukrem to... profanacja, o! No chyba, ze robimy specjalną kawę jakaś: frappe, cappuccino czy mocca, ale to inna para kaloszy... znaczy filiżanka kawy :P

Kawę rozpuszczalną pijam... raz na miesiąc lub dwa, ale to bardzie jest mleko z kawą rozpuszczalną i cukrem, inaczej tego pić się nie da :P
_________________

"Życie... nienawidź je lub ignoruj, polubić się go nie da."
Marvin
 
 
Tanit 
Czarnoskrzydła


Posty: 1459
Wysłany: 2009-12-04, 20:02   

Byłam dzisiaj w CoffeeHeaven i próbowałam tej różanej - rzeczywiście bardzo delikatna, dobry kawowy napój (bo oprócz espresso to w CH wszystko są 'napoje kawowe' xD).
Następnym razem, pewnie już niedługo mam zamiar spróbować kolejnej zimowej imbirowo-orzechowej :D

Ja rozpuszczalną piłam w liceum, ale jak przestała mi pomagać (się obudzić i skupić) przerzuciłam się na sypaną (ekspresu się jeszcze nie dorobiłam _^_).
Ale kawę piję też dla przyjemności - choć staram się nie za dużo ;)
_________________
***Nic nie jest prawdą, wszystko jest dozwolone***
Kiedy człowiek umiera, dusza jego przez trzy dni siedzi u wezgłowia śmiertelnego łoża i stara się zwracać plecami do ognia.
Po trzech dniach pojawiają się aniołowie i prowadzą duszę nad most Czinwat...

TanBlog
 
 
Carmilla 
gołąbeczka


Posty: 500
Skąd: z miasta
Wysłany: 2009-12-04, 20:52   

ja do tej piernikowej (bo to piernik, nie imbir, oni nasze pierniki tłumaczą jako chleb imirowy ;-) ) to jednak muszę dojrzeć... za bardzo mi ta róża smakuje.
A chwilowo i to od dłuższej chwili namiętnie pijam cappuccino w Lulu Cafe w Arkadach Wrocławskich. Tylko dobre espresso+piana do nieba (toto w karcie się nazywa cappuccino z piana do nieba i faktycznie produkt odpowiada nazwie) i nic ponadto... znaczy jako przegryzka rogal francuski - najlepsze ciasto francuskie jakie jadłam
_________________
Recedite plebes! Gero rem imperialem
 
 
Tanit 
Czarnoskrzydła


Posty: 1459
Wysłany: 2009-12-04, 22:26   

To jak piernikowa to jeszcze lepiej xD
Dam znać jak skosztuje :P chociaż z CH kusza mnie jeszcze muffinki piernikowe i chyba taki zestaw wezmę xD
_________________
***Nic nie jest prawdą, wszystko jest dozwolone***
Kiedy człowiek umiera, dusza jego przez trzy dni siedzi u wezgłowia śmiertelnego łoża i stara się zwracać plecami do ognia.
Po trzech dniach pojawiają się aniołowie i prowadzą duszę nad most Czinwat...

TanBlog
 
 
MarcinusRomanus 
Centurion


Posty: 407
Skąd: Wielki Rzym
Wysłany: 2009-12-05, 18:34   

No to mój drogi.... "Siła i honor". Dziś wypiłem tylko jedną kawę i to jak zwykle z rana. Zazwyczaj pijam ją 3 razy : rano, późne popołudnie i na wieczór czyli wychodzi mi na to, że w tygodniu wypijam dwadzieścia jeden kaw:) Nie jest źle ;)
_________________
" Ciemne sprawy najlepiej załatwiać po ciemku " - "Hobbit" J.R.R. Tolkien
 
 
Tanit 
Czarnoskrzydła


Posty: 1459
Wysłany: 2009-12-05, 18:57   

mmm jesli patrzeć na ilość...
Pierwsza kawa rano, przed wyjściem na uczelnie, przed śniadaniem (jak wychodzę o 7) lub do śniadania (koło 9)
Druga potencjalna kawa jest na uczelni spożywana najczęściej z rogalikiem jako śniadanie (lub drugie śniadanie).

Jedna kawa zawsze, dość często dwie. Trzy i cztery tylko w trakcie zintensyfikowanej nauki ;) W normalnych warunkach później niż do 17 kawy nie wypiję. Gdy sesja to wypiję i o 21 ;P
_________________
***Nic nie jest prawdą, wszystko jest dozwolone***
Kiedy człowiek umiera, dusza jego przez trzy dni siedzi u wezgłowia śmiertelnego łoża i stara się zwracać plecami do ognia.
Po trzech dniach pojawiają się aniołowie i prowadzą duszę nad most Czinwat...

TanBlog
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17352
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2009-12-22, 11:56   

Ostatnio zostałem poczęstowany kawą Douwe Egberts Gold. Jakież było moje zaskoczenie, gdy się okazało, że to jest kawa rozpuszczalna. Smakowała jak KAWA. Ucieszyłem się, bo jest także wersja zwykła, mielona. Największych sceptyków zachęcam jednak do skosztowania wersji rozpuszczalnej. Sam jestem sceptyk w tej materii i tak jakoś zostało mi się optymistą //spell

Tanit napisał/a:
Jedna kawa zawsze, dość często dwie. Trzy i cztery tylko w trakcie zintensyfikowanej nauki

Ja mam system "trzykawowy". Rano, w południe, po południu ;) Jak się "uczyłem", to przerzucałem się na śmierdzące ziółka :)

EDIT:

DZBANEK OD EKSPRESU MI SIĘ ROZPIERDALNĄŁ!!! //aaa
Olaboga, co ja teraz zrobię?! ;(
_________________
Siamo con clavi, siamo con dio
Siamo con il nostro dio scuro
 
 
MadMill 
Bucek


Posty: 5387
Skąd: hcubyw ikleiw
Wysłany: 2009-12-22, 12:40   

Spellsinger napisał/a:
DZBANEK OD EKSPRESU MI SIĘ ROZPIERDALNĄŁ!!! //aaa
Olaboga, co ja teraz zrobię?! ;(

Dostaniesz nowy ekspres pod choinkę? :mrgreen:
_________________

"Życie... nienawidź je lub ignoruj, polubić się go nie da."
Marvin
 
 
Metzli 
Diablica


Posty: 3546
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2009-12-30, 10:48   

Popijam sobie w pracy kawkę a to z amaretto, a to z rumem, a to z cynamonem czy imbirem... I jak jakiś czas temu zrobiłam sobie w domku taką "gołą" kawusię, bez żadnej wkładki to była jakaś taka... nijaka :P Jak to się szybko człowiek przyzwyczaja.
_________________
Ale to mnie nie wzrusza
W mojej głowie wciąż susza
Bo parasol określa ich byt

Metzliszcze - 12.06
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17352
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2009-12-30, 10:53   

Metzli napisał/a:
Popijam sobie w pracy kawkę a to z amaretto, a to z rumem, a to z cynamonem czy imbirem... I jak jakiś czas temu zrobiłam sobie w domku taką "gołą" kawusię, bez żadnej wkładki to była jakaś taka... nijaka

To wiesz co. Zrób taki patent. Kup sobie flaszkę rumu. I w domu jak pijasz kawę, to do każdej następnej dolewaj mniej rumu :mrgreen: Albo pierdul kawę i wypij sam rum :mrgreen:

Dobrze, że odkryłem tą wspomnianą DE, bo nie dostałem ekspresu pod choinkę i jak mnie przypili (czyli coś mi mówi, że jutro) to popędzę do intermarche i zakupię śjakiś taki fajny, ale jutro i tak idę brata odwiedzić i zakawić z jego uberrzeźnickiej ciśnieniówki - chyba jeszcze ma Lavazzę do mielenia //spell
_________________
Siamo con clavi, siamo con dio
Siamo con il nostro dio scuro
 
 
Metzli 
Diablica


Posty: 3546
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2009-12-30, 11:24   

Spell napisał/a:
Albo pierdul kawę i wypij sam rum :mrgreen:


I później będę mieć taki wstręt do rumu jak ty? :P

A kawka z ekspresu ciśnieniowego jest o wiele lepsza, innej już nie pijam //spell
_________________
Ale to mnie nie wzrusza
W mojej głowie wciąż susza
Bo parasol określa ich byt

Metzliszcze - 12.06
 
 
Carmilla 
gołąbeczka


Posty: 500
Skąd: z miasta
Wysłany: 2009-12-30, 11:45   

Metzli napisał/a:
A kawka z ekspresu ciśnieniowego jest o wiele lepsza, innej już nie pijam

ja pijam. W pracy z french pressu czy jak to się tam nazywa. Ale cóż zrobić, żeby w pracy mieć dostęp do ekspresów ciśnieniowych musiałabym zostać sekretarką. A chyba nie chciałabym
_________________
Recedite plebes! Gero rem imperialem
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17352
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2009-12-31, 14:50   

No, zakupiłem takiego trochę semi żurbujskiego CLATRONIC Blue Moon ;) Taki troszkę elegancki... i jest czarny... i jak robi kawę, to się świeci na niebiesko, o! //spell Ale że u braciszka wypiłem już trzy kawy dzisiaj ( //spell ), to chyba crash test zrobię jutro rano. Oj, przyda się jutro kawa //spell

_________________
Siamo con clavi, siamo con dio
Siamo con il nostro dio scuro
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17352
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2010-02-07, 11:07   

A ja wymyśliłem coś zajebistego. Do dzbanka z powyższego ustrojstwa wlewam tak 20ml ciemnego rumu. Do filtra wrzucam kawę i dwie płaskie łyżki cukru trzcinowego. I jasna dupa, pijąc tę kawę czuję się jak pirat z Karaibów //spell Jeszcze zapaliłbym do tego jakieś aromatyzowane cygaro, czekoladowe na przykład... mru. Smak lata w środku zimy //spell
_________________
Siamo con clavi, siamo con dio
Siamo con il nostro dio scuro
 
 
Asuryan 
Król Bogów

Posty: 3337
Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-02-07, 12:58   

To już jest chyba alkoholizm, by nawet do ekspresu dolewać procenty. A z drugiej strony ciekawe czy dałoby się "prądu" dodać także do samowaru i jaki by to miało smak.
_________________
"Sometimes known as the Phoenix King, Asuryan was the king and the most powerful deity of the pantheon of Eldar gods. He was believed to be the psychic might of the whole universe."
 
 
Metzli 
Diablica


Posty: 3546
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-03-10, 10:31   

W pracy popsuł się ekspress.... horror, został tylko jakiś przelewowy, z którego kawa wychodziła paskudna. Ale na całe szczęście przyszedł czas na nowy, ciśnieniowy i to jeszcze z możliwością mielenia kawy. Taka kawusia ze świeżo zmielonych ziaren, mmmmm.... //spell
_________________
Ale to mnie nie wzrusza
W mojej głowie wciąż susza
Bo parasol określa ich byt

Metzliszcze - 12.06
 
 
MoniaKociara


Posty: 89
Wysłany: 2010-03-10, 12:33   

Uwielbiam zapach ziare kawy, przed zmieleniem, moglabym wachac i wachac. Kawa jest ok, ale słodka, nie musi byc z mlekiem czy śmietanka. Kiedys w pracy piłam po 6 kubkow, bo mieliśmy ekspres :D Normlanie kawy nie pije. Jak odwiedzam moja mame to z nia do towarzysgtwa, bo ona bez kawy nie może dnia zacząć. A zawsze ma takie super smietanki do kawy, kokosowa, irlandzka, czekoladowa czy jakies inne (nie polecam amaretto) to az grzech tej kawy się nie napic. Jak uamwiam się z koleżanka lto tylko na kawe, w kawiarni zawsze serwuja jakieś fajne, z likierem, bita śmietana czy innymi cudami na kiju :)
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17352
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2010-03-12, 08:16   

yeach, tematy kuchenne na wp.pl napisał/a:
Najlepszą porą na wypicie kawy jest godz. 11 - zapewniają brytyjscy naukowcy. Zespół badaczy, pod przewodnictwem prof. Charlesa Spence'a z Wydziału Psychologii Eksperymentalnej Uniwersytetu Oxfordzkiego, ułożył nawet specjalny wzór.

Naukowcy podkreślają jednak, że na pożądany efekt - czyli idealny smak kawy - składa się nie tylko wybór kawy, ale również światło, muzyka, aromat napoju, a także dobre towarzystwo.

Obliczając najbardziej sprzyjający moment na kawę (M), należy wziąć również pod uwagę jej smak (S), otoczenie w jakim będziemy ja spożywać (O), rodzaj naczynia w jakim została podana (N), towarzystwo, w którym ją pijemy i porę dnia, w której robimy sobie przerwę na kawę (C).

Na podstawie tych współrzędnych profesor ułożył następujące równanie: M=0,5xS+0,5xO+0,3xN+0,15xT+0,05xC.

Zdaniem naukowca najlepszą godziną na wypicie małej czarnej jest jedenasta. Dlaczego? Powodem jest między innymi nasze podniebienie. O tej godzinie osiąga ono swoją szczytową formę. Równie ważne jest także towarzystwo, oświetlenie i muzyka. Co ważne, kawa powinna mieć bardzo silny aromat, bowiem - o czym nie każdy wie - zaledwie w 20 proc. smaku odczuwamy za pomocą kubków smakowych umieszczonych na języku, a aż 80 proc. przez nos.

Pod żadnym porozorem nie powinniśmy spożywać kawy w samotności. Jeżeli jednak zmuszeni jesteśmy do picia małej czarnej w towarzystwie osób, za którymi nie przepadamy, warto pamiętać, że ciepły napar sprawia, że postrzegamy ludzi w lepszym świetle.

Wyniki badań profesora Spence'a opublikowane zostały w raporcie zatytułowanym „Zmieniające się smaki".


Czyli dla mnie nic nowego //faja
_________________
Siamo con clavi, siamo con dio
Siamo con il nostro dio scuro
 
 
Metzli 
Diablica


Posty: 3546
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-03-12, 09:22   

Mniej więcej o tej porze wypada moja druga kawa ;)
_________________
Ale to mnie nie wzrusza
W mojej głowie wciąż susza
Bo parasol określa ich byt

Metzliszcze - 12.06
 
 
Kennedy 
Sepulka


Posty: 601
Skąd: Chasm City
Wysłany: 2010-03-12, 17:09   

Spellsinger napisał/a:
Pod żadnym porozorem nie powinniśmy spożywać kawy w samotności.

Ktoś wie czemu? Przetoczyłem przez siebie cysterny kawy, a zdecydowaną większość właśnie samemu. Aktualnie robię odwyk :lol:
_________________
Znalazłem swoją religię, nic ponad książkę nie wydawało mi się ważniejsze. Bibliotekę poczytywałem za świątynię.
J-P.S.
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17352
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2010-03-13, 09:27   

Kennedy napisał/a:
Ktoś wie czemu? Przetoczyłem przez siebie cysterny kawy, a zdecydowaną większość właśnie samemu. Aktualnie robię odwyk

Nie wiem czemu po żadnym porozorem nie powinniśmy spożywać kawy w samotności, może w ten sposób marnuje się jej potencjał "naprawczo-towarzyski"? ;) Lubię pić kawę sam i szczerze mówiąc inni kawosze często mi przeszkadzają w delektowaniu się smakiem, bo trzeba z nimi gadać :badgrin:
_________________
Siamo con clavi, siamo con dio
Siamo con il nostro dio scuro
 
 
Jachu 
princeps senatus


Posty: 2685
Skąd: Dom-na-Drzewie
Wysłany: 2010-03-13, 09:35   

Spellsinger napisał/a:
Kennedy napisał/a:
Ktoś wie czemu? Przetoczyłem przez siebie cysterny kawy, a zdecydowaną większość właśnie samemu. Aktualnie robię odwyk

Nie wiem czemu po żadnym porozorem nie powinniśmy spożywać kawy w samotności, może w ten sposób marnuje się jej potencjał "naprawczo-towarzyski"? ;) Lubię pić kawę sam i szczerze mówiąc inni kawosze często mi przeszkadzają w delektowaniu się smakiem, bo trzeba z nimi gadać :badgrin:
Dokładnie. W towarzystwie to się dobrze pije wódkę czy piwo. Picie kawy powinno być pewnego rodzaju rytuałem, w którym każdy łyk jest subtelnym i pełnym emocji przeżyciem ;) Oczywiście "z lekką nutką dekadencji" jak to kiedyś reklama mówiła ;) W związku z tym, picie kawy z innymi osobami zaburza ten rytuał, ponieważ nie można zostać "sam na sam" ze swoją kawą i jej smakiem ;)
_________________
Życie to dziwka, czytasz za mało, a potem umierasz [Stary Ork]

"Finezja perfidii rozumowania ściga się w nich z cyniczną sofistyką" [prof. Waltoś o działaniach PiS dot. wymiaru sprawiedliwości]
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17352
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2010-03-21, 10:35   

A ja się pochwalę. Rozpierduliłem kolejny dzbanek do ekspresu (w bardzo głupi sposób, niech żyje poranne zamotanie :/ ), a że skurwisyn jadowyty jest niewymienny... to kupię sobie teraz, taki fajny - upatrzony, w którym się niemal zakochałem //spell Szczęście w nieszczęściu //spell (i ponad dwie stówy w plecy) :-?
_________________
Siamo con clavi, siamo con dio
Siamo con il nostro dio scuro
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Żuławski


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,23 sekundy. Zapytań do SQL: 14