Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Impresjonizm
Autor Wiadomość
Toudisław 
Ropuszek


Posty: 6063
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2008-09-23, 06:14   Impresjonizm

Impresjonizm (fr. impression - wrażenie) — nurt w sztuce europejskiej, a później także amerykańskiej, który został zapoczątkowany przez grupę paryskich artystów studiujących w Atelier Gleyère oraz w Académie Suisse w ostatniej ćwierci XIX wieku.

Osiem paryskich wystaw w latach 1874-1886 zaowocowało zerwaniem nowej sztuki z akademizmem obowiązującym w II połowie tego stulecia. Za początek impresjonizmu uznaje się I wystawę grupy artystów zorganizowaną w atelier fotograficznym Nadara w 1874 roku.

Najbardziej charakterystyczną cechą malarstwa i rzeźby impresjonistycznej było dążenie do oddania zmysłowych, ulotnych momentów - "złapania uciekających chwil". Nazwa kierunku została ironicznie nadana przez krytyka sztuki oraz dziennikarza Louisa Leroya i pochodzi od tytułu obrazu Claude'a Moneta Impresja, wschód słońca.



Uczelnia artystyczna założona za panowania Ludwika XIV, Królewska Akademia Malarstwa i Rzeźby (Académie Royale de Peinture et de Sculpture), od samego początku kładła nacisk na szkolenie umiejętności rysunku według ściśle określonych zasad. Były one klarowne: uczono się uprawiania sztuki według akademickiej doktryny wyidealizowanego piękna, a nieskazitelnymi przykładami były gipsowe odlewy rzeźb starożytnych, które kopiowali uczniowie. Kolor był traktowany od czasów Arystotelesa jako swoisty rodzaj światła i o wiele mniej nadawał się do pracy nad kształtowaniem przyszłego artysty według ścisłych zasad. W latach 70. XIX w. skostnienie sztuki i tzw. "brązowe sosy" (złamane, brunatne barwy) zamiast żywego koloru doprowadziły do buntu dużej grupy artystów.

Jednym z czynników wpływających na rewolucyjną zmianę w stosunku przyszłych impresjonistów do malarstwa był rozwój techniczny i naukowy. W XIX wieku pojawiły się nowe pędzle: twardsze, płaskie, wzmocnione stalową oprawą (wcześniej stosowano tylko okrągłe pędzle z miękkiego włosia), pozwalało to stosować mocniejsze pociągnięcia.[1] W sprzedaży pojawiły się też pierwsze, znacznie tańsze, farby syntetyczne - zaczęto stosować więcej koloru niebieskiego, który do tej pory był bardzo drogi (wytwarzany z lapis lazuli).[1] Zaczęto używać sztalug plenerowych oraz przenośnych pudełek na farby i pędzle - ułatwiło to wyjście w plener.[1] Postępy w teorii i praktyce naukowej przyniosły większą wiedzę na temat struktury światła białego. Odkrycia budowy światła dzięki zastosowaniu pryzmatu dokonał Newton. Postęp na drodze tworzenia teorii barwy został dokonany. Następnym osiągnięciem w tej dziedzinie były dziełem wielu uczonych, w tym Buffona. We Francji, dzięki pracom chemika z królewskiej manufaktury gobelinów, Chevreula (1786-1889), zostało sformułowane prawo równoczesnego kontrastu (w roku 1839): oko widząc jakąś barwę zawsze wytwarza barwę przeciwstawną (dopełniającą), a konsekwencją tego prawa jest stwierdzenie, że położone obok siebie na obrazie dwie dowolne barwy oko widzi jako wzajemnie maksymalnie zróżnicowane. Inna konsekwencja jest wskazówką praktyczną: jeśli na obrazie znajdują się obok siebie dwie barwy przeciwstawne, to będą one różnić się bardziej niż wszelkie inne zestawienia dwu barw. Impresjoniści korzystali jedynie z siedmiu podstawowych barw światła białego i jako pierwsi mieszali je dopiero na płótnie, a nie jak ich poprzednicy na palecie.

Wielki wpływ na impresjonistyczne dzieła miało wynalezienie i upowszechnienie się aparatu fotograficznego. Wzorując się na zdjęciach zaczęli oni w podobny sposób komponować swoje obrazy: ich kompozycje były otwarte, często stwarzały wrażenie przypadkowych wycinków całości. Postaci, czy drzewa ucięte w połowie wywołały prawdziwą rewolucję na Salonach. Ten nowatorski zabieg można też przypisać inspiracji artystów sztuką Japonii, która jako pierwsza zdecydowała się na tak "odważny" zabieg.

Zmieniła się także tematyka obrazów. Odrzucono tematy biblijne, literackie, mitologiczne, historyczne. Zamiast tego pojawiła się wizja codzienności i współczesności. Artyści często malowali ludzi w ruchu, w trakcie zabawy lub wypoczynku, przedstawiali wygląd danego miejsca przy danym oświetleniu, motywem ich dzieł była także natura. Jako jedni z pierwszych malowali w plenerze, nie poprawiając swoich dzieł w pracowniach. Jednak ich malarstwo przedstawiało tylko pozytywne strony życia, nie poruszało problemów społecznych, nie zawierało przesłania. Omijało takie problemy jak głód, choroby, śmierć. Doprowadziło to do rozłamu wśród impresjonistów.

Generalnie, metodą twórczą impresjonistów był dywizjonizm - nakładanie tuż obok siebie plam czystego koloru tak, iż z pewnej odległości zlewały się tworząc barwy uzupełniające. Cienie malowali za pomocą zmieszanych kolorów podstawowych, bez użycia czerni. Dywizjonizm jednak nie stał się obowiązującą regułą, gdyż impresjoniści nigdy nie tworzyli formalnej grupy, która by jasno określiła założenia i metody twórcze. W efekcie zasada ta była stosowana mniej lub bardziej dokładnie. Inną postawę przyjęli kontynuatorzy impresjonistów - neoimpresjoniści, którzy postanowili przestrzegać surowo zasady puentylizmu.



* Pierre Bonnard
* Eugène Boudin
* Gustave Caillebotte
* Mary Cassatt
* Claude Debussy
* Edgar Degas
* Fryderyk Hayder
* Georges Lacombe
* Claude Monet
* Berthe Morisot
* Camille Pissarro
* Maurice Ravel
* August Renoir
* Georges Seurat
* Alfred Sisley
* James Abbott McNeill Whistler

Najbardziej znani polscy impresjoniści:

* Olga Boznańska
* Józef Pankiewicz
* Władysław Podkowiński

Inni zaliczani do impresjonistów:

* Lovis Corinth, Max Liebermann, oraz Max Slevogt w Niemczech
* Konstantin Korowin i Walentin Sierow w Rosji.
* Francisco Oller y Cestero
* Laura Muntz Lyall i Helen McNicoll w Kanadzie.
* Nazmi Ziya Güran z Turcji

Twórcy impresjonizmu

* Edouard Manet - nazwany "ojcem" impresjonistów, nigdy nie stosował metody dywizjonistycznej. Śniadanie na trawie, Olimpia
* Claude Monet - od jego obrazu Impresja, wschód słońca pochodzi nazwa "impresjonizm". Nenufary, Katedra w Rouen
* August Renoir - Bal w Moulin de la Galette , Huśtawka, Śniadanie wioślarzy.
* Edgar Degas - przedstawienia baletnic, w których eksponował ruch i jego możliwości ekspresyjne. Klasa tańca, Absynt (sytuacje z barów).
* Camille Pissarro - malował głównie pejzaże, w których widać niezwykła wrażliwość artysty na kolor i światło.

Monet
Degas
Pissarro

A czy was taki rodzaj sztuki interesuje ? Czy może impresjonizm do was nie trafia ? Czegoś w nim brakuje ? Czegoś jest za dużo ? Jeżeli już was ten styl interesuje to który z malarzy trafia do was najmocniej
_________________
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7402
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2008-09-23, 08:45   

Oczywiscie Claude Monet, ale z troche innego powodu, bo poza tym, ze przyjemnie oglada sie jego obrazy dowiedziono, ze malowal w ten a nie inny sposob z powodu choroby oczu, ktora bardzo zmienila optyke widzianego przez niego swiata i tym samym jak go uwiecznial. Wg przeprowadzonych symulacji komputerowych Monet malowal bardzo realistycznie, jesli za realizm uwazac odwzorowywanie tego co widzial.

Poza tym zawsze ujmowaly Baletnice Degasa, z powodu wspanialego oddania ruchu.
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
Tanit 
Czarnoskrzydła


Posty: 1459
Wysłany: 2008-09-23, 12:00   

Jako konserwa siedząca w Renesansie i Baroku nigdy nie byłam ani zachwycona ani zainteresowana późniejszą twórczością, a im dalej w przyszłość tym było gorzej v.v'
Ale impresjonizm coś w sobie ma. Obrazy z nutą melancholii i spokoju, wiele z nich (zwłaszcza malowanych metodą dywizjonizmu) wchodzi w sferę marzeń i snu, takie obrazy są 'miękkie'.

E. Degas - jego w zasadzie tylko lubię. Piękne ujęcia baletnic, ruch i płynność. jeden z niewielu artystów który często używał w swoich pracach pasteli - i za to go podziwiam.
A. Renoir - ujmuje mnie w jego obrazach 'letnia mgiełka' - nie wiem jak to inaczej określić ale często u niego pojawia się efekt gorącego letniego powietrza (podobnie jest u Gurana). Z ulubionych: 'Huśtawka' - za niemal niewidoczną huśtawkę ^^ oraz 'Parasolki' za intensywność barwy i kształtu.
C. Monet - Ulubiony z mojej 'trójcy' impresjonistów. Tu niemal każdy obraz mógłby uchodzić za mój ulubiony. Może oprócz cyklu 'stogi'. 'Nenufary' i 'katedra' to cykle, które przykuwają oko i wbrew pozorom tworzą interesującą kompozycję z nowoczesnym wnętrzem. Jego obrazy (chyba przede wszystkim 'Impresja') są jak brama do świata wyobraźni.
A może tylko ja to tak widzę ;) ?

Na uwagę zasługuje także Podkowiński, a przede wszystkim 'Szał Uniesień'. jest to niezwykłe, pełne ekspresji i erotyzmu dzieło. Uwodzą w nim przede wszystkim barwy, ale także linia, a odnaleźć w nim można nie jedną emocję.
_________________
***Nic nie jest prawdą, wszystko jest dozwolone***
Kiedy człowiek umiera, dusza jego przez trzy dni siedzi u wezgłowia śmiertelnego łoża i stara się zwracać plecami do ognia.
Po trzech dniach pojawiają się aniołowie i prowadzą duszę nad most Czinwat...

TanBlog
 
 
Maria 

Posty: 22
Wysłany: 2008-09-23, 19:36   

Impresjonizm - to w malarstwie moja czuła struna... i w różnych momentach przeróżne doznania, na tyle silne, że je pamiętam tak mocno jakbym je przeżyła przed momentem.
To może na początek opowiem o moim pierwszym, prawdziwym, na żywo, spotkaniu z impresjonizmem.

Kiedyś tam... w dzielnicy zwanej dzielnicą Luwru, na końcu ogrodu Tuileries, który swoje narodziny miał jako wysypisko śmieci, w niewielkim pawilonie o wdzięcznej nazwie Jeu de Pommes, miało przez lata siedzibę muzeum impresjonistów. Eksponowano tam należące do kolekcji Luwru arcydzieła nie tylko mistrzów tego, chyba najwspanialszego w malarstwie francuskim nurtu, ale także i dzieła malarzy z nimi "spokrewnionych". Jak w żadnym innym muzeum potrafiłam tam być od otwarcia po ostatnią minutę. Z pewnością widziałam tam obrazy pędzla takich twórców jak Manet, Pissaro, Renoir, Gauguin, Degas, Cezanne, Van Gogh, Celnik Rousseau... ale przede wszystkim tam właśnie zobaczyłam obrazy Claude'a Monet, do których od pierwszego wejrzenia zapałałam miłością wielką i nieposkromioną.

Któż nie zna poszczególnych >Katedr w Rouen< (Cathedrale Notre-Dame de Rouen)? Chyba każdemu (choćby w ramach szkolnych zajęć) mignęąło przed oczami jedno z tych płócien. Ale wyobraźcie sobie półkoliste wnętrze, w którym możecie obserwować cudowną zmianę światła i grę półcieni od świtu po mrok... tylko przesuwając wzrok z płótna na płótno... Jakimż cudownym "fotografem chwili" był Monet... gdzieś kiedyś wyczytałam, że to kamienie z krwi i kości...
A "Kobieta z parasolką"? Przecież nie jest jedna... a w Jeu de Pommes wisiały na odległych ścianach dwa obrazy, będące odbiciem lustrzanym... co za efekt...
Świat Claude'a Monet to zarówno miasta jak i prowincja, to łodzie kołyszące się na wodzie, jak i ona sama... to pełnia rozkwitającej w nenufarach natury...

Z wielką przykrością odebrałam przeniesienie kolekcji w mury dawnego dworca Quai d'Orsay (obecnie Musee d'Orsay)... to już nie to samo... "moi" impresjoniści z zacisznego kątka trafili w rozgardiasz sztuki, nenufary rozpłynęły się po piętrach...
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 4400
Wysłany: 2008-09-23, 19:36   

A ja tu chcę obrazoburczą (być może) tezę postawić: dla mnie Eugeniusz Delacroix (nieślubny syn Talleyranda) jest duchowym ojcem wszystkich impresjonistów.

Pamiętam, jakie wrażenie zrobiło na mnie Jego malarstwo (kiedyś objazdową wystawę widziałam). Stałam w galerii przed "Śmiercią Sardanapala" i nie mogłam oczu oderwać.
http://cgfa.sunsite.dk/delacroi/p-delacroix22.htm
Obraz został wystawiony po raz pierwszy w 1827 roku i wywołał skandal, podobnie zresztą jak i niektóre inne Jego obrazy.

Polski smaczek: Delacroix jest także Autorem portretu Chopina z 1838 roku:
http://pl.wikipedia.org/w...lacroix_043.jpg
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
Tanit 
Czarnoskrzydła


Posty: 1459
Wysłany: 2008-09-23, 21:15   

Beato wiesz co dobre i piękne :)) Uwielbiam Delacroixa, przebrnęłam przez wszystkie jego obrazy. Kiedyś nawet tak się wkręciłam, że myślałam o zrobieniu reprodukcji jednego z jego dzieł... ale ile przeglądałam albumy, tak nie mogłam się napatrzeć... Nie mogłam nic wybrać. 'Śmierć Sardanapala' ale także 'Kobiety Algierskie' to ulubione dzieła. Są intrygujące i nie nudzą obserwatora. Każdy szczegół jest istotny. Delacroix był jednym z niewielu artystów, którzy czerpali wzorce z orientu, a Eugene jest w tym niesamowity.

Ale żeby nazwać go ojcem impresjonistów... :> ? Delacroix ma swój własny niepowtarzalny styl, który z pewnością wpływał na kolejnych twórców. Ale tak jest zawsze, tak było i w renesansie i w baroku.
Czym Beatko poprzesz swoją tezę? Przyznam, że mnie zaintrygowała.

Zazdroszczę wam dziewczyny wizyt w takich muzeach... :( tyle razy byłam za granicą a nigdy w żadnym muzeum. Może jak w końcu zacznę sama podróżować. W Luwrze chyba zamieszkam, tak z tydzień... o.o
_________________
***Nic nie jest prawdą, wszystko jest dozwolone***
Kiedy człowiek umiera, dusza jego przez trzy dni siedzi u wezgłowia śmiertelnego łoża i stara się zwracać plecami do ognia.
Po trzech dniach pojawiają się aniołowie i prowadzą duszę nad most Czinwat...

TanBlog
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 4400
Wysłany: 2008-09-24, 07:04   

Obrazy Delacroixa widziałam na jakiejś "objazdówce" u nas, w Polsce (ale za nic nie mogę sobie przypomnieć, w jakim mieście - skleroza nie boli!). W Luwrze nie byłam (pod Luwrem - owszem) i jeśli kiedyś jeszcze będę w Paryżu, to wiem, że "wsiąknę" co najmniej na tydzień, a jak się da to na jeszcze dłużej.

A teraz parę słów nt. dlaczego IMHO Delacroix "przodkiem" impresjonistów był... Ale na początek zatrzeżenie - ja bardzo lekko traktuję granice gatunków, zaliczanie jednych twórców do głównego nurtu, a wykluczanie zeń innych. A teraz już ad rem: dla mnie sposób, w jaki Delacroix operuje światłem już jest jednym z powodów. Mało? No to weźmy ten niedokończony portret Chopina - tam widać ślady pędzla. Oczywiście, wiem, że Delacroix impresjonistą nie był. Ale przełamał pewne schematy, utorował drogę.
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Qfant


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant | Craiis ]

Strona wygenerowana w 0,15 sekundy. Zapytań do SQL: 13