Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Soczki, Cole i jabole...
Autor Wiadomość
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19967
Wysłany: 2020-05-09, 18:42   

Sodastream. Izraelski, zdaje się. :)
A sok można wlać do wody, tak samo jak "podgazować" można lemoniadę.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Trojan 


Posty: 6084
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2020-05-10, 00:19   

Izraelski....
podsłuchy sprawdziłeś ?
 
 
bio 
Człek pod dębem

Posty: 1408
Skąd: Znad stawu w parku
Wysłany: 2020-05-10, 00:49   

Saturator mówisz? Czyli syfon po naszemu? Też wolę od gazowanego syfa w butlach z plasti(y)ku.
_________________
Nie było Nieba ani Ziemi, ino jeden dumb stojał.
 
 
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 6145
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2020-06-30, 11:01   

Eksperymentuję z ice tea, pierwszy błąd - zalałem zimną mineralną, trudno było rozpuścić cukier. Drugi błąd - nie dodałem mięty i cytryny. Na szczęście jednocześnie zrobiłem lemoniadę z 3 dużych cytryn, 2 rodzajów mięty i soku wiśniowego, kiedy oba napoje zmieszałem wyszła rewelacja :)
_________________
Beata: co to jest "gangrena zobczenia"? //ooo
Fidel-F2: Pojęcie wprowadził Josif Wissarionowicz
Fidel-F2: Jak choćby raz opuścisz granice rodiny, ty już nie nasz, zobczony.
Fidel-F2: Na tę gangrenę lek jest tylko jeden.

Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
Fidel-F2 


Posty: 9765
Wysłany: 2020-06-30, 14:06   

Kiper z kapusty
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
  
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19967
Wysłany: 2020-06-30, 16:51   

utrivv napisał/a:
Eksperymentuję z ice tea, pierwszy błąd - zalałem zimną mineralną, trudno było rozpuścić cukier. Drugi błąd - nie dodałem mięty i cytryny. Na szczęście jednocześnie zrobiłem lemoniadę z 3 dużych cytryn, 2 rodzajów mięty i soku wiśniowego, kiedy oba napoje zmieszałem wyszła rewelacja :)

Sfermentuj. :mrgreen:
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19967
Wysłany: 2020-07-25, 19:54   

Koleżanka, kiedy nawiedzała mnie ostatnim razem zauważyła, że moja małża trzyma na oknach geranium. "Hmmm... Macie geranium" rzekła. "Te chwasty?" - zapytałem - "No, stoją".

Musiało ją to męczyć, ponieważ kilka dni później przysłała mi przepis plus jakieś artykuły o geranium. Znając mnie, streściła od razu zalety. :) Tak streściła, że się zainteresowałem i przeczytałem.

I dziś, po kolejnym zlaniu kombuczy i wstawieniu nowej, zrobiłem lemoniadę z geranium. Właśnie się raczę. Jutro może zrobię inną wersję. Ta prosta jest prosta: garść listków geranium, trzeba je podrzeć na drobniejsze, zalać siedmioma łyżkami miodu, odstawić na minimum dwie godziny, potem dodać soku z połowy cytryny (dodałem z całej) oraz cztery szklanki wody. Wymieszałem, wstawiłem do lodówki i teraz sączę - pychota.

Bo to geranium to bardzo zdrowe ponoć jest. Nie spieram się. Smak lemoniady jest przedni.

I nie miałem wyjście, jedno geranium jej dziś zawiozłem. Ucieszyłą się. Dobry kolega ze mnie.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17591
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2020-07-26, 00:01   

Ja dziś jadłem lody gruszkowe z siekana natka pietruszki. Zaskakująco dobre połączenie.
_________________
If you choose to run away with me, I will tickle you internally
And I see nothing wrong with that
 
 
Trojan 


Posty: 6084
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2020-07-26, 01:17   

u teściowej ?
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17591
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2020-07-26, 08:10   

W wiosce obok mają lody rzemieślnicze.
_________________
If you choose to run away with me, I will tickle you internally
And I see nothing wrong with that
 
 
KS 


Posty: 486
Wysłany: 2020-08-28, 14:01   

Córcia przyjechała do nas na wczasy i napyszczyła w stylu co wy tu jecie, co wy tu pijecie. Świeżo nawrócona bezmięsna, namówiła nas na kuracje sokowe. Fakt, że po paru miesiącach wygląda jak milion dolarów skłonił nas do zainwestowania w wyciskarkę wolnoobrotową. Teraz dzień zaczynam od szklanki soku z selera naciowego, co ma mnie oczyścić z toksyn, a po pół godzinie (biada wcześniej) poprawiam ku zdrowotności sokiem z jabłek i buraków, czasem dla urozmaicenia marchwi. Smakuje OK. W planie próby z kapustą, jarmużem i pokrzywami. Chętnie przerobiłbym mirabelki, tylko to drylowanie mnie przeraża.
Nie wiem, jak długo wytrzymamy, bo roboty trochę z tym wyciskaniem jest. A potem trza to jeszcze rozkręcić i przepłukać. Pażywiom, uwidim.
_________________
All those moments will be lost in time like tears in rain.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 9765
Wysłany: 2020-08-28, 14:47   

Ten reżim odrobinę przerażający, niemniej wyciskarka to jeden z bardziej udanych krewnych Asiksa jakie nabyliśmy do domu.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
bio 
Człek pod dębem

Posty: 1408
Skąd: Znad stawu w parku
Wysłany: 2020-08-28, 22:20   

Konia z rzędem temu, kto powie mi w ludzkich słowach, co to sa te toksyny, których się pozbywamy jedząc i pijąc to, co ma je usuwać. Takie diety są fajne na krótką metę, dopóki człowiek nie zgłodnieje. Kiedyś zastosowałem głodówkę czterodniową. Czułem się tak oczyszczony, że ledwo wstałem z wyra. By pójść z koszykiem do sklepu i zakończyć ten okres smuty. A wyciskarka wolnoobrotowa jaką daje przewagę nad zwykłą sokowirówką?
_________________
Nie było Nieba ani Ziemi, ino jeden dumb stojał.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 9765
Wysłany: 2020-08-28, 23:17   

Jakość soku jest lepsza ponoć i ma większy zakres. Wyciśnie jakieś tam liście, zioła i inne takie czego sokowirówka nie da rady. Zresztą, jak ze wszystkim, są strony które dokonują porównania. Poszperaj, poczytaj leniuszku.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
bio 
Człek pod dębem

Posty: 1408
Skąd: Znad stawu w parku
Wysłany: 2020-08-29, 00:20   

Komu by się chciało? Są lepsze soczki.
_________________
Nie było Nieba ani Ziemi, ino jeden dumb stojał.
 
 
KS 


Posty: 486
Wysłany: 2020-08-29, 02:09   

Podobno da radę sok wycisnąć nawet z migdałów czy orzechów, po uprzednim namoczeniu tychże. Bezmięsni nazywają to mlekiem roślinnym, czy jakoś. Nie próbowałem. A swoją szosą, kuracja kuracją, ale z jajek na boczku czy dobrego rosołu ani myślę rezygnować.
_________________
All those moments will be lost in time like tears in rain.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19967
Wysłany: 2020-08-29, 10:57   

bio napisał/a:
Konia z rzędem temu, kto powie mi w ludzkich słowach, co to sa te toksyny, których się pozbywamy jedząc i pijąc to, co ma je usuwać.

Widziałem kiedyś film BBC, który demaskował te "prawdy objawione" między innymi o detoksykacji organizmu. Jakiś lekarz dosyć bezlitośnie wyśmiewał diety detoksykacyjne. :) Twierdził, że organizm sam się "oczyszcza" i nie potrzebuje do tego wspomagania sokami, chyba że jakieś jego organy zawodzą, ale wtedy lekarz jest potrzebny a nie dieta detoksykacyjna.

Co nie znaczy, że sok z selera naciowego nie jest zdrowy. Lubię popijać wodę z ogórkiem. :) A ostatnio radlera z ogórkiem. :) Chyba "Perła" albo "Łomża". :)
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Trojan 


Posty: 6084
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2020-08-29, 11:12   

Perła z wodą po ogórkach ?
To chyba.... Kursk ....
 
 
bio 
Człek pod dębem

Posty: 1408
Skąd: Znad stawu w parku
Wysłany: 2020-08-29, 15:36   

Detoksykacja to tak naprawdę odstąpienie od toksykacji. I wysiłek fizyczny i zmuszenie nerek oraz gruczołów potowych do intensywniejszej pracy. Czyli dużo ruchu i dobra mineralka. Kilka lat temu po zawale byłem w sanatorium w Rabce. Czemu nie mogę kupić takich fantastycznych wód mineralnych jak tam na miejscu? Łażenie po okolicznych dostosowanych do mych możliwości wzniesieniach i zastąpienie browca wodą przesmaczną sprawiły, że czułem się jak nowo narodzony. Bez zaciskania zębów.
_________________
Nie było Nieba ani Ziemi, ino jeden dumb stojał.
 
 
KS 


Posty: 486
Wysłany: 2020-08-29, 16:19   

bio napisał/a:
Detoksykacja to tak naprawdę odstąpienie od toksykacji.

Coś w tym jest. Ale zaraz odpuszczać sobie przyjemności? W moim przypadku dwie kawy dziennie to jeszcze nie zatrucie. Bardziej pewnie chodzi o potrawy smażone czy tłuste, sól, przyprawy i inne przyjemności, z których jednakowoż rezygnować nie myślę, mimo że szufladę mam pełną leków antymiażdżycowych, antyskrzepowych itp. Jeśli soki mają mi pomóc, to OK. Najbardziej jednak przekonuje mnie to, że sam robię i dlatego wiem, co piję. Żadnych doprawianych, ulepszanych, konserwowanych sików z kartoników, puszek czy butelek.
_________________
All those moments will be lost in time like tears in rain.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

OGIEN I LÓD - Przystan mil/osników prozy George'a R. R. Martin'a


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,19 sekundy. Zapytań do SQL: 12