Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Co gały widziały...
Autor Wiadomość
Fidel-F2 


Posty: 9434
Wysłany: 2020-05-18, 12:39   

BG, przecież to gówno jest pod każdym względem.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17512
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2020-05-18, 14:13   

Mnie się podobał.
_________________
If you choose to run away with me, I will tickle you internally
And I see nothing wrong with that
 
 
KS 


Posty: 369
Wysłany: 2020-05-18, 17:54   

Dupy nie urywa, ale jest to jakaś próba zrobienia kina SF. Lepsze to niż Star Treki, nie wspominając o Avengersach czy innych cudach na kiju.
_________________
All those moments will be lost in time like tears in rain.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 9434
Wysłany: 2020-05-18, 18:35   

Zrobić większe disco-polo niż Avengersów et cons. to sztuka jest.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Trojan 


Posty: 5797
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2020-05-18, 19:24   

chwila chwila.
Star Treki to cyrkowcy, Harlem Globtrotters. Fajnie się ogląda tyle - jeśli chwytasz klimat, to jak lajtowe opowiadanko Sheckleya.
Interstellar to pastisz problemowego kina SF (rzadki gatunek niczem Smok Skalny)
mogą się podobać "scenki" wizualnie fajne, ale całe bebechy filmu... kurła...
  
 
 
BG 
Wyżełłak


Posty: 1857
Wysłany: 2020-05-18, 20:08   

Trojan, a co ci się nie podoba w "Interstellarze"?
Może zrób jakąś swoją listę filmów, które uważasz za przeceniane i przereklamowane?

"Interstellar" przynajmniej stara się trzymać naukowych faktów, podobnie jak "Grawitacja", a w przeciwieństwie do np. "Czerwonej Planety". Nie wspominając już o totalnej fantastyce, gdzie jedyne ograniczenia to wyobraźnia twórców, jak w Star Warsach, Star Treku czy Strażnikach Galaktyki.
_________________
Załaduj Wszechświat do działa. Wyceluj w mózg. Strzelaj.
 
 
KS 


Posty: 369
Wysłany: 2020-05-18, 20:20   

Trojan napisał/a:

Star Treki to cyrkowcy, Harlem Globtrotters. Fajnie się ogląda tyle - jeśli chwytasz klimat, to jak lajtowe opowiadanko Sheckleya.
Interstellar to pastisz problemowego kina SF (rzadki gatunek niczem Smok Skalny)
mogą się podobać "scenki" wizualnie fajne, ale całe bebechy filmu... kurła...

Obrażasz Sheckleya. Star Treki to infantylny pomnik political corectness.
Ja w Interstellar nie widzę celowego zamiaru zrobienia pastiszu. Oglądałem 2 razy, może będę musiał trzeci, by się tego dopatrzyć ;) Choć wolałbym tego uniknąć.
Nie ma czegoś takiego jak SF problemowa. Jest po prostu SF - fantastyka naukowa. Różni się tym od fantasy, komiksów i przygodówek, że kreuje rzeczywistość o niezerowym prawdopodobieństwie. Filmy typu ST czy BSG to typowe przygodówki w kosmicznym anturażu, równie dobrze mogłyby się dziać na Dzikim Zachodzie, albo na Pacyfiku podczas II WŚ.

Fidel napisał/a:
Zrobić większe disco-polo niż Avengersów et cons. to sztuka jest.

Żeby nie było dyskusji w stylu moja racja jest mojsza, napisz chociaż, co jest takie okropne w tym filmie.
_________________
All those moments will be lost in time like tears in rain.
 
 
Trojan 


Posty: 5797
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2020-05-18, 22:32   

znaczy się - w temacie ST. Oglądam tylko i wyłącznie nowe filmy (czyli całe trzy) - cała reszta jest kompletnie niestrawna filmy i seriale (na razie daje jeszcze kredyt zaufania Picardowi)

oczywiście że nie ma mowy o celowym pastiszu. po prostu Nolanowi tak wyszło(nie).

SF to bardzo bardzo pojemna/nieostra kategoria. Wszystko płynie.
Fantastyka problemowa - to z tego co pamiętam jedno z ulubionych pojęć Parowskiego, jego Graal.

czy jest ? powinna być :)
 
 
Fidel-F2 


Posty: 9434
Wysłany: 2020-05-18, 23:18   

Nie chodzi mi o konkretny film, a o klasę przygłupich na wpółkostiumowych teatrzyków. Gdzie ani fabuły ani aktorstwa jeno czerstwy żart i banda żałosnych ćwierćmózgów.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Fidel-F2 


Posty: 9434
Wysłany: 2020-05-18, 23:19   

Cytat:
Interstellar" przynajmniej stara się trzymać naukowych faktów
powiedz, że żartujesz
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
KS 


Posty: 369
Wysłany: 2020-05-18, 23:22   

Fidel-F2 napisał/a:
Nie chodzi mi o konkretny film, a o klasę przygłupich na wpółkostiumowych teatrzyków. Gdzie ani fabuły ani aktorstwa jeno czerstwy żart i banda żałosnych ćwierćmózgów.

Ale mi chodziło o Interstellar, nie o kostiumowe bajki.
_________________
All those moments will be lost in time like tears in rain.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 9434
Wysłany: 2020-05-18, 23:26   

Och nie, był na to sezon ileś tam lat temu i naprawdę nie zamierzam odświeżać sobie tej porażki. Ogólnie rzecz biorąc głupota naukowa, fabularna. Zresztą, wyparłem, po co sobie głowę bzdurami zapychać.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
KS 


Posty: 369
Wysłany: 2020-05-23, 15:33   

Obejrzałem dokumentalny film z 2018 roku Ursula Le Guin - królowa fantasy. Polski tytuł, jak często bywa beznadziejny, oryginalny Worlds of Ursula K. Le Guin pasował mi bardziej. Obraz przedstawia całą drogę literacką i nie tylko Babci Uli, jak ją sobie pieszczotliwie nazywam.
Dziś może wiele osób nie zdawać sobie sprawy, jak miała pod górkę, by zaistnieć, wybić się w niszy absolutnie zdominowanej przez facetów. Po 20 latach pisania wydano jej pierwszą powieść. Fanom pisarki film nie odkrywa jakichś rewelacji, innym rzuca światło, na to, dlaczego w jej powieściach dzieje się tak, a nie inaczej, jak ewoluowały poglądy autorki, postacie, kreowane światy. Niby człowiek to zna, ale ogląda się z przyjemnością.
_________________
All those moments will be lost in time like tears in rain.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 9434
Wysłany: 2020-05-25, 14:23   

MOJE GŁUPIE SERCE

Ostanie chwile przed śmiercią świetnego, choć mocno nierównego, lirycznego trębacza, Cheta Bakera. Nieprzeciętny ćpun - uzależniony przez ostatnie 40 lat życia - zmarł w dość niejasnych okolicznościach. Amsterdamski detektyw próbuje zrekonstruować wydarzenia.

Film z jednej strony skupia się na postaci Cheta, mroku i ujowiźnie w których żył, a z drugiej na osobistych problemach detektywa (cholera wie po co ten wątek w ogóle się pojawia). Film mocno zanurzony w mhrrrrocznym arrrthystowskim sosie w efekcie raczej pretensjonalny i nieudany.

5/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
  
 
 
Fidel-F2 


Posty: 9434
Wysłany: 2020-05-27, 22:39   

451° FAHRENHEITA (2018)

Wybitnie pretensjonalne dziadostwo. Zresztą, książka niewiele lepsza.

3/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Qfant


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,45 sekundy. Zapytań do SQL: 12