Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Koncertowo!
Autor Wiadomość
Metzli 
Diablica


Posty: 3546
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2013-07-10, 21:27   

Franz Ferdinand ma być na tegorocznym Coke Live Festival, z tego co mi się kojarzy.

Zazdroszczę Wam trochę tego Openera, ale za mało wolnego i środków na koncie, żeby sobie pozwolić na taki wypad. A i priorytety wyjazdów wakacyjnych trochę się pozmieniały ;)

Sammael napisał/a:
Ja słyszałem coś dokładnie na odwrót. W 2009 byli też właśnie Arctic Monkeys i Kings of Leon, i ponoć oba zespoły dały denne koncerty, a w tym roku AM częściowo się zrehabilitowali a KoL - jak sam widziałeś - nie. :-)


Jej, to już było tak dawno temu? Byłam na obu tych koncertach wtedy i mogę potwierdzić tą opinię. Koncerty nie zachwycały, delikatnie rzecz ujmując.
_________________
Ale to mnie nie wzrusza
W mojej głowie wciąż susza
Bo parasol określa ich byt

Metzliszcze - 12.06
 
 
Jachu 
princeps senatus


Posty: 2671
Skąd: Dom-na-Drzewie
Wysłany: 2013-08-05, 08:51   

W dniu wczorajszym byłem z małżonką na Ergo Arenie w Gdańsku na Cirque du Soleil, czyli pokazie śpiewającej grupy cyrkowej.

http://www.youtube.com/watch?v=smkiSJf2cHE

To tylko namiastka tego, co można obserwować "na żywo" :)
_________________
Życie to dziwka, czytasz za mało, a potem umierasz [Stary Ork]

"Finezja perfidii rozumowania ściga się w nich z cyniczną sofistyką" [prof. Waltoś o działaniach PiS dot. wymiaru sprawiedliwości]
 
 
rybieudka 
Istota z głębin


Posty: 639
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2013-08-12, 08:05   

Efektem krótkiego postoju na tegorocznym Przystanku Woodstock było zobaczenie 2 i 1/10 koncertu. Anthrax pozamiatał - jak zawsze, kapitalna energia na scenie. Peszek widzieliśmy 2 utwory i jakoś mnie nie poruszyło, a że zona mi już zasypiała to poszliśmy do auta w kimę. za to koncert Emira Kusturicy z zespołem to jakiś żart. To znaczy zespół spoko - bałkańkie klimaty, dużo luzu i klimat improwizacji, ale pana Emira zdecydowanie trzeba wysłać za kamerę i raczej nie wypuszczać na sceniczne deski. Psuł koncert, strasznie "gwiazdorzył", darł się jak zarzynane prosię... ogólnie jestem mocno rozczarowany.
_________________
Tekst to tylko pretekst do podtekstu...

RYBIEUDKA blog - http://rybieudka.blogspot.com/

Wrocławskie Spotkania z Fantastyką - http://www.wrosf.blogspot.com/

Jedyny TAKI katalog fantastyki - FANTASTA.PL
 
 
sanatok
Latający Pomidor


Posty: 1352
Skąd: Megamaszyna
Wysłany: 2014-07-21, 22:43   

Orku, widział Ty?

_________________
Meet Minsky. He understands that stability is destabilizing. Be like Minsky.
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4426
Skąd: fnord
Wysłany: 2015-06-14, 19:49   

Carcass, Napalm Death, Obituary, Voivod, - 12 listopada w Progresji. //spell
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7413
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2015-06-21, 17:54   

bilety już w sprzedaży?
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
Walder Frey 
lord Przeprawy


Posty: 88
Skąd: Bliźniaki
Wysłany: 2015-06-29, 18:06   

Dwa pytania kontrolne:

1/ wybiera się ktoś 06.07 na Motörhead?
2/ wybiera się ktoś 25.07 na AC/DC?
 
 
MadMill 
Bucek


Posty: 5387
Skąd: hcubyw ikleiw
Wysłany: 2015-06-29, 19:33   

Wybiera się, a co?
_________________

"Życie... nienawidź je lub ignoruj, polubić się go nie da."
Marvin
 
 
Walder Frey 
lord Przeprawy


Posty: 88
Skąd: Bliźniaki
Wysłany: 2015-07-01, 08:12   

Też się wybieram :)

Z tym, że gdyby ktoś z Wawy bardzo chciał iść, to sprzedam bilet na 06.07 za stówę, bo termin stał się dla mnie w tzw. międzyczasie średnio dogodny.
Detale na PW.
 
 
Kvothe 
bard


Posty: 321
Skąd: Poznań
Wysłany: 2015-08-17, 18:24   

Dziś Mark Lanegan w Poznaniu!
 
 
Trojan 


Posty: 5054
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2016-07-04, 01:45   

koncert Iron Maiden
oldskulowe heavymetalowe granie
mimo lat - mają wygrzew, Bruce Dickinson wymiata
Eddie ma się świetnie,

tylko mnie już to nie kręci - nigdy też nie byłem wielkim fanem klasyczniego heavy metalu

obserwacyjnie - w GC bawili się goście po 60 lat i nastolatki,
najlepsi byli fani "pokoleniowi" - ojciec i syn, albo rodzinka ojciec żona i dwa szkraby - wszyscy w koszulkach IM

jako support inna legenda -Anthrax,
ale jak już - to muzycznie najbardziej misię 1 support - Raven Age

koniec sierpnia - grubsza sprawa. Rammstein.
 
 
Trojan 


Posty: 5054
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2016-08-28, 12:44   

Rammstein skończył się na Mutter.
poza tym - koncert mega. Wizualnie pełen wypas. Miotacze ognia, piro, granaty i rakiety - 2 składy SWAT nie dałyby rady.
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7657
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2019-01-11, 10:09   

Trochę obok tematu - na Netfliksie jest do przyswojenia koncert Bruce'a Springsteena z Broadwayu (na zakończenie rozprzedanego w moment cyklu koncertów Bossa), wczoraj miałem czas tylko na połowę - są ponad 2 godziny - ale bardzo misie. Formuła trochę przypomina stary cykl Storytellers z VH1, Bruce sam na scenie, śpiewa, gra, a między piosenkami ględzi o życiu, wszechświecie i całej reszcie - i jest w świetnej formie. Wiadomo, że po całej serii podobnych koncertów trudno spodziewać się bezwzględnej autentyczności każdego słowa, ale Springsteen ględzi świetnie i świetnie się go słucha. Muzycznie nie mam zastrzeżeń (najlepsza wersja Born in the USA jaką słyszałem), wiadomo, chciałoby się usłyszeć parę utworów które się nie pojawiły - podejrzałem listę i nie ma Highway Patrolman ani Glory Days, smuteczek - ale i tak jest świetnie, a format koncertu jednak nakłada ograniczenia. Ork poleca //orc
_________________
There once was a lady named Jill
Who tried a dynamite stick for a thrill
They found her vagina
In North Carolina
And bits of her tits in Brazil
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19155
Wysłany: 2019-01-11, 14:33   

Też mam na liście, ale czekam na jakiś odpowiedni moment. Może jutro do winka, zamiast serialu. :) Szkoda, że Boss do Polski nie przyjedzie. Najbliżej pewnie Berlin lub Praga.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7657
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2019-06-23, 01:19   

Jakby kto pytał, Muse nadal na żywo obrywają pytonga, Waaaaaaaagh //orc
_________________
There once was a lady named Jill
Who tried a dynamite stick for a thrill
They found her vagina
In North Carolina
And bits of her tits in Brazil
 
 
m_m 
Uchodźca

Posty: 540
Skąd: Zewsząd
Wysłany: 2019-06-23, 12:04   

Jestem ostatnio tak muzycznie zacofany, że nawet nie zauważyłem nowej płyty Muse :shock:
A koncertowo faktycznie wymiatają, widziałem ich kiedyś też w Kraku.
_________________
quot libros, quam breve tempus
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8819
Wysłany: 2019-06-23, 12:29   

Jestem tak zacofany muzycznie, że nawet nie wiem co to Muse.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7657
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2019-06-23, 12:47   

Fidel-F2 napisał/a:
Jestem zacofany.


Przeredagowałem, ale sens wypowiedzi pozostał. //orc
_________________
There once was a lady named Jill
Who tried a dynamite stick for a thrill
They found her vagina
In North Carolina
And bits of her tits in Brazil
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8819
Wysłany: 2019-06-23, 14:43   

Faktycznie, teraz lepiej. Dzięki.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Bibi King

Posty: 79
Wysłany: 2019-06-24, 13:14   

Mnie się Muse zawsze wydawał sztywny na scenie. Widziałem cztery ich koncerty: za każdym razem perfekcyjne wykonanie, super widowisko - i zarazem słabiutki kontakt ze słuchaczami, brak jakiegoś wyjścia poza schemat, odrobiny szaleństwa, zmiany w bisach (w obrębie trasy koncertowej, ma się rozumieć)... Teraz w Krakowie nie byłem i po tym, co napisał Stary Ork, żałuję, ale tylko odrobinę, bo to dla mnie zły moment na taki wydatek.
 
 
m_m 
Uchodźca

Posty: 540
Skąd: Zewsząd
Wysłany: 2019-06-24, 13:24   

A wiesz że mam podobne odczucia? Jest ich niby trzech, posiłkują się sidemanami, brzmią jak na płytach. I jest w tym jakaś sztuczność. Co nie znaczy że koncerty są słabe.
_________________
quot libros, quam breve tempus
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7657
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2019-06-24, 16:23   

To bardzo bardzo dobrze wyreżyserowane widowiska - tego oczekiwałem, tego się spodziewałem, za to zapłaciłem i to dostałem :mrgreen: Nie wymagam od Muse żeby grali jak Grateful Dead, taką poetykę sobie wymyślili (znaczy Bellamy wymyslił :badgrin: ) i bardzo mi to nie wadzi, zwłaszcza że to nigdy nie był tylko spektakl dla spektaklu, ale kawał bardzo dobrej muzyki (tyle że w oprawie ciut bogatszej niż przeciętny garażowy band może sobie pozwolić). Jesli miałbym jakieś zastrzeżenia - nie do końca mi leży ostatnia płyta, niektóre kawałki na żywo wyszły tak sobie (najlepiej wypadło chyba Thought contagion i Break it to me, ale to nie jest jednak album złożony z koncertowych bangerów). Ale umówmy się - na koncerty Muse chodzi się żeby przeżyć ten jeden perfekcyjny eargasm kiedy w Knights of Cydonia wszystkie megawaty zrywają się do cwału //orc
No i drugie zastrzeżenie natury ogólnej - ludzie, krużwa, zostawcie telefony w domu. Nie rozumiem kompletnie sterczenia przez cały koncert z telefonem w garści, ale jako stary headbanger nawykłem do tego żeby pod sceną walczyć o złapanie oddechu a nie ujęcia. Chyba to znak czasow.
Z drugiej strony tylu nerdów nie widziałem na raz w jednym miejscu od ostatniego turnieju 40k, a tylu śpiewających nerdów nigdy //spell .
_________________
There once was a lady named Jill
Who tried a dynamite stick for a thrill
They found her vagina
In North Carolina
And bits of her tits in Brazil
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8819
Wysłany: 2019-06-24, 16:38   

https://youtu.be/Ze9Tw59sfJI
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7657
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2019-11-30, 23:26   

Ghost zaliczony. Spellu, chcesz relację osłodzoną czy boleśnie prawdziwą? //orc
_________________
There once was a lady named Jill
Who tried a dynamite stick for a thrill
They found her vagina
In North Carolina
And bits of her tits in Brazil
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12827
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2019-11-30, 23:53   

Dawaj Pan brutalne i perwersyjne szczegóły! --_-
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7657
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2019-12-01, 01:20   

Wersja osłodzona dla Spella: chujnia z grzybnią, strata czasu i pieniędzy, nagłośnienie do dupy, z resztą Tobias i tak nie umie śpiewać, a to pitolenie jako-tako brzmi na płytach, ale na żywo nie obroniłoby się nawet gdyby vis a vis miało Bayer Fulla.
























Ok, Spell już poszedł? //help No to garść wrażeń na szybko.

Gorkuimorku, miazga. Jeśli nie jestescie w stanie wyobrazić sobie pójścia w młyn pod sceną w trakcie solówki granej na saksofonie przez papieża, to Ghost raczej nie jest dla Was :P Dla reszty to najlepszy satanistyczny wodewil jaki można sobie wymarzyć, i pod względem oprawy, i muzycznie. Jesli kto kupuje styl i wizję Ghosta - a ja od razu biere trzy - to na żywo sprawdza się fantastycznie. Setlista na trasę ułożona znakomicie, bez słabszych momentów; nowe numery brzmią genialnie na żywo (Rats na otwarcie urywało mosznę, a potem napięcie stopniowo ale nieustannie rosło aż do Dance Macabre i Square Hammer na finał), a ze starszych pojawiła się niewielka, ale doborowa reprezentacja. Jestem pod wrażeniem.
Jeśli idzie o supporty - Tribulation na otwarcie nic mi nie urwał; nie moja broszka kompletnie, black po raz ostatni zrobił na mnie wrażenie przy okazji Ceremony Of Opposites Samaela, a to było, krużwa, 25 lat temu. Od tego czasu nabrałem przekonania że black grają ludzie którzy są za słabi technicznie żeby grać death i nie mam ochoty korygować przekonań. Do tego akustyk zrobił chłopakom sporą krzywdę, bo ze sceny było słychać centralę, wytłumiony werbel, growl i ścianę bezimiennego jazgotu.
Na drugie danie miła niespodzianka - All Them Witches, świetne amerykańskie trio robiące naprawdę fajnie brzmiącego stonera zakorzenionego gdzieś tam w południowym bluesie i country. Będę śledził i eksplorował, bo chociaż to nie jest muzyka typowo koncertowa, to mocno mnie zaintygowała.
_________________
There once was a lady named Jill
Who tried a dynamite stick for a thrill
They found her vagina
In North Carolina
And bits of her tits in Brazil
  
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17265
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2019-12-01, 07:39   

Wieczór osłodziły mi dwie flaszki kraftowego ginu //spell
A tak to zazdraszczam i w brodę troche se pluję...
_________________
Siamo con clavi, siamo con dio
Siamo con il nostro dio scuro
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7657
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2019-12-01, 11:28   

MrSpellu napisał/a:
Wieczór osłodziły mi dwie flaszki kraftowego ginu


Ciekawy który z nas dzisiaj jest w gorszym stanie :badgrin: (Ile minut w młynie może wytrzymać człowiek w moim wieku? Wszystkie, Małgorzato. Ale są konsekwencje :mrgreen: ).

Olśniła mnie natomiast wczoraj kwestia przesłania Ghostowych utworów i zaniepokoiłem się nie na żarty sprawą przekazów podprogowych - na przykład jeśli puścisz od tyłu He is, słychać Abba, Ojcze . Rząd powinien coś z tym zrobić --_- .

MrSpellu napisał/a:
A tak to zazdraszczam


Sam sobie zazdraszczam; na kanale Steel of Silesia na jutubie jest już praktycznie cały koncert, podejrzałem trochę i łezka się w oku zakręciła :badgrin:
_________________
There once was a lady named Jill
Who tried a dynamite stick for a thrill
They found her vagina
In North Carolina
And bits of her tits in Brazil
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17265
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2019-12-01, 11:33   

Jestem zszokowany tym, że wstałem dziś rześki jak skowronek. Bez konsekwencji. Jeszcze.
_________________
Siamo con clavi, siamo con dio
Siamo con il nostro dio scuro
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17265
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2019-12-02, 07:59   

Obejrzałem. Żałuję, że mnie nie było. Chociaż nawet bym w sumie przebolał... ale jednak przegapienia tej solówki na saksofonie przeboleć nie potrafię :P
_________________
Siamo con clavi, siamo con dio
Siamo con il nostro dio scuro
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Fahrenheit 451


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,19 sekundy. Zapytań do SQL: 12