Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Audiobooki
Autor Wiadomość
toto 
Washington Irving


Posty: 6922
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2018-10-08, 17:16   

W audiotece urodzinowa promocja. Tysiące tytułów 50% taniej. Zdaje się, że trwa do piątku.
_________________
trzy konie, a na jednym Jan Paweł II, w szatach pontyfeksa maksyma, na drugim Lech Wałęsa w todze i w sandałach, z gladiusem, a na trzecim jakaś hybryda dziwna, dwugłowy Rzymianin, potężny, gruboudy, grubołydy, o brzuchu masywnym, dwie głowy identyczne, tylko że jedna miała narośl obok nosa, a druga nie miała. Z tej narośli coś jakby drzewko, roślinka wyrastało, ku niebu się wzbijało niby nowy początek. "Siwy Dym", Ziemowit Szczerek
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 6922
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2018-10-15, 17:51   

Słucham "Punktów zapalnych" Jerzego Borowczyka i Michała Larka - rozmowy z dziennikarzami, reporterami i politykami o tytułowych punktach zapalnych świata, trochę o sytuacji międzynarodowej Polski po wyborach (większość rozmów przeprowadzona w końcówce 2015 roku, zdaje się jedna kończona na początku 2016 roku). Zdarza się trochę "kreacji" własnej osoby przez niektórych wywiadowanych (głównie chodzi mi o Severskiego, ale i tak ciekawie mówi, więc mu wybaczam), ale ich opinie są wartościowe i z perspektywy czasu (trzy lata później) okazują się zadziwiająco trafne. Okazuje się, że jest w Polsce trochę przenikliwych osób.
_________________
trzy konie, a na jednym Jan Paweł II, w szatach pontyfeksa maksyma, na drugim Lech Wałęsa w todze i w sandałach, z gladiusem, a na trzecim jakaś hybryda dziwna, dwugłowy Rzymianin, potężny, gruboudy, grubołydy, o brzuchu masywnym, dwie głowy identyczne, tylko że jedna miała narośl obok nosa, a druga nie miała. Z tej narośli coś jakby drzewko, roślinka wyrastało, ku niebu się wzbijało niby nowy początek. "Siwy Dym", Ziemowit Szczerek
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18361
Wysłany: 2018-10-22, 17:30   

U mnie "Upadek Hyperiona". Pod koniec miesiąca będzie "Endymion". Pod niektórymi względami "Upadek Hyperiona" okazuje się bardzo współczesny - ludzkość uzależniona od komlogów i implantów, całkowicie pozbawiona prywatności. Wydaje się to bardziej aktualne dziś niż lata temu, kiedy czytałem po raz pierwszy.

Potem może "Endymion" albo jako przerywnik, szósta część "Kronik Amberu". Lista lektur do słuchania wciąż mi się wydłuża.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16995
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2018-10-25, 20:22   

Skończyłem Archiwum Burzowego Światła i bardzo mi się.
Teraz Ślepowidzenie.
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 6922
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2018-10-29, 20:19   

Przesłuchałem Xavrasa Wyżryna. Jej, to wciąż jest bardzo dobre, nawet się za mocno nie zestarzało, chociaż powstawało w zupełnie innej sytuacji geopolitycznej. Teraz "Lord Jim" Conrada.
_________________
trzy konie, a na jednym Jan Paweł II, w szatach pontyfeksa maksyma, na drugim Lech Wałęsa w todze i w sandałach, z gladiusem, a na trzecim jakaś hybryda dziwna, dwugłowy Rzymianin, potężny, gruboudy, grubołydy, o brzuchu masywnym, dwie głowy identyczne, tylko że jedna miała narośl obok nosa, a druga nie miała. Z tej narośli coś jakby drzewko, roślinka wyrastało, ku niebu się wzbijało niby nowy początek. "Siwy Dym", Ziemowit Szczerek
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 6922
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2018-11-10, 08:57   

"Lord Jim" to arcydzieło. Czytać, słuchać, wciągać, wąchać. Jak kto woli.
_________________
trzy konie, a na jednym Jan Paweł II, w szatach pontyfeksa maksyma, na drugim Lech Wałęsa w todze i w sandałach, z gladiusem, a na trzecim jakaś hybryda dziwna, dwugłowy Rzymianin, potężny, gruboudy, grubołydy, o brzuchu masywnym, dwie głowy identyczne, tylko że jedna miała narośl obok nosa, a druga nie miała. Z tej narośli coś jakby drzewko, roślinka wyrastało, ku niebu się wzbijało niby nowy początek. "Siwy Dym", Ziemowit Szczerek
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16995
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2018-11-26, 14:01   

Jakiś czas temu przesłuchałem Poklatkową rewolucję w interpretacji Pauliny Holtz. Początkowo odczucie miałem dość nieprzyjemne (ogólnie jakoś tak nie przepadam za lektorkami), ale w miarę szybko się przyzwyczaiłem. A nawet polubiłem ten głos. Plus bardzo fajny pomysł na książkę. Fajne, polecam. Ale dość lekkie jak na Wattsa.

Teraz cisnę drugi tom Z mgły zrodzonego Sandersona, w wykonaniu Popczyńskiego. Niezłe, nie tak fajne jak Archiwum..., ale i tak wciąga. Niestety lektor ma kilka denerwujących manier. Na przykład główną bohaterkę odgrywa tak, jakby jakby miała jakąś astmę czy inne problemy z oddychaniem. A inny z bohaterów denerwująco kładzie akcent na ostatnią sylabę w zdaniu, mocno ją dodatkowo przeciągając - "Co o tym sądzisz, Kheeeeeeeeeeel? Nosz kurwełe... :/
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18361
Wysłany: 2018-11-26, 18:55   

Po "Endymionie" czekam na "Triumf Endymiona" (jakoś w czwartek ma być dostępny), zatem wróciłem do "Kronik Amberu". Te drugie mnie mocno nużą. Dziewiąty tom ciągnę już z rozpędu. Został mi jeszcze 10 i koniec, ale cieszę się, że "odetchnę" jakiś czas przy Simmonsie. A potem może prędkość czytania zwiększę, aby dać radę w trzy godziny.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Trojan 


Posty: 3963
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2018-11-26, 19:35   

Drugie Kroniki uznaje konstrukcyjnie za znacznie ciekawsze, skomplikowane, złożone
przygody Corwina
były jak budowa cepa
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18361
Wysłany: 2018-11-26, 19:42   

Merlina są bardziej złożone, ale i męczące.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Trojan 


Posty: 3963
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2018-11-26, 19:49   

Tu się zgodzę :)
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 6922
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2018-11-27, 20:35   

"Wroniec" wpadł mimochodem. Można przesłuchać, choć wersja z obrazkami na pewno lepsza. Teraz "Atlas chmur" Mitchella. Jestem mniej więcej w połowie i wydaje mi się, że wielu lektorów się tu jednak nie sprawdza. Niby różne historie, ale jednak coś mi nie gra. A może to po prostu niektórzy lektorzy nie pasują do mojego wyobrażenia pewnych postaci? Jednak Mitchella warto sobie odświeżyć także w innej formie. To ciekawe, że jak słyszę niektóre fragmenty, to przypomina mi się też film i niektóre sceny niemal widzę przed oczami.
_________________
trzy konie, a na jednym Jan Paweł II, w szatach pontyfeksa maksyma, na drugim Lech Wałęsa w todze i w sandałach, z gladiusem, a na trzecim jakaś hybryda dziwna, dwugłowy Rzymianin, potężny, gruboudy, grubołydy, o brzuchu masywnym, dwie głowy identyczne, tylko że jedna miała narośl obok nosa, a druga nie miała. Z tej narośli coś jakby drzewko, roślinka wyrastało, ku niebu się wzbijało niby nowy początek. "Siwy Dym", Ziemowit Szczerek
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 6922
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2018-12-06, 19:46   

Zacząłem "Ślepowidzenie" w interpretacji Lesława Żurka. Wersja do słuchania też ma to samo pierdolnięcie, co papier 10 lat temu. Pierwsza od dłuższego czasu książka, której nie popędzam przyspieszonym odtwarzaniem, bo lektor się nie guzdrze i nie robi między słowami głucho brzmiących pauz. Zaletą jest też głos, pasuje do klaustrofobicznej przestrzeni Tezeusza.
_________________
trzy konie, a na jednym Jan Paweł II, w szatach pontyfeksa maksyma, na drugim Lech Wałęsa w todze i w sandałach, z gladiusem, a na trzecim jakaś hybryda dziwna, dwugłowy Rzymianin, potężny, gruboudy, grubołydy, o brzuchu masywnym, dwie głowy identyczne, tylko że jedna miała narośl obok nosa, a druga nie miała. Z tej narośli coś jakby drzewko, roślinka wyrastało, ku niebu się wzbijało niby nowy początek. "Siwy Dym", Ziemowit Szczerek
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8007
Wysłany: 2018-12-17, 14:12   

Żona korzysta ze Storytela, pomyślałem, że i ja spróbuję. Na pierwszy ogień poszedł

Berserk - Paweł Majka

Wariacja na temat zombie, gdzie tego zombie szczęśliwie wiele nie ma, a autor skupia się na etapie post-zombie, czyli post-apokaliptycznej odbudowie świata w którym przetrwało kilka może kilkanaście procent ludzkości. Przy czym dobra materialne, zasadniczo, przetrwały niezniszczone.

Ogólna koncepcja świata jakoś się tam logicznie zapina, jeśli uznamy poszczególnej jej elementy. Problem w tym, że nie wszystkie te elementy są logiczne. Autor wprowadza magię i próbuje ją jakoś uzasadnić naukowo, niespecjalnie mu to wychodzi. Można na to przymknąć oko. Konstrukcja fabularna moim zdaniem również nie jest zbyt udana. Brak tu wyraźnego wątku głównego. W zamian mamy kilka wątków, które gdzie tam się zazębiają, splatają i niewiele z tego wynika. Odnosimy wrażenie, że powieść jest tak naprawdę długim prologiem do jakiejś rozbudowanej trylogii. Więcej tu przedstawiania świata, prezentowania formujących się odmiennych mini społeczności, przywódców i bohaterów, wyjaśniania magii niż opowiedzianej historii. Zakończenie powieści zostawia wiele wątków niewykorzystanych. Skonstruowane jest w sposób pozwalający na łatwą kontynuację.

Postacie wymyślone są dość zgrabnie, acz bez specjalnego pietyzmu i ze sporą odrobiną schematyzmu, podobnie jest ze światem przedstawionym. Autor pozbierał znane klocki, coś tam zbudował, odrobinę ozdobił po swojemu i wysłał do wydawnictwa. Całość niestety sprawia wrażenie rzeczy pisanej w pośpiechu, nie do końca dopracowanej. Nad utworem krąży widmo nadciągającego terminu spłaty kolejnej raty kredytu.

Jeśli byśmy się upierali wywieść stąd jakieś przesłanie, to odnajdziemy krytykę kierunku w jakim zmierza cywilizacja. Oddalenie się od natury, kreacja sztucznych potrzeb i takie tam. Ale tak naprawdę to przygodowe czytadło bez większej głębi.

Powieść czytał Wojciech Masiak i nie robił tego najgorzej, jednak przeszkadzało mi nie zawsze trafione i zazwyczaj przerysowane akcentowanie emocjonalne. Zbyt często brzmiało sztucznie, wprowadzając niepotrzebnie atmosferę teatralności rodem z głębokiej prowincji.

Powieść 5/10, lektor 5/10.


Kolejny był

Rój - B.V. Larson

Posłuchałem coś koło godziny, czyli cztery rozdziały, i uznałem, że szkoda życia na tak koszmarną amatorkę. Głupie to niemożebnie i napisane może nie tragicznie ale naprawdę słabo. Czytał Roch Siemianowski którego maniera podobna jest do maniery pana Masiaka i nie do końca mi odpowiada.

2/10


Teraz zacząłem Ostatnie królestwo - Bernarda Cornwella czytane przez Filipa Kosiora. Po trzech godzinach mogę powiedzieć, że to naprawę niezła powieść historyczna czytana przez naprawdę świetnego lektora.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18361
Wysłany: 2018-12-17, 18:16   

Fidel-F2 napisał/a:
Teraz zacząłem Ostatnie królestwo - Bernarda Cornwella czytane przez Filipa Kosiora. Po trzech godzinach mogę powiedzieć, że to naprawę niezła powieść historyczna czytana przez naprawdę świetnego lektora.

Filip Kosior jest niezły. Daje sobie radę z trudniejszymi tekstami, choć mnie najbardziej kojarzy się z czytaniem Cherezińskiej. Interpretował tekst i nie wychodziło mu to manierycznie.


Pewnie w tym tygodniu skończę słuchać "Triumf Endymiona" i trochę jestem już tą powieścią zmęczony. Zbyt długa, za dużo warstwy przygodowej, Endymion mnie drażni. Boję się, że gdybym wrócił do lektury tej powieści, to nie dałbym rady. Może poddałbym się już na "Endymionie". W trakcie pierwszej lektury podobała mi się bardziej.

Przesłuchałbym teraz "Illion" i "Olimp" Simmonsa, ale nie ma nigdzie. Kto wie, może na Storytelu się pojawi.

A po "Triumfie Endymiona" czekają mnie długie miesiące z "Kołem Czasu". Najpierw "Ognie Niebios" a potem "Triumf Chaosu". Do wiosny chyba przesłucham.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Trojan 


Posty: 3963
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2018-12-18, 11:56   

na "3" lecą od jakiegoś czasu fragmenty Solaris, słuchowisko z gł. czytaczem Jakubikiem. Perfekcyjne, Jakubik świetny. Co jednak przekonuje mnie że to nie dla mnie. Nie lubię słuchać książek.
 
 
m_m 
Uchodźca

Posty: 302
Skąd: Zewsząd
Wysłany: 2018-12-18, 12:17   

Nie jesteś jedyny.
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12379
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2018-12-18, 12:18   

Nie jesteście jedyni ;)
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18361
Wysłany: 2018-12-18, 14:28   

Ja sobie jazdy samochodem nie wyobrażam bez słuchania książek. Stacje radiowe już skreśliłem, może poza RMF Classic. Ale i tak, mają dla mnie drugorzedne znaczenie. A po zmianie samochodu na nowszy/lepszy komfort słuchania mi się poprawił. Łączę się z bluetoothem w samochodzie i na samochodowych głośnikach słucham książek ze Storytel. Wcześniej słuchałem z telefonu a komfort był gorszy, chyba że miałem .mp3, to podłączałem do samochodu i dawało radę. Ale od kiedy przeszedłem na Storytel to w zasadzie bez bluetootha w aucie byłoby słabo.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8007
Wysłany: 2018-12-18, 14:40   

no, ja słucham tylko w samochodzie, przy dłuższych trasach
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Trojan 


Posty: 3963
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2018-12-18, 15:41   

może faktycznie - przy trasach to lepsze od radia
może teraz na świata jak będziemy jechać to namówię M. do tego żeby puścić książkę

tylko jaką ...
Solaris jest jednak trochę przyciężkawy jak na wigilijną podróż 1,5-2h
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 4748
Wysłany: 2018-12-18, 16:58   

Jak znam siebie, usłyszałabym ze dwa pierwsze zdania. No, może trzy. A potem potraktowałabym jak szum tła, bo jednakowoż koncentrowałabym się na prowadzeniu. No tak mam, nic nie poradzę.
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7236
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2018-12-18, 17:39   

Mam to samo, słucham Solaris w pracy i pierwsze trzy zdania jeszcze kojarzę a potem szur-szur-szur - chyba że zrobię sobie przerwę na aktywne słuchanie. Niestety ostatnio codziennie wypada Międzynarodowy Dzień Zawracania Orkowi Dupy, a ja od miesiąca jestem sygnatariuszem konwencji o niestosowaniu siekiery wobec współpracowników --_- . Ale Jakubik pr0 i wogle.
_________________
39.Chainsaws are not the solution to every question.
1. Nor is 'More Chainsaws'.
2. Or "Chainsaw cannons"
a) Except for that one time. And yes, it was awesome.
 
 
Trojan 


Posty: 3963
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2018-12-18, 17:58   

Właśnie Orku mam ten sam problem, jeżeli zajmę się słuchaniem to jest spoko - ale praca temu nie sprzyja, mimo że zasiadana. I mało kto mi się naprzykrza.
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 6922
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2018-12-18, 20:10   

Nie wyobrażam sobie pracy umysłowej i słuchania książki (słuchania, nie puszczania przez uszy). Za to niewymagająca praca fizyczna, prosta manualna (prosta, bardzo mechaniczna) robota, zajęcie, które przy braku skupienia nie skończy się utratą kilku palców nadają się do słuchania książki idealnie. Ja słucham najczęściej w samochodzie, chociaż niektóre kawałki muszę słuchać ponownie, bo w pewnych sytuacjach "wyłączam" aktywne słuchanie i lektor jest tylko szumem. Na jednorazowy strzał polecam "Dzienniki gwiazdowe" lub Szwejka. Jeśli lubisz/lubicie tematy przyrodnicze to książki Wohllebena, jeśli kojarzysz i lubisz Szczerka, to jego twórczość idealnie nadaje się do samochodu (czyta autor!).

e:
U mnie na tapecie "Epoka diamentu". Jakoś lektor mi nie leży, jakby czytał w złym rytmie (nie wiem jak to inaczej powiedzieć). Po prostu jakiś element nie zaskakuje.
_________________
trzy konie, a na jednym Jan Paweł II, w szatach pontyfeksa maksyma, na drugim Lech Wałęsa w todze i w sandałach, z gladiusem, a na trzecim jakaś hybryda dziwna, dwugłowy Rzymianin, potężny, gruboudy, grubołydy, o brzuchu masywnym, dwie głowy identyczne, tylko że jedna miała narośl obok nosa, a druga nie miała. Z tej narośli coś jakby drzewko, roślinka wyrastało, ku niebu się wzbijało niby nowy początek. "Siwy Dym", Ziemowit Szczerek
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18361
Wysłany: 2018-12-19, 18:24   

Mam podobnie, próbowałem słuchać w pracy, ale szybko się "odcinałem". Ale w samochodzie, żaden problem skupiać się na jeździe i słuchać.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 6922
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2018-12-19, 19:27   

Gdzieś mignęła mi plotka, że robi się audiobook "Siwego dymu" Szczerka. Liczę, że jest w niej dużo prawdy i efekty usłyszę niedługo.
_________________
trzy konie, a na jednym Jan Paweł II, w szatach pontyfeksa maksyma, na drugim Lech Wałęsa w todze i w sandałach, z gladiusem, a na trzecim jakaś hybryda dziwna, dwugłowy Rzymianin, potężny, gruboudy, grubołydy, o brzuchu masywnym, dwie głowy identyczne, tylko że jedna miała narośl obok nosa, a druga nie miała. Z tej narośli coś jakby drzewko, roślinka wyrastało, ku niebu się wzbijało niby nowy początek. "Siwy Dym", Ziemowit Szczerek
 
 
Trojan 


Posty: 3963
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2018-12-21, 12:07   

dobra
taki temat
audiobook do posłuchania na czas podróży do teściów i nazad (razem ok 3h-3h20m + zdarzenia drogowe/pogoda) dla dwóch osób. (M. lubi/woli fantasy)

jakbyście mogli coś zaproponować :)


btw. co do Solarisu - jednak wykon tej kobity mi trochę zgrzyta


ps. coś tam słyszałem że w ramach zmian w VATcie, audiobooku mają od 2019 mieć 5% ;)
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8007
Wysłany: 2018-12-21, 12:38   

Cornwell - Ostatnie królestwo. Słucham teraz ii jest naprawdę fajnie.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 6922
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2018-12-21, 19:47   

"Czarnoksiężnik z Archipelagu" Le Guin.
_________________
trzy konie, a na jednym Jan Paweł II, w szatach pontyfeksa maksyma, na drugim Lech Wałęsa w todze i w sandałach, z gladiusem, a na trzecim jakaś hybryda dziwna, dwugłowy Rzymianin, potężny, gruboudy, grubołydy, o brzuchu masywnym, dwie głowy identyczne, tylko że jedna miała narośl obok nosa, a druga nie miała. Z tej narośli coś jakby drzewko, roślinka wyrastało, ku niebu się wzbijało niby nowy początek. "Siwy Dym", Ziemowit Szczerek
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,18 sekundy. Zapytań do SQL: 12