Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Jacek Dukaj
Autor Wiadomość
Plejbek 


Posty: 803
Skąd: Black Lodge
Wysłany: 2018-03-20, 09:28   

A jeszcze odnośnie "Rekursji". Znalazłem kilka informacji w internecie (z różnych źródeł), które wskazują na to, że tej powieści może wcale nie być. Dukaj podobno wyrzucił 2000 stron do kosza bo przestały mu się podobać a jego perfekcjonizm nie pozwala na wydanie tego w takiej formie. Żadnego oficjalnego źródła nie mam, czytałem tu:

https://forum.lem.pl/index.php?topic=73.60
i gdzieś na fejsbuku.

Ktoś coś słyszał więcej? A może to tylko fake i internetowa plota, nie wiem.
 
 
Dabliu 


Posty: 834
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2018-03-21, 03:07   

Osobiście zapytałem może z dwa miechy temu Jacka czy zamierza napisać jakieś SF w najbliższej przyszłości. Odrzekł, że w tej chwili - jeśli już - to interesują Go co najwyżej eksperymenty formalne. Tak więc zakładam, że o ile nic się nagle nie zmieni, o nową powieść Dukaja raczej nieprędko...
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18239
Wysłany: 2018-03-21, 08:24   

Szkoda. Nie wiem, czy będzie mi się chciało męczyć z eksperymentem formalnym. Nawet jego autorstwa. Bo i po co.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Jachu 
princeps senatus


Posty: 2600
Skąd: Dom-na-Drzewie
Wysłany: 2018-03-21, 08:45   

Dziękuję za jego ekskrementy... tfu... eksperymenty formalne...
_________________
Życie to dziwka, czytasz za mało, a potem umierasz [Stary Ork]

"Finezja perfidii rozumowania ściga się w nich z cyniczną sofistyką" [prof. Waltoś o działaniach PiS dot. wymiaru sprawiedliwości]
 
 
Trojan 


Posty: 3776
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2018-03-21, 09:28   

Dabliu napisał/a:
Osobiście zapytałem może z dwa miechy temu Jacka czy zamierza napisać jakieś SF w najbliższej przyszłości. Odrzekł, że w tej chwili - jeśli już - to interesują Go co najwyżej eksperymenty formalne. Tak więc zakładam, że o ile nic się nagle nie zmieni, o nową powieść Dukaja raczej nieprędko...



a czytuje on aktualne wytwory fantastyki ?
 
 
Dabliu 


Posty: 834
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2018-03-21, 10:51   

Takim eksperymentem formalnym był w sumie dukajowy Conrad. Nie wiem czy planuje teraz jakiś kolejny.
 
 
Dabliu 


Posty: 834
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2018-03-21, 10:54   

Trojan napisał/a:
Dabliu napisał/a:
Osobiście zapytałem może z dwa miechy temu Jacka czy zamierza napisać jakieś SF w najbliższej przyszłości. Odrzekł, że w tej chwili - jeśli już - to interesują Go co najwyżej eksperymenty formalne. Tak więc zakładam, że o ile nic się nagle nie zmieni, o nową powieść Dukaja raczej nieprędko...



a czytuje on aktualne wytwory fantastyki ?


Nie wiem. Ale Dukaj w ogóle czyta cholernie dużo, więc pewnie coś tam zna.
 
 
Plejbek 


Posty: 803
Skąd: Black Lodge
Wysłany: 2018-03-21, 11:08   

Ja bardzo chętnie bym się wziął za jego eksperymenty formalne w formie jakiejś powieści. Nie musi to być drugi „Lód”, może być coś o rozmiarach (ale i jakości) „Linii oporu” lub „Science fiction”.

No ale poza tym, kurde, odrzucić 2000 stron (zakładając, że to prawda) czegoś nad czym siedziało się kilka lat to jest jednak hardkor.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7889
Wysłany: 2018-03-21, 13:48   

Urban legend
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Dabliu 


Posty: 834
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2018-03-21, 14:42   

Nie zliczę ile już w ciągu ostatnich 9 lat wyrzuciłem stron zwykłej przygodowej fantastyki, więc nietrudno jest mi sobie wyobrazić wywalania czegoś w zamierzeniu tak ambitnego...
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7889
Wysłany: 2018-09-29, 15:13   

Xavras Wyżryn - Jacek Dukaj

Wydanie: superNowa, 1997

Pozycja zawiera dwie mikropowieści: Zanim noc i Xavras Wyżryn

Zanim noc
Realia Generalnej Guberni podczas II wojny światowej. Jan Trudny, cwaniak kuty na cztery nogi, prowadzi rozmaite interesy współpracując z kim się da. Z Niemcami, polską partyzantką, zwykłymi mętami. Jednym z owoców tych biznesów jest pożydowski dom w którym Jan postanawia zamieszkać wraz z dość liczną rodziną. Pech chce, i okazuje to się dość szybko, że trafia mu się dom nawiedzony. Pierwsza część utworu to bogata obyczajówka i droga naszego bohatera do rozwiązania zagadki. Klasyczny koncept, zgrabnie przez Dukaja podany. Nihil novi tyle że dobrze napisane. Jednak od momentu wypowiedzenia przez Trudnego czarów rzecz staje się bełkotliwa, nieprzekonywująca, na dodatek autor urywa historię, gdzieś, bez kulminacji, bez puenty, bez finiszu. Nie bardzo wiem czy chciał coś więcej niż tylko opowiedzieć historyjkę. Szkoda.

6/10

Xavras Wyżryn
Historia alternatywna, rok 1996. Polska przegrała wojnę 1920, Piłsudski zapisał się w historii jako wyjątkowy idiota. Polska partyzantka znów próbuje powstania w nadziei odzyskania państwowości. Sytuacja geopolityczna naszego regionu jest mocno skomplikowana.
Rzecz napisana bardzo sprawnie, dialogi brzmią wyjątkowo naturalnie, mimo wielu wtrąceń filozoficznych rytm narracji nie zwalnia, nie faluje, czyta się z niesłabnącym zainteresowaniem. Pióro świetne, jędrne.
Można tu zauważyć nawiązanie do Jądra ciemności Conrada i dyskurs z bohaterem romantycznym z pozycji mocno opozycyjnej. Dukaj wyraźnie pokazuje, że różnica pomiędzy bohaterem a bandytą/terrorystą wynika wyłącznie z położenia punktu widzenia. A wszystkie te narodowe brednie w rodzaju bóg/honor/ojczyzna to manipulowanie maluczkimi, tudzież hipokrytyczna racjonalizacja zbrodni. Nie istnieje żaden niepodważalny system wartości na którym można by się opierać. Wątpliwości nie mają tylko idioci.
Jedyną wadą tego utworu jest pewna skrótowość i w konsekwencji pewne przemiany, procesy rozumowania głównego bohatera Iana Smitha, następują czasami skokowo, co odrobinę zgrzyta. Nie jest to wielka wada.
10/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7889
Wysłany: 2018-10-03, 11:58   

Xavras Wyżryn i inne fikcje narodowe - Jacek Dukaj

Wydanie: II, Wydawnictwo Literackie 2009

Pozycja zawiera mikropowieść Xavras Wyżryn i trzy opowiadania. Zrezygnowano, i słusznie, z Zanim noc, poprzedniego towarzysza tytułowego utworu.

Ponieważ dodatkowe opowiadania są tylko trzy, postaram odnieść się do każdego z nich z osobna.

Xavras Wyżryn
Historia alternatywna, rok 1996. Polska przegrała wojnę 1920, Piłsudski zapisał się w historii jako wyjątkowy idiota. Polska partyzantka znów próbuje powstania w nadziei odzyskania państwowości. Sytuacja geopolityczna naszego regionu jest mocno skomplikowana.
Rzecz napisana bardzo sprawnie, dialogi brzmią wyjątkowo naturalnie, mimo wielu wtrąceń filozoficznych rytm narracji nie zwalnia, nie faluje, czyta się z niesłabnącym zainteresowaniem. Pióro świetne, jędrne.
Można tu zauważyć nawiązanie do Jądra ciemności Conrada i dyskurs z bohaterem romantycznym z pozycji mocno opozycyjnej. Dukaj wyraźnie pokazuje, że różnica pomiędzy bohaterem a bandytą/terrorystą wynika wyłącznie z położenia punktu widzenia. A wszystkie te narodowe brednie w rodzaju bóg/honor/ojczyzna to manipulowanie maluczkimi, tudzież hipokrytyczna racjonalizacja zbrodni. Nie istnieje żaden niepodważalny system wartości na którym można by się opierać. Wątpliwości nie mają tylko idioci.
Jedyną wadą tego utworu jest pewna skrótowość i w konsekwencji pewne przemiany, procesy rozumowania głównego bohatera Iana Smitha, następują czasami skokowo, co odrobinę zgrzyta. Nie jest to wielka wada.
10/10

Sprawa Rudryka Z.
Bardzo dobre, dość lakoniczne, postawienie pod ścianą tradycyjnego, i nie bójmy się tego słowa, bezmyślnego pojmowania rzeczywistości. Czy karanie człowieka po wielu latach jest zasadne, wszak mentalnie to być może już ktoś zupełnie inny. Ale to w sumie mały pikuś, bo jeśli odniesiemy to do narodów to rzecz ma się jeszcze ciekawiej. Niemcy rozpętali II wś, i ponieważ przegrali, są tymi złymi (co ciekawe, zawsze przegrywają ci źli, bóg zaiste jest sprawiedliwy - to spostrzeżenie autora, ale jakże celne). I chociaż od tego czasu minęło już kilka dziesięcioleci, od owej wojny dzieli nas kilka pokoleń, to wciąż na świecie pełno idiotów krzyczących "Niemcy, jesteście zbrodniarzami, wstydźcie się i przepraszajcie po raz dwieście dwudziesty siódmy". I co taki dzisiejszy dwudziesto-, trzydziestolatek w Ratyzbonie czy innym Frankfurcie, dla którego ta wojna to prehistoria i z którą nie ma nic wspólnego, sobie myśli? Za co niby on ma być odpowiedzialny i za co przepraszać? Dukaj słusznie zauważa, że jeśli traktujemy człowieka indywidualnie i chcemy by w pełni odpowiadał za swe czyny to pojęcie narodu jest pojęciem pustym. Powiem więcej, dziś pojęcie narodu jest pojęciem bezwartościowym i szkodliwym. Przywiązanie do tego tworu, czyni człowieka bezmyślnym zakładnikiem szkodliwych idei.
9/10

Przyjaciel prawdy: Dialog idei
Większość wypowiedzi kwituje krótko, to opowiadanie o antysemityzmie. Moim zdaniem to całkowita bzdura. Głównym tematem jest tu próba zastanowienia się na tym czy ważniejsza jest prawda, empirycznie udowodniony fakt, czy idea. I co jeśli są sprzeczne? Mamy odrzucić rzeczywistość czy zweryfikować ideę?
9/10

Gotyk
I na koniec rzecz wyraźnie najsłabsza. Opowiadanie akcentuje horrorowatą makabreskę, warstwę problemową ledwie zaznaczając. Podobnie jak w Xawrasie Wyżrynie, autor pyta o umocowanie moralne. Czy cel uświęca środki? Skąd ten cel i jakie środki. Co pozwala nam decydować, że dotąd jest akceptowalnie a dalej już nie. Niestety to tylko drobny fragment utworu. Raczej znużyło niż zaciekawiło, głównie ze względu na estetykę.
6/10

Jako klamrę całości powiem, choć nie będę pierwszy ani nawet dwieście dwudziesty siódmy, że pióro Dukaja jest bardzo dojrzałe i zgrabne. Czyta się z wielką lekkością i przyjemnością.

Całość oceniam na 9/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
jakub_w


Posty: 5
Wysłany: 2018-10-19, 15:40   

Dukaj bardzo fajnie pisze ale mam wrażenie, że redaktorzy się go boją i nie sugeruja cięć - książkom przydało by się nieco więcej redakcji. Weźmy na to taki Lód. Dzieło niewątpliwie genialne, ale tak o jakieś 200-300 stron za długie. Po prostu czasami trafia się na dłużyzny, które nic nie wnoszą. Bez nich ta książka była by absolutem.
 
 
Cintryjka 

Posty: 1248
Wysłany: 2018-10-20, 10:54   

Może się nie boją, tylko on ma tak wysokie mniemanie o sobie, że nie akceptuje cięć. Autora nie da się zmusić. Inne pieśni były świetne, natomiast późniejsze teksty m.in. z tego powodu (choć zdecydowanie nie tylko) są dla mnie nie do przebrnięcia.
_________________
Im mniej cię co dzień, miodzie, tym mi smakujesz słodziej/I słońcem i księżycem, rozkoszą nienasyceń/szczodrością moich dni - dziękuję ci

J.K.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7889
Wysłany: 2018-10-20, 11:51   

Gadasz z botem
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Qfant


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,21 sekundy. Zapytań do SQL: 12