Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Co teraz czytam? V2.0
Autor Wiadomość
Carmilla 
gołąbeczka


Posty: 488
Skąd: z miasta
Wysłany: 2018-05-08, 00:46   

Wywiad z władzą Oriany Fallaci. Wiem, książka powstawała w czasie nie obowiązującego dziś podziału świata, jednak widać, jak niewiele się w pewnych kwestiach zmieniło.
_________________
Recedite plebes! Gero rem imperialem
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17869
Wysłany: 2018-05-08, 18:16   

Ech, ten głód po świetnej powieści. Nie mogę się pozbierać po "Białych łzach". Chwytam co popadnie, aby jakoś się "oczyścić". Ucierpiał na tym zbiór opowiadań Ellisona. Nie mam nastroju na czytanie fantastycznych opowiadań. Zacząłem czytać "W ogrodzie pożądania" Leili Slimani. Niezłe, choć bez szału. Historia pewnej kobiety, która lubi seks aż za bardzo. Nie jest to powieść z gatunku tej "erotycznej" makulatury. Raczej przykład tego, że można o seksie i uzależnieniu od niego napisać niezłą prozę. Niezbyt to obszerne. Skończyłbym to czytać raz dwa, ale siedzę na forum lub oglądam seriale. Potem "Kołysanka" tej autorki - Nagroda Goncourtów. Może będzie lepsze. Zwłaszcza że też "do łyknięcia" w góra dwa wieczory. Albo i jeden.

Następny w kolejce "Homo Deus" Harariego - liczę na jakiegoś pozytywnego lub pesymistycznego mózgotrzepa. I "Dług. Pierwsze pięć tysięcy lat" Graebera. Zacząłem czytać i skubię powoli, rozdział po rozdziale. Choć jest bardzo dobrze napisane. A autor już na początku zdobył moją sympatię wywracając mi w głowie utarte kursem ekonomii schematy. Przy tym dowcipnie to mu wyszło. I lekko. Dobra rzecz, jak na książkę o długu. Dlatego czytam powoli, aby nie zagubić sensu i uzbroić się do walki z jakimś Adamo Smithsowcem lub innym tego typu. :)
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7535
Wysłany: 2018-05-10, 16:39   

Tajemnica świętych relikwii - Ellis Peters

Tom pierwszy Kronik brata Cadfaela, liczących dwadzieścia jeden tomów. Bukoliczny kryminał gdzie rzeczywistość jest sielsko-anielska i umownie jedynie dwunastowieczna. W tak rozkosznych okolicznościach przyrody, raczej nietypowy mnich, brat Cadfael, dzięki wrodzonej wrażliwości, inteligencji i sprytowi, rozwiązuje detektywistyczne zagadki.
Tym razem ginie poważana lokalna osobistość walijskiego regionu, w którym grupa benedyktynów chce, dla swego klasztoru, pozyskać szczątki świętej Winifredy. Owa osobistość wyraźnie sprzeciwiała się tym planom a lokalsi liczyli się mocno z jego zdaniem. Pojawiają się podejrzenia, że zakonnicy są zamieszani w zabójstwo. No ale przecież świątobliwi mnisi to nie mordercy, chociaż miewają różne nieprzystojne wady i przywary. Trudno ich posądzać o zbrodnicze działania, zwłaszcza, że dla swych planów mieli poparcie miejscowych władz świeckich i kościelnych i lokalny sprzeciw był tak naprawdę niewielką przeszkodą, z pewnością nie wymagającą tak drastycznych środków. No i na dodatek ślady prowadzą gdzie indziej. Może ktoś wykorzystał okazję?
Konstrukcja kryminalna jest dość nietypowa bo w zasadzie akcja zaczyna się dopiero niemal w połowie książki a kto jest mordercą wiemy dość długo przed zakończeniem. Reszta to obyczajówka i trochę gadanie o niczym. Ani to złe ani dobre, zależy co kto lubi.
Postacie zbudowane są różnorodnie, jednak dość naiwnie i stereotypowo. Trudno mówić tu o pogłębionej psychologii, raczej o eksponowaniu specyficznych cech i akcentów.
Lektura utrzymana jest w tonie lekkim, nie wymaga od czytelnika nijakiego skupienia, dostarcza relaksującej rozrywki.
6/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Trojan 


Posty: 3332
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2018-05-12, 23:24   

Problem trzech ciał - Cixin Liu
Mieszane uczucia . Ogólnie to jest dobry kawałek science fiction
Ale, jest troszkę ale
Mam sporo wątpliwości co do motywacji "bohaterów" czy profilu psychologicznego postaci - naukowców
No i ta cywilizacja wydaje się jednak konstrukcyjnie niekonsekwenta

Najciekawsze jest ten chiński duch autora, którego np w książce Kena Liu czuć znacznie mniej.

8/10
 
 
m_m 
Uchodźca

Posty: 97
Skąd: Zewsząd
Wysłany: 2018-05-16, 09:51   

Dzięki przeglądaniu tego forum sięgnąłem po dwie książki których inaczej bym nie tknął.
Egipcjanin Sinuhe Mika Waltari to rewelacyjna lektura, nic a nic nie czuć że była pisana jakieś 70 lat temu.
Czyta się świetnie, dialogi bawią a postaci są barwne. Jestem ukontentowany.

Siódemka Ziemowit Szczerek. Hm, musiałem się zmusić aby dać radę narracji prowadzonej w stylu ,,przyjechałeś, poszedłeś, zjadłeś Paweł'' jednak ten zabieg stylistyczny okazał się w końcu potrzebny.
Można przeczytać, ale żadna to wielka literatura.

Kończę kolejny tom opowiadań P.K. Dicka My zdobywcy.
 
 
Trojan 


Posty: 3332
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2018-05-16, 10:05   

Egipcjanin S to książka która zasługuje na nowy film :)

https://www.youtube.com/watch?v=4AAqfOItiTg
 
 
bio 

Posty: 928
Wysłany: 2018-05-16, 20:38   

Waltari był autorem mej wczesnej młodości. Kto nie czytał Mikaela, Czarnego Anioła, czy Karin, córka Monsa to ma przed sobą wiele wzruszeń i emocji.
_________________
Nie było Nieba ani Ziemi, ino jeden dumb stojał.
 
 
toto 
Saunt/Madman


Posty: 6760
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2018-05-16, 20:53   

m_m napisał/a:
Siódemka Ziemowit Szczerek. Hm, musiałem się zmusić aby dać radę narracji prowadzonej w stylu ,,przyjechałeś, poszedłeś, zjadłeś Paweł'' jednak ten zabieg stylistyczny okazał się w końcu potrzebny.
Można przeczytać, ale żadna to wielka literatura.
Tego się świetnie słucha w samochodzie. A najlepiej na siódemce. ^^
_________________
All you have to do is tilt your head to the left, close your eyes, and let your mind soar like an eeeeeagle

Wszystko chuj
O ja wam mówię wszystko chuj
Może czasem trochę mniejszy
Ale potem jeszcze większy
 
 
m_m 
Uchodźca

Posty: 97
Skąd: Zewsząd
Wysłany: Wczoraj 11:52   

Wysłuchałem onegdaj zachwytów nad Domem na Wyrębach Stefana Dardy i przedwczoraj zapragnąłem natychmiast przeczytać tę książkę. Po chwili zrezygnowałem, tego się nie dało czytać.

Konstelacje Davida Mitchella. Nic specjalnego, rok z życia angielskiego nastolatka z na siłę wplecionym jednym malutkim wątkiem nadprzyrodzonym. Czytało się fajnie, ale zachwytu nie wyrażam.
A propos Mitchella, potrzebuję motywacji aby zabrać się za Tysiąc jesieni..., przeraża mnie narracja w czasie teraźniejszym, warto się pomęczyć?

Chyba się zabiorę za 1Q84 Murakamiego, a co tam, najwyżej jepnę tym po dwóch rozdziałach.
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 11994
Skąd: Necropolis
Wysłany: Wczoraj 12:50   

m_m napisał/a:

A propos Mitchella, potrzebuję motywacji aby zabrać się za Tysiąc jesieni..., przeraża mnie narracja w czasie teraźniejszym, warto się pomęczyć?



Książka o niebo ciekawsza od "Konstelacji".

A "Atlas chmur" tegoż autora żeś Pan czytał?
 
 
m_m 
Uchodźca

Posty: 97
Skąd: Zewsząd
Wysłany: Wczoraj 13:05   

No ba! Czytałem Atlas Chmur jako pierwszą książkę tego autora i do tej pory uważam ją za najlepszą.
Niestety, inne dzieła do pięt Atlasowi nie dorastają.
No to za Jesienie zabiorę się w dalszej kolejności.
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 11994
Skąd: Necropolis
Wysłany: Wczoraj 13:43   

"Widmopis" i "Czasomierze" też są świetne :-)
 
 
m_m 
Uchodźca

Posty: 97
Skąd: Zewsząd
Wysłany: Wczoraj 14:00   

Widmopisu nie czytałem. Czasomierze dobre, ale zbyt rozwleczone.
 
 
Cintryjka 

Posty: 1180
Wysłany: Wczoraj 15:30   

Tysiąc Jesieni lepsze od Czasomierzy, zdecydowanie.
_________________
Im mniej cię co dzień, miodzie, tym mi smakujesz słodziej/I słońcem i księżycem, rozkoszą nienasyceń/szczodrością moich dni - dziękuję ci

J.K.
  
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7535
Wysłany: Wczoraj 19:47   

Tysiąc jesieni jak dotąd najlepsza
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
m_m 
Uchodźca

Posty: 97
Skąd: Zewsząd
Wysłany: Wczoraj 20:00   

Zacząłem 1Q84. Dwa rozdziały za mną, jest dobrze. W tydzień się chyba uporam z tymi trzema tomami.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

OGIEN I LÓD - Przystan mil/osników prozy George'a R. R. Martin'a


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,53 sekundy. Zapytań do SQL: 13