Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Kółko Nieanonimowych Książkoholików
Autor Wiadomość
ASX76 
twój stary


Posty: 12071
Skąd: -inąd
Wysłany: 2018-03-06, 17:17   

Beata napisał/a:

Nienienie... w życiu bym Ci tego nie zrobiła. //evil


Wydaje mię się, że w przypadku tytułów wydanych w 2003 roku, stosowanie takiej metody jest niekonieczne, a być może nawet chybione.

Gdyż byłam zadziwiona, że po 15 latach od premiery, w ogóle mieli jeszcze jakiś egzempl do sprzedaży.

I - szczerze mówiąc - przeżyłam moment zawahania, bo ostatnia sztuka, walała się gdzieś w kącie, na pewno jest zakurzona, a być może letko zdemolowana. Znaczy, tak mię się zwizualizowało, mam nadzieję, że błędnie.

A dziś popatrzyłam, stan magazynowy im przyrasta, już mają 3 egz. //evil

Najważniejsze jest, że moja książka jest już spakowana. :mrgreen:



1. "Obiecanki-cacanki, a głupiemu..." ;)

2. Czemuż to chybione? Potencjalny klient widzi rok wydania i znikomą ilość egz... No i jak tu nie wziąć? ;)

3. Jakby nie "paczeć", kniga droga, a i tematyka raczej niszowa.

4. "Nadzieja umiera (jako) ostatnia" ;)

5. Sama więc widzisz, że im "rośnie", choć niby powinno ubywać ;) Zatem już nie nigdy, ino pierwszy raz się zdarzyło... :-P

6. Azaliż nie za wcześnie na wybuch radości? Pierwej warto poczekać i (z)obaczyć w jakim stanie przyślą... Oby nie "niedobitek" magazynowy a la "psu z gardzieli wyszarpany" ;)
Ale spoko-majonez, twarda oprawa, więc musi być ok. Ja to zawsze proszę podczas składania zamówienia, aby okładki były w idealnym stanie.
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 4553
Wysłany: 2018-03-06, 19:09   

ASX76 napisał/a:
Czemuż to chybione? Potencjalny klient widzi rok wydania i znikomą ilość egz..

Napisałam czemuż. W poprzednim wpisie. No ale dobra, powtórzę. I z góry zastrzegam, że o swoich odczuciach piszę. Z jednej strony się ucieszyłam, że jeszcze mają egzemplarz, i mogę go nabyć w niższej cenie brutto (czyli razem z przesyłką) niż na allegro, a z drugiej - cały zestaw obaw związanych ze stanem technicznym ww. egzemplarza mię się uruchomił. I o mały włos, a bym się nie zdecydowała (gdybym wybierała książkę sama, bez rekomendacji). Tak że z mojego punktu widzenia kuszenie klientów na "ostatni egzemplarz" jest mało skuteczne.

I jeszcze jedno: bezpośrednio po dokonaniu zakupu sprawdziłam i mieli stan magazynowy "zero". A że następnego dnia ktoś uzupełnił ofertę egzemplarzami np. z arosa... no sorry, ale nic im nie "wzrosło", tylko się inaczej rozkłada.
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12071
Skąd: -inąd
Wysłany: 2018-03-11, 13:26   

Beata napisał/a:


I z góry zastrzegam, że o swoich odczuciach piszę.

Z jednej strony się ucieszyłam, że jeszcze mają egzemplarz, i mogę go nabyć w niższej cenie brutto (czyli razem z przesyłką) niż na allegro, a z drugiej - cały zestaw obaw związanych ze stanem technicznym ww. egzemplarza mię się uruchomił.

I o mały włos, a bym się nie zdecydowała (gdybym wybierała książkę sama, bez rekomendacji).

Tak że z mojego punktu widzenia kuszenie klientów na "ostatni egzemplarz" jest mało skuteczne.
I jeszcze jedno: bezpośrednio po dokonaniu zakupu sprawdziłam i mieli stan magazynowy "zero". A że następnego dnia ktoś uzupełnił ofertę egzemplarzami np. z arosa... no sorry, ale nic im nie "wzrosło", tylko się inaczej rozkłada.



1. Jakże inaczej... ;)

2. Znam ten "ból" ;) Mam nadzieję, że kniga w bardzo dobrym stanie dotarła do miejsca przeznaczenia ;) Wydaje mi się, że akurat w dużych dyskontach w tego typu sytuacjach nie ma reguły, wszak mogą mieć wiele egz. na stanie, a przysłać towar nieco uszkodzony, tym bardziej, gdy jest niedostatecznie zabezpieczony... A jak dobrze wiemy z tym pakowaniem bywa różnie... W każdym razie w takiej sytuacji zawsze lepiej się skusić. Primo: przeważnie niższy koszt wysyłki, niż na Allegro. Secundo: gdy coś nie pasuje, zawsze można odesłać i dopiero wtedy sięgnąć po tytuł z serwisu aukcyjnego, a godzi się rzec, że tu ryzyko jakby większe... ;)

3. Na szczęście nasz Dyktator pojawił się we właściwym miejscu i czasie ;) Oczywiście nie ulega najmniejszej wątpliwości, iż to człek światły, ba! jeden z forumowych Tytanów Umysłu, którego dłuższe posty zawsze (się) czyta(m) z dużą przyjemnością, nawet jeśli temat nie bardzo mi leży (w pełni zasłużona laurka) :-) A że Osobnik nieraz bezpardonowy i chamski, to już insza inszość (koniec słodzenia) :-P

4. W rzeczy samej... "Wędkowanie" metodą na "znikomą liczbę egz." było jedynie czystą spekulacją z mojej strony, niczym pewnym... :-P
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 4553
Wysłany: 2018-03-11, 20:23   

Książka dotarła w stanie idealnym. IMHO jest to kolejne wydanie (choć w książce jak byk stoi, że pierwsze), bo ma inny ISBN.
Ale to wszystko jest tylko drobiazgiem, mało znaczącym. Gdyż w książkach zawartość mnie interesuje. Oczywiście, że fajniej jest, jeśli książka jest nowa, ale to nie jest i nigdy nie było moim priorytetem.
Pozostała część Twojej wypowiedzi nie zostanie skomentowana.
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12071
Skąd: -inąd
Wysłany: 2018-03-11, 21:26   

Beata napisał/a:


Książka dotarła w stanie idealnym.

IMHO jest to kolejne wydanie (choć w książce jak byk stoi, że pierwsze), bo ma inny ISBN.
Ale to wszystko jest tylko drobiazgiem, mało znaczącym.

Gdyż w książkach zawartość mnie interesuje.

Oczywiście, że fajniej jest, jeśli książka jest nowa, ale to nie jest i nigdy nie było moim priorytetem.

Pozostała część Twojej wypowiedzi nie zostanie skomentowana.



1. Uff... "Dzięki Bogu" - jak zwykli mawiać chrześcijanie, gdy coś pójdzie po ich myśli ;)

2. Mało znaczącym, czy w ogóle bez znaczenia? ;)

3. Z tym nie sposób polemizować.

4. Ja tam wychodzę z założenia, że najlepiej mieć "wash & go", czyli dwa w jednym :-P

5. Brak komentarza daje do myślenia ;)



Ostatnie zakupy (tym razem bardziej komiksowo):
- To, co najlepsze. Tom 1 - Harlan Ellison (początek lektury i od razu zgrzyt - początkowe opowiadania nastoletniego autora pasują do tytułu, jak sandały do kożucha)
- trylogia Troja D. Gemmella
- Cromwell Stone - Andreas
- Blacksad. Tom 2
- Hellboy. Spętana trumna. Prawa ręka zniszczenia. Tom 2
 
 
Magnis 


Posty: 1077
Wysłany: 2018-03-12, 19:05   

Zofia Sokolewicz Mitologia Czarnej Afryki
Stanisław Grzesiuk Pięć lat kacetu
Jarosław Błotny Plan wymierania
Rudyard Kipling Kim
Jacques Cazotte Diabeł zakochany
Antonio Di Benedetto Zama
Jerzy Krzysztoń Krzyż południa. Wielbłąd na stepie
Naomi James Sama na oceanach
Francoise Prevost Darowane zycie
_________________
Wielcy Przedwieczni : Dagon, Wielki Cthulhu i Wielki Staruch.
  
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 4553
Wysłany: 2018-03-12, 20:08   

Magnis napisał/a:
Stanisław Grzesiuk Pięć lat karceru

Nie karceru, tylko kacetu. //mur
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12071
Skąd: -inąd
Wysłany: 2018-03-12, 20:31   

Beata napisał/a:
Magnis napisał/a:
Stanisław Grzesiuk Pięć lat karceru

Nie karceru, tylko kacetu. //mur


Oj tam, zapewne Pan Magnis wiedział o tym, tyle że z rozpędu mu się tak napisało :-P

P.S. Ceglanego muru głową nie przebijesz ;)

Żywa, rozemocjonowana reakcja kojarzy mi się z --> //pisowcy

Stos zapłonie? ;)
 
 
Magnis 


Posty: 1077
Wysłany: 2018-03-13, 19:07   

Beata napisał/a:
Magnis napisał/a:
Stanisław Grzesiuk Pięć lat karceru

Nie karceru, tylko kacetu. //mur


Z rozpędu napisałem i już poprawiłem ;) .

ASX76 napisał/a:


Oj tam, zapewne Pan Magnis wiedział o tym, tyle że z rozpędu mu się tak napisało :-P


+1


ASX76 napisał/a:
P.S. Ceglanego muru głową nie przebijesz ;)


Zależy czy chcesz mieć głowę pełną guzów :P
_________________
Wielcy Przedwieczni : Dagon, Wielki Cthulhu i Wielki Staruch.
 
 
Trojan 


Posty: 3450
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2018-03-13, 20:48   

Pijemy
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12071
Skąd: -inąd
Wysłany: 2018-03-14, 19:46   

Ostatnimi czasy zapragnąłem odświeżyć znajomość z historią (która była moim ulubionym przedmiotem w szkole, nawiasem pisząc), zerknąłem więc na Aros w poszukiwaniu wybranych pozycji. Sytuacja jako żywo przypomniała sytuację Pani Beaty z pewnym tytułem z serii "Z kotwiczką", gdyż jako dostępne figurowały bodaj dwa egzemplarze pożądanej knigi (a może i jeden, nie pomnę). W każdym razie "spękałem dupę" i w try miga złożyłem (przy okazji większe) zamówienie. I co się okazało? Otóż akurat pierwszy tom ponoć jest, a zabrakło trzeciego, choć na stanie figurowało kilka sztuk... No i teraz trza czekać aż sprowadzą, o ile w ogóle...
Drugie zamówienie (inszych pozycji) zrobiłem na niePrzeczytane. I tu wyskoczył drugi siur...prajz! "Żelaznego krzyża" autorstwa H.W niby było stosunkowo sporo, aż tu nagle niczym grom z jasnego nieba "jebła" wiadomość, że w ichnim magazynie "wyczerpał się zapas tytułu"... LOL "Uroki" składania zamówień z przedpłatą na konto...
Zamówienie na Allegro - pewna Pani, miała nieszczęście znaleźć się w złym miejscu i czasie. Wypadek, karetka, szpital... I dopiero wczoraj wysłała. Po dwóch tygodniach. Ale te przynajmniej dotrą.
Podczas tworzenia tych wypocin "scrashował" mi sprzęt. Cud, że dzisiaj nie zginąłem na przejściu i to na zielonym świetle ;)

No, ale przynajmniej coś dzisiaj doszło, a właściwie odebrałem osobiście:
- "Granatowa załoga" W. Cygan
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17939
Wysłany: 2018-03-15, 17:52   

"4 3 2 1" Paula Austera. Grubaśna powieść. Chwalona przez krytykę. Zaryzykowałem.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 4553
Wysłany: 2018-03-15, 19:10   

Też zamierzam. :) I jeszcze Patriotów Sany Krasikov. I Wyspę węży Małgorzaty Szejnert. Tylko czekam na jakąś fajną promocję ebooków.
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12071
Skąd: -inąd
Wysłany: 2018-03-16, 22:16   

Perypetii zakupowych ciąg dalszy. Nauczony (nieraz bolesnym) doświadczeniem pytam przed zakupem, czy aby na pewno sprzedający (osobnik, bądź sklep) ma daną knigę w realnej ofercie, a nie tylko na niby, w sytuacji, gdy istnieją uzasadnione przesłanki po temu. No i oczywiście nie było choćby jednej, nawet w przypadku, gdy wystawiał 300 sztuk na Allegro... :lol:

Dzisiaj skromnie, ale za to treściwie:

- "Gorzki triumf: wojna chińsko-japońska 1937-1945 - J. Polit - taką "cegłą" w twardej oprawie można zabić jednym uderzeniem ;) - bardzo droga rzecz, wszak cena okładkowa 99 zł, lecz udało się ją zdobyć za mniej niż połowę ceny i to wliczając koszty wysyłki. Rzecz jasna stan idealny, nawet zafoliowana... //spell
- "Nagrody" - E. Segal

E-booki to zuo, o Gwałciciele Świętej Tradycji Papierowej! //panda
 
 
Rashmika 


Posty: 438
Wysłany: 2018-03-16, 22:25   

ASX76 napisał/a:
E-booki to zuo


Poza sentymentem do celulozy masz jakiś jeden sensowny argument przeciw ebookom? Bosz, nawet moja babcia doceniła zalety dynamicznego tekstu jak jej już dioptrie przestały wystarczać a potem już papieru do ręki nie brała.
Tak z ciekawości zapytam, miałeś kiedyś w ręku czytnik i chociaż jedną ksiązkę przeczytałeś na nim?
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7644
Wysłany: 2018-03-16, 22:27   

Cytat:
"Gorzki triumf: wojna chińsko-japońska 1937-1945 - J. Polit
a na co ci to?
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12071
Skąd: -inąd
Wysłany: 2018-03-16, 22:32   

Rashmika napisał/a:


Poza sentymentem do celulozy masz jakiś jeden sensowny argument przeciw ebookom?

Bosz, nawet moja babcia doceniła zalety dynamicznego tekstu jak jej już dioptrie przestały wystarczać a potem już papieru do ręki nie brała.

Tak z ciekawości zapytam, miałeś kiedyś w ręku czytnik i chociaż jedną ksiązkę przeczytałeś na nim?


1. Mam jeden: nie są papierowe ;)

2. Powstrzymałem się od żartobliwego pytania ;)

3. Miałem w łapskach jakiś czytnik, jednak nie przeczytałem na nim chociaż jednej knigi. Owszem, użyteczna rzecz, niemniej jestem fanatycznym tradycjonalistą :-P
 
 
Rashmika 


Posty: 438
Wysłany: 2018-03-16, 22:41   

ASX76 napisał/a:



1. No ale miało być pozacelulozowo:>
2. Domyślam się jakiego, ale no wiesz, starszym ludziom inni papierem rzecz załatwiają. :>
3. Jednym słowem zakuty rycerski łeb.
_________________
Odblurbiacz
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12071
Skąd: -inąd
Wysłany: 2018-03-16, 22:50   

Rashmika napisał/a:
ASX76 napisał/a:



1. No ale miało być pozacelulozowo:>
2. (ciach)
3. Jednym słowem zakuty rycerski łeb.



1. Skoro tak, to pytanie było czysto retoryczne :-P

3. To już trzy słowa ;) Zakuty i owszem, lecz rycerski? Cóż to za rycerz bez miecza, tarczy i konia, który mu staje na każde zawołanie? :-P


Mister Fidel --> Do lektury.
 
 
Rashmika 


Posty: 438
Wysłany: 2018-03-16, 22:59   

ASX76 napisał/a:
Cóż to za rycerz bez miecza, tarczy i konia, który mu staje na każde zawołanie?


No bęcwał, ale to już piszę bo się prosisz.
A od ebooków się Pan łaskawie odpimka, skoro ani jednego nie przeczytał.
_________________
Odblurbiacz
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12071
Skąd: -inąd
Wysłany: 2018-03-16, 23:34   

Rashmika napisał/a:


No bęcwał, ale to już piszę bo się prosisz.
A od ebooków się Pan łaskawie odpimka, skoro ani jednego nie przeczytał.



1. Ostro. Aż mi w pięty poszło ;)

2. Ależ gdzież bym śmiał je "pimkać"... Borze... sosnowy broń! Ani jednego złego wyrazu na e-booki nie popełniłem, prawdaż? :-P
 
 
Rashmika 


Posty: 438
Wysłany: 2018-03-17, 10:41   

ASX76 napisał/a:
E-booki to zuo, o Gwałciciele Świętej Tradycji Papierowej!


Dementia preacox?
_________________
Odblurbiacz
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12071
Skąd: -inąd
Wysłany: 2018-03-17, 11:19   

Rashmika napisał/a:
ASX76 napisał/a:
E-booki to zuo, o Gwałciciele Świętej Tradycji Papierowej!


Dementia preacox?


Przypuszczam że wątpię ;) Pierwotnie nie zamierzałem używać pewnego "argumętu", lecz nie pozostawiono mi wyboru, więc hopla --> czy książkę w formie e-booka można odsprzedać z (nieraz) wielokrotną przebitką tak jak jej wersję papierową?
 
 
Rashmika 


Posty: 438
Wysłany: 2018-03-17, 12:25   

ASX76 napisał/a:
czy książkę w formie e-booka można odsprzedać z (nieraz) wielokrotną przebitką tak jak jej wersję papierową?


Z tego co wiem, to legalnie nie.
_________________
Odblurbiacz
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17939
Wysłany: 2018-03-17, 12:27   

ASX76 napisał/a:
Rashmika napisał/a:
ASX76 napisał/a:
E-booki to zuo, o Gwałciciele Świętej Tradycji Papierowej!


Dementia preacox?


Przypuszczam że wątpię ;) Pierwotnie nie zamierzałem używać pewnego "argumętu", lecz nie pozostawiono mi wyboru, więc hopla --> czy książkę w formie e-booka można odsprzedać z (nieraz) wielokrotną przebitką tak jak jej wersję papierową?

A ile takich książek jesteś w stanie odsprzedać. E-booki mogą skutecznie zabić takie biznesy. Od kiedy kupuję ebooki, czytam więcej książek, bo kupuję te, których normalnie w papierze bym nie kupił. I kupuję więcej. Czysty zysk.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Jachu 
princeps senatus


Posty: 2562
Skąd: Dom-na-Drzewie
Wysłany: 2018-03-17, 12:35   

Nie można też na ebooku wziąć autografu ;)
Przeczytałem na pożyczonym kindlu dwie książki Orbitowskiego. Nie przekonało mnie. Fajna i wygodna rzecz na urlop, długą podróż itd.
Ja osobiście cenię książki papierowe, lubię je jako przedmioty. Każda książka jest osobnym przedmiotem, który jest dla mnie ważny, z którym często wiąże się jakaś historia. Do dzisiaj mam książki, które kupowałem w dawnych czasach, wyszperanych w nieistniejących już antykwariatach, odkupionych od znajomych za grosze, znalezionych w koszach w nieistniejącej od lat szczecińskiej Hypernovie. Takiej historii żaden ebook nie da.
_________________
Życie to dziwka, czytasz za mało, a potem umierasz [Stary Ork]

"Finezja perfidii rozumowania ściga się w nich z cyniczną sofistyką" [prof. Waltoś o działaniach PiS dot. wymiaru sprawiedliwości]
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17939
Wysłany: 2018-03-17, 12:39   

I ja również nie zrezygnowałem z papieru. Ale w papierze kupuję tylko to, co - moim zdaniem - warto mieć. A nie każdą książkę, którą chcę przeczytać. Dzięki temu na półkach trzymam to, co najlepsze, a nie byle szajs, który przeczytałem, odstawiłem, nigdy do niego nie wrócę, a który stoi, zabiera miejsce i zbiera kurz. Zatem papier - dla elitarnych :) książek. Plebs na czytniku.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Rashmika 


Posty: 438
Wysłany: 2018-03-17, 12:54   

Jachu napisał/a:
Nie można też na ebooku wziąć autografu


Mnie autografy zbędne.


Jachu napisał/a:
Takiej historii żaden ebook nie da.


Nie jestem sentymentalna, odkąd mam czytnik, czyli jakieś 7 lat, wywaliłam wszystkie beletrystyczne książki w papierze - albo za friko po znajomych, albo do garażu, gdzie czekają na miłośników "historii". Dla mnie książka papierowa, o ile nie jest komiksem czy albumem, zwyczajnie pełni rolę uciążliwego bibelota, zajmuje miejsce (no ileż to razy czytam każdy egzemplarz, żeby umotywować jego istnienie na 50 m2?). Najbardziej jednak zajebiaszcza sprawa, to taka, że nie trzeba tego odkurzać.

Wreszcie, jak nie mogę sobie dowolnie ustawić interlinii czy fontu, to mi się odechciewa czytać. Jak mi się zepsuł czytnik to dopiero w pełni zauważyłam jak niewygodna w obsłudze jest książka - ciężka, trzeba wykonać milion ruchów przy kartkowaniu, a jak jeszcze skład jest ujowy (czyli w przypadku 90% starych wydań sprzed 90 roku, bo jednak dzisiaj wydawcy sztucznie rozpychają treść, żeby książka wyglądała na cegłę, więc ujdzie), to oczy wysiadają bez okularów.

Ergonomia czytnika i ebooka jest niezaprzeczalna.
_________________
Odblurbiacz
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7644
Wysłany: 2018-03-17, 14:59   

I muchy w kiblu
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
fdv 


Posty: 71
Skąd: Neverland
Wysłany: 2018-03-17, 16:02   

Argument z babcią prima sort. A jak już się tak przepychacie czy jabłka czy jednak pomarańcze to mam pytanie do kogoś kto ma być może abonament w Legimi jak wygląda sytuacja z czymś co nazywają synchrobookami. Czy czytając coś na e-booku mogę się łatwo przełączyć na audiobooka tzn czy ta synchronizacja występuje na konkretnej stronie (są jakieś znaczniki które lokalizują w którym momencie powinien się uruchomić audiobook) czy może to tak po macoszemu jest potraktowane i przełączać się owszem można, ale tylko między rozdziałami ? Aha i gdy pisze audiobooka to ofc mam na myśli ten z lektorem, a nie z syntetyzatora TTS :)
_________________
W życiu - oczekujemy co najwyżej sporej porcji bezrefleksyjnej zabawy i przyczynku do dalszej zabawy.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,62 sekundy. Zapytań do SQL: 14