Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Planszówki
Autor Wiadomość
Jander 
Nonholik


Posty: 6189
Skąd: Kolabo. miasto Tichy
Wysłany: 2015-04-08, 10:17   

A potem wyrzucenie dwóch jedynek ze zdobycznego kiścienia...
_________________
www.lovage.soup.io
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8754
Wysłany: 2015-04-08, 10:26   

niom, dwie jedynki, ostantio miałem dwie serie po dwie jedynki, zmarnowane dwa żetony losu i ropucha dwa razy, a tak dobrze mi szło
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Asuryan 
Król Bogów

Posty: 3320
Skąd: Łódź
Wysłany: 2015-04-08, 14:01   

Zawsze wydawało się mi, że kiścieniem to można wybić komuś jedynki, a nie je wyrzucić :P
_________________
"Sometimes known as the Phoenix King, Asuryan was the king and the most powerful deity of the pantheon of Eldar gods. He was believed to be the psychic might of the whole universe."
 
 
Jander 
Nonholik


Posty: 6189
Skąd: Kolabo. miasto Tichy
Wysłany: 2015-04-11, 22:16   

Parę dni temu mieliśmy sytuację, że jeden z graczy po zdobyciu kiścienia dla siebie, napadł mnie, zabrał mi drugi kiścień i przetopił go na złoto.
_________________
www.lovage.soup.io
 
 
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 5813
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2015-08-24, 10:12   

Grałem w Robinson Crusoe, sympatyczna i ciekawa gra, wkurzające zdarzenia losowa.
_________________
Sens nie jest aprioryczną strukturą obecności, lecz ruchem rozplenienia, efektem gry różnicy i powtórzenia //utrivv

Beata: co to jest "gangrena zobczenia"? //ooo
Fidel-F2: Pojęcie wprowadził Josif Wissarionowicz
Fidel-F2: Jak choćby raz opuścisz granice rodiny, ty już nie nasz, zobczony.
Fidel-F2: Na tę gangrenę lek jest tylko jeden.

Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
Luinloth 
mała wiedźma


Posty: 508
Skąd: Tichau
Wysłany: 2015-09-05, 16:38   

Ale bez tych wkurzających zdarzeń losowych byłoby banalnie łatwo :P
_________________
spiral out, keep going.

lovage.soup.io
https://www.facebook.com/kotekkwasotek - Rękodzieło z krainy psychodelii
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7635
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2016-06-28, 12:05   

utrivv napisał/a:
Grałem w Robinson Crusoe, sympatyczna i ciekawa gra, wkurzające zdarzenia losowa.


Właśnie rozpakowałem, wygląda syto. Wykonanie trochę trąci Kubotą, mogliby się przyłożyć do jakości - ale o samej rozgrywce czytałem same superlatywy.
Z nostalgii i tęsknoty za dzieciństwem zamówiłem sobie też Talisman, nastawiam się na zmasakrowanie sobie wspomnień, ale z drugiej strony jaram się nieprzytomnie //orc
_________________
There once was a lady named Jill
Who tried a dynamite stick for a thrill
They found her vagina
In North Carolina
And bits of her tits in Brazil
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6271
Skąd: Piła
Wysłany: 2016-06-28, 12:07   

Powinieneś być zadowolony. Ale na wypadek wybierz sobie na początek easy mode :)
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17245
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2016-06-28, 12:07   

Stary Ork napisał/a:
utrivv napisał/a:
Grałem w Robinson Crusoe, sympatyczna i ciekawa gra, wkurzające zdarzenia losowa.


Właśnie rozpakowałem, wygląda syto. Wykonanie trochę trąci Kubotą, mogliby się przyłożyć do jakości - ale o samej rozgrywce czytałem same superlatywy.
Z nostalgii i tęsknoty za dzieciństwem zamówiłem sobie też Talisman, nastawiam się na zmasakrowanie sobie wspomnień, ale z drugiej strony jaram się nieprzytomnie //orc


Planszóweczki, urwał, a na wpierdol to już wpaść nie łaska?
_________________
Siamo con clavi, siamo con dio
Siamo con il nostro dio scuro
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7635
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2016-06-28, 12:22   

Jakbym miał czas na wpierdol, o malowaniu nie wspomniawszy, to nie musiałbym się kontentować jakimś planszowym szajsem. A tak mam całą szafę niepomalowanych pacynek i czas ledwie na partyjkę Ankh-Morpork ze Zgrozą.
Ale może kapitalisci trochę wyluzują wreszcie, bo nawet wulfełów nie mam kiedy skleić --_-
_________________
There once was a lady named Jill
Who tried a dynamite stick for a thrill
They found her vagina
In North Carolina
And bits of her tits in Brazil
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8754
Wysłany: 2016-06-28, 13:40   

Mam Talisman z jednym dodatkiem. To cały czas jedna z topowych planszówek w rankingu syna. Dla dorosłego nie jest to wyzwanie intelektualne, wiadomo, ale z dzieciakami świetnie spędza się przy niej czas.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7635
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2016-06-28, 13:58   

Taka była intencja, z resztą do piwa nawet dla staruchów się nadaje (mieliśmy dziki ubaw jak koleżanka znalazła w piwnicy prastarą Magię i Miecz z workiem dodatków).
_________________
There once was a lady named Jill
Who tried a dynamite stick for a thrill
They found her vagina
In North Carolina
And bits of her tits in Brazil
 
 
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 5813
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2016-06-29, 08:59   

Dostałem Zimną Wojnę, podobno bardzo trudna?
_________________
Sens nie jest aprioryczną strukturą obecności, lecz ruchem rozplenienia, efektem gry różnicy i powtórzenia //utrivv

Beata: co to jest "gangrena zobczenia"? //ooo
Fidel-F2: Pojęcie wprowadził Josif Wissarionowicz
Fidel-F2: Jak choćby raz opuścisz granice rodiny, ty już nie nasz, zobczony.
Fidel-F2: Na tę gangrenę lek jest tylko jeden.

Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
Tomasz 
Kain Czarny


Posty: 3722
Skąd: Skraj Nieba
Wysłany: 2016-06-30, 14:21   

Genialna, a nie trudna.
Jak złapiesz zasady to wymiata po prostu.
_________________
"Różnorodność warto celebrować, z niej bowiem rodzi się mądrość." Duiker, historyk imperialny (Steven Erikson "Malazańska Księga Poległych")
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7635
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2016-07-01, 11:35   

Fidel-F2 napisał/a:
Mam Talisman z jednym dodatkiem. To cały czas jedna z topowych planszówek w rankingu syna. Dla dorosłego nie jest to wyzwanie intelektualne, wiadomo, ale z dzieciakami świetnie spędza się przy niej czas.


Młoda właśnie bezlitośnie mnie ograła w swojej pierwszej grze, jestem taki dumny :mrgreen: Kolejny sukces wychowawczy //kas
_________________
There once was a lady named Jill
Who tried a dynamite stick for a thrill
They found her vagina
In North Carolina
And bits of her tits in Brazil
 
 
Kalevala 
primordial


Posty: 281
Skąd: Kraków
Wysłany: 2016-09-07, 09:00   

Z Polconu wróciłam z dwiema nowymi grami - na mojej półce pojawił się "List miłosny" i "Nowy Jork 1901".

"List miłosny" to bardzo sympatycznia, prosta gra (jedynie 16 kart), świetnie sprawdza się w roli przerywnika lub na rozgrzewkę przed jakąś grubszą planszówką. Banalne zasady, szybka rozgrywka, dosyć ładna wizualnie. Wymaga odrobiny dedukcji, jednak po kilku partiach w jednym towarzystwie wynik zależy głównie od losu, bo bardzo łatwo przewidzieć rękę innego gracza. Mimo to jest cały czas pod ręką, bo podoba się wszystkim znajomym, nawet takim, którzy normalnie stronią od gier planszowych i karcianych. Niestety karty mało trwałe, już po kilku próbnych rozgrywkach pojawiły się na nich ślady użytkowania, trzeba jak najszybciej zakoszulkować, bo staną się bezużyteczne.

Za to "Nowy Jork" to rewelacja. Mechanika nieco podobna do "Wsiąść do pociągu", ale podoba mi się dużo bardziej. Fabuła kręci się wokół rozbudowy Nowego Jorku na początku XX wieku. Kupujemy działki, stawiamy drapacze chmur, oczywiście wygrywa ten, kto postawi najwięcej budynków i zdobędzie dominację na konkretnych ulicach. Dodatkowo, używając kart specjalnych, można wprowadzić nowe warunki mocno komplikujące rozgrywkę.

Zasady są bardzo proste, do wytłumaczenia w 10-15 minut. Rozgrywka nie trwa w nieskończoność, nawet przy czterech graczach (limit) nie trzeba długo czekać na swoją turę. Dużo kombinowania, trochę planowania i odrobina szczęścia - pojawia się bowiem jeden element losowy, czyli rynek działek do kupienia w danym momencie.
Dodatkowym elementem, który sprawia dużo radości z rozgrywki :-P jest negatywna interakcja. Oprócz rozbudowywania własnych nieruchomości można, a nawet trzeba udaremniać plany przeciwników, którym za dobrze idzie.
Gra jest bardzo ładna wizualnie, wydaje się też solidnie wykonana, ale i tak planuję zainwestować w koszulki na karty.
 
 
tr 


Posty: 610
Skąd: Kobyłka/ENE od W-wy
Wysłany: 2016-09-07, 23:33   

Trochę z siostrą graliśmy na Polconie w dwie gry dla dwóch osób (trzecią pominę milczeniem bo była kiepska i nawet już zapomniałem jej tytułu).


"Patchwork" - ciekawa planszówka, w której rozgrywka polega na "szyciu kołderki" - czyli próbie zapełnienia planszy 9x9 pól za pomocą nieregularnych puzli. Wygląda to tak:



Gra ma dosyć proste zasady - dookoła środkowej planszy ruchu, po której pionkami poruszają się gracze, rozkłada się losowo puzle. Drewniany żeton ustawiany jest za najmniejszym klockiem o wymiarach 1x2 - odtąd zgodnie z ruchem wskazówek zegara pokazuje on 3 kolejne puzle które gracz może kupić i ułożyć na swojej kołderce - planszy 9x9 pól. Puzle kupuje się za walutę w grze - guziki. Na każdym puzlu oprócz jego ceny w guzikach jest także podana liczba pól do przejścia pionkiem gracza na środkowej planszy. Guziki gracz zarabia po przejściu pionkiem na środkowej planszy ruchu przez pole oznaczone guzikiem. Liczba zarobionych guzików - waluty - uzależniona jest od ilości namalowanych guzików na puzlach ułożonych na kołderkach graczy. Ruch zawsze ma ten gracz, którego pionek znajduje się z tyłu, lub który jako drugi przybył na dane pole. Gracz może ponadto zarobić guziki przechodząc swoim pionkiem przed pionek przeciwnika i oddając mu ruch. Gra kończy się gdy obaj gracze dojdą swoimi pionkami na środkowej planszy do ostatniego pola. To tak w skrócie. Grało nam się bardzo fajnie, mimo że ciągle przegrywałem :P


Druga gra, którą moja siostra po prostu musiała wypróbować, jako że była o braciach Holms - "Holmes: Sherlock & Mycroft".



Zasady? Hmmm
Dwaj bracia prowadzą śledztwo, jeden broni podejrzanego, drugi próbuje go skazać. W tym celu próbują zdobyć dowody - wyrażone przez karty dowodów, kupowane spośród czterech odkrytych kart dowodów (zakupione karty zastępuje się nowymi kartami z losowej kupki) za walutę w grze - lupki. Gra toczy się na planszy symbolizującej 7 dni śledztwa. Na tejże planszy układa się losowo karty świadków, które pozwalają wykonywać graczom konkretne akcje (zdobywać lupki, wymieniać je na karty dowodów, kraść karty przeciwnika itp). Każdy gracz ma do dyspozycji 3 żetony akcji, które wykorzystuje w naprzemiennych turach. Po tym jak obaj gracze wykonają 3 ruchy kończy się dzień w grze i dochodzi kolejny losowy świadek. W każdej swojej turze gracz kładzie żeton na karcie świadka i wykonuje związaną z tym świadkiem akcję. Dany gracz może na świadku położyć tylko jeden żeton akcji. Jeśli na koniec dnia na karcie świadka znajdują się żetony akcji obu graczy to taki świadek "jest zmęczony" i następnego dnia odpoczywa - na jego kartę nie można zagrać żetonów akcji. Na koniec gry (czyli po 7 dniach) porównywane są karty dowodów zdobyte przez obu graczy - jest ich kilka rodzajów, każdy rodzaj oznacza inną liczbę punktów. Ten gracz, który ma więcej kart danego rodzaju otrzymuje tyle punktów ile jest przypisane do danego typu dowodu, minus liczba kart przeciwnika z tego rodzaju. To tak w skrócie. Są jeszcze dodatkowe karty "jokery" które można dodać do dowolnego typu dowodów, karty mapy, część kart można też trzymać zakrytych (z zasady zdobyte karty dowodów trzyma się odkryte i posegregowane, tak aby przeciwnik widział co mamy), ale nie będę już tego wyjaśniał - jak ktoś będzie grał to przecież przeczyta instrukcję :P . W każdym razie - grało się fajnie, mimo że przegrałem oba starcia.
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6271
Skąd: Piła
Wysłany: 2016-12-29, 13:32   

Eldritch Horror ma już 5 dodatków.
Z jednej strony fajnie, im więcej elementów tym lepiej. Z drugiej, aby nabyć pozostałe 4 trzeba by wydać 600 zł -_-
No i nadal nie mogę zebrać większej grupki graczy :(
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 5813
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2016-12-29, 13:37   

Dostałem w prezencie Świat Dysku - Sekary, warto otwierać?
_________________
Sens nie jest aprioryczną strukturą obecności, lecz ruchem rozplenienia, efektem gry różnicy i powtórzenia //utrivv

Beata: co to jest "gangrena zobczenia"? //ooo
Fidel-F2: Pojęcie wprowadził Josif Wissarionowicz
Fidel-F2: Jak choćby raz opuścisz granice rodiny, ty już nie nasz, zobczony.
Fidel-F2: Na tę gangrenę lek jest tylko jeden.

Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
MadMill 
Bucek


Posty: 5386
Skąd: hcubyw ikleiw
Wysłany: 2016-12-30, 08:46   

Nie warto - możesz mi wysłać zapakowany.
_________________

"Życie... nienawidź je lub ignoruj, polubić się go nie da."
Marvin
 
 
Trojan 


Posty: 4974
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2017-12-28, 12:57   

dostałem Terraformacje Marsa (z 2 dod.) - na razie rozgrywam grę pojedynczą i wprawiam się w zasadach. Dziarsko to wygląda.
 
 
Trojan 


Posty: 4974
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2018-03-09, 11:41   

przegapiłem pre-zakup Gloomhavena (na prezent dla szwagra) no i zacząłem przeszukiwać sklepy na całym świecie (gł. usa ) które ową grę mają
cena - koło 200 dolców/euro/funciaków + 50%-75% za przesyłkę (o ile w ogóle wysyłają do Polski - bo często Europa kończy się na Odrze)

wczoraj zajrzałem do pobliskiej Astry (przy okazji wycieczki na pocztę) i stoiska planszoweczki.pl - w ciemno zapytałem o grę, sprzedawca wiedziało cob ale jakoś szczególnie pomocny się nie okazał (początkowo) , później jeszcze mały small-talk nt. gier i jeszcze raz podbiłem pytanie, z dodatkowym indeksem "czy nie mają aby jakiś extra dojść do tematu - bo wiadomo, sklepom łatwiej takie sprawy załatwiać"

on na to - że chyba nie, ale zapyta szefa, coś tam naskrobał na klawikordzie,
po chwili spojrzał na monitor i ze zdziwieniem mi oświadczył że akurat szef jest online i napisał mu że zamówił GloomH do sklepu. Ale szczegóły jutro z szefem mam ustalić.

Dzisiaj nie wiem czy zdążę do sklepu z grami - to zadzwoniłem !, dogadałem!! i zamówiłem!!!
cena - koło 600 zeta.+/- kurs ojro.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8754
Wysłany: 2018-03-09, 14:24   

Co to?
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Trojan 


Posty: 4974
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2018-03-09, 14:50   

https://www.rebel.pl/prod...Gloomhaven.html

Cytat:
Oto kooperacyjna gra taktyczna, stworzona przez miłośnika ekonomicznych gier Euro, w której wspólnymi siłami przedzieramy się przez nieustannie ewoluujący świat fantasy, rozgrywając kampanię fabularną na przestrzeni wielu sesji.

Każdy gracz wciela się w postać twardego najemnika posiadającego unikalne zdolności i własną motywację. Razem tworzą drużynę, która będzie walczyć ramię w ramię poprzez serię scenariuszy, które zmieniać się będą wraz z podejmowanymi przez graczy decyzjami.

Podczas pojedynczych przygód, postaci graczy staną oko w oko z rozmaitymi przeciwnościami, od zwierząt, przez pułapki po zmęczenie. Każdy scenariusz oferuje głębokie taktyczne dylematy, gdzie zachowanie i użycie w odpowiednim momencie konkretnej karty zdolności może zaważyć na powodzeniu całej wyprawy.

Gloomhaven (second edition) posiada zaawansowany system walki oparty na dobieranych kartach, pozbawiony losowości kostek, a także w pełni zautomatyzowanych przeciwników, o charakterystycznych i różnorodnych wzorcach zachowań.

Wewnątrz tego dziesięciokilogramowego opakowania znajdziecie pełnoprawną kampanię fabularną o niespotykanej dotąd skali i głęb


wszyscy znajomi o których wiem ze mają (2) - chwalą



z innej beczki - kumpel zrobił grę w Wietnamie wiadomego okresu. Pracuje obecnie nad wydawcą. Z ciekawostek - gra jednoosobowa.
jakby kogo intersieło https://www.facebook.com/namcardgame/
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Katedra


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,18 sekundy. Zapytań do SQL: 12