Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Seriale gały widziały...
Autor Wiadomość
dworkin 


Posty: 3368
Wysłany: 2018-02-11, 12:05   

Stry Ork napisał/a:
Inaczej. Cała koncepcja sezonu jest od samego początku spieprzona (...)

Właściwie to tak samo, bo ta żałość wyszła dopiero w ostatnim odcinku. Czy dałoby się jednak wymyśleć dla niego takie wyjaśnienie, które zamknęłoby całość zgrabnie?
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12275
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2018-02-11, 14:16   

Lepszy od głupich wyjaśnień jest ich brak.

Czy muszę wypunktować wszystkie "żałości" obecne także poza ostatnim epem, abyś je Pan łaskawie zauważył? :lol:
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18175
Wysłany: 2018-02-13, 06:21   

"Star Trek Discovery" - spaprany finał pierwszego sezonu. Jakby nagle scenarzystom przypomniało się, że to jednak "Star Trek" więc musi być przypał i jakaś żałosna, rzygawiczna wręcz, dydaktyka dla półgłówków (nawet nie jest mi przykro w stosunku do fanów "oryginalnego" ST). Zabrakło odwagi. Może zabrakło wizji. Zaskoczony byłem tym z jakim zażenowaniem oglądałem ostatni odcinek pierwszego sezonu.

"McMafia" - w tym przypadku finał pierwszego sezonu poprawił nieco dotychczasowe wrażenie. Było bardziej dramatycznie i emocjonująco. Pole do kontynuacji jest, ale czy jest po co ją robić? Można łatwo przewidzieć, co będzie dalej: droga w dół. Świetna obsada, duży rozmach, czasami szwankowała fabuła, ale to dobry serial.

"Tu i teraz" - nowy serial napisany przez Alana Balla dla HBO. Będzie to raczej obyczajowa opowieść o rodzinie wielorasowej i kulturowej. W rolach głównych Tim Robbins i Holly Hunter. Pierwszy odcinek specjalnego apetytu nie narobił na resztę, ale nie zaszkodzi obejrzeć jeszcze kilka lub cały sezon.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Trojan 


Posty: 3688
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2018-02-13, 09:46   

Romulus napisał/a:


"Tu i teraz" - nowy serial napisany przez Alana Balla dla HBO. Będzie to raczej obyczajowa opowieść o rodzinie wielorasowej i kulturowej. W rolach głównych Tim Robbins i Holly Hunter. Pierwszy odcinek specjalnego apetytu nie narobił na resztę, ale nie zaszkodzi obejrzeć jeszcze kilka lub cały sezon.



jeszcze jeden kieliszek dobrego koniaku, albo lampka wybornego wina ...

popatrzyłem pół-okiem - w sumie chciałem obaczyć jak się trzyma HH, ale mało interesująco wyglądało

West World II - wygląda na jakąś pętle czasową :) - czyżby korpo pozamiatała wszystko i włączyła grę od nowa ? W każdym bądź razie w zajawce są wszystkie postacie z 1.
 
 
Trojan 


Posty: 3688
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2018-02-14, 09:59   

Romulusie - wczoraj przypadkowo zahaczyłem o punkt NC+ w sprawie M-Room, gadu-gadu i facet mi powiedział że mają teraz w promocji nowe dekodery superduperextranetowocyfrowe 1TB które bezpośrednio się łączą (oczywiscie przez domowego neta wifi) z HBO-GO i innymi platformami TV (oczywiście bez NetF).

używasz właśnie tego?
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18175
Wysłany: 2018-02-14, 10:27   

Nie pamiętam jak się mój dekoder nazywa. Ale ma wi-fi. :) Dzięki temu z "poziomu" dekodera (i umowy :) ) łączę się z HBO GO. Pojemności nie pamiętam, pewnie ma mniejszą, bo dostałem go przy podpisywaniu umowy ponad rok temu. Mimo to, jeśli chodzi o nagrane programy to rzadko dociągam do 30 procent pojemności. :) Pewnie musiałbym być chory i niezdolny do oglądania, aby się przejmować tym, że mi nagrania się w pamięci nie zmieszczą. :) Zatem podejrzewam, że ten terabajt objętości wystarczy ci aż nadto.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Trojan 


Posty: 3688
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2018-02-14, 10:55   

1TB spokojnie starcza - mam stareńkiego PRV bodaj z 500 gb.
bardziej mnie interesuje dostęp do serwisów www przez dekoder - podobno też jest dostęp do serwisów innych TV (nie tylko hbo go) które są w ofercie C+ i mają takie serwisy.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18175
Wysłany: 2018-02-16, 20:34   

"Homeland" - 7 sezon, nieźle. Nie spodziewałem się, że ten serial dociągnie tak daleko. I nadal nieźle sobie daje radę. Wydarzenia z 6 sezonu mocno przedefiniowały fabułę. Początek 7 sezonu zwiastuje zmagania głównej bohaterki z nową rzeczywistością polityczną. Prezydentem jest kobieta, którą wydarzenia z 6 sezonu mocno zmieniły. Ameryka wygląda trochę jak Polska PiS - łamanie praw obywatelskich, autorytarne rządy. Tyle że bardziej podkręcone dla zwiększenia dramatyzmu. Nie jest jasne, jak potoczą się wydarzenia z 7 sezonu, zatem jest spora zachęta, aby oglądać dalej, zwłaszcza że wszystko gra i śpiewa aż miło.

"The Resident" - po 4 odcinkach ten serial zyskuje w moich oczach. Może jest trochę uładzony, ale jak na serial medyczny oferuje to, co na początku oferował "ER" ("Ostry dyżur"): trochę realizmu. Nie ma już łzawych historii łamiących serce. Nie tak, jak w "Grey's Anatomy". Dla przykładu: bohaterowie w 3 odcinku ratują z poświęceniem życie jednej z kontraktowych pracownic szpitala. Problem w tym, że jest ona nielegalną imigrantką. Nie obejmuje jej ubezpieczenie. Oczywiście, ci "dobrzy" chcą jej pomóc wbrew wszystkiemu. Można to zrozumieć. Szlachetne. Zgodne z etyką zawodu. Ale takie pomaganie kosztuje. Pacjentka bez ubezpieczenia, z długotrwałą perspektywą rehabilitacji będzie kosztowała szpital 2 miliony dolarów. Ale kto by się tym przejmował, prawda? Ci "źli" muszą. A kiedy "dobrzy" wygrywają to ma to swoje konsekwencje. Bo rachunki za leczenie nie zostaną opłacone z dobrego serca. Zatem w kolejnym odcinku dochodzi do cięć budżetowych, niekompetentna pielęgniarka przyjmuje pacjentów i jeden z nich umiera, choć łatwo można było mu pomóc. Inni pacjenci też zapłacą swoim zdrowiem za to, że "dobrzy" byli dobrzy. Serial trochę popowo podchodzi do tego problemu, ale jest w tym przyjemna dawka realizmu. Tak samo, jak podkradanie pacjentów z rakiem do prywatnej kliniki i podrzucanie ich ponownie do szpitala, kiedy leczenie przestaje być opłacalne. I tak dalej. Mimo że jest to pop, to dawka realizmu jest na tyle "przyjemna", że serial może ostać się na antenie (Foxa) i ma szansę trochę otworzyć oczy Amerykanom.

"Mozart In The Jungle" - powrót serialu z 4 sezonem. Całkiem udany. W zasadzie, to serial ten nie potrzebuje żadnej ciągłości fabularnej. Mimo to, zachowuje ją. Do tego nadal pozostaje bezpretensjonalnie uroczy i stawia na rozwijanie postaci. Przyjemna, odprężająca rozrywka. https://www.youtube.com/watch?v=wiNDPi3mP6A
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Cintryjka 

Posty: 1246
Wysłany: 2018-02-18, 10:30   

Jeśli chodzi o serialowy Modyfikowany węgiel, jestem na nie. To, co scenarzyści wyprawiają od 7 odcinka w górę, powinno być karalnym gwałtem na literackim pierwowzorze. Kawahara to w tym wariancie siostrzyczka Kovacsa, która jest o niego zabójczo zazdrosna, a cały ten wątek został poprowadzony w sposób skrajnie absurdalny. Aha, Takeshi ma romans z Quell. Jeśli jeszcze nie widzieliście - nie polecam.
_________________
Im mniej cię co dzień, miodzie, tym mi smakujesz słodziej/I słońcem i księżycem, rozkoszą nienasyceń/szczodrością moich dni - dziękuję ci

J.K.
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7098
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2018-02-18, 11:37   

Samo odchylenie od literackiego pierwowzoru to średni zarzut.
_________________
- It involved the weapon's biometric data, salarian intelligence, and a hanar prostitute with camera implants.
- Seriously?
- No, but the truth is boring.
 
 
Cintryjka 

Posty: 1246
Wysłany: 2018-02-18, 12:05   

Samo tak, ale takie już nie. Bo to zarżnięcie utworu i głównego bohatera oraz zmienienie czarnego cyberpunkowego kryminału w jakąś groteskową telenowelę.
_________________
Im mniej cię co dzień, miodzie, tym mi smakujesz słodziej/I słońcem i księżycem, rozkoszą nienasyceń/szczodrością moich dni - dziękuję ci

J.K.
 
 
Asuryan 
Król Bogów


Posty: 3216
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-02-18, 13:13   

Ja zaś, jeśli chodzi o serialowy Modyfikowany Węgiel - jestem jak najbardziej na tak. Może dlatego, że nie czytałem pierwowzoru.
_________________
"Sometimes known as the Phoenix King, Asuryan was the king and the most powerful deity of the pantheon of Eldar gods. He was believed to be the psychic might of the whole universe."
 
 
Cintryjka 

Posty: 1246
Wysłany: 2018-02-18, 15:14   

Zapewne;)
_________________
Im mniej cię co dzień, miodzie, tym mi smakujesz słodziej/I słońcem i księżycem, rozkoszą nienasyceń/szczodrością moich dni - dziękuję ci

J.K.
 
 
Plejbek 


Posty: 791
Skąd: Black Lodge
Wysłany: 2018-02-19, 16:08   

Się w tym "Belfrze" porobiło :)
Moja żona zawsze mi gadała, żebym się ciągle nie czepiał podczas oglądania - ale jak zobaczyła prezentację, którą Stuhr pokazywał na swoim laptopie (zestawienie zdjęć i wyjaśnianie intrygi), sama się postukała w głowę.

Ale trzeci sezon i tak obejrzymy.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18175
Wysłany: 2018-02-20, 06:49   

"Tu i teraz" za to bardzo interesująco się rozwija. Alan Ball nawiązuje trochę klimatem do swojego poprzedniego serialu "Sześć stóp pod ziemią". Ale jest to świeże i coraz bardziej intrygujące.

"The Office" - kolejna powtórka, na którą liczyłem od dawna. Amerykańska wersja, oczywiście. Wpadło na Amazona i to z polskimi napisami. Pierwszy, krótki sezon, obejrzałem za jednym zamachem. W zasadzie to dosyć proste przeniesienie fabuł z brytyjskiego pierwowzoru na grunt amerykański. W drugim sezonie serial nabiera rumieńców oryginalności i widać, że scenarzyści zaczynają kombinować z rozwojem postaci i wątków. Może tym razem moje uczucia będą cieplejsze. Aczkolwiek pamiętam ten serial jako sympatyczny. Podczas gdy brytyjskie "Biuro" było przede wszystkim zabawne.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Trojan 


Posty: 3688
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2018-02-20, 09:55   

oglądam Brytanię - czwarty odcinek jest poświęcony głównie Druidom... wierze Celtów/Brytów.
to chyba pierwszy raz kiedy z takim zaangażowaniem kino weszło w temat - zwyczaje, rytuały itp.
ciekawie to wygląda - poza tym że wiara, jak każda, opiera się na dobrej ściemie i naiwniakach.
 
 
Rashmika 


Posty: 478
Wysłany: 2018-02-22, 17:53   

Modyfikowany węgiel - myślałam, że będzie gorzej, ale ujdzie. Może dlatego uchodzi, że książki nie darzę jakimś specjalnym afektem po drugim czytaniu. Jak zwykle sterta sentymentalnych durnot musiała zmącić co było do zmącenia, obejrzałam, zapomniałam.

Black Mirror 4 - 3 sezon był zjadliwy, 4 to już plastik; netflix spieprzył poziom tego serialu znacznie. Niby ładniejsze, bardziej efekciarskie w efektach specjalnych, ale fabularnie to zaczyna przypominać strefę mroku oglądaną po 50 latach od wesołego dzieciństwa. Majndfaka już nie ma niestety.

Philip K. Dick's Electric Dreams - obejrzałam dwa odcinki ale jakoś ślamazarnie mnie wciąga. Podobno dalej jest lepiej, więc jak mnie znudzi życie w realu to sobie skończę.

Dark - no fajne to było aczkolwiek nic nowatorskiego, taki trochę donnie darko w klimacie. Na szczęście scenarzyści nie robili twistów z dupy, takie niepogrywanie z widzem w uja zaczynam wysoko cenić w serialach, zwłaszcza takich, gdzie aż swędzi by za pomocą wędrówek w czasie kręcić się w kółku sztucznych zagadek i wodzenia widza za nos przez 10 sezonów kompletnego siana fabularnego; tutaj fabuła jest prosta, przewidywalna ale dobrze się to ogląda. Nie rozumiem porównań do mdłego jak flaki z olejem Stranger Things. ST to nawet koło tego nie leży. Końcówka w pytkę, jest smak na 2 sez.
_________________
Odblurbiacz
 
 
gorbash 


Posty: 26
Wysłany: 2018-02-22, 18:20   

Rashmika napisał/a:
Modyfikowany węgiel

jak pierwszy sezon ma się do książek? Trzeba całość przeczytać żeby nie mieć spoilerów? Jestem po pierwszej książce i zastanawiam się czy już mogę bezpiecznie oglądać.
_________________
W dzień komunii własnego syna całej rodzinie wypiłeś wódkę?!
 
 
Rashmika 


Posty: 478
Wysłany: 2018-02-22, 18:32   

gorbash napisał/a:
jak pierwszy sezon ma się do książek


Sporo detali pozmieniano w scenariuszu względem książki, więc pewnie się zdziwisz lekko, natomiast jakby szkielet fabularny sezonu (intryga) jest z książką (1 tomem) dosyć spójny. Jak nie chciałeś spojlerów, to już za późno, skoro jesteś po I tomie, bo cały sezon Kovacs kmini kto zabił Bancrofta.
_________________
Odblurbiacz
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12275
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2018-02-22, 20:19   

Rashmika napisał/a:
Modyfikowany węgiel - myślałam, że będzie gorzej, ale ujdzie. Może dlatego uchodzi, że książki nie darzę jakimś specjalnym afektem po drugim czytaniu. Jak zwykle sterta sentymentalnych durnot musiała zmącić co było do zmącenia, obejrzałam, zapomniałam.

Black Mirror 4 - 3 sezon był zjadliwy, 4 to już plastik; netflix spieprzył poziom tego serialu znacznie. Niby ładniejsze, bardziej efekciarskie w efektach specjalnych, ale fabularnie to zaczyna przypominać strefę mroku oglądaną po 50 latach od wesołego dzieciństwa. Majndfaka już nie ma niestety.

Philip K. Dick's Electric Dreams - obejrzałam dwa odcinki ale jakoś ślamazarnie mnie wciąga. (ciach)

Dark - no fajne to było aczkolwiek nic nowatorskiego, taki trochę donnie darko w klimacie. (..) Nie rozumiem porównań do mdłego jak flaki z olejem Stranger Things. ST to nawet koło tego nie leży. (ciach)



1. Straciłem pęd do oglądania już po pierwszym epie i... opiniach. Może kiedyś, gdy już nic innego w zanadrzu nie będzie... ;)
Doklejona gliniara ze wszech miar wkur...zająca. Pasuje jak wrzód na d... --_-

2. Jakkolwiek bardzo często się zgadzamy, to tym razem muszę zgłosić stanowcze veto! ;)
Otóż 4 sezon uważam za jeden z najlepszych... "USS Callister", "Hang the DJ" (nareszcie coś fajnego o miłości od czasów świetnego filmu pt. "Her"), "Metalhead" (kameralny i emocjonujący post apo survival) i po części "Black Museum" (końcówka rozczarowująca).
Co do mindfucków - ok, po tym, co widzieliśmy w poprzednich sezonach, bardzo trudno "przeskoczyć rekina" ;)

3. Przebrnąłem pierwszy i dałem cancel.

4. Tyle tylko, że drugi sezon "Stranger Things" jest o niebo lepszy od pierwszego... :-)
 
 
Rashmika 


Posty: 478
Wysłany: 2018-02-22, 21:05   

ASX76 napisał/a:
Doklejona gliniara


Że Ortega? Jak doklejona, przesz ona była w książce? A że wkurw to się zgadzam, ale głównie z powodu castingu.


ASX76 napisał/a:
świetnego filmu pt. "Her"


ASX, pliz, nie wyjeżdżaj mi tu z grafomanią filmową. Paolo Fellatio to było.
"Miłość Larsa" jak już ten temat Cię rajcuje :>
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12275
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2018-02-22, 21:16   

Rashmika napisał/a:
ASX76 napisał/a:
Doklejona gliniara


Że Ortega? Jak doklejona, przesz ona była w książce?

A że wkurw to się zgadzam, ale głównie z powodu castingu.

"Miłość Larsa" jak już ten temat Cię rajcuje :>



1. W serialu zupełnie mi nie leży... Nie sposób nie odnieść wrażenia, że w pracy nic nie robi, tylko ma obsesję na punkcie Takesziego, stąd "doklejona", bo sztucznością jedzie jak stąd do Saturna.

2. Akurat pierwotna, czyli żółta wersja głównego gieroja jest fajna :-) Za to biała - sux.

3. A Bóg zapłać - jak mawiają dobrzy katole, chętnie zerknę :-)
 
 
Rashmika 


Posty: 478
Wysłany: 2018-02-22, 21:32   

ASX76 napisał/a:
Akurat pierwotna, czyli żółta wersja głównego gieroja jest fajna


Hm, no ten z openingu jest bardzo, bardzo, ale prawdziwa, cielesna i japońska wersja Kovacsa już tak sobie, bez pazura. A do białego Kovacsa nic nie mam, lubię Kinnamana. Chciałabym, żeby mi poczytał audiobooka, świetny głos:>
_________________
Odblurbiacz
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7825
Wysłany: 2018-02-22, 21:51   

Co ma Miłość Larsa wspólnego z Her? :roll:
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Misiel


Posty: 412
Wysłany: 2018-02-22, 22:13   

Też się zastanawiam.

Konczę powoli seriale na Showmax (bieda) - obecnie na tapecie Honourable Woman. Obawiałem się syfu w stylu The Night Manager (ładne widoczki i tyle), ale nie, jest dużo lepiej, i inaczej. Scenariusz trzyma w napięciu, gra aktorska prima sort, gierki agencji szpiegowskich ciekawe. Dwa odcinki za mną i mocno wciąga.
 
 
Plejbek 


Posty: 791
Skąd: Black Lodge
Wysłany: 2018-02-22, 23:26   

Widziałem kiedyś "Her". Mało który film tak bardzo odbiega od tego, czym jest w moim rozumieniu grafomania filmowa, jak ten właśnie. A "Miłość Larsa" muszę w końcu zobaczyć.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18175
Wysłany: 2018-02-23, 07:38   

Misiel napisał/a:
Konczę powoli seriale na Showmax (bieda) - obecnie na tapecie Honourable Woman. Obawiałem się syfu w stylu The Night Manager (ładne widoczki i tyle), ale nie, jest dużo lepiej, i inaczej. Scenariusz trzyma w napięciu, gra aktorska prima sort, gierki agencji szpiegowskich ciekawe. Dwa odcinki za mną i mocno wciąga.

Oglądałeś "Linię Cienia" Hugo Blicka, który stworzył "HW"? Wcześniejszy względem "Honourable Woman". I znacznie lepszy. Można obejrzeć na HBO GO.

Co do "Black Mirror", to nie rozumiem, czemu się dziwicie. Ten serial już dawno się wyprztykał z "wizyjności". Cóż nowego można wymyślić w temacie "zagrożenia bliskiego jutra"? Zostało już wałkowanie "starych" koncepcji. Jeśli powstanie kolejny sezon, to pewnie zdarzy się jakiś świeży odcinek, ale to wszystko na co możecie liczyć, jeśli szukacie jakichś objawień. Pozostało już opowiadanie dobrych historii. :) Dlatego większy potencjał widzę w "Electric Dreams", które nie potrzebują prężenia się na to, jakie "jutro" może być straszne. Nie wiem, czy powstanie ciąg dalszy tej antologii, jeszcze kilka odcinków czeka na obejrzenie. Zgadzam się, że mało błyskotliwe, ale da się oglądać bez bólu.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
gorbash 


Posty: 26
Wysłany: 2018-02-23, 07:50   

Rashmika napisał/a:
Jak nie chciałeś spojlerów, to już za późno, skoro jesteś po I tomie, bo cały sezon Kovacs kmini kto zabił Bancrofta.


Wybacz brak precyzji w pytaniu. Chodziło mi o spoilery kolejnych tomów które mogli pokazać w serialu.
Czyli jeśli pierwszy sezon ogarnia tylko pierwszą książkę to jest ok.
_________________
W dzień komunii własnego syna całej rodzinie wypiłeś wódkę?!
 
 
Misiel


Posty: 412
Wysłany: 2018-02-23, 09:30   

Romulus napisał/a:
Misiel napisał/a:
Konczę powoli seriale na Showmax (bieda) - obecnie na tapecie Honourable Woman. Obawiałem się syfu w stylu The Night Manager (ładne widoczki i tyle), ale nie, jest dużo lepiej, i inaczej. Scenariusz trzyma w napięciu, gra aktorska prima sort, gierki agencji szpiegowskich ciekawe. Dwa odcinki za mną i mocno wciąga.

Oglądałeś "Linię Cienia" Hugo Blicka, który stworzył "HW"? Wcześniejszy względem "Honourable Woman". I znacznie lepszy. Można obejrzeć na HBO GO.


Widziałem kilka lat temu, niezły, ale nie zachwycił. Jakoś mi się kojarzy, że był przesadnie surowy. I chyba bardziej lubię klimaty szpiegowskie niż policyjne. Nie można jednak wykluczyć, że ostatecznie ocenię te seriale podobnie (3 odcinek HW nie był już taki wciągający).
 
 
Rashmika 


Posty: 478
Wysłany: 2018-02-23, 14:07   

Romulus napisał/a:
Co do "Black Mirror", to nie rozumiem, czemu się dziwicie.


Ja się nie dziwię, skoro wzięli to amerykanie na tapet, to nie ma się absolutnie co dziwić. Przyjmuję jako ewolucyjną konieczność marketingową, żeby się sprzedało musi być bardziej naiwne i infantylne, tylko żal jest.
_________________
Odblurbiacz
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Fahrenheit 451


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,58 sekundy. Zapytań do SQL: 14