Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Filmy animowane
Autor Wiadomość
Fidel-F2 


Posty: 8464
Wysłany: 2012-10-03, 13:45   

MrSpellu napisał/a:
Grać tylko w brydża
dotknąłeś mnie do żywego, co masz do brydża?

MrSpellu napisał/a:
kosić trawę i pilnować tego, bo sąsiedzi obgadują, że trawa nie jest skoszona. A to przecież ważne jest.
straż miejska przyjdzide i Cię op... a jak się uprze to da Ci mandat :-|
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17149
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2012-10-03, 13:59   

Fidel-F2 napisał/a:
dotknąłeś mnie do żywego, co masz do brydża?

Nic, w brydża sam kiedyś lubiłem pyknąć. W szachy także.

Fidel-F2 napisał/a:
straż miejska przyjdzide i Cię op... a jak się uprze to da Ci mandat

Przepraszam, na jakiej podstawie, jeżeli działka w 100% jest własnością prywatną? Za palenie liści, śmieci ok. Ale za nieskoszoną trawę? o_O Pamiętam, że próbowali coś takiego przepchnąc, ale nie przeszło. Tak, btw. nie mam nic do koszenia trawy, ale według niektórych jest to jedna z nielicznych, dopuszczalnych form rozrywki :)

O, właśnie propozycja NIK

Kolejny ciekawy pomysł i narzędzie dla sąsiadów lubiących nękać innych sąsiadów :mrgreen:
Fantastycznie. Tylko może najpierw niech zaczną skutecznie ścigać za palenie opon/śmieci w piecu --_-

I co to jest zaniedbana działka? Jak mam kretowiny, to też dostanę mandat? Gdybym jeździł na wózku inwalidzkim, to miałbym obowiązek najmować firmy, ludzi, którzy by dbali o mój ogród? Paranoja. A jeżeli lubię nieskoszoną trawę, bo uważam, że taka wygląda ładniej? Są przecież specjalne odmiany wysokiej trawy z kwiatami - łąki. zastanawiam się nad obsianiem ogrodu tym czymś.
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6270
Skąd: Piła
Wysłany: 2013-07-17, 00:11   

Batman The Dark Knight Returns Part 1. Ciekawa animacja, ma swoje wady i zalety.
Przedstawia późne lata życia Bruca, staruszka, ale z ikrą. Batman od dziesięciu lat nie pokazywał się w mieście, młodsi mieszkańcy uważają go wręcz za mit. Gordon odchodzi na emeryturę, narasta przestępczość, w tym niebezpieczny gang "mutantów".
Część pierwsza koncentruje się wokół powrotu Batmana. Pięknie ukazany jest przymus, jaki pcha bohatera do założenia stroju i walczenia z przestępcami, w tym ujęciu bycie Batmanem nie jest przywilejem, a klątwą (i sposobem uporania się z własnymi demonami).
Ładnie też ujęto Batmana jako chorobę społeczną, którego działalność nie pozostaje bez wpływu na miasto, zarówno z pozytywnej strony (naśladowcy) jak i negatywnej ("tworzenie" przestępców). Niestety, mało przekonywujący są przeciwnicy idei Batmana, powtarzają tylko banalne formułki o prawach człowieka nadmiernej brutalności.
Słabo prezentuje się również (nowy) Robin - postawiono na efekciarstwo, gdy wystarczyła by prostota : zamiast trzech obrotów w powietrzu i ogólnego skakania, wystarczył by parkour, zamiast wymachiwania łapkami w sugestii znajomości sztuk walki, wystarczyła by po prostu znajomość czegoś (jak w wypadku Terrego McGinnisa).
Najgorzej wypada "główny zły" w tej części, czyli armia mutantów, z wrednym przywódcą na czele. Stworzeni metodą kopiuj wklej, bezbarwni, bez żadnej historii. Jokerz mogą się tylko z nich śmiać.

A i tak całość, to tylko wstęp do Part 2, gdzie powraca sami wiecie kto :badgrin:
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
  
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17149
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2013-07-17, 09:39   

Tixon napisał/a:
a klątwom
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6270
Skąd: Piła
Wysłany: 2013-07-17, 12:15   

Było późno i byłem zmęczony, tak?
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6270
Skąd: Piła
Wysłany: 2013-08-30, 16:31   

Batman The Dark Knight Returns Part 2. Dużo niespodzianek, część pozytywnych, część negatywnych.
Powrót Batmana nie pozostaje bez odpowiedzi, zarówno ze strony tych złych, jak również tych dobrych - cóż, zamaskowany stróż sprawiedliwości nie wystawia dobrej opinii władzy. Piękną jest scena zrzucania odpowiedzialności na niższe szczeble zarządzania.
W efekcie powyższego, prawdziwa walka toczona nie jest z tymi złymi - przestępcami, mordercami, a dobrymi - policjantami, obrońcami (amerykańskiej) sprawiedliwości (nielegalni imigranci do domu!). Co jest niejako kuriozalne, bo policja zamiast łapać sprawcę masowego morderstwa, prowadzi obławę przeciwko Batmanowi.
Innym przegięciem jest celność stróżów prawa - nie potrafią trafić w cel z pięciu metrów, z broni maszynowej :badgrin: .
A skoro o przegięciach mowa, to finałowa walka bije rekordy w tej dziedzinie.
I chyba dla niej samej warto The Dark Knight Returns obejrzeć.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6270
Skąd: Piła
Wysłany: 2015-10-25, 17:37   

RWBY. Mam deczko kłopot z klasyfikacją tego, bo wiki podaje, że jest to amerykańskie anime, a mi bardziej pasuje określanie tego po prostu jako animacji.
Ale do rzeczy. RWBY krótko-odcinkowa seria (trzeci aktualnie w trakcie wyświetlania) przedstawiająca fikcyjny świat Remnant. W świecie tym grasują potężne i groźne stwory, do walki z którymi stają łowcy, władający mocą duchową oraz uzbrojeni w hybrydy broni palnej i białej (są też roboty).
Brzmi to tak sobie, ale w praktyce klimat, muzyka i animacja dają wow.
Ale nie musicie wierzyć mi na słowo, poniżej trailer.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
  
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8464
Wysłany: 2015-10-25, 18:01   

jezusicku, a dużo płacą za oglądanie tego czegoś?
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6270
Skąd: Piła
Wysłany: 2015-10-25, 18:05   

Mam na linii Wanię, który ma na linii Ciebie. --_-
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8464
Wysłany: 2015-10-25, 18:12   

teraz mnie zagiąłeś, 1:0 dla Ciebie
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6270
Skąd: Piła
Wysłany: 2015-11-01, 21:55   

Batman Mystery of the Batwoman. W mieście pojawia się nowy pogromca przestępców - tytułowa Batwoman. Ma niezłe umiejętności i parę technologicznych zabawek, ale jej styl powstrzymywania przestępców nie przypada do gustu gackowi. Śledztwo prowadzi go do młodej i atrakcyjnej córki gangstera, która wyraźnie ma żal do rodzica. Bruce postanawia się do niej zbliżyć i upewnić w podejrzeniach, gdy sprawy nieoczekiwanie się komplikują.
Fabularny twist to jedyne czym film może się pochwalić, bo tak naprawdę nic innego go nie wyróżnia, ot kilka razy Batman da komuś po pysku (i nawet nauczy moresu), zmierzy się ze znanymi przeciwnikami z przewidywalnym skutkiem i będzie się wplątywał w problematyczne romanse.
W sumie można obejrzeć, ale nie trzeba.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6270
Skąd: Piła
Wysłany: 2016-06-15, 22:15   

Wonder Woman (2009)
Takie sobie. Jako origin story Wonder Woman ujdzie, jako pojedyncza opowieść jest niespójna i pełna rozwiązań ex machina.

Big Hero 6
Znakomite. Najpierw bardzo inspirująco wesołe, potem przejmująco smutne, by w końcu wyjść jakoś na emocjonalną prostą.
Fabularnie i technicznie nic do zarzucenia. Must see.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6270
Skąd: Piła
Wysłany: 2016-06-18, 21:02   

Justice League vs. Teen Titans.
Najlepszy dowód na to, że aby dobrze opowiedzieć historię wykorzystując walory DC, trzeba wywalić gdzieś Supermana.
Ta historia opiera się na charakterach - Robin (w tym wydaniu Damian Wayne) nie do końca dogaduje się z Brucem i akcja Justice League kończy się rezultatem z którego Batman nie jest zadowolony. W efekcie tego Damian dostaje przydział do Teen Titans i niech Starfire martwi się co zrobić z problematycznym dzieciakiem. Żeby nie było za prosto, inna podopieczna - Raven - również ma problemy rodzinne. Tylko, że jej ojciec jest demonem i to dosłownie.
Jako, że w grę wchodzi magia, Clark jest wyłączony z ratowania świata, a mając na uwadze, co potrafi, to nawet zbytnio się nie stara (chociaż to właściwie problem całej Justice League - mało kiedy próbują dać z siebie 100% możliwości). Ostatecznie, wszystko ląduje na barkach wspomnianych już Tytanów, z tym, że więcej jest konfliktu wewnętrznego niż zewnętrznego. I dobrze - rozwój charakterów rządzi.
Fabuła nie ma jakichś większych dziur, a całość utrzymana jest w dosyć lekkiej tonacji ("dorosłe" filmy DC mogły by się z nich wiele nauczyć), z pasującym humorem i żartami (Diana komentująca pasywne role kobiet w filmach akcji :-) ).
Ogólnie jest sympatycznie, można obejrzeć.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
bio 
Człek pod dębem

Posty: 1129
Skąd: Znad stawu w parku
Wysłany: 2016-06-18, 23:02   

Lata szukałem tego w necie. Cymes z USSR. https://www.brainpickings...ilm-film-film/. A dziewczynka mnie*) mocniej od tanka.
*) że zgniata.
_________________
Nie było Nieba ani Ziemi, ino jeden dumb stojał.
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 4941
Wysłany: 2016-06-19, 21:27   

Dobra parodia. Dziewczynka faktycznie wymiata. :mrgreen:
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6270
Skąd: Piła
Wysłany: 2016-06-19, 22:19   

Batman vs Robin.
Kolejna dobra historia (ale gdybym chciał narzekać, znalazło by się parę rzeczy). Ponownie mamy Damiana, który nie może się dogadać zarówno na linii Batman - Robin, jak i ojciec - syn.
Robin wyrusza na samowolną akcję aby dorwać psychopatę, który przerabia dzieci na mordercze lalki. Gdy zjawia się Batman, Dollmaker jest już martwy - ktoś wyrwał mu serce. Bruce w pierwszej chwili oskarża o to syna, Damian zaprzecza, ale również odmawia jakichkolwiek informacji na temat mordercy.
Jedyną poszlaką jest leżące przy zamordowanym sowie pióro. Bruce przypomina sobie miejską legendę na temat pewnego Trybunału...
Fabuła ma więc dwa punkty zaczepienia i o ile konflikt ojca z synem jest nieźle przedstawiony, tak wątek Trybunału wypada blado (mam nadzieję, że różni się od tego przedstawionego w komiksach).
Jest kilka sympatycznych walk, w których widać, że Batman nie jest już pierwszej młodości i można go zranić (ale otrząsa się szybko, a potem nie widać aby coś sobie z tego robił), finał też nie rozczarowuje (chociaż Nietoperek wydaje się mieć niewyczerpany zasób gadżetów), chociaż czasami rażą niespójności które łatwo można by wyeliminować (np. pokazując, że obrażenia z dnia na dzień magicznie nie znikają). Jednak można przymknąć na to oko.
Podsumowując, daje się oglądać.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6270
Skąd: Piła
Wysłany: 2016-09-16, 21:43   

Batman The Killing Joke w tej wersji to, jeśli wierzyć internetom (bo oryginału nie czytałem) dwie historie: ostatnia misja Barbary jako Batgirl i historia właściwa z Jokerem. Jest to coś co boli tru fanów ale szczerze, gdybym nie sprawdził, to ciężko było by się domyśleć. Ponieważ pasuje. Rozbudowuje postać Barbary, dodaje jej wymiaru niezbędnego do przejścia do opowieści z Jokerem. Ale również występuje jedna scena, przy której miałem WTF - i wygląda na to, że nie ja jeden, bo została szeroko w internecie komentowana.
Druga część opowiada jedną z wersji origin story Jokera. Zapewne w komiksie wygląda to lepiej, ale w animacji - cóż, nic nadzwyczajnego. W sumie typowy efekt uzyskania odpowiedzi - bez jasno opowiedzianego początku Joker może być każdym, możliwe wytłumaczenia jego działań, motywacji są nieograniczone. Tutaj pada konkretne - było tak a tak i puf, opada powłoka tajemnic i niedopowiedzeń, zostają pytania - jak robi to i to, skąd bierze tamto. Prawda jest taka, że jedna odpowiedź nie wystarcza na Jokera, nie obejmuje go w całości, a nawet gdyby dawała, to on nie byłby sobą - szalonym, niebezpiecznym, niemożliwym do kontrolowania.
Ale to tylko moje zdanie.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17149
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2016-09-16, 21:59   

A z dobry rok temu odkryliśmy z dzieckiem Maszę:



Mega. Dorosłemu też podejdzie ;)
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
dworkin 


Posty: 3544
Wysłany: 2016-09-24, 08:51   

Potwierdzam. Dorosly tez znajdzie w niej cos dla siebie. Corka ja uwielbia. Obok "Swinki Peppy" (bardzo czystej bajki, choc z angielskim puszczeniem oka) to jej no 1.

W tym roku "Masza" zostala wydana po polsku i bardziej mi tak podchodzi, choc rozumiem po rusku.
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7479
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2016-09-24, 12:28   

"Świnka Peppa" to seksistowski paszkwil --_-
_________________
There once was a lady named Jill
Who tried a dynamite stick for a thrill
They found her vagina
In North Carolina
And bits of her tits in Brazil
 
 
dworkin 


Posty: 3544
Wysłany: 2016-09-24, 15:08   

Na Tatusia Swinke, yep.
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6270
Skąd: Piła
Wysłany: 2016-09-25, 23:52   

Batman: Gotham Knight (2008) - 6 mini-opowieści o Batmanie. Różne narracje, mieszanka stylów, proste historie i rzut oka na przeszłość Bruce'a.
Zaskakująco przyjemne.

MrSpellu, dobre. :shock:
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
bio 
Człek pod dębem

Posty: 1129
Skąd: Znad stawu w parku
Wysłany: 2016-11-01, 22:39   

Jestem bezkrytycznym admiratorem serialu Baranek Shaun. Żałuję, że moje dzieci musiały wychowywać się na Smerfach.
_________________
Nie było Nieba ani Ziemi, ino jeden dumb stojał.
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6270
Skąd: Piła
Wysłany: 2017-03-14, 20:29   

Młodzik napisał/a:
Kubo and the two strings
Mam problem z tym filmem. Zdaje się, że twórcy mieli tyle pomysłów, tyle idei nawciskali do filmu, że po prostu zabrakło czasu, by wszystkie zdążyły wybrzmieć. Akcja gna na łeb na szyję, nawet w momentach, w których powinna się na chwilę zatrzymać, przez co cierpi dramaturgia. Poza tym twórcy nawciskali pełno deus ex machina (że nawet mnie to razi) i co najmniej dziwnych rozwiązań fabularnych. Pomimo tego oglądało się przyjemnie, a wizualnie film robi dokładnie takie wrażenie jak na trailerach.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Trojan 


Posty: 4567
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2017-12-07, 23:52   

M. zakupiła sobie Resident Evil: Vendetta. (Jest fanką serii/gier)
Natomiast w trailerach było coś ciekawego - czyli animowany Starship Troopers Traitor of Mars.
widział kto?
 
 
Trojan 


Posty: 4567
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2017-12-08, 10:22   

Resident Evil: Vendetta w sumie patrzyłem ćwierćokiem. Ale z oceny M. - jeżeli patrzeć na te film w oderwaniu od całej historii uniwersum to jest tylko średnio słaby.
Jeżeli natomiast umieścimy go w miejscu i czasie znanym z gier i poprzednich filmów animowanych i komiksów (?) to jest krwsko słaby - całkowicie olewa cały backgroud dotychczasowego RE. Jakby robił ten film ktoś kto coś tam słyszał ale w sumie nie do końca. No i mega absurdalny.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Qfant


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,21 sekundy. Zapytań do SQL: 12