Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Co teraz czytam? V2.0
Autor Wiadomość
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 6582
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2017-11-12, 17:49   

Dzięki, zastosuję się //orc . Bardzo odświeżające jest takie sięganie po dawniejszą literaturę.
_________________
I will bring myself sexual pleasure later, while thinking about this with great respect.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17450
Wysłany: 2017-11-12, 19:19   

"Dżentelmen w Moskwie" Amora Towlesa. Autor kupił mnie swoją pierwszą powieścią pt. "Dobre wychowanie" i dałem mu duży kredyt zaufania przy tej powieści. Akcja rozgrywa się bowiem w moskiewskim hotelu na przestrzeni ponad trzydziestu lat, od 1922 r. Jej bohaterem jest hrabia, który został skazany przez bolszewicki sąd na więzienie w tymże hotelu. Zabrzmiało to dla mnie dziwnie, bo przyzwyczajony jestem do tego, że jak bolszewicki sąd, to znaczy, że karą jest Sybir lub kula w łeb. Szczególnie dla hrabiów. Ale powieść jest bardzo interesująca, w pewien sposób pogodna. A autor prezentuje poziom erudycji, którego się po nim nie spodziewałem, mimo że "Dobre wychowanie" uznaję za powieść wyśmienitą i jedną z moich ulubionych.

"Hilda" Nicoli Griffith. Zacząłem czytać i pożałowałem, że będę musiał przestać, bo za chwilę muszę ruszyć z "Belgariadą" Eddingsa. Ale tym chętniej do niej wrócę. Tytułowa bohaterka to przyszła święta Hilda z Whitby. A powieść to historia jej życia. Jednak nie jest to hagiografia. Akcja osadzona jest na Wyspach Brytyjskich, w VII wieku. Bohaterkę poznajemy jako kilkuletnie dziecko z rodziny królewskiej, które wychowywane jest na kogoś w rodzaju jasnowidzącej (z grubsza) króla. Nie jest to fantasy. Wręcz przeciwnie. Powieść potrafi przytłoczyć tym, jak autorka szczegółowo przeniosła na jej karty rzeczywistość wczesnego średniowiecza. W recenzjach czytałem, że w zasadzie autorka przesadziła w tych szczegółach i wręcz zarzucano jej popisywanie się researchem kosztem fabuły. Nie mogę się na razie z tym zgodzić. Choć powieść przytłacza, a fabuła nie spieszy się. Ale tym bardziej mi się ona podoba. Wstępnie. :)
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6208
Skąd: Piła
Wysłany: 2017-11-14, 23:58   

Ben Aaronovitch Rzeki Londynu, Księżyc nad Soho.
Detektywistyczne urban fantasy, ot przyzwoite czytadło. Wyróżnia się trochę większym realizmem przy prowadzeniu śledztwa (które jest tylko elementem pracy oraz potrafi się ciągnąć) i to właściwie wszystko.
Samo w sobie nie jest złe (chociaż ma bardzo banalne rozwiązania fabularne wątków), jednak brak oryginalności, charakteru postaci i jakiegoś większego zaangażowania emocjonalnego, sprawia, że Peter Grant znajduje się daleko za plecami Dresdena czy Castora.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17450
Wysłany: 2017-11-15, 09:22   

Zacząłem "Belgariadę". O retuniu, jakie to grube. Prawie 1300 stron i to małym druczkiem. Dobrze, że czytam w ebooku. Ale będę szczęśliwy jeśli wyrobię się do świąt. Powieść do recenzji i już na starcie doszedłem do wniosku, że bez robienia notatek nie dam rady. Zaczyna się od legendy. Jak to legenda, szczególnie a la fantasy - sporo niedorzeczności, więc ok. Ale potem zaczyna się fabuła. Trzy rozdziały za mną i trudno się nie połapać, że jednak autor nie dystansuje się do niedorzeczności legendy i to wcale nie legenda tylko jakieś streszczenie tła konfliktu. Po co go odsłaniać przed czytelnikiem stopniowo. Lepiej kawa na ławę na pierwszych stronach. :) A czytelnikowi zostaje śledzenie tego, jak główny bohater to wszystko, co już czytelnik wie, odkryje. I przy tym, jak przystało na typowego owcojeba fantasy, odkryje swoje przeznaczenie. Na szczęście czuwa nad nim "Gandalf". :) Oj, pożałuję, pożałuję zgłoszenia się do tej recenzji. :)
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7106
Wysłany: 2017-11-15, 09:33   

Wziąłeś kupę a teraz się mizdrzysz.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Trojan 


Posty: 2801
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2017-11-15, 09:34   

nie czytałeś Belgariady za młodu ?
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16576
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2017-11-15, 09:54   

Romulus napisał/a:
Zacząłem "Belgariadę". O retuniu, jakie to grube. Prawie 1300 stron i to małym druczkiem. Dobrze, że czytam w ebooku. Ale będę szczęśliwy jeśli wyrobię się do świąt. Powieść do recenzji i już na starcie doszedłem do wniosku, że bez robienia notatek nie dam rady. Zaczyna się od legendy. Jak to legenda, szczególnie a la fantasy - sporo niedorzeczności, więc ok. Ale potem zaczyna się fabuła. Trzy rozdziały za mną i trudno się nie połapać, że jednak autor nie dystansuje się do niedorzeczności legendy i to wcale nie legenda tylko jakieś streszczenie tła konfliktu. Po co go odsłaniać przed czytelnikiem stopniowo. Lepiej kawa na ławę na pierwszych stronach. :) A czytelnikowi zostaje śledzenie tego, jak główny bohater to wszystko, co już czytelnik wie, odkryje. I przy tym, jak przystało na typowego owcojeba fantasy, odkryje swoje przeznaczenie. Na szczęście czuwa nad nim "Gandalf". :) Oj, pożałuję, pożałuję zgłoszenia się do tej recenzji. :)


Romku, książka ta może służyć za wzorzec w Sèvres. Jest to bowiem wzór sztampowego fantasy, z ogranymi archetypami i rozwiązaniami fabularnymi. Masz tu owcojebcę krulewicza, gandalfa mentora, złośnicę miłośnicę, złego niemilca (bo jest zły i już), w tle przewija się imperium wzorowane na rzymskim no i przed wyruszeniem w drogę należy zebrać drużynę. Po połowie pierwszego tomu będziesz trafnie przewidywał co się stanie za dwie strony. I tak przez pięć tomów. Idę o zakład, że już teraz potrafiłbyś napisać recenzję tej książki. I za bardzo byś nie naściemniał.
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Trojan 


Posty: 2801
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2017-11-15, 10:18   

eh, to tak jakby kupić teraz Poloneza i narzekać że nie ma klimy, psuje się, etc.
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 6582
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2017-11-15, 10:55   

Na mustanga '68 nikt nie narzeka że nie ma klimy, czaisz.
_________________
I will bring myself sexual pleasure later, while thinking about this with great respect.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7106
Wysłany: 2017-11-15, 11:55   

Belgariady nie, ale Elenium i sparhawka. 25 lat temu, czy jakoś tak. Wrażenia takie, że już nigdy po autora nie sięgnąłem.

Orku, ale Belgariada to polonez nie Mustang.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16576
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2017-11-15, 12:04   

No o to chodzi. Gdyby Belgariada była Mustangiem, to nikt by nawet się nie zająknął.
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7106
Wysłany: 2017-11-15, 12:05   

Nikt by się nie zająknął gdyby Romek nie pojękiwał.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Rashmika 


Posty: 339
Wysłany: 2017-11-15, 12:11   

U mnie Drwale Annie Proulx i jestem rozczarowana, zarówno książką jak i jej recenzjami. To nie jest żadna epicka saga tylko zbiór luźnych i suchych informacji o poszczególnych bohaterach. Autorka nader często idzie na łatwiznę i załatwia robotę stwierdzeniami "minęły lata". Do postaci w żaden sposób czytelnik nie jest się w stanie przywiązać, bo to jakby streszczenie rodowej historii bez specjalnej psychologizacji czy rzetelnego portretu bohaterów. Historia w tle zrobiła na mnie większe wrażenie, ale to nie wystarczyło, żeby ocenić książkę tak entuzjastycznie jak marketingowe lizusy na LC. Chciałam przeczytać, bo lubię powieści osadzone w tematyce kolonizacji, ale tutaj zabrakło całkowicie klimatu, choć nie czyta się tego w zupełnych męczarniach.
 
 
Trojan 


Posty: 2801
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2017-11-15, 12:21   

hmm,
Belgariada to lektura dla dzieciaków - przynajmniej taką była w '94. Wtedy dodatkowo nie za bardzo było fantasy na Polskim rynku - mieliśmy pierwsze uderzenie wydawców, kiedy czytało się wszystko co wyszło.
Wtedy - mając naście lat - podobało się (Belgariada), ba Elenium podobało się nawet bardzo. Diamentowy tron odświeżyłem całkiem nawet niedawno - no wiadomo, to już nie to samo:) , taka całkiem sprawna fantasy dla młodego czytelnika.

Eddings to Polonez, a Zelazny to Mustang'68 - znaj proporcje.


Spellu: nie od razu Mustanga zbudowano.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7106
Wysłany: 2017-11-15, 12:36   

Ale, że Zelazny w ogóle czy, że Amber?
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Trojan 


Posty: 2801
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2017-11-15, 12:47   

nie, no Zelazny popłenił też dużo szajsu lepszego sortu.
Zelazny to Amber, Stwory ś i c, Pan ś + kilka innych
 
 
Asuryan 
Król Bogów


Posty: 3129
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-11-15, 19:49   

Eddingsa te 20 lat temu podobało się mi Elenium. Tamuli w sumie też, ale już trochę mniej. Ale Belgeriady nawet ja, zagorzały fan fantasy, nie dałem rady przeczytać.
_________________
"Sometimes known as the Phoenix King, Asuryan was the king and the most powerful deity of the pantheon of Eldar gods. He was believed to be the psychic might of the whole universe."
 
 
Trojan 


Posty: 2801
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2017-11-15, 20:05   

Asuryan napisał/a:
Eddingsa te 20 lat temu podobało się mi Elenium. Tamuli w sumie też, ale już trochę mniej. Ale Belgeriady nawet ja, zagorzały fan fantasy, nie dałem rady przeczytać.


Mietki byłeś.
przeczytałem Belgariade ( mam nawet całą ) i Malloreon (bez ostatniego tomu).
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17450
Wysłany: 2017-11-16, 07:27   

Asuryan napisał/a:
Eddingsa te 20 lat temu podobało się mi Elenium. Tamuli w sumie też, ale już trochę mniej. Ale Belgeriady nawet ja, zagorzały fan fantasy, nie dałem rady przeczytać.

Elenium chyba i ja wciągnąłem (to z tym Conanopodobnym Sparhawkiem?).
A "Belgariadę" odmierzam sobie codziennie, po 5%. Godzina czasu, mniej więcej.

Na osłodę "Dżentelmen w Moskwie" - dziś zapewne skończę. Urocza, pozytywna powieść. Znakomity relaks.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Trojan 


Posty: 2801
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2017-11-16, 08:55   

Romulus napisał/a:

Elenium chyba i ja wciągnąłem (to z tym Conanopodobnym Sparhawkiem?).


tja...

Asuryan napisał/a:
Eddingsa te 20 lat temu podobało się mi Elenium. Tamuli w sumie też, ale już trochę mniej. Ale Belgeriady nawet ja, zagorzały fan fantasy, nie dałem rady przeczytać.


no widzisz - ja po przeczytaniu Elenium i B&M ni e byłem w stanie wciągnąć Tamuli. Chyba tylko 1 tom - Kopuły ognia ?
 
 
Asuryan 
Król Bogów


Posty: 3129
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-11-16, 15:14   

Trojan napisał/a:
no widzisz - ja po przeczytaniu Elenium i B&M ni e byłem w stanie wciągnąć Tamuli. Chyba tylko 1 tom - Kopuły ognia ?

Dokładnie tak, ale w sumie się nie dziwię. W Tamuli munchkinizm głównego bohatera już był do potęgi entej, ale podobali się mi przedstawiciele pozostałych zakonów. Belgeriady nie zmogłem, widocznie byłem już na nią za stary (jakby nie było te 20 lat temu to miałem już 23 lata).
_________________
"Sometimes known as the Phoenix King, Asuryan was the king and the most powerful deity of the pantheon of Eldar gods. He was believed to be the psychic might of the whole universe."
 
 
ASX76 
twój ulubiony


Posty: 11705
Skąd: -inąd
Wysłany: 2017-11-18, 13:59   

Czy zauważyliście, że Albatros (we wrześniu, lub listopadzie Roku Pańskiego 2017) wydał "Słup ognia" K. Folletta, a więc trzecią część cyklu Filary Ziemi? ;)
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 4400
Wysłany: 2017-11-18, 14:06   

Owszem.
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7106
Wysłany: 2017-11-18, 16:01   

Owszem

Już są w koszyku
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
ASX76 
twój ulubiony


Posty: 11705
Skąd: -inąd
Wysłany: 2017-11-18, 17:29   

Niedawno, będąc w Auchanie, przechodziłem obok regału z książkami i nagle zauważyłem "Słup ognia"... ;)
Nie sądziłem, że Follett jeszcze wróci do Filarów Ziemi, a tu proszę jaki siur...prajz :-o
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17450
Wysłany: 2017-11-18, 19:15   

Ale czy to taki dobry... "cykl", aby się nim podniecać? Pamiętam, że czytałem pierwszą część i była mocno męcząca. Serial takoż.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
ASX76 
twój ulubiony


Posty: 11705
Skąd: -inąd
Wysłany: 2017-11-18, 20:31   

Tam zaraz od razu podniecać... Dobra proza rozrywkowa :-)
Serial przeciętny, ale to nie wina książek...
 
 
Trojan 


Posty: 2801
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2017-11-18, 21:11   

To o tym jak budują katedrę (Canten? )
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7106
Wysłany: 2017-11-19, 00:47   

Serialu nie zmogłem. Nie pomógł mu nawet Al "cocksucker" Swearenger. Książka zajebista. Nie dziwne Romku, że ci się nie podobała.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 4400
Wysłany: 2017-11-20, 17:57   

Dyktator Mariusza Zielke. Jest średnio. Owszem, są bardzo dobre fragmenty charakteryzujące postać, szczególnie te, w których uwidacznia się sprzeczność między tym, co bohater o swoich motywach mówi, i - jak o tym mówi (wyciągnięcie wniosków pozostawiono czytelnikowi, i bardzo dobrze, +1 do oceny). Skojarzenie z "Fletem z mandragory" pcha się samo, ale efekt końcowy znacząco słabszy. Moim zdaniem z dwóch powodów.
Po pierwsze - autor, niestety, postanowił objaśnić tzw. okoliczności towarzyszące (wstęp, przedmowa, posłowie i takie tam), najwyraźniej zapominając, że książka powinna obronić się sama, a takie kawałki znacznie lepiej zagrają w wywiadach. Tym bardziej, że są czytelnicy [dzień dobry :) ], którzy przed lekturą skrzętnie unikają zapoznawania się z wywiadami, opiniami, recenzjami, a nawet notkami z czwartej strony okładki, i bardzo nie lubią podstępnego ujawniania nawet najmniejszego detalu. -1 do oceny.
I po drugie: zakończenie misię bardzo niekoniecznie, dużo chętniej widziałabym coś o wymowie bardziej uniwersalnej - scenę ze złotym tronem odbieram jako smrodek dydaktyczny, przesadzony (jak to zwykle ze smrodkiem dydaktycznym bywa) i w związku z tym całkowicie pozbawioną waloru przestrogi. Znów -1.
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Fantasta.pl


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant | Craiis ]

Strona wygenerowana w 0,59 sekundy. Zapytań do SQL: 14