Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
"Fantastyczne" czasopisma
Autor Wiadomość
Fidel-F2 


Posty: 7104
Wysłany: 2017-08-22, 22:27   

Nowa Fantastyka 9 (408) 2016

Z innych głębin - Wojciech Zembaty
Interesujący świat ale jakoś nie do końca załapałem mechanikę tej rzeczywistości, nie za bardzo rozumiałem po co i dlaczego jedni robią to a inni tamto. Brak klarowności?, nadmierna skrótowość?, nie wiem. Ale w sumie czytało się nieźle.
6/10

Evol. - Grzegorz Piórkowski
Cyberprzestrzeń, sztuczna inteligencja, osobliwość chyba jakaś. Nie jestem w stanie przypomnieć sobie fabuły. Bełkot, raczej nudny. Było tego już dotąd pełno, i zwykle lepiej.
2/10

Wiedźma i Filozof - Olga Niziołek
Jest jakiś pomysł, odrobinę rozmazana rzeczywistość, ale brak mi tu jakiejś genezy i celu. Średniak acz przyzwoicie napisany.
5/10

Na swój obraz - Paweł Figura
Bardzo składna rzecz, świat z punktu widzenia sztucznej inteligencji zmuszonej do bytowania w opresyjnym systemie wykazującym silne podobieństwo do systemów niewolniczych z naszej historii. I coś z tego wynika. Ładne
7/10

Theodore "Ted" Canoe, Our Image, Our Likeness (Obraz i podobieństwo), projekt niezrealizowany - Adam Podlewski
Oryginalne podejście w kwestii pojawienia się cybernetycznej osobliwości, gdzieś pomiędzy AI a bezrozumnymi siłami natury. Interesujące.
7/10

Granica - Katarzyna Szelenbaum
Prościutkie i banalne, pomysł tani, wykonanie standardowe.
3/10

Amicae Aeternum - Ellen Klages
Zupełnie inne spojrzenie na koncepcję długoletnich wypraw kosmicznych. Króciutkie, doskonale skonstruowane, niosące bardzo silny przekaz. Świetne.
8/10

I po trupach ją poznacie - Brooke Bolander
Akcja, krew, wulgaryzmy, walka, gangsterka, podstępy i taka nuda, że ledwie dotrwałem do końca. Końca z finałem tak drętwym, że aż mnie zatkało. Napisane z niestrawnym przesytem środków stylistycznych, zwłaszcza prymitywnych porównań. Zmarnowany czas i papier.
2/10

Ześlizg - Lauren Beukes
Wizja rozwoju społeczeństwa w kontekście rosnącej władzy koncernów i korporacji. Wizja odpychająca. Ku przestrodze.
7/10

Z pierwszej części publicystycznej Wielgosz i wywiad ze Strossem, reszta zsyp. Dalej felietony tym razem przyzwoite, Orbitowski z wyróżnieniem.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7104
Wysłany: 2017-10-04, 18:56   

Postanowiłem z wolna czytać Fantastykę od początku, od pierwszego numeru.

Fantastyka 1 (1) 1982

Opowiadania:

Wieczorna modlitwa - Lester del Rey
O tym jak człowiek pogrywa z bogiem. Nic nie poradzę, że mnie nie porywają takie dumania, zazwyczaj proste i płytkie. Formalnie autor zastosował prostą zagrywkę, nie precyzując początkowo o kogo chodzi. Napisane przyzwoicie. Średniak z plusem. 6/10

Czek in blanco na bank pamięci - John Varley
To opowiadanie pokazuje, że posthumanizm miał się dobrze gdy Dukaj ze Zbierzchowskim uczyli się raczkować. Bardzo dobrze skonstruowana rzecz, z wieloma problemami do rozważenia. Biorąc pod uwagę czas powstania, wyjątkowa. 8/10

Zabawa w strzelanego - Andrzej Drzewiński
Czytałem dawno temu w Spotkaniu w przestworzach, zrobiło bardzo duże wrażenie. Dziś mniejsze ale to wciąż nadzwyczaj zgrabny szort. 8/10

Co większe muchy - Jerzy Lipka
Kolejna pozycja znana mi ze Spotkania w przestworzach. Czytana po raz pierwszy w latach osiemdziesiątych, wdrukowała mi się w mózg do tego stopnia, że dziś wciąż pamiętałem treść bez większych strat. Ekstrakt absurdu, dzieło niemal abstrakcyjne z nurtu dystopii socjologicznej. Arcydzieło kiedyś i dziś. 10/10

Teksty z wkładki:

Pieśń dla Lyanny - George R. R. Martin
Postanowiłem sobie, że będę czytał te stare numery bez odpuszczania, ale do przeczytanie tego tekstu nie byłem w stanie się zmusić. George R. R. Męczybuła zazwyczaj posługuje się piórem w sposób który mnie dręczy. Komentowana pozycja jest ceniona przez ogół czytającego fantastykę społeczeństwa ale to nie pierwszy raz gdy nie zgadzam się z powszechną oceną. Naturalnie nie twierdzę, że to katastrofa literacka, a że średniak bez szczególnej urody. 5/10

Żuk w mrowisku - Borys Strugacki, Arkadij Strugacki
Bracia potrafili pisać rzeczy świetne, jak chociażby Piknik na skraju drogi ale również gnioty niemożebne, tu przykładem będzie Ślimak na zboczu. Tym razem mamy rzecz gdzieś pośrodku. Ciekawy pomysł został zmarnowany przez kiepskie wykonanie i nie najszczęśliwszą koncepcję konstrukcyjną. Większą część powieści zajmują rozmemłane dumania, modelowo drętwe, sztuczne dialogi, gdzie kukły wygłaszają przemówienia (choćby i jednozdaniowe, to zawsze są przemówienia z mównicy), a przerysowane postaci reagują z teatralną emfazą. Clou powieści ujawnione w jej końcowej części troszkę osładza tę amatorszczyznę ale nie na tyle by warto było rzecz polecać.

Dodatkowo pozycja zestarzała się pod względem socjologicznym. Koncepcja rzeczywistości dość zrozumiała w czasach zamordystycznego ZSRR dziś zmusza by kołek do zawieszania niewiary zamienić na stalowy hak zatopiony mocno w żelbecie.

Troszkę na wyrost daję ocenę 5/10

Publicystyka:

Część rzeczy, z dzisiejszej perspektywy, oczywiście straciła na aktualności ale ówcześnie była zupełnie przyzwoita. Zaskakuje, że już wtedy spostrzegano wiele trendów i zjawisk, które dziś przeżywają apogeum i dzisiejszemu zjadaczowi popkultury wydaje się, że to jego odkrycie i wynalazek. Należy zdjąć kapelusz przed intelektem ekipy tworzącej wtedy pismo.

Można dostrzec religijne niemal uwielbienie i szacunek w stosunku do S. Lema.

Recenzje:

W przeciwieństwie do współcześnie zamieszczanych recenzji w NF (które charakteryzują się zazwyczaj skrajnym uproszczeniem, szablonowością i trywialnym ujęciem problemów) w pierwszym numerze Fantastyki mamy styl mocno przeintelektualizowany pełen trawiastej 'profesjonalnej' maniery, ale jednocześnie autorzy próbują zbadać zawarte w utworach problemy.

Komiks:

Eksponat AX
Rzecz oparta na opowiadaniu Tadeusza Markowskiego - Ludzie jak... złodzieje zamieszczonym w zbiorze Tak bardzo chciał być człowiekiem. Komiks, opowiadanie jaki cały zbiór, wszystkie po równo, niebywale nędzne. Komiks nie jest w żaden sposób opisany. Nie ma danych rysownika, twórcy fabuły ani faktu, że to na podstawie wspomnianego wcześniej opowiadania.

Dzisiejsza, często krytykowana choroba - skłonność do literówek i błędów językowych rozmaitej proweniencji - ma długą tradycję. W pierwszym numerze znalazłem błąd ortograficzny. Niemniej, na korzyć przemawia fakt, że wtedy nie było edytorów poprawiających tekst i skład odbywał się w warunkach wymagających znacznie większego nakładu pracy.

Całość 8/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7104
Wysłany: 2017-10-19, 11:57   

Fantastyka - Wydanie Specjalne 4 (53) 2016

Opowieść cyberszwankowa - Piotr Jedliński
Kolejne, modne tematycznie opowiadanie o nadchodzących zmianach cywilizacyjnych - dehumanizacji, cybernetyzacji, utracie prywatności, itp. Raczej wtórne, fabularnie niezbyt zachwycające, napisane dość topornie, odrobinę infantylnie. Na plus pewne wątpliwości, brak jednoznacznej konkluzji.
6/10

Rzeczy, które gasną - Jacek Wróbel
Ani życie, ani czasy mistrza Haxerlina specjalnie mnie nie tykają. Autor nie potrafi mnie za bardzo zainteresować czy rozbawić swoimi pomysłami. Co nie znaczy, że to jest złe opowiadanie. To porządny średniak, zwłaszcza, że da się zauważyć poprawę warsztatu w stosunku do tego co reprezentował autor jakiś czas temu.
6/10

Trzecia helisa - Tomasz Suwalski
I znów o zmianach cywilizacyjnych ale tym razem znacznie lepiej. Tematem są zmiany w branży farmaceutycznej. Intersujący pomysł, świetnie przeprowadzony fabularnie, z pełnowymiarowymi bohaterami. Warsztat autora bez zarzutu. Czytałem z dużą przyjemnością. Momentami nawet się autentycznie wzruszyłem.
8/10

Dezorientacja lwów - Ted Kosmatka
O tym co można wydobyć jeśli zbierze się odpowiednią ilość, odpowiednich danych i znajdzie się odpowiedni wzór. Rzecz przeciwstawna koncepcyjnie do czytanego ostatnio przeze mnie Śledztwa Lema. Napisana elegancko, świetnie się czyta.
8/10

Poślubiłam potwora z kosmosu - Dale Bailey
Taki trochę E.T. 2.0 ale w rzeczywistości to fantastyka dość pretekstowa sam zaś tekst jest o tym jak sobie zmarnować życie będąc amerykańską nastolatką i jak to potem przeżywać mieszkając w przyczepie kempingowej. Napisane zupełnie nieźle, jednakowoż to tekst do Pani domu albo innego Twojego stylu nie zaś do Fantastyki.
5/10

Żony widm - Jana Dubinianskaja
Klimatycznie mieści się gdzieś w przestrzeni Pikniku na skraju drogi Strugackich. Początkowo wygląda to dość ładnie ale z czasem odrobinę się rozjeżdża, odczuwamy pewien brak sensowności, pojawiają się dziury logiczne, by zakończyć się kompletnie po głupiemu. Od strony warsztatu pisarskiego zupełnie w porządku.
6/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7104
Wysłany: 2017-11-03, 12:13   

Nowa Fantastyka 409 (10/2016)

Opowiadania:

Inkaust - Marcin Staszak
Redaktor w stopce pisze o opowiadaniu: Malownicze. I ma rację, ale to malowniczość podobna do dzieła które stworzyła krowa paciając płótno pędzlem przymocowanym do ogona. Przy okazji oganiania się od much. Ale po kolei. Przede wszystkim autor niespecjalnie potrafi posługiwać się językiem polskim. Używa zwrotów frazeologicznych których nie rozumie - mieć posłuch u kogoś, wić się jak piskorz - używa ich niezgodnie ze znaczeniem. Nie rozumie również odrobinę trudniejszych słów, np. nie wie co znaczy słowo "sromotnie". Leży również ortografia. Dziewczynki mają "przekute uszy", coś w bliskim położeniu to "nie daleko". Podobnie jest ze składnią i gramatyką.
Na tej bazie mamy fabułę, której logikę w pewnym momencie przestałem śledzić, nijak się to nie zapina. Cała intryga wydumana, spiski w spiskach zupełnie bez sensu. Mało co ma jakiekolwiek związki przyczynowo-skutkowe. W tym wszystkim szamoczą się postacie niespójne, niewiarygodne. Autor ma ewidentne problemy z klarownym wyrażaniem co mu się tam w głowie roi.
Wyraźnie widać, że ani autor nie zadbał o własny tekst, ani redakcja pisma nawet nie tknęła tego palcem korekty i redakcji. Bo jeśli ktoś pracował nad tym tekstem, to powinien natychmiast wylecieć z roboty. Zwyczajnie okrada pracodawcę.
Jedynym plusem w tym wszystkim, to jakieś tam mikropomysły (np. Konie parowe), które miałyby szansę, gdyby potraktować je z dystansem i ironią, w jakiś groteskowy sposób. Coś jak lemowskie koncepty z Bajek robotów. Niestety autor traktuje te swoje pomysły całkiem poważnie, co niestety, paradoksalnie, czyni je śmiesznymi.
Na koniec pewna zabawna rzecz. Mogę się mylić i wyłazi ze mnie megaloman ale dużo wskazuje na to, że mogę mieć rację. Wydaje się, że autor, złożył w tekście hołd mojej osobie. A konkretniej internetowemu Fidelowi-F2. Znalazłem tam fragment tekstu, zupełnie poboczny, nijak nie związany z fabułą gdzie portretowany jest pewien staruszek (sam autor jest młodszy ode mnie piętnaście lat więc by się zgadzało), Dorgan Fidelewicz (Nagroda Fidela?). Postać ta przedstawiona jest w barwach tak czarnych, jest to indywiduum tak podłe i odrażające (kłamca, zakazana twarz, pies na usługach, masa gówna, plus bardziej opisowe określenia), że mam głębokie przekonanie, iż to musi być o mnie. Gdzieś, kiedyś musiałem autorowi, na jakimś internetowym forum, nadepnąć na kilka odcisków naraz, o co jak wiadomo nietrudno. Na razie czuję się wyróżniony. Autorze, jeśli gdzieś tam istniejesz w wirtualnym świecie, odezwij się.
2/10

Depcząc milenia - Wiktor Ruszkiewicz
Schemat odrobinę przypomina Atlas Chmur Mitchella, akcja kolejnych minirozdziałów oddzielona jest odległymi interwałami a jednocześnie bohaterów łączy odległa nić pokrewieństwa. A o czym to? Z grubsza o sensie istnienia i pochodnych czyli pytania odwieczne, ciągle bez odpowiedzi. Bardzo ładnie napisane.
7/10

Głód kamieni - N. K. Jemisin
Ciekawie obmyślany świat ale fabuła mało zajmująca, odrobinę pokraczna. Nuda w zasadzie. Nie pomaga marne tłumaczenie, ornamentyka/poetyka tekstu na poziomie wierszy częstochowskich.
5/10

Kamienne modły - Kate Marshall
Najkrótsze opowiadanie w zestawie. Nie doczytałem. Zbiór losowych wyrazów poustawianych w przypadkowej kolejności. Z rzadka jakieś zdanie ma odrobinę sensu.
0/10

Międzystanowa piosenka miłosna (Mordercza ballada nr 8) - Caitlin Rebekah Kiernan
Opowiadanie bezfantastyczne. Krótka historia o zabijaniu. Impresja o bardzo silnym oddziaływaniu emocjonalnym. Najmocniejsza i najlepsza rzecz w numerze.
8/10

Publicystyka:

Dobry tekst Magdaleny Świerczek z lemowskiego uniwersum, przyzwoite teksty o Westworld i grach 4X. Oczywiście musi być też być jakiś szajs o superbohaterach. Z felietonów naprawdę w porządku jest tylko Orbitowski i nie najgorszy Kosik, reszta słabo.

Recenzje:

Tradycyjnie od przeciętnych do chały.

Numer bardzo nierówny, trudno całościowo ocenić ale niech będzie
6/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7104
Wysłany: 2017-11-09, 07:23   

Nowa Fantastyka 410 (11/2016)

Opowiadania:

Finalna fantazja - Piotr Mirski
Początkowo zaczyna się ładnie, pisane zgrabnym językiem, zapowiada może nie najoryginalniejszy świat ale ciekawą historię. Niestety od pewnego momentu zaczyna się nieudolna psychoanaliza, elementy przestają mieć sensowny związek by zakończyć się jakimś głupawym wyjaśnieniem. Dodatkowo irytują całe tabuny nawiązań popkulturowych ale bez jakiejkolwiek finezji, gry, ot wyliczanka jeden do jednego. Trafiają się ortografy. Szkoda.
3/10

Cisza - Michał Stonawski
Polska mocarstwowa zdobywa kosmos ale wraży Ruski cwaniakuje. Niby horror, niezbyt udany. Fabuła podporządkowana straszeniu, jednak nie straszy, sama z siebie nie reprezentuje specjalnych walorów. Konstrukcja rzeczywistości z myślą ale niedopracowana. Zakończenie przekombinowane, próbujące na siłę wprowadzać jakiś element nieoznaczoności. Nieudanie. Językowo poprawnie.
4/10

Selfie 2048 - Marcin Jamiołkowski
Ekstrapolacja trendów cywilizacyjnych, zwłaszcza wpływu mediów społecznościowych. Rzeczywistość standardowo przerysowana. Napisane zupełnie w porządku, poza ortografami. Fabuła pretekstowa, bez znaczenia, sednem opowiadania jest kreacja rzeczywistości. Gdyby ten tekst powstał kilkanaście lat temu, gdy np. Dawid Juraszek pisał swoje Obywatelstwo w standardzie, to byłoby coś. Dziś to po prostu przyzwoicie napisany wtórniak jakich wiele.
6/10

Projekt Empatia - Dominica Phetteplace
Mogę tu napisać w zasadzie to samo co w przypadku poprzedniego opowiadania. Schemat ten sam. Kreacja rzeczywistości, brak fabuły, media społecznościowe, bla, bla bla. Tyle, że bez ortografów. Chyba, że nie zauważyłem. Przyzwoity przeciętniak.
6/10

Dom świętej Łucji dla dziewcząt od wilków - Karen Russell
O tym jak zresocjalizować wilkołaki. Interesujący pomysł, czyta się z lekkim uśmieszkiem. Językowo przyzwoicie, fabuła szczątkowa, jakieś tam, niezbyt wnikliwe, obserwacje społeczne.
6/10

Wszystko, co dotknie powietrza - An Owomoyela
Oldskulowe opowiadanie kosmiczne. Odległa planeta, habitat, obcy z którymi trzeba się dogadać, wyalienowany bohater z fobiami. Krótka opowieść z żartobliwym twistem na koniec. Wszystko na miejscu, bez fajerwerków ale rzetelnie.
7/10

Publicystyka:

Niestety Marvel a potem trochę horroru przyzwoicie, poza tym, że rednacz pisząc o obliczach zombie w popkulturze zauważa różne badziewia a omija tak rewelacyjne kino jakim jest Juan de los Muertos. Ale i tak nie jest źle. Haska i Stachowicz przybliżają barona Münchausena. Brakowało mi tu wspomnienia o naszym własnym bohaterze munchausenowskim czyli o Radziwille "panie kochanku".

No i jak zwykle Maciej Parowski. Czytam, że pisze o wpływie na Lema i jego twórczość rzeczywistości okupacji niemieckiej i zagłady Żydów. Fakty do tej pory nieznane wypływają dzięki staraniom badaczy. Myślę sobie, O! nareszcie pisze z sensem ale gdzie tam. Po początkowych akapitach na temat i rzeczywiście wartych lektury, tradycyjnie uderza w nacjonalistyczne i katolskie tony godnych tępego karka z bejsbolem. Standardowo zamyka oczy na rzeczywistość oferując narrację wybierającą "rodzynki" na poparcie tezy. Rzygać się chce.

Felietony bez ekstremów, jak zwykle najprzyjemniej czytało się Orbitowskiego.

Recenzje:

W widełkach średniej długookresowej. Nieustannie zadziwia mnie dobór tytułów. Po co w miesięczniku z ambicjami, recenzje pozycji, które nawet bez czytania można określić konfekcyjna sieczką? Niepojęte. Na plus zaskoczyła mnie recenzja hrorrorowatej planszówki. Fajnie.

Numer raczej słabujący, spokojnie można sobie darować. Niczego wyjątkowego nie stracimy.
5/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7104
Wysłany: 2017-12-07, 14:03   

Fantastyka 2 (2) 1982

Fundacja - Isaac Asimov
Dobry pomysł, postacie i intryga trochę teatralne ale tak się wtedy pisało. Warsztat przyzwoity. Czytało się dość przyjemnie.
7/10

Uczeń domokrążcy - Joan Dennison Vinge, Vernor Vinge
Rzecz podobna do poprzedniej. Koncepcja zarysowana na tysiąclecia, wielkie plany wąskich elit kosztem maluczkich. Fabuła przygodowa, lekko kulejąca, postaci w porządku, warsztat również. Do przeczytania.
7/10

Zakład zamknięty - Andrzej Ziemiański
Chyba najlepsze opowiadanie w dorobku autora. Ascetyczny anturaż, silny przekaz. Odrobinę kuleje strona literacka ale tu to specjalnie nie przeszkadza. Alegoryczne przedstawienie co z człowieka i społeczeństwa robi religia czyli samookłamywanie się wspomagane przez innych.
9,5/10 (połówkę zabrałem za owe braki techniczne)

Styk - Czesław Białczyński
Coś o kontakcie z obcymi, ale podane w sosie jakim afektowanym, chaotyczne, stylistycznie kanciaste, w efekcie nużące. Można przeczytać ale nie bardzo jest po co.
4/10

Teksty z wkładki:

Pieśń dla Lyanny - George R. R. Martin
Postanowiłem sobie, że będę czytał te stare numery bez odpuszczania, ale do przeczytanie tego tekstu nie byłem w stanie się zmusić. George R. R. Męczybuła zazwyczaj posługuje się piórem w sposób który mnie dręczy. Komentowana pozycja jest ceniona przez ogół czytającego fantastykę społeczeństwa ale to nie pierwszy raz gdy nie zgadzam się z powszechną oceną. Naturalnie nie twierdzę, że to katastrofa literacka, a że średniak bez szczególnej urody.
5/10

Żuk w mrowisku - Borys Strugacki, Arkadij Strugacki
Bracia potrafili pisać rzeczy świetne, jak chociażby Piknik na skraju drogi ale również gnioty niemożebne, tu przykładem będzie Ślimak na zboczu. Tym razem mamy rzecz gdzieś pośrodku. Ciekawy pomysł został zmarnowany przez kiepskie wykonanie i nie najszczęśliwszą koncepcję konstrukcyjną. Większą część powieści zajmują rozmemłane dumania, modelowo drętwe, sztuczne dialogi, gdzie kukły wygłaszają przemówienia (choćby i jednozdaniowe, to zawsze są przemówienia z mównicy), a przerysowane postaci reagują z teatralną emfazą. Clou powieści ujawnione w jej końcowej części troszkę osładza tę amatorszczyznę ale nie na tyle by warto było rzecz polecać.

Dodatkowo pozycja zestarzała się pod względem socjologicznym. Koncepcja rzeczywistości dość zrozumiała w czasach zamordystycznego ZSRR dziś zmusza by kołek do zawieszania niewiary zamienić na stalowy hak zatopiony mocno w żelbecie.

Troszkę na wyrost daję ocenę 5/10

Publicystyka:

Redakcja brała udział w VII Euroconie '82 i pokłosiem, oprócz relacji z pobytu i prezentacji wydawnictwa Wilhelm Hayne Verlag, jest kilka wywiadów dotyczących środowiska literackiego i wydawniczego na świecie. Rozmawiano z Pierre Barbetem, Wolfgangiem Jeschke i Johnem Brunnerem. Ciekawostka, dziś w kilku miejscach interesująca archeologicznie.

Prócz tego w dziale Nauka i SF ekologia, rozwój społeczeństw w kontekście relacji ze środowiskiem, poszukiwania obcych w kosmosie i kilka nowinek techniczno-naukowych, z których przynajmniej część wydaje się wyssanym z palca humbugiem.

Recenzje:

Styl mocno przeintelektualizowany, pełen trawiastej 'profesjonalnej' maniery, ale jednocześnie autorzy próbują zbadać zawarte w utworach problemy. Wydaje się, że recenzenci chwilami próbują odnaleźć w omawianych utworach rzeczy których tam nie ma.

Całość uzupełnia Słownik autorów i pożółkłe kartki oraz komiks.

Komiks:

Licencja
Funki Koval zdobywa licencję kosmicznego detektywa. Narysowane ładnie, fabularnie miernota zarówno na poziomie koncepcyjnym jak i narracyjnym.
Graficznie 8/10
Fabularnie 3/10

Czytałem fragmentami przez dłuższy czas i już nie pamiętam czy to był ortograf czy wyraźny błąd gramatyczny ale był. Niestety :)

Całość 7/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
  
 
 
Trojan 


Posty: 2795
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2017-12-07, 14:10   

hmmm


wyceniasz Kovala fabularnie na 3/10 za całość czy za ten konkretny odcinek ?
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7104
Wysłany: 2017-12-07, 15:28   

Jasne, że za całość.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 5243
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2017-12-08, 09:15   

Dałeś 7 Fundacji //panda
7 :shock:
_________________
Sens nie jest aprioryczną strukturą obecności, lecz ruchem rozplenienia, efektem gry różnicy i powtórzenia //utrivv

Ł napisał/a:

wydrukowałem sobie ten wpis, złożyłem kartkę 8 razy i włożyłem do kieszeni mokrej koszuli. Wyschła od razu. I kota który leżał obok niej też zmumifikowało.


Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
  
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7104
Wysłany: 2017-12-08, 09:38   

za dużo?
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6206
Skąd: Piła
Wysłany: 2017-12-08, 10:15   

Niom.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Trojan 


Posty: 2795
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2017-12-08, 10:23   

bez jaj. 7 jest w sam raz. nie za dużo nie za mało.
 
 
toto 
Saunt/Madman


Posty: 6620
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2017-12-08, 19:50   

Kupiłem ostatni numer NF. Z publicystyki tylko Orbitowski czytalny. Opowiadań nie ruszałem, zmieniłem kontekst na książkę. Pewnie niedługo wrócę do Kosmatki i tyle. Smutny powrót po latach.
_________________
All you have to do is tilt your head to the left, close your eyes, and let your mind soar like an eeeeeagle

Wszystko chuj
O ja wam mówię wszystko chuj
Może czasem trochę mniejszy
Ale potem jeszcze większy
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Żuławski


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant | Craiis ]

Strona wygenerowana w 0,27 sekundy. Zapytań do SQL: 13