Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Total War
Autor Wiadomość
Trojan 


Posty: 2795
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2017-08-21, 12:12   

??
ale że co ?
zarzut do magi przetacza się i na forum TotalowoWarhammerowym.

Mocne postacie/charaktery akurat mnie nie dziwą - w WFB też było podobnie.
Co do opisu bitwy o Essen - no cóż.... grałem ją trzy razy, bo na oko wydawało się że można ją wygrać... ale czempion mnie wyprowadził z błędu - 130 zabitych ? tego się nie przeskoczy. (może miał dobre rzuty ?:) )

a - i jeszcze jedno.
Łucznicy/kusznicy/muszkieterzy - uważam że są ciut za słabi... ale tutaj się mogę zgodzić z tym że akurat te jednostki ciężko "wyważyć".
może elfi łucznicy będą wyraźnie lepsi ?

Asu - czy WoodElfy mają Waywacherów ? Wardancerów ? Driady ?... W WFB drewniaki były trochę lepsze od HighE.
 
 
Asuryan 
Król Bogów


Posty: 3128
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-08-21, 13:54   

Mają to wszystko (zamiast tancerzy, tancerki), drzewce również. Jednak za drzewce i driady płacą dodatkowo bursztynem (frakcja drzewców zaś dodatkowo bursztynem opłaca werbunek waywatcherów i wardancerek).

A co do czarów ofensywnych - na pewno atakowałeś odpowiednie cele i wzmocnioną wersją zaklęcia (2 razy LPM na wyborze czaru, a nie 1 LPM - i dopiero LPM na celu)? Mag Śmierci (no niestety Imperium akurat tej domeny nie ma) głupią wzmocnioną pijawką jest w stanie sam zdjąć wrogiego czempiona... a nawet lorda.
_________________
"Sometimes known as the Phoenix King, Asuryan was the king and the most powerful deity of the pantheon of Eldar gods. He was believed to be the psychic might of the whole universe."
 
 
Trojan 


Posty: 2795
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2017-08-23, 10:01   

wczoraj ok 22:00 zacząłem starcie z drugą inwazją Chaosu.
3 potężne armie (3x20) z wypasionymi Czempionami (lvl 2x20+) wyłoniły się zza gór z ziem Kislevu.
jako że dopiero co walczyłem tam z Beastmenami (cały czas krążą tam ze dwie armie),
to stacjonuje tam Karol Franciszek ze swoją armią (20) wraz z oddziałami pomocniczymi pod dowództwem Maciarewicza - razem jakieś 30 regimentów (w tym 3 działa i z 7 kuszników i z 12 ciężkiej kawalerii) + kilku herosów.
Druga duża armia Baltazara Gąbki dopiero co pogoniła Wikingów i miała jeszcze z 3 tury marszu

Jako że armia Chaosu powoli ciągnęła na Imperium przez spalone ziemie Ostermarku to miałem sporo czasu na dywersje (ze dwie tury swobodnego działania) - co przyniosło nadspodziewanie dobre rezultaty - czyli zabiłem dwóch Czempionów (tych 20+) i jeden bardzo udany sabotaż na jednostkach (udało się jedną z armii osłabić na jakieś 80% stanu początkowego).
Cały czas 3 armie szły szykiem ubezpieczonym - co w pewnym momencie postanowiłem wykorzystać - lepiej uderzyć raz a dobrze, gdy cały Chaos jest w kupie i nie może się w pełni rozwinąć (no cóż - ograniczenia systemu ;) )

zaatakowałem wszystkim co mam tą osłabioną armię - dzięki czemu pozostałe dwie szły w posiłkach i w kawałkach.

co tu gadać o bitwie - działo się...
mimo kilku błędów własnych - np. niepotrzebnie wysłałem KF na plecy głównej armii żeby załatwił "jedno" działo, co mu zajęło strasznie dużo czasu (na tyle dużo że nie wykończył obsługi do końca, bo musiałem go ściągnąć do wykończenia Czempiona Chaosu (7 lvl) który mocno dawał mi się we znaki), mogłem lepiej ustawić artylerię (działo, moździerz i organki) i trochę dałem ciała (brak uwagi) na lewym skrzydle gdzie coś poszło nie tak i moja kawaleria raczej przegrywała.

Posiłki Chaosu szły z lewej flanki górnej (2 armia Ch) i lewej dolnej (3 armia Ch)
moje posiłki szły od południa - w miarę szybko je ustawiłem do blokady LD - coby nie zaszli mnie od tylca.

Bitwa szła mniej więcej po myśli - mimo tego że lewe skrzydło lekko się cofało - to środek trzymał się dobrze, a prawe skrzydło odnosiło sukcesy - udane oskrzydlenie i przewaga - co pozwoliło w momencie podania tyłów (przez Chaos) na wsparcie środka (i uzyskanie tam przewagi) a na lewym skrzydło rzuciłem wszystkich bohaterów coby nie pękło nim środek/prawe przyjdzie z pomocą - tym bardziej że już zaczeły docierać posiłki z armii LG - w postaci np. giganta czy trolli.

udało się - gdyby się nie udało to bym przecież tego nie pisał,
lewe skrzydło utrzymało się - środek przełamał, i już na podstawowej linii bitwy wygrywałem,
w starciu z armią LD też zacząłem wygrywać - i tu był drugi moment przełomowy - czyli gdy moja armia się nieco "rozłazi" w pogoniach i jest rozciągnięta praktycznie na całej szerokości pola bitwy - a ze wschodu właśnie przychodzą świeże posiłki w postaci 8 dział (LG) czy też 3 gigantów i 2 trolli (LD)
szczęśliwie niedaleko przybywających dział grasowały dwie roty jazdy - dzięki czemu mogłem szybko wejść w zwarcie
resztę armii udało się zebrać i ruszyć na pomoc do walki z LD.

skończyłem o 1:30 - z czego bitwa ta mi zajęła spokojnie 2-2,5 godziny = 15 minut realnego czasu bitwy ;)

dzisiaj dorżnę rozbitą watahę Chaosu


----
nie ma co ukrywać że gdyby był inny rozkład kolejności posiłków, albo gdyby całe armie się wykładały "na raz"
albo gdyby chociaż dwie armie Chaosu były wystawione od razu - czyli czołowa i którą z lewego skrzydła to bym raczej nie miał szans ("zwykły" żołnierz z armii Chaosu-Chaosu jest lepszy od żołnierza ludziowego w statsach) a trzecia dochodziła w "kawałkach"
albo gdyby giganty, trolle i rydwany były od razu wystawione...

wykorzystałem słabość Matrixa ;)
 
 
Trojan 


Posty: 2795
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2017-09-09, 17:08   

Siły Chaosu w sumie pokonane, czasami jakieś niedobitki Vargow, Norski czy też innych wikingów przypaletaja się... ale w sumie problema nima.
Jest niby sygnał o tym że Orki na południu w siłę urosły, ale sprawdziłem i Krasnoludy z poludniowcami leją ich równo.
Zajęłem parę miast sojusznika Bretonii ale od wampirów. I teraz pytanie -czy grać dalej? Czy już się znudziło? Bo mogę dorznac jeszcze jedną watahe, ale tak na prawdę ni ma czego szukać.
Chyba że pójdę w konflikt z kranaslami, które mają szmat ziemi już, i przejmują kolejne krasnoludzkie klany.
Druga siła w piaskownicy.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7099
Wysłany: 2017-09-09, 18:30   

Daj im fory a potem się wygrzeb.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Asuryan 
Król Bogów


Posty: 3128
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-09-09, 22:14   

Trojan napisał/a:
I teraz pytanie -czy grać dalej? Czy już się znudziło? Bo mogę dorznac jeszcze jedną watahe, ale tak na prawdę ni ma czego szukać.

Sprawdź czego Ci brakuje w warunkach zwycięstwa, wypełnij to kończąc kampanię i zacznij grę nową frakcją.
_________________
"Sometimes known as the Phoenix King, Asuryan was the king and the most powerful deity of the pantheon of Eldar gods. He was believed to be the psychic might of the whole universe."
 
 
Trojan 


Posty: 2795
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2017-09-26, 09:40   

trochę psztykam Bretonią... ale prościzna...
 
 
Asuryan 
Król Bogów


Posty: 3128
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-09-28, 11:30   

Od dzisiaj odbijam Tyrionem Ulthuan z łap kultów i jednocześnie kombinuję jak pokojowo zjednoczyć pozostałe księstwa (oficjalnie w imieniu korony). Później pewno będę dumał czy zrobić ekspedycję badawczą do Lustrii, czy raczej karną do Naggaroth.
_________________
"Sometimes known as the Phoenix King, Asuryan was the king and the most powerful deity of the pantheon of Eldar gods. He was believed to be the psychic might of the whole universe."
 
 
Trojan 


Posty: 2795
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2017-09-28, 12:26   

jak z HighMagic ?
bo powiem szczerze, że kolorowa jest na tyle słaba że wolą mieć regiment niż czarodzieja ;)

jak łucznicy ? lepsi od "ludzkich" ?
a DragonPirinsi ?itd ?
jest smok ?:)
Shadow W ? Alith Anar ?

no i czy są rydwany ??:)
 
 
Asuryan 
Król Bogów


Posty: 3128
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-09-29, 00:22   

Shadow W nie ma, ze znanych lordów na razie tylko bliźniacy. Do Dragonprinców i smoków brak kasy i odpowiedniej wielkości miasta xD Magia nawet, nawet, z łuczników najlepsza straż morska (bo to jednocześnie włócznicy). Rydwanów są dwa rodzaje, ale jakoś wolę kupować orle szpony.
_________________
"Sometimes known as the Phoenix King, Asuryan was the king and the most powerful deity of the pantheon of Eldar gods. He was believed to be the psychic might of the whole universe."
 
 
Trojan 


Posty: 2795
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2017-10-02, 12:43   

a ja gram tą Bretonią i się nudzę - niby mam ustawione na poziom wysoki ale wszystko idzie jak z płatka - 56 tura a ja mam już kawał Bretonni ( bez Lyone i Bordo) i wytargałem kawał imperialnego sukna (Tabec, Sirland, Marienburg ,Av, itd)
nuda, chyba odpuszę i pogram jakimiś orkami albo wampiurami.
 
 
Asuryan 
Król Bogów


Posty: 3128
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-10-02, 14:05   

Wampirami też nuda, przynajmniej do pełnej inwazji Chaosu, Zielonooskórzy też są banalni jeśli szybko rozwalisz krasnoludów, a dopiero później zajmiesz się południem i zachodem.
_________________
"Sometimes known as the Phoenix King, Asuryan was the king and the most powerful deity of the pantheon of Eldar gods. He was believed to be the psychic might of the whole universe."
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant | Craiis ]

Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 12