Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Brandon Sanderson
Autor Wiadomość
Jachu 
princeps senatus


Posty: 2485
Skąd: Dom-na-Drzewie
Wysłany: 2015-02-02, 10:27   Re: Brandon Sanderson

AlbertPa napisał/a:
Sanderson zresztš musi być dobrym pisarzem, skoro pozwolono mu dokończyć "Koło Czasu" Roberta Jordana.
A może po prostu był jedynym który się zgodził i poziom jego dotychczasowego pisarstwa nie miał znaczenia? --_- Pomyślałeś o tym?
_________________
Jestem ginekologiem tapicerem, obijam tapczany i zakładam spirale z materiału powierzonego: paski, blaszki, stara szpulka, wentyl, karton po obuwiu... wejście od podwórza //mysli

Życie to dziwka, czytasz za mało, a potem umierasz [Stary Ork]
 
 
Yria 
Lawful Evil


Posty: 36
Skąd: Katowice
Wysłany: 2015-02-12, 14:54   

Oj nie, Shallan jest moją faworytką, nie ważta się zabierać ani literki dotyczącej jej ;D
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6132
Skąd: Piła
Wysłany: 2016-08-07, 01:44   

Sanderson swoim Z mgły zrodzonym potwierdził u mnie swoją pozycję pierwszorzędnego pisarza drugorzędnego.
Fabularnie nie jest to rzecz oryginalne - mamy potężnego i złego władcę, zniewolonych poddanych, zdegenerowaną arystokrację, przerażających inkwizytorów oraz grupę sprytnych i szlachetnych kombinatorów, którzy postanawiają przygotować rewolucję. Jednakże autor zgrabnie zszywa poszczególne elementy we wciągającą historię, trzymając czytelnika ciągle w niepewności zarówno tym co zaraz się wydarzy, ale również (dzięki przemyślanej konstrukcji) co tysiąc lat temu się stało z Bohaterem Wieków i o co chodzi ze Studniami Wstąpienia. Nawet gdy rozwój wydarzeń wydaje się przewidywalny, to brak nam podstaw o funkcjonowaniu świata, w efekcie jesteśmy jak dzieci we mgle (co jest akurat trafne z klimatem książki) - wiemy, że się poruszamy, wiemy gdzie chcemy dojść, ale co znajdziemy u celu jest niewiadomą. To największa zaleta powieści i jej główny atut. Dalej już jednak nie jest tak kolorowo.
Bohaterowie są sympatyczni. Jeszcze raz. Wszystkie pozytywne postacie są przede wszystkim sympatyczne; mają po jednej, dwóch cechach własnych (główne są bardziej kompleksowe) dzięki czemu różnią się od siebie i po usunięciu imion z dialogów można by bezbłędnie rozpoznać kto co powiedział, ale nade wszystko to gromada sympatycznych postaci. W pewnym momencie zaczyna widać, że są tu jako drugi plan, mają odegrać swoją rolę w historii.
Konwencja, ze względu na przyjętą koncepcję świata - jest dosyć komiksowa. Niektóre osoby, dzięki spożyciu konkretnych metali zyskują przypisane im moce: mogą przyciągać albo odpychać metale, wpływać na emocje, zyskać większą siłę fizyczną i tym podobne. Starcia, szczegółowo opisujące jaka moc wobec czego została użyta, wyglądają mniej więcej tak samo (dużo skakania i obrzucania się monetami) i po jakimś czasie tracą na dramatyzmie. Na szczęście autor pamięta, że świat jest duży i różnorodny, więc zabawa metalami nie jest jedyną możliwością.
Z wpadek do odnotowania: są dwie (a przynajmniej na tyle zwróciłem uwagę) dziury fabularne, chociaż niezbyt istotne, kilka potknięć korekty i przerażająca ilość powtórzeń. Ale nie wiem, czy bardziej wynika to z niestaranności tłumacza, czy też samego tekstu. Więc kamieniem rzucał nie będę.
Podsumowując, druga liga fantasy. Nie jest to nic złego, czyta się to z przyjemnością, tylko, że... nic za tym nie stoi. Wciągająca historia, sympatycznie napisana. I to wszystko.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Fidel-F2 


Posty: 6931
Wysłany: 2016-08-07, 06:57   

Tixon napisał/a:
To największa zaleta powieści i jej główny atut. Dalej już jednak nie jest tak kolorowo.
Jak dla mnie, ewidentna wada. Tym akapitem przesunąłeś tę książkę w mojej kolejce o kilkaset pozycji w tył
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Plejbek 


Posty: 705
Skąd: Black Lodge
Wysłany: 2016-08-07, 09:19   

To może być wadą ale nie musi. Jeśli taka fabularna układanka niedopowiedzeń i szturchańców dla czytelnika na końcu okazuje się rozwalona jeszcze bardziej niż na początku (czytam teraz Biegunów Tokarczuk i według mnie ta powieść-niepowieść przerosła chyba samą autorkę) a dodatkowo jej powiedzmy "barokowość" zamiast cieszyć, męczy (niestety taki Onikromos nie uniknął tej przypadłości) to jest to wada ewidentna. No ale taki Dukaj na ten przykład jeszcze nigdy mnie nie zawiódł.

Zresztą każdy ma swój własny bufor odporności na tego rodzaju fabuły. Ja mam chyba jeszcze szeroki - się jaram przecież Harrisonem :) - ale podejrzewam, że za jakiś czas mi się zmniejszy.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 6931
Wysłany: 2016-08-07, 09:34   

Jeżeli autor co chwila wrzuca coś z 'dupy' co nijak nie pasuje do reszty albo skręca kompletnie bez sensu i zasłania się moją nieznajomością świata to ja go zlewam bo to nieudolny bubek, który najprawdopodobniej nie ma nic do powiedzenia. Jak Swanwick albo Wolfe na ten przykład.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6132
Skąd: Piła
Wysłany: 2016-08-07, 10:57   

Fidel-F2 napisał/a:
Jak dla mnie, ewidentna wada. Tym akapitem przesunąłeś tę książkę w mojej kolejce o kilkaset pozycji w tył
Fidel-F2 napisał/a:
Jeżeli autor co chwila wrzuca coś z 'dupy' co nijak nie pasuje do reszty albo skręca kompletnie bez sensu i zasłania się moją nieznajomością świata to ja go zlewam bo to nieudolny bubek, który najprawdopodobniej nie ma nic do powiedzenia.

To nie tak. Fabuła tu i teraz to klasyczne łotrzykowskie zabawy - szpiegowanie, rozpuszczanie plotek, przygotowanie rewolucji, ot standard. Czego nie wiemy, to historia świata - co doprowadziło do obecnego miejsca, co się stanie, jeśli spróbujemy to zmienić. Nie widzimy całego obrazka.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Fidel-F2 


Posty: 6931
Wysłany: 2016-08-07, 11:20   

To źle zrozumiałem. Czyli jeśli chcę lekkiej, dość płytkiej, rozrywkowej przygodówki, polecasz?
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6132
Skąd: Piła
Wysłany: 2016-08-07, 12:09   

Jeśli nie masz uczulenia na komiksowe starcia, to jak najbardziej.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
iselor 


Posty: 300
Skąd: Łódź
Wysłany: 2016-08-10, 12:56   

Warto brać się za Drogę Królów i Słowa światłości czy odpuścić? Bo oceny na fantaście ma powyżej 5, ale to nie jest do końca wyznacznik.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 6931
Wysłany: 2016-08-10, 12:58   

Odpuścić
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
iselor 


Posty: 300
Skąd: Łódź
Wysłany: 2016-08-10, 15:07   

Dlaczego? Zbyt sztampowe?
 
 
Fidel-F2 


Posty: 6931
Wysłany: 2016-08-10, 17:46   

Nie wiem, nie czytałem
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Trojan 


Posty: 2540
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2016-08-10, 21:06   

ja odpadłem w 2/3 knigi. także spokojnie mogę niepolecić.
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6132
Skąd: Piła
Wysłany: 2016-08-10, 21:26   

iselor napisał/a:
Warto brać się za Drogę Królów i Słowa światłości czy odpuścić? Bo oceny na fantaście ma powyżej 5, ale to nie jest do końca wyznacznik.

Jeśli nie masz uczulenia na komiksowe starcia, to może być --_-
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Sabetha 
Baba Jaga


Posty: 4234
Wysłany: 2016-08-12, 18:43   

A właśnie, że czytać, mnie bawiło :P
_________________
"Wewnątrz każde­go sta­rego człowieka tkwi młody człowiek i dzi­wi się, co się stało".
T. Pratchett "Ruchome obrazki"
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6132
Skąd: Piła
Wysłany: 2016-09-02, 01:46   

Studnia wstąpienia okazały się klasycznym drugim tomem - większym, ale niekoniecznie lepszym.
Fabuła jest bardziej dziurawa niż poprzednio, przez co poniekąd czyta się bardziej siłą rozpędu poprzedniczki.
O ile we wcześniejszej książka łotrzykowskie podchody i rozwój bohaterów dosłownie przykuwał do lektury, w tej zabrakło tego czegoś, co nie pozwala się oderwać. Nadal przyjemnie się czyta, ale Sanderson nie ma narzędzi do wiarygodnego przedstawienia oblężonego miasta; komiksowym klimatem i zabawnymi intrygami osiąga jedynie wersję light tego, co inni autorzy (Cook, Abercrombie) przejmująco odmalowali.
Przymrożenie oka sprawdza się natomiast podczas rozwoju bohaterów - podążają w standardowym dla fantasy kierunku, ale robią to z humorem i wdziękiem. Tak, że podróż z nimi nie jest monotonna.
Również dialogi nie zawodzą, napisane ze swadą, oddające (nawet powierzchowny) charakter bohaterów.
Miałem do kontynuacji oczekiwania - że przynajmniej utrzyma poziom. Niestety, droga była pod górkę i dostała zadyszki. Na szczęście teraz będzie z górki i czeka nas emocjonujący finisz. O ile oczywiście się gdzieś po drodze nie potknie.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Veti 

Posty: 2
Wysłany: 2016-11-16, 21:13   

Ja mogę z czystym sumieniem polecić Sandersona. Moim zdaniem autor potrafi wykreować światy (w każdym cyklu magia działa na innej zasadzie) i postaci. Szczególnie byłam pod dużym wrażeniem "Duszy Cesarza". Książka ma niecałe 100 stron, a jest bardziej interesująca od nie jednej znacznie dłuższej. Historia jest pełna, spójna i kompletna. W trakcie czytania dokładnie poznajemy świat i magię, bohaterów, ich motywacje i charaktery.
_________________
http://hogwart-rpg.com/
 
 
Trojan 


Posty: 2540
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2017-04-12, 11:45   

jaka jest najlepsza książka Sandersona ?
 
 
ASX76 
twój ulubiony


Posty: 11543
Skąd: -inąd
Wysłany: 2017-04-12, 19:08   

Jeszcze jej nie napisał :-P
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6132
Skąd: Piła
Wysłany: 2017-04-12, 23:12   

Trojan, Sanderson pisze cyklami. Dlatego ciężko oceniać tak w oderwaniu.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Trojan 


Posty: 2540
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2017-04-13, 00:56   

Heh, a najlepszy cykl?
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6132
Skąd: Piła
Wysłany: 2017-04-13, 00:58   

Przeczytałem za mało aby udzielić jednoznacznej odpowiedzi.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Trojan 


Posty: 2540
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2017-04-13, 00:59   

Ok. Czyli jednak łajno.
 
 
ASX76 
twój ulubiony


Posty: 11543
Skąd: -inąd
Wysłany: 2017-04-13, 01:16   

Trojan napisał/a:
jaka jest najlepsza książka Sandersona ?


Daj Pan se spokój z cyklami Sandersona, to "studnia bez dna" ;)

"Dusza cesarza" wydaje się jego najlepszym osiągnięciem, jak na razie.
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6132
Skąd: Piła
Wysłany: 2017-07-29, 02:06   

Do tej pory żartobliwe powtarzałem, że Brandon Sanderson jest świetnym pierwszorzędnym pisarzem drugorzędnym. Bohater wieków stanowi doskonałe tego potwierdzenie. Książka zarazem wciąga i wzbudza emocje jak również pozwala dostrzec niedoskonałości warsztatowe autora, nielogiczności, dziury fabularne czy po prostu banalność pewnych rozwiązań. Oczywiście, w pewnym momencie możemy też spróbować sięgnąć po pozostałe pozycje, przez co będzie można na wydarzenia w szerszym kontekście i uzyskać efekt wow - ale jako, że mowa jest o tej konkretnej pozycji, porzućmy ten kierunek rozważań.
Wracając więc do Bohatera... co z nim jest nie tak? Przede wszystkim, jest przegadany. Zgodnie z zasadą, że napięcie musi cały czas rosnąć, przed bohaterami piętrzą się coraz potężniejsze problemy, aż do absurdalnego poziomu - powstrzymać literalną zagładę świata. Tu zaczynają się problemy strukturalne - o ile w poprzednich częściach rozwój bohaterów (budowanie zaufania, nauka nowego stylu życia, odnajdywanie się w nowej roli) miał równoważny wpływ na akcję, tak w finale opowieści, w cieniu armagedonu, rozbicie akcji na kilka części z których dwie zwracają się ponownie w stronę rozważań bohaterów drugoplanowych (nawet istotnych ze względów fabularnych) jest spowolnieniem utwór, obniża jego dramatyzm. Oczywiście ma to sens, coś z tego wynika, ale zgrzyta w trakcie.
Druga rzecz, która zwraca na siebie uwagę, to to, jak dokładne planowanie historii obraca się przeciwko autorowi. Otóż historia trylogii jest pieczołowicie zaplanowana, z wszystkimi detalami, które ujawniają się w odpowiednim momencie. Ale właśnie aby osiągnąć ten efekt, wydarzenia muszą potoczyć się dokładnie tak, jak zostały zaplanowane - nie ma tu miejsca na niezależność, wszystko zostaje przycięte do odpowiedniego scenariusza. Bohaterowie nie mają autonomii, podążają ciągani jak na sznurku (co ma uzasadnienie w fabule), niestety tyczy się to również ich zdolności dedukcji - są w stanie wymyślić, rozwiązać dane zagadnienie na tyle, na ile im się to pozwoli, w skrajnych przypadkach porzucając temat "bo są w tej chwili ważniejsze sprawy". W efekcie tych kombinacji, autor zmuszony jest część informacji niejako powtarzać i bezpośrednio tłumaczyć czytelnikowi. Znowu - jest to jako tako zamaskowane efektem fabularnym, ale i tak taka konieczność składania wyjaśnień nie wynikających bezpośrednio z treści przemawia na niekorzyść pisarza.
Ostatnie zastrzeżenia tyczą się klisz i banalności pewnych rozwiązań. Zasadniczo Sanderson to autor który właśnie bazuje na schematach gatunku i potrafi przerobić ograne motywy po swojemu. Używał tego z sukcesem we wcześniejszych tomach, jednak tym razem sięgnął po banał tak oklepany, że punktowali to sami bohaterowie powieści. Zapewne - w kontekście całego uniwersum - ma to głębsze znaczenie, jednak gdy chodzi o finał tych trzech książek, można powiedzieć tylko meh.
Ostatecznie - po książko Sandersona warto sięgnąć, dobrze się to czyta, wciąga, prowokuje pytania o świecie (i im dalej - całym uniwersum), budzi emocje, ale też nie ma co budować nadmiernie wysokich oczekiwań i ulegać hypowi. Ot, fantastyka rozrywkowa, która miewa słabsze elementy, ale ogólnie nie ma się czego wstydzić.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

OGIEN I LÓD - Przystan mil/osników prozy George'a R. R. Martin'a


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant | Craiis ]

Strona wygenerowana w 0,16 sekundy. Zapytań do SQL: 13