Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Co gały widziały...
Autor Wiadomość
ASX76 
twój ulubiony


Posty: 11680
Skąd: -inąd
Wysłany: 2017-05-30, 23:01   

Nie stanął... w gardle? Oczywiście kotlet... ;)
 
 
bio 

Posty: 883
Wysłany: 2017-06-02, 21:30   

Synekdocha, Nowy Jork Kaufmana. Tego od Być jak.... Nie miałem pojęcia o istnieniu takiego filmu. Czasem dziękuję za niewiedzę, bo najbardziej cieszą prawdziwe niespodzianki. Świetny. No i P.S. Hoffman. Do ponownego obejrzenia.
_________________
Nie było Nieba ani Ziemi, ino jeden dumb stojał.
 
 
Trojan 


Posty: 2778
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2017-06-04, 13:15   

Wielki Mur. Podstarzaly Legolas ( w tej roli Mat Damon) broni ChRLD przed inwazją Lizardmenów. Za kierownicą Yimou Zhang (Hero, Dom latających...)
Wow.
Nie sądziłem że wciąż kręci się filmy w intelektualnej estetyce Wiedźmina. A jednak. Co więcej, jestem przekonany że historię opowiedzianą konsultowano ze scenarzysta wspomnianego Wiedźmina, a linie dialogowe są niczym spod jego ręki. Scenografia zawiodła, bliżej jej do poprzednich filmów reżysera, niż do "wiadomo czego".
Na ekranie otrzymujemy mieszankę wuxia z wiedzimem, wfb i skokiem wiary.
Ku.wa.
Po stokroć polecam.
  
 
 
Trojan 


Posty: 2778
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2017-06-07, 09:52   

Predatorzy - niecały. Adrien Brody pozazdrościł innym ról w filmach akcji.
Film mniej więcej jak komiks - czyli Predatorzy łapią inne rasy i zrzucają je na jakiejś planecie, po czym urządzają sobie polowanie. W komiksie (z tego co pamiętam) były jeszcze alieny - tutaj są tylko ludzie (wypasieni wymiatacze) i Adrien Brody.
No słabe toto. 4/10
 
 
Trojan 


Posty: 2778
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2017-06-08, 10:04   

leciało obok mnie, to i trochę się obaczyło
Dzień niepodległości 2 - żenujące. Serio uważam że Emmerich to jeden z większych szkodników dla kina sf. Ale chyba nawet w hameryce film nie odniósł sukcessu. Aha, od razu jest zapowiedź 3. D-Day.
A tak w ogóle to kilka wontków z MassEffecta ;)


ps. ale seria filmów ...
 
 
ASX76 
twój ulubiony


Posty: 11680
Skąd: -inąd
Wysłany: 2017-06-08, 19:28   

Trojan napisał/a:
Predatorzy - niecały.
No słabe toto. 4/10


Daj Pan spokój... Ocena zdecydowanie za wysoka. Ten szajs zasługuje na 0/10.
 
 
Trojan 


Posty: 2778
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2017-06-08, 19:40   

0 jest zarezerwowane tylko dla Wiedźmina.
Do tego mówiłem że nie widziałem całego, nie mogę dać 0 za coś czego nie patrzyłem.
 
 
ASX76 
twój ulubiony


Posty: 11680
Skąd: -inąd
Wysłany: 2017-06-08, 20:42   

Trojan napisał/a:
0 jest zarezerwowane tylko dla Wiedźmina.

Do tego mówiłem że nie widziałem całego, nie mogę dać 0 za coś czego nie patrzyłem.



1. "Wiedźmin" plasuje się na minusowej skali :-P

2. Im trwa dłużej, tym jest durniejszy, więc gdybyś Pan luknął do końca, zero byłoby w sam raz //spell
 
 
bio 

Posty: 883
Wysłany: 2017-06-08, 21:10   

Biorąc pod uwagę klasę pierwowzoru i filmową realizację, to jednak Czarnoksiężnik z Archipelagu bije i Wiedźmina. "Niemożliwe, ale śmieszne", jak rzekł A'Tomek na podsumowanie swej opowieści o karpiu piszczącym w rurze zlewozmywaka.
_________________
Nie było Nieba ani Ziemi, ino jeden dumb stojał.
 
 
bio 

Posty: 883
Wysłany: 2017-06-13, 21:12   

Fajny film dzisiaj widziałem. Fiński. Kochanie zadzwoniła z pytaniem, co robisz? Oglądam fiński film. Nie lubię wschodnich filmów. Kochanie, nie chiński, ale FIŃSKI! A to w porządku, oglądaj sobie. Droga na północ. Lubię takie rzeczy. Polskim odpowiednikiem jest Mój rower. Ten fiński chyba bogatszy w szczegóły. Nie rankinguję. Lubię.
_________________
Nie było Nieba ani Ziemi, ino jeden dumb stojał.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7092
Wysłany: 2017-06-13, 22:51   

Arrival Co najwyżej przeciętny film. Jedyne w sumie co się broni to pomysł Chianga no i może kilka obrazów. Aktorstwo takie tam, niemrawe, amatorskie niemal, schematyczne. Rzeczywistość przedstawiona jak w prymitywnych thrillerach sensacyjnych, procedury wojskowe czy medyczne śmiesznie głupkowate. Brak sensu , celu i logiki w działaniu kogokolwiek. Od strony rzemiosła to czysta amatorka. Seans zakończyłem z poczuciem rozczarowania. Całość najwyżej 6/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16568
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2017-06-14, 00:43   

Hojnyś. Może to nie był gniot na miarę Prometeusza, ale i tak strasznie słaby film.
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 5240
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2017-06-14, 05:55   

bio napisał/a:
Fajny film dzisiaj widziałem.

Momenty były? //parament_pikczers
_________________
Sens nie jest aprioryczną strukturą obecności, lecz ruchem rozplenienia, efektem gry różnicy i powtórzenia //utrivv

Ł napisał/a:

wydrukowałem sobie ten wpis, złożyłem kartkę 8 razy i włożyłem do kieszeni mokrej koszuli. Wyschła od razu. I kota który leżał obok niej też zmumifikowało.


Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
ASX76 
twój ulubiony


Posty: 11680
Skąd: -inąd
Wysłany: 2017-06-14, 10:15   

Fidel-F2 napisał/a:
Arrival Co najwyżej przeciętny film. (..) Całość najwyżej 6/10


A ostrzegałem przed tą kupą... --_- Ocena stanowczo zawyżona... //mysli
 
 
Trojan 


Posty: 2778
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2017-06-14, 10:23   

ASX76 napisał/a:
Fidel-F2 napisał/a:
Arrival Co najwyżej przeciętny film. (..) Całość najwyżej 6/10


A ostrzegałem przed tą kupą... --_- Ocena stanowczo zawyżona... //mysli


nawet nie wdam się w dyskurs
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7092
Wysłany: 2017-06-14, 11:19   

że kupa zupełna to się nie zgodzę ale amatorka i nieudolność walą w twarz z liścia
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
bio 

Posty: 883
Wysłany: 2017-06-14, 21:29   

Momenty były, a i owszem. Zabawne. A dzisiaj Mała miss. Nie ulegać pierwszemu wrażeniu co do tytułu. Czasem scenariusz potrzebuje dobrego castingu. Tutaj bezbłędny. No i Alan Arkin. Uwielbiam gościa od czasu pierwszego seansu Serce to samotny myśliwy. Kiedy to było? Film jakiś nieamerykański taki. Wart popatrzenia. Jestem usatysfakcjonowany. I uśmiany i nieco wzruszony. Dwa Oskary.
_________________
Nie było Nieba ani Ziemi, ino jeden dumb stojał.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7092
Wysłany: 2017-06-14, 23:47   

Wart zobaczenia
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17428
Wysłany: 2017-06-18, 08:06   

"Auta 3" - całkiem znośne. Z mądrym przesłaniem. Może zbyt mądrym dla dzieci.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
ASX76 
twój ulubiony


Posty: 11680
Skąd: -inąd
Wysłany: 2017-06-18, 13:01   

"Life" (2017) - dobry horror s-f z bardzo udanym/zaskakującym zakończeniem. Kilka głupotek by się znalazło, niemniej można przymknąć na to oko, tym bardziej, że w gatunku panuje posucha. Jak to zwykle bywa "zdumiewa" beztroska naukowców w kontakcie z obcą formą życia ;)

"A Cure for Wellness" (2016) - ach, jaka szkoda, że finał i zakończenie zostały koncertowo spierdolone, bo wcześniej był to bardzo dobry film, wciągający i trzymający w napięciu, a kilka scen było takich, że ho, ho... :-) Wyraźne analogie do "Shutter Island".
 
 
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 5240
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2017-06-19, 06:22   

Rango, uśmiałem się
Ciemny kryształ, pojawił się na netflixie to znowu obejrzałem, a co.
Maigret: Night at the Crossroads serial ma potencjał, dla mnie poziom Endeavour i Jaś Fasola rewelacyjny //amor
Tajemniczy blondyn w czarnym bucie widać mam fazę na wspominki. Jak zwykle prawie udusiłem się ze śmiechu przy scenie na światłach gdy z furgonetki dobiega głos spuszczania wody, ta scena poruszyła by głaz

BTW w Rango Fasola i w Maigret Fasola, przypadek?
_________________
Sens nie jest aprioryczną strukturą obecności, lecz ruchem rozplenienia, efektem gry różnicy i powtórzenia //utrivv

Ł napisał/a:

wydrukowałem sobie ten wpis, złożyłem kartkę 8 razy i włożyłem do kieszeni mokrej koszuli. Wyschła od razu. I kota który leżał obok niej też zmumifikowało.


Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 6573
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2017-06-19, 08:22   

Utrivv, obejrzyj sobie Rango po angielsku, polski dubbing trąci Kubotą.
_________________
I will bring myself sexual pleasure later, while thinking about this with great respect.
 
 
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 5240
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2017-06-19, 09:36   

Stary Ork napisał/a:
Utrivv, obejrzyj sobie Rango po angielsku, polski dubbing trąci Kubotą.
A obejrzę, to chyba najfajniejsza funkcjonalność netflixa.
_________________
Sens nie jest aprioryczną strukturą obecności, lecz ruchem rozplenienia, efektem gry różnicy i powtórzenia //utrivv

Ł napisał/a:

wydrukowałem sobie ten wpis, złożyłem kartkę 8 razy i włożyłem do kieszeni mokrej koszuli. Wyschła od razu. I kota który leżał obok niej też zmumifikowało.


Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17428
Wysłany: 2017-06-19, 17:26   

"Inferno" - oj, pośmiałem się wczoraj, momentami całkiem zdrowo. To chyba najgłupsza z adaptacji powieści Dana Browna. Głupota goni głupotę poganiana mocnymi kopami w tyłek przez większą głupotę.

Poza tym Florencja musiała wyłożyć kasę na film, bo niektóre sceny w niej kręcone nie miały najmniejszego logicznego sensu. Albo twórcy doszli do wniosku, że skoro kręcą we Florencji to pokażą kilka miejsc, które warto pokazać. Choć są bez sensu dla każdego mieszkańca, czy kogoś kto trochę to miasto poznał.

No i co to za tajne przejścia, kryjówki starożytne, w które można wdepnąć jak w kałużę po deszczu? Nawet trudno mi się było zrelaksować i przyjąć wszystko z dobrodziejstwem inwentarza. Bo tego "dobrodziejstwa" było jednak za dużo, aby przymknąć oko i dobrze się bawić.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17428
Wysłany: 2017-06-26, 05:41   

"Jack Reacher: Nigdy nie wracaj" - całkiem fajny film, w którym nie przeszkadza to, że od początku wiadomo, że skończy się dobrze. Nieźle skrojona fabuła, dobra realizacja. Idealny do odprężenia się na kanapie. Tom Cruise chyba kąpie się w krwi scjentologicznych dziewic i dzieci, bo nie widać po nim upływu wieku. Wygląda na faceta po 40. Kilka fajnych tekstów, walki wydały mi się realistyczne, szczególnie finałowe mordobicie, w którym bohaterowie nie zachowywali się jak nieczułe na bolesne upadki cyborgi. Obejrzałbym kolejną część (z tym że zastrzegam, iż nie przeczytałem żadnej książki o Reacherze).
https://www.youtube.com/watch?v=hqHUexokV18
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
bimali1 


Posty: 707
Wysłany: 2017-06-26, 08:02   

Romulus napisał/a:
nie przeczytałem żadnej książki o Reacherze).


A właściwie żałuj. Przeczytałem właśnie siódmą z cyklu i są całkiem fajne.
Raczej lepsze niż filmy z TC, choć i te są przyjemną sensacją.
_________________
no i jestem
widzisz jestem
nie miałem nadziei
ale jestem
 
 
goldsun 
Szeregowy


Posty: 156
Skąd: Bytom
Wysłany: 2017-06-26, 08:10   

Romulus napisał/a:
"Inferno" - oj, pośmiałem się wczoraj, momentami całkiem zdrowo. To chyba najgłupsza z adaptacji powieści Dana Browna. Głupota goni głupotę poganiana mocnymi kopami w tyłek przez większą głupotę.
...
No i co to za tajne przejścia, kryjówki starożytne, w które można wdepnąć jak w kałużę po deszczu? Nawet trudno mi się było zrelaksować i przyjąć wszystko z dobrodziejstwem inwentarza. Bo tego "dobrodziejstwa" było jednak za dużo, aby przymknąć oko i dobrze się bawić.

Dan Brown w kreowaniu głupot podwyższył poziom w książkach zdecydowanie, więc filmy na podstawie jego powieści nie mogą być gorsze.
Też zobaczyłem "Inferno". I też mnie zastanawiały niektóre rzeczy.
Z tymi tajnymi przejściami na czele, chociaż nie tylko, bo mocno mnie zastanawia przekombinowanie tego scenariusza (znaczy się tej zagadki, którą musiała rozwiązać "Rey", żeby odnaleźć to co miała odnaleźć) - przecież to jest tak nieodporne na głupie przypadki, że to bardziej do Pratchetta pasuje - "szansa jedna na milion udaje się w 99% przypadków" ... :-)
Ja akurat za plus uważam to, że w ekranizacjach Browna fajnie pokazują ciekawe miejsca, w których jeszcze nie byłem (i nie wiadomo czy/kiedy będę). :-)

Zobaczyłem też "Ghostbusterki" ...
Wróć, zacząłem oglądać, bo dzieci chciały zobaczyć, więc akurat leciało, ale po jakichś 10 minutach oglądałem już "po łebkach" ...
W sumie to:
- początkowa scena, zwłaszcza jak już tylko czekasz na odpowiednią muzyczkę - jest nawet OK
,ale potem już tylko gorzej:
- IMHO aktorki się kompletnie nie sprawdzają, nie pasują, nie grają, nie mają co grać, nie wyglądają ...
- scenariusz jest słabiutki w porywach do nie ma go wcale, niby jest jakąś tam kopią Ghostbustersów przez część filmu, ale taką napisaną na kolanie przez trzynastolatka (nie obrażając niektórych trzynastolatków). Kompletnie "nie wciąga".
- moje dzieci stwierdziły, że film ma fajniejsze efekty specjalne niż wcześniejsze części - z tym można się częściowo zgodzić zwłaszcza w ostatniej bijatyce momentami, chociaż na oko to wszystko CGI; więc nie ma startu do niektórych praktycznych efektów z pierwszych części
- zauważyłem występ Billa Muraya i Sigurney Weaver - trudno ich nie zauważyć, chociaż Sigurney tylko w scenie dodatkowej
- Dana Aykroyda rozpoznałem tylko dlatego, że wiedziałem kogo szukać, Erniego Hudsona poznałem trochę na zasadzie "to pewnie on", Annie Pots nie poznałem/znalazłem (i nie chciało mi się powtarzać filmu, żeby znaleźć)
- brakuje Ricka Moranisa zdecydowanie, a Ivana Reitmana dość mocno
- jakoś rolą bawi się momentami "Thor" - to jeden z tych małych plusików filmu
- żarty - do przewidzenia "żyg, głupie wkręcanie, robienie z Thora idiotę-blondyna"; niestety mało śmieszne
Więc spokojnie można nie tracić czasu (wiem, że to nic odkrywczego, ale zawsze lepiej jest móc to powiedzieć jak się samemu jednak zobaczyło).
_________________
Załączam różne wyrazy i pozdrawiam
Goldsun
 
 
Trojan 


Posty: 2778
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2017-06-26, 08:57   

Romulus napisał/a:
"Jack Reacher: Nigdy nie wracaj" - całkiem fajny film, [...]


kurde no, miałem wczoraj też oglądać, ale zapomniałem przy grze ...

ps. książki są takie same jak filmy, miło lekko i przyjemnie.
 
 
Trojan 


Posty: 2778
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2017-06-27, 21:30   

Król Artur - legenda miecza Guya Richiego. Mocno specyficzny. Elementy arturianskie przeniesione do standardowego świata fantasy. Dialogi jak z Porachunkow, świetna muzy, kamera jak to u Richiego. Jude Law w roli bad Guya. Zjawiskowa Astrid Bergès-Frisbey (syrena z Karaibów).7/10. Do Boormana nikt nie ma podejścia.
 
 
bio 

Posty: 883
Wysłany: 2017-06-27, 21:49   

Chroni go zaklęcie Merlina. Nikt się nie zbliży.
_________________
Nie było Nieba ani Ziemi, ino jeden dumb stojał.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant | Craiis ]

Strona wygenerowana w 0,52 sekundy. Zapytań do SQL: 14